Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE SummerSlam 2008 - wyniki i raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

summerslam08ql6.jpg

Raport by Sejbla

Jeff Hardy vs. MVP

Ostro zaczyna Jeff. Przez jakiś czas to on prowadzi walkę, którą bardzo szybko próbuje zakończyć. Próba, oczywiście, nieudana. Po tym, jak MVP się wykopuje, Jeff robi Leg Dropa przeskakując nad linami. W pewnym momencie widzimy running belly to belly suplex by MVP. Ładnie Jeff wyrżnął w narożnik :P Potem kilka submissionów, które zakłada Montel. Dynamika równa zeru. W końcu MVP ustawia Jeffa na narożniku głową do dołu i trochę męczy. Po tej akcji chce zakończyć cały match, więc pinuje Hardy’ego. 1… 2… Jeff się wykopuje. Potem MVP biegnie w stronę opierającego się o narożnik Hardy'ego, by sprzedać mocarnego kicka w zęby, ale Jeff go powala. Obydwaj leżą przez 6s. w końcu wstają, Montel robi zamach, Jeff unik i Russian Leg Sweep i pin – 1… 2… MVP się wybija. Potem ni z gruchy, ni z pietruchy Jeff robi Whisper in the Wind (to to, kiedy skacze na narożnik i taką ułomną śrubą powala przeciwnika :P ). Wchodzi na narożnik i skacze… na Sheltona Benjamina! O kurde. Benjamin leży, a Jeff wskakuje na róg i robi Swantona na Montelu, który w ostatnim momencie się odsuwa. MVP się podnosi i wykonuje swojego finishera (kicka w mordę :P ) 1… 2… 3 – koniec walki.

allplayer20080818212112rg8.png

allplayer20080818213150qu8.png

allplayer20080818213451hh0.png

allplayer20080818213642pa1.png

Mickie James i Kofi Kingston vs. Santino Marella i Beth Phoenix

Przypominam – kto wygra, zgarnia wszystko. Zaczynają panie. Odbicie od lin i Mickie, kickiem w kolano, sprowadza Beth do parteru. Mickie, widząc klęczącą Beth, odbija się od lin i wykonuje Dropkicka. 1… kick-out. Potem Beth wykonuje Back Dropa i zmienia się z Marellą. Chwilę później zmienia się i Mickie. Kofi zaczyna mocno, bo od ładnie wykonanego cross body. Potem Kofi świruje – wiadomo – kicki, kicki i jeszcze raz punche :P Akcja zwalnia, kiedy Beth ląduje poza ringiem, koło Marelli. Santino widząc biegnącego w ich stronę Kofiego, wskakuje na ręce Beth. Kingston w ostatniej chwili odbija się w swoim stylu od lin. Akcja przenosi się z powrotem na ring. Panie zabierają się za siebie. Beth jest niszczona serią punchy, kicków, nawet ładnie wykonaną hurricane’ą. Po skoku na Phoenix, James pinuje przeciwniczkę, lecz z pomocą Beth przybiega Santino. Marella, naciągając ostatnią linę, wyrzuca z ringu Kingstona. Następnie przyjmuje finishera Mickie; i gdy wydawałoby się, że to już koniec, James zostaje uderzona przez Glamazon. Potem już tylko finiszer i pin. 1… 2… 3.

allplayer20080818215244yc5.png

allplayer20080818215713tk6.png

allplayer20080818220022ty5.png

allplayer20080818221213bw4.png

Reklama DVD – Twist of Fate

Wchodzi Shawn Michaels i Rebecca – jego żona

HBK opowiada o swoim urazie i o decyzji, którą musiał podjąć. Mówi, że to jest jego decyzja, że rozmawiał o tym ze swoją żoną i doszedł do wniosku, że nadszedł czas, kiedy musi skończyć z wrestlingiem. Mówi, że miał piękną karierę. Wspomina swoje pierwsze SummerSlam, przyjście do federacji w 1988 roku. Wspomina również o Bret Hart’cie, o DX. Nie zapomniał wspomnieć o Ricu. No i wchodzi nie kto inny, jak Y2J, który mówi Michaelsowi, że nie chce, by odszedł w taki sposób. Pragnie, by Shawn powiedział, że to sam Chris Jericho sprawił, że HBK kończy z wrs. Panowie wymieniają się spojrzeniami. Rebecca w końcu odciąga Shawna, lecz Chris chwyta go za rękę i uderza… Michaels robi unik i seksowna dłoń Chrisa ląduje na twardej twarzy Rebecci. HBK kładzie się na żonie, a Chris odchodzi.

allplayer20080818222705yh7.png

allplayer20080818222952rt5.png

allplayer20080818223644wf3.png

369200.gif

Matt Hardy vs. Mark Henry

Tylko zobaczyłem tego spaślaka i zacząłem ziewać. Jeszcze przed walką zastanawiałem się, jak ją przetrwam, jak ją opiszę. Pisanie w kółko o punchach byłoby z pewnością niesamowitym przeżyciem. No ale dobra, czego to nie zrobię dla was. Macie szczegółowy opis, a co mi tam. Czterema punchami rozpoczyna Matt (trzy z nich lądują na twarzy Henryka). Po tych niesamowicie efektownych akcjach, Ślimol uderza Hardy’ego ciosem w plecy, po czym rzuca biednym Mattem o narożnik. Ślimol bierze rozpęd, Matt robi unik i Twist of Fate. Hardy kładzie się na Henryku i 1... 2… i Matt zostaje ściągnięty przez menedżera Ślimola. Koniec. Dziękuję ci Boże :P Jeszcze Matt zostaje niszczony przez wspomnianego menedżera, ale nie trwa to zbyt długo, gdyż z pomocą przybiega mu, odziany w fantastyczną koszulkę, Jeff. Jeszcze gdzieś po drodze mamy Swantona na menedżerze i superplexa na ślimolu (bracie robią go razem). Później Hardy Boyz wchodzą na ring, skaczą po narożnikach, celebrują powalenie ślimola superplexem. Jeeee.

allplayer20080818225243mp9.png

allplayer20080818225312mg6.png

allplayer20080818225347je5.png

allplayer20080818225358es1.png

JBL vs. CM Punk

No i zaczynają. Mocno przycisnął JBL… Na krótko, bo w chwilę po rozpoczęciu pojedynku, zostaje potraktowany dropkickiem i ląduje za ringiem. Punk mu oczywiście poprawia skokiem z ringu. Akcja z powrotem przenosi się na ring i JBL przejmuje pałeczkę. Wykonuje Fallaway Slam stojąc na linach. 1… 2… kick-out. JBL dalej dominuje. Punche, rzuty o narożnik, czy submission movesy. Dobra passa musi się kiedyś kończyć. Po jednym z takich submission movesów, JBL zostaje powalony. Potem kolanko na czółko i buldog by Punk. Po tej akcji bierze przeciwnika na GTS, ale Layfield się wymyka i wykonuje Clothesline’a. Po tej akcji pięć Elbowów i pin, 1… 2… kick-out. Nie tym razem. W pewnym momencie JBL podnosi rękę ku górze, odbija się od lin i Clothesline from hell… miał być, bo Punk robi dropkicka. CM próbuje zrobić Buldoga, lecz tym razem mu się ta sztuka nie udała. CM zostaje ustawiony na narożniku, JBL staje za nim i robi Back Dropa. Obydwaj leżą. Layfield w końcu kładzie się na przeciwniku i sędzia zaczyna odliczać, 1… 2… Punk w ostatniej chwili się wykopuje! John podnosi Punka, robi zamach, Punk unika i wykonuje GTS! 1… 2…3. Koniec walki.

allplayer20080818230250uh2.png

allplayer20080818230352dz4.png

allplayer20080818231347ma7.png

allplayer20080818231800qt5.png

allplayer20080818232142ln7.png

The Great Khali vs. Triple H

Panowie podchodzą do siebie. HHH podnosi głowę i wpatruje się w piękne oczy Greata Khaliego. Trypel zostaje przez Khalasa odepchnięty i po chwili rzuca się na niego (nerwusek :P ) Zaczyna serią punchy, próbuje nawet Pedigree, ale nie udaje mu się to. Po jednej z prób wykonania Clothesline’a, Khali chwyta Huntera za grdykę i wykonuje Two Handed Chokeslam. Triple H podnosi się i… o tak! – ściskanie czachy. HHH wybrania się i podcina Greata. Obydwaj przez chwilę leżą. Po powrocie na ring dominuje Khali. Męczy przez chwilę Trajpola przy narożniku. Robi Clothesline’a, a następnie ściskanie muła. HHH cierpi okrutnie, a ja razem z nim oglądając ten cyrk. Na szczęście nie trwa to zbyt długo. Potem Body Slam i Leg Drop by Khali, 1… 2… kick-out. Potem… ściskanie muła. Ja wychodzę do kuchni. Przychodzę i widzę ciekawy obrazek – HHH leży, a Khalas zawinięty w liny. No to cofam i widzę Big Boota made by Khali. Pfff. Sędzia uwalnia Khalasa. Trajpol bierze przeciwnika na Pedigree, ale zostaje wyrzucony za ring. Chwila odpoczynku. Akcja przenosi się na ring mocarnym atakiem drewniaka (czyt. ściskanie czachy). Po ściskaniu czachy mamy Pedigree, 1… 2… 3. Super.

allplayer20080819101812ke7.png

allplayer20080819103246zo0.png

allplayer20080819103706qn0.png

allplayer20080819103812vi0.png

John Cena vs. Batista

Punche, dwa shoulder blocki. Jaś w formie. Batista nie gorszy, więc robi suplexa, 1… 2… Jaś się wybija. Tę samą akcję wykonuje Jan, ale również bezskutecznie – Batek się wybija. Potem mamy próbę FU, ale Batista zeskakuje z umięśnionych ramion Jana i go podcina. No i Batek zaczyna męczyć nogę Janusza. Zakłada np. Figure 4 Leglock. Jan jednak łapie się lin. Chwilę potem robi FU za ring. Chwilę mogą odpocząć, ale tylko chwilę, bo Jan odwala Jasio Dance: 2x shoulder block, Suples na plecy i tak! tak! tak! – YCSM!!! Oł, je. Kurczę, szkoda, że nie udało mu się zrobić FU – Batek traktuje go z kapcia (brutal! :P ) Potem Batista robi Spinebustera i tauntuje. Podnosi Jana na Batista Bomb, ale reversal i STFU! Dave łapie się lin. Chwilę później reversal FU!... i Spear, 1… 2… kick-out! Terminator się wybija. Nie do wiary :shock::P Batek bierze Janka na Body Slama, lecz reversal i FU! 1… 2… Batista się wybija! OMG. Jaś wskakuje na narożnik, to samo robi Batista, jednak zostaje zrzucony. Jan wstaje, skacze, by zrobić Leg Dropa, lecze Batek chwyta go i wykonuje Batista Bomb, 1… 2… Cena się wybija. Batek poprawia mu kolejnym Batista Bomb i pinuje, 1… 2…3. Koniec!

cenafu3.png

allplayer20080819111521yr5.png

allplayer20080819112008ev4.png

allplayer20080819112149ui9.png

allplayer20080819112216rf4.png

allplayer20080819112657nu5.png

369202.gif

Klatka zostaje opuszczona :)

allplayer20080819113339ye7.png

allplayer20080819113348vf0.png

Edge vs. The Undertaker

Wymieniają się ciosami. Edge szybko ląduje za ringiem, gdzie jest niszczony przez Takera serią punchy, headbuttów, rzutów o klatkę, schody. Nie brakuje również tarcia ryjem o klatkę. Pokazują nam Familie, która ogląda tę walkę. Na ringu widzimy Takera układającego schody przy narożniku, następnie rzuca na nie Edge’a. I Taker chwilę potem ląduje na schodach. Mark leży oparty o schody, Edge wbija się w niego Spearem! Master of TLC matches schodzi z ringu i wyciąga spod niego stół. Następnie uderza Takera schodami i po raz kolejny wyciąga spod ringu stół. Rozkłada je i ustawia jeden na drugim. Taker próbuje zrobić na nie Chokeslama, ale zostaje powalony. Edge wyciąga krzesło i testuje je na Calaway’u… dwa razy. Zaczynam kochać Edge’a, bo po raz kolejny zagłębia się w otchłań pod ringiem – wyciąga trzeci już stół. :applause: Po chwili mamy Chairshota. Taker cierpi, a Edge spod ringu wyciąga dwie drabiny. Kocham go :P Kolejne już uderzenie krzesłem w Marka. Edge ustawia przy narożniku drabinę i… Chairshot. Edge kładzie Takera na stół i robi akcję, którą mogliśmy obejrzeć na jednym z SD! (skacze z krzesłem na Marka. Dokładnie tę samą akcję wykonał na Micku Foley’u). Pierwszy w tej walce pin, 1… 2… kick-out. Edge chce po raz kolejny wykonać Chairshota, ale Taker wstaje. Walka przenosi się poza ring. Edge ustawia schody, bierze rozpęd, skacze i… wywala boczną ścianą klatki!. Undertaker przyjmuje na głowę monitor, a kilka sekund później Edge robi Speara na stół komentatorski (skacze ze stołu na stół). Wchodzą na ring, na którym Taker dostaje z drabiny i z kamery, 1… 2… kick-out. Edge staje przy narożniku, bierze rozpęd… Spear? Nie, Undertaker chwyta go i robi Chokeslama, 1… 2… wybicie. Mark bierze przeciwnika na Last Ride’a, ale low blow – Taker pada. DDT by Edge i pin… oczywiście Mark się wybija. Później znów bierze go na Last Ride’a, ale… widząc dwa ustawione stoły, zmienia kierunek. Ma już przeciwnika na barach, lecz ten zeskakuje i robi Speara! It’s over, it’s over – wrzeszczą komentatorzy, 1… 2… kick-out. Taker w końcu wykonuje Last Ride’a (po tym, jak Edge zaczął go punchować, stojąc na linach). Sędzia zaczyna odliczać, ale po drugim uderzeniu w matę, Edge się wybija. Undertaker próbuje zrobić akcję, jaką wykonał w innym TLC matchu (z Batistą. Ustawił na ringu schody, na których zrobił Dave’owi Tombstone’a). Ustawia sobie schody, a następnie wchodzi na nie z Edge’m. Zostaje jednak na nie powalony, 1… 2… Mark się wybija. Edge próbuje zrobić… Old Schoola, lecz Taker szybko interweniuje i przeciwnik DeadMana ląduje na jajach. Taker podchodzi do niego i wykonuje Chokeslama na dwa ustawione za ringiem stoły! Calaway wrzuca Edge’a na ring i robi – UWAGA! – Speara! Cud, miód, Jasiek Sina. Następnie uderza przeciwnika kamerą, która się rozwala. Potem Chairshot, Tombstone i pin, 1… 2… 3. Koniec...

No prawie. Wpierw pokazują Familię, która bije Grabarzowi brawo. Undertaker schodzi z ringu, wchodzi na rampę, spogląda na napis „Edge vs. Undertaker” i… wraca na ring! Ustawia drabinę i wrzuca na nią Edge’a. Undertaker bierze kolejną drabinę, na którą wchodzi. Tauntuje i robi Chokeslama. Edge upada dziurawiąc ring. Światła zmieniają kolor, Taker klęka, rozkłada ręce, i dziura, w którą wpadł Edge… zaczyna płonąć. Cała walka trwała pół godziny.

allplayer20080819113744hb0.png

allplayer20080819114216cd9.png

allplayer20080819114236mh6.png

allplayer20080819114722va7.png

allplayer20080819115250md4.png

allplayer20080819115542gx1.png

allplayer20080819120046dh9.png

allplayer20080819120059or3.png

allplayer20080819120954yv6.png

allplayer20080819121218uh6.png

allplayer20080819121437vz7.png

allplayer20080819121815ei5.png

allplayer20080819121941zt1.png

allplayer20080819122128zs0.png

allplayer20080819122555kh6.png

allplayer20080819122905br6.png

allplayer20080819123258di3.png

allplayer20080819123715pj7.png

369225.gif

369229.gif

369232.gif

Gala mocno przeciętna. Niestety muszę zgodzić się z Milosem. SummerSlam nam spowszedniało, niestety. Stało się zwykłym, niczym specjalnym nie wyróżniającym się PPV. Takie samo jak Unforgiven, Armageddon czy inne Cyber Sunday. My nie możemy zapominać, że to mega ważne PPV. Zaraz po WrestleManii i Royal Rumble chyba najważniejsza gala roku... Przynajmniej tak było kiedyś. Jak WWE co roku będzie odwalało takie coś, to magia, która wytworzyła się wokół tego PPV po prostu zniknie. I nie jest w stanie uratować tej gali jedna walka. Sam powrót Undertakera nijaki. Vickie mówi, że go zwalnia i on z podkulonym ogonem wychodzi. Vickie mówi, żeby przyszedł i Taker, jak ten piesek, przychodzi. No ku^@a czy to żart? Oni robią z DeadMana cipola, który nie potrafi wje#ać się na SD! i pokazać Famili, kto w brandzie "żądzi" :P Jeszcze zabrakło mi na oficjalnej stronie WWE odliczania do powrotu, jak to było w przypadku Triple'a. Writerzy się nie popisali.

Co do innych walk to podobał mi się pojedynek JBL'a z Punkiem. Narzekacie w sumie nie wiem dlaczego. Może z góry zakładacie, że Layfield nie potrafi zrobić dobrej walki. Cycuch zrobił nalepszą walką od powrotu. Dobrych słów nie mogę powiedzieć o walce o najważniejszy pas federacji. Bez kitu, takiego gniota to oni mogą robić na SD! a nie na SummerSlam (ktoś czasami nie mówił, że SS spowszedniało?). Triple H dostał do rozpykania giganta, by umocnić swoją pozycję. Pfff. Cieszyłem się za po walce tagów. Mickie jest nudna, a Kofi jest bezpłciowy. Marella i Beth bija ich na łeb, na szyję. Gut. O kolejnym ptworku gali nawet nie mam siły pisać (Henryk and Matt) La Żenada. ME oczywiście pełen wypas, choć czuję lekki niedosyt. Po cichu liczyłem na bump ze szczytu klatki. W końcu mija 10 lat od pamietnego pojedynku Undertakera z Mickiem Foley'em. Edge i Undertaker biją się na klatce. W końcu Edge zrzuca Takera na stół komentatorski za którym siedzi Mick Foley :P (którego i tak na tej gali zabrakło) I byłbym w niebie :D

  • Odpowiedzi 18
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IOOT_DZIKO

    2

  • Milos

    2

  • tomo

    2

  • kieska

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  18
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Galę w końcu obejrzałam. Jak to w moim przypadku bywa emocjonalnie przeżywałam zwycięstwa każdego z zawodników którzy występowali. Na początek Jeff przegrywa z Mattem , walka sama w sobie nie była nudna , ale raczej pasowałaby na weekly's a nie na ppv. Przegrywa Jeff , szkoda bo jest lepszy niż Montel moim zdaniem. Dalej ammy tag match , Glammarella przeciwko Jamajczyk i Mickie , cieszyłam się strasznie widząc jak Mickie wykonuje swój Finisher na Santino bo wiedziałam że Beth to wykorzysta. Najbardziej mnie rozśmieszyło jak Santino po walce mówił do pasa w ogóle nie przejmował się Phoenix. To się może dla niego źle skończyć. :) Walka o ECW title to totalne dno i pięć metrów mułu. Kolejna walka to o dziwo na prawdę dobry pojedynek. CM Punk pokonał obwisłego końskiego zwisa JBL'a , ale zdziwiłam się że nie ziewałam na walce Layfield'a , może jakaś zwyżka formy? HHH kontra Khali , dużo już zostało napisane i nie zamierzam tego dalej komentować. Batista pokonał Cene , spotkały się dwa kwadraty , jeden z mięśni drugi z facjaty. I wygrał ten lepszy....ale czemu ta walka tak wysoko w karcie? No i na koniec walka wieczoru która zostawiła pewien niedosyt , bo jednak nie została wykorzystana cała w swoim potencjale , cóż Summerslam chyba się nie spisał...może next ppv to nadrobi...

missnsiggz4.png

 

 


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Wprawdzie od gali minęło już parę ładnych dni, jednak nic nie stoi na przeszkodzie bym ją skomentował. Mówiąc szczerze zabierałem się do tego już w poniedziałek, no ale .. 'Kamil wytrzep dywan', 'chodź na piwo', 'chodź pograć w Tekkena' i temu podobne teksty (a także lenistwo) skutecznie mnie od tego rozciągały. Jak już ktoś słusznie zauważył SummerSlam to gala, która jak dotychczas była jednym z większych 'pewniaków' jeżeli chodzi o poziom. Moim zdaniem wyjątkiem była jedynie edycja tej gali z 2006 roku, jednak nie o tym miałem pisać. Patrząc na kartę 'biggest blockbuster of Summer' spodziewałem się .. gówna. Tak, spodziewałem się solidnej kupy i jak się okazało, 'zawiodłem' się. Po kolei :

MVP vs Hardy : Wielu narzeka na tę walkę, jednak mnie się podobała. Hardy zaprezentował swój standardowy wachlarz ciosów, MVP odrobinę swoich umiejętności technicznych i w rezultacie kombinacja tego rodzaju wypadła całkiem sprawnie. Ktoś napisał, że nie spodziewał się interwencji Sheltona. Wręcz przeciwnie, ja byłem jej pewien. Triple threat na Unforgiven ? Hell Yeah ! To może być coś świetnego :)

Beth & Marella vs Mickie & Kingston : Zacznę od prostego sformułowania. Santino rządzi i dzieli ! Poważnie, jego postać jest zajebista i od czasów The Rocka, tudzież weselszej wersji Jericho nie było wrestlera, który potrafiłby mnie rozbawić tak jak Santino. Jeśli chodzi o samą walkę, to była ona fajna. Fajna jednak, nie znaczy dobra. Spodziewałem się wygranej Beth i wręczenia IC Title dla niej, a Women's dla Marelli. Stało się odwrotnie i jestem z tego średnio zadowolony. Marella to obecnie niemalże jobber i wręczanie mu IC Title pokazuje jak głęboko w dupie WWE ma swój srebrny pas.

Mark Henry vs Matt Hardy : Napisałem powyżej, że WWE w dupie ma IC Title. To co w takim razie powiedzieć o ECW Title ? Kurde, sam nie wiem. 30 sekund, DQ .. i to by było na tyle.

Punk vs JBL : World Championship to zważywszy na umiejętności i obecną formę JBL'a walka średnia. Punk dwoił się i troił żeby wyszło z tego coś zjadliwego, jednak w myśl starej zasady jeśli nie jest to gimmick match, to JBL nie pokaże nic ciekawego. Dobrym posunięciem ze strony WWE było podłożenie Punkowi właśnie Johna. Miesiąc wcześniej pokonał on Cenę, zaliczył sporo zwycięstw i CM pokonując go całkiem nieźle się uwiarygodnił.

HHH vs Khali : Prawdopodobnie najgorsza walka na gali. Nie od dziś wiadomo, że Khali ledwie się porusza, a co dopiero walczy. Podejrzewam, że nawet gdyby na przeciw stanęli HHH, Taker i HBK (czyli wrestlerzy, którzy potrafią bardzo dużo wyciągnąć ze swoich przeciwników) to i tak walka byłaby nędzna. Jedynym godnym uwagi momentem tej walki jest chwila w której Triple'owi udaje się wykonać pedigree. Nie wiem, czy nie był to największy pop na gali.

Batista vs Cena : Druga co do jakości walka na gali. Wielu użytkowników (w tym także ja) patrząc na te 2 nazwiska w jednej walce stukało się w głowę i mówiło 'kto ustawił takie Gówno!'. Obawy nie były na szczęście słuszne. Walka była prowadzona w dosyć dobrym tempie, wprowadzono niezbędny przecież w starciach tytanów element dramaturgii (tzn. kick outy po finisherach, wyjście z STFU, itp., itd.). Kontra leg dropa w Batista Bomb ? Nie powiem, całkiem nieźle to wyglądało. Na pewno lepiej, niż drugi powerbomb wykonany już standardowo(zauważyłem. że Batista ma ostatnio problemy z 'siadem' przy wykonywaniu swojego finishera).

Hell in a Cell : Walka numer 2 w tym roku w WWE (zaraz po Flair vs HBK z WrestleManii). Sporo brutalności i zajebiste jak na WWE bumpy. W przeciwieństwie do wielu nie byłem tak pewien wygranej Takera. Spodziewałem się takiego obrotu sprawy, w którym nie będący przecież na PPV Kane wychodzi spod ringu i pomaga Edge'owi zgarnąć wygraną, po czym Taker przeskakuje na RAW i rozpoczyna się n-ty feud 'braci'. Cóż, tym razem większość miała rację i Taker zgarnął zwycięstwo. Jeśli chodzi o ciekawe momenty walki to bez wątpienia podobać się mogło rozpieprzenie klatki, wyglądało to bardzo dobrze. Chokeslamy, Speary itd. z użyciem stołów także oczywiście nie odstawały. Jedynym przesadzonym momentem była już akcja po walce i te płomienie, jednak nie mam zamiaru narzekać. Mocne **** 1/4 :t_up:

Podsumowując SummerSlam wyszło powyżej moich oczekiwań (które nie były aż tak masakrycznie niskie jak mogłoby się wydawać). PPV obejrzałem na raz i poza niektórymi momentami naprawdę nie nudziłem się oglądając ten show. Jeśli miałbym standardowo oceniać PPV, to dałbym mu 6/10. Nieco lepsze niż przeciętnie, a nieco słabsze niż dobre.

Ps. Milos - Następne posty prowokujące userów będących fanami WWE zostaną usunięte. Komentuj sobie poczynania latających niedźwiadków z Dragon Gate a dział wyniki WWE staraj się omijać szerokim łukiem :5

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A więc to moja pierwsza gala PPV jaką opisuję: (Z góry sory że tak późno ale dopiero teraz mam czas żeby coś skrobnąć)

MVP vs. Jeff Hardy - Hardy starał się jak mógł, pokazał wiele swych standardowych ciosów, dzięki czemu można by rzec, że swoimi staraniami wzbogacił walkę. Montel pokazał wiele swoich submission moves'ów, ale do tego już się przyzwyczaiłem, że MVP zbytnio w meczach nie biega. Potem interwencja Sheltona i chciałbym jakiś mecz na Unforgiven o pas US... Może Scramble? Ogólnie walka nie była zła Ocena: 7,5/10

Beth & Marella vs Mickie & Kingston : Walka sama z siebie to totalna kicha, ale w tym pojedynku wcale o wrestling nie chodziło. Ta walka była z 2 powodów: Aby dać pasy Santino i Beth, by podkreślić ten storyline na nieco ważniejszy. Drugim powodem było wrzucenie na gale segmentu nieco rozluźniającego atmosferę za pomocą mega zabawnego Santiono Marelli Ocena: 8/10 za Santino.

Henry vs. Hardy - Pokazali obaj szczyt swoich możliwości, potem lekki brawl, fajna koszulka Jeffa Hardy'ego i to by było tyle. Ocena: 2/10

Punk vs JBL - JBL jest cały czas bez formy i ciężko cokolwiek mówić o dynamice w jego przypadku, jest ciężko mu się ruszyć, skoczyć, podnieść nogę. JBL obecnie jest totalnym przeciwieństwem CM Punka, który wyraźnie podrósł jako wrestler odkąd zdobył pas WHC... Zresztą, jak ma go stracić, to tylko na korzyść Kane'a. No więc gdyby nie starania CM Punka, który dodatkowo musiał się zmagać z bólem głowy(rozciętej w wyniku zderzenia z JBL'em) to walka stałaby na żenującym poziomie. Ocena: 6/10

HHH vs Khali - Khali zdrowy ledwo walczy, więc na Summerslam wypadł tragicznie, gdyż zdrowy jak wiadomo nie jest. Ja już czekam aż będzie musiał się wycofać z wrestlingu... HHH starał się i pokazuje iż mimo korzystnego dla niego bookingu potrafi jeszcze walczyć. Coś zrobił z tej walki która była najgorsza na całej gali (nie liczę tej o ECW championship). Ocena: 4/10

Batista vs. Cena - Walka nr 2 na tej gali. Dobra walka, trzymała wysoki poziom (szczególnie jak na Jasio Cenę) Wiele dobrych momentów, walka była dynamiczna, ruchowa, no i przez całą walkę się nie nudziłem. I Batista, I John Cena wykonali kawał wspaniałej roboty i wzbili się na wyżyny swych możliwości, by walka wyglądała prawidłow, wręcz bardzo dobrze... Ocena 8,75/10

Hell in a cell - Znakomita walka. The Undertaker jest conajmniej w wysokiej formie. Najpierw pokazał pełnię swych możliwości w TLC matchu i teraz w Hell in a Cell matchu. Edge natomiast jako psychopata tzn. ten ukryty Edge który teraz wydostał się na zewnątrz po rozbiciu związku z Vickie jest naprawde świetny. A i umiejętności ma nienaganne. Conajmniej takie same jak Undertaker... Conajmniej... Ale w tym matchu zdziwiło mnie niecodzienne naśladowanie się wrestlerów... Np. Próba Old school'a Edge'a, czy też spear takera. Na koniec świetny efekt pirotechniczny i gala zakończyła się naprawdę mocnym akcentem Ocena: 10/10!

Summerslam wypadł w miarę, choć wszyscy narzekają, jaki to on był słabo - przeciętny. Moja ocena: 6,61/10

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...