Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Bound For Glory IV - wyniki i raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Steel Asylum

Naprawdę dobra walka. Cały czas trzymała dobre tempo, a nawet pojawiło się kilka mini-spotfestów. Pomimo wielu negatywnych opinii, po tej walce przekonałem się do oglądania dalszej części gali.

Ocena: ****

Następną walkę przewinąłem. Zresztą od odejścia Gail Kim nie mam powodu, ani chęci, by oglądać walki kobiet w TNA.

Sheik Abdul Bashir vs Consequences Creed

Jak na beztalencie i przeciętniaka nawet dało się oglądać. Ale nic specjalnego.

Ocena: **

Monster's Ball

Oglądając tą walkę czułem niemal to samo, co wtedy, gdy zakochiwałem się w TNA ponad dwa lata temu. Hardcore, ultraviolent, spoty, brawl - ta dobrze dobrana mieszanka pozwoliła stworzyć jeden z matchy roku w federacji Jarretta. Widok Abyssa w płomieniach niezapomniany. Tak długo chyba nie palili się nawet na TOD'ach.. z tym, że tam nie mieli stroju i widać było zmasakrowane plecy. Bądź co bądź, ekipa pod względem brutalności nie ustępowała obecnemu CZW. Szkoda, że po bumpie siadło tempo. Jednak cóż, nie można mieć wszystkiego. Mark mode pozwolił nieco o tym zapomnieć.

Ocena: ****1/4

Booker T vs Christian Cage vs AJ Styles

Pozytywne zaskoczenie, jeśli chodzi o Bookera T. To jego pierwsza walka od siedmiu lat, którą udało mi się oberjrzeć na luzie bez przewijania. Jak trzeba było, powylegiwał się na macie i pozwolił przeciwnikom zrobić to, co trzeba. AJ i Christian również się postarali. Cage świetnie sparodiował taunt Bookera. Ta mina, gdy patrzył na swoją dłoń :D Niestety końcówka wyszła gorzej. Tzn. gorzej - nie udało im się doprowadzić do prawdziwej dramaturgii. Poza tym najs mecz.

Ocena: ***3/4

Jeff Jarrett vs Kurt Angle

Gdy Jarrett szedł w stronę ringu z uśmiechem pomyślałem: "historia trwa". Brakowało mi go w akcji. Poza tym od dwóch lat chciałem zobaczyć tą konfrontację legend wrestlingu. Niestety - zawiodłem się. W walce dużo było tego, na co zawsze narzekam w WWE - leżenie w submissionach i wolne tempo. Chociaż, gdy Jeff rozwalił gitarę na głowie Angle'a, autentycznie zamarkowałem. Ten mark mode i emocje podnoszą ocenę, ale i tak to nie było to, czego oczekiwałem.

Ocena: ***

Sting vs Samoa Joe

Brawl za ringiem może trochę za długi, aczkolwiek przyjemna dla oka. Zaś gdy wrócili na właściwe pole walki, okazało się, że Sting wciąż jest w stanie zrobić o wiele więcej, niż się spodziewałem. Mocny, stiffowy brawl, niesprzedawanie finisherów przeciwnika i świetna reakcja publiczności. Nie był to może match of the year, ale z chęcią się obejrzało.

Ocena: ***1/2

Ogólnie gala wyszła solidnie. Sporo zabrakło do świetnego Destination-X, ale jednocześnie zmiażdżyła tandetne No Surrender.

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg

  • Odpowiedzi 31
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LegendKiller

    5

  • pablo modjo

    5

  • Mast

    5

  • Danielsson56

    2


  • Posty:  715
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  18.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

"Nie ważne jak - ważne, żeby mówili" - złota zasada wrestlingu z lat dziewięćdziesiątych wiecznie żywa.

Nie będę się rozpisywał, bo ani po stronie idealizujących, ani po stronie psioczących nie mam zamiaru się opowiadać - prawie jak feud starych wyjadaczy przeciwko młodym, i to nie jest porównanie na wyrost. Ale jak przeczytałem te posty, to po kolejnym odechciało mi się pisać na zasadzie "cytat ---> kilka słów". Sam nie wiem, kto w tej wymianie zdań miałby pełnić rolę tych "wypalonych", a kto młodych gwiazd. Albo - co gorsze - zdaje mi się, że wiem.

W ogóle to nie rozumiem systemu ocen, że BfG ma być zajebista, bo to Bfg. Na jakiej zasadzie należy oceniać wrestling? "Idąc tym tokiem rozumowania" (coraz częściej padająca w dyskusjach fraza, coraz częściej sprowadzająca je do poziomu fantastyki), to może cofnijmy się o te kilka lat, kiedy wrestling miał swój złoty wiek, kiedy naprawdę potrafił czymś zaskoczyć, kiedy po prawie każdym posiedzeniu przed tv, a nie monitorem, szczękę zbierało się z podłogi? I nie mam tu na myśli markowania - tylko to, co potrafili scenarzyści wykombinować..

Opener całkiem niezły. Trzymał tempo, fajne akcje, parę razy się uśmiechnąłem.

Tym bardziej nie rozumiem narzekań - przecież TNA zaserwowało w tej walce niemal wszystko to, za co chce się oglądać dywizję-x. Noo, chyba, że ktoś spodziewał się upadku na miarę AJ'a (tego z fikołkiem, na kark), który był przypadkowy i niemal przypłacony kalectwem. A najlepiej to niech każdy po dwa takie zaprezentuje.

Trochę dystansu. Tak naprawdę jak przeczytałem, że momenty z suplexami (chodzi mi o ten "taniec synchroniczny") były kiepskie.. What? Przecież zawsze w meczach d-x na większych galach, kiedy było kilku kolesi jednocześnie coś takiego się pojawiało. O tyle mnie to bawi, że ja się do tego przyzwyczaiłem - dla mnie szopka w tym rodzaju to jest debilizm, zawsze był, i zawsze będzie. Ale jeszcze kilkanaście miesięcy temu to były ochy i achy, że "ja pier*olę, jaka akcja!!!" Ot i cały wrestling. Dlatego właśnie ściągam go z internetu, a nie oglądam na TVP2.

Potem mecz o pas IKS, który wypadł tak, jak wypadł. Ja tam nie mam pojęcia, kim jest ten Arab, ale za to napisać, że Creed ma mało talentu to chyba mało obiektywne. Dawał chłopak radę. Trochę do dupy, że oni walczyli o pas - i jeden i drugi w federacji są za krótko, jednak wybierając mniejsze zło, to mecz nie zakończył się po mojej myśli.

Walka laseczek. Hmm, jak zwykle, nie przewinąłem. Pedałkowaty Kip trochę bruździł na ekranie, nie za często na szczęście. Moim zdaniem można było się pośmiać (odnośnie zarzutu, że miała być śmieszna i na chęciach się skończyło).

Nie mam tu na myśli oczywiście głośnego ryczenia i płakania i w ogóle przepukliny ze śmiechu - to jest kwestią oczekiwań. Po prostu - luzik, jest na co popatrzeć, papierosek, piwko ;)

Co do Kim - fakt, że była podporą dywizji babeczek. Ale nie płaczę z powodu jej odejścia - nie przewijałem walk na iMPACTach i odnosiłem wrażenie, że trochę już jej się nie chce. Wiem, że była pierwszą mistrzynią, że ma gigantyczne umiejętności. Ale mam to gdzieś - Roxxi już od dawna pokazywała w ringu więcej, niż ona.

Monster's Ball. Ciężka sprawa. Niby wszystko fajnie, ale rezultat..? Liczyłem na to, że LAX zgarnie pasy, BeerMoney było, że tak to ujmę, na drugim miejscu w moich oczekiwaniach. Czyli niby nie jest źle, ale właśnie..

Rozumiem, że Roode i Storm pełnią obecnie rolę cwaniaków, o czym świadczył choćby sposób, w jaki wygrali mecz. Ale błagam, niech wyje*ią tego paszteta Jacqeline tam, gdzie jej miejsce, gdziekolwiek to jest. Ale na pewno nie tam, gdzie są kamery tv. Bo sam jej widok potrafi mi spieprzyć nawet dobrą walkę (taki to komentarz obok komentarza - do wszystkiego się już czepialiście, więc ja też sobie znalazłem punkt uczepienia =)) ).

Wielka trójka - czyli potrójny Main Event (niby tylko podwójny, ale patrząc na skład ostatnich walk to jednak 3-łeja też dorzucę).

Przede wszystkim - Buka. Jest jaki jest - zarówno charyzma, jak i skrzeczący głos, twarz z wymalowanym debilizmem wrodzonym.. Stary dobry Buka =)) Przykro, że TNA zrobiło aż taką przysługę fanom WWE ściągając go do siebie, ale włosów z klaty rwał nie będę. Za BfG ma u mnie rozgrzeszenie - za każdym razem jak dostał w tubę znikał na kilka minut z pola widzenia. I nawet afera na miarę Watergate, kiedy to spóźnił się sekundę. Różnica polega na tym, że mam BfG jeszcze na dysku, ale nie będę jej włączał znowu tylko po to, żeby przewinąć. I jakoś na to nie zwróciłem uwagi. Damn, nie jestem watcherem, tylko zwykłym oglądaczem.

Cage dał radę, chociaż więcej po nim oczekiwałem. I sądzę, że wcale nie wynika to z jego niechęci, jak niektórym jest łatwo pisać, a raczej z pushu, jaki otrzymuje AJ. Co mam na myśli? Ano Styles był najjaśniejszym punktem tej walki, o ile nie całej gali (pomijając Abyssa - czy to w przenośni, czy dosłownie). Czarował w ringu niemal całą walkę - jeżeli jeden ciosy rozdaje, inny je przyjmuje. Ale do niego jeszcze wrócę, więc nie będę się na razie rozpisywał.

Kurt i JJ - walka naprawdę niezła. Zakończenie dość podobne do tego z ME, jednak chyba tyle piany się ubiło, że zasłoniła niektórym monitory, albo przekroczyli limit nieskończoności znaków na jeden post i nie zmieściło się.

Sting - na przekór wszystkim - nie zaprezentował się źle w tej walce.

To, że Joe jest dupiastym czempem zostało powiedziane już dawno. Do tego dorzucono jakiś czas temu jego kozaczenie - znęcanie się nad przeciwnikami, pyskówki do sędziów. Pytanie brzmi: czy na serio aż tak niektórym blaszki w głowie puściły, że nikt nie widział, że jest to ciągle kwestia storylajnu? Nie mi go oceniać, bo sam spór pomiędzy pokoleniami wydaje się dobrym pomysłem - Joe padł jego ofiarą, i tyle. Jeśli nawet Sting miałby dać z siebie wszystko w tej walce, na co go stać (a pokazał, że stać), to musiałaby trwać ona co najmniej połowę gali, żeby grubasek zdążył poznęcać się nad nim, postać sobie w narożniku drapiąc się po głowie, czy cholera wie, co jeszcze on tam mógłby robić. A on miał przeleżeć dużą jej część na macie, i tyle.

Cała jazda z BfG to jest konsekwencja prowadzenia postaci Joe i odebrania mu pasa - co moim zdaniem było najlepszym wyjściem. Bez urazy dla jego fanboyów, fanów i innych zawiedzionych wynikiem - Joe był czempem z dupy i wygrana ze Stingiem nie zmieniłaby wiele w tej kwestii. Bo niby co? Tylko tyle, że zakończyłaby ten feud. A pucuś dalej byłby pucusiem, a nie groźnym zabijaką. Chociaż nie, przepraszam. Doznałby olśnienia i stałby się w ułamku sekundy miszczem nad miszczami, podobnie jak BGZ stałoby się SJZ.

Przynajmniej przegrał po interwencji, co jest cholernie złym wyjściem. Fakt, zawsze mógł przegrać czysto, ale wtedy to bałbym się tu napisać cokolwiek.

Zamiast narzekać należy zadać sobie pytanie, co będzie dalej. Rematchu ma nie być, chociaż to przecież wrestling. Sting straci pas tak czy inaczej, i jestem przekonany, że to właśnie AJ go dostanie - bezpośrednio, bądź pośrednio po nim, ale jednak. I to będzie dobre wyjście, by TNA miało godnego mistrza - bo z Joe takiego będzie można zrobić, ale dopiero wtedy, kiedy za jakiś czas po raz kolejny dostanie złoto. Czego mu życzę, niech tylko podbudują mu trochę charakter do tego poziomu, jaki był wcześniej. Tymczasem Styles powinien dostać swój czas, bo jego postać dla odmiany jest prowadzona właśnie w tym kierunku.

Ogólnie BfG było dobrą galą. Ani najlepszą, a już na pewno nie najgorszą. PPV, przy którym naprawdę godnie się rozerwałem. Nie jestem zwolennikiem ocen punktowych, ale na solidną szóstkę zasłużyła.

No i się rozpisałem..

Tyle mojego komentarza o komentarzach i o gali. Więcej wiary, mniej "mądrego" szkiełka i oka, peace.

 

 

 

chcelatooo.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...