Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Gigantyczni wrestlerzy, postrachy czy beztalencia?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tym razem przyszło mi do głowy, że możnaby poruszyć temat wielkich wrestlerów, których we wrestlingu widzimy od zawsze. W latach 80. mogliśmy podziwiać chociażby "Ósmy cud świata" Andre the Giant'a a także One Man Gang'a czy też King Kong Bundy'ego lub Big John Studd'a. Lata 90. a właściwie ich początek to okres, w którym "podziwialiśmy" najwyższego w historii (233cm bez butów!) zapaśnika - Giant'a Gonzales'a. Później na horyzoncie pojawił się Big Show. Teraz w roli najwyższego zapaśnika (w WWE) mamy okazję oglądać The Great Khali'ego a także całkiem sporych rozmiarów Mark'a Henry'ego i Big Daddy'ego V. To, że oglądamy takich wyrośniętych panów w pro zapasach ma dwa wytłumaczenia. Pierwsze to oczywiście to, że taki wielkolud przyciąga wzrok i uwagę, a drugie (chodzi tu o WWE) to zboczenie Vince'a McMahon'a, który od zawsze "kochał się" w gigantach, nawet gdy Ci nie spełniali oczekwiań fanów. Prawie każdy z tych "wybryków natury" dostawał zawsze push i to co miał osiągnąć to osiągnął, ale czy na to zasłużył? Ja osobiście myślę, że nie! Wielcy zapaśnicy dostają push za to, że są wysocy, nic po za tym. Weźmy przykład takiego Giant'a Gonzales'a. Wysoki był, to trzeba mu przyznać. Mierzył 233cm a gdy dostał wysokie buty, które miał go jeszcze powiększyć mierzył 244cm wzrostu! Fascynujące, ale spójrzmy teraz na Pana Gonzales'a z innej strony. Nie miał zbyt dobrej sylwetki. Oczywiście był wielkim potworem, więc WWF nie chciało czekać aż wyrobi sobie sylwetkę atlety Pan McMahon przywdział mu strój własnego ciała, ktory imitował umięśnionego atlete z kupą włosów łonowych na kroczu. Umiejętności Giant'a w ringu były delikatnie mówiąc bardzo słabe. Ograniczał się głównie do punchów i duszenie ale za swój nieprzeciętny wzrost dostał walkę na Wrestlemanii 9 z Undertaker'em. Przegrał ją co prawda ale jedynie przez dyskwalifikację. Kolejnym przykładem może tu być Great Khali, który dostał pas za swój monstrualny wygląd a także BDV, któremu obwisłe cycki pomogły wspiąć na szczyt gwiwazd reaktywowanego ECW.

Tak więc moje pytanie. Czy giganci zasługują na push i pasy i naprawdę są pogromami na ringach czy to zwykłe beztalencia robiące kase na warunkach fizycznych???

Zapraszam do dyskusji!

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif

  • Odpowiedzi 20
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    2

  • Danielsson56

    2

  • Willem

    2

  • Lucasologic

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

To zależy od zawodnika, w większości jednak giganci są kapitalni w rolach postrachów, a przy tym praktycznie nic nie prezentując na ringu. Zdecydowanie wyjątkiem jest Big Show - koleś który w przeciwieństwie do reszty imponuje umiejętnościami ringowymi, potrafi skleić dobrą walkę przy tym używając nawet dużej gamy ciosów. A reszta... "reszta jest milczeniem" chciałoby się powiedzieć, ale coś na ten temat skrobnę, a więc... Andre The Giant, też nie prezentował się jakoś specjalnie dobrze, ale to były lata 80, wtedy Leg Drop był traktowany jako "super-hiper-mega-fascynujący cios" więc jemu można wybaczyć. Co do dzisiejszych gigantów... Khali, co tu dużo mówić żenua, kazali mu pinować nogą bo klasycznego przyłożenia nie potrafił... Mark Henry, ten odpycha mnie samym swoim wyglądem, jest szerszy niż wyższy... BDV, kolejna tragedia, nie wiem kto ma większe cycki On czy JBL... Mówiąc o gigantach pozwolę sobie wspomnieć również o Brothers of Destruction, w końcu obydwaj mierzą po 2,10 więc na pewno wyróżniają się z tłumu, i Oni są kolejnym przykładem na to że duży nie znaczy bez talentu.

Jednak ogólnie nie licząc kilku wyjątków "Giganci" to beztalencia służące do promowania mniejszych zawodników, którzy pokonują Ich z wykorzystaniem swoich nadludzkich umiejętności(Hogan & Andre, Cena & Khali)...


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.12.2023
  • Status:  Offline

Jak zwykle Hulkster temacik z pułki lat 80-90

Co do tematu, co racja to racja! Vince zawsze pieścił i dbało karierę wielkich chłopców. Większość z tych gigantów miała wielkie problemy z poruszaniem sie, dlatego najczęściej takie walki były nudne a przeciwnik takiego wrestlera musiał się bardzo napracować. Często a właściwie zawsze takiemu wrestlerowi dawano gimnick potwora o niewiarygodnej sile, który spuszczając rękę z wysokości 3m dosłownie wbijał przeciwnika w matę. Często wyglądało to zabawnie a tacy zawodnicy mięli ograniczoną liczbę ciosów i chwytów. Jedynymi wrestlerami którzy cokolwiek pokazują w ringu są Big Show i Kane. Oby dwaj potrafią doskonale pokazać widowni siłę którą dysponują, co dobrze oddziaływuje na widownię.


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Tak jak napisałeś wrestlingowi giganci byli w wrestlingu od zawsze, najwyższy odnotowany przypadek to o ile dobrze kojarzę niejaki Paul Bunyan, mierzący 8"2!, czyli 2.5m, co daje mu pierwsze miejsce pod tym względem na świecie, ale nie odchodząc zanadto od tematu, moim zdaniem wysocy i potężni wrestlerzy biorą się z czasów gimmick wrestlingu - lata 80 i wcześniej - i zostało tak do dziś, a przynajmniej w federacji Vince'a, chociaż widziałem wyjątki w NJPW, niejaki Akebono, który ważył z 250 kg ^^ kiedyś na ringu bardzo liczył się wygląd zawodników, im bardziej zbudowani, potężniejsi tym lepsze sukcesy w ringu odnosili, podobnie również jest obecnie w WWE, ale to stereotyp, który kontynuuje Vince, bo np. w ROH nie jest to już istotne.

Padło pytanie czy tego pokroju wrestlerzy zasługują na push, ja jestem przekonany, że tak, takie osoby są w pewnym sensie czymś pokroju dziwolągów w cyrkach, ludzie przychodzą by ich zobaczyć, za tym kryją się pieniądze. Pod względem ringowym też czasem można coś ciekawego zobaczyć, wśród zgrai wyrośniętych potrafię wymienić przykład Big Show'a, który mimo swoich rozmiarów jest dobrym wrestlerem i nie zachowuje się ociężale w ringu.

Hulkmaniak, wielki pozytyw! zaskakujesz mnie swoimi tematami, zasłużone pkt reputacji lecą :)


  • Posty:  356
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Giganci są kapitalni w rolach postrachów np. pierwsze tygodnie w federacji Khaliego. Niestety takie giganty są żałosne w ringu z małymi wyjątkami np. Kane, Big Show. Reszta to już żenada, pamiętam jak na początku kariery Khali stawiał buta na ryju przeciwnika, bo przecież nawet chłopak by się na nim nie położył =)) . Henryk: szeroki kurdupel, napakowany do granic możliwości, aż żal patrzeć. I oczywiście BDV! Jako Viscera też był do niczego, ale chociaż miał fajne segmenty i gimnick. Teraz jak lata z cyckami na wierzchu to aż przykro się robi, na dodatek mimo iż wygląda na silnego to według mnie BDV ma znikomy power. Czy giganci zasługują na push i pasy? Oczywiście! Pod warunkiem, że dostaje je ta dwójka, o której wspomniałem. Reszta niech zapomni o karierze wrestlera, ale niestety tutaj Vince ma ostateczny głoś :t_down:

Ps. Hulkmaniak na twoje konto lecą zasłużone punkty reputacji. Należą Ci się za ciekawy temat :t_up:


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Na obecną chwilę jestem sobie w stanie wymyślić 4 świetnych w ringu olbrzymó: Abyss, Kane, Undertake i Vader (ewentualnie Bull Buchanan, ale on z 198 cm jest chyba trochę za niski ; słyszałem dobre opinie o Bigelowie, ale za mało go znam). O ile nikogo nie pominąłem, większość to beztalencia bądź średniacy. Takie Khalasy czy Henryki to po prostu żal. Ani dobrej walki zrobić, ani rozrywki zapewnić. Ta mcmahonowa miłość to olbrzymów, to jeden z wielu czynników który sprawia, że federacja jest jaka jest. Co niektórzy oczywiście zasługują na push jak wymieniona przeze mnie czwórka, ale to wyjątki. Reszta lepiej niech jobbuje Pelle'mu :D

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gigantyczni wrestlerzy są w wrestlingu jak najbardziej potrzebni.Doskonali jako postrachy i inne potwory, ale zazwyczaj są oni tylko dobrzy jako gigantyczne monstra.Wyjątków jest kilka...Kane, Undertaker,Big Show czy Abyss napewno hańby wrestlingowi nie przynieśli.

Swoje dobre warunki fizyczne potrafią przełożyć do tego by stworzyć dobrą walkę.Nie są ociężali jak Khalas, który wykonuje jeden ruch na minutę czy inne Henryki i BDV, których poziom jest równie beznadziejny...

Jednak te beztalencia, dostają push.

Khalas i jego WHC czy BDV, który był czołową postacią reaktywowanego ECW.Wszytkie te przypadki wołają o pomstę do nieba.

Wniosek jest prosty..zazwyczaj wielcy wrestlerzy to ponad dwumetrowe potworki do straszenia, które dostają push dla samozadowolenia Vince'a, ale są też na szczęście wyjątki.

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

W wrestlingu nie chodzi przecież tylko o ring ;) na pewno pobyt Khali'ego w WWE nie przynosi strat i spokojnie zarabia na siebie i przynosi zyski, ponoć jest rozchwytywany w Indiach. Jak pisałem wyżej, takie osoby trzymane w federacji są zazwyczaj po to, by pokazywać ludziom osoby o nadnaturalnym wzroście, itp za tym kryją się pieniądze, więc push jest trafny, bo przecież ci wrestlerzy są dochodowi.


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Khali to istna maszynka do zarabiania pieniędzy. Taka prawda :D Feud z Ceną, potem wygrane mistrzostwo świata na Smacku. To zapewne podniosło oglądalność. popularność WWE w azji. To tak jak u nas maksymalnie wzrosło zainteresowanie formuła jeden przez Kubicę. Być może w Indiach jest Grejtomania :lol

Wracając do tematu Gigantyczni wrestlerzy, postrachy czy beztalencia? to zwykle są to średniej klasy wrestlerzy, których dodatkowo ogranicza gimmick (great khali np.). Ofkoz zdażają się wyjątki jak np. Abyss czy Big Show.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raczej nie napiszą tu nic rewolucyjnego, ale co tam... Kiedyś, w epoce gimmick wrestlingu było zdecydowanie więcej gigantów. Wszyscy piszą o zboczeniu Vince'a- oki, ale WCW było nigdyś równie wielką wylęgarnią olbrzymów. Większość z nich (ta z wielkością, ale z umiejętnościami na żałosnym poziomie) zazwyczaj rozpieprzała w drobny mak co tu dużo gadać- płotki, a kończyli jako mieso armatnie dla największych face'ów; i tak pozostało nawet do dziś (patrz- WWE)... Było nawiet wielu wrestlerów gigantów z umiejętnościami- oni kończyli raczej inaczej i byli prowadzeni bardziej tradycyjnie. Wcale nie był ich tak mało: do wymienionych wyżej dodałbym jeszcze Sida czy Nasha i mamy sporą grupkę...

Obecnie (poza WWE) giganci występują, ale znacznie żadziej i jeśli już to pokazują w ringu coś więcoej (no cóż, czasu się zmieniły, wrs poszedł do przodu...). Mamy obecnie nawet takie wybitne jednostki jak Abyss czy Umaga, których gabaryty nie utrudniają pracy w ringu, ale wręcz przeciwnie...

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  152
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.01.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Często są niedoceniani. Patrz teraz Kane , ale kto mówił że beztalencia , Kane , Big Show , Taker , Abyss ,Nash , Lesnar też przecież do chłystków nie należał. To zależy od wyszkolenia , Kane i Show robią świetne walki a należą do tych największych. Oczywiście zdarzają się miernoty , Khali , BDV , Khali , Giant Gonzales , Khali. Często ich sprowadzenie po prostu ma na celu sprzedaż pamiątek czy wzrost popularności w danym kraju (Khali). Ogólnie wolę właśnie tych większych zapaśników jak Kane czy Show ale nie wszyscy potrafią walczyć.

batektista.jpg

19052.gif

3333.gif

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  9
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to tak... moim zdaniem giganci w życiu codziennym mają na pewno wiekszy respekt..Gdy ktoś zobaczy takiego napakowanego drongala co ma prawie 2.5 metra to na pewno nie bedzie do niego zaczynał, lub też taki BDV który zmiażdzy każdego cycami (w pozytywnym znaczeniu nie obrażając go :D) Gdybym to ja był takim gigantem na pewno czuł bym się pewniej, niż był bym jakimś niskim chuderlakiem...Co do Wrestlingu to jeżeli tak olbrzymi,m potężny wrestler będzie walczył z obcym przeciwnikiem, który go jeszcze nie zna napewno wielkolud będzie lepiej się prezentował niż przeciętnego wzrostu zapaśnik, tylko popatrzcie na to z drugiej strony np Big Daddy V z taką masą trudno jest mu wykonywać energiczne ciosty, kopniaki i tym podobne... gdy patrze np. na Khali'ego prezentuje się on dla mnie jako wyrośnięty sztywniak, brak mu spontanizmu itp...Tak jak już kilka osób wcześniej wspomniało trzymią takich ludzi dlatego aby pokazać swoją wielkość, a by inni się tym zainteresowali napewno taki olbżym przyciągnie wzrok fanów niż przeciętny człowiek. Dla mnie lepszym, wrestlerem na opewno będzie człowiek przeciętnych rozmiarów.. który za to dysponuje większą siłą od normalnych ludzi i psychice nastawionej do walki :D

P.S.

Kolega Gracjanu...nie rozumie jednego dlaczego w jednym zdaniu (gdy wymieniałeś wrestlerów) pojawił sie 3 razy Khali a potem na dodatek wspomniałeś o nim jeszcze raz :D

No to będzie na tyle pozdrawiam :waving:

sygnacopyvq7.jpg

img748normalgifqd0.jpg


  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolega Gracjanu...nie rozumie jednego dlaczego w jednym zdaniu (gdy wymieniałeś wrestlerów) pojawił sie 3 razy Khali a potem na dodatek wspomniałeś o nim jeszcze raz

Lukas to ty moze jesteś albo logic sobie wymaż z tego nicka :P

który dostał pas za swój monstrualny wygląd a także BDV, któremu obwisłe cycki pomogły wspiąć na szczyt gwiwazd reaktywowanego ECW.

Bez przesady, jako BDV może tak ale w końcu nie można mu odmówić tego że nieźle odgrywał gimmick world largest law machine więc stawianie go przy Khalim to troche nieporozumienie także pod względem walk bo jako Viscera od czasu do czasu solidną walke zrobić potrafił.

Czy giganci zasługują na push i pasy i naprawdę są pogromami na ringach czy to zwykłe beztalencia robiące kase na warunkach fizycznych???

Wiadomo że jest kilku udanych wrestlerów o dobrych warunkach fizycznych i większość nieudanych bazujących na warunkach fizycznych jednak i tacy są potrzebni. Gdyby taki BDV miał świetne ring skillsy i dostawał w parze z Henrym w dupe od jednego Takera w walce trawającej 5 minut to by sie wszyscy nie markujących truposzowi oburzali jak można szmacić tak dobrego zawodnika. Tak jest jest teraz to chyba odpowiednia sytuacja. Moonstra typu Grejt, Henry czy BDV jobbują każdemu lepszemu wrestlerowi, przydają sie przy jakiś RRach, straszą dzieci i powoduja że zwycięstwo takiego Takera jest przez widownie w więszości w przedziale 6-10 lat dużo lepiej postrzegane niż wygrana z takim jakimś tam Edżem konsuem w długich włosach. Z punktu widzenia strategii marketingowej conajmniej z 2 takich wrestlerów powinno być, nie powinni być specjalnie pushowani czy zbyt często występować na ringu tak więc jeden więc powinien odjeść.


  • Posty:  9
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Willem po prostu nie rozumiem dlaczego Khali został powtórzony tyle razy :( ..wkońcu kto pyta nie błądzi i czekam na jakąś konkretną odpowiedzedź...

sygnacopyvq7.jpg

img748normalgifqd0.jpg


  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Już służe pomocą :) Zrobił to pewnie dlatego że Khali to największe drewno z drewna jakie może być i to potrójne khali miało służyć wyrażeniu emocji a raczej dezaprobaty dla niego :P Trudno to wyrazić słowami ale coś w tym stylu :twisted:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...