Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Konflikt pokoleń...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Konflikt pokoleń w TNA - Czyli sprawa o której dużo się mówi przy każdej okazji, ale nie ma gdzie zebrać wszystkich myśli...



 

Od jakiegoś czasu ruszyły przygotowania do programu wzorowanego na WCW New Blood vs. Millionaire Club. Zaczęło się od main-eventu Victory Road gdzie Sting znokautował Joe podczas jego walki z Bookerem T. Wydawało się na początku że to tylko przygotowania do BfG gdzie wszyscy w me widzieli pojedynek tej dwójki, jednak gdy na następnym PPV Sting zaatakował AJ Stylesa było już wiadomo - Russo kopiuje pomysł z WCW... Zaraz po Stingu do MC dołączyli(nie oficjalnie lecz mentalnie) Kurt Angle i Booker T, o sprawie mówi się coraz głośniej, na jednym z Impactów Sting wygłasza jeden z najlepszych speechów ever... W międzyczasie na Impactach zaczęła pojawiać się gitara, a wiadomo co w wrestlingu gitara oznacza - return Jeffa Jarretta. No i w kończu Double J powrócił, ale stanął po stronie młodych... Tymczasem swoisty "konflikt pokoleń" rozszerzył się na całą szatnie - widać że w programie będą uczestniczyć m.in. Christian Cage, Jay Lethal, MCMG... Sprawa nabiera ostrego rozpędu i na pewno punktem kulminacyjnym będzie właśnie BfG gdzie Sting w me pokona Joe i po raz drugi(a właściwie trzeci) mistrzem TNA... Co potem feud w który wplątany jest prawie cały backstage i najlepszym wyjściem będzie chyba wygrana NB - czyli na Lockdown(powiedzmy) Sting zostaje pokonany przez AJ'a...

 

A co Wy o tym sądzicie?



Zapraszam do dyskusji :)
  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    2

  • DonCarlos

    2

  • kebab

    1

  • Dexter.

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Eh, Feud między starymi wyżeraczami a młodymi wilkami, wydaje się ciekawy. Wszystko ładnie się zapowiada i mam nadzieję, że szybko się nie skończy. Dla mnie całego smaczku dodaje to, że w tym czasie kiedy się to wszystko zaczęło, zacząłem oglądać TNA. Tak jak Carlos mówił, że Sting pokonał by Joe na B4G, a na Lockdown AJ pokonał by Stinga, dzięki temu było by to świetne, bo w końcu jednak młodzi byli by górą. Mam nadzieję, że Foley wplącze się w to wszystko. Jest znany i lubiany oraz mógłby pomóc młodym. Jak zobaczyłem Mick'a na Impact'cie, od razu się uśmiechnąłem, z miłą chęcią zobaczył bym go jeszcze parę razy walczącego, a nie tylko wygłaszającego mowy... :) Cały ten program i gwiazdy, pomogą TNA, w dalszym rozwijaniu się, ciekawy jestem kiedy TNA będzie mogło realnie zagrozić WWE.

DonCarlos, piwo leci do ciebie. :t_up:

 

metallicabuy.jpg

 

 

 

melinaih3.jpg

 

 

 

kaneks5.jpg

 

 

 

18342.png

 

 


  • Posty:  161
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zapowiada się co najmniej ciekawie , tylko cholera czego pomysł jest znowu przekopiowany ?? Czyżby TNA nie miało znowu pomysłów ?? Tu jest właśnie pewien problem ,zamiast bookerzy TNA wymyślać nowe angle itp to wzorują się lub po prostu podkradają , w sumie nie mam nic przeciwko takiemu feudowi na pewno TNA się rozrusza , więc widzę same "+" . Walka Stinga i Joe zapowiada się co najmniej ciekawie jak nie bardzo dobrze , tak samo JJ vs Angle, może być ciekawie tylko zastanawiam się jak to rozegrają wątpię aby zaraz po B4G cały ten feud się rozpadł , może powstaną 2 frakcje (podzieli się TNA ) tak jak za czasów WCW , nWo vs WCW czyli coś bardzo ciekawego , tylko żeby tego nie spieprzyli, jeśli to ładnie rozegrają będziemy mieli feud długo ciągnący się ale bardzo ciekawy na pewno nie tak jak w WCW ale zawsze coś .


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cały konflikt rysowany jest bardzo dobrze (jedyny zarzut miałbym tylko do niejasnej sytuacji na linii Nash-Joe; ta dwójka kłóciła się i godziła już z 5, 6 a może i 7 razy i nieraz na impact'cie już człowiek nie pamięta, jak sytuacja między nimi wygląda aktualnie...), misternie, bez pośpiechu- te kroki chyba wskazują na coś, co może pomóc TNA wypiąć się mocno w górę. Tak uważam ja, ale zarząd pewnie też. O ile w wypadku WCW wg wielu młodzi vs starzy było początkiem końca fedu, to w wypadku federacji z Nashville może być zupełnie odwrotnie (a już z pewnością nic na tym nie stracą, jeśli cały program będzie realizowany tak dobrze, jak do tej pory). Biorąc pod uwagę optymistyczny przebieg od początku do końca liczę na ostateczne wyprzedzenie ECW w ratingach wraz z końcem potyczek.

Jak widać w konflikt nie będzie zamieszna cała promocja (może tylko do czasu), a tylko wybrani, którzy już powoli sie formują. Nie trudno się domyślić, gdzie przystąpią osoby, które dopiero co zaczęły przechodzic turny.

Prawdopodobnie coś podczas czy po ME B4G będzie ostatecznym punktem zapalnym stawiającym uformowane już bandy naprzeciw siebie. Mam tu na myśli owalenie swojego 'partnera' z pasa i czmychnięcie do obozu rywali przez kogoś z 'wielkich' bądź czyjś debut (równiez kogoś 'wielkiego', który opowie sie po jednej bądź drugiej stronie).

Jesli kogoś nie pomijam na dziń dzisiejszy wygląda to tak:

MC (ciekawe, jakie nazwy im wymyślą :D ): Sting (chyba lider), Angle, Booker, Nash (jeśli zostanie), 3D, Cage, BG (?), Steiner (?)

NB: AJ, Joe, Jarrett (pytaniem jest, który z nich poprowadzi zespół), MMG, Lethal, Williams, Abyss&Morgan (?)

Pytaniem jest tylko to, co z resztą? Z czasem każdy będzie musiał wybrać strony, będą robić swoje jak gdyby nigdy nic niezależnie od feudujących grup czy odsuną się w cień... No i co z Knockouts?

Co do 3 zdobycia pasa WHC przez Stinga to wcale nie jestem tego taki pewien. Jeśli ME pozostanie singlem to bardziej byłbym za Joe, a jesli dojdzie ktoś trzeci- to właśnie za nim.

Jeśli sam build up trwa 3 miesiąc to trudno, aby wszystko rozeszła się po 1-2 PPV, jak reszta myslę o finale na Lockdown w Lethal Lockdown matchu oraz starciem liderów o WHC i ewentualnym KOTM na Slammiversary, na gruzach już obydwu stajni z udziałem tych osób, którzy najbardziej się na feudzie wypromowali.


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Cały storyline zapowiada się smakowicie, prowadzenie podobnych programów daje dużo możliwości. Zastanawiając się nad składami, przede wszystkim w New Generation, powinni być młodzi wrestlerzy - poza Jeffem Jarrettem i Mickiem Foleyem, ale to można jakoś skojarzyć; pierwszy w roli promotora, drugi non-wrestlera. Prawdopodobny jest heel turn Christiana Cage, którego zarysy można było zobaczyć na ostatnim iMPACT!... Jeżeli AJ Styles nie dojdzie do walki wieczoru, to zapewne zawalczy z Christianem, z czego sie cieszę - może o rok za późno, ale finałowy rozrachunek i oczywiście wygraną Phenomenala z chęcią obejrzę, należy się za gnojenie. Sting po raz trzeci w main eventcie najważniejszej gali roku, pasa nie odbierze, niema szans, przecież ostatnią walkę stoczył w kwietniu...

Ogółem patrzę na to z optymizmem, wszystko będzie się dobrze rozwijać i liczę na wzrost popularności TNA, a przede wszystkim wartości ich "rodzimych" gwiazd, chyba w końcu zarząd zdał sobie sprawę, że "oryginalsi" to ten sam level co ex-wwe workers. Stawiam na Jarrett & Joe vs. Sting & Angle na Genesis 2008.

Sprawa nabiera ostrego rozpędu i na pewno punktem kulminacyjnym będzie właśnie BfG gdzie Sting w me pokona Joe i po raz drugi(a właściwie trzeci) mistrzem TNA...

No właściwie czwarty ;) zresztą Bound For Glory nie będzie żadnym punktem kulminacyjnym, tam dopiero wszystko powinno rozgrzać się na dobre.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Sting nie musi walczyć żeby mieć pas ;) Dla Stinga BfG jest jak WM dla Undertakera... Co prawda wiadomo że Sting nie wyrobi streaku 15-0, ale będzie podbijał wynik ile się da. Z jeden strony można powiedzieć że to nie fair w stosunku do np. AJ'a, ale dam sobie paznokcie obciąć że w ogólnym rozrachunku na koniec feud Sting bez wahania jobbnie komuś z młodzików(ze wskazaniem właśnie na Phenomenala). :)

Co do turnu Christiana... No way... Publika na razie tego nie kupi, ostatnim razem żeby zostać hellem musiał wykiwać Stinga podczas jego walki z Jeffem, tym razem muszą wymyślić coś podobnego, ale czy to ma sens? CC jest obecnie drugim może trzecim facem w fedzie i wychodzi mu naprawdę dobrze, więc nie widzę potrzeby turnu.

Poza tym nie odpowiada mi jasny podział - starzy muszą być źli, a młodzi dobrzy... Niech publika nie dostanie narzuconego scenariusza, niech będzie kilku heeli jak i faców w każdej z grup. Będzie ciekawiej... :)

Bound For Glory nie będzie żadnym punktem kulminacyjnym, tam dopiero wszystko powinno rozgrzać się na dobre.

Właśnie o to mi chodziło, złego słowa użyłem :D Miało być punktem zapalającym :roll:


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Niech publika nie dostanie narzuconego scenariusza, niech będzie kilku heeli jak i faców w każdej z grup. Będzie ciekawiej...

Przecież tak też jest, np. Motor City Machineguns, którzy może i powinni zostać face'ami, ale wyraźnie widać ostatnimi czasy ich przemianę - czy to uderzenie w twarz BG Jamesa, czy też pokazanie środkowego palca Cage'owi.

Poza tym nie odpowiada mi jasny podział - starzy muszą być źli, a młodzi dobrzy...

Owszem, jest w tym trochę przesady, ale nie zapominajmy, że w TNA "niby" niema czystych face'ów, czy też heel'ów. Poza tym, jeżeli mowa o storyline new generation vs. old school, to jakim cudem, np. poruszony Christian Cage mógłby zostać dobrym charakterem i być w stajni starych wyjadaczy ? przecież to się jedno z drugim gryzie.

Co do turnu Christiana... No way... Publika na razie tego nie kupi, ostatnim razem żeby zostać hellem musiał wykiwać Stinga podczas jego walki z Jeffem, tym razem muszą wymyślić coś podobnego, ale czy to ma sens? CC jest obecnie drugim może trzecim facem w fedzie i wychodzi mu naprawdę dobrze, więc nie widzę potrzeby turnu.

Samoa Joe póki co jest mistrzem i TNA niema co zrobić z AJ Styles'em, toteż turnują Cage'a i wracają do storyline mającego rozegrać się już ponad rok temu... nie kupią tego ? założę się, że tak, wiesz przecież jakie on ma skille grając zły charakter.

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na pewno konflikt na tej linii zapowiada się niezwykle ciekawie i potrwa długo. Użycie w nim aż tylu wrestlerów daje ogromne pole do popisu i nie pozwala na nudę. Bo można przecież tasować zapaśnikami i kombinować z obsadą pojedynczych walk, by dojść do punktu kulminacyjnego, czyli wielkiego pojedynku tych dwóch stajni. I myślę podobnie jak większość- ten punkt kulminacyjny to będzie zapewne przyszłoroczny Lethal Lockdown. Członkowie obu ekip już się dosyć klarownie pojawiają- jest tylko jedna niejasna sytuacja z Cage'm, ale o tym później. Chyba każdy wie, że sytuacja z tym storyline'm jest niesamowicie skomplikowana i rozległa- widzimy jasno, że Mick Foley będzie po stronie "nowego pokolenia", a w tym momencie możemy mieć pewną dysproporcję, którą może wyrównać...zawartość walizki Booker'a T! Mianowicie przypuszczam, że może w niej być kontrakt jakiegoś wrestlera, który stanie po stronie TNA'owskiego odpowiednika MC. A jeszcze bardziej konkretnie mówiąc podejrzewałbym Ric'a Flair'a. Sting cały czas o nim wspominał w swoich speech'ach, więc pojawienie się go w TNA byłoby całkiem logiczne. Jednak co by nie mówić- jest to średnio prawdopodobne. Nikt chyba nie wątpi, że szykuje nam się wręcz epicki konflikt, więc możliwości jego kontynuacji i rozwiązania jest mnóstwo. Między innymi z tego powodu bardzo ciężko jest napisać posta zachowując logikę, bo dzieje się naprawdę wiele i nie jest łatwo to wszystko sobie ogarnąć. Np. w tym momencie możemy spodziewać się MMG w New Generation, sądząc po ich zachowaniu w ostatnich miesiącach, ale niekoniecznie musi tak być. TNA naprawdę ciekawie prowadzi to wszystko, między innymi dlatego, że niczego nie możemy być w stu procentach pewni. Ja bym to opisał tak, że jest ten jeden, wielki storyline, a w środku mniejsze konflikty między jednostkami, jednocześnie nie do końca wiadome jest po czyjej stronie znajdują się niektóre osoby, możliwy jest jakiś kolejny spektakularny debiut, turny itd. itp. -opcji jest mnóstwo i jeszcze trochę, więc chwilowo, póki to wszystko jest dopiero w fazie tworzenia, możemy tylko gdybać. Bo tak naprawdę w chwili obecnej wszystko kręci się wokół tego feudu, mimo, że tak naprawdę jeszcze na dobre się nie zaczął.

Mamy też drugą stronę tego storyline'u- tę bardziej konkretną i materialną, mianowicie znaczny wzrost ratingów i popularności TNA, który moim zdaniem niewątpliwie nastąpi. Przede wszystkim w końcu mamy feud, który wzbudzi pewne kontrowersje i każdy będzie miał swoje zdanie na jego temat. I to może moim zdaniem stanowić o jego sile przyciągania ludzi przed ekrany telewizorów. Dodatkowo może ten storyline wzbudzić rzewne wspomnienia u starszych fanów wrestlingu, którzy pamiętają go z czasów WCW.

Tak jak w którymś momencie wspomniałem- nie ma takiej możliwości, by w jednym poście zawrzeć wszystkie swoje myśli dotyczące tego storyline'u, jednak chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że będzie naprawdę ciekawie.

wątpię aby zaraz po B4G cały ten feud się rozpadł

Taka opcja jest zupełnie niemożliwa, bo do niedzieli on się jeszcze na dobre nie rozpocznie. Na pewno będzie taki punkt, w nieługim czasie, który jasno zasygnalizuje otwartą wojnę pomiędzy tymi dwoma frakcjami, ponieważ jak do tej pory jest to jeszcze dosyć rozmyta kwestia. Może wyniknie to z jakiegoś speech'u, może turnu, może po prostu po którejś walce zaczną się pojawiać kolejni wrestlerzy wplątani w ten konflikt (bo np. ktoś z New Generation zacznie po pojedynku dodatkowo okładać wrestlera z przeciwnej stajni i w tym momencie zaczną się pojawiać kolejni członkowie ekip).

jedyny zarzut miałbym tylko do niejasnej sytuacji na linii Nash-Joe; ta dwójka kłóciła się i godziła już z 5, 6 a może i 7 razy i nieraz na impact'cie już człowiek nie pamięta, jak sytuacja między nimi wygląda aktualnie...

Co do tego trudno się nie zgodzić, jednakże myślę, że ostatecznie Nash dołączy do "starych wyjadaczy", moim zdaniem prawdopodobne jest, że na BfG pomoże Stingowi zdobyć pas z rąk Joe i w tym momencie wszystko stanie się jasne.

Pytaniem jest tylko to, co z resztą? Z czasem każdy będzie musiał wybrać strony, będą robić swoje jak gdyby nigdy nic niezależnie od feudujących grup czy odsuną się w cień... No i co z Knockouts?

Moim zdaniem w każdej stajni ostatecznie wyklaruje się grupa, powiedzmy pięciu, sześciu wrestlerów, którzy będą ze sobą feudować, reszta natomiast będzie załatwiać swoje sprawy, ewentualnie sympatyzować z którąś ze stajni. A Knockouts moim zdaniem nie będą wplątane w ten storyline, z czego się w sumie cieszę.

w New Generation, powinni być młodzi wrestlerzy - poza Jeffem Jarrettem i Mickiem Foleyem, ale to można jakoś skojarzyć; pierwszy w roli promotora, drugi non-wrestlera.

A ja bym właśnie chciał, by Foley walczył. Mam nadzieję, że jego rola w TNA nie ograniczy się do bycia special guest enforcer'em, czy po prostu tzw. cieciem, który raz na jakiś czas powie kilka słów. Przecież to by było nielogiczne- nie odchodziłby w takim wypadku z WWE, w którym spełniał podobną rolę i był komentatorem, a zarabiał o wiele więcej.

e916f7e946.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WWE serwuje NXT Vengeance Day dzisiejszej nocy z Performance Center w Orlando. Na karcie gali pięć starć. Joe Hendry broni NXT Championship przed Ricky Saints. Hendry celuje w drugą udaną obronę pasa, który zgarnął w ladder matchu podczas odcinka NXT z 3 lutego. Tytuł obronił już raz, pokonując Jackson Drake w odcinku z 10 lutego. Tatum Paxley rzuca wyzwanie Izzi Dame o NXT Women’s North American Championship. Dame odebrała pas Thea Hail dwa miesiące temu na New Year’s Evil i niedawno obro
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
×
×
  • Dodaj nową pozycję...