Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

The Man? The Brian Kendrick?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bktopicpi4.jpg

 

Po obejrzeniu ostatniego SmackDown!'u zostałem lekko natchniony i skłoniło mnie to do napisania nowego tematu. Temat ten będzie poświęcony postaci do niedawna znanej jako Brian Kendrick, ale no longer... może zacznę od początku.

 

Brian David Kendrick zadebiutował w World Wrestling Entertainment w roku 2002 w brandzie SmackDown! jako Spanky. Wówczas wiadomo, w początkach kariery występował jako face i zasadniczo jako jobber. Jego pierwszy poważniejszy feud był z Johnem Ceną (a propos, polecam im battle rap, który zamieszczam).

 

 

Później Brian przyłączył się do Paula Londona i stworzyli Tag Team. W Styczniu 2004 roku Kendrick rozstał się z WWE i wrócił na scenę niezależną. Kendrick wrócił w do WWE 22 Sierpnia 2005 roku, po czym na nowo połączył siły z Paulem Londonem i nastąpił re-union ich tag teamu. Nie będę tutaj wchodził w szczegóły ich teamu. Ale tak najogólniej, był to jeden z lepszych teamów w WWE (nie WWF). Dwukrotnie zdobyli Tag Team Titles, raz w brandzie RAW, a raz w SmackDown! Razem występowali w wielu ciekawych meczach przeciwko takim drużynom jak np. Hardy Boyz.

 

Brian został przedraftowany do SmackDown! w 2008 WWE Draft Lottery poza TV. Tak właśnie nastąpił rozpad teamu Kendrick-London, znanych jako Hooligans. Od tego czasu Brian regularnie występuje na SmackDown! jako heel. 18 Lipca 2008 roku w swoim nowym gimmicku "The Brian Kendrick" Kendrick zadebiutował w niebieskim brandzie pokonując Jimmy'ego Wang Yanga. Otrzymał całkowicie nowy gimmick "ego-maniaka", oraz ochroniarza, znanego jako Ezekiel Jackson. Brian od tamtego czasu jeszcze nie przegrał ani jednego meczu. Pokazał co nieco swoich mic-skillsów. Dla niektórych są dobre, dla niektórych śmieszne, kwestia gustu. Osobiście byłem szczęśliwy, gdy Kendrick dostał nowy gimmick... może nieco dziwny, ale zawsze to coś. Brian ma bardzo dobre ring skillsy i według mnie na to zasługiwał. Jednak po ostatnim SmackDown! to aż się zdziwiłem.

 

Kendrick wygrał 10 man battle royal i zakwalifikował się do walki o WWE Title na Unforgiven.

 

Muszę powiedzieć, że ta decyzja mocno mną wstrząsnęła. Może ktoś powiedzieć, że to tylko

 

snobistyczny booking Triple H'a

 

ale dla mnie to jest tak samo równe z pushem. I tutaj pojawiają się moje pytania do was.

 

1. Czy sądzicie, że rozdzielenie Kendricka i Londona to dobra decyzja?

2. Czy nowy gimmick i granie heela wyszło Kendrickowi na dobre?

3. Co sądzicie o tak "mocnym" pushu dla Briana. (to pytanie jest raczej skierowane do ludzi, którzy są po ostatnim SmackDown!)

 

4. Czy mimo swojej wagi Kendrick kiedykolwiek będzie się nadawał do walk o główne pasy?

(Tutaj możliwy spojler SmackDown!'a).

 

Zapraszam do dyskusji! :)

jrthqr.jpg
  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Gabislaw

    1

  • Mirai

    1

  • Eddy1674325917

    1

  • woxx_1991

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  55
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. Z jednej strony Kendrick na razie sobie radzi, jednak z drugiej wydaje mi sie ze w Tag Teamie byl lepszy i lepiej sie go ogladalo.

2. Nowy gimmick i granie heela mysle ze nie wyszlo mu to na dobre, bo co prawda ma mocny push, jednak mysle ze WWE teraz go tak docenia a niedlugo moze sie od niego odwrocic.

3. Zdecydowanie za mocny push. Ten zawodnik nie nadaje sie do indywidualnej kariery. Kendrick jest stworzony do wystepowania w Tag Teamie.

4. Kendrick nie bedzie nadawal sie do walk o pasy poniewaz jest za slaby fizycznie. Co najwyzej moze zostac IC Champem lub US Champem.


  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Brian w tag teamie z Londonem spisywali się nieźle, przyjemnie się oglądało ich popisy, ale wszyscy wiemy, że dywizja tagów w WWE leży i kwiczy, a bookerzy wychodzą z założenia, że najlepiej pasy tag team dać Cenia i wrestlerowi z którym Dżon aktualnie prowadzi program. Tak więc rozdzielenie tej drużyny uważam za dobre posunięcie, ponieważ i tak bookerzy mieli ich w czterech literach. Cóż, dobrze, że to właśnie Brian dostał nowy gimmick, Paul'a w tej roli kompletnie nie widzę, co prawda grania Heela na początku nie wychodziło Kendrickowi najlepiej, ale z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Jego mic skille nie należą do najlepszych, ale też nie kują w uszy tak jak na przykład gadka Mysteria.

Brian w nowym gimmicku otrzymał nadspodziewanie spory push, od debiutu w nowym gimmicku nie przegrał ani razu, a zakwalifikowanie się do walki o najważniejszy pas federacji to dla niego spory sukces. Oczywiście nie ma on najmniejszych szans na zdobycie tego tytułu, może co najwyżej zdobyć kiedyś US Tittle, a takim idealnym pasem dla niego byłby już nie istniejący pas Cruiserów.

Jeżeli chodzi do Ezekiela, myślę, że gdy stanie on w ringu już sam push dla Briana ustanie i Kendrick znowu wróci do jobowania tym większym i "lepszym" :roll:


  • Posty:  171
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.Z jednej strony to dobra decyzja bo zobaczymy czy to dobry wrestler a z drugiej zły bo obecnie w WWE brakuje wartościowych tag teamów

2.Myślę że tak face'ów jest bardzo dużo a heel zawsze się przyda szczególnie że mało jest heelów o takich warunkach fizycznych

3.No z tym to akurat przesadzili - wiadomo że nie wygra walki na Unforgiven ale i tak sam udział w niej to za duży i za szybki push według mnie narazie powinien trochę powalczyć zrobić sobie bilans np. 7-0 i w tedy jako NIEPOKONANY walczyć o US Champa...jeśli już WWE chce go tak pushować

4.Właśnie waga , mamy już Reya i nie chciał bym widzieć drugiej osoby od wadzę <100kg w walkach o WHC ...czy nawet WWE Champa...


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zaskoczka jest, i to spora. W nowym gimmicku Kendrick z tego, co mi się zdaje nie pokonał jeszcze nikogo, kto nie ma na czole napisane 'dżobber' (może był z jeden wyjątek). Bliższy byłem nawet założenie, że 'utonie', kiedy rzuci się na midcarderów, albo jak ktoś już pisał, jego rola ograniczy się tylk do wprowadzenia Ezekiela. Chłopak nie zawiązał jeszcze żadnego feudu, a tu hop! Możnaby to tłumaczyć chwilową niemożnością występu w Championship Scramble 'godniejszych' jak Umaga, Kennedy, Edge czy Taker, ale mimo to w swoim brandzie Brian ma wielu postawionych zdecydowanie wyżej od siebie... Może Triple H rzeczywiście ma już w główce solidnie poprzewracane i chce przebrnąć przez nich wszystkich gładziutko (w stawce nikogo o jego... 'klasie' jakby nie patrzeć nie ma), właściwie w takim 20 minutowym squashu ;)

Pomimo to wątpię, aby Brian kiedykolwiek jeszcze wystąpił w walce o WWE title czy jakitam będzie w jego brandzie (no ewentualnie w jakimś 20 man battle royal czy jakimś innym wieloosobowym matchu w przypadku niedyspozycji innych main eventerów...). Jednak po uczestnictwie w tym całym scrambe uważam, że niemal z miejsca mógłby walczyć już o US title. I właśnie tego pasa mu realnie myśląc życzę, bo ma do pakazania rzeczywiście dużo i należy mu się w końcu jakiś większy push.


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Na pierwsze pytanie, ja sam widzę dwie odpowiedzi. Z jednej strony, to cios w stronę dywizji tagów WWE ( o ile można tak to nazwać). London i Kendrik, niemalże od początku mojej historii z wrs. spisywali się dobrze jako tag. Nie byli co prawda doceniani, ale o tej drożynie, z ręką na sercu można było powiedzieć tag team. Z drugiej strony jednak każdy kiedyś musi wykazać się jako indywiduum. Tutaj padło akurat na Kendricka, który miał swój heel turn. Czy wyszło mu to na dobre?

No chyba tak jeśli wystąpi w walce, której stawka jest najważniejszy pas federacji. Co jest jednak powodem takiego docenienia Braiana? Szczerze mówiąc Wee.... tzn. diabli wiedzą, sam tez nie mogę do tego dotrzeć. Awans czy lizodupstwo :thinking: czy może tak jak to stwierdził ( i ta wersja najbardziej mi odpowiada) Kieska, brak main eventerów z prawdziwego zdarzenia... nie ważne. Tak czy siak nie ma wała na weselu, żeby Kendrick wygrał Championship Scramble. Jest zawodnikiem dobrym i temu zaprzeczyć się nie da, ale nie jest to żaden materiał na prawdziwego Champa! Ma dobre warunki fizyczne, które w 100% wykorzystuje, ale jego mic skills wymaga niesamowitej korekty. Mógłby co prawda nic nie mówić, ale nie jest Takerem. Dobra bo trochę mnie poniosło :) w każdym razie Kendrick + WWE Title = Weeman Monsualt, ale za to Kendrick + US Title = :applause: Podsumowując, w 112% popieram Kendricka jako heela i życzę mu sukcesów, ale nie na skalę HHH. (DAMN!)


  • Posty:  401
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. Na pewno dobrze, że zostali rozdzieleni bo to już powoli było nudne patrzeć jak się marnują w tag teamie.

2. Ogólnie jest fajny.Czy wyszedł mu na dobre to chyba po obejrzeniu Smacka można odpowiedzieć.

3.Jak dla mnie push w nowym gimmicku jest ok, ale ten push to lekka przesada.

4.Na pewno będzie się nadawał, ale nie teraz bo to zdecydowanie za szybko.

Po pierwsze w języku polskim istnieją takie zagadnienia jak kropka i przecinek (czyt. interpunkcja).Naprawdę warto włożyć trochę wysiłku w napisanie posta i wstawić te kropki i przecinki tam,gdzie być powinny.Proponuję też posty pisać w Firefoxi'e,który podkreśla błędy ortograficzne.Dodatkowo bądź tak dobry i czasami wciśnij prawy alt,bo czytając taki post jak Twój odnosi się wrażenie,że był napisany w dwie minuty,totalnie bez przemyślenia tematu (bo i merytorycznie nie napisałeś nic ciekawego),tak tylko żeby był.O wiele przyjemniej by się go czytało,gdybyś się trochę do niego przyłożył. :) -dop. Mast


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Muszę przyznać, że jest to duże zaskoczenie dla całego świata wrestlingu. Zawodnik takich gabarytów po tak krótkim pobycie w brandzie i niezrobieniu czegoś wielkiego, trafia do main eventu. Oczywiście można to tłumaczyć brakiem wrestlerów na poziomie w obecnej chwili, ale że akurat The Brian Kendrick będzie walczył na Unforgiven o WWE Championship?! Damn, nie spodziewałbym się... Równie dobrze można było dać do walki Big Showa, Kozlova czy nawet Festusa, ale tutaj objawiają nam się działania w federacji pana o nazwisku Levesque. Pomijając to zdaje mi się, że jest to jednorazowe posunięcie. Bo Kendrick z pewnością zostanie ograniczony do walki o co najwyżej US Championship. Trzeba of korz wspomnieć o tym, że Brian to wrestler o dużych umiejętnościach. Na pewno poradziłby sobie w walce o najwyższe cele, przykładem podobnej sytuacji jest Jeff Hardy, który jest podobny w stylu walki do Kendricka, ale chyba odrobinę przeceniany. W przeciwieństwie do naszego bohatera, który raczej był niedoceniany jako tag team partner Paula Londona. Teraz może się to zmienić, gdy Brian dostał nowy gimmick i przeszedł heelturn. Z pewnością postać Kendricka będzie użyta do promocji osoby Ezekiela, jego "doradcy", ale nie przesadzajmy, dużo to nie zmieni.

Co do gimmicku - od pierwszego wejrzenia mi się nie spodobał. Wchodzi na ring w swojej marynarce głupio tańcząc, kończy walkę i oczywiście od razu zakłada kurteczkę i zaczyna taniec idioty. To jest trochę żałosne. By być złym, nie trzeba być debilem! Nie podoba mi się to, ale na szczęście najważniejsze jest to, co prezentuje się w ringu i z mikrofonem. Mic-skille Briana są dość zadowalające, a o umiejętnościach ringowych wspominałem. Jakoś przełknę ten jego gimmick, ale ciężko to będzie znieść. Mimo to chciałbym widywać tego chłopaka jak najczęściej, i nie w low-cardzie, tylko minimum - upper mid-cardzie, bo stać go na wiele i życzę mu wielkich sukcesów w najbliższej przyszłości...


  • Posty:  350
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zacznę od tego, że polubiłem Kendricka od czasu zobaczenia jego pierwszego występu na którymś z tegorocznych Raw ;) . Po jego drafcie na SmackDown! jest mi w sumie obojętny. Push dostaje - i to spory, ale jego gimmick i w ogóle heel - turn to moim zdaniem kiepski pomysł. O wiele lepiej oglądało mi się jego walki z Londonem, niż krótkie squashe w większości z udziałem jobberków jak np. Jimmy Wang Yang (chociaż Jimmy'ego lubię, to jednak taka jest prawda). Myślę, że jako face prezentował więcej... zresztą wg. mnie to jest tak : heel ma większe pole do popisu przy micu, a face - w ringu (heel musi robić ciągle te swoje eye poke'ie, low blowy, czy inne gówna...). Ten cały Ezekiel wg. mnie może coś zdziałać... gabaryty ma niezłe, zobaczymy co z umiejętnościami :P . Tak więc nie jestem zbytnio przekonany ani do jego nowego gimmicku ani do rozdzieleniem Hooligansów. Jeżeli chodzi o push dla Briana to jestem jak najbardziej na tak, chociaż niektórzy wg. mnie bardziej na niego zasługują (np. Super Crazy). Jeżeli chodzi o całe zamieszanie z walką o pas to wg. mnie jest to niestety tylko jednorazowy przypadek. Za pewne wielu wrestlerów miało shoot na pas jednorazowo lub odświętnie. Chociaż przeszło mi przez myśl... może to chodzi tylko o wprowadzenie Ezkiela? Miałby dobry początek debiutując w walce o pas WWE... ale sam już nie wiem. Może to tylko mój głupi wymysł wyobraźni ;) . Tak czy inaczej liczę na to, że Kendrick będzie miał coraz więcej czasu w TV, mniej jobbował no i najważniejsze - żeby przekonał mnie do swojego gimmicku. :)


  • Posty:  805
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mam mieszane uczucia związane z Kendrickiem, bo liczyłem na jego push, ale byłem pewien, że dostanie go razem z Londonem! Po drafcie, kiedy zobaczyłem, że London zostaje na RAW, a jego team partner idzie na sd! trochę się zdzwiłem, ale nie miałem pojęcia, że dla Kendricka zostało przygotowane tak wyokie miejsce w niebieskim brandzie. London dalej się podkłada, a tym czasem jego kumpel z Hooligansów walczy o pas na Unfogiven :shock:

Tak jak napisałem, owszem - liczyłem na push dla Kendricka, ale nie taki. Brian jako "the man" nie pasuje mi wcale. Ten gimmick po prostu nie pasuje do jego osoby. Rozdzielenie Hooloigansów i przesadzony push + heel-turn Brian'a to bardzo zły pomysł. Owszem w ringu jest niezły, mic-skillsy coraz lepsze, ale żeby zaraz umieszczać go w walce o pas? Walki tej na pewno nie wygra, bo HHH tak łatwo pasa nie odda, więc co potem? Jaka będzie rola Kendricka? A tacy Edgeheads nie pojawiają się nawet na smackach, jak już to wybijają jakichś jobberów co na co dzień nie walczą w teamie. A wystarczyło przenieść Londona na SD. Push dla całego teamu Hooligans i feud z TT Championami gotowy i na pewno ciekawy. A tak mamy kolejnego wrestlera pushowanego na gwiazdę, których na sd! jest już nadmiar, a teamu, z którym mogliby walczyć Hawkins i Ryder nie ma praktycznie żadnego.

Oczywiście mogę się mylić i jeśli tylko WWE zrobi z Kendrickiem cos naprawdę interesującego. Wtedy zapewne zmienię zdanie. Narazie uważam, że jest to pomysł nietrafiony.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...