Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WSF Backstage Archiwum [before Draft]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i hear voices in my head



the council me

they understand

they talk to me!
randy_orton.jpg

Na ostatnim Tuesday Night Boom znów udowodniłem swoją wielkość..Pokazałem wam po raz kolejny, że z Legend Killerem nie ma żartów..

I dobrze wiesz Hogan, że na tym nie poprzestanę..Na każdej gali będę wpajał ci do tego starego, durnego łba, że jesteś bezużyteczny i zarazem niedorzeczny, bo tylko głupotą można nazwać to, że próbujesz pokonać mnie..Legend Killera, który nieskromnie mówiąc jest tutaj po prostu najlepszy..I nie zamierzam tylko się przechwalać..

Czyny pójdą w parze ze słowami, które wielokrotnie ostrzegały cię Hulk...Ostrzegały przed chociażby tym co stało się na ostatnim Boom..

Jak myślisz dlaczego ich nie posłuchałeś?...Pomogę ci na to pytanie odpowiedzieć...Nie posłuchałeś ich, ponieważ starasz się grać superbohatera, tego najodważniejszego, prawego, zawsze sprawiedliwego..Jednak tak nic nie osiągniesz..

Teraz oprócz czystej siły, liczy się coś więcej..Przebiegłość, podstępność i zdecydowanie..To wszystko sprawia, że mam nad tobą kolosalną przewagę..Nie przebieram w środkach i dzięki temu twoja rzesza Hulkmaniaków mogła oglądać cię we wtorek całego we krwi, upokorzonego przez Legend Killera, który zrobił z ciebie zwykłego śmiecia...Jednak to jest właśnie twoje, prawdziwe ja..

Bo możesz przybijać piątki każdemu twojemu fanowi na świecie..Możesz nie wiadomo jak im się podlizywać, to i tak nic nie zamaskuje twojej prawdziwej twarzy..Bo jesteś dokładnie taki jak ja...Jednak boisz się przyznać, że chciwość i żądza sławy to prawdziwy ty..

Jednak udawaj przed nimi dalej...Kiedy już połapią o co w tym chodzi, odwrócą się od ciebie..Zostaniesz sam i właśnie w samotności będziesz żałował tego, że postanowiłeś ze mną zadrzeć...Towarzyszyć ci będą tylko myśli o tym, że zostałeś upokorzony...

Nikt cię wtedy nie będzie wspierał..Jakie to smutne...

Opowiedziałeś nam piękną bajkę...Aż szkoda, że nie może się spełnić...

Bo choćbyś nie wiem jak się starał..Skończy się dokładnie na odwrót..

Myśliwy wróci do domu na tarczy...I zamiast głowy lisa nad kominkiem, będzie musiał zadowolić przełączaniem kanałów w TV..

I możesz cieszyć się nie wiem jak z tej pseudo wygranej na ostatniej gali...Bo rzeczywistość jest taka, że oba starcia wygrałem ja..

Nie obchodzą mnie statystyki...Dwa razy skopałem ci tyłek..I jak mówi stare porzekadło..Do trzech razy sztuka...

I jak myślisz kiedy będzie ten trzeci raz? Oczywiście na End of Silence..Myślisz, że to jest twój ratunek..Gala na której wszystko się odwróci, na której to ty odniesiesz swoje wielkie zwycięstwo..Gówno prawda...To będzie kolejny raz, kiedy ja pokaże ci jak wiele dzieli cię od Legend Killera...Udowodnię ci, że to najwyższy czas na zakończenie kariery...Wychodzisz z propozycją Steel Cage Matchu...

Kto tu powiedział, że ty tu stawiasz warunki?!..Starasz się za wszelką cenę poskromić moje największe atuty..

Jednak ja proponuję coś lepszego...Mianowicie Last Man Standing Match..Nie wątpię, że skopanie ci tyłka w klatce nie byłoby piękne..

Jednak to zarząd wybierze w jakiej stypulacji to zrobię...I taka mała propozycja, jeśli naprawdę zależy ci na Steel Cage Matchu, to ja proponuje walkę...Kto wygra ten będzie miał prawo wyboru, na jakich warunkach będziemy walczyć..Mam nadzieję, że zarząd nie będzie protestował...Dobrze wiemy, że zyski będą ogromne, a więc będziecie mieli to co najbardziej lubicie...Oczywiście mowa o pieniądzach..

Wracając jeszcze do tego działo się na ostatniej gali...Wiele się po tej gali nasłuchałem...Zaczepiali mnie ludzie, pytali jak mogłem być tak okrutny, jak mogłem zrobić coś takiego, jak moglem okazać taki brak szacunku wielkiej legendzie...

Te pytania są równie żałosne co ty Hulk..Legend Killer..Pogromca legend...Osoba, która czerpie radość z cierpienia takich osób jak ty Hulk..Zadufanych w sobie, patrzących na wszystkich z góry, myślących że są pępkiem świata...I musisz wiedzieć, że to co zrobiłem na ostatniej gali to tylko mała część tego co cię jeszcze czeka..To był najniższy wymiar kary...

Dlatego ciesz się, że nie musiałeś wracać do domu w ambulansie...Jednak co się odwlecze to nie uciecze..

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 

  • Odpowiedzi 1,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mata

    64

  • Święty

    62

  • The_Icon

    56

  • Wronek.

    49

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

bookert.jpg

Steiner...przestałeś już wchodzić w tyłek Kurtowi? Przypominasz mi Main Event Mafię twierdząc że się zmieniłem...man tell me You not say that? To ja się zmieniłem? Scott powiedz mi gdzie? Jak? Twierdzisz że nie jestem tym Bookerem T którego znałeś z TNA , man to nie jest TNA to jest WSF nie ma MEM nie ma Steiner Brothers nie ma tego wszystkiego , to jest inna federacja inne miejsce wszyscy są inni. Twierdzisz że Kurt to Twój przyjaciel , będziecie się chronić i tak dalej...a proszę bardzo bylebyście nie spali ze sobą sucka. To Ty się zmieniłeś Steiner , zatraciłeś swoje wartości , atakujesz ludzi którzy uważali Cię za przyjaciela. Na prawdę Scott nie poznaję Ciebie , może i jestem frajerem , może się zmieniłem ale Ty też. Nie będę wypominać czasów TNA , WWE , WWF , WCW bo to nie ma znaczenia , teraz jest WSF i chcesz walczyć one on one with Booka T sucka. Nie mam nic przeciwko , jeśli tylko chcesz będziemy walczyć na czworokątnym ringu , czekaj jak chcesz może to być sześciokątny ring , czekaj możemy walczyć na backstage'u , na widowni w pokoju z bojlerem nie ważne gdzie. Nie chcesz być prorokiem ja też nie ale powiem Ci jedno , żaden z nas nie zapomni tej walki , żaden z fanów zgromadzonych na arenie nie zapomni tej walki , żaden zawodnik obserwujący nas z szatni nie zapomni tej walki. Może jeszcze kiedyś usiądziemy obok siebie i powiemy...człowieku co to była za walka...może kiedyś wypijemy ze sobą piwo...ale teraz? Teraz podpisujesz pakt z diabłem...teraz musisz wiedzieć że walka będzie trwała póki jeden z nas nie będzie musiał wzywać noszy do zejścia , nie obchodzi mnie czy walka będzie trwała jeszcze po gongu , po prostu Ty i Ja na ringu sucka i możesz mi powiedzieć can I dig that....ale ja do Ciebie powiem Call Me The Big Bad Booty Daddy!


  • Posty:  137
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

xpacwrestling.jpg

X-Pac powraca na dobre

Wracam do wrestlingu ponieważ mam do udowodnienia fanom i wszystkim zawodnikom WSF ,że moja legenda jeszcze się nie skończyła. Wybrałem WSF ponieważ to najlepsze miejsce by dalej pisać moją historię. Walczyłem już w WCW, WWF, TNA, PWA oraz WSX i w każdej coś osiągnełem.

Nie będę tak jak reszta heel'ów rzucać się na kogoś bez powodów np. podczas czyjejś walki. Szczerze mówiąc nie lubię tych którzy wtrącają się w cudze walki. Ostrzegam tych którzy szukają zaczepki, nie radzę stawać mi na drodze. Wszystkich którzy staną mi na drodze do moich celów, zniszczę pokaże co to znaczy zadrzeć z X-Pac'iem. Skoro już zacząłem o celach to już o nich dokończę, moim celem nr.1 jest pas Extreme Championa, cel nr.2 jest znalezienie Tag Team partnera i wywalczenie z nim pasów TT ,cel nr.3 jest planowany na daleką przyszłość tym celem jest pas World Championa. Więc jak wspomniałem każdy kto stanie mi na przeszkodzie zostanie zniszczony, oczywiście w walce 1 vs 1. Moim przeciwnikom radzę walczyć zgodnie z zasadami ponieważ gdy to zlekceważą, przypomnę im ,że wiem do czego służy krzesło, stół czy kij do kendo. W tej chwili nie mam szacunku do nikogo z tej federacji, na szacunek trzeba zasłużyć, wiem ,że nikt nie przyleci teraz do mnie z wyciągniętą ręką. Jak już wspomniałem na szacunek trzeba zasłużyć ,a ja zamierzam to zrobić. Może nie których wkurzam, więc gdy tak się dzieje to śmiało mówcie, przyjmę każde wyzwanie. Z kim chciałbym się spotkać na ringu? Gdybym miał wybór to chciałbym z Vampiro, Santino Marellą i Abdul'em Bashir'em Sheik'iem. Uważacie ,że jestem za stary? To nie prawda, jestem wystarczająco doświadczony by wygrywać walki i niszczyć swoich przeciwników. Moje triumfy można liczyć godzinami, pokonałem tylu zawodników więc nie na darmo nazywają mnie Komikadze Kid'em. Po tylu latach spędzonych w ringu po tylu wspaniałych zwycięstwach po litrach wylanego na ring potu po tylu widokach krwi na przeciwnikach i odczuciu ,że krew zalewa ci twarz. Po tym wszystkim większość wrestlerów poszłaby na emeryturę i wolałaby spokojnie siedzieć sobie w fotelu oglądając kanały przyrodnicze. Jednak ja kiedy zarzuciłem buty na kołek i siadłem sobie przed telewizor z piwkiem w ręku przez przypadek włączyłem galę wrestlingową i zobaczyłem starych wyjadaczy obrywających od młodych wilczków to aż serce podeszło mi pod gardło. Zgniotłem puszkę z piwem i z furią pomuslałem o tych wszystkich pięknych chwilach w wrestlingu. Tyle zaangażowania i pasji na nic? O nie! Tak nie będzie ,że legendy wrestlingu obrywają od nowo odkrytych "gwiazdeczek" wrestlingu. Chwyciłem za słuchawkę i zadzwoniłem do zarządu WSF i powiedziałem tylko tyle: X-Pac wraca! Te słowa wystarczyły bym dziś się tu znalazł i krzyczał do publiczności "X-Pac powraca! X-Pac powraca ! Powraca by dalej pisać historie wrestlingu by dalej niszczyć wszystkich konfidentów!"

Jeśli chodzi o finishery to sprawa jest prosta stare finishery zostają wraz z moim ulubionym czyli jazdą tyłkiem po twarzy przeciwnika w narożniku,a do nich dochodzę nowe których się douczyłem podczas przygotowań do powrotu(człowiek cały czas się uczy) takie jak DDT oraz nowe Submissony. Więc moi przeciwnicy możecie się bać lub nie bać,ale prędzej czy później poczujecie ból który wam zadam. Nie straszne są mi wali zarówno 1 na 1 jak i walki w TT oraz 3 lub 4 osobowe. A wiecie dlaczego? Nie raz walczyłem w takich rodzajach walki i prawie zawsze wychodziłem z nich jako zwycięstwa. Teraz gdy z powrotem odwiesiłem buty z kołka to nie będzie dla mnie strasznego przeciwnika. Jestem z tych którzy uważają ,że każdego da się pokonać... Suck It!!!

X-Pac opuszcza ring przy oklaskach fanów którzy czekali na jego powrót i przy milczeniu fanów którzy modlili się by nie wrócił do wrestligu.


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

180px-MVP.jpg

I'm comin'! Storm, chciałem Ci pomóc, ale nie bezinteresownie. Zdecydowałem się walczyć z The Rock'iem. Chociaż nic do niego nie miałem, ba, szanuje go za to jakim jest człowiekiem. Zrobiłem to dlatego, że to oferowałeś mi pomóc w walce z Kane'm. Ale przegrałem, lecz nie z mojej winy. To stało się przez Ciebie! Już nie chcę Cie znać, od teraz jesteś dla mnie nikim rozumiesz? Nie masz co prosić mnie o jakąś przysługę lub coś podobnego. Jedyne co możesz ode mnie dostać to... nic? Taaa, Mr. 305 ma teraz ważniejsze sprawy na głowię. End of Silence zbliża się wielkimi krokami. Czeka mnie tam najważniejsza walka w życiu. MVP vs Kane... Walka na którą czeka każdy. Słuchałem sobie theme song'u tej gali i są tam takie słowa... 'The blood will spill, The voices will be heard...'. Dokładnie to samo stanie się 31 maja! Krew się poleje! Twoja krew Kane! Jesteś moim celem numer jeden. Nie liczy się nic, czy Kurt chcę abym to ja był jego parnter'em. Czy jacyś jabroni zą za mną, czy nie... KANE POLEGNIESZ! Nie traktuj mnie drugorzędnie. Może dla Ciebie sprawiam takie wrażenie, ale już parę osób przekonało się ile jestem wart. Nie możesz temu zaprzeczyć. Niby na zewnątrz sprawiasz wrażenie groźnego, pokazujesz, że jestem dla Ciebie nikim, Kurt jest tylko ważny i takie tam. Ale jeszcze się źdźwisz gdy na EoS zostaniesz odliczony do trzech! Komentatorzy pewnie powiedzą - 'Niespodzianka! Wielkie Zaskoczenie! New WSF Tag team champion!' Ale to okażę się prawdą. Lubię sprawiać niespodzianki, nawet bardzo... Mówisz do mnie, żebym starał się wyjść z tej walki na własnych nogach? Żartujesz sobie? Walczyłem z gorszymi... Half Man, Half Amazing to cały ja. Nie przejmuje się niczym, mogę nawet zejść na noszach po tej walce, mogę być cały obolały, mogę sobie coś złamać, ale najważniejszy jest pas! Pokonam wszelkie przeciwności losu by znów zostać mistrzem. Każdy o tym marzy, ale ja najbardziej! Nie ma bardziej pewnego siebie, zawziętego, walczącego do końca i najważniesze dążącego do wyznaczonego celu człowieka. Nazywasz mnie głupcem, małym człowiekiem i innymi nic nie znaczącymi wyrażeniami. Ja nie muszę Cię wyzywać by dostać to czego chcę. Ale mam jeszcze jedną rzecz... Fani! Oni dają mi siłę. Widzisz Hulk'a? Nie jest młodzieniaszkiem, ale dzięki Hulkamaniak'om dostaje takiej mocy, że może przenosić góry. I wiesz co, ja czuję dokładnie to samo. A co dopiero na gali Pay Per View! Dziesiątki tysięcy ludzi będzie mnie dopingowało. MVP! MVP! Czujesz to? Boisz się? Tak miało być. Więc man... big things will poppin', and little things will stoppin'. Thanks!


  • Posty:  358
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

the-rock_l.jpg

 

James Storm...The Rock czekał na Ciebie, czekał i czekał...a ty się nie pojawiasz. The Rock znudził się już czekaniem i postanowił wziąc sprawy w swoje ręce. The Rock says this, czyżbyś się przestraszył po tym co zobaczyłeś na TNB, kowboju? The Rock easily...and The Rock means easily beat opponent of your choose. You know why? Cause The Rock is 'The Most Electrifying Man in Sports Entertainment! The jabroni beating, pie eating, trail blazing, eye brow raising, the best in the present, future and past, and if ya'll don't like me you can kiss the people's ass! And The Rock will tell you something...You ain't 'Sing Along With The Rock'! End of Silence, The Great One versus Tennessee Cowboy...what in the blue hell is this? The Rock domaga się lepszego przeciwnika. Ty jesteś nikim. The Rock zrobi z tobą dokładnie to samo co z...z...it doesn't matter what is his name! The Rock zrobi z tobą dokładnie to samo co z tym jabronim, którego pokonał na Tuesday Night Boom. The Rock wie że się boisz. The Rock wie, że próbujesz uniknąć tej walki. Wiesz co Cię czeka...The Rock will lay the smackdown alllllllllllll over your candy ass! A The Rock nie może się tego doczekać. The Rock chce usłyszeć milions and milions of The Rock's fans chantujących jego imię po wygranej walce. The Rock na to czeka, miliony jego fanów na to czekają, całe WSF na to czeka...cały świat na to czeka! The Rock powie Ci, że będzie to najważniejsza walka jaką kiedykolwiek stoczyłeś. The Rock jest o kilka klas wyżej i jest pewny że ty nigdy nie dojdziesz do jego poziomu. The Rock osobiście tego dopilnuje, dlatego ciesz się tym że The Rock marnuje swój czas dla Ciebie. A wracając do naszej walki...The Rock brings the Ass Whuppin, You Bring the Ass. The Rock wciąż na Ciebie czeka. Czeka aż się tu pojawisz, bo The Rock chce żebyś dowiedział się o czymś ważnym...Get Ready, Your candy ass is next! If you smellllllll...what The Rock is cookin'!

11298115914c6aa0b9db48e.jpg


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

61381585.jpg

 

Hulkster wpada na arenę! Dziś w znacznie lepszym humorze niż w zeszłym tygodniu. Publika wstaje z miejsc i głośno go dopinguje. Wśród fanów pojawiają się kartki z napisami „Orton, Hulkamania runs wild on you!”, „Hulk Still Rules”, „Hogan = The greatest wrestler ever!”. Hulk tauntuje w swoim stylu. W końcu przyszła pora przemówić.

 

Oh Yeah... to co spotyka mnie za każdym razem na arenie daję mi 100% pewności, że Hulkamania is still alive, brothers! Wiara to właśnie to czego potrzebuje najbardziej. Każdy z Was wie, jak w tym trudnym dla nas okresie, potrzebny jest doping, wsparcie fanów. Wy, all my Hulkamaniacs, wiecie czego naprawdę potrzebuje, wiecie jak sprawić, że „American Hero” pozostanie na zawsze najlepszy.

 

Hogan nadstawia ucho. Usłyszał ogromny cheer.

 

After all this years, because all of you Hulkamaniacs, Hulkamania is still runing wild! Powrót Hulk'a Hogan'a do świata wrestlingu zostanie na pewno zapamiętany na długo! Dzięki mnie i oczywiście dzięki Wam, Maniacs! Prawdopodobnie już jest to the greatest come back story in the history if sports entertainment. Ale dla potwierdzenia tego faktu przyjdzie nam jeszcze dołożenie Randy'emu Orton'owi. Sugerujesz Last Man Standing Match, brother?! To wyzwanie brzmi równie ciekawie jak moje... sądzę jednak, że najlepszą drogą do pójścia na kompromis będzie Twoja propozycja. Sam dziwię się, że to mówię... ale po raz pierwszy muszę się z Tobą zgodzić i przyjąć wyzwanie postawione mi na nadchodzącą galę! Hulk Hogan vs Randy Orton... zwycięzca wybiera rodzaj meczu. Już we wtorek nareszcie będę miał okazję dopaść Cię i skopać Twój zadek raz, a dobrze, brother! Mi i moim Hulkamaniacs zależy głównie na tym aby wreszcie, w uczciwy sposób przetrzepać Ci skórę i pokazać co znaczy The Power of Hulkamania i jak potężny jest The 24-inch Pythons! Już w tej chwili możesz zacząć się obawiać, bo Hulk Hogan jest gotowy! Gotowy na to, żeby Cię zaskoczyć! Gotowy na to, że już po wtorkowym starciu ludzie będą dziwić się jak Hulkster tego dokonał i w jaki sposób to zrobił! Pozwolę sobie jednak zachować tę tajemnicę dla siebie. Wiedz jednak, że to co czekać Cię będzie na TNB będzie dla Ciebie dobrą rozgrzewką przed End of Silence, po którym to fani wrestlingu na całym świecie przypomną sobie określenia - „The greatest of all time”, „The Immortal Icon of Professional Wrestling”, „The Incredible”, „Ichiban”, „The Man who revolutionized this business” i tak dalej i tak dalej...

Uważasz brachu, że to co czeka mnie w najbliższym czasie to dopiero początek moich cierpień?! Ja i moi Hulkamaniacs całkowicie się z tym nie zgadzamy! Doskonale wiemy, że nieśmiertelna legenda Hulkamanii przeżyje wszystkich i wszystko. Pokona każdą przeszkodę i powstrzyma każdą próbę zamachu. Hulkamania jest najpotężniejszą mocą we wszechświecie. Ona jest niczym rozpędzona lokomotywa, niczym koń biegnący w czasie burzy, ona jest po prostu nie do powstrzymania, brachu! I chodź wydaje Ci się może, że to co mówię to jedynie puste słowa... to już we wtorek przekonasz się, że się mylisz! Przekonasz się, że ten stary gość oprócz siły największego ramienia na ziemi i mocy Hulkamaniacs ma także jeszcze sporo sprytu... Twojej domeny.... domeny, która na najbliższej gali obróci się przeciwko Tobie. Zapamiętaj, że choćbyś nie wiem jak się starał to Hulk Hogan is the best past... present... and future! W przeciwieństwie do Ciebie brachu, ja mogę być pewny swego...

 

Po całej hali rozlegają się chanty „Hogan, Hogan, Hogan!”. Hulkster wsłuch***jąc się rozgląda się po hali i kiwa głową będąc pewny swego.

 

... jednak Ty, dude... musisz liczyć się z tym, że Hulkamania jest wokół Ciebie! Ogrania Cię z każdej strony i czeka jedynie na Twoje potknięcie i klęskę, od której nie uchronisz się, bo chociaż wygrywałbyś walki... wojnę i tak zwycięży the strongest force i the universe. Orton... at TNB the joke is over. Hulk Hogan przysporzy Ci parę problemów, a Hulkamania w stu procentach dopadnie Cię w swoim czasie. Teraz jednak odpowiedz sobie na pytanie, na które pewnie jeszcze nie znasz odpowiedzi: What'cha gonna do, brother?! When Hulkamania runs wild on you?!

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  139
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kennedy4.jpg

WSF...Proszę powitajcie swojego przyszłego IC Champ’a…His name is Myyyyyyyyyyyyyyysteeeeeeeeeeer Keeeeeeeeeeenneeeeeeeeedyyyyyyy! Czy wam się to podoba czy nie, powróciłem na dobre. Aj Styles jest pierwszym, który poczuł, że Mr. Kennedy wrócił. Po rozmowie z GM’em John’em, który zaproponował mi udział w turnieju o pas IC, doszliśmy do wniosku, że wygranie turnieju nie będzie aż tak trudne i samo zdobycie tytułu także nie przyniesie mi satysfakcji, ale dobre i to na początek. Tak więc drodzy panowie nie będę was straszył, że podczas mojej nieobecności ciężko trenowałem i jestem przygotowany na wszystko, bo każdy normalny, podkreślam normalny, bo to rzadkość w rosterze WSF…każdy normalny by tak zrobił. Ja chciałem tylko was ostrzec, że nie jestem już tym samym Kennedym, którego znaliście i kochaliście z WWE. I’m not good guy anymore…Aj pewnie wie o czym mówię. Swoją drogą, jeszcze mi nie podziękowałeś za to, że nie musiałem cię zbytnio krzywdzić, żeby wygrać, ale spokojnie…poczekam. Już wiem! Może chcesz to zrobić przed kamerami? Właściwie to gdzie się podział AJ? Czy ktoś go widział? Nie ważne.



 

Wracając do wcześniejszych myśli…o czym to ja…ach tak. Dużo rozmyślałem, będąc na zwolnieniu. Zastanawiałem się co robię nie tak i wtedy przyszedł mi do głowy ten wspaniały pomysł…czy ja muszę być jakimś pupilkiem? Wciskać się w dupę ludziom? Przybijać piątki i rozdawać autografy? Po co to robię? Żeby zdobyć sławę, szacunek…Prędzej czy później sami zrozumieją, że szacunek do mnie jest czymś koniecznym. Jeśli nie zrozumieją to im to udowodnię. Ktoś musi w końcu zrobić porządek w tej federacji. Tylko kto? Musi to być osoba nieugięta…tak…na pewno musi też mieć siłę, bo w ten sposób półgłówkom lepiej się coś tłumaczy…to na pewno. Co jeszcze? Musi być bezwzględny i pozbawiony litości…Kto pauję najbardziej do tego opisu. Spójrzmy na roster. Hmmm. Może…jednak nie. Jest jeszcze…eee ma za dużo swoich zmartwień…zapomniałbym był…nie, za stary. Już wiem przecież jest jedna taka osoba, która spełnia wszystkie te wymogi. Nieugięty…tak. Silny…bez wątpienia. Bezwzględny...też. Pozbawiony litości…No niech będzie, że od dzisiaj. Kto to jest? Naprawdę nie wiecie? Chyba za dużo czasu spędzacie na siłowni. Jednak za wysoko was oceniałem. Wybaczcie mi ten błąd. Niech będzie…ćwierćgłówki. Tak od razu lepiej. No dobra powiem wracając do celu mojej wypowiedzi. WSF zbyt długo było piaskownicą, w której bawiły się takie dzieciaczki jak Rey Mysterio, Evan Bourne, R-Truth, Carlito…who’s next…no i pan fenomenalny, AJ Styles. Oglądałem WSF i widziałem, że nie ma nikogo kto się wami zajmie, bo prawda jest taka, że nikomu się po prostu nie chcę. Jedni przychodzą tu, żeby coś osiągnąć, inni już coś znaczą , a są jeszcze tacy, którzy nic nigdy nie będą znaczyć. Ale spokojnie zajmę się wami, kiedy tylko odbiorę mój pas. Nie martwcie się. Nie będziecie musieli długo czekać. Gdyby to zależało ode mnie to rozstrzygnąłbym to podczas jednej walki, no ale znajcie łaskę szefostwa. Nadzieja to jedyne co wam zostało i to też zostanie odebrane. Więc nie ma się o co martwić. Pas będzie spoczywał w dobrych rękach. Dodam w najlepszych rękach. Bo kto może być lepszym IC Champion’em jak nie Myyyyyyyyyyyyyyyyyyyysteeeeeeeeeeeeeeeeeeeeer Keeeeenneeeeeeeeeeeeeedyyyyyyyyyyy.

_____________________________________________________________________________________

Sorry, że tak późno z tym debiutem (miał być wcześniej), ale nie jestem nawet teraz pewny czy ta postać jest wolna, bo Mast ma go zajętego, a jeszcze chyba nic nie pisał na backu. Jeśli jest zajęty to można skasować te wypociny :P

rmsig3.png

 

 

2483_1.png

 

 


  • Posty:  152
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.01.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

img1978.jpg

Wy Amerykanie zadziwiacie mnie na każdym kroku. Co usłyszę to zawsze doprowadza mnie do łez. Usłyszałem że jestem wrogiem numer jeden tutaj dla was...dobre sobie oczywiście nie wiecie kogo zaatakować to atakujecie przybysza z bliskiego wschodu. Ale usłyszałem jeszcze coś...otóż Bryan Danielsson uważa że nie robi tego dla milionów Amerykanów tylko jedynie dla siebie. Tak na prawdę trzymają się Ciebie żarty Bryan. Uważasz że robisz to Tylko dla siebie a ja wiem że chcesz walczyć ze mną nie dlatego że Cię zaatakowałem na backstage'u , tylko dlatego że chcesz upodobać się tym ludziom którzy co tydzień zasiadają do telewizorów lub siedza na arenie i krzyczą "You Suck" w moim kierunku bo mi zazdroszczą korzeni , lecz się do tego nie chcą przyznać. Amerykański smok , tak Ciebie nazywają , mnie nazywają "The Middle Eastern Nightmare". Koszmar i smok...chce Ci uświadomić że smoki żyją tylko w bajkach a koszmary mamy na codzień. Więc Twoja przygoda zakończy się na bajkach bo walczysz ze mną wyłącznie na własną odpowiedzialność. Wy Amerykanie macie takie wysokie mniemanie o sobie a na ringu pokazujecie tyle co niepełnosprawni ludzie. Tak Bryan uważam że chcesz walczyć tylko z emerytami bo tylko z nimi możesz wygrać , Hogan , Booker , Steiner wszyscy ci podstarzali zawodnicy są idealni dla Ciebie bo nie musisz się wysilać ale młodzi zawodnicy pełni werwy przerażają Ciebie...chcesz walki wiedz że nie cofnę się przed Tym wyzwaniem , nie cofnę się przed tym aby przed milionami ludzi upokorzyć ulubieńca ameryki , pokazać jak lepsi są ludzie ze wschodu.

batektista.jpg

19052.gif

3333.gif


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane_hellfire.jpg

Ostatnie Tuesday night boom... Nie rozumiem, po co miałem walczyć z tym małym idiotą, Reyem, zamiast zmierzyć się z Porterem czy Kurtem... Ahhh... JBL, Creative team WSF, głupcy! Myślicie, że dacie radę mnie osłabić? Myślicie, że jesteście w stanie zagrozić mojemu mistrzostwu? Nie, ponieważ to ja dyktuję tutaj warunki, a wasze wymysły o walce Reyem nie mogły mnie powstrzymać przed dorwaniem MVP. Dlatego przekazuję wszystkim człowieczkom, którzy bookują mnie do takich walk, że wiem, gdzie jest biuro, a gdy jeszcze raz mi coś nie będzie pasowało to... Głupcy w garniturach... Do tego ostatnią walkę przerwał mi pewien zawodnik. Zawodnik, któremu wydaje się, że za pomocą maski przerazi swych rywali. "The Monster" Abyss... Wiem, że nie rzuciłeś się na mnie w tej walce ze względu na moją siłę i moc. Rzuciłeś się na Rey'a... Skoro tak... bierz tego cukierkowego pajaca z dala ode mnie... Rób z nim co chcesz, jednak nigdy więcej nie przeszkadzaj mi w niszczeniu przeciwnika... Możesz mojego niszczyć, gnębić wyżywać się na nim, byle nie podczas mojej walki i byle żebyś mi nie przeszkadzał. Teraz... wciąż jesteś mi obojętny, choć w cale nie musisz być taki do końca życia... Zatem idź i wracaj do swego kąta i rób co chcesz, byle z dala ode mnie...

Wciąż ważny dla mnie jest MVP. Jednak nie ze względu na to kim jest, a co muszę mu zrobić... Pchasz się do walk z zawodnikami lepszymi od siebie. Widzę u ciebie skrajną desperację... Inaczej tego się nie da określić... Porter, mały, nieistotny człowieczku potrzebujesz pomocy? Szukasz nowych przyjaciół? Robisz to wszystko by zyskać pomocników do walki przeciwko mnie... Szukasz jakiegoś frajera, który poda ci pomocną dłoń podczas twojego sądnego dnia na End of Silence... Niestety, Storm nie jest aż takim głupcem jak ty... nie będzie walczył przeciwko mnie, nie odważy się, nie chce tobie pomóc w tej niemożliwej kampanii, jaką jest pokonanie mnie... Przejmuje cię strach... Jeden z moich największych przyjaciół... Zatem jednego już znasz, na End of Silence poznasz jeszcze pozostałych 3: Zło, cierpienie i ból... Te 3 czynniki poznasz na EoS. Nie będą ci obcy, jednak tylko i wyłącznie dzięki mnie... Zatem lepiej, byś dzisiaj, jutro i każdego dnia aż do End of Silence cieszył się tym, że nie boli cię nic, i nikt nie zadaje ci przerażającego bólu... Jednak do czasu. Mówiłem ci już, co będziesz odczuwał podczas walki... teraz tylko przypomnę ci to mały człowieczku jednym słowem: CIERPIENIE! Będziesz błagał o to bym przestał się nad tobą znęcać. Będziesz czekał, kiedy cię zostawię, będziesz próbował oddalić się jak najdalej stąd, jak najdalej ode mnie... Jednak obawiam się, że te marzenia mogą się skończyć w twojej głowie... (przerażający, psychopatyczny śmiech). Nie powinieneś na razie nawet myśleć o Wrestle Show Federation World Tag team championship. Póki ja jestem mistrzem, nie możesz nawet sobie wyobrazić, w jaki sposób zdobędziesz ten pas, a co dopiero wyobrazić, że go masz... Póki mistrzem jestem ja... ty jesteś tylko nic nie znaczącym małym człowieczkiem, w dodatku głupcem... Nie masz nawet szans na zwycięstwo ze mną, a mimo to... walczysz... Nie masz szans na odzyskanie pasa mistrzowskiego, a jednak... walczysz... Twoja głupota tylko mi pomoże. Twoja determinacja spowoduje desperację, strach... A więc co się stanie na End of Silence... już wiesz... Chyba że jesteś jeszcze większym głupcem i idiotą, aniżeli myślałem... Wciąż masz wybór... walczyć i skończyć z myślami o mistrzostwie, a także dalszej karierze, czy też zrezygnować z walki lub walczyć ostrożnie, byś mógł jeszcze stanąć kiedyś na ringu. Ja oszczędzać cię nie będę. Big Red Monster nie będzie miał litości. Dla mnie liczy się tylko ból i cierpienie przeciwnika... Jeśli wejdziesz na ten ring i będziesz usiłował zdobyć to, co "niby" jest twoje... skończysz jak wielu innych w poprzednich federacjach i WSF. Skończysz swą karierę wielka klęską i poważną kontuzją... Porter! O ile staniesz do walki... O ile......

w tym momencie Kane zaczyna się śmiać i odchodzi spokojnym krokiem...


  • Posty:  137
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

16.jpg

Batista taki jesteś pewny siebie? Ha... Ty i John mistrzami, jasne już prędzej Evan Bourne skończy karierę. Mówisz ,że najpierw musimy was pokonać hmm... Nie ma sprawy, powiedz tylko kiedy i gdzie, przyjmiemy wasze wyzwanie o każdej porze dnia i nocy. Jeśli tylko zechcesz będziecie chcieli to będziemy z wami walczyć w każdym miejscu, na parkingu ,w szatni ,na widowni ,na ringu lub pod nim. Nie zależnie od miejsca i od czasu, wszędzie was rozwalimy, możemy walczyć na najbliższym TNB lub na następnym i nawet na gali PPV ,ale zapamiętaj ,że gdyby nawet wszystkie przeciwności losu zwróciłyby się przeciwko mnie i HBK to i tak was rozwalimy. Stawką w walce może być co tylko zechcecie ja proponuję ,żeby stawka był udział w walce o pasy TT ,ale to już zależy od was. Batista dziwisz się ,że nikt nie chce z tobą walczyć Shelton, Matt Hardy i reszta? Musisz wiedzieć ,że to nie dlatego ,że się ciebie boją(bo tak nie jest) tylko dlatego ,że twoje wyzwania są dla nich śmieszne. Jednak musisz wiedzieć twoje wyzwanie(tak to nazwijmy) nie bawi mnie ani trochę ponieważ nie lekceważę żadnego wyzwania. Nie boję się waszych kolegów(macie w ogóle?). Swoim wyzwaniem obraziłeś mnie, Shawn'a i nasze osiągnięcia w ringu do naszego poziomu nie dorośniecie nawet za 10 lat. Batista mówisz ,że Shawn miał dobry sezon i dobrych przeciwników, mam Ci przypomnieć czym sobie zasłużył wszystkie swoje przydomki? Może wymienię Mr.Wrestlemania, Showstopper, The Heartbreak Kid oraz wiele innych. Myślałeś ,że tworząc tag z John'em staniesz się bardziej lubiany, bardziej sławny? Coś wam powiem, obaj jesteście skazani na porażkę od pierwszej chwili kiedy postawiliście stopę na tym ringu. Od tamtego momentu ja i setki innych ludzi przed telewizorami wiedzieli ,że wasze przyjście do WSF będzie totalnym niewypałem ,że będziecie obrywać od każdego kto stanie z wami do walki w kwadratowym pierścieniu. Mówicie ,że wasza charyzma to lata spędzone na siłowni ta jasne z waszej dwójki jedynie Cena nie wygląda na takiego co sterydów nie brał.

Wasz błąd polega na tym ,że wyzywaniem zawodników nic nie osiągniecie, jedynie pogorszycie tylko swoją sytuację. Batista, mówisz ,że będziesz zarówno mistrzem IC oraz mistrzem TT, prawda jest tak ,że na żaden z tych pasów nie masz szans. Więc podsumowując, obaj z was nic tutaj nie osiągną, możecie sobie mówić o waszych czasach w WWE, ale teraz jesteście w WSF zupełnie innej federacji i jak na razie nic tu nie osiągneliście i ja z Michaels'em dopilnujemy ,żeby tak zostało po naszej walce. Wybierzcie rodzaj, czas i miejsce walki tu daję wam wolną rękę. Lecz pamiętajcie ,że niezależnie od wszystkiego to i tak po naszej walce to właśnie nasze ręce sędzia będzie trzymał w górze. I mam nadzieje ,że po tej walce zrozumiecie ,że zadzieranie z ludźmi którzy tworzyli i dalej tworzą historię wrestlingu kończy się porażką.

Zapamiętajcie sobie wszyscy tu obecni ,że teraz nastały czasy w których rządzić będzie Degenaration X.

Batista i Cena are you ready!? Suck it!!! Suck Cena and Batista!!!


  • Posty:  135
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batista.jpg

X - Pac Skończyłeś już gadać? To dobrze, bo ja nie mam zamiaru wygłaszać tak długich i nudnych monologów niczym McCain. Mam do Ciebie szacunek, bo kiedyś święciłes ogromne sukcesy i byłeś prawie nie do zatrzymania. Lecz podkreślam to było kiedyś! Teraz nadszedł czas ludzi młodszych równie utalentowanych i z normalnymi pseudonimami, a nie takimi jak nazwa taniego napoju energetyzującego. Tak X - Pac chodzi mi o twój pseudonim. Nie obchodzi mnie, że jesteś lub byłeś DX. Co z tego? to było kiedyś... daaaawno temu. To było w czasach Słonecznego patrolu i Star Treka. Te czasy już przemineły. Co do rodzaju stypulacjii, to jest mi ona szczerze obojętna, lecz czuje, że największą satyswakcję miałbym po Extreme Rules Matchu. Co do stawki, to nie wiem na jaką zgodzi się szefostwo. Ja i John napewno damy rade tobie i Shawn'owi. Jeszcze jedno... Nie przekręcaj tego co powiem. Nie powiedziałem, że zdobędę IC title, lecz, że będę o niego walczył to on jest moim celem. To samo mówiłem o TT. Niech szefostwo zdecyduje, kiedy gdzie i w jaki sposób będziemy walczyć. Wolałbym zrobić to jak najszybciej, bo mam inne sprawy na głowie.


  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Abyss nie spokojnie krząta się po ciemnym pomieszczeniu. Totalnie nie wie co się z nim dzieje, sapie i krzyczy. W końcu się uspokoił, usiadł na krześle.

Czemu... z jakiego powód... dlaczego... jestem niespokojny i ciężko jest mnie okiełznać, uspokoić... całymi dniami jestem spięty i czuje strach... kiedy nie mogę pokazać, na co naprawdę stać Abyssa... Otchłań... w której ludzie gubią totalnie wszystko, a ten stan zastaje ich niespodziewanie... nie znają dokładnej daty, ale nie martwcie się, tego nie wiem nawet ja... A to wszystko staje się po przyjęciu mojej akcji kończącej ode mnie... nie bez potrzeby ludzie nazywają mnie Potworem... brakuje mi bólu...... dlaczego nie mogę dostać walki na WSF Tuesday Night Boom, wtorek wieczór, noc wszystkie dzieci grzecznie śpią w łóżeczkach, a na ringach federacji grasuje mniej grzeczny i mniej słodszy od dzieciaków, Abyss... to idealne miejsce aby pokazać... możliwość obejrzenia Potwora jest niesamowita i warta wszystkiego... walki jeden na jednego... w której sprawdzilibyśmy, z obojętnie kim i obojętnie gdzie... abyście wszyscy mogli zobaczyć, co pokaże a niewątpliwie będzie tego wiele i każdy zadowoli z was będzie miał okazje zobaczyć kolejną i kolejną, następną krople...



Mocno zmieszany Abyss, ogląda się przez oba ramiona

Strumień... strumień krwi, a krew będzie idealnie ściekała z głowy mojego oponenta... Jestem na tle żądny bólu, że kumuluje się on we mnie, a kiedy wybuchnie... a kiedy nastąpi dzień zagłady, dzień ostateczny... wtedy mój przeciwnik nie będzie widział mnie... fanów, swojej rodziny czy innych totalnie niepotrzebnych dla niego osób, ale zobaczy rzecz na którą czekałem, teraz już wiem... PIEKŁO

Skończcie... przestańcie pieprzyć... o szacunku, mi na tym totalnie nie zależy, mam to gdzieś, kogo szanujecie czy wręcz przeciwnie kogo olewacie i nie macie zamiaru oddać mu hołdu... jeśli ma to tyczyć także mnie pozamykajcie się... na wieki w zakładach psychiatrycznych...sporo osób doszło do naszej federacji, to wspaniale będę miał na kim wypróbować swoją nienawiść, do przesłodzonych zapaśników... Jedynym, którego zauważyłem spośród wszystkich pachołków jest Kane osoba... człowiek, który mógłby za jednym pstryknięciem kciuków stać się złym i niegrzecznym chłopczykiem, zmierza do tego, nie mogę pojąć dlaczego kieruje do mnie pretensje, ale o tym nie warto rozmawiać, a warto zauważyć, że należą mu się brawa, z pełną premedytacją zaatakował Reya Mysterio mam nadzieję, że to tylko przedsionek twoich umiejętności....bo Mysterio naprawdę nie wiem o co chodzi w zapasach... a każdy powinien wiedzieć, że najważniejszy jest tutaj ból, jaki zadajemy naszym przeciwnikom... a nie ile sprzedasz masek w tym czy kolejnym miesiącu... Posłuchaj Rey, mam dla ciebie radę, musisz jak najszybciej zrezygnować z wrestlingu, a w szczególności potyczek z większymi chłopcami.

Jestem otwarty na każda propozycję walki, bo bardzo mi tego brakuje... brakuje sami wiecie czego... proszę składać propozycję dla mnie, bo wszystkie niemoralne propozycję walki o pas czy idiotyczne przysięgi zdobycia mojego pasa, WYŚMIEWAM... każdy z was, w każdej chwili, nie ważne gdzie... może mnie zaatakować, więc w czym problem, głupcy ?


  • Posty:  775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shawn_Michaels_WM24_shot.jpg

Inne sprawy na głowie? Ohooł. Odpuść sobie naprawdę, po walce tag taemowej albo po walce jeden na jeden z ze mną czy z moim tag partnerem nie będziesz w stanie się poruszać. Więc odpuść sobie starania o IC. Dave, nadszedł czas DX! Nie powstrzymasz nas. Więc wnoszę również do zarządu o Tag team tornado exterme rules match. Ja z X-Paciem kontra Batista i John Cena.

A właśnie gdzie się schował John? Gdzie uciekłeś? Strach Cie obleciał? Nie myśl sobie że to że masz po swojej stronie miliony dzieci, Twoich fanów coś Ci da. Bo w ringu nadeszła era DX!

Nie będzie zlituj. Trzeba mieć szacunek do lepszych i bardziej doświadczonych zawodników.

Myślicie że tona mięśni coś wam da? Chyba tylko utrudni wam poruszanie się po ringu.

Wasz arsenał ciosów też nie jest porażający. A ja z X-Pac'iem mamy technikę. Nie to co Wy. Trzy ciosy i koniec. Nie no przepraszam z pięć ich będzie.

Tylko później nie uciekaj do Filipin Dave. I nie chowaj się przed nami bo i tak Cie zniszczymy.

And we've got two wordz for ya!

SUCK IT!


  • Posty:  594
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miz.jpg?t=1241026641

(The Miz wchodzi na backstage z dziwną miną)

R-Truth…hmm…kto to jest? A, już wiem, to ten czarny dupek którego pokonałem na TNB? Tak jest, to on!

Truth, Truth…powtarzałem ci, chciałem wbić ci to do łba ale ty dalej swoje...Ostrzegałem cię, byś ze mną nie zadzierał bo tylko marnujesz mój czas jednak ty dalej swoje…Teraz przekonałeś się, że ja w takich sytuacjach zawsze mam rację…asshole! Chciałeś walki? Dostałeś ją…Chciałeś wygrać? Niestety nie spełniam marzeń…

Teraz, uciekłeś z federacji jak głupi tchórz! Nie zasługiwałeś na tą walkę jednak ja chciałem cię…uszczęśliwić i wkurzyć…jednak ty zwiałeś jak tchórz, głupi tchórz! Nie chcę wspominać już o waszej „świetnej” stajni i o Carlito bo szkoda mi na to czasu, a wiesz, że mój czas jest tak cenny jak praca w dobie kryzysu gospodarczego…Z resztą, po co ja to mówię!? Przecież dzielny gangster jakim jest R-Truth uciekł w zapomniane...

Ciekawi mnie to, co teraz masz zamiar robić? Znowu wrócisz na te swoje zarośnięte grzybem dzielnice i będziesz udawać wielkiego mięśniaka? Wątpię, twoi ziomkowie chyba nie lubią tchórzy, szczególnie takich, którzy uciekają przed Białasami…Straciłeś ciepłą posadkę Truth…teraz na twoje miejsce przyjdą kolejni frajerzy którzy będą pchać łapska nie tam gdzie trzeba, czyli do mnie…kumasz „ziomuś”!?

R-Truth to R-truth, jeden i ten sam kretyn…ja mam ważniejsze sprawy, a mianowicie…IC Title! Każdy pcha do niego te brudne łapska, każdy chce poczuć smak zwycięstwa…Wiecie co? Gdyby nie ja, ten pas byłby wasz…ale przyjmijcie do wiadomości, że to ja jestem kapitanem tego Statku!

Słyszycie?

Statek rozbija się niczym Tytanic…wszystkie nędzne osobniki wypadają za burtę…jedyne kto zostaje to Kapitan czyli Ja! Może ring to nie statek, ale kapitanem niezależnie gdzie i kiedy będę JA!

Kennedy…Kennedy…Zapomniałeś chyba o kimś…W walce o IC titile nie liczy się żaden Evan Bourne, R-Truth czy AJ Styles…Tylko Ja i Ty, zrozumiałeś?

Hmm, wyglądasz mi na kogoś porządnego…nie bawisz się w Ciuciubabce z tymi dzieciakami tylko przechodzisz od razu do konkretów…Podoba mi się to, ale pamiętaj, że od kiedy tutaj jestem panuje jedna zasada… Nie ważne kim jesteś, ile osiągnąłeś, ile masz pieniędzy i tak jesteś jedynie moim sługą, zrozumiałeś…Keeeeenedy!? Jeżeli chcesz mi coś powiedzieć to licz się ze słowami, chyba nie chcesz skończyć jak ten nędzny R-Truth? Zapamiętaj jeszcze jedno…Ideał jest tylko jeden i jest nim…THE MIZ!

f6dfb83c87.png

  • Posty:  137
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

200px-X-Pac_111007.jpg

Dave, Dave, Dave... Biedny Dave'ie nie wyjeżdżaj mi z tekstem ,że moja nazwa pochodzi od napoju energetyzującego. Z moim gimickiem biegałem zanim ten napój trafił na pułki w sklepie, bardzo możliwe ,że autor tego napoju wzorował się na mnie ponieważ energetyzuje całą federację której jestem członkiem tym razem jest to WSF i zrobię tak jak powiedziałem będę energetyzował całą tą federację do działania i do dążenia by WSF było coraz lepsze. Razem z Shawn'em dominowaliśmy każdą federację w której walczyliśmy i tak będzie tym razem. Batista cieszę się ,że masz do mnie szacunek ale nie licz na razie na odwzajemnienie, jak już wcześniej mówiłem na szacunek trzeba zasłużyć... Are you ready? Shawn you ready? ,a ty zasłużysz na szacunek wtedy gdy odliczysz mnie albo HBK. Słowa uznania z twojej strony mnie zdziwiły wiem ,że odnosiłem wielkie sukcesy i ,że byłem nie do zatrzymania, tak samo będzie teraz... Are you ready? Shawn you ready?. Batista a kiedy były twoje czasy? A już wiem, były one w tedy gdy Britney była jeszcze seksowna ,a Pamela zgarniała kasę za swoje porno, wtedy były twoje czasy ,a moje czasy i Shawn'a były i będą trwały do końca naszej kariery i każdy kto stanie na naszej drodze zostanie rozjechany przez tir w którym siedzieć będą X-Pack i Shawn Michaels. Batista i John Cena powiedzcie mi i HBK jakie jest wasze doświadczenie w wspólnych walkach TT? Co, raz mieliście pasy, może któryś z was mi przypomni ile pociągneliście z pasami? Nie pamiętacie? Może wam przypomnę 7 dni, panowanie godne podziwu, może jeszcze przypomnę kto wam je zabrał Cody Rhoads i Ted Dibiasi Jr. rzeczywiście przeciwnicy godni podziwu. Dave wspomniałeś ,że chcesz walczyć w Extreme Rules Matchu, ja bym proponował zwykłą walkę TT na najbliższej gali TNB. Masz sprawy na głowie? Co? Na kreatynę Ci nie starczy? Może te inne sprawy to walka z Shelton'em, coś Ci powiem (kilka słów do Sheltona Benjamina) nie masz najmniejszych szans z Samoa Joe'm i tak samo ty Batista, Samoa Joe powodzenia rozwal Sheltona ,a potem rzucą Ci na pożarcie Batistę lecz nie zapewniam ,że będzie on w stanie z tobą walczyć. A wracając o tematu to mam takie same pytanie co Shawn, gdzie się podział John Cena? John jeśli mnie słyszysz to wyjdź z szafy i przestań trzymać Batistę za rękę. Nie musisz się mnie aż tak bać więcej siły skupię na Dave'ie i nie będziesz samotny John, wujek Shawn świetnie się tobą zaopiekuje obiecuję ,że dostaniesz kilka chop'ów oraz zobaczysz od dołu Fly'ing Elbow ,a jak będziesz grzeczny to w nagrodę dostaniesz Sweet Chin Music. Nie zależy mi kto, ja czy Shawn któregoś z was spinuję do trzech. Uprzedzam was przed nasyłaniem na nas kolegów pod czas walki ponieważ przypominam wam ,że w DX nie jestem tylko ja i Shawn jest też pewna osoba która może w każdej chwili zniszczyć kogo tylko zapragnie ,a tą osobą jest The Game. Nalegam na walkę z zasadami ponieważ gdy ja z HBK pokonamy was w uczciwej walce zachowamy większy respekt wśród fanów niż gdybyśmy pokonali was po uderzeniu krzesłem. Data? Może najbliższe TNB skoro chcesz to jak najszybciej załatwić Dave. Ostateczna decyzja zależy od szefostwa.Suck it!!!

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Grok
      Ren Narita i Oleg Boltin zapewnili sobie awans do kolejnej rundy New Japan Cup 2026. Druga noc turnieju odbyła się w Korakuen Hall w czwartek. Narita pokonał Taichi, a Oleg rozprawił się z El Phantasmo. W drugiej rundzie czekają ich starcia: Narita vs. Satoshi Kojima oraz Oleg vs. HENARE, zaplanowane na 12 marca. Kojima i HENARE to jedni z tych, którzy otrzymali bye w pierwszej rundzie. 55-letni Kojima wszedł do turnieju w ostatniej chwili jako zastępstwo za kontuzjowanego Tomohiro Ishii.
    • KyRenLo
      Walka Pań. Thekla vs. Kris: Karta na teraz w obrazku:
    • KyRenLo
      Danhausen ma pojawić się na najbliższym Smackdown. Ciekawe, czy wzorem czerwonej tygodniówki nie rzuci, aby przypadkiem klątwy na Drew. Zobaczymy:  
    • KyRenLo
      Gabe Kidd/David Finlay/Clark Connors podpisani oficjalnie w AEW: Tutaj można dodać, że Panem w środku było również zainteresowane WWE: Były zawodnik AEW Danhausen dołączył do WWE:
    • MattDevitto
      Niestety, ale dla Japończyków wygląda to coraz gorzej. I ja wiem, że współpraca z AEW, że jest jeszcze CMLL, ale sam roster New Japan z roku na rok przyjmuje obraz nędzy. Jak się tak zastanowić to oprócz zawodników z Japonii jedynym łakomym kąskiem dla federacji zagranicznych pozostał ZSJ...Jego odejście byłoby dla mnie podobnym ciosem jak strata AJ Stylesa przez TNA ponad dekadę temu. Niby wszystko idzie dalej, ale masz przylepioną łatkę drugiej ligi. Co gorsza - słabnący roster to tylko jeden
×
×
  • Dodaj nową pozycję...