Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dream Team 2.0


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Pewnie większość pamięta jeszcze jeden z najlepszych feudów w historii TNA. Cała akcja toczyła się na w 05/06 roku. Chodzi oczywiście o konfrontację na linii AJ Styles – Christopher Daniels, po czym dołączył do tego Samoa Joe. Wiemy doskonale jakiej jakości były to walki.

W 2006 roku, odwieczni wrogowie – AJ Styles i Christopher Daniels – połączyli siły, tworząc jeden z najlepszych drużyn w TNA. Toczyli feudy z AMW oraz LAX, szczególnie ten drugi pozwolił wbić sobie ich razem w pamięć. Zdobyli dwukrotnie Tag Team titles, a także brali wspólnie udział w takich świetnych walkach jak ultimate x czy six sides of steel.

Obecnie, schyłek 2008 roku. Czas nadszedł na sformowanie nowej drużyny składającej się z byłych oponentów – AJ Styles & Samoa Joe – Oryginalsi, którzy jako pierwsi przeciwstawili się MEM.

Jak sądzicie, czy ta drużyna ma szansę przetrwać storyline Oryginals vs. MEM, występować dalej i osiągnąć tak duży sukces jak pierwotny „Dream Team” ?

Który lepszy partner Stylesa – Joe czy Daniels ?

Osobiście uważam, że niestety jest to krótkotrwały team, który przestanie funkcjonować po zakończeniu wojny z weteranami. Potrafiliby zbliżyć się lub nawet wyrównać sukces poprzedniego teamu, jednak niestety bądź też „stety” AJ i Joe celują obecnie wyżej niż Tag Team titles i nie widzę szans na dłuższe zagnieżdżenie się w dywizji drużynowej.

Obaj partnerzy są generalnie sobie równi, większość jednak postawiłaby na Danielsa – z prostego powodu, ponieważ widzieliśmy więcej występów z nim i AJ’em w roli głównej. Jeżeli chodzi o Joe, obecnie nie mają się jak wykazać, Booker T czy Kevin Nash nie należą do grup wrestlerów, których walki zapadają w pamięć na długo.

Zapraszam do dyskusji.

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    1

  • Wronek.

    1

  • Mast

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No cóż, Joe i Styles- to w końcu wrestlerzy, którzy tak naprawdę tworzyli historię TNA i poprowadzili tę federację do takiego momentu, w którym znajduje się teraz. Nie sądzę jednak, by jako tag team przetrwali dłużej niż zakończenie storyline'u TNA Originals vs. Main Event Mafia, bo jak, słusznie moim zdaniem, zauważyłeś- obaj celują "troszeczkę" wyżej niż dywizja tagów. Poza tym nie sądzę, by w TNA był aż tak bardzo potrzebny kolejny tag team, by musiano go tworzyć z dwóch wrestlerów, którzy są tak naprawdę twarzami tej federacji. Na pewno byłaby to spora degradacja, a pzoa tym spójrzmy dalej- w końcu ktoś z TNA Originals musi próbować walczyć o WHC z dziadkiem Stingiem. A ja się pytam- kto oprócz tej dwójki? Petey Williams? Lethal? Young? Creed? Nie bądźmy śmieszni. Generalnie tu doszedłem do pewnego wniosku- X Division jest przepakowana, jak na czas, który dostaje w TV, natomiast jakiś heavyweight by się przydał w TNA. Ale to temat na inną dyskusję i sam w sumie nie wiem, czy ten wniosek jest słuszny, bo teraz mi przyszedł do głowy, nie zastanawiałem się nad tym wcześniej. Ale wracając do tematu- definitywnie taki team byłby czymś ciekawym, ale mimo wszystko moim zdaniem- niepotrzebnym. Cofanie Joe i Styles' a do dywizji tag team miałoby fatalne skutki, raz na jakiś czas- owszem, byłoby przyjemnie obejrzeć ich match, jednak na dłuższą metę nie przyniosłoby to niczego dobrego, zwłaszcza, że dywizja tagów w TNA jest naprawdę całkiem spora. Ciężko coś więcej na ten temat napisać obecnie, bo możemy opierać się tylko o DiS, czyli domysły i spekulacje, więc w sumie czas pokaże- na razie nie można wydawać osądów. Na pewno wiem jedno- nie chcę stałego przeniesienia Joe i Styles' a do dywizji tag team, bo to byłoby krzywdzące dla nich, dla tej dywizji i ogólnie dla całego TNA. Jakkolwiek taki team nie byłby przyjemny w oglądaniu- przeciez obaj są świetnymi wrestlerami, definitywnie widać między nimi dobrą chemię, więc jak wcześniej wspomniałem- raz na jakiś czas jestem jak najbardziej za, jednak na pewno nie na stałe.

e916f7e946.png

  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślę, że Joe i AJ po zakończeniu feudu z Main Event Mafią nie powinni regularnie walczyć u swojego boku jako tag team i mieć na celu zdobycie drużynowego pasa TNA..Byłby to raczej pomysł nietrafiony, bo dla mnie i raczej nie tylko dla mnie są to wrestlerzy, którzy powinni być jak najczęstszymi bywalcami walk o pas World Heavyweight...Co prawda jeszcze niedawno Joe był champem, niektórzy na niego narzekali, jednak spadek, bo tak trzeba byłoby to nazwać, do dywizji tag teamow nie powinien wchodzić w grę.Joe to jedna z najbardziej zasłużonych dla TNA postaci i w moim przekonaniu to nie jest jego miejsce..Co do Stylesa to jeszcze całkiem niedawno był szmacony we frajerski sposób robiąc za pajaca itp..Wrestler, który zrobił tyle fantastycznych walk i stał się twarzą TNA powinien teraz być dopieszczany, że znosił robienie z siebie pośmiewiska..I raczej narazie nie powinien walczyć o pas tag team z Beer Money czy kimś innym, tylko walczyć w main eventach PPV o najważniejszy pas TNA przeciwko Stingowi, Kurtowi czy Bookerowi...Oczywiście gdyby były to jakieś jednorazowe występy to nie mam nic przeciwko, bo obaj potrafią sprawić, że ruszam swój tyłek z fotela podczas ich wielu wyczesanych akcji i takie walki mogłyby ubarwić ME jakiegoś impekta..Jednak jak już wspomniałem długoterminowe połączenie ich nie powinno wchodzić w grę..

Co do tego, kto jest lepszym partnerem Stylesa..Narazie Joe nie miał aż tak wielu okazji walki u boku AJ'a jak Daniels..Ich niezapomniane walki z LAX czy American Most Wanted, które oglądałem jeszcze przy komentarzu Suprona na Eurosporcie, sprawiły że wrestling stał się dla mnie czymś więcej niż jedną z wielu rozrywek w TV..Pamiętne czasy markowania nie pozwalają mi napisać inaczej niż to że Daniels był partnerem lepszym..Chyba, że Joe i AJ zaskoczą mnie i swoimi walkami przeciwko Main Event Mafii wpłyną na zmianę mojego zdania..

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...