Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

"The Wrestler"


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

The_Wrestler_poster.jpg

"The Wrestler"

Na wstępie kilka słów na temat filmu. Ta produkcja opowiada, o historii pewnego profesjonalnego zawodnika Randy`iego "Ram" Robinson`a. Jest on wielkim bohaterem i idolem dla wielu fanów. Latami zdobywał popularność, na która na pewno zasługuje. Niestety Randy miał zawał, tak więc jego kariera w ringu musi dobiec końca. Każda kolejna konfrontacja może zakończyć się kolejnym zawałem i jeszcze większymi powikłaniami. Randy słucha lekarza i w trosce o własne życie postanawia na dobre opuścić świat wrestlingu. W tym celu zostaje pracownikiem delikatesów i zaczyna się spotykać ze striptizerką, na nowo ułożyć życie, oraz stosunki z synem. Do biznesu jednak powraca jego największy rywal, z którym stworzył świetny pojedynek i rzuca mu wyzwanie.

Nie bacząc o własne zdrowie, Randy postanawia zaakceptować wyzwanie i ku uciesze tysięcy fanów, po raz ostatni wejść na ring, by stoczyć pojedynek.

thewrestlerio2.jpg

Film Aronofsky`iego zdobył najwyższą nagrodę na tegorocznym festiwalu w Wenecji - złotego Lwa. Produkcja ta na pewno zapowiada się bardzo ciekawie, ale od razu pragnę zaznaczyć, że nawiązuje ona bardziej do dramatu głównego bohatera, niż do samej walki. Może jak na razie wypowiedź jest dość chaotyczna, ale teraz może wstawię trailer, który nie dawno ukazał się w sieci :P

Dobra, może teraz zdołam coś napisać z sensem. Trailer ten raczej każdy widział. Raczej każdy czyta newsy na innych portalach. Jest dość głośno na temat tego filmu. Udało mi się odnaleźć kilka ciekawostek związanych z tym filmem. Po pierwsze, może warto coś wspomnieć o obsadzie tego filmu. Główną rolę odegrał Mickey Rourke ... dość dobry aktor :P Ale raczej sama jego osoba nas nie interesuje. W filmie wystąpiło kilku wrestlerów sceny niezależnej i kilku bardziej znanych. Dokładniej chodzi mi o tych panów: The Blue Meanie, Necro Butcher, Nick Berk, DJ Hyde, Whacks, Perry Saturn, Kid USA, Ron Killings, Romeo Roselli i John Zandig. Każdego z nich zobaczymy w filmie. Po za tym rolę odwiecznego rywala Rand`iego objął Ernest Clifford Miller, były wrestler a obecnie aktor. Na samym trailerze można również zobaczyć, że akcja filmu będzie rozgrywała się na arenie Ring of Honor, a także Combat Zone Wrestling. Daje to do myślenia .... Ciesze się z faktu, że film nie będzie nawiązywać, do totalnego bohaterstwa zapaśników (Ready to Rumble, Nacho Libre), a akcja nie będzie się kręcić w okół gigantów, a jednak to głos zabierze czołówka sceny niezależnej. Jeśli jeszcze chodzi o scenerie, to i będzie arena WXW :) taka mała ciekawostka. Po za tym czytałem, że jednym z powodów, dla których Aronofsky stworzył ten film, był fakt, iż on sam w młodości szalał za wrestlingiem. Interesował się wszystkim co było z nim związane. Film zdobył już ogromną popularność, ale raczej ze względu na problem, który, co nie da się ukryć, był bardzo trudny do zrealizowania dla reżysera. Tematyka tego filmu bez względu na to czy interesuje się wrestlingiem, czy nie, trafia do każdego. Aktorzy doskonale wcielili się odgrywane postacie, co jeszcze bardziej nas przekonuje do tego co chce nam przekazać reżyser. Jest to zdecydowanie największy hit Aronofsky`iego. "The Ram" był popularny, miał rzeszę fanów, dzieciaki z sąsiedztwa uważały go za bohatera. Później jednak musiał to wszystko opuścić, to co kochał rzucić i tego zaprzestać. Wrestling to była jedyna rzecz w jaka był dobry i z która sobie radził. Teraz musi to rzucić i zająć się czymś innym. Zdecydowanie ciekawe zagadnienie, które mam nadzieję zostało jeszcze lepiej przedstawione. Co tu dużo mówić ... tego nie może przegapić żaden fan. Teraz pozostaje tylko kwestia czekać, aż większa grupa widzów wysoko oceni film za granicą, a potem sama produkcja trafi do polskich kin. Tak więc ja czekam na te wiadomość, aż gdzieś sie pojawi news o tym że "the Wrestler" jednak zostanie pokazany w naszych kinach ( mówi się o marcu 2009 roku ... nie wcześniej), a potem tylko namówić LKeya i IIL`a na przyjazd do Zabrza i wspólne obejrzenie produkcji na ekranie kina ( a potem do baru LK :P ).

Dobra ... dość tych smętów, pewnie mówicie, że równie dobrze topic mógł być napisany w Hyde Parku, bądź mogłem napisać posta w temacie "rozmowy o filmach". Ja jednak stwierdziłem, że ten film to coś więcej niż tylko film w oczach fana wrestlingu. Film dotyka zagadnienia wrestlingu, a co za tym idzie, może on w jakiś sposób przekonać niektórych ludzi do wrestlingu. Z tego co mi wiadomo, na pewno nie będzie to film na wzór Ready to Rumble, gdzie wrestling jest na serio, a DDP żyje po spadnięciu na plecy z 12 metrów. Będzie pokazany backstage, przyjemna atmosfera wrestlerów przed walka, a potem odegranie ich roli na ringu. Czy cieszę się z tego faktu ... raczej tak, ale czy to na pewno dobrze zrobi "niewtajemniczonym". Na pewno nie mogą oni powiedzieć po tym filmie, że wszystko co robią w ringu wrestlerzy jest udawane i ustalane. Randy bowiem jak już napisałem ( a raczej jak wy widzieliście na trailerze :P )będzie się zmagał na ringu CZW, gdzie jak wiemy krwi jest dużo. Krwi dużo będzie i w filmie, co mam nadzieję, sprawi iż ci ludzie nabiorą nieco respektu do tego, co wrestlerzy robią w ringu. Chodzi o to, żeby ci ludzie, zamiast myśleć tylko o tym, że wrestling is fake, zaczęli się choćby domyślać, że nie wystarczy wsiąść, byle jakiej osoby z ulicy, powiedzieć jej że ma przegrać i kazać walczyć. To co prawda w większości enterteiment, ale tak czy siak wymaga wprawy i lat treningu. Dalsze kwestie i przemyślenia pozostawiam wam ...

Czy film ma szanse osiągnąć większy sukces i przekonać część widzów do wrestlingu?

Zapraszam do dyskusji

:)
wrestler2xh5.jpg
  • Odpowiedzi 17
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pablo modjo

    3

  • DonCarlos

    1

  • michalak547

    1

  • Anonymus

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Jedno jest całkowicie pewne - wybiorę się na ten film do pobliskiego multipleksu ;) Zarówno trailer jak i recenzje i opinie są bardzo obiecujące. Nagroda dla filmu Złoty Lew mówi sama za siebie. Z tego co wiem to premiera w Polsce jest oficjalnie zapowiedziana na 13 marca. Dystrybutorem będzie SPInka. Także nie ma co się obawiać. Gdyby nie to, że film ten został doceniony w Wenecji moglibyśmy tylko pomarzyć o jego wyemitowaniu w Polsce. Swoją drogą nie wiem dlaczego, ale Mickey Rourke w tym filmie kojarzy mi się z Shawnem Michaelsem :) Zapowiada się niezła zabawa :)

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zapowiada sie Ciekawa produkcja,to jest pewne ale czy to wypali ?Hmm...sam po sobie wiem że czasem dobry dramat jest lepszy od jakiejś Szklanej Pułapki 4.0 w której Bruce Willis Mając 55 lat gania super men i rozpierdziela prawie wszystkie autostrady w USA,ale nie o tym chciałem napisać.Jeśli ktoś jest fanem wrestlingu przedstawione rzeczy w tym filmie nie będą mu obce,ale według mnie ten film nie został zrobiony właśnie dla Fanów Wrs,tylko dla tych którzy tej dyscypliny nie znają.Ten film ma otworzyć ludzią oczy na świat ale i zamknąć tak naprawdę buzie ładnie mówiąc gościom którzy mówią : ,,To sport dla dzieci'' ,, Po ch&$ to oglądasz jeśli to jest ustawione,to głupota''.

Też trochę już czytałem o tym filmie i fabuła jest dla mnie ułożona wyśmienicie,dlaczego ? Bo jest pokazanie życie gościa który tak naprawdę jest /był na szczycie,ale w pewnym momencie mu sie wszystko pieprzy,Czyli idealny scenariusz żeby poruszyć potencjalnego widza!

Napewno czekam na ten film z utęsknieniem,szkoda że dopiero 13 Marca będzie dostępny,ale z drugiej strony powinniśmy sie cieszyć że wogóle będzie dostępny w PL

pezetvi7.png

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

13 marca? Taaa... Na pewno będę czekał :lol Amerykańska premiera w styczniu, a od czego mamy XTW? :)

Co do filmu - zapowiada się nieźle. Z tego co pamiętam to w Ready To Rumble również był ukazany backstage zawodników jednak tam emocje ze scenariusza przeniosły się do rzeczywistości(jeśli się mylę - poprawcie mnie, film widziałem wieki temu).

Co do scenariusza - czy mi się wydaje czy to jest prawie wierna kopia filmu "Rocky Balboa"? Stary mistrz powracający do ringu pomimo możliwości poważnego uszczerbku na zdrowiu czy też życiu, szukający sposobu na nowe życie, poznaje młodą dupę, godzi się z synem... Normalnie podobieństwo jak u Kaczyńskich... :roll:

Ale jako że 6 cześć Rockego bardzo mi się podobała to co do tego filmu jestem bardzo pozytywnie nastawiony :)

Czy to jakoś wpłynie na postrzeganie wrestlingu w Polsce? Szczerze wątpię... Nasze środowisko chodzi tylko na filmy pokroju "D jak Dekiel" czy "Piła 14", bez odpowiedniej promocji film zakończy swój żywot po bardzo krótkim czasie... Bo kto na to pójdzie? Wycieczki szkolne? Pójdą na to jedynie fani, a tych jest mało...


  • Posty:  118
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No no, czekam ze zniecierpliwieniem na ten film, fabuła wydaje się być faktycznie identyczna jak w Rockim, ale skoro Rocki mi się podobał a był o tematyce bokserskiej, to ten film jako że porusza temat wrestlingu powinien naprawdę mnie zainteresować. Szkoda tylko że tak mało wrestlerów :/ Ale ukazana arena ROH i CZW, będzie się działo :twisted:

Don Carlos, oglądałeś Ready To Rumble w angielskiej wersji? Bo ściągnąłem ale nigdzie napisów nie ma, a nie czuje się aż tak na siłach żeby oglądać ten film w języku angielskim...

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Znowu zmieniono datę polskiej premiery. Mówiło się o maju a teraz jest to 20 marzec. Czyli w sumie nie zostało nam dużo czekania. Sam na 1000% wybiorę się do kina. Ciekaw jestem czy film wpłynie na popularność wrestlingu w Polsce i co z tego wyniknie.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Ja bede mial juz za gora 3 godziny wersje niemiecka i napewno zaraz obejrze.

Zastanawiam sie czy mimo tego ze bede widzial nie pojde do kina. Zawsze lepszy efekt

Juz mam i zaraz zaczynam ogladanie!!!!!

MichelleMcCool01.gif

 

 


  • Posty:  374
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No, wczoraj byłem w kinie, byłem na filmie "The Wrestler" i zaraz wszystkim przekaże moją opinie na temat filmu :

Według mnie, film nie był jakimś hitem ( jak to zapowiadano ), nie było aż tak wielkich emocji, oczywiście ja nie spodziewałem się jakiegoś super-wyczesanego filmu, po którym nie przestane o nim opowiadać. Seans był w sam raz. Na filmie znajdowali się też o wiele starsi ludzie, mówię tu właściwie o staruszkach, jakieś 60 - 70 lat. Najbardziej zdziwiło mnie to, iż gdy był moment, kiedy to lekarze opatrywali "The Ram'a", po ekstremalnej walce, i wyciągali mu jakieś tam badziewia, ja musiałem się odwracać by na to nie patrzeć, a dziadkowie spokojnie oglądają dalej....Jak by nigdy nic. Później zdołali mnie zauważyć ( siedziałem za nimi ), i gdy odbywały się sceny erotyczne ( oczywiście w tych momentach nie potrzebowałem się odwracać ), co oni musieli sobie pomyśleć o mnie i mojej edukacji...

Bardzo fajnym uczuciem, było widzieć znanych tobie wrestlerów i różne moves'y. Nie mogłem wytrzymać, i tylko szeptałem do mamy : "To Ron Killings !", "O ! Patrz, to przecież Necro Butcher !", "Clothesline ! Clothesline ! " etc. Czułem wtedy takie miłe uczucie... :thumb: . Mogłem komuś w końcu przekazać moją wiedzą na temat wrestlingu, przez ten czas, byłem takim anty-ekspertem, wszystko fajnie, tylko szkoda że mama nic nie zapamiętała :P.

Dramat jak to dramat, był bardzo dramatyczny. Tutaj problemy z sercem, tutaj córka wygania ojca ze swojego domu, inna mówi że nie są dla siebie stworzeni. Nie zabrakło także śmiesznych scen, nie będą już ich wymieniał, każdy ma przecież inny gust....

Randy nawet miał własne Wii, i na dodatek zakupione Smackdown vs. Raw 2067 :lol , grafika przerastała wszystkie inne gry. Do tego ten panel ciosów, ci kibice, odgłosy, po prostu gra marzeń !

Pod koniec filmu,

Dop. Carlos - nie wszyscy film widzieli więc ukryję to w spoilerze by nie psuć wrażeń ;)

gdy znajdywał się już na ringu, z tą swoją wypowiedzią, jacy to kibice dobrzy, że oni wiedzą kiedy Randy ma zakończyć karierę etc. Wyobrażałem go sobie, jakby takiego Marins'a który podlizuje się publiczności po to, by jeszcze bardziej go lubiła.

Wg. najlepszy moment, w caluśkim filmie, to sama końcówka seansu. Gdy to Robson wbił na narożnik z bolącym sercem, i w połowie wykonania swojego finisher'a ( zwał się chyba Ram Jam ) film się urywa....To był najlepszy moment filmu.

Generalnie, ten film był bardzo przygnębiający. Okazuje się że jeżeli starzejesz się jako wrestler, zaczynasz występować w podłych miejscach za gównianą kasę i marzysz żeby wszystko było tak jak dawniej...To niestety, powrotu już nie ma, ciało odmawia posłuszeństwa, a twoją role zastępują młodsi i lepsi, a najgorsze jest to, że nie umiesz robić nic innego, prócz dobrego show, czyli po prostu walczyć na ringu.....

A, i jeszcze jedno. Trzeba ten film polecić patro-rajderowi, żeby przekonał się o tym, iż wrestling is fake !

 

website-profiled-pp.jpg

 

 

 

Hay gente que confunde la Lucha Libre con la Ucha Libre.

Steve Winters


  • Posty:  29
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

"The Wrestler" to może być ten przełomowy film w Polsce, który przyciągnie większą ilość fanów wrestlingu. Naprawe kiedy wchodze na fora ogólnotematyczne i widze temat wrestling oraz komentarze osób, którekompletnie nie wiedzą o czym pisząto mam ochote zrobić im BMW ;d (Bolesne Miętolenie Wora) WeeMan musiał by do każdego takiego podejść i go znokautować ;d To tak samo jak ja zacząłbym teraz gadać na temat tego co sie działo w "modzie na sukces" przez ostatnie 10 lat :/ Miejmy nadzieje, że ten film zmieni nastawienie ludzi do wrestlingu ;) Napewno nie będe go ściągać z neta tylko zapłace te 20 zł za bulet i pójde do kina ;d zobacze kogo wezme ;d kogoś kto po wysjciu z sali nie zacznie okładać ludzi krzesłem ;d


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetny film. Naprawdę. Dzisiaj wreszcie obejrzałem go i jestem pod wrażeniem. Świetna fabuła. Znakomite ujęcia. Ciekawą rzeczą jest to, iż Randy jest głównie pokazywany od tyłu. Mija wiele czasu na początku, zanim wreszcie widzimy jego twarz, którą w ogóle rzadko widzimy. Poza tym Aronofsky nie przesadził z muzyką. Właśnie między innymi to sprawiało, że ten dramat był wyjątkowy, różniący się od innych. Czułem się, jakbym był w środku akcji, jakbym chodził za Robinsonem i przeżywał dokładnie to, co on. (szczególnie w klubie nocnym :P ) Poza tym bardzo dobra rola Marisy Tomei. Ten film był też po części o tragedii Cassidy. Miała podobne przeżycia co The Ram. I oczywiście kunszt aktorski Mickey Rourke'a. Ten film można określić jako jego odrodzenie się. Po części była to też jego historia i nawet nie musiał grać, był po prostu sobą. Nie wyobrażam sobie innej osoby na jego miejscu, żadnego Hulka czy pieprzonego Cage'a. (Nicolasa, nie Christiana.)

Niewątpliwie na moją ocenę wpływa też to, iż nie wyobrażam sobie obecnie mojego życia bez wrestlingu. Dlatego też miło było zobaczyć te znajome twarze... Killings, Necro Butcher czy Nigel. To dzieło daje wielką szansę wrestlingowi na zaistnienie w Polsce, na większą popularność. Patrząc na komentarze na Filmwebie muszę przyznać, że było nawet dużo osób, które znały się na rzeczy. Może po obejrzeniu filmu wiele osób się tym zainteresuje, może dotychczas ignoranci zmienią zdanie na temat tego sportu, a może pozostaną ignorantami. No i jest też szansa na to, że parę osób zauważy, iż na scenie wrestlingowej nie jest tylko WWE, ale też takie promocje jak ROH czy CZW. Poza tym świetne było ukazanie tego, że w szatni wszyscy wrestlerzy to przyjaciele. Dowcipkują, rozmawiają, koksują razem... Za to w ringu są już zawziętymi wrogami. To było niesamowite.

Jak zawsze pozapominałem, co miałem napisać. No to może przejdę do końcówki filmu i to już ukryję tagiem 'spoiler':

Wspaniałe było to, iż nie był to typowy film z szczęśliwym zakończeniem. Na 'świeżo' tuż po oglądnięciu byłem zły, iż nie wiemy jak się to wszystko skończyło. Główny bohater umarł? A może wykonał swój finisher, odliczył 'rywala' i była to jego ostatnia walka w karierze? Jednakże ta niewiadoma dodaje filmowi smaku. Przecież właśnie dzięki temu każdy po obejrzeniu tego filmu będzie o nim myślał. 'Jak to się skończyło? Jak to się skończyło?!' Gdyby Ram spokojnie wygrał, pogodził się z córką i ożenił z Cassidy... no cóż, to nie byłoby zbyt dramatyczne, a jak sama nazwa wskazuje dramat taki być nie może. Dlatego też brawa dla Aronofsky'ego i dzięki mu za to, że jeszcze długo będę myślał o tym filmie.

Jak już mówiłem... jestem pod ogromnym wrażeniem po oglądnięciu tego filmu. Szkoda, że Mickey nie dostał Oskara za tę rolę, bo zdecydowanie sobie zasłużył. Nie tylko wspaniałą grą, ale też pięknym powrotem na szczyt, znów jest tematem rozmów krytyków filmowych i fanów. Gdyby grał wrestlera-geja miałby zwycięstwo murowane. Ale że jego postać była typowo męska... to już pozostawię do Waszej oceny. Na deser piękny speech Rourke'a z Independent Spirit Awards. Warto obejrzeć! :t_up:

http://www.youtube.com/watch?v=og3tN7P6oKI


  • Posty:  4
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jakiś czas temu miałem okazję obejrzeć ten film i po jego obejrzeniu z moich ust wyszło jedno słow 'MAJSTERSZTYK'. Mówiąc szczerze na samym początku jak usłyszałem o tym filmie, pomyślałem 'nie no kolejny shit typu Kibice do dzieła' jednak na szczęście się myliłem. Jest to świetny film nie tylko dla fanów wrestlingu ale także dla zwykłych kinomanów którzy z wrestlingiem mają tyle wspólnego co ja z Dodą.

"CZY TO CO WIDZIMY OKIEM JEST PRAWDĄ CZY SNEM GŁĘBOKIM?"

154211702449a0a44dbcca4.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem The Wrestlera dość dawno, jednakże się wypowiem.

W filmie opisano wszystko co może się zdarzyć każdemu wrestlerowi: problemy ze zdrowiem, kupowanie sterydów, cięcie się po to by okazać krwawienie, dogadywanie się co i jak przed walką jak i podczas walki. Poza tym świetne zakończenie, jakby chciał nakręcić The Wrestler 2( w co wątpię) to może kontynuować ten skok, a jak nie to wiadomo że zginął.

We want Dark Sam!

17794869784a630ab0499dd.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Dziadostwo, niby premiera od 20, napaliłem się już na piątek do cinema city. Nawet ulotki były w kinie. Patrze dziś repertuar w necie a Zapaśnika jak nie było tak nie ma. Ale sobie ktoś w kulki leci. Czyżby multikino miało jakiś monopol kurde. :roll:

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  370
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.10.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja napaliłem się z kumplami a ty lipa nie nawet w premierach :|


  • Posty:  1 043
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Skończyłem własnie ogladac film...ktos nade mna napisal MAJSTERSZTYK...nie robmy jaj, film nie jest az tak dobry zeby sie nad nim rozczulac za duzo. Taki sam film nakrecono by o pilkarzu, siatkarzu, lekkoatlecie czy szachiscie. Film jest o czlowieku dla ktorego calym zyciem jest sport, tylko to w nim potrafi robic, kiedy jednak odebrac mu sport - wrestling - to nie ma nic. Owszem Mickey zagrał ładna role, szczegolnie udana jest scena na tylach marketu, kiedy Ram idzie myc rece, wyłapcie ja. Film nie jest rewelacyjny, jest dobry, mozna powiedziec bardzo dobry, bo fajnie ukazuje dramat czlowieka porzuconego przez zycie. I prosze was nie piszcie ze film jest wyjebany, bo jest o wrestlingu...ten film wcale nie jest o wrestlingu. Ktos napisal, ze Cassidy przezywa w tym filmie dramat, ona nie przezywa zadnego dramatu, po prostu laska stara sie zarobic na synka i przeprowadzke, jednoczesnie stara sie nie okazywac uczuc do Rama. Jezeli uwaznie ogladacie film zobaczycie co ich laczy...nie to ze ona jest wrestlerem i chce odejsc a ona cche skonczyc ze striptizem...on nie moze walczyc i juz nie jest tak popularny jak kiedys przez swoj wiek, ona ma ten sam problem...i to ich wlasnie laczy, nie tam zadne inne pierdoly. Sa podobni dlatego zblizaja sie do siebie. Widac w ostatniej walce, ze dla Randy'iego liczy sie tylk to ze publika go jeszcze pamieta, ze sie ich podkreca, Pam cche mu pokazac ze jest gotowa na zwiazek, ze ona jest dla niego, ale on woli jednak publike. Mimo bolu i cierpienia nie poddaje sie i chce umrzec na ringu....

Film jest warty obejrzenia, ale nie zasluguje na miano wielkiego hitu, mega petardy, jednak polecam.

Pamietaj aby sie nie zmieniac, bez wzgledu na to jak bardzo inni by tego chcieli :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu na AEW Dynamite, ostatnim show przed Revolution, Young Bucks połączą siły z Markiem Briscoe po raz pierwszy od 2010 roku. To niecodzienne trio zmierzy się z FTR i Tommaso Ciampą po tym, jak Ciampa zdradził Briscoe na sobotnim AEW Collision. Bucks powalczą z FTR o AEW World Tag Team titles już w nadchodzącą niedzielę na Revolution. Bucks i Briscoe rywalizowali ze sobą latami, łącząc siły tylko raz w karierze – podczas ROH SoCal Showdown w styczniu 2010. Mistrzyni TBS Champion
    • Grok
      Po tygodniach od debiutu Tommaso Ciampa zwrócił się przeciwko Markowi Briscoe na najnowszym odcinku AEW Collision. Po zdobyciu TNT Championship od Marka Briscoe, a następnie utracie pasa na rzecz Kyle'a Fletchera, Ciampa niedawno przegrał kolejną walkę z Daniel Garcia – wszystko przez rozproszenie ze strony Briscoe, który komentował starcie. Wcielając się w babyface'a w telewizji AEW przez ostatnie tygodnie, Ciampa pokazał swoje prawdziwe oblicze na odcinku Collision z 7 marca. Po przegranej
    • Grok
      Ricochet broni swojego National Championship w meczu Blackjack Battle Royal na przyszłotygodniowym AEW Revolution. W trakcie sobotniego odcinka AEW Collision ogłoszono, że Ricochet zmierzy się w obronie tytułu National na pre-show Zero Hour, choć uczestnicy tego starcia nie zostali jeszcze ujawnieni. Zero Hour wystartuje na HBO Max, YouTube i kanałach społecznościowych o 7 pm ET, godzinę przed główną galą Revolution. Ricochet (37 lat) trzyma pas AEW National od Full Gear, gdzie zgarnął go
    • Grok
      Notatki z sobotniego programu telewizyjnego AAA, który wyemitowano po WWE NXT Vengeance Day 2026. Tygodniowy odcinek AAA na Fox z 7 marca był go-home show przed nadchodzącym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Odcinek został nagrany w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Odcinek rozpoczął się od podsumowania zeszłotygodniowej zaciekłej rywalizacji między dwoma członkami El Grande Americanos. Następnie w pierwszym meczu wieczoru El Hijo del Vikingo pokonał Dinámico. El Hi
    • Kaczy316
      No to tutaj mówisz o zamyśle samym w sobie, a nie o bookingu, Vince chciał upokorzyć jego syna, ale bookingowo było to tak przyjemne dla fanów, że zadziałało, tylko nie zgodnie z planem jak sobie to wykombinował Vince, tak samo jest teraz z Rhodesem, WWE chcę, żeby fani byli za nim, bo to dla nich babyface nr.1 federacji, a bookingowo go psują takimi decyzjami, więc zamysł mają inny niż wychodzi booking, ale wszystko kieruję się właśnie w stronę bookowania postaci i że nie wychodzi to tak jak On
×
×
  • Dodaj nową pozycję...