Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

logojf7.jpg

 

"The Phenomenal" AJ Styles & "Instant Classic" Christian Cage pokonali The Motor City Machineguns.

The Prince Justice Brotherhood pokonali "Maple Leaf Muscle" Petey Williamsa, Johnny Devine'a & Jimmy Rave'a.

Booker T pokonał "The Black Machismo" Jaya Lethala.

"The War Machine" Rhino & Taylor Wilde pokonali Kip Jamesa & Velvet Sky.

 

xplosionbv7.jpg

 

ODB pokonała Angelinę Love.

PS. Zmienilem date. tomo

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    2

  • kieska

    1

  • mata

    1

  • Wronek.

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  583
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurde NS było że tak powiem dość cienkawe , dziś nie spodziewałem się cudów , ale je dostałem!

Dobra gadka Joe.

Zaczęło się od najlepszej walki . MMG to the best tag obecnie , Styles & Cage to klasa światowa , ale że ta walka miała być na impekcie to kurde se myślę max 5 min i dziękuje . A tu wyszedł porządny pojedynek , długi jak na co tygodniówkę pojedynek i przede wszystkim widać zaczynający się feud pomiędzy Shellym a Cagem . Ten drugi wypromuje pierwszego i to nieźle , jeśli w ogóle to tych walk dojdzie . Pojedynki tej dwójki mogą być ozdobą gal . Aż chce się oglądać takie walki, oby więcej było takich jakosciowo walk co czwartki .

Pokemony kontra inne dziwaki też było dobre, imo śmiesznie wyglądają razem , fajną nazwę też mają brotherhood :lol

Motyw z sędzią przedni . Później przepraszający że po raz drugi użył siły , hie hiee . Myślę że coś z niego będzie w przyszłości .

2 walki i 2 dobre walki .

Booker i co będzie gniot ? No nie zupełnie , ale gdyby nie Lethal to byłoby cienko . Miło było widzieć jak Boka okładany jest przez niego , oj miło . Trochę denna końców jak Sharmel niby przewróciła go i axel kick ,ale wszystkiego nie można mieć . Gdyby nie nazwisko Bookera to co tu gadać , Boka aut z TNA!

Kolejna walka , Kip od razu lepiej wygląda jak mu zmienili fryza. Kurde znowu dobra walka , trzeba się cieszyć nooo ; D

Wpadł Goree , po pinffalu King Kong . Normalnie z przyjemnością się oglądało . Jak widać nawet bez Gail Kim dywizja kobiet mocno się trzyma , Taylor Wilde wymiata i nie na daremno posiada pas mistrzyni :) Niby wygrywa wraz z Rhino cały czas ale torebki na twarzach mogli by sobie już oszczędzić .

Patrze a tu do końca 20 min jeszcze , osz kurde ale szybko zleciało . To pewnie będzie jakaś walka 5 min , oczywiście reklama tuż przed punktem kulminacyjnym ale nic z tego .

JJ & gitarka :D Ale się za tym themem stęskniłem , potem wejście Stinga. Już się robiło gorąco i Kurt wbija . Patrząc na Jarretta , Stingera i Kurta w jednym ringu , ehh pięknie , pięknie . I wreszcie bang , bang Mick Foley w iMPACT zone :t_up:

Nie pamiętam kiedy widziałem takiego świetnego impecta , kurde noo zajebisty był :lol

Wszystkie walki trzymały poziom , a pierwsza wybiła się ponad niego. Początkowa gadka Joe dobra ,a to co wydarzyło się na końcu , tego nie da się opisać , to trzeba obejrzeć!

TNA!


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Impct rzeczywiście mocarny :D Od dawna nie było takiego. A jako, że road to B4G dopiero się zaczyna liczę na powtórki w następnych tygodniach i zmiażdżenie Wmki za miesiąc :D

Rozpoczęło się dobrym speechem Joe, co ostatnio nie było przypadkiem zbyt częstym. Trochę później wtórował mu Sting, którego orędzie również nie zeszło klasę niżej od ostatnich. Feud młodzi vs strzy nabiera już rumieńców i jak widać już coraz bliżej mamy ten moment, kiedy wszystko wybuchnie.

Teraz warto wrócić do pominietych począwszy od openeru. Na papierze to właściwie dream match, jak na tygodniówkę oczywiście żadnego pięcio-gwiazdkowca spodziewać się nie mogło było, ale na ten czas, który panowie dostali otrzymaliśmy kawał dobrego wrestlingu. Każdy pokazał się z dobrej strony (no może Christian trochę odstawał); a skoro już o tym panu mowa- zapowaida mu się wyraźnie turn- w sumie to i się cieszę.

6 man tag również niezły, może tylko nieco się zawiodłem tym, że nie zobaczyłem interwencji Christy i dalszych macanek z Curry Manem... Musiałem zadowolić się liściem... A tak wogle to czemu j*bani operatorzy jakoś nie mieli specjalnej ochoty wsadzić ją w kadr... :evil: Po walce tak jak w openerze zobaczyliśmy zwiastun turnu kanadyjczyka. Tu akurat aż taki zadowolony nie jestem. Czas, kiedy Petey ostatnio face'ował nie jest wspominany przeze mnie zbyt dobrze- był ponad rocznym pasmem nieustannych jobów, a na to z pewnością nie zasłużył... Chociaż w sumie i nie powininem się dziwić, skoro jako heel często dostaje większy cheer od face'ów...

Potem dalszy ciąg niszczenia LAX. Jak widać idą po kawałeczku- najpierw 'kontuzja' Salinas, teraz przymusowe odłączenie Hectora (no chyba nikt nie uwierzy, że to Jackie będzie musiała opuścić swoich chłopców...), a na B4G czy ewentualnie na innej gali w najbliższym okresie na ostatni match latynosów i piwnych pieniążków ze stypulacją mówiącą, że przegrany team musi się rozwiązać. A nawet jeśli zrobią to w inny sposób (w sumie to i na 98%, bo to tylko takie moje wymysły ;) )to szkoda, imo powinni jeszcze z roczek pozostać razem.

Kiedy zobaczyem proma obydwu: Bukki i Lethala (tego drugiego bardzo dobre, zdecydowanie najlepsze w jego wydaniu, jakie słyszałem) przed ich walką byłem właściwie przekonany, że to młodziak zgarnie pina... Jak widać się myliłem. Sama walka trochę zamulona, ale wiadomo, że przy swoim stylu Lethal z panem T będzie miał raczej utrudnioną pracę... I tak mamu kolejnego członka 'New New Blood'. ;)

O tym, że segment z TBP był dobry jak zawsze chyba wspominac nie musze... :P Po raz kolejny Angelina pokazuje, jaką świetną jest aktorką ;) Walka po nim wypadła nadzwyczaj dobrze (zważywszy na obecność Słodkiego...).

A finał? Mniam mniam. Aż sobie chyba zaraz drugi raz zarzucę. Nie ma co u opisywać- każdy powinien sobie to zobaczyć. Aha, jeszcze jedno- wprowadzenie Foleya było takie jakieś dziwne, bez pomysłu... Ale i tak ucieszyło człowieka. Jak ktoś oglądał post impact cośtam na YT to słyszał wypowiedź Jarretta, że dla Foleya na B4G gotuje się coś dużego... ciekawe co (tylko niech mi tu jakiś 'życzliwy' nie wyskoczy ze spoilerem w odpowiedzi na moją ciekawość :roll: ).

Ogłoszono już 2 nowe pozycje w karcie: jakaś sraczka z tagami, o której zasadach, wszystkich uczestnikach i stawce jak na razie niewie... nic nie wiadomo i Steel Asylum II (a wcześniej to się chyba TerrorDome nazywało :roll: )- albo o X-Division Championship; wtedy pewnikiem jest, że Dajwari straci pas (jupi!) albo o X-Div title shot + osobny mecz o ten tytuł. Albo uciekinier zmierzy się z mistrzem jeszcze na tej samej gali? To ostatnie brzmi dobrze. Kwestią czasu wydaje się tez być oficjalne dodanie Jaret vs Angle (wygląda to całkiem nieźle) i retusz ME (storyline'owo, a może i nie tylko...) by Jarrett.

A teraz dawać następny impekt :thumb:

P.S. A więc Suicide istnieje!? :shock:


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Powtórzę przedmówców, ale rzeczywiście wspomnieć trzeba, że ów iMPACT! zasługuję na uwagę. Aż dziw, że TNA zorganizowało coś tak dobrego, po słabym No Surrender... chociaż w sumie, wyścig do Bound For Glory IV ruszył na dobre, i teraz możemy się tylko spodziewać takich tygodniówek ;) Ale od początku, gala spełniła swoje wymagania w 100%, były dobre walki, segmenty, ciekawe speeche i potężny debiut, aż chce się zasiąść przed pc do następnego 'odcinka' :) Opener dał radę, nie spodziewałem się czegoś takiego, pamiętając, że np. Cage vs. AJ mimo ogromnego potencjału nie spełnił oczekiwań. Akcja po walce do przewidzenia -

przede wszystkim widać zaczynający się feud pomiędzy Shellym a Cagem

Mało prawdopodobne, po pierwsze - podobna sytuacja miała już miejsce, gdy Shelley zaatakował BG Jamesa, co nie rozwinęło się dalej. Poza tym na obecnym etapie kariery Gunsów (żałosnego jobbowania) nie ma szans na jakikolwiek program z osobami wyższych półek.

Prince Justice Brotherhood coraz bardziej zaczynają mnie irytować, stajnia praktycznie niemająca racji bytu, w dodatku pokonująca jednego z najlepszych wrestlerów x-division. Skoro już o Petey'm mowa, szkoda go, szykujący się face turn - jeżeli rzeczywiście dojdzie do skutku - raczej go cofnie, niż pchnie dalej w szczeblach kariery.

Segment z Suicide'm niezły i nakręcający na jego postać, swoją drogą koleś ma już świetną promocję, mam nadzieję, że wkrótce go ujrzymy - jestem pewien, że to "odświeżony" Kaz. Walka wieczoru dała radę, w końcu Kip James wplątał się w coś konkretnego i ciekawego zarazem, więc na plus.

Speech po gali przejdzie do historii, dużo mądrych słów się tam polało, choć nie zawsze zgodnych z prawdą - czyżby Jarrett mówiąc o promocji młodych nagle zapomniał o tym, ile czasu nosił pas w federacji i jak długo blokował do niego drogę ?


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy iMPACT! po kiepskim No Surrender i lekkie zdziwko bo tygodniówka zdecydowanie na plus :t_up:

Miło zobaczyć dobre show po kupie na PPV...Walki trzymały poziom, segmenty również nie odbiegały poziomem...Zwłaszcza za opener należą się pochwały..Obejrzeliśmy kawał porządnego wrestlingu jak na tygodniówkę..Gunsi i tag Christian & AJ dali radę.Szkoda że ci pierwsi są tylko jobberkami :evil: ..Po walce utarczka słowna Christiana z Shelleyem..Turn tego pierwszego? Patrząc na jego speech w dalszej części impekta..W sumie wolałbym go jako heela..Ma wszystko to co potrzeba..Jako face daję radę...ale trochę tęsknie za stary Cage'm :P

Druga walka zła nie była..Szkoda że Petey musiał jobbnąć PJB...Ich pajacowanie i wygrywanie, śmieszne za bardzo nie jest i stało się już żenujące..Bukka vs. Lethal..Walka nie zamulała..Pewnie dzięki temu drugiemu..Nawet ostatnia walka nie zamulała..Kip James gwarantem dobrej walki nie jest, ale dzięki Taylor i Rhino jakoś to wyszło..Można doliczyć do tego jeszcze wejście Velvet :P..Segment przed walką miodzio :)...Speech na koniec wyczesany w trupka..Można oglądać w nieskończoność :D..Na koniec widzimy Foleya i na twarzy pojawił mi się zaciech..Ciekawe co dla niego wykombinują...Nic tylko czekać na następne impekty..Oby do B4G były równie dobre jak te..A nawet lepsze :P..

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...