Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Survivor Series 2008 wyniki i raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

1. Match



Survivor Series Match

Team Shawna Michaelsa pokonal Team JBLa

Team Michaels( Shawn Michaels, Cryme Tyme, The Great Khali & Rey Mysterio)

Team JBL(JBL, Kane, MVP, The Miz & John Morrison)

 

MVP wyeliminowal JTG

The Great Khali wyeliminowal MVP

Rey Mysterio wyeliminowal Kana

The Miz wyeliminowal Shada Gasparda

Rey Mysterio wyeliminowal The Miza

JBL zostal wyeliminowany przez Count Out

Shawn Michaels wyeliminowal Johna Morrisona

Survivors:

Shawn Michaels, The Great Khali & Rey Mysterio

 

2. Match

Divas Survivor Series Match

RAW Divas pokonaly SmackDown!Divas

RAW Divas (Beth Phoenix (w/ Santino Marella), Mickie James, Jillian Hall, Candice Michelle & Kelly Kelly)

SmackDown! Divas (Michelle McCool, Maryse, Natalya, Victoria & Maria)

 

Kelly Kelly wyeliminowala Victorie

Maryse wyeliminowala Kelly Kelly

Mickie James wyeliminowala Michelle McCool

Maryse wyeliminowala Mickie James

Candice Michelle wyeliminowala Natalye

Maria wyeliminowala Jillian Hall

Candice Michelle wyeliminowala Marie

Maryse wyeliminowala Candice Michelle

Beth Phoenix wyeliminowala Maryse

Survivor:

Beth Phonix

 

3. Match

Casket Match

The Undertaker pokonal The Big Showa

 

4. Match

Survivor Series Match

Team Randy Ortona pokonal Team Batisty

Team Randy Ortona (Randy Orton, Cody Rhodes (w/ Manu), Shelton Benjamin, William Regal & Mark Henry)

Team Batisty (Batista, R-Truth, CM Punk, Kofi Kingston & Matt Hardy)

 

CM Punk wyeliminiwal Williama Regal

Shelton Benjamin wyeliminowal R-Truth

Randy Orton wyeliminowal Kofi Kingstona

Cody Rhodes wyeliminowal CM Punka

Mark Henry wyeliminowal Matta Hardy

Batista wyeliminowal Marka Henry

Batista wyeliminowal Sheltona Benjamin

Randy Orton wyeliminowal Batiste

Survivors:

Randy Orton & Cody Rhodes(w/Manu)

 

5. Match

WWE Championship:

Vladimir Kozlov vs. Triple H © nie zakonczyl sie tylko zmienil sie w:

 

Triple Threat Match

Edge pokonal Triple H© i Vladimira Kozlova

Nowy WWE Champion:

EDGE

 

 

6. Match

World Heavyweight Championship:

John Cena pokonal Chrisa Jericho©

Nowy World Heavyweight Champion:

John Cena
MichelleMcCool01.gif

 

 

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pablo modjo

    1

  • kieska

    1

  • DonCarlos

    1

  • CezarMVP

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobra gala naprawdę bardzo mi się podobała!

Trzeba pochwalić WWE!

Team HBK vs. Team JBL

Odrazu na początek - bardzo dobry opener gali. Ciekawe akcje drużynowe jak np. ta Rey'a i JTG'a, nawet akcja Khalasa i Rey'a była fajna. W dodatku do końca wytrzymał Morrison co naprawdę cieszyło (oczywiście nie liczyłem na jego zwycięstwo bo było to nie możliwe), ale walka i tak trzymała bardzo dobry poziom za co gratulacje!

Divas Survivor Series Match

Tutaj muszę przyznać, że ani razu nie przewinąłem niczego. Walka jak na divy WWE wypadła bardzo dobrze - nie sądziłem, że one tyle potrafią. Tutaj szczerze powiedziawszy nie interesowało mnie zbytnio kto wygra, ale nie wynik jest tu najważniejszy tylko poziom walki, a ta zdecydowanie zasługuje na dobrą ocene.

Undertaker vs. Big Show - gdyby nie ten leg drop na stół to było by bardzo nudno, zakończenie też takie jakieś dziwne Show wpada w stojącą otwartą trumnę... cóż chyba nie doczekam się tego Tombstone'a na grubasie, ani porządnego chockslama w wykonaniu show'a na farmerze w kapeluszu. Trudno walka była bo być musiała, ale jakaś super ciekawa to ona nie była.

Team Orton vs. Team Batista - szybka eliminacja Regala co mnie zdziwiło, swoją drogą nawet Mark Henry nie ssał jak zazwyczaj co miał zrobić zrobił i się zmył tak to można oglądać. Rhodes eliminuje Punk'a po DDT to troche tak popsuło efekt. Na koniec wielka dominacja Batisty, ale Orton wykonał RKO. Kolejny bardzo fajny SS Elimination Match.

Podsumowując walki drużynowe wyszły naprawdę bardzo dobrze!

No i nadszedł czas - Hardy niestety nie wystąpi... wiadomość mnie zszokowała. Walki Kozlov vs. Triple nie można nazwać walką bo tam było tylko przytulanie i wielkie nic. Zresztą reakcja publiczności mówiła sama za siebie "chcemy Hardyego" "nudne" także wiadomo, ale nagle... pojawia się Vicky (naprawdę ucieszył mnie jej widok) mówi będzie Triple Treat mówię bomba (niestety czytałem newsa, że Edge leciał do Bostonu więc troche spaprało mi to sprawę bo większość gali czekałem aż go zobaczę) i proszę kto co słychać? "you think you know me" TAK ! prosze bardzo Edge wreście wraca i to w jakim stylu. Wpadł też Hardy ... nie wiem jak udało mu się z tego szpitala wyjść czyżby WWE robiło sobie tylko z tym jaja i pozbawili go szansy walki ze względu na to, że Edge miał wrócić? nie wiem... ale najważniejsze, że HHH już nie jest mistrzem, a co ciekawsze jest nim Edge i znowu łączy siły z Vicky?... czy to dobre rozwiązanie hmm już nie mogę się doczekać SD! Za końcówkę tej walki również wielka pochwała dla WWE.

Ostatni i najważniejszy dla większości dzieciarni itp. powrót Ceny zaraz przy jego wejściu straciłem entuzjazm bo terminator wrócił, a chciałem rapera. Walka taka troche wolna, ale zakończenie takie jak przewidywałem czyli Cena Champ again.

Podsumowując wyszła bardzo dobra gala gdyby nie trumienka i przynudzanie w walce Triple vs. Kozlov.

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Już po Survivor Series i... i co, no właśnie? Od razu zaczynamy od pierwszego tradycyjnego elimination matchu. Pozytywna rzecz, więc uśmiech pojawia się na mej twarzy. :) Niestety znika on po usłyszeniu theme Grejta. Od razu żal mi tych ludzi z Boston, Masaczjusets... taki cheer dla tak marnego wrestlera? To nawet gdybym ja się pojawił tam to bym dostał takiego popa... -_- Cóż na szczęście udział w tej walce Khalasa nie był zbyt duży, więc nie było najgorzej. Nawet podobała mi się ta jego akcja z Reyem, lecz bez wątpliwości Khali to czerstwiak po całej linii. MVP zdobył pinfall, tylko co z tego, jeśli po chwili dostaje czopa od De Greata i do widzenia, Montel. W ogóle w czasie walki mieliśmy kilka niezłych akcji. Dość wartkie tempo, potem trochę obijania w ringu Michaelsa, co spowolniło mecz, jednak potem znów zaczęło się dziać. Morrison udający Heartbreak Kida to niezły pomysł, poza tym dobrze zmyślono motyw z odpadnięciem Cycucha L z walki. Dość spodziewana wygrana HBKa, zaskakujące było za to to, że mieliśmy aż trzech survivorów.

Następnie kolejny TSSE. Postanowiłem, że chwilkę się pokatuję tymi divami, a w zamian za to poprzewijam sobie trochę 2 ostatnie pojedynki. No cóż... może i nie było tragicznie, ale trochę żal było to oglądać. Poziom naprawdę niski, dużo jakiś roll-upów, często powtarzane te same ciosy, ogólnie nic ciekawego. Następnie casket match... ogólnie jak patrzyłem po internecie, to opinie były złe. A co ja powiem? Mi się podobało! :P Wiem, wiem, dość wolne tempo, ogólnie troszkę nudno... ale mieliśmy kilka niezłych motywów w tej walce. W ogóle imo ten pojedynek trzymał poziom Last Man Standinga z Cyber Sunday. Znów fajny bump na stole komentatorskim ECW, tym razem leg drop by 'Taker. Był nawet chokeslam w wykonaniu Mareczka, oczywiście Biggie musiał mu wyjść na narożnik, lecz i tak... był. :) Zakończenie moim zdaniem bardzo udane, zdziwiłem się, jak Slow wywalił trumnę i zaczął zdupcać, a tu nice pyro, potem druga trumna przychodzi i ostatecznie Paul w niej ląduje. Może trochę przewidywalne to było, ale mnie pojedynki Showa z Undertakerem ani trochę nie nudzą. Fajny casket meczyk... najsss :]

Czas na ostatni TT elimination match. Tym razem obsada nie była tak dobra, jak w pierwszej tego typu walce tonight. Regal bardzo szybko wyeliminowany, podobno powodem tego była jego grypa. Hardy i Henry jakoś nie dali o sobie zbytnio znać, dość miło się obejrzało tę walkę. Cody oczywiście w ładnych niebieskich slipkach ze swoim zajefajnym DDT... No cóż, muszę przyznać, że jak mieliśmy na koniec 3 on 1, to bardzo się bałem, że nasz bohater Koksista wygra. Na szczęście Randy okazał się genialny i RKO oglądałem na stojąco naprawdę podjarany, że Koks dostanie to, na co sobie już dawno zasłużył. Poza tym trzeba zaznaczyć udany występ Punka, Kingstona i Sheltona, którzy naprawdę pokazali, iż są przyszłością WWE.

No i Double Main Event. Pierwsza walka okropnie nudna, praktycznie jedna z najgorszych, jakie widziałem. Jedynie końcowe wydarzenia uratowały sprawę. Nie wierzyłem w to, że to tak po prostu się zakończy. Cały czas czegoś wyczekiwałem i wreszcie zobaczyłem, jak ludzie odwracają głowy i stoi Vickie z mikrofonem. Mówi, że on tu jest. Oczywiście nie mogło chodzić o Hardy'ego, a głupole z Bostonu się podniecają :P Dla mnie sprawa była prosta: Edge albo ew. Big Show. Jest 'You think you know me...' i pojawia się Edge z brodą żula :P Potem zjawia się też Hardy, lecz krzesłem zrywa Trajpel... spear... i Dżizas! Nochal traci pas! Finally! Myślałem, że to już się nigdy nie stanie, ale jednak Edge saved us. Jak mówiłem, że walka była kurewsko słaba, to ten finish był jednym z najlepszych, jakie widziałem...

Czas na deser(?)... OFC Jericho dostaje ogromnego heata, a Jasiek przeciwnie. Jakoś nie tęskniłem za jego kwadratem. No cóż... walka też do pięknych nie należała. A w sumie to zasysała trochę. Pełno submissionów by Y2J, Sina ze swoim jakże bogatym movesetem, jednak ani przez chwilę nie wierzyłem, by Chris mógł odzyskać tytuł. No i niestety nie zawiodłem się, jest eFJu i raz, dwa, trzy. Co tu dużo mówić? Jerycho był świetnych champem, ale jakoś nie ma szczęścia do tych runów. Jaś za to zdobywa pas u swoich i zobaczymy, czy będzie trzymał WHC tylko do WM25, czy jeszcze dłużej...

Podsumowując, SS nie było takie złe. Zdecydowanie lepsze od takiego No Mercy, Cyber Sunday czy SummerSlam. Ale jak na jedną z najważniejszych gal w roku... to nie było to. Casket match mi się podobał, dwa porządne tradycyjnie eliminationy, strasznie słaba walka, lecz z zajebistą końcówką i wreszcie zmiana właściciela pasa na minus w niezbyt udanej walce. Nie pamiętam, kiedy ostatnio na PPV zmienili się posiadacze obydwu najważniejszych pasów... Oczywiście fajnie, że coś się zmienia, lecz wolałbym Y2Ja za czempa niż Jasia. W skali szkolnej przyznaję Survivor Series dostateczny. :)


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

W mojej opinii Survivor Series wypadło przyzwoicie. Karta prezentowała się nie najgorzej i nie zmarnowano jej potencjału. Opener został dobrze umiejscowiony. Walka miała na celu lekkie 'napompowanie' publiczności i swe zadanie spełniła. Zdenerwowało mnie to, że znów Rey dał po dupie Kane'owi. Ile można ? Fajnie, że Morrison został wyeliminowany jako ostatni. Czuje w kościach, że niebawem rozpocznie się program między nim, a HBK (już widzę Morrisona mówiącego, że HBK to melodia przeszłości i że to on zajmie jego miejsce). Walka div byłą strawna. Ba, wcale nie odstawała od tego, co reprezentują tak chwalone przez wszystkich knockouts. Mocno podpromowana w tej walce została Maryse co cieszy mnie, ponieważ może oznaczać, że w końcu uda się jej odebrać tytuł należący do McCool. Casket match zawiódł. Walka była prowadzona w tak wolnym tempie, że chyba nawet na przewijaniu sprawiałaby wrażenie sleepera. Śmieszyły mnie miny Big Showa. 200 kilogramowy bawół bał się trumny. Mocno naciągane. Kolejny 5 vs 5 match wypadł bardzo dobrze. Walka była prowadzona w dobrym tempie i dzięki umiejętnemu bookingowi nawet Mark Henry nie był taki zły. Fajnie rozwiązana została końcówka. Wielu narzeka na Rhodesa nie zważając w ogóle na okoliczności. Dopiszcie sobie do spojrzenia Ortona na Cody'ego po RKO słowa 'a widzisz, k***a ?' i zapewniam was, że zmienicie zdanie (of course trzeba być na bierząco z RAW). WWE Championship match zamulał, jednakże uważam, że chanty Booring, a już w szczególności TNA były mocno, ale to mocno naciągane. Pojawianie się Vickie to najjaśniejszy moment tego PPV. Wprawdzie spodziewałem się, że chodzi o Edge'a (chociaż.. Big Show też przeszedł mi przez myśl), ale mimo wszystko jego zwycięstwo skwitowałem głośnym 'jest k***a ! jest!'. Zacieram już ręce na myśl o nadchodzącym feudzie Hardy vs Edge. To może być coś świetnego ! Main Event, czyli walka Jericho vs Cena była cienka jak kapuśniak. Sporo rest holdów, słabe tempo i (pomimo tego, że wielu się ze mną nie zgodzi) mało dramaturgii. Cóż.. szkoda mi Jericho. Wygląda to tak, jakby zdobył pas tylko po to, by walka Batista vs Cena II mogła mieć odpowiedni hype.

Ogólnie jak już pisałem, gala wypadła nieźle. Jeśli miałbym ją oceniać, to otrzymałaby ode mnie 6/10. Zawiodły Casket Match i Main Event. Na wielki plus niespodziewane pojawienie się Edge'a i piękna końcowka walki o WWE Title. Szkoda, że nie sprawdziły się moje oczekiwania i nie powrócił DiBiase. Cóż, widocznie na uformowanie się stajni musimy jeszcze trochę poczekać.


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Karta na Survivor Series była dość dobrze obsadzona, dlatego z chęcią wziąłem się za ściąganie tegoż PPV. Było dość dużo narzekania na obsadę TSSE match'ów ale jak to miało wyjść nie wiedziałem. Zaczynając od początku.

TEAM HBK vs. TEAM JBL Traditional Survivor Series elimination match.

Opener wyskoczył dość niespodziewanie. Nie liczyłem, że to będzie ta walka. Walka zdecydowanie nie zawiodła. Bardzo dobre występy wszystkich wrestlerów,no może poza Khalasem.(jakoś nie przypominam go sobie w tej walce). Dość dużą rolę w tej walce odegrał Morrison :D Już się cieszę :) To świetny wrestler, no i niezły awansik, jak rozpocznie feud z HBK. Poza tym muszę stwierdzić że Sweet Chin Music w wykonaniu Johna nie wygląda wcale gorzej od Shawn'a. jeszcze minusik należy się tej walce za szybkie wyeliminowanie Kane'a... :applause:8/10

Co do tej walki:

Czuje w kościach, że niebawem rozpocznie się program między nim, a HBK (już widzę Morrisona mówiącego, że HBK to melodia przeszłości i że to on zajmie jego miejsce).

O taaak :P

Divas SD! vs. Raw Traditional Survivor Series elimination match

Obojętnie kto by w tej stypulacji nie walczył, walka nie będzie zła... Zdecydowanie potwierdza to ta walka. Nawet kobitki, które poza tym, że bardzo ładnie wyglądają pokazały w tej walce, ze potrafią walczyć. Walka jako miły przerywnik zdecydowanie na +. Warta odnotowanie jest znów dominacja Beth... 7,5/10

Casket Match

Było kilka dużych minusów walki no i kilka niedociągnięć. Naciągane była końcówka. Już się podniecałem, że Big Show spadnie w dół, a tu wałek, taker znienacka wrzuca Showa do trumienki... Ale Shit. Było też kilka fajnych momentów, szczególnie te zajawki z druidami ( :8) Od początku wiadomo było,kto wygra, nawet na sekundę nie przyszła myśl, że grabarz przegra. Walka była też troszkę w zbyt niskim tempie, ale stypulacja troszkę nadrabia... 7/10

Team BATISTA vs. Team ORTON

Cała walka nie była zła, ale jak to na tym PPV ważna była końcówka: Batista eliminuje 2 luda, bierze się za Rhodes'a i już mi się wszystko przewracało w brzuchu, ale na szczęście wspaniale zorganizowana akcja ze zmianą Cody'ego zasłguje na duży szacun. A potem RKO i znów jestem szczęśliwy... 8,5/10

WWE Championship:

Walka sama z siebie mnie nudziła. Może troszkę przez zbyt techniczny jeszcze styl walki Kozlova. Niestety wcześniej dostałem małego spoilera ("ktoś powróci"), mimo, iż byłem tego już wcześniej pewny, to się troszkę powkurzałem. Byłem pewny interwencji Edge'a, a gdy już sam będzie na ringu (oczywiście miało być DQ i pas u trejpla) to zaatakuje go Jeff i nowy feudzik. A tu taka niespodzianka po wejściu Vickie byłem ogłupiały ze szczęścia. Edge Champem? Just FANTASTIC! 9/10

WHC championship

Nie miałem pojęcia, kto wygra, choć skłaniałem się ku Y2J. Ale jednak nie :shock: The champ is here! John Cena po powrocie od razu dostał pasowy push. Ba, wygrał go, kurde, szkoda, bo Jericho był dobrym champem, choć jego feudy często są bezpłciowe... 7/10

Na Gali tej najważniejsze były chyba końcówki. Dawno nie podniecałem się tak przed PPV, Znowu nie mogę się doczekać tygodniówek. Dużo się zmieniło jak np. zmiana obu głównych pasów w WWE. Gala wypadła całkiem nieźle :)7,8/10

Sumerslam 6,6

Cyber Sunday 6,6

Survivor Series 7,8


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Gala wypadła jak na moje oko jak najbardziej pozytywnie... :)

Jako opener mogliśmy obejrzeć pierwszy z trzech zapowiedzianych survivor series matchów. Walka była dobra, każdy z uczestników coś tam pokazał. Chanty publiki "Khali" były zdecydowaną przesadą... Bardzo cieszy fakt że to Morrison został wyeliminowany jako ostatni. Zdecydowanie można się spodziewać feudu z Michaelsem, i bardzo dobrze - John zdecydowanie przyda się na Raw. Co mnie w tej walce zdenerwowało to kolejny z rzędu job Kane'a na rzecz korniszona... Wydawałoby się że heel turn to początek lepszych czasów... Bullshit...

Meczu div postanowiłem wyjątkowo nie przewijać... I ku mojemu zdziwieniu się nie zawiodłem... Co prawda jakieś strasznie emocjonujące to nie było, ale patrząc na poziom kobiet w WWE można się było miło zdziwić... Jak zwykle pierwsza odpada Victoria... God damn it... Nie długo będzie jobbować Hornsowi... Dziwi szybka eliminacja McCool... Czyżby Taker ją rzucił i push się kończył? :lol

Casket Match mi się nawet podobał... Ja zdecydowanie kupuję strach Bigga przed trumną, zagrał to pod marków którzy na pewno byli w niebo wzięci widząc jak Show boi się na początku zamknąć trumnę z przyszykowanym do snu Markiem... Ostatnio widać że WWE odkurza ten grobowy gimmick Takera... Najpierw było gadanie o duszy Vickie, teraz trumna... Najs... Końcówka za to trochę naciągana, Paul wpada w stojącą trumnę... Podobnie jak ktoś wyżej liczyłem że w środku czeka Nas niespodzianka w postaci Edga czy coś...

Trzeci SS Match był zdecydowaną ozdoba gali - pomimo teoretycznie słabej obsady wypadło bardzo dobrze. Jedyne co denerwuje to ultraszybka eliminacja mistrza interkontynentalnego... Co to za mistrz który zalicza job po 10 sekundach? Rozumiem że WWE szykuje feud na linii CM vs. William, ale można to było rozegrać lepiej... Kolejny raz dziwi to że nie wyłoniono konkretnego zwycięzcy... Zdecydowanie lepiej wyglądałoby solowe zwycięstwo Ortona który serwuje RKO Klockowi chwilę po tym gdy ten eliminuje Rhodesa...

Walka o pas WWE to najgorsza kupa jaką widziałem od dawna... Do momentu pojawienia się Vickie ofkorz :roll: Jedyne co sprawiło że nie usnąłem podczas tego meczu to solidne chanty publiki... Wszystkie w 100% zasłużone "TNA" "Nudaaaa" "Chcemy Hardego"... Gdy wydawało się że nie ma wyjścia z tej sytuacji i Hunter zostanie mistrzem jeszcze przez jakiś czas pojawia się Vickie i mówi że "On tu jest"... Głupie naiwniaki z Bostonu myślały że chodzi o Jeffa... Wiadomo że to musiał być Edge... Choć to trochę dziwne... Czy Vickie już zapomniała "o tym co jej zrobił" :thinking:

No i main-event... Miałem bardzo mieszane uczucia... Obecność Johna w tej walce miała jakieś wytłumaczenie, ale zdobycie pasa? Może postąpią podobnie jak z Batkiem i tytuł jest u Johna tylko na chwilę żeby zamknąć gęby wszystkim... Walka bez rewelacji, ale dało się obejrzeć bez przewijanek... Szkoda że Chris po raz drugi w przeciągu miesiąc traci pas, ale jest nadzieja na rewanż na Armageddon... A może chcą w krótkim czasie podbić Chrisowi licznik... Who know? :)

Ogólnie gala mogła się podobać :) Czekamy na Armageddon i nowego mistrza WHC :P


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jestem świeżo po drugiej cześci gali i powiem, że wypadło jak na WWE względnie dobrze- plusy i minusy pratktycznie się na siebie nakładają z przewagą o ten przysłowiowy włos dla tych pierwszych.

To, co wydawałoby się byc zmorą, czyli srednio ciekawie obsadzone matche elimination zdecydowanie wypaliły...i to wszystkie. Nie mam absolutnie żadnych zastrzerzeń co do ich pozomu, choć może to przez tą magię SSEM , podobną do RR, tzn. nieważny jest poziom, zawsze będzie się to ogladało z jakąś przyjemnością. W każdym przypadku nalezy pochwalić bukink tim za rozpisanie końcówki. Nie przypominam sobie jakiejkolwiek walki z arcyciekawego WWE od czasu HIAC z ostatniego SS, w którą aż tak bym się zagłębił, nie myśląc w tym czasie o dziesiątkach innych rzeczy.

Niestety na tym plusy (prawie) sie kończą. Casket match okazał się być sikaczem o ślamazarnie wolnym tempie. Zabrakło tez ciekawych spotów... Ktos przytoczył tu ten na stołach komentatorskich- wyglądało to tak, jakby Taker po wzięciu rozbiegu zatrzymał się mając na mysli 'K*rwa, kolano sobie ro*jebię, p*erdolę!... Albo nie, naskoczę drugim :) '. Końcówka oryginalna, ale cały czas chodzi mi po głowie- co by było, gdyby się nie udała? :) Biggi przy swoich gabarytach zbyt zgrabny nie jest, tak więc możnaby się było tego spodziewać... Cały czas liczyłem na powrót Edge'a i już widziałem go oczyma wyobraźni w którejś trumnie ustylizownego mąką na trupio... Po końcowym gongu już zacząłem wyklinać mądre serwisy...

Nie była to jednak żadna kompromitacja w porównaniu z Czempionszip meczami.... :roll: W pierwszym jak cholera widać było brak Hardiego. On tam miał grać pierwsze skrzypce i sądząc po przebiegu walki i nowym mistrzu moge stwierdzic, że gdyby nie hotelowy incydent, twardy na 99% miałby teraz pas.

Dramaturgia tej walki była praktycznie zerowa. Były tam wogle jakieś near falle? Jakieś akcje czy submissiony, po których rzeczywiście możnaby zakończyć match? Za C*uja... Tylko słabsze akcje z movesetów obydwu przeplatane dźwigniami, po których nikt nie tapuje... Władek dużo stracił w moich oczach... Za nic cie na czmepa nie chcemy! :P Pomijając końcówkę, twardy kandydat do ŻOTY. Właście, końcówka... Edge wchodzac wyglądał trochę dziwnie, trochę strasznie, trochę śmiesznie... Ciekawy jestem jego obecnego gimmicku. Chyba najbardziej stałbym za tym mocno już psycho znany z dręczenia Vickie czy Foleya oczywiście odwrócony przeciwko innym osobom. Mam cichą nadzieję, że Edge zmiani belt na 'Rated R' (mimo iż jego gimmick dość daleko się już ma od 'Sex & Violence' spokojnie mógłby to zrobić), a kolejny właściciel przywróci standardowy wygląd pasa.

Co do Hardiego (uprzedzam, że newsów nie czytałem) ciężko jest cokolwiem powiedzieć. Czy był to work od poczatku... czy WWE tylko go weć obruciło. Raczej przechylałbym się w strocnę drugiej opcji. Woleli go nie narażać (a może mają go lada moment zwolnić.. :roll: ) i mógł zrobić tylko kila chairshotów. ktoś wyżej (już nie chce mi się drugi raz czytać) nie do końca jak widze zrozumiał intencje Hardiego... Trzeba było słuchać jak zawsze przebojowego wywiady z Mateuszkiem :D , w którym to mówił on, że ktoś zaatakował Jeffa (póżniej miał opatrunek na głowie czy karku); ta osobą okazał się być Edge...

I w końcu... John Cena Returns!

Oglądało się to równie fatalnie jak poprzedniczke i równiez mamy poważnego kandydata do ŻOTY. Nie wyszło na dobre pojedynkowi markowanie odczuwanych jeszcze skutków kontuzji przez Johna. Dramaturgii specjalnej to nie dostarczyło, a atrakcyjność wyraźnie spadła. Bywały też przekomiczne momenty (jak ja za tym teskniłem)- jak np. Twarz Ceny, kiedy Krzychu wygina my szuje tak o 90o czy kiedy będąc w krzyśkowym submissionie zmierza w miarę szybko w kierunku lin i bedąc dosłownie o krok od nich cofa dłoń i zaczyna kręcić głową (to mój faworyt :) ). Zmiana mistrza praktycznie mnie nie wzruszyła. Byłem w 95% pewien, czemu miały służyć ostatnie zawirowania z pasem. Powiem nawet, że troche mnie to cieszy, ze pas zostanie na dłużej w jednych rękach (chyba jest to oczywiste, w końcu Cena pasa nie odda prędzej niż po pół roku), bo ostatnie zawirowania (5 mistrzów w około 2,5 miesiąca) z pasem źle mu służą.


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Na początek spore rozczarowanie - Jeff Hardy nie będzie mógł wystąpić w Triple Threat Matchu. I zgodnie z moimi obawami Triple H i Kozlov zrobili niesamowicie kijową walkę. Zero emocji. Pełno usypiaczy. Jedynie okrzyki fanów wstrzymywały mnie przed przewijaniem ;) W sumie to nie byłoby o czym wspominać gdyby nie to, że nagle pojawiła się miss koźlaka Vickie a zaraz po niej - "Edge z brodą żula". Noooo, pomyślałem - nieźle! Teraz się zacznie. No i się zaczęło, spear (nawet nie zjebany) i ku mojemu zdziwieniu wpada Jeff tuż przed tym jak Edge przymierzał się do pinu. W końcu jakieś emocje ;) Wszystko wyglądało na to, że jednak Trajpel "pasa nie odda". Ale jednak Edge dopiął swego. Gratulacje :D Aż się chce ściągnąć Smackdowna.

Niestety muszę przyznać, że Kozlov na main eventera się zbytnio nie nadaje. Coś mu wyraźnie brakuje.. Trzeba było go podłożyć Triple'owi i przerzucić do ECW :P

Powrót Ceny nie zachwycił. Chłopak pokazał co miał do pokazania. Może i nawet było na co popatrzeć. Niestety nie podoba mi się tak szybkie utracenie pasa przez Y2J. Ale to chyba przez ten kryzys finansowy :lol Widocznie za mało stuffu sprzedaje wwe shop i trzeba go jakoś rozruszać. A Cena baaaarddzooo dobrze się sprzedaje..

O reszcie gali nie chce mi się nawet pisać. Ogólnie daję 6/10, bo w sumie żadnej rewelacji nie było. Gdyby nie interwencja Edge'a to byłaby kaplica ;)

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czemu ja tu się jeszcze nie wypowiadałem? Na temat mojej kochanej, na którą nie mogłem się doczekać gali PPV? Nikt tego nie wie!

Po kolei, Team HBK vs Team JBL. Miało wyjść dobrze, no to wyszło dobrze! Znowu wyeliminowani Cryme Tyme, w dodatku to tylko oni zostali wyeliminowani z teamu Michaelsa. Podobny los spotkał Kane'a ale cóz poradzisz chłopie. Ale co najgorsze, ale na to musimy poczekać... szybka porażka MVP, balujący po wyeliminowaniu JTG dostaje chopa w łep i narazka. Dobrze, że Khali się więcej nie udzielał. Już czekam na feud Michaelsa i HBK (po ostatnim raw boje się o JBL'a...)

Kolejna tradycjyjna walka tym razem divy. Fajnie, że Maryse została ostatnia i pokierowała drużyną. Szykuje się heel-turn dla Michelle? Mi to pasi, byle by znów nie była nauczycielką. Żal Victori... Team RAW ma najlepsze divy, więc wygrał, koniec.

Casket Match, o boże... Nie dotykam tej trumny... W ringu, totalna porażka, gdybym miał opisywać to było by to tak:

Seria punchy, seria punchy, seria punchy, Chokeslam!

Totalna nuuuuuuda, fajnie było tylko podczas finisherów i tego leg dropa Takera. Akcja na backstage też była niezła, choć Big Show utrzymał równowagę, ale pomysł z pionowo postawioną trumną fajny, nie powiem.

Ostatni elimination TT to też miód. Moim zdaniem Rhodes staje się coraz lepszy, tylko finishera by mu zmienili. Czy szykuje się feud Orton vs Rhodes, albo Orton vs Priceless? Może... Fajnie zrobili, że zostawili ostatniego Batistę ale on "niestety" nie zdołał sam pokonać dwójki przydupasów Ortona i jego samego. RKO na koniec i Batista się może dalej łapać za głowę! Szkoda, że nie dali więcej powalczyć Punkowi albo Truthowi. One day....

Walki o WWE champa nie ma co komentować prócz końcówki. Brodaty Edge, będzie jeszcze lepszym heelem od ogolonego Edge'a ! :D Ale skoro mamy storyline Edge vs Hardy, to Hardy znów będzie grzeczny? Co z malowaniem? Mam nadzieje, że zostanie jaki jest. Kozlov z Tryplem się tylko przytulali, ale to szczegół. Końcówka wynagradza wszystko, czekam z jakim beltem pokaże się Rated R. Czy z tym Sinowym, czy ze swoim?

Teraz z Boston, Massachussets Dżonyy "Kwadratowy Soldżer" Siijna! Ta chwila musiała nadejść, ale czemu odrazu mu pas dawać! Ludzie Jericho to nie zabawka, mam nadzieje, że dostał grubą kasę. Sama walka podobna do tej z Kozlovem i Triplem, nie chce mi się więcej pisać>

Galę oceniam na 7/10 Wszystko OK, oprócz średnich singlowych walk. Czekam na więcej takich PPV.


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

posterrh9.png

Raport by Sejbla

Shawn Michaels, Shad, JTG, Great Khali, Rey Mysterio vs. JBL, MVP, John Morrison, The Miz, Kane

Rozpoczynają Rey i MVP. Hurricane’a, dropkick i pinfall – 1… 2… Montel się wybija. Zmiana, za Rey’a wchodzi JTG, członek Cryme Tyme. MVP traktuje rywala potężnym kickiem, pinfall – 1… 2… 3 - JTG zostaje wykluczony. Montel skacze po ringu jak małpa, podbiega do swoich kolegów z tagu i zaczyna się popisywać. Nie zauważa skradającego się za jego plecami Khaliego. – Błąd! Kali podnieść swoja duża dłoń i pizgnąć w głupi łeb Power Rangersa. Khali podnieść swoja duża stopa i przygnieść elementy przednie typu klata Power Rangersa. 1… 2… 3… Khali winszować, Montel spie*dalać. Wchodzi Big Red Kapturek. Jego odstający na 42cm brzuch rozświetla kilkadziesiąt lamp, buty połyskują jak ps… mało istotne. Kane wchodzi i już po chwili leży. Ta wzruszająca chwila skłoniła mnie do napisania tego oto wiersza, uwaga:

Kane wchodzi…

I już leży…

Czas na refleksję…

Dziękuję za wysłuchanie. Skupmy się teraz na dalszym przebiegu tej emocjonującej niczym sprint dżdżownic na odcinku Warszawa-Katowice walce. Khali sprzedaje kolejne punche. Na hali słychać wrzaski rozgorączkowanych dzieci: Khali! Khali! Khali! Khali uderza „potwora” ciosem z dłoni i kieruje się w stronę ulubieńca piszącego ten raport Sejbli, a także wielu, wielu innych zwierząt gatunku wszelakiego - Rey’a Mysterio!!! Następuje akcja wysokiego ryzyka - Khali przybija piątkę z Rey’em… Chwilę potem korniszon wdrapuje się na bary olbrzyma... łał, co za widok, razem mają może z 3,60m. i skacze wykonując potężnego splasha! 1… 2…3. Wchodzi John Morrison, Rey zmienia się z Shadem, który wkrótce przyjmuje finishera Miza… hmmm… 1… 2…3. Shad zostaje wykluczony. Wchodzą Michaels i JBL, który zaczyna swój pokaz punchów. Wykonuje neckbreakera i elbow dropa, 1… 2… kick-out. Wchodzi Morrisom i zakłada Michaelsowi headlocka. Następnie wykonuje flying elbow z narożnika, ale HBK w ostatniej chwili się odsuwa; podwójna zmiana – wchodzi Rey i The Miz. 619 robi 619, następnie splasha i pinfall – 1… 2… 3. Miz zostaje wykluczony. Potem próbuje zrobić kolejnego 619, tym razem na Johnie, ale shoulder blockiem przerywa mu JBL, który następnie robi 6 elbow dropów :thinking: , pinfall – 1… 2… kick-out. Zmiana, wchodzi Morrisom, wygina Rey’a. Zmiana, wchodzi JBL, wygina Rey’a… hmmm…

JBL ustawia małego na narożniku, ale ta menda w masce go zrzuca i robi moonsaulta. Zmiana, wchodzi HBK. Chop, chop, chop, running arm attaca, kolanem w jajko, punch, kolanem w jajko, punch, slam, flying elbow, SC… no, prawie. Kiedy Shawn szykuje się do flying elbow, JBL ucieka… Michaels idzie za nim. Panowie tłuką się za ringiem, a sędzia odlicza. Po wypowiedzeniu „nine”, HBK wbiega na ring, sędzia krzyczy „ten” i JBL zostaje wykluczony. Za plecami Michaelsa pojawia się Morrisom. Gdy Shawn się odwraca, John próbuje wykonać SCM. Nie udaje mu się to, gdyż HBK robi unik, a następnie SCM!, 1… 2…3.

allplayer20081124172231fa1.png

allplayer20081124172529xk9.png

allplayer20081124172933bt3.png

allplayer20081124173155xz8.png

allplayer20081124173503xa7.png

allplayer20081124173858ug1.png

allplayer20081124174050kw6.png

allplayer20081124174851bt2.png

allplayer20081124180354fs3.png

Na backstage HHH i Eve. Eve pyta o opinię dot. sytuacji Jeffa Hardy’ego (przypominam. Według podanych informacji Jeff został znaleziony nieprzytomny w hotelu, a następnie odwieziony do szpitala). Triple H nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, powiedział natomiast, że dla tego twardego, złego i wielkiego Kozlova będzie to pierwsza tak ważna walka (WWE title) i dlatego poniesie klęske.

Michelle McCool, Maryse, Victoria, Natalya, Maria vs. Beth Phoenix, Mickie James, Jillian, Candice Michelle, Kelly Kelly

Zaczynają Beth i Michelle McColl. Wkrótce wchodzi Maryse, ale nie atakuje Beth, lecz McColl. Dziewczyny zaczynają się bić. Rozdzielają je smakdałnowe panienki. Wchodzi Maria i przyjmuje choke bomba na narożnik. Beth zmiania się z Kelly Kelly, szybko roll up i 1… 2… Maria się wybija. Kelly wykonuje back slide, lecz sędzia nie zdążył nawet mrugnąć, a Maria już stała na nogach gotowa do działania. Wchodzi Victoria, Kelly robi huracanranę, 1… 2… 3. Victoria zostaje wykluczona. Wbiega Maryse, Kelly próbuje powtórzyć akcję z huracanraną, ale rywalka się wybija. Maryse robi Kelly Kelly back breakera i 1… 2… 3. Kelly Kelly zostaje wykluczona. Wchodzą Mickie James i Michelle McCool. Russian leg sweep by McCool, 1… 2… kick-out. Panie wstają, po małym spięciu, które zapoczątkowała Maria przerywając pinfall Mickie w taki sposób, że łokciem potraktowała koleżankę z tagu, Mickie James robi DDT, 1… 2… 3. Michelle zostaje wykluczona. Wchodzi Maryse, Mickie idzie pouczać Beth (jakie jaja, kto to pisze?), roll up by Maryse i 1… 2… 3. James leci. Wchodzą Candice i Maryse. Dziewczyny przyjmują coraz to dziwniejsze pozycje, aż strach pomyśleć, jakie te wygibasy mają nazwy… Natalya robi sharpshootera. Tego zabójczego ciosa przerywa Jillian. Natalya idzie opieprzyć Jill, i kiedy się odwraca, przyjmuje od Candice speara! 1… 2…3. (nowy finiszer? :P ) Wchodzą Jillian i Maria. Jillian wykonuje samoan drop, 1… 2… kick-out. Maria z gracją wskakuje na ramiona Jillian i stamtąd przechodzi do victory roll, 1… 2… 3… Długo się nie cieszy, gdyż wbiega Candice i ją pinuje. Wchodzi Maryse, zakłada biednej Candice Figure 4. Dziewczyna wyje i ryczy, aż w końcu tappuje. Wbiega Beth i przyjmuje bardzo ładnego kicka w tył głowy, 1… kick-out. Następnie Maryse próbuje zrobić DDT, ale Beth kontruje i robi glam slam, 1… 2… 3.

allplayer20081125162036lb5.png

allplayer20081125164544bk9.png

allplayer20081125165200zh6.png

allplayer20081125170445uk8.png

Na backu Matt Hardy i Grisham. Todd pyta Hardy’ego o sytuację z Jeffem. Matt mówi, że rozmawiał z lekarzem i dowiedział się, że Jeff dostał w tył głowy tępym narzędziem. Jak do tego doszło? Tego nie wie.

Big Show vs. The Undertaker

Undertaker każe otworzyć trumnę. :twisted: Show zaczyna serią punchy i headbuttem. Akcja przenosi się za ring, gdzie Undertaker ląduje na barierki. Big Show ściąga klamoty ze stołu komentatorskiego; gdy kończy, dostaje w twarz z monitora. Taker układa głowę Showa na stole, wchodzi na stół sąsiadujący i wykonuje leg dropa. Panowie wracają na ring. Undertaker próbuje zrobić old schoola, ale kontra Big Showa i suplex. Następnie whip o narożnik i side slam. Otwarta zostaje trumna, Show wrzuca do środka grabarza, a następnie zaczyna drzeć pysk na sędziów, by ją zamknęli, ale ci się nie zgadzają. Show stoi jak debil, w końcu podchodzi do mieszkania wszystkich sztywnych i próbuje zamknąć wieko, ale Taker wystawia nogę i kicha. Taker wchodzi na ring i punch, punch, punch, whip i clothesline. Taker wstaje z maty i… running clothesline, nie udaje mu się wykonać drugiego, gdyż zostaje powstrzymany ciosem z łokcia. – Taker pada. Big Show wskakuje na liny, by wykonać jakiś śmiercionośny cios typu skok dupą albo elbow drop. Nic z tego panowie i panie, nic z tego. Deadman wstaje i robi Chokeslama! BIG SHOWOWI!! STOJĄCEMU NA LINACH!!! Czujecie bluesa? Jak będziecie grzeczni, to może pokażę wam tę wyjechano w kosmos akcję ze wszystkich możliwych kamer! Ale najpierw pójdę po coś na uspokojenie i skończę pisać…

Big Show zostaje wrzucony do trumny, która prawie zostaje zamknięta. Show z trumny wychodzi i robi Deadmanowi Chokeslama, następnie schodzi z ringu, rozwala trumnę i sobie idzie :P Wstaje Taker i rusza za nim. Wiedząc że go nie dogoni, używa swoich mocy i odcina drogę Showowi ścianą ognia! WoW! Show kontynuuje walkę. Trafia Deadmana w bebechy… i idzie sobie… Ale co to? Ale co to? Oto nowa trumna, super diesel turbo deluxe! Big Show stawia dom wszystkich sztywnych ludzi w pozycji pionowej i idzie po Deadmana. Ciska nim w trumnę. Show stawia trumnę w pozycji pionowej raz jeszcze, i próbuje wykonać operację ciśnięcia w nią Takera. Nie udaje się nieszczęśnikowi, Undertaker wrzuca go do stojącej pionowo trumny, która upada i się zamyka.

allplayer20081125171056zd1.png

allplayer20081125171248df1.png

allplayer20081125171312yt5.png

allplayer20081125171315wk5.png

allplayer20081125171723kc5.png

allplayer20081125172011rb5.png

allplayer20081125172347bw4.png

allplayer20081125173349wu5.png

allplayer20081125173531bt2.png

allplayer20081125173706pf7.png

allplayer20081125173710rp2.png

allplayer20081128215919ob8.png

399829.gif

399830.gif

Na backstage „bliźniaczki” i promo colon. W pokoju pojawia się gość przebrany za kurczaka. Primo mówi, że to gobbledy gooker, którego widział na WrestleManii XVII. Carlito sądzi, że to Charlie Haas… Pojawia się Charlie. Wszyscy robią duże oczy. Nagle wszystko się wyjaśnia, spod maski wyłania się Boogeyman.

Orton przemawia do swojej drużyny. Mówi im, że mają podążać za nim. Cody Rhodes odpowiada, że dobrze by było, gdyby Orton odpadł pierwszy. Randy się złości i idzie.

Batista, R-Truth, CM Punk, Kofi Kingston, Matt Hardy vs.

Randy Orton, Cody Rhodes, Shelton Benjamin, William Regal, Mark Henry

Zaczynają Punk i Regal, Punk doskakuje do Regala i robi mu GTS, 1… 2… 3. Laya trafia Punka w głowę butem. Punk się odwraca, wbiega Shelton i roll-up, 1… 2… kick-out. Punk zmienia się z Kingstonem. Kilka dennych uścisków i dropkick, 1… 2… Shelton się wybija. Benjamin zmienia się z Henrym. Po pokazie headbuttów, Mark zmienia się z człowiekiem niebieskie majty, czyli z Cody’m Rhodesem. Niebieskie majty przyjmuje Monkey flipa, Kofi zmienia się z Mattem, który na ringu przebywa w porywach 20s. R-Truth wchodzi i kontynuuje niszczenie Cody’ego. Wchodzą w końcu Batista i Shelton. Batek wykonuje wspaniałego suplexa i pinfall – 1… 2… kick-out, zmiana z Mattem. Benjamin zmienia się z Ortonem. Hardy wykonuje kombo clothesline + buldog i pinfall – 1… 2… kick-out. Następnie robi body slama i wchodzi na narożnik, z którego wykonuje moonsaulta; ostatecznie nie trafia, ponieważ Randy się odsuwa. Wchodzi Henry, który wykonuje kilka punchy i idzie się zmienić z Cody’m. Później mamy podwójną zmianę: wchodzą Shelton i R-Truth. R-Truth próbuje spinować przeciwnika roll-upem, ale Benjamin się wybija. R-Truth wykonuje więc corkscrew forearm, a następnie próbuje zrobić corkscrew scissors kick, lecz Shelton robi unik i wykonuje pay dirt, 1… 2… 3. Na narożniku staje Kingston, robi crossbody, pinfall – 1… 2… kick-out. Kofi idzie za ciosem, częstuje rywala chopem, dropkickiem i double leg dropem, 1… 2… kick-out. Wchodzi Orton, rzuca Kofiego na liny, a następnie wykonuje DDT, 1… 2… 3. Wbiega Punk i zaczyna serię kicków. Randy’emu udaje się zmienić z Cody’m. Młody Rhodes rzuca Punka na narożnik, lecz ten wskakuje na liny i robi crossbody, 1… kick-out. Punk poprawia neckbreakerem, 1… 2… kick-out. Nie udaje mu się spinować rywala po buldogu. W końcu wchodzi na narożnik, ale zostaje z niego zrzucony. Rhodes podnosi przeciwnika i wykonuje DDT, 1… 2… 3. Wchodzi Hardy, wykonuje side effect, 1…2… kick-out. Cody zmienia się z Henrym. Wydawałoby się, że ten człowiek wchodzi tylko po to, aby się ładnie uśmiechać, ale nie tym razem, panie i panowie! Oto ten dzielny człowiek wykonuje world strongest slam, po którym Matt zostaje odliczony do 3! Coś za coś. Taka wygrana w przypadku Henrietty musi mieć jakieś minusy! Minusem tym jest przyjęcie sekundę po spinowaniu speara od Batka, 1… 2… 3… i Henrietta odlatuje w otchłań zapomnienia. Batek zostaje sam… On nie zamierza odpuszczać, oj, nie…

On sam…

Ich trzech…

Czas na refleksję…

Dziękuję za wysłuchanie. Batek robi spinebustera, następnie batistę bomb, pinfall – 1… 2… 3. Wchodzi Cody, ale nasz dzielny wojak nie zamierza się patyczkować, oj, nie… Big boot, clothesline, powerslam. Batek zarzuca rywala na bary, odrzuca go to w stronę narożnika, za którym już czeka Randy. Orton klepie w Rhodesa, Batek robi batista bomb, lecz sędzia nie odlicza. Animal się odwraca i przyjmuje RKO, 1… 2… 3.

allplayer20081125175136ml7.png

allplayer20081125175629eh3.png

allplayer20081126194836dj5.png

allplayer20081126195020yx7.png

allplayer20081126195807il1.png

allplayer20081126200239ov8.png

allplayer20081126200732mk3.png

allplayer20081126201232zb8.png

allplayer20081126201343oe0.png

Na backstage Kozlov i Eve. Eve pyta, czy w związku z zaistniałą sytuacją (Jeff) postanawia zmienić strategię odnośnie walki. Kozlov odpowiada, że nie ma to dla niego absolutnie żadnego znaczenia. Dziś wieczorem i tak będzie nowym championem.

Vladimir Kozlov vs. Hunternator

Początek walki to pokaz submission movesów. W końcu HHH wykonuje running knee smash, dwa clothesline’y, następnie whip o liny, knee to face, DDT, cztery punche i pinfall – 1… 2… kick-out. Vladek wstaje i przyjmuje spinebustera, HHH chce wykonać swojego finishera, ale zostaje odepchnięty i powalony. Akcja przenosi się poza ring, gdzie przez chwil parę HHH jest niszczony. Po powrocie Vladek robi falaway slam, 1… 2… kick-out. Rosjanin wykonuje running powerslam, ale i po nim Triple H się wybija. Następuje zwolnienie tempa, znów mamy pokaz submission movesów. W końcu wstają, Kozlov robi zamach, Triple H unik i pedigree! Obydwaj leżą, wchodzi Vickie Guerrero, krzyczy, że to triple threat match!

„Panie i panowie, on tu jest, on tu jest” – drze się Vickie… Wchodzi Edge!!! Wbiega na ring i robi Hunterowi speara! Następnie podchodzi do leżącego rywala, i gdy już ma go pinować, na ring wbiega Jeff Hardy! Okłada Edge’a, a następnie idzie po krzesło, którym robi małe dewastejting na twarzy Triple’a i Kozlova. Kiedy podchodzi do Edge'a, ten robi mu speara, a następnie pinfall na Hunterze – 1… 2… 3. Mamy nowego WWE Championa!

I gdy Edge u boku Vickie cieszy się ze zwycięstwa, my widzimy Hunternatora, który leżąc na ringu zdaje się coś mówić. Sprawne oko (nie chwaląc się takowe posiadam :P ) wychwyci z ruchu jego warg zdanie... "I'll be back"... :P

allplayer20081127155137op7.png

allplayer20081127155348ee6.png

allplayer20081127160039cd9.png

allplayer20081127161121ow7.png

allplayer20081127162409xl2.png

allplayer20081127162618ri4.png

allplayer20081127162747gy0.png

allplayer20081127162911cl5.png

allplayer20081127163102qs9.png

allplayer20081127163808xn6.png

Chris Jericho vs. John Cena

Najpierw wspomnę o niezłych jajach na samym początku. Otóż gdy wchodzi seksowny Dżon, operator robi najazd na halę… A tu lipka, żadnych rąk w górze, żadnych latających staników, ludzie stoją i wsłuch***ją się z politowanie w ten theme, w który sprytnie wplecione zostały okrzyki ludu... :lol Cenak wchodzi na ring i odwala jakieś szamańskie rytuały, tzn, całuje jakieś żelastwo, zdejmuje w wiadomy tylko dla siebie sposób koszulkę (jakaś nowa, wypasiona, wersja super diesel turbo deluxe), czy wstaje z przysiadu prezentując swoje seksowne ciałko. Aż się mokra zrobiłam… mokry… No więc gong nabrzmiewa i panow… No więc gong zaczyna brzmieć i panowie zaczynają. Cena bierze rywala na bary (Boże, to już?!), ale Chris zeskakuje (uff…). Zwarcie, Chris zakłada seksownemu Lżonemu headlocka, whip o liny i shoulder block. Cena rzuca się z mordem w oczach na przeciwnika i zaczyna okładać go seksownymi pięściami, których nadgarstki owinięte są w seksowne niebieskie ściągacze… Ten niebieski kolor działa na mnie jak seks na Renatkę… uff, gorąco, chyba zaczynam gadać od rzeczy, słowo seks w ostatnich kilku zdaniach pada zdecydowanie za często… Chyba to ja mam jakiś problem… Idę po leki…

Później Dżon, wykorzystując swoją nadludzką siłę, robi slama i elbow dropa, 1… 2… kick-out. Więc może jeśli nie elbow, to suples na twarz? Chwilę potem mamy suples na twarz (pan komentator nazwał to throwback, hmmm… nie wiem czy czasami się nie pomylił…). Cena wskakuje na narożnik, ale po dłuższym namyśle stwierdza, że to jednak nie to, czego pragnął. Schodzi więc i przyjmuje kopa w twarz… w mordę…, i DDT, 1… 2… kick-out. Cena ląduje za ringiem, sędzia zaczyna liczyć, 1… 2… 3… 4… 5… 6… 7… 8… 9… I Dżon Sina wchodzi! Jak on to zrobił? W jaki sposób? Niemożliwe… Akcja przenosi się poza ring, gdzie Dżon testuje wytrzymałość schodów. Po powrocie jesteśmy świadkami przekomicznej sytuacji; otóż Jericho prostuje twarz Dżona :shock: I właśnie w tym momencie spostrzegłem, że Amol, który zażyłem przed tą walką okazał się za słaby (zrobiłem zapas tego środka jakieś dwa tygodnie temu, kiedy skończył mi się nervomix. A pani w aptece mówiła, że to rewelacja… Taaa… ku&$@, ja jej dam rewelacja)

Po niegroźnym dla mojego życia ataku, wracamy do Main Eventu. Y2J zakłada Cenie masterlocka. Dżon szarpie, aż w końcu Chris kapituluje… I dostajemy to, na co wszyscy czekali… - Jasio Dens!!! Shoulder block! Shoulder block! Suples na twarz! Po chwili Janek podchodzi po leżącego Chrisa i zaczyna machać mu przed oczami dłonią, następnie odbija się od lin… ale Chris wstaje i wykonuje walls of jericho! Cenie udaje się wstać, ale po chwili dostaje drugiego walls of jericho. Cena z grymasem bólu na twarzy (ojej…) dopełza do lin. Dżon wstaje i wykonuje FU! Po dłuższej chwili pinfall – 1… 2… kick-out. Panowie wchodzą na narożnik, z którego po chwili zepchnięty zostaje Chris Jericho. Dżon staje na narożniku, tauntuje i skacze! Leg drop! Następnie próba FU, ale kontra i codebreaker! Po dłuższej chwili pinfall – 1… 2… kick-out! Jericho sprzedaje dwa clothesline’y, i gdy próbuje zrobić trzeciego, Jan go podcina i zakłada STFU! Po długich męczarniach, Chris się odwraca i kopie Cene w elementy głowne. Gdy Dżon podchodzi do Chrisa, ten wykonuje roll-up, 1… 2… Seksowny Dżon wstaje z Chrisem na plecach. FU. 1… 2… 3…! Mamy nowego World Heavyweight Championa… Kurde, jak on to robi? Jak to się dzieje, że…

Cena wraca…

I już wygrywa…

Chyba czas na refleksję…

Dziękuję za wysłuchanie…

allplayer20081127164154zz6.png

allplayer20081127164221wc1.png

allplayer20081127165225eo2.png

allplayer20081127171036yw9.png

allplayer20081127171124zr6.png

allplayer20081127171258vy9.png

allplayer20081127171421ah2.png

allplayer20081127171542ya2.png

allplayer20081127171901bc9.png

allplayer20081127172032zk6.png

allplayer20081127172444ok2.png

allplayer20081127172859oi3.png

allplayer20081127173136lq6.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...