Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Why,Sting,why?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

whystingzj7.jpg

Sting-trzeba to powiedzieć śmiało i jasno-jest legendą wrestlingu.Od zawsze i na zawsze uwielbiany przez publiczność.Jego kontrakt z TNA daje mu na dobrą sprawę wolną rękę co do występów na iMPACT'ach i PPV.A na dodatek jest najlepiej opłacany.Ktoś niewtajemniczony mógłby się oburzyć- "No jak to tak,prawie się nie pojawia i zarabia największą kasę?!".Tak.Bo to jest zbyt wielki wrestler,by mu cokolwiek narzucać i jakiegokolwiek kontraktu by nie zażądał-opłaca się.

W sumie napisałem to,co widzicie po wyżej,tylko po to,by jakoś zacząć ten temat,bo ostatecznie-kto nie zna Stinga?Teraz przejdę do rzeczy.Wielki return Stinga miał miejsce w kwietniu,na pierwszym Impakcie nadawanym na żywo.Powalczył sobie przez kilka miesięcy i nagle znowu zniknął.Nie pojawiał się na galach,wyemitowano tylko trzy bodajże,shoot interviews z jego udziałem.Po miesiącach milczenia postanowił powrócić.Konkretne działanie podjął dopiero na Victory Road.Widząc Samoę Joe "znęcającego się" nad Booker'em T i odtrącającego na bok Sharmell błagającą o zostawienie męża w spokoju,postanowił zainterweniować.Poprosił Joe,by zakończył tę "masakrę",jednak niepokorny Samoańczyk pomyślał,że zrobi po swojemu i obdarzył Booker'a jeszcze kilkoma uderzeniami.To już było za wiele.Sting wrócił się,uderzył Joe kijem baseballowym i pozwolił przeciwnikowi spinować go.To było,trzeba przyznać,dosyć zaskakujące-Sting pomagający wygrać heelowi?Temu złemu?To niemożliwe!A jednak...Na pierwszym Impakcie po VR do komentatorów doszła wiadomość,że Sting pojawił się w iMPACT Zone.Oczywiście każdy chciał dowiedzieć się o co chodzi i niecierpliwie zerkał na ekran,a okazało się,że to tylko...Kurt Angle i Team 3D w maskach i ciuchach na wzór Stinga.Generalnie sytuacja polegała na tym,że Angle powiedział,że Sting jest już zmęczony brakiem szacunku i....będzie z nimi podczas elimination table match'u na następnym Impakcie.To samo przez się zwiastuje...heel turn?

1.Co sądzisz o całej sytuacji,w którą wplątał się w Sting?Czy Twoim zdaniem przejdzie heel turn,czy raczej te sygnały,które do tej pory otrzymaliśmy są fałszywe?

 

2.Czy heel turn Stinga byłby dobrym pomysłem?Uzasadnij odpowiedź.

 

3.Jaką widzisz przyszłość przed Stingiem?Czy ma szansę na World Heavyweight Championship?

Moje odpowiedzi:

1.Cóż,nie powiem-cała sytuacja prezentuje się ciekawie.Teraz wręcz nie mogę się doczekać następnego iMPACT'a by dowiedzieć się o co chodzi,zwłaszcza,że TNA dobrze dawkuje emocje i podsyca ciekawość.No i to wszystko jest naprawdę sprawnie wykombinowane-najpierw Sting tylko stoi na jakimś rusztowaniu i gapi się na Joe i Nasha,by potem zainterweniować w walce o WHC...A co do heel turnu,to sądzę,że te wszystkie sygnały są odrobinę zbyt wyraźne,by mogły być prawdziwe.Chyba do tego turnu nie dojdzie,choć...To wszystko jest tak wymyślone,by zostawić pewną furtkę dla niepewności widza-w końcu Joe okazał brak szacunku wobec Stinga,więc to,co mówi Angle brzmi w teorii logicznie.A z drugiej strony kto by mu tam wierzył...Sam nie wiem.Okaże się niedługo.

2.To byłaby tragedia!Sting był przez cały czas face'm,publiczność go kocha,i nie wyobrażam go sobie jako heela,zresztą-i tak by go każdy uwielbial,więc to w sumie bez sensu.Zwłaszcza,że akurat Sting to postać taka,która wystarczy,że się pojawi na kilka sekund i już człowiekowi gala się bardziej podoba (no dobra,mark mode,ale podejrzewam,że sporo osób tak ma....).

3.No i tutaj się zaczyna zabawa w Nostradamusa.Zacznijmy od tego,że Sting prawdopodobnie nieługo skończy karierę.Więc logicznym byłoby dać mu WHC "na pożegnanie".Dodatkowo odbyłoby się to zapewne na najważniejszej gali,czyli oczywiście Bound For Glory.To wszystko sprowadza się do jednego-wszystko zależy od tego,czy przejdzie turn,czy nie.Jeśli przejdzie,to prawdopodobna byłaby walka z Joe (czyli teorytycznie musiałby utrzymać pas do BfG).Jeśli nie-walka z Booker'em T (który odebrałby pas Joe).Ale tutaj mamy przed sobą schody-a co jeśli w walkę o pas włączy się ktoś jeszcze?Ktoś spoza tej trójki?Albo w ogóle nie ma planów pod tytułem "WHC dla Stinga"?A co jeśli na BfG odbędzie się walka,w której stawką jest kariera Stinga?A co jeśli Sting ,od tak,po prostu odejdzie?Jak widzimy możliwości jest wiele i każda kolejna jest ciekawsza od poprzedniej i każda zostawia za sobą futkę na inne rozwiązanie.Tak czy inaczej myślę,że wszystko powinno się wyjaśnić niedługo,może jeszcze przed Hard Justice....

Zapraszam do dyskusji. :)

e916f7e946.png
  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    1

  • kieska

    1

  • DonCarlos

    1

  • Mast

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Osobiscie niespecjalnie mnie interesuje ta cała sprawa ze Stingerem. Moze dlatego, że jestem właściwie pewien, jak to sie skończy- Joe vs Sting na B4G w trzech wariantach, czyli carrer match, WHC match bądź carrer vs title. Nie specjalnie mi lezy, aby 3 kolejne ME B4G były z udziałem tej samej osoby (także zwycięzcy, bo ewentualną wygraną Stinga własnie przewidują...), więc wolałbym jednak, żeby był to wyłącznie carrer match bez pasa w tle. Co najwyżej można tu dopisac #1 contendership.

To było,trzeba przyznać,dosyć zaskakujące-Sting pomagający wygrać heelowi?Temu złemu?To niemożliwe!

Chciałbym zwrócić tu jednak uwage, iz w tamtej walce to nie Booker robił za heela, ale Joe. A tak własciwie to na heel-turn szans nie ma. Dzieki temu wydarzeniu Stinger rozpoczął jedynie build up pod swoją być może ostatnia walke w karierze. Jak historia już pokazała Sting jako heel nie sprzedawał się zbyt dobrze. Jesli którys z tejże dwójki miałby ową przemiane przejść, to już prędzej byłby to Joe, ale raczej pozostanie to Face vs Face. Dochodzi tu jeszcze to, ze Sting nie zakończy przecież swojej kariery jako ten zły, jeśli TNA zamierza urzadzić mu pożegnanie podobne do tego Flaira.

Bardziej ciekawi mnie wynik tego dla mnie pewnego starcia na najważniejszej gali roku TNA. Przegrana w matchu z karierą na szli wydaje mi się zbyt oczywista (oczywiście jesli na takie cos bookerzy się zdecydują). Prawdziwie mocnym zakończeniem byłoby, gdyby Steve zdobył WHC i odszedł jako mistrz wtedy, kiedy konczy mu się kontrakt czyli jak mniemam w grudniu, w wyniku czego tytuł staby sie wakujący. trudno jest mi zdecydowanie stanąć za którąś z alternatyw... pożyjemy, zobaczymy :P

Teraz trzeba tylko czekać, do kiedy Joe upora się z Buką i załatwi jakoś Nasha (nasuwa się na myśl No Surrender :evil: ). Sting i tak pokazuje się zazwyczaj na iMPACT'ach w kratkę, więc story można już powolutku między nimi budować od zaraz.

EDIT: Właśnie do mnie doszło, że No Surrender odbedzie się przecież w kanadzie... czyli któż inny ma wystapić w ME, jak nie Cage? Z tego, co kiedyś się słyszało w kontrakcie ma zapewniony przynajmniej jeden run jako WHC- może to już ten moment? Wtedy feud, o którym wczesniej pisałem mógłby już nie toczyc się o ten pasik...


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

1. Heel turn Stinga jest raczej niemożliwy, to wszystko to jeden wielki build up pod poważniejszą walkę między Samoa Joe i Stingiem na najważniejszej gali roku za trzy miesiące.

2. Sting jest osobą, która zawsze będzie ultra face'm, nie wyobrażam sobie jego w roli złego.. ale kto wie, osoby mające podobne predyspozycje przechodziły już turny, m. in. Hulk Hogan czy The Rock, więc czemu nie..

3. Przyszłość ? mówiąc o tym wrestlerze, należy chyba mówić już o przeszłości ;) World Heavyweight Championship - po co, aby podbić licznik ? nie, storyline który prowadzi nas do wielkiej walki Stinga i Joe powinien być uwieńczony zwycięstwem tego drugiego, bo on ma jeszcze długą karierę przed sobą i potrzebuje promocji, w przeciwieństwie do jego oponenta. Prawdopodobnie ten rok będzie ostatni dla Stinga, i więcej go już na ringu nie zobaczymy, toteż malowniczej przyszłości mu nie wróżę, kiedyś przez sieć przewinął się news, który mówił o tym, że TNA ma zamiar pożegnać go podobnie jak WWE Rica Flaira, więc wizją "kariera vs. tytuł" staje się coraz bardziej prawdopodobna, face vs. face - hm, coś jak hbk vs. flair..

Właśnie do mnie doszło, że No Surrender odbedzie się przecież w kanadzie... czyli któż inny ma wystapić w ME, jak nie Cage? Z tego, co kiedyś się słyszało w kontrakcie ma zapewniony przynajmniej jeden run jako WHC- może to już ten moment? Wtedy feud, o którym wczesniej pisałem mógłby już nie toczyc się o ten pasik...

Uwikłana jest ta cała sytuacja, jeszcze dwie gale do Bound For Glory, z czego na następnej Joe walczy z Bookerem - więc na No Surrender zobaczymy Joe vs. Nash - jeśli Cage miałby walczyć o pas, to Booker musiałby wygrać ostatecznie na Hard Justice i stracić go w miesiąc później - mało prawdopodobne. Christian na pewno odegra jakąś większą rolę na tej gali, ale pewnie będzie to związane z storyline AJ vs. Angle.

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ten cały heel turn to możecie sobie w... nos wsadzić ;) Sting nie zostanie tym złym... z resztą z deczka nie czaję dlaczego miałoby się to stać? Bo obił Joe podczas VR? Bo rozwalił AJ'a na HJ? Obydwie te sytuacje miały jedną wspólną cechę - Sting pomagał słabszym... Nie pomagał heelom tylko słabszym... Joe na VR maltretował Bukkę, poza tym publika wyraźnie wspierała T... Na niedzielnym HJ może i publika była za Aj'em, ale wciąż można uznać Kurta za słabszego - w końcu biedaczek po walce zwijał się z bólu a ten zły niedobry Styles wrócił go dobić...

Russo(nie tylko On, ale wiadomo że i tak wszyscy mówią tylko o Nim) nie jest (aż) na tyle głupi żeby popełnić ten sam błąd co WCW - zrobić z ulubieńca publiki heela... Sting raczej będzie mrocznym tajemniczym mścicielem który będzie podejmował nie zrozumiałe dla wszystkich decyzję...

Co do walki na BfG i sprawy pasa - do ostatnich minut HJ byłem w 350% przekonany że na najważniejszej gali roku Sting zgarnia kolejne zwycięstwo w ME i pasek, ale po tym jak Joe użył na Bukkerze gitary(kompletna katastrofa, cios wyglądał przeokropnie - niech Cycek nigdy więcej nie bierze do ręki czegoś o czym nie ma pojęcia) powraca możliwość jednego z lepszych feudów ever czyli Podwójne J vs. Skorpion... Jeśli to prawda to raczej nie widzę Stinga w walce o pas, do tego czy JJ zgodzi się jobbnąć w swoim wielkim returnie?

Pożyjemy zobaczymy, fakt faktem że to story można było poprowadzić o niebo lepiej, ale i tak da się przełknąć :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
    • GGGGG9707
      O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania.  Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który u
×
×
  • Dodaj nową pozycję...