Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pas WHC - kto następnym #1 Contender?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

samoajoe.jpg

Na Lockdown doszło do zmiany posiadacza najważniejszego pasa TNA.

Dla większości było to długo wyczekiwane wydarzenie.

Nasuwa się pytanie, kto będzie następnym #1 Contender?

Na Sacrifice mieliśmy na początku oglądnąć walkę - Joe vs. Kurt vs. Steiner, jednak z powodu kontuzji zamiast byłego posiadacza pasa zobaczyliśmy Kaza.

Scott wykorzystał już swoją walizeczkę i raczej powinniśmy odpocząć od widoku jego w walkach o pas WHC na jakiś czas.

Raczej jest to dobra wiadomość zważywszy na jego obecną formę..

Kurt powinien również na jakiś czas odpocząć od pasa, ponieważ wplątany jest w feud z AJ'em.

Booker przeszedł heel turn i jest według mnie odpowiednim rywalem dla Joe.

Ostatnio jako face był w TNA prawie nie zauważalny poprzez swój kiepski feud z Roodem.

Od dawna przymierzany na main eventera był Tomko, jednak przez jeden wybryk jest narazie skreślony, a na przykładzie Motor City Machineguns zarząd TNA nie popuszcza..Jednak mam nadzieję że spokornieje i Travis w końcu dostanie szansę wykazania się w walce o pas..

Gdy zakończy się feud Kurt - AJ, w końcu wypadałoby dać szansę temu drugiemu, gdyż naprawdę sztuką jest wytrzymywanie upokorzeń jakie Stylesowi przyniósł rok 2007..A on jak nikt inny zasługuję na ten pas...

Kto według was zasługuję teraz na bycie #1 Contender?

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    2

  • Gabislaw

    1

  • Stingerr

    1

  • Mast

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  243
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No właśnie...Kogo my tu mamy. Angle będzie feudował z AJ. Steiner... nie przewiduje żeby TNA popełniło taki błąd i dało - jak by nie patrzeć - kiepsko spisującego się Scotta od ME. Tomko też odpada... mimo że nie jest już taki zły ja Steiner to nie widze go jako mistrza. Kaz - walka na Lockdown w ME była chyba jednorazowa... Tak więc zostało nam dwóch... Booker T. Jako heel może być. Feud z Samoa Joe? czemu nie! Bardzo prawdopodobne ale zostaje jeszcze jedna osoba... Abyss... Prawdopodobnie zacznie występować jako Chris Parks ale to nie ważne... TNA zniszczyło jego postać maxymalnie (bo przyjmuje że powróci bez maski i już nie jako potwór). Jeśli tak się stanie Chrisowi będzie należał się ostry push. Czemu nie z Samoa Joe? i za jakieś 4-5 miesięcy mamy nowego championa! Fajnie to wygląda... Niestety bardzo możliwe jest że Samoa Joe będzie nadal feudował z Kurtem... A feud z Aj będzie tylko tak - na boku...


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Czy Wy aby na pewno widziałeś Sacrifice? Tak się zastanawiam po tym co gadacie o formie Scotta, bo On na ostatniej gali obok Kaza był najlepszym zawodnikiem. I dla mnie to zła wiadomość że to koniec jego walki o pas, bo na Sacrifice spisał się świetnie i pewnie robił to dalej.

Myślę że Bukka będzie głównym kandydatem aż do Salmmy, po tej gali powinien powrócić Abyss... i to w Nim upatruje next #1 contender. Po ostatnim promo

Widać że może powrócić jako hellowy psychol... i świetnie prezentował by się w feudzie z Joe :)


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wszystko się jakoś ułoży po King of the Mountain, obecnie nakreśla się od dłuższego czasu poważniejszy feud między Kevin'em Nash'em i Samoa Joe, w kolejce stoi także Tomko (niby zebrał heat za występ w Japonii dzień przed LockDown, ale mimo wszystko dostał się do walk kwalifikacyjnych KOTM), Sting - upomni się o pas znów w okolicach Bound For Glory, Christian Cage, etc. kolejka jest spora i ja nie widzę tutaj żadnych problemów, ponieważ mamy świeżego mistrza i obojętnie z kim by nie walczył (oprócz Kurta) to i tak będzie ok ;)


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Na Slammyversary nie przewiduję zmiany posiadacza world title. Potem jednak trzeba wplątać Joe w feud z jakimś porządnym heelem.

Tomko -nie jest gwiazdą i nie ma szans teraz na main eventy w PPV, także odpada na wstępie.

Kurt - jest wypalony jeśli chodzi o feudy z Joe i musi odpuścić na dobre kilka miesięcy.

Cage- fejsuje ostatnio, lecz w kążdej chwili może wrócić jako heel. Jednak on również ma za sobą dużo feudów z Joe i odpada z rozważań.

Steiner- podobnie jak Tomko, za slaby by pociągnąć main event na PPV w walce 1 na 1.

Storm, Roode i inne młode heelowe wilki - nie przyciągną fanów.

Sting-wplątywanie go w feud z Joe byłoby niezbyt dobrym posunięciem wg mnie.

Dobra a teraz moi faworyci:

Booker-pasuje idealnie. W roli heela czuje się wyśmienicie. Na plus trzeba zaliczyć to, że nigdy nie walczył z Joe. Ma status gwiazdy, więc z powodzeniem może wystąpić w main evencie o World title.

Abyss-coś mi wygląda na to, że Abyss wcale nie wróci jako face. Kto wie czy nie zostanie wplątany wkrótce w feud z Joe.

Stawiam wszystko na Bookera T. :D

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest Abyss oczywiście.Zacznę od swojej wizji wydarzeń:

Do Slammiversary Joe nie będzie bronił pasa (ew. na house show'ach).Na Slammi mamy dwie opcje-albo Abyss wróci na KOTM albo nie :D .Jeśli wróci to raczej nie mam wątpliwości co do jego zwycięstwa.Jeśli nie wróci to oczywiście Joe obroni tytuł,a potworek powróci po PPV i zacznie z nim feudować.

Teraz tylko ciekaw jestem w jakim gimmicku wróci Abyss....Wszystko wskazuje na heela-psychopatę,a promo naprawdę podsyca emocje.

Oczywiście oprócz Abyssa jest kilka innych opcji.Np. Steiner-niby każdy na niego narzeka,a gdyby nie on to raczej ME na Sacrifice byłby średnio zjadliwy.Booker T-tutaj stopień prawdopodobieństwa drugi po Abyssie-heel turn daje mu możliwości,ale wydaje mi się,że na razie będzie feudować z Cage'm i Rhino.Cała reszta raczej nie dostanie szansy feudu o WHC z Joe...Przynajmniej według mnie.Tak czy inaczej jak dla mnie Abyss to prawdopodobna opcja.

e916f7e946.png

  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Abyss po powrocie powinien trochę oswoić się z swoim nowym gimmickiem, błędem jest pakowanie go od razu w walkę o najważniejszy pas federacji, na Slammiversary przecież tylko pięć osób będzie walczyć w King of the Mounatin, reszta powinna znaleźć jakieś swoje miejsce w karcie, tutaj pasuje jako ciekawostka powrót Abyss'a, w TNA niema już jego ostatniego prześladowcy Judas'a Mesias'a, z którym jak zwykle bywa po takich returnach mógłby odkopać feuda.. więc zostaje możliwość, że Mitchell znajdzie nowego potwora, pasuje mi tutaj Rellik z którym solo nie miał jeszcze konkretnego programu - to powinien być rozgrzewacz do dalszych zmagań o coś poważniejszego. Ciekawi mnie nadchodzący KOTM, kilka miesięcy temu do sieci wypłynęła wiadomość, jakoby w okolicach Slammiversary Samoa Joe kończył się kontrakt z TNA.. w tym roku pojawił się kolejny odzew mówiący o próbie przedłużenia kontraktu, jednak Joe nie przystał na ofertę jaką zaproponowali mu oficjele (czekał na lepsze warunki), teraz posiada pas i pewnie urobi więcej grosza.. jak dla mnie taka osoba jak Samoa Joe powinna mieć pas minimum do Bound For Glory, więc strata pasa w KOTM odpada, no chyba, że Joe odejdzie czy też uda się na jakiś urlop .. trochę zagalopowałem się, tak więc po odrzuceniu Abyss'a, jedynym konkretem pozostaje Booker T.


  • Posty:  757
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.01.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

mamy świeżego mistrza

..Właśnie i oby był dla Nas tym mistrzem przez ładne kilka miechów. :)

Cóż chciałbym i mam wielką nadzieję, że tym pretendentem będzie Abyss. Nasz potwór zawsze sprawdzał się w różnego rodzaju stypulacjach, ostatnio to przeważnie hardcore. Monster ma jak na swoje " wielkości " wspaniałe umiejętności i jestem pewien, że wraz z Joe odwalą świetną walkę.

Ciekawe tylko kiedy Abyss powróci, może Jimbo na jakimś Impakcie powie nam, że na samym PPV przekonamy sie kto będzie ostatnim członkiem KOTM, a wtedy jak każdy się domyśla, byłby nim Abyss. Mi takie rozwiązanie pasuje. Bo napewno do Victory Road nie będziemy czekać, bo trochę długo.

No i tyle co do Abyss'a :)

Hmm... i kto dalej. Booker.? Mejbi, gdyby był heel'em to tak. Tylko mi on do ME 1 vs 1 nie pasuje, nie zrobił by dobrej walki z Joe.

Tomko, o nim to szkoda gadać, on jako TNA WHC.? :t_down: Poza tym, w większości czasu był w teamie z AJ'em, a teraz nagle wbija się do walki o najważniejszy pas TNA.?

Dalej mamy Stinga, IIL ma pewnie rację, że Icon upomni się o o pas okolicach BFG, przecież to jego gala. :) Miło by było gdyby znów sięgnął po pas, za niedługo i tak pewnie skończy karierę to TNA powinno dać mu jeszcze jedną szanse. :t_up:

Cage, też pazerny jest na ten pas i będzie sie pluł, ale jego to możemy chyba wykluczyć..

 

sygnastingc.png

10980.png

27704.jpg

11428.gif

 

 


  • Posty:  350
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

O tak, ja myślę tak samo jak większość- Abyss. Jego nowy gimmick może być ciekawy, co widać po samym promo. Cieszę się też, że na 80 procent przejdzie heel-turn. Brakowały mi tych jego akcji z łańcuchami itp. :t_up: . Mam nadzieję, ze niedługo powróci, bo to o wiele podniesie jakość iMPACT'ów, które i tak ostatnio są świetne. Pas World heavyweight trzymał bardzo mało... o ile sie nie mylę jeden raz. Z Joe napewno stworzyłby powerską walkę na wysokim poziomie... jeszcze jakby do tego doszła domieszka hardkoru to by było... marzenia :roll: .

Oprócz Abyssa najbardziej bym chciał i najbardziej moim zdaniem zasługuje- James Storm. Co by tutaj nie mówć- jedna z bardziej rozpoznawalnych i zapadających w pamięć postaci. Kto nie pamięta walk America's Most Wanded (swoją drogą byłem ich wielkim markiem ;) )? Ich feudy z teamem Canada? Wiem, że każdy kto ogląda impacty od jakiegoś czasu oraz generacja Eurosportu doskonale pamiętaja ich walki. Poza tym to oczywiście świetny wrestler. Podobnie jak poprzednik w hardcore meczach sprawuje się świetnie, do tego jest bardzo wszechstronny (chyba, że znowu włączył mi się niespodziwanie mark mode :8 ).

No i dalej mamy Bookera T. Przyszedł do TNA w zeszłym roku, a nei walczył jeszcze chyba o pas... i z tego co czytałem to mu nie zależy na pasach. Podobno przybył do tej federacji, by wypromować młodszych wrestlerów. W sumie to dobrze, ale mi on pasuje w miarę na champa. Jest dobrze zbudowany, pozatym w ringu prezentuje sie solidnie. Heel-turn dał mu otwartą drogę do pasa, ciekawe tylko, czy ją wykorzysta.

Sting- wiadomo, legenda wrestlingu. Elektryzuje publiczność jak mało kto. Pasa też chyba nie miał zbyt dużo, ale nie wiem, mogę sie mylić. W walkach wszelkiego rodzaju sprawuje się dobrze. Jak na najstarszego wrestlera w rosterze TNA (razem z Kevinem Nashem) pokazuje duzo highflyingu (wszystkie te stinger splashe, dropkicki, superplexy itp.). Dobry materiał na championa :thumb: .

Nashe i Steinery też mogą się pokręcić koło pasa, ale nie ma co owijać w bawełnę- obecnie Nash to kompletne ZERO, a Steiner arsenał ciosów Steinera wygląda tak: BtB, turnbuckle BtB, clothesline, frankensteiner od czasu do czasu, i ten żałosny cios co napina mięśne i robi elbow drop :D .

Kurt raczej odpada, Cage też z wiadomych powodów- pas trzymali juz całkiem długo, i dużo o niego walczyli. Tomko też wykluczam... z powodu tego wyjazdu do Japonii. Mam nadzieje, że nie będzie teraz jobbowania a'la machineguns'i :roll: .

No i to chyba tyle, myślę, że wszystko wyjaśni się na Slammiversary.


  • Posty:  53
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak na moje Abyss wroci jako face (wyraznie w promosach mowi ze jest uzalezniony od przemocy i krwi ale lekarze juz prawie do wyleczyli i bedzie mogl wrocic niebawem do domu), ktory predko (kilka miesiecy) przejdzie w heel'a. W miedzyczasie na moje to TNA rzuci Booker'a w paszcze Joe. Potem Nash z jednorazowym lomotem. I wtedy dopiero Abyss, ktory bedzie wtedy heel'em pod wplywem swojego ojca. Mamo, powinienem writerem zostac =))

Jeszcze zastanawiaja mnie pogloski o Stingu i Joe na B4G 08.


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O wszystkich obgadanych potencjalnych rywalach nie powiem już nic nowego... Ale został jeszcze jeden nie wymieniony przez nikogo...

Taki mój szatański pomysł.... :twisted:

Jeff Jarrett!

Wspomina przeciez, że na 100% powróci jeszcze na ring... czeka tylko na odpowiedni moment... iiii... Wyobraźcie sobie taką sytuację- Kwalifikacje do KOTM (a właściwie jedna z pozostałych) kończy się w kontrowersyjny sposób. Albo niekontrowersyjny, a np. takim double pinem czy count outem. Wskutek tego tak, jak przed rokiem mamy jedno wolne miejsce. Oczywiście kto je zajmie TNA poimformuje nas bezpośrednio na PPV... bo jakżeby inaczej...

Przyszła pora na ME. Wszyscy zadowoleni, czekają na niby pewniaka Abyssa.... a tu zaskoczka.... szczeny w dół i pojawia się heelowy Jarrett (z gitarą oczywiści :D;) ). No i jak przed dwoma laty opierdziela faceowego czempa z pasa (ofkoz przypieprzając gitara w łype najlepiej sięgającemu juz pasa, w właściwie tego czegoś do zawieszenia go samoańczykowi), publika buczy, obrzuca go smieciami, wszyscy źli.... Ale ile nowych możliwości powstaje wraz z tym!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
    • GGGGG9707
      O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania.  Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który u
×
×
  • Dodaj nową pozycję...