Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WSF Backstage Archiwum [before Draft]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  332
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rey-mysterio-photograph-c128863_feature.jpeg

Kane jak dobrze wiesz będe walczył w Fatal four way'u i mam wielki plany na tą walke i wiec że tak łatwo ci nie pójdzie mnie rozwalić.

Nie wiem o co chodzi ci w słowach

Twój los jest teraz w moich rękach...

Może chcesz mi pomóc??? Nie wiem po co zabrałeś ten pas to było bardzo głupie ,a może chciałeś zwrócić na siebie uwage fanów ???

Shawn Michaels ... Mówisz że zwyciężysz ale nie wiem po co.Przecież sam dobrze wiesz że jesteś za stary aby wygrywać z takimi potęgami WSF jak ja ,Kane i jeszcze tych dwóch tobą zajme się ja żeby było więcej miejsca na ringu do rozwalania innych.I bym zapomiał zobaczymy kto się nie będzie liczyć na następnym Tuesday Night Boom.

John Morrison możemy w tej walce wiele zdziałać razem byśmy mogli zniszczyć takie postacie jak Kane który napewno nie otrzyma żadnej pomocy. Ale i tak myśle że nie potrzebne ci są walki inwidualne bo przecież sam dobrze wiesz że w tych walkach nie masz szans. I napewno dobrze wiesz że w tag teamie możesz więcej zdziałać.

Cm Punku no dobra nie mam zamiaru marnować dla ciebie czasu bo dobrze wiesz że wygrałeś fuksem i to zawsze będę mówił. Jeśli masz coś jeszcze do powiedzenia na mój temat powiedz to na ringu. Sądze że w tedy nie powiesz nic bo będziesz się tak bać.

Tyle z mojej strony na dzisiaj jeśli ktoś ma jakieś problemy związane ze mną w każdej chwili możemy je rozwiązać po męsku.

  • Odpowiedzi 1,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mata

    64

  • Święty

    62

  • The_Icon

    56

  • Wronek.

    49

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  287
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

michaelspose.jpg

Kane!!! Czepiasz się mojej postury, a sam nie masz nic do zaprezentowania. Jedyne czym możesz się poszczycić to twój wzrost i łysa i bez mózgu pała. Ty chcesz sprawić abym cierpiał?! Nie dam ci tej sadysfakcji. Odnośnie ukradzionego przez ciebie pasa. Ja nie mam nadzieji ja to wiem, że taki człowiek jak JBL nie da żadnego pasa takiemu czemuś jak ty. Spytałeś czy sądzę może, że to ja zasługuję na bycie w Tagu z Kurt'em. Odpowiem ci. To on nie zasługiwałby na bycie w Tagu ze mną. I powiem ci jeszcze jedno WSF Tag Team Championem byłbym sam o wiele lepszym niż ty i Kurt razem. Mysterio czy jak ci tam tobie też mam coś do powiedzenia. Nie wiesz po co ja mam wygrać w tym pojedynku. Odpowiedź jest prosta. Moje zwycięstwa umocnią całą federację. Przestań chłopcze mówić, że jestem za stary. Talentu i umiejętności ma sto razy więcej od ciebie. Ty chcesz się mną zająć na TNB. Obawiam się że na takiego zawodnika mogę nie mieć czasu. No ale jeśli będziesz naciskał to będę musiał to ja zająć się tobą.



 

A poza tym życzę wam szczęścia w Fatal Four Way'u. Życzę wam abyście nie nabawili się kontuzji i nic poza tym bo zwycięstwo jest moje.
14c76a45c3.png

 

 


  • Posty:  45
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

robvandam.jpg

Wooow dudes , jak dobrze jest wrócić do najlepszej federacji na świecie. Wrestle Show Federation dudes to świetna sprawa. Ostatnio na Tuesday Night Boom postanowiłem powrócić po krótkiej przerwie , cóż chciałem pogadać z Kurtem i pomóc mu z wyborem Tag Team partnera , ale pewien freak Big Red Monster postanowił inaczej , dobra Kane rób jak uważasz. Wiedz że Rob Van Dam jeszcze się nie poddał i jeszcze jest w grze. Dude's wiem że nie mam walki na Tuesday Night Boom ale pojawię się i pokażę najwspanialszej publiczności na świecie bo tak być musi.

Bashir...cóż widzę że rewanżu nie dostanę bo już masz walkę z Chrisem Hero , ale może za tydzień Ty i ja w Extreme Rules MAtchu? Chyba że się boisz dude , mam nadzieje że jednak przyjmiesz moje wyzwanie i staniesz ze mną twarzą w twarz , nie musisz nawet walczyć o ten swój pas mistrzowski który ukradłeś , możesz po prostu wyjśc i walczyć o honor czy jak Ty to tam nazywasz...Sweet...


  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane_00handout.jpg

Widzę, że zazdrość przemawia przez niektórych... Przez tych, którzy mają zbyt wysokie ego i brak im cierpienia, bólu... Nagle wszystkich zacząłem interesować, nagle wszystkich zaczyna interesować moja "kradzież" pasa... Przecież wszyscy wiedzą, że pas już teraz jest mój... Przypominam, że nie ma już vacatu na WSF tag team titles... One mają już swoich posiadaczy. Jutro T.N.B. ... Czas powiedzieć wam ostatnie słowa przed waszą wycieczką do szpitala... może ostatnie w waszej karierze...

Może chcesz mi pomóc?

Rey Misterio... A czy ja wyglądam na kogoś, kto komukolwiek pomaga? Czy jest ktoś tego warty? Nie! Nawet mój tag team partner nie może oczekiwać na pomoc z mojej strony... po prostu NIKT!... Mimo wszystko twierdzisz, że mnie pokonasz... Twój los jest w moich rękach... Nie wiesz, czy wrócisz po walce do domu o własnych siłach... na własnych nogach. Nie wiesz, kiedy znów będziesz mógł wstać, kiedy znów zobaczysz swój dom, czy do niego jeszcze wrócisz... Tylko ja jestem odpowiedzialny za twoją przyszłość, zdrowie, życie... Chcesz rozwiązywać problemy po męsku? Może i jesteś mężczyzną... ale ty nie możesz rozwiązywać spraw po męsku... to wymaga siły!

Shawn... Michaels ... Zaczynasz mnie naprawdę denerwować... Big Red Monster zaczyna się rozpędzać w twoim kierunku... Nie wiem, czy będzie ci tak do śmiechu w łóżku przy doktorze... przy pielęgniarce... Jeśli podczas walki będziesz taki mądry, jak tu, na backu, to nie ręczę za siebie, za moje odruchy... Wciąż się zasłaniasz GM... Wciąż myślisz, że Tag team titles nie trafi do mnie? Twój brak realistyczności mnie przeraża... Jedyną osobą, która może sprzeciw stawić się daniu mi pasa jest Kurt Angle, choć nie sądzę, aby miał coś przeciwko... chyba wie, jakie mogłyby być tego konsekwencje... Daję ci i Rey'owi jedną radę: Zajmijcie się w tej walce sobą... ja się wezmę za John'a Morrisona... Tylko w ten sposób możecie wyjść w miarę cało z tej walki...

Widzę, że pojawił się jeszcze kandydat do WSF tag team title... Rob Van Dam... Zaraz zaraz... Kim ty byłeś... Nie kojarzę, a mimo wszystko chcesz zbratać się z Kurtem i zabrać mi WSF tag team Titles? Proszę... Nie róbcie z siebie takich głupców! Przecież wszyscy powinniście już się zorientować... Przecież mówicie, że jesteście mądrzy, inteligentni... A tymczasem nie rozumiecie, że Pas jest mój!. Teraz ja jestem mistrzem... Czy wam się to podoba czy nie, Kurt Angle i ja - Kane tworzymy zbyt silny tag team, by ktokolwiek mógł z nami konkurować... Rob walcz o extreme rules championship... walcz o WSF Championship... o pieniądze... walcz o co chcesz, ale nie walcz o WSF Tag team titles... Przecież szkoda takiego talentu, jak ty... (psychopatyczny śmiech w stylu BRM...)

Pamiętajcie, żebyście nie byli w nocy sami...


  • Posty:  287
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

michaelspose.jpg

Kane człowieku irytujesz mnie. Wciąż powtarzasz, że z tej walki nie wyjdziemy cali i że będzie potrzebna nam pielęgniarka. Mówisz, że rozpędzasz się w moim kierunku. No to jak już w końcu dobiegniesz to obiecuję ci, że zrobię unik. Nie odpowiadasz za swoje ruchy...? Tak? Co się dzieje z tą federacją kolejny facet na umyśle chory z IED. Dajesz mnie radę(jak śmiesz) i Rey'owi żebyśmy zajęli się sobą, a ty zajmiesz się Morrisonem. A więc w tym momencie zwrócę się do właśnie Rey'a i John'a. Ja nic do was akurat nie mam to pojedynek jak każdy inny i zwycięzca może być tylko jeden. Proponuję żebyśmy wspólnie zajęli się na początku Kanem, choć sam również dam sobie radę i dopiero potem walką między sobą. A jeśli nie to przynajmniej na początku nie wtrącajcie się do potyczki między mną a tym wyrośniętą pałą. RVD mam dla ciebie propozycję jeśli ci również nie pasuje Kane jako WSF Tag Team Champion i sposób w jaki zdobył ten tytuł to proponuję zawiązać Tag Team i odebrać mu i Angle'owi ten tytuł. Bo tacy Championi ośmieszają federację.

14c76a45c3.png

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

morrison-beyond-good-evil-wallpaper-preview.jpg

Ło, ło, ło, ło, ło! Ludzie spokojnie! Shawn, wiem, że nic do mnie nie masz, ale łączenie się podczas walki? No way! Every man for himself! Ale czas przejść do pewnej osoby, która uważa się za niepokonanego, niezwyciężonego, chce nas wszystkich zniszczyć ale nie uda mu się to! Kane, mówię do Ciebie więc słuchaj! Chcesz się wziąc za mnie? Lepiej skoncentruj się na tym jak szybko podnosisz barki z maty, bo zapewniam Ci, że na TNB będziesz leżał przez trzy klepnięcia sędziego. Możesz mnie wyśmiać, mów sobie co chcesz, nie wygrasz tego! Tak samo jak nie będziesz WSF tag champem! A wiesz dlaczego? Bo stoi Ci na drodzę członek najlepszego tag team'u XXI wieku, John Morrison! I popraw mnie jeśli się myle, tak naprawdę w sobie boisz się tej walki. Zgrywasz wielkiego potwora, postrach ringu a w środku jesteś starym poczciwym łysolkiem. A wy Mysterio, Michaels i inni, możecie sobie prosić mnie o pomoc, że razem pokonamy Kane'a, ale... Pokonam go, czy z Wami, czy bez Was. To nie uniknione. Jedyna osoba, której pomaga John Morrison to on sam, lub ewentualnie Miz. Ale kto by się wami przejmował, lepiej wrócić do domu, spędzić miło czas, pooglądać walki ze starych dobrych czasów. Shawn pamiętasz gdy dostałeś ode mnie Super Kick'a? To stanie się u tutaj w WSF! Inni mogą porywnywać mnie do Ciebie, ale prawda jest taka, że możesz mi wieszać płaszcz. Szykuj się do emerytury, a nie próbuj walki ze mną, to może się źle skończyć. Ludzie może Cię jeszcze kochają, ale jest im Ciebie po prostu żal. Zrobisz wszystko żeby im się przypodobać, oni nie są najważniejsi, to taka mała rada ode mnie, wykorzystaj ją. A mało co bym zapomniał, Storm! Nie zdziw się jeśli zobaczysz cień przed sobą, bo ktoś Cię będzie śledził. To mogę być ja i możesz stracić swój pas! Nie koniecznie w walce, zwyczajnie... Zorientujesz się, że już go nie masz! Cause in life, there is winner, and there is loser! Be jealous!


  • Posty:  350
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

stuffwwe8piperauto.jpg

Bla, bla, bla, bla... skończyłeś już Ziggler? So now, listen! Kimkolwiek jesteś, kimkolwiek chcesz być, NIGDY nie powstrzymasz Hot Rod manii! Hmm... spójrzmy na datę 24 marca. 83 dzień w kalendarzu... nieźle, dopiero się rok zaczyna! Mam jeszcze sporo czasu, by zdobyć swój kolejny tytuł! Next... Narodowy dzień życia! Yeah! Dzień życia... dzień ponownego odrodzenia dla takich ludzi, jak ja. Doświadczonych, pracowitych, opiekujących się swoimi fanami... simply - dobrymi. I'm sorry, ale Ty takim nie jesteś. ... Czy ja o czymś nie zapomniałem? Aaa... tak! Tuesday Night Boom! The biggest, the greatest... just the best show in sports entertainment! Czemu o tym wspominam? Pomyślmy... pierwsza PRAWDZIWA walka Roddy'ego Piper'a i jego pierwsza OFICJALNA wygrana w WSF. Ponadto, "najbardziej elektryzująca drużyna wszechczasów" - Roddy Piper i Hulk Hogan walczą z "drużyną, która uważa, że jest fajna, bo nie ma szacunku do nikogo" - Dolph Ziggler i Randy Orton. Wiem, wiem... jeszcze 24 lata temu walczyłem w drużynie przeciwko Immortal'owi. Ale ta sytuacja ma powiązanie z obecną - tworzymy historię. Na pierwszej edycji WrestleManii stworzyliśmy historię walcząc w Main Evencie ten prestiożowej gali... a teraz z pewnością zrobię WSZYSTKO, by zakończyć żywot kariery temu, który nie zasłużył na zaszczyt bycia zapaśnikiem! Zakończyć żywot? Może to za ostre słowo... powiedzmy - dać lekcję, nauczkę. Nie nadajesz się na wrestlera? Tak! A to dlatego, że nie umiesz: współpracować... chyba, że współpracą nazwiemy policzkowanie swojego kolegi. Jesteś chamski i arogancki dla swoich fanó... Damn, co ja mówię? Dla... ee, publiczności zgromadzonej na hali. Elektryzuję publiczność tylko podczas mojego wejścia? Przynajmniej tyle... w przeciwieństwie do Ciebie, który niczym nie elektryzujesz. No dobra, może rozwrzeszczane trzynastolatki tym swoim lalusiowatym uśmiechem. Ale... czy ktoś myśli podobnie jak on? Czy ktoś mysli, że wrestler doświadczony to wrestler bez umiejętności? Yeah! Gratulacje, Dolph, udało Ci się nawet doprowadzić do tego, że nikt Cię nie słucha! Więc... Ziggler, pokaż światu na co Cię stać, lub licz swoje godziny, Ziggler! Hmm... to zastanawiające. Dlaczego ja Ci to w ogóle mówię?Dlaczego udzielam Ci dobrych rad z których wiem, że nie skorzystasz? Czy to tylko po to, by powiedzieć "A nie mówiłem?!", czy może o coś więcej? ... Hah, wydaje mi się, że tylko po to. And remember - Old school's cool!


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i hear voices in my head



the council me

they understand

they talk to me!
69180841-ORTON.jpg

Hulk widzę że w twoim przypadku powiedzenia "stary,a głupi" jest idealnie trafione....

Możesz łudzić się dalej, że nadal jesteś w elicie największych wrestlerów świata...Możesz łudzić się, że po powrocie seria twoich wygranych nie będzie miała końca...Możesz łudzić się, że pokonasz Legend Killera...Wiesz..Jednego nie mogę ci odebrać...

A konkretniej twoich żałosnych marzeń...Zawsze możesz mieć tą śmieszną nadzieję, że uda ci się wyjść z pojedynków ze mną bez szwanku i najmniejszego draśnięcia...Jednak muszę cię zasmucić...Mogę ci obiecać, że chwile w jednym z ringu z Legend Killerem będą dla ciebie najgorszymi jakie doznałeś w swoim marnym życiu...Każda sekunda będzie sprawiać ci ból...Każda minuta twoich cierpień, jeszcze bardziej mnie przekona do tego, że jesteś po prostu zwykłym, gówno wartym wrestlerem, który na siłę próbuje złapać pana Boga za nogi i być na szczycie w tak elitarnej federacji jaką jest WSF...Zasługuje na takie miano z tylko jednego powodu...Jestem w niej ja..

Wiesz co sprawi mi równie wielką satysfakcję jak zgotowanie ci prawdziwego piekła w ringu?

Obalenie mitu zwanego Hulkmanią....a także samego niezwyciężonego Hulka Hogana...

Zobaczysz wtedy jak ci nic nie warci pseudofani szybko się od ciebie odwrócą...Chyba, że jesteś tak bardzo naiwny, że myślisz że ten plebs może być tobie na zawsze wierny i oddany...Myślisz, że będą z tobą wtedy kiedy Legend Killer pokaże ci jedyną słuszną drogę...

Mianowicie twój powrót do swojego ukochanego fotela...Bo nie oszukujmy się...To jest twoje miejsce...

Nie pogoń za sławą, nie walka o to by o tobie nie zapomnieli...Posłuchaj...Lepiej zrobisz jak odejdziesz...

Wolisz aby zapamiętali cię jako wielkiego Hulka Hogana czy jako kolejna moją ofiarę...Masz prawo wyboru...

Powinieneś teraz wygrzewać swoje stare kości, a nie narażać je na mój gniew...

Wracając do tych miernot zwanych twoimi fanami...

Nie chcesz w to uwierzyć, ale prawda jest taka, że gdy Legend Killer pokaże ci twoje miejsce w szeregu, oni odwrócą się od ciebie i będą ekscytować się walkami tego, który pogrzebał twoją karierę...

Będą fanami tego kogo w tym momencie nie myśli o niczym innym jak skopać twój tyłek...Będą fanami Ortona...

Jednak musisz wiedzieć, że łączy nas jedna cecha...Gówno interesuję cię ich los, tak samo jak mnie...

Ty jednak boisz się im to powiedzieć w twarz...Boisz się wypowiedzieć te słowa, które ja wypowiadam ze spokojem i niekłamaną satysfakcją..

Starasz się by o tobie nie zapomniano...Chcesz być na siłę potrzebny...

Jednak dopóki WSF ma w swoich szykach mnie...To jesteś tutaj zbędny...Nie zdajesz sobie sprawy jakie to jest żałosne...

Jak myślisz ilu z nich przyjdzie do twojego domu starców aby odwiedzić swój "wielki autorytet"...Nie wysilaj swojego starego mózgu..

Ja odpowiem za ciebie..Nie przyjdzie nikt bo są tak dwulicowi, że wielbią tych, którzy są akurat na topie...

Dlatego ja mam do nich tyle szacunku co do zwykłego żula spod z sklepu...Chociaż nawet on nie zasługuje na takie obelgi...

Możesz w to sobie wierzyć lub nie..Nie sądzę aby ktoś kto jest na tyle głupi aby wejść w drogę Legend Killerowi, mógłby myśleć racjonalnie...

Patrzysz na wszystko przez pryzmat swoich dokonań w przeszłości...I to jest twój największy problem...

Im dłużej będziesz nią żył tym ja większą będę zyskiwał nad tobą przewagę...

Pewnie jest to dla ciebie irytujące, że ktoś znacznie młodszy i mniej doświadczony ma racje...a ty nie potrafisz tego przyznać...

Nie jesteś w stanie dopuścić do siebie myśli, że ktoś jej w stanie przewyższyć cię pod jakimś względem...

Myślisz, że za to co zrobiłeś kiedyś oznacza, że jesteś nietykalny...

Jednak prawda jest okrutna...Legend Killer przewyższa cię pod każdym względem...

I na najbliższej gali razem Dolphem Zigglerem, pokażemy tobie i temu z ciekawym stylem ubierania się, że to my młodzi dyktujemy tutaj warunki, nie wy starzy wyjadacze...wyjadacze z naszych talerzy sławy...Próbujecie naszym kosztem pokazać, że się do czegoś nadajecie...

Jednak nie wiecie jeszcze tego, że zyskamy tylko my, a wy będziecie musieli jako pierwsi zgłosić się po zasiłek....

I wiesz co Hulk...Powiem ci na koniec jedno...Tylko jedna rzecz ci się w życiu naprawdę udała..

Musze ci powiedzieć że twoja córka Brooke całkiem nieźle całuje...

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

25df11d211c25ce4.jpg

Widać ewidentnie, że w tej federacji jest pewna osoba, która po prostu nie może pogodzić się z sukcesem innych. Tą osobę zjada zazdrość aż tak, że każdy dzień bez ataku na mistrza to dzień stracony. Nie wiecie o kogo chodzi? No to załóżmy, że jest sobie federacja WWW. Jest w niej szef. Szef ma córkę. Do federacji przybywa zawodnik i walczy na samym początku gal, nic nie znaczy, przegrywa z każdym. Zawodnik ten, o ciekawym nazwisku/skrócie Triple G, postanawia przespać się z córką bossa. Jego walory fizyczne tu i tam zapewniają mu klucz do serca córeczki. Tak GGG staje się główną postacią w federacji, korzystając z pomocy nowego tatusia. Wszyscy jednak zaczynają krytykować naszego bohatera, więc postanawia on spróbować swoich sił w innej promocji. Tam spotyka się z rzeczywistością. Jednak GGG nie daje za wygraną i wciąż myśli, że jest najlepszy... Teraz każdy idiota musi już wiedzieć, o kogo chodzi. Hunter, opisałem twoją historię. Każdy ci mówi to samo. Jednak ty dalej wierzysz, że jesteś najlepszy z najlepszych, King of Kings, The Game... Tymczasem to są tylko puste przydomki, które zostały nadane przez ludzi z twojego byłego miejsca zatrudnienia. Nic nie znaczą, rozumiesz? Nic!

Im prędzej przestaniesz wtrącać się w moje sprawy, atakować mnie, kierować do mnie swoje bezsensowne słowa... tym szybciej skończy się twoja tragedia. Opuść WSF, wracaj do żony, do teścia, do WWE... gdyż nie tu jest twoje miejsce. Tutaj każdy zdobywa sukces bez żadnej pomocy. Sam! Nie ma tu miejsca dla zakompleksionych, zazdrosnych egomaniaków. Nie masz szans na zdobycie WSF Intercontinental Title, tym bardziej z moich rąk. Ba, ty nawet nie masz szans na title shota. Nikt na to sobie nie zasłużył! I dzisiaj, gdy przeczytałem, że mam bronić pasa na Light in Darkness... cóż, wygląda na to, że po prostu się wtedy nie zjawię. Może i przegram, ale pas wciąż będzie mój. Nie żadnego Trypla, Czerwonego Potwora... Mój! Sorry about your damn luck!


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

r-truth.jpg

What's up? What's up? What's up? What' up? Gromkie brawa dla mnie, gdyż R-Truth jest gotów skosić każdego frajera, który ma zamiar stanąć mu na drodze do sukcesu!!! Widzę, że większość wiąże nadzieje z tą federacją, ale pogrzebię je raz na zawsze... W tej grze jaką jest życie są dwie opcje:

1.Jesteś ze mną - wygrywasz

2.Nie jesteś z Ronem? - przegrywasz

Więc lepiej wybierzcie tą pierwszą, gdyż moje bity już was pożerają, a wy nie macie jak się przede mną bronić...


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I am a real American!



Fight for the rights of everyman!

I am a real American!

Fight for your rights, fight for your life!

 

43426403.jpg

 

Wśród publiczności słychać ogromny pop, który nie pozwala Hogan'owi dojść do słowa. Po minucie stojących owacji Hulkster zdołał się odezwać, a po jego twarzy spływały łzy, które przysłaniał jednak szeroki uśmiech.

 

Wow... To było coś... Dziękuję... Thanks each and everyone of you, Hulkamaniacs!... Jesteście najlepszymi fanami na tym całym dzikim świecie, brothers!... (Po raz kolejny chanty „Hogan! Hogan!”)... Przejdźmy jednak do rzeczy! 23 stycznia 1984 (publiczność znów się podnosi), hala Madison Square Garden, „The Immortal” Hulk Hogan pokonuje obecnego mistrza świata Iron Sheik'a i zdobywa upragniony pas. To najważniejszy dzień w moim życiu, to najważniejszy dzień w Waszym życiu... Hulkamania narodziła się właśnie wtedy i wszyscy zaczeliśmy nabierać tempa, biegnąc przez świat po dzień dzisiejszy. Hulkamania is runnin' wild like it's never ran before! (wielki pop). Razem zaczęliśmy zdobywać wszystko co możliwe. Pędząc jak rozpędzony koń w czasie burzy dokonaliśmy rzeczy niesamowitych. W 1986 roku stanęliśmy zamknięci w klatce... (cheer)... wraz z wielkim i tłustym potworem King Kong Bundy. HULKAMANIA ZWYCIĘŻYŁA! Nieco później klatka znów stanęła przed nami otworem brothers. Tym razem Hulkamania pokonała Paul'a Orndorff'a, który zdradził swoją postawą All of you, Maniacs! Na Wrestlemanii III... (publiczność owacjami przerywa po raz kolejny)... potęga Hulkamanii ukazał swoje najbardziej waleczne oblicze. Wtedy własnie Hulkster wykonał Body Slam na francuskim gigancie broniąc NASZEGO TYTUŁU, dudes! Wrestlemania V! Eksplozja Mega Powers, Randy Savage także musiał ugiąć się pod potęgą The Strongest Force in the Universe! Minął kolejny rok, Hulk Hogan tym razem nie zdołał zwyciężyć walecznego Ultimate Warrior'a, jednak honor przeobraził porażkę w zwycięstwo, a to wszystko dzięki Wam, brothers! (pop) Hulkster miał jeszcze sporo niezwykle trudnych chwil w karierze. Zwyciężył patriotyczny bój z Sgt. Slaughter'em, stawał oko w oko z wcieloną śmiercią pokonując Undertaker'a, wysłał wiadomość do wszystkich wariatów kopiąc tyłek Sid'a (szyderczy uśmiech na twarzy, Hogan myśli o chorym na IED Orton'ie fani nagradzają go cheer'em)... udowodnił, że pieniądze szczęścia nie dają niszcząc kilkukrotnie Ted'a Dibiase... Nie dał szans Yokozunie, Zeus'owi, Flair'owi, Nash'owi, Luger'owi, McMahon'owi i wielu wielu innym wielkim gwiazdą tego biznesu! Tylko Hulk Hogan zasługuje na miano Prawdziwego Mistrza Świata! Oh Yeah, nie traćmy jednak nadziei, bo właśnie pojawiła się kolejna szansa, Maniacs! Już w tą niedzielę Hulkamania powróci w blasku chwały by znów stanąć na szczycie (pop)! Walka na Light in Darkness będzie dla nas ogromną szansą, razem możemy znów zostać The Strongest Power in Wrestling! Wystarczy jedynie wygrać 6 Man Hell in a Cell Match i wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Nie będzie łatwo, bo rywale są wymagający. Kurt Angle, Olimpic Hero... Brachu, musisz się liczyć z tym, że w świecie wrestlingu Twój Olimpijski Medal nic już nie znaczy. To nie Atlanta i to nie rok 1996! 5 kwietnia Twój medal będzie siedział w kieszeni sędziego, a Ty zostaniesz zamknięty w klatce z pięcioma żadnymi zwycięstwa dzikusami. Wejdziesz tam jako medalista, a wyjdziesz jako ofiara. Jednym z Twoich oprawców będzie Hulk Hogan i stojący za nim Hulkamaniacs, nie boisz się? Więc zapraszam do mojej dżungli, brachu! Edge! Witam ponownie, brother! Czasy naszego teamu już dawno minęły, ale szacunek pozostał. Hulkster cieszy się z tego powodu, ale jednocześnie chce Ci coś przekazać... jesteś wielkim Hulkamaniakiem... właściwie byłeś nim, teraz jesteś fenomenalnym wrestlerem... jednym z najlepszych w WSF... ale brachu... pamiętaj, że osiągniesz tu wszystko, będziesz tu najsilniejszy, najzwinniejszy i najsprytniejszy... to zawsze będziesz na drugim miejscu w tym biznesie, dude! Poprzez szacunek, który pozostał mi sprzed paru lat, życzę Ci w tej walce powodzenia, bo na pewno Ci się przyda, ale wiedz tylko, że kiedy klatka zostanie opuszczona, a sędzia nakaże zabić w gong... to nie będę postrzegał Cię jako Hulkamaniaka...ale jako wroga! Now The Rock... przede wszystkim dziękuję Ci... Dziękuję Ci brachu za to, że dzięki Tobie odzyskałem wiarę w Hulkamanię. Po naszym starciu parę lat temu stałem na rozdrożu. Z jednej strony Hulkamaniacs, do których chciałem wrócić, z drugiej strony kumple w czarno-białych strojach. Zawsze wierzyłem, że Hulkamania will never die, ale wielu mówiło... „To koniec Hulkster!”, „Skończ z tym raz na zawsze!”, „Ludzie nie chcą oglądać dziadków!”... Rocky, Ty dude dałeś Hulkster'owi wiarę w to, że żółć i czerwień wciąż królują, że Hulkamania nadal rządzi! Jestem Ci wdzięczny... wiedz jednak, że obudzenie najpotężniejszej mocy we wszechświecie może też nieść za sobą poważne konsekwencje. Fani odzyskując Hulkamanię odzyskali także wiarę, szczęście i wolność. Brakuje nam jedynie kolejnego tytułu mistrza świata brachu, a żeby go zdobyć Hulkamania musi niestety wypuścić na wolność swoją dzikość, która stanie naprzeciw Tobie! Jericho, Ziggler... Train, say the prayers and eat your vitamins!

 

And what'cha gonnna...

 

No! No! No! No! No! Relax, brothers! Randy Orton... już prawie zapomniałem o Tobie. Na ostatnim TNB nie udowodniłeś mi niczego, nie pokazałeś, że jesteś lepszy, a jeszcze bardziej się zbłaźniłeś. Twój wybryk po gali utrzymał mnie tylko w przekonaniu, że jesteś tchórzem... wielkim tchórzem, który może jedynie pomarzyć o wejściu na szczyt, na który wszedł Hulk Hogan. Teraz jednak obchodzisz mnie tylko co Twój kumpel Dolph w Main Evencie PPV. Ciekawe jednak co zrobisz, brachu... kiedy Hulk Hogan zostanie nowy mistrzem świata?

 

And what'cha gonna do, brothers?! When Hulkamania runs wild on you?!

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

r-truth.jpg

R-Truth wchodzi uśmiechnięty i krzyczy what's up, a publiczność mu odpowiada, ale za chwilę poważnieje i mówi

Randy, mam ci coś do powiedzenia...

Miej trochę szacunku dla takich sław jak Hulk, bo to on odmienił świat wrestlingu... Nie wiem z jakiego powodu go atakujesz, ale mi się to nie podoba... Powiedziałeś, że nie sądzisz, aby znalazł się ktoś tak głupi, aby wszedł ci w drogę... Tu nie chodzi o inteligencję, tu nie chodzi o umiejętności, tu nie chodzi o odwagę. Chodzi o respekt dla prawdziwych sław tego sportu, a nie pseudo zawodników, którzy korzystają z każdej okazji, aby wślizgnąć się gdzieś i uderzyć od tyłu jakąś gwiazdę, po to, żeby samemu się nią stać. Hulk ma już swój wiek, ale wydaje mi się, że i tak skopałby ci tyłek i pokazał co to szacunek.


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Time To Play The Game!

What ? James ? Skończyły Ci się już pomysły więc atakujesz moją rodzinę ? No Way Man ? Chyba pomyliłeś się co do bohatera swojej opowieści...

To że Steph jest moją żoną to prawda, że Vince moim teściem też, ale to że przez niego zrobiłem karierę to największe brednie jakie słyszałem ,,Koffboju'' Rozumiesz ? Chyba nie umiesz rozdzielić spraw zawodowych od prywatnych, ale Dobrze jeśli idziesz tym torem to nie pozostanę dłużny i zapytam kim był dla Ciebie, a może kim jest Dla Ciebie Robert Roode ??

Pewnie odpowiesz że zwykłym koleżką z którym zdobyłeś Tytuł w Ti-En-Ej ? Ale czy aby napewno ?

Bo z tego co wiem James to jesteś samotnikiem nie ? Nie masz żony ani nawet dziewczyny, pff zresztą kto by Cię chciał, zresztą nie ważne,nie o tym....Wracając do tematu przewodniego jesteś sam, w poprzedniej federacji byłeś z Roode'm zawsze....

Nie chce źle wnioskować no ale....., dochodzi do tego jeszcze kilka browarków które tak kochacie, gorąca temperatura, i później w ludzkiej głowie rodzą się dziwne obrazy czyż nie James ?

Może Roode był kimś więcej ? Kimś...hmm ?

Wkrótce się okaże.....

pezetvi7.png

  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Skoro tak "wiele" osób się udzieliło na backstage'u , dzisiejsza gala została odwołana. Dopiero w niedzielę będzie PPV więc proszę nie zawiedźcie mnie i dajcie trochę pozytywnych komentarzy , to znaczy wypowiedzi dzięki którym będę się martwił kogo wybrać na zwycięzcę. Karta zostanie zaktualizowana i proszę dajcie z siebie wszystko!


  • Posty:  332
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rey-mysterio-photograph-c128863_feature.jpeg

Kane pokonałeś mnie i wiedziałem od początku że wygrasz ale i tak wygrałeś można powiedzieć fuksem.

Teraz kilka słów co do walki o pas tag team titles pomiedzy mną i Robem na Kane & Kurt Angle i CM Punk & Jeff Hardy. Nie wiem po co ta walka przecież powinien należeć i tak do mnie i do Roba. Kane znowu się spotkamy lecz teraz to ja wygram nasz pojedynek. Cm Punk może wkońcu będzie mój upragniony rewanż na tobie za tamto oszustwo. Jeff nie znam cię ale słyszałem że jesteś ćpunem czy tam byłeś może ,lepiej baw się w ten głupi feud z Morrisonem i Mizem zamiast blokować innym dojścia do pasu. Kurt Angle zawsze byłem twoim fanem tak samo jak Hogana.

Ale nie wiem jak ty możesz wchodzić z taką bestią w tag team przecież wiesz że mu nie zależy na kumplowaniu się z tobą tylko na zdobyciu pasa dzięki twojej pomocy. On sam by nie dał rady zdobyć żadnego pasa przecież każdy dobrze o tym wie.

Teraz pare słów to tego głupiego rapera Trutha. Wiesz może skończ z tym śpiewaniem bo uszy bolą od tego twojego mruczenia pod nosem.

Nie wiem po co ty się udzielasz w feud w którym wiesz że przegrałbyś każdą walkę. Hogan sobie sam poradzić wystarczą mu fani ani żaden lupi raper który nie wiem po co chce walczyć jak sam dobrze wie że i tak nie wygra żadnej walki.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Grok
      WWE podpisało kontrakt z siostrzenicą kontrowersyjnego polityka Roberta F. Kennedy'ego Jr., co sam sekretarz Departamentu Zdrowia i Usług Humanitarnych USA ujawnił osobiście. Podczas czwartkowego wystąpienia na University of Florida’s College of Medicine Kennedy przedstawiał sekretarza Edukacji USA Lindę McMahon, kiedy zdradził, że Zoe Hines „niedawno podpisała kontrakt z WWE, by zostać zawodniczką”. Następnie zażartował: „Naprawdę nie mogę się doczekać, aż poznam tylu dobrych lekarzy, którz
    • Grok
      Big Boom AJ z The Costco Guys ogłosił w czwartek, że wkrótce wróci na ring AEW – dokładnie w przyszły weekend. W krótkim wideo na Instagramie 50-letni Andrew Befumo Jr. odpowiedział na pytanie z X: „kiedy twój następny występ w AEW?”. Podnosząc ciężary, stwierdził, że zamelduje się w ringu w przyszłą niedzielę na AEW Revolution. Jak dotąd nie było żadnego build-upu do jego meczu ani na AEW TV, ani na ROH TV, ani w social mediach firmy. AJ ostatni raz pojawił się u boku QT Marshalla w odcin
    • Grok
      przez Noah Leatherland Drugi dzień turnieju New Japan Cup w NJPW rozegrano w Korakuen Hall, gdzie czterech kolejnych wrestlerów biło się o awans do drugiej rundy. Z grona pretendentów dalej przeszli Boltin Oleg i Ren Narita. Boltin Oleg stanął twarzą w twarz z El Phantasmo – dwoma wrestlerami, którzy mieli zupełnie różne wyniki na gali The New Beginning USA. Oleg wkroczył do Korakuen Hall na fali euforii po pokonaniu Tomohiro Ishii i zdobyciu pasa NJPW STRONG Openweight Champion, podczas gdy E
    • Grok
      Braun Strowman oficjalnie rozpoczął produkcję drugiego sezonu programu „Everything on the Menu”. Stacja USA Network opublikowała w czwartek wideo, w którym ogłosiła, że Strowman (Adam Scherr) wrócił na plan zdjęciowy i zaczął prace nad nowym sezonem swojego kulinarnego show. Nie podano jeszcze daty premiery, ale oczekuje się, że zadebiutuje na początku lata 2026. Zobacz ten post na Instagramie Post udostępniony przez USA Network (@usanetwork) Drugi sezon będzie liczył 12 odcinków, o czt
    • Grok
      Były mistrz świata Ring of Honor, Rush, wraca na ring w sobotnim odcinku AEW Collision. Nasz Bryan Alvarez podaje ekskluzywne szczegóły jego decyzji o rezygnacji z operacji. Pod koniec listopada szef AEW Tony Khan ujawnił, że Rush nie otrzymał zgody medycznej z powodu kontuzji kolana i musiał zostać wycofany z zaplanowanego meczu z mistrzem świata ROH Bandido. Niedługo potem Alvarez poinformował, że Rush zmagał się z tą kontuzją od lat i prawie na pewno musiałby się jej poddać. W czwartek Al
×
×
  • Dodaj nową pozycję...