Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dobre tag-teamy w WWE?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdy oglądałem sobie filmik na YouTube o moim ulubionym niestety nie istniejącym już stable a mianowicie Evolution, nasunął mi się ten temat.



Evolution2-1.jpg

Jaki to był team cała heelowska stajnia która trzymała poziom. Pamiętam moment gdy HHH odrzuca z grupy Randy'ego Ortona po wygranej z Chrisem Benoit[R.I.P] o pas WHC czy było to z zazdrości czy Tripel poczuł oddech ortona na plecach, czyli uczeń przerasta mistrza. Piękny storyline. Jeszcze wtedy Batista "dawał radę", a HHH się tak nie rządził. Chociaż Ric mało walczył to nie trzeba tłumaczyć jak wielki był to wrestler. Orton to teraźniejsza jedna z największych gwiazd WWE, posiadająca świetne ring i mic skillsy. Jednak to nie temat o Evolution ;) .

 

Gdy patrzymy na obecne teamy, a o typowych stable'ach nie mówiąc, czujemy lekki niedosyt. Popatrzmy na RAW, kogo my tu mamy? Simply Priceless - hmm dobry team, niekoniecznie. Mic skillsy całej trójki? Nie są jakieś wspaniałe, ale złe też nie są. W ringu patrząc z meczu na mecz jest coraz lepiej. A skąd wział się ten Manu? Czy chcą zrobić z tego teamu "legend killerów" czy "second generation superstars".

 

Kolejne hmm Highlanders? :shock: Evan Bourne i Rey o tym jest już inny temat. Na tym teamie Vince może zarobić niezłą kase więc czemu nie dać im pushu? Kolejny szykujący się team to CM i Kingston. Połączenie podobne do poprzedniego lecz trochę mniej trafnie dobrane. DX - pojawiają się rzadko na jakichś specjalnych okazjach albo ratują się nawzajem.

Mamy jeszcze Cryme Tyme. Niezły team otrzymujący nieco zbyt mały push. Miał 1 title shot na Unforgiven lecz walka była jak każda z udziałem CT. Przez długi czas inny team obija mocno JTG, kolejno zmienia się z Shadem on czyści ring i niby mamy po sprawie. Lecz jak zawsze jakimś cudownym sposobem wygrywa inny team.

Można jeszcze dołączyć Miza i Morrisona. W sumie nie mam nic do zarzucenia temu teamowi. Świetne "Dirt Sheet" a także niezłe ring i mic skille. Dość długo trzymali pasy tag lecz zostali przedraftowani na RAW/ECW i stracili je na rzecz marnych Edgeheadów. Z raw to chyba koniec tag teamów.

 

Popatrzmy na SD! Mamy tu mistrzów WWE Tag Team. Primo i Carlito Colon. Duży push dla Primo zaraz po debiucie i otrzymanie pasa wraz z bratem. Wiedzieliśmy o problemach Carlito ale dobrze że wrócł w pięknym stylu. W sumie to temu teamowi nie brakuje niczego. Są nawet zabawni i mają dobre umiejęstności High-Flyu.

O Edgeheadach można pisać dużo ... złego. Żal mi chłopaków bez Edge'a są nikim. Jesse & Festus, są niezłym team'em ale ostatnio coś się z nimi stało i zaczeli wywozić ludzi. Lepiej niech wrócą do gimmicku Biscuits & Gravy i kręcą się wokól pasów. Kogo jeszcze mamy? Tyle?

 

Powiedzcie mi czy w WWE są dobre tag teamy? Co można zmienić? Może zatrudnić kogoś? Wyrażcie swoje zdanie i opinie.

:waving:
  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • John_Cena_FU

    1

  • CezarMVP

    1

  • Archer93

    1

  • Miss N

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  171
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy dobre tag teamy są w WWE ? - Dobre pytanie , obecnie patrząc na to że DX jest tylko reaktywowane w "święta" to raczej nie ma. Rey i Evan mogli być dobrym teamem ale nie można tego powiedzieć to ich jednej udanej walcę. John i Miz oni nadają się bardzo na hellowy tag team. Cryme Time - tu przy dobrym pushu i odpowiednim prowadzeniu jak najbardziej mógłby zostać wykreowany dobry team. Cody i Ted - mic skille lepsze od ring skillów ale się rozwijają...Zack i Ryder - no comments. Sądzę że w WWE nie ma dobrych teamów ale są pary osób , które przy odpowiednim prowadzeniu mogły by stać się teamami jakie pamiętamy BoD , DX(mam nadzieję na reaktywację) i innych....


  • Posty:  261
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje mi się, że w WWE trochę brak dobrych TT. Bardzo chciałbym, żeby znów było DX, bo oni byli najlepsi. Jednak jest kilka Bad TT, i tutaj zgodzę się ze StoneColdem. Howkins i Ryder, to wg najgorszy TT jaki widziałem. Oni nie potrafią nic zrobić! Dostali push, mieli pasy, ale na szczęście już ich nie mają. Bardzo chciałbym, żeby Kane i Big Show, mieli TT. Wymiataliby po prostu. Gdyby ich ze sobą pogodzić, przedraftować Kane na SD!, dać im push, i TT bylby najlepszy w WWE. Fajnie by było, gdyby reaktywowali DX.... :)

rvwzyx.jpg

  • Posty:  18
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy dywizja tagów jest słaba? Hmm moim zdaniem nie...jest wiele fajnych drużyn jak Jesse i Festus czy Carlito wraz ze swoim bratem. Ponadto Cryme Time jest bardzo fajny. Oczywiście brakuje kilka dobrych drużyn. Z tego co orientuje się kiedyś było o wiele lepszych drużyn teraz nie wiadomo skąd czasami brane są teamy i nagle coś osiągają. Ja osobiście uważam że jednak jakieś ruchy w tej dywizji powinny zostać zrobione...częstsze obrony pasów czy ciekawsze stypulacje w czasie tych walk.

missnsiggz4.png

 

 


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Prawda jest taka że teraz często tagi są wyjęte za przeproszeniem z dupy. Morrison i Miz są świetnym przykładem. Dobra dają radę za mic. oraz jako tag team. Dobrze walczą śmieszne segmenty z ich udziałem. Dirt Sheet po prostu wymiata ale...jak powstał ten team? Walka M.V.P. & Hardy kontra dwóch zawodników z ECW których nic ze sobą nie łączyło. Feud...walki...przyjaźń...nic. I tak wygrali mistrzostwo i dopiero zaczęli coś tam pokazywać. Została przypomniana w tym temacie Stajnia "Evolution". Na prawdę dobra stajnia. Triple H grający skurw****yna , Batista jako bodyguard i w świetnej formie , Randy młody talent zauważony przez Huntera i Flair który za mikrofonem rządził. No i jakoś ten team wyglądał. A cofnijmy się jeszcze wcześniej. Rock & Sock connection. The Rock i Mick Foley. Jeden z lepszych teamów w historii. Publika szalała jak zaczarowana kiedy ta dwójka wchodziła na ring. Wcześniej feudowali , potem wiele wspólnych segmentów i drużyna. Kogo mamy dalej by wymienić? BoD Brothers of Destruction , Kane i Undertaker. Właśnie Taker według storyline sprowadził Kane'a do WWF jako swojego "pół brata" . Mamy APA czyli Faaroq i Bradshaw którzy grali jakby firmę ochroniarską. Ale długo razem grali tak więc kolejna warta wymienienia drużyna. DX , Triple H , Shawn Michaels , X - Pac , Road Dogg , Billy Gunn , Chyna kolejna świetna stajnia. Po prostu wcześniej nie było wyjętych z dupy drużyn jak powstająca własnie Punk & Kingston czy niestety Rey i Bourne. Walke dostali razem i nagle Bourne wplątuje się w feud Rey'a z Kane'm. Lecz mamy też dobre drużyny jak Cryme Time albo Braci Colon. Cóż nie jest tak tragicznie ale mogłoby być o wiele lepiej.


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W dzisiejszym WWE,brakuje paru naprawdę solidnych drużyn,wiadomo że mamy tam co nie co tak jak już Miss N czy Ajkon wymienił CT,J&F,czy przydupaski Egde,młodzi i gniewni,można tutaj dodać również Miza i Morisona,ale na tym sprawa sie kończy.I teraz pytanie za 100 pkt Ile można razy oglądać walki typu CT vs Morison i Miz,albo J&F i hawkins & ryder.

W tym właśnie tkwi cały problem jest parę dobry Tag Team,ale to parę to za mało stanowczo za mało.WWE na siłę chce tworzyć jakieś Tagi bez żadnego uzasadnienia,żadnego toku wydarzeń,

Można wiadomo przytaczać tutaj przykłady D-x czy Tam Evolution ale musimy zrozumieć że to niestety przeszłość która nigdy nie powróci,a WWE powinno zająć sie tworzeniem jeszcze lepszych stajni od tych które były.

Na Raw zostaje ,,tworzony'' jakaś tam stajnia Młodych Heeli,ale czy to wszystko wypali kto wie,czas pokaże

pezetvi7.png

  • Posty:  139
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobry Tag-team...jakby się tak dłużej nad tym zastanowić to jest to rzadko spotykana rzecz w WWE. Dobry Tag-team na pewno nie pasuje do słowa WWE. Oczywiście mam na myśli dzisiejsze WWE, który coraz bardziej kojarzy mi się z telewizją Jetix. Rozumiem, że w tym "sporcie" najważniejszą rzeczą jest kasa, ale czy nie można przy tym zrobić dobrego show? Czy writerzy i bookerzy nie znają takiego słowa jak ambicja? Tag-teamy zazwyczaj są robione na szybko. Tzn. jeśli inny Tag-team nie ma z kim feudować (np. Rated RKO) lub gdy zarząd nie ma pomysłu na prowadzenie danych wrestlerów (np. CM Punk i Kofi Kingston). W pierwszym przypadku pomysł okazał się świetną decyzją...w drugim niewypałem. Dobre Tag-teamy w historii WWE można wymienić na palcach jednej ręki. Przez określenie "Dobry Tag-team" mam na myśli, oprócz umiejętności na ringu i współpracy, show i dotarcie do publiki. Całe życie miałem za najlepiej współpracujący tag-team DX (do dziś ich uwielbiam i to się nigdy nie zmieni), dopóki nie obejrzałem TNA. Jest taka jedna...najważniejsza rzecz, którą w TNA stosuje każdy team, a w WWE trzy...może cztery. Współpraca...WWE współpracowaniem Tag-teamu nazywają klepnięci ręki partnera, kiedy ten już jest zmęczony... Brakuję mi wspólnych akcji....połączeń finisherów i sygnature moves...a nie kopanie siedzącego w rogu przeciwnika we dwóch. Kiedyś owszem walki Tag-team w WWE były pełne wspaniałych akcji. Dziś patrzy się tylko na pokaz indywidualnych umiejętności danego wrestlera i to mnie najbardziej boli !

rmsig3.png

 

 

2483_1.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...