Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WSF Backstage Archiwum [before Draft]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jesteśmy po Tuesday Night Boom! right? And what, John'a Morrison'a nie ma w Main Evencie na Light In Darkness! What! Nie ma go nawet w jakiejkolwiek walce! Ale wiecie co, mamy to całe zamieszanie w związku z pasami tag team. Wprost idealnie się składa bo przed sobą macię część najlepszego tag team'u XXI wieku! Wy to wiecie, i my to wiemy, ja i Miz dostaniemy tą walkę! Angle może sobie dobierać partnerów, myśleć nad Main Event'em, ale faktem jest to, że my chcemy walczyć o te pasy, a on stoi nam na drodze. OK, pojawiają się nowe gwiazdy, Firma upada, nowi mistrzowie, a propos! James Storm! Mój przeciwnik w moim debiucie. Niestety wygrał nie czysto. Został nie smak i ja chciałbym mu się odegrać, a przy okazji zgarnąć Intercontinental Championsip! Nie zamierzasz bronić pasa mówisz? Zarząd się raczej z tym nie zgadza i chętnie zobaczył by tą walkę na Light in Darkness! James może mówić co chce, on wie, że wygrał nie czysto i teraz boi się rewanżu bez DQ! Mówię prawdę, ha? Wiedziałem, Storm, czy chcesz czy nie rzuciłem wyzwanie. Co ty z tym zrobisz co zarząd z tym zrobi? Nie obchodzi mnie to! Nie myślcie sobie, że pcham się na PPV za wszelką cenę. Są ważniejsze rzeczy. Więc nie obchodzi mnie która z tych walk dojdzie do skutku, ja pojawie się na Light In Darkness i zrobię porządek. Mam dość walk z jakimś Hardym i jego kumplem JTG! Czuje się jak w jakiejś szopce Hulka i innych, to jest czas Morrisona! Koniec kropka więc Kurt, Storm, czekam na Waszą odpowiedź i Twoją JBL! Bo w życiu są zwycięzcy jak John Morrison, i zwykli przegrani jak James Storm i Kurt Angle! Więc bądźcie zazdrośni!

  • Odpowiedzi 1,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mata

    64

  • Święty

    62

  • The_Icon

    56

  • Wronek.

    49

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

76d62dd1bf021354.jpg

Haha, wiedziałem! To było do przewidzenia. Wcześniej... wcześniej każdy miał gdzieś Jamesa Storma i wszystko co z nim związane. A teraz co? Teraz nagle każdy przypomniał sobie o mnie. Now everybody wants to fight James Storm. Ale chyba, wy wszyscy, nie wiecie jak to wszystko działa. Nie okazaliście mi należytego szacunku i teraz nagle chcecie mieć title shota? Chcecie od razu tak z niczego walczyć ze mną o MÓJ pas? Kiedy zdobyłem pas, kiedy pokonałem wszystkie przeciwieństwa i przeszkody, jakie los i zarząd rzucił mi pod nogi... nagle z otchłani nicości wyłania się chmara gości i chcą ze mną walczyć. Wiecie co? Wszyscy możecie się nazywać tak samo... 'Nobody'! Bo nic nie osiągnęliście tutaj, nic tutaj nie osiągnięcie, ba, nie zdobędziecie niczego już nigdzie, nawet walcząc w jakiejś podwórkowej federacji w sali gimnastycznej. Popatrzmy. Triple H, którego największym sukcesem było parę walk ze mną... dzięki nim się wybił z dna... trafił znów na dno. Trafił do Firmy. Gdy ta przestała istnieć znów przypomniał sobie o mnie. Znów chce stoczyć ze mną serię meczów i zostać wypromowanym. Przede wszystkim zabrać mój pas, na który tak pracowałem. Chociaż co do jednego masz rację Hunter. Po mym sukcesie parę dni spędziłem w domu. Nie było mnie trochę na backu. Tylko ja, mój ulubiony fotel, telewizor, czipsy (oczywiście Laysy, nie jakiś tani chłam z Biedronki czy Lidla) i Napój Bogów, Wyzwolenie, Wolność... Piwo. Wracając do interesów... Helmsley... możesz tylko pomarzyć o MOIM pasie. Możesz pomarzyć również o szansie go dostania. Wszystko to jest poza zasięgiem twych rączek, Hunter, a jeśli próbował będziesz dosięgnąć to nosem... nawet nie próbuj, nie uda ci się.

Następny w szeregu to Rey Mysterio. Definicja słowa 'Whatever'. Nawet nie zamierzam poświęcać ci mojego czasu. A tak w ogóle... to jesteśmy na 'ty'? Nie sądzę. Tak samo z największym idiotą w WSF, tak, jesteś w czymś najlepszy... Morrison! Nie zamierzam bronić pasa i nie interesuje mnie to, co myśli o tym zarząd. Rzuciłeś wyzwanie? A wsadź se je! Nie ruszam się z backstage, ani mojego domu. Szczególnie do walki z tobą, loserze. I ty jeszcze mi śmiesz gadać o nieczystości? Nieczysty to jesteś ty i sposób, w jaki powstałeś. Jestem ciekaw, ilu jeszcze będzie chciało walki ze mną o mistrzostwo. Niech każdy z nich wie, że czeka ich to samo. Nie dostaną tej szansy. Sorry about your damn luck!

Edytowane przez Gość

  • Posty:  168
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.04.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ChrisHero.jpg?t=1237501621

Chris Hero wita wszystkich w WSF. Przybyłem tu po wieloletniej zabawie na scenach niezależnych, każdy kto widział mnie w akcji wie że nie jestem byle jakim zawodnikiem. Wręcz przeciwnie, uważają mnie za najlepszego zawodnika w tym biznesie. Zastanawiacie się dlaczego zapewne? No bo kto tak ożywia publiczność? Kto potrafi latać, założyć dobre submission i wygrać w brawlu a do tego zawsze zachować twarz? Oczywiście to wszystko się połączyło w jednej postaci, skromnej i jednocześnie niesamowicie utalentowanej... Poprostu Chris Hero. Jestem kwintesencją wszystkiego najlepszego w tym biznesie. Jednak nie będę dalej kontynuował mojej wspaniałej myśli, zamierzam wam pokazać to na ringu, nie tylko zarządowi i wszystkim na backstage! Chce pokazać całemu światu co to znaczy być prawdziwym BOHATEREM! Wszyscy będą krzyczeć : "CHRIS BE MY HERO!" Ale to z czasem.

Jestem już po debiucie, nie powiem że był udany. Wszedłem na ring i pokazałem już publice co jestem wart, ale w walce niestety musiałem się podłożyć Islamowi który modli się do rafinerii by było troche dinarów na chleb. Zresztą Bashir, nie oszukujmy się, powiedz sam kto był lepszym zawodnikiem w tym meczu! Wiem że mnie nie rozumiesz, bo jedyne czego zdążyłeś nauczyć to zdania : "źli amerykanie, wy nie szanujecie mnie" no i oczywiście "Szofer kakao i olejek samoopalający do mnie!". Panie Szejku czekoladowy, na najbliższym PPV spotkamy się w walce o ten pas który trzymasz obecnie na ramieniu. Jednak na tej gali będzie innaczej niż to było w naszej ostatniej walce... Jak mnie uderzysz z krzesła, będę mógł Ci oddać! Jak użyjesz drabiny to ja też ją użyje! Jak rozwalisz mną stół to ja rozwalę kolejny stół tobą... Ale co zrobisz jak ja użyje głowy? Kiepsko no nie? Chyba będziesz zmuszony użyć... Hmmmmmmm... Broni masowego rażenia? Bo niewiem co mogło by mnie zatrzymać żeby położyć łapy na tobie i przy okazji zdobyć swój pierwszy pas w tej federacji.

Wróćmy jednak na chwilę do naszego PPV... Light in Darkness... Moja walka nie jest tak aż ważna. Popatrzmy na sam Main Event... Trzeba koniecznie zmienić nazwę dla walki... To nie będzie Hell in a Cell... Tylko Fight for more money and champioship belt Cage match. Ludzie ja nie wiem co można widzieć w "tych" zawodnikach. Przestaniecie im płacić to już się nie pojawią na ringu, tak było od zalania dziejów że tylko Ci prawdziwi wrestlerzy walczą nie dla kasy a dla publiki, wnioski nie są chyba potrzebne bo każdy może to przetworzyć. Popatrzcie na takiego Bashira. On walczy na bilet na Alaske, bo tam jeszcze nie marudził. Widziałem go nawet z pasem u jubilera... powiedział że to złoty diament... Chciał to przetopić na szczoteczkę do zębów... albo chciał wkońcu zeskrobać nią brud z ciała... Chyba że to ten olejek samoopalający... Zresztą nieważne. Skończymy teraz i powrócimy z wszystkim na gali.

 

Samoa Joe

samoajoemo8.gif

!!Joe's gonna kill You!!

4yzcyg0.png

 

 


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i hear voices in my head



the council me

they understand

they talk to me!
WWERAWRandyOrtonTriple_852485.jpg

Gdy pojawiłeś się na gali Tuesday Night Boom przed tygodniem, nie przywitałem cię z należytym ci szacunkiem..

Jednak na ostatniej gali postanowiłem nadrobić zaległości...Nawet nie wiesz jak zdziwioną minę miałeś gdy ciesząc się ze swojej wygranej walki, ja jako jednoosobowy komitet powitalny poczęstowałem cię RKO...

Wiesz ci wszyscy Hulkamaniacy...Lecz jedna chwila...Zatrzymajmy się...

Wiesz wiele się zmieniło od naszego ostatniego spotkania...Hulkmania to już przeszłość...Mit nie warty komentarza...

Ci wszyscy głupi ludzie zrozumieli, że ich ukochany Hulk Hogan to nic innego jak dziadek marzący o powrocie na szczyt...

Jednak w twoim przypadku te marzenia są tak odległe, że choćbyś zwołał cały swój dom spokojnej starości, nie dasz rady tam wrócić...

Ci wszyscy Hulkmaniacy teraz przychodzą na gale by oglądać jak Legend Killer wygrywa...Jak upokarza swoich przeciwników...

Jak pokazuje wyższość nad zwykłymi nieudacznikami, których tutaj pełno..Nie łudź się, że nagle to się zmieni...

Twoi Hulkamaniacy nie są jednak aż tak głupi że mając do wyboru sędziwego, ledwo poruszającego się po ringu nieudacznika czy młodego, utalentowanego, pozostającego na szczytach już o dłuższego czasu i obiecuję ci że taki stan jeszcze długo się nie zmieni...

Myślisz że oni są tak głupi aby wybrać ciebie? Rozumiem starość nie radość, ale czy człowiek, który postradał zmysły jest wart w ogóle jakiegokolwiek poważania..Wiesz co...Gówno mnie interesuje co było kiedyś...Liczy się to co jest tu i teraz...

Moja przewaga nad tobą jest bezdyskusyjna i udowodnię ci to jeszcze nie raz...

Chyba, że opanujesz swoje wodze fantazji i po prostu zrezygnujesz...Szok, którego możesz doznać po tym jak okaże się, że jesteś już za słaby na zabawę w wrestling może źle odbić się na twoim zdrowiu...O ile Legend Killer wcześniej się do tego nie przyczyni...

Jeśli posiadasz jakieś resztki rozumu to się wycofasz...W co jednak wątpię...Gdy już zrozumiałeś, że świat o tobie zapomniał, a teraz inni w tym Legend Killer dominują w wrestlingu musiałeś czuć się fatalnie...Z uwielbianego przez tłumy, wychwalanego po niebiosy wrestlera, nagle zamieniłeś się w nic nie wartą, podstarzałą ikonę wrestlingu...

Wiesz był do niedawna jeszcze jeden taki, który odszedł z tego fachu, a gdy wrócił myślał, że wszystko zdobędzie...

Nie jaki Stone Cold..Może pamiętasz co się z nim na ostatniej gali stało?...A no tak to już ten wiek...Skleroza niestety....

Ja ci przypomnę...

Steve Austin po kopnięciu przez Legend Killera w twarz stracił przytomność i zakończył swoją przygodę z WSF...

Teraz chwila refleksji dla ciebie...Czy "wielki" Hulk Hogan chce skończyć tak samo?...

Wiesz co nie odpowiadaj...Wrestler który jak wysuszona śliwka ostatnimi siłami trzyma się by nie spaść z drzewa tak samo jak ty starasz się na siłę nie wypaść z wrestlingowego światka..To mówi samo za siebie...

Jesteś tak zaślepiony przeszłością, że nie dopuszczasz do siebie myśli, że poprostu skopię ci przy najbliższej okazji tyłek...

Co do przeszłości..Ciągle nią żyjesz...A to nie wróży nic dobrego...Przypominasz swoją wygraną z moim ojcem, potem wygraną ze mną...

Jednak im dłużej będziesz tym się chełpił tym ja będę zyskiwał nad tobą przewagę...Element zaskoczenia Hulk....

Ja go posiadam, a ty możesz mnie najwyżej zaskoczyć nagłym zawałem serca...Smutne, ale prawdziwe...

Na najbliższym PPV masz szansę walki o najważniejszy pas federacji...Wiesz jednak co...Zająłeś w tej walce moje miejsce...

Może dziwi cię to czemu nie zaatakowałem cię podczas walki...

Wiesz nic nie sprawia mi większej przyjemności jak odbieranie marzeń naiwnym ludziom..Znacznie ciekawiej jest pozbawić cię marzeń o pasie, gdy będzie on już na wyciągniecie twojej ręki...Jednak najpierw chętnie odbiorę ci chęć życia na najbliższych galach Boom...

Lepiej rozglądaj się za siebie podczas tej walki...bo ja nie zamierzam przegapić ani sekundy z tej walki....

PS. 1000 post :D

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

p44l7umx.jpg

Roddy Piper... kolejna nic nie znacząca "legenda" która postanowiła pokazać swoją facjatę one more time. Nie przyszło Ci do głowy że to już od jakiś 10 lat nie jest miejsce dla Ciebie? Nie pomyślałeś że starość przychodzi? Że Twoja forma , Twoje pięć minut się już skończyły? Nie? Wraz z Hoganem chyba przesiadujecie w domu spokojnej starości i na przeciw siebie mówicie sobie , ale Ty dobrze wyglądasz, choć powalczymy itp...Nie rozumiecie skąd ta niechęć do was przez niemal większość osób w tej federacji? Powód jest prosty, tak to strach...ale nie przed porażką , ale że nasz cios , uderzenie , wasz upadek...to wszystko może się skończyć waszą kontuzją , stratą przytomności albo co najgorsze śmiercią. Tego wam nie życzę bo musicie dożyć jak nazwiska Ziggler , zostanie wniesione w annały Wrestlingu , najbardziej charyzmatyczny , utalentowany World Champion w historii. Wasza dwójka przyznam zrobiła coś dla tego interesu , jesteście rozpoznawalni , ale tylko na starych taśmach video , na internecie albo w grach komputerowych , wasze wyjścia na ring może i porywają miliony fanów , ale wasze ruchy na ringu zmuszają tych samych fanów po sięgnięcie po plastikowy worek.



 

Na następnej gali wasza dwójka stanie na przeciw dwójki najlepszych wrestlerów w tej federacji jak nie na świecie. Dolph Ziggler i Randy Orton. Zrobimy wam tą przysługę i zakończymy waszą karierę szybko i bezboleśnie. No...zostańmy przy szybko. Jakąś nauczkę musicie w końcu dostać. Nauczkę? Może przesadziłem ale na pewno będzie to lekcja...nie lekceważcie młodszych od siebie oraz...nie przeceniajcie siebie. Radze wam to wziąć sobie do serca...

  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane_hellfire.jpg

Na samym wstępie chcę powiedzieć, że przyszedłem do WSF nie ze względu na waszą rzekomą przyjazność i piękną atmosferę. Przyszedłem tu być mistrzem. Dla mnie jest to obojętne, czy będę WSF Championem, WSF Tag team championem, czy Extreme champ’em, bo dojdę do tych celów, choćby po trupach. Nie obchodzą mnie wasze miłości i przyjaźnie. Nie obchodzą mnie nawet wasze umiejętności! Bo czym one są wobec Big Red Machine…

Pewnie zdziwiło was moje pojawienie się w WSF? Nie powinno. Powinno przerazić… Big red Monster znów wraca tu, do WSF, żeby zrobić porządek z waszymi wszystkimi wyimaginowanymi problemami. Teraz macie tylko jeden kłopot… Mnie…

Kurt Angle… jesteśmy od teraz Tag team championami w WSF. Pamiętaj jedno: Nigdy nie będziesz moim przyjacielem, nigdy nie będziemy się kolegować. Jesteśmy partnerami. Tyle powinno wystarczyć. Wiem, że my, dwoje najwspanialszych wrestlerów w WSF tworzymy zbyt silny Tag team, by ktokolwiek mógł o nie konkurować. Wiedz jednak, że jedyne, co może spowodować stratę naszych pasów, to konflikt między nami… Uważaj więc…

Jeszcze raz mówię do tych zakompleksionych frajerów, jak, Morisson, Misterio i Shawn Micheals, z którymi będę miał okazję walczyć na następnym T.N.B: Uważajcie, bo nie wiecie, kiedy mogę was dopaść. Nie stanowicie żadnego zagrożenia dla mnie, Big red Monster'a, więc nie widzę żadnych przeszkód, dlaczego miałbym nie zacząć występów od zniszczenia kilku rywali...

PS: pierwszy post w jakimkolwiek fedzie xD


  • Posty:  287
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

michaelspose.jpg

I oto się stało ja HBK Shawn Michaels na następnym Tuesday Night Boom stanę w ringu jak za dawnych lat i jak za dawnych lat zwyciężę. Mam się zmierzyć z niejakim Kanem. Poprzednie Tuesday Night Boom oglądałem jeszcze w telewizji. I ten cały Kane ma niby zostać Tag Team Championem po przez kradzież pasa. Mam nadzieję, że GM WSF, JBL nie wyrazi na to zgody. Ale jeśli tak się stanie to udowodnię, że Kane na to nie zasługuje. W tej walce ma wziąć udział jeszcze Rey Mysterio i Morrison ale oni w tym pojedynku nie będą się liczyć. Zwyciężę w tej walce ja po przez spinowanie tego oszusta Kane'a. Ten wielki łysol nie powinien dzierżyć żadnego pasa w takiej federacji jak WSF. Mam zamiar również wyplewić z tej wspaniałej federacji wszystkie te odrostki, które uważają, że są najlepsze i widownia ich kocha. Widownia kocha tylko naprawdę dobrych zawodników.



 

Na następnym Tuesday Night Boom będzie tylko jedna gwiazda i będę nią jak wszyscy wiedzą ja. Liczę na wielki aplauz od widowni.

 

Hulk oglądałem również twoją walkę i gratuluję ci zwycięstwa w Battle Royal. Numer dwa w WSF należy z całą pewnością do ciebie.
Edytowane przez Gość
14c76a45c3.png

 

 


  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

75123pi.jpg

I co Morrison ?? Zadowolony wiesz ja tak ,nawet nie musiałem interweniować bardzo dobrze bo ta twoja pewność siebie :" Będę Na najbliższym PPV czy tego chcecie czy nie i wygram czy tego chcecie czy nie " To jest śmieszne nawet bardzo śmieszne bo poza Tag Teamem nie ma Cię nie ma ! Słyszysz ?! A właściwie co ty gadasz czas morissona ? jakimś Hardym ?! Zrobisz porządek ?!Hahaha Ty możesz mnie tylko rozśmieszyć tym głupim gadaniem !! Porządek to ja muszę zrobić z Tobą !! Firma według mnie już upadła.Nie wiem co teraz będzie kto będzie rządził ale wiem że to czas tych którzy tu się jeszcze nie wykazali takich jak

np. Dolph Ziggler Rey Mysterio a Punk hmm Punk ty tu już zaistniałeś przez pewien czas i jestem pewien że jesteś dalej od tej swojej Ery niżeli kiedyś tak wygrałeś z Rey'em ale na tym to się skończy !

James Storm darzę Cię szacunkiem ale także mam chęć na twój pas wiem wiem nie mam piwa chipsów ani title shot'a ale go zdobędę a resztę sobię zakupię nie ważne czy Ci się to podoba będziesz musiał stanąć na przeciwko mnie Huntera lub kogoś innego . Powiem tak ... chcemy walki o IC title ? to zróbmy może Elimination Chamber for Title Shot albo Fatal Four Way co wy na to ? HHH Rey Morrison ? A może ktoś jeszcze ?

Co powiesz na to JBL ?

Hulk stary wygranie RR równało się ze szczęściem ale czekam co pokażesz na PPV w którym mam zamiar się pojawić może pokażesz że żyjesz ale nie rządzisz !

To Co mistrzowie powiecie ?

Chcecie walczyć ? Czy może Storm musi zrobić sobię przerwe a pas schowa sobie w domu i będzie się cieszył że nikt go nie dostanie ? Co ? James czas na zmiany !!

whoissuicide2.png

tonyjackaz12-black.jpeg


  • Posty:  594
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

miz.jpg

Tak więc ,kolejna gala TNB zapisała się do historii…ale dla kogo!? Dla jakiegoś starego dziadka ,a nie dla Miza ani Morissona? Haloo ,tu ziemia? Co się do cholery tutaj dzieje!? Widzę ,że nie jaki JBL który wychował się blisko oborników nie wie co jest dobre dla federacji. Miz znowu ma czuć się pokrzywdzony? Co teraz stanie się na gali ,mam ją oglądać w TV!? Nie po to dołączyłem to grona tych przejrzałych gwiazdek by teraz wszystko oglądać w moim telewizorze wartym więcej niż domy niektórych ludzi. Mam to udowodnić ,że jestem najlepszy? Przecież nawet taki zwykły biedak jak fan wrestlingu wie ,że to ja tu stawiam warunki. JBL ,myśl sobie co chcesz ,ale ja żądam walki! Rozumiesz? Po za tym jest jeszcze jedno ,albo i nawet dwa ALE.

Po pierwsze ,daj mi jakiegoś godnego przeciwnika. Wiem ,że będzie ciężko ,ale „Pfff” co mnie to obchodzi?

Po drugie ,mój partner też ma dostać walkę o IC z James’em Storm’em

Jeżeli nie spełnisz tych warunków ,to połowę tego twojego marnego rosterku zamienię w pył.

CM Punk… czy ty nie masz przypadkiem jakiegoś znaczka na sobie „Made In China”? Zapytałem się bo patrząc na twoje tatuaże dostaje oczopląsu. ”Era Punkera Nadchodzi” ,może frytki do tego? Takie teksty to mogą mówić dzieci z bujną wyobraźnią .Mało ci tego ,że znalazłeś się tutaj przez przypadek to udajesz jeszcze jakąś gwiazdę? Jeżeli nie masz z kim pogadać to wyluzuj, mogę Ci pożyczyć jakąś fajną laske ,bo trochę ich mam w swoim arsenale.

Jak możesz się uważać za gwiazdę ,okłamywać samego siebie? Z tego co widzę ,to umiesz tylko walnąć po ryju krzesłem i nic więcej. Cały czas hurtowo wytwarzasz te swoje słowa „Era Punkera” bla bla bla .Dziwne ,większość tutaj nie zauważa tej twojej „Ery”. Nazywasz erą walczenie w openerach? Nazywasz erą ,ganianie się za Mysterio? Nazywasz erą ,ten twój wygląd rodem z horrorów? Ja walczyłem o Main Event gali ,ja jestem jednym z członków najlepszego Tag teamu w tym wieku ,to ja niedługo będę posiadaczem pasów w WSF. Widzisz teraz co to era? Z resztą, sam nie wiem czy rozumiesz ,cały czas wyglądasz na naćpanego. Twój wygląd i zapęd przypomina mi te niedorajdy ze scen rocka które umieją się tylko naćpać .Ale nie martw się ,nie jesteś tutaj sam. Wydaje mi się ,że i Jeff Hardy ma ten sam problem. Z tego co wiem to razem sobie zbieracie na wasze trunki. A najlepsze jest to ,że mówisz „I’m Straight Edge” hahaha. Tak naprawdę to nie widać tego po tobie ,wleczesz się po ringu jakbyś we krwi miał przynajmniej dwa promile. Zapewne na twój widok ,rodzice decydują się na przeprowadzkę wraz ze swoimi dziećmi… ale cóż „Są winners and lossers”

A o debiutującym Chrisie Hero,to nawet nie będę wspominać ponieważ już dość w WSF obrońców sprawiedliwości rodem z kreskówek (Hulk Hogan ,Gregory Helms) ,who next? Atomówki… be jeaouls!

f6dfb83c87.png

  • Posty:  583
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

25f0the.jpg

I'm The Olympic Gold Medalist ...



 

I'm The Wrestler Machine ...

 

I'm The Kurt Angle ...

 

I'm The next WORLD HEAVYWEIGHT CHAMPION !!!

Light in Darkness!!! Light in Darknes już niedługo!!! Czas nie ubłagalnie leci, z każdym tygodniem, z każdym dniem , z każdą godziną... Light in Darkness!!! Walka o jedną rzecz , o jeden cel , o jeden pas ... O mistrzostwo! O przywrócenie panowania w bezkrólewiu! O wdarcie się na szczyt i zapewnienie sobie wiecznej sławy to wszystko będzie miało miejsce na Light in Darkness... Hell in Cell!!! Najlepszy wrestler czyli Kurt Angle kontra wiecznie żywe i wschodzące pseudo gwiazdy tego biznesu.

Życie nie jest łatwe , bywa wręcz brutalne ...Prawda Chris? Prawda Chris? Chris Jerycho... Top one the star ? Największa ... najsilniejsza ... najbrutalniejsza... Gwiazda WSF??? No popatrz do czego to doszło. Jak to wszystko zmienia się. Byłeś taki pewny siebie, taki arogancki , taki ...GŁUPI! Zakłamany ...Jerycho stałeś się nikim. Z wielkiego zawodnika , z posiadacza najważniejszego pasa federacji upadłeś nisko , za nisko! A wiesz czemu tak się stało? Na pewno wiesz! Przecież zastanawiałeś się nad tym od ponad tygodnia , od ponad tygodnia pewne było , że twoi ...towarzysze? Orton? Stone Cold? Triple H ? Że FIRMA! Nie pasuje do siebie. Nie stanowi jednej całości. Tylko perfekcyjna współpraca , tylko gdy każdy tryb , ...każda część pracuje jak należy można liczyć na sukces! Wtedy zawsze! Zawsze! Widzisz Chris ...Różnimy się tym , że ja dokładnie umiem dobierać sobie towarzyszy... Orton? Miał być ci wierny...Pomagać w najtrudniejszych momentach. Triple H, jego doświadczenie połączone z charyzmą stanowić miały wzór dla was wszystkich, osiągnięcia i uwielbienie Stone Colda miały przynieść wam fanów którzy aby ujrzeć waszą czwórkę razem zrobiliby dużo...Bardzo dużo... Zastanawiacie się dlaczego mówię w takim trybie? To jest proste, to jest banalne! Nic z tych rzeczy nie miało miejsca! Nic nie ziściło się! Wielka...Wszechmocna FIRMA! Uległa destrukcji, rozpadowi jeszcze szybciej niż nabrała rozpędu , nabrała siły! Tylko jakiś głupiec by was mógł zlekceważyć! Tylko ktoś niedorzeczny! Obawiałem się was, cholernie obawiałem się waszej czwórki! A teraz?!!! Nic! Zupełnie nic nie stoi mi na przeszkodzie aby stać się główną! Najważniejszą postacią w całym świecie wrestlingu! Znajdę się wreszcie w należytym dla mnie miejscu! Na szczycie! Chris...Oni wypieli się na ciebie , odwrócili się , każdy z członków firmy musi radzić sobie sam, nie może liczyć na wsparcie drugiej osoby... Zobacz do czego to doszło , no proszę.

Spójrzmy teraz w drugą stronę. Kurt Angle , MVP and James Storm! Jeśli nie pomagam Jamesowi w walkach to oznacza , że nie zawarliśmy przymierza? To oznacza , że nie mogę na niego liczyć , a on na mnie? Oczywiście , że NIE! Że, Montel okazał się bezużytecznym bałwanem i zrobił sobie "kuku" w tak błahy sposób to już nie moja sprawa. To mnie nie obchodzi. Nie mam ochoty widzieć go przy sobie, bo jest mi nie potrzebny! Ostatnio z Jamesem ustaliliśmy , że w obliczu rozpadu FIRMY nie widać na horyzoncie niczego ,a tym bardziej nikogo kto byłby wstanie nam zagrozić. Dlatego... Montel był i już go nie ma. Straszne prawda... Jednak od ostatniego TNB nie daje spokoju jedna sprawa , a raczej ktoś...Chodzi oczywiście o Kanea! k***a wpieprzył się , pobił ludzi którzy chcieli padać mi do stup i ukradł , noo wziął moją własność. A teraz śmie twierdzić , że chce być moim partnerem. Jakaś paranoja! NIe chcesz mi zaufać... Czy mnie to dziwi? NIE! Jednak chcesz być mistrzem. Widzę , że dobrze trafiłeś... Ta ofiara , ten Porterrr... Nabawił się kontuzji. Więc jeśli będziesz dokładnie słuchał mnie nie spotka cie nic złego... Kane przecież tworzymy zbyt silny Tag Team , by ktokolwiek mógł z nami konkurować ...Więc słuchaj mnie uważnie bo wprosiłeś się do mojego domu! Ukradłeś moją własność! A teraz śmiesz mi grozić! Uważać jednak to tyyyy , a nie ja MUSISZ!!!

Na dobry początek mam nadzieje , że pokażesz na co Cie stać niszcząc na następnej gali Johna Morissona!! Nie musisz zwyciężać , nie możesz! Masz mi udowodnić , że jesteś wstanie być kimś wielkim!! MUSISZ GO ZNISZCZYĆ!!! Nazywa mnie przegranym i nie okazuje należytego szacunku ... Kane jeśli Ty i ja...Wiesz co masz zrobić!!!

Następna gala TNB...i dowiaduje się , że ponownie staję oko w oko przeciwko The Rockowi... Wspaniale! Człowiek który przegrywa z beznadziejnym Jerycho w kilka sekund chce zostać mistrzem. Chce zdobyć pas wagi ciężkiej. Chce pokonać mnie i pozostałą czwórkę uczestników ME najbliższego PPV... ŻENADA! A dlaczego chce on to zrobić? Co nim kieruje? Nasz wspaniałomyślny Rocky myśli bezustannie o swoich fanach. Przecież to dla niego liczą się fani , cały czas o nich wspomina jak to skandują jego imię , wspierają go ... Przyjrzałem się temu jednak bliżej. Cały czas mówisz o fanach , jednak cały czas mówisz o pasie mistrzowskim! Rocky co z tobą do cholery?!!! Jednak to nie fani tobą kierują !!! Tobą kieruje pas mistrzowski! Chęć zdobycia go! Jednak nic z tego , pamiętaj Rocky , że w wyścigu po to cacuszko startuje również ja ...

It's real! It's damn real!


  • Posty:  374
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

normal002lt3.jpg

Wygrałem...Wygrałem moją pierwszą walkę po powrocie, udowodniłem wszystkim niedowiarkom, że jestem wstanie pokonać każdego kto stanie mi na drodze....Na drodze do sukcesów w WSF...Zacząłem wygraną z Mysterio, a skończę na wygranej z tymi, którzy zdobywają pasy nieczysto, ale zdobywają, z tymi, którzy dzięki swoim kolegą od czasu do czasu wygrają jakąś walkę...Taki wrestler, to nie jest prawdziwy wrestler, który bez pomocy przegra, a z nią wygra. Prawdziwym wrestlerem, jest ten, który radzi sobie sam, i bez niczyjej pomocy potrafi triumfować...Przed sobą macie właśnie przykład takiego wrestlera który potrafi sam, sam bez pomocy...Jeżeli pozwolicie, chciał bym teraz przekazać parę słów pewnej dwójce....



 

Rey, tak, wiem bardzo dobrze że cię pokonałem, nie musisz mi tego przypominać. Możesz czuć się zaszczycony, ta walka, jest historyczną walką, gdyż z moją wygraną, rozpoczęła się jeszcze mało znana, Era Punker'a.

Mysterio, w walce nie liczy się początek, środek, czy końcówka walki...Nie liczy się także kto miał przez większość czasu przewagę. Te rzeczy nie obchodzą nikogo. Dla wszystkich wrestlerów, liczy się tylko i wyłącznie wynik, musisz to sobie zapamiętać. To wynik jest ważny !

Go To Sleep jest żałosne ? Go To Sleep jest żałosne ? Najpierw zadaj to pytanie sam sobie, zastanów się, i odpowiedz na nie. Czy Go To Sleep jest żałosne ? Jeżeli twierdzisz że tak, to powiedz jakim cudem, gdy wykonałem go na tobie, i przeszedłem do pinu, sędzia zdołał doliczyć do trzech ? Jakim cudem ? Jakim cudem, po tym żałosnym Go To Sleep wygrałem walkę ? Jakim cudem, po tym żałosnym Go To Sleep zacząłeś krwawić ? Odpowiedz sobie na te trzy proste pytania, po jakimś czasie, powinieneś zauważyć, że nazywanie Go To Sleep żałosnym, jest po postu nie logiczne.

To nie koniec, powiadasz...Chcę rewanżu, domagasz się...Rey, to koniec, niestety, ale to koniec. Chciałeś zmierzyć się ze mną, by dowiedzieć się kto jest lepszy. Udowodniłem ci, że to był błąd z twojej strony, tylko upokorzyłeś się przy oczach milionów ludzi, dlatego to jest właśnie koniec. Nie ma żadnego ale....Chciałeś dowiedzieć się kto jest lepszy z naszej dwójki, masz już odpowiedź, więc nie wiem po co mam ci to udowadniać po raz kolejny, i kolejny, i kolejny....

W jednym się z tobą zgodzę, mój zegar tyka, tyka jak należy, kupiłem go w piątek w Szwajcarskiej firmie, i przyznam się, iż jestem bardzo zadowolony...

 

Miz, zupełnie nie mam pojęcia czego ty u mnie szukasz. No ale zacznijmy od początku....

Przepraszam Miz, ale nie za bardzo cię zrozumiałem...Gdy patrzysz na moje tatuaże, dostajesz...Czego ? Oczopląsu ? Pierwszy raz słyszę...Każdy z moich tatuaży ma własną historię, ale nie opowiem ci ich bo nie ma takiej potrzeby. Niektóre z tych tatuaży oznaczają to co czuję, niektóre to co myślę, a jeszcze inne to co robię...Każdy z nich jest więcej wart, niż ty możesz sobie wyobrazić, więc zapamiętaj sobie...Drug !And Free !

Miz, Era Punker'a wcale nie nadchodzi, ona już nadeszła, nadeszła wraz z moją wygraną na wtorkowym Boom, teraz będę ciągnął moją passę zwycięstw, aż do dnia, w którym odejdę na zawsze...

Mam, mam wyobraźnię, bez wyobraźni jesteś bezwartościowym wrestlerem, nie wiem czy wiedziałeś o tym. Każdy wrestler ją posiada, a w niej, wyobraża sobie rzeczy, które mogą wydarzyć się w jego karierze. Wyobraża siebie, siebie jako triumfatora, później pięknie jest połączyć wyobraźnie z rzeczywistością...Oczywiście nie wystarczy sama wyobraźnia, trzeba posiadać także chęci...Te dwie rzeczy, pomogą ci wdrapać się na sam szczyt, i zostać legendą wrestlingu...To są moje rekomendacje na przyszłość, ale czy wykorzystasz szansę, i posłuchasz się mnie, to już tylko twoja sprawa.

Oczywiście Era Punker'a to nie moja wyobraźnia, to rzeczywistość, i jeżeli się zgodzisz, udowodnię ci to na najbliższym Tuesday Night Boom.

Nie znalazłem się tutaj przez przypadek, dostałem specjalne zaproszenie od prezesa WSF, z prośbą o powrót, zgodziłem się, to musiało coś oznaczać...A mój powrót oznaczać, może tylko jedno...Erę Punker'a !

Dziękuję za chęci pożyczenia mi dziewczyny, to miło z twojej strony, ale niestety nie skorzystam z okazji. Do zwycięstwa nie potrzebna mi żadna dziewczyna, w ogóle, jak na razie, żadna dziewczyna mi nie potrzebna. Nie wiem jak ty, ale ja wolę skupić się na tym, co kocham, na tym, co sprawia mi przyjemność, czyli na wrestlingu. W pewnym sensie, wrestling jest jak kochanka, gdy przestanie ci się podobać, możesz to rzucić, i zająć się czymś innym...Ale robią to tylko ci którzy nie wiedzą co to znaczy słowo wrestling. Wrestling to nie tylko walki, wygrane czy przegrane, wrestling to czasami wszystko co masz, i właśnie w tym momencie, poznajesz prawdziwe znaczenie tego słowa...

Wiesz, okłamywanie samego siebie, nie należy do moich atutów, nie lubię tego robić, i zazwyczaj tego nie robię. Nie uważam że jestem nie wiadomo jaką gwiazdą, gdyż jak na razie, w WSF jestem nikim, nic nie osiągnąłem. Ale to szybko się zmieni, wraz z każdą wygraną walką, moja Era będzie robić się coraz sławniejsza, a ja doprowadzę sam siebie na szczyt federacji !

Większość nie zauważa mojej Ery ? Z tym muszę się zgodzić, większość z nich jeszcze nie zdołała jej przyuważyć. Ale to tylko dlatego, iż ona dopiero się rozpoczęła, to dopiero jej początek...Początek....

Miz, erą, nie nazywam ganianie się za Mysterio, erą nie nazywam moje walki w Single Match'ach. Erą jeszcze nazwać nie mogę nic, ale to tylko dlatego, gdyż dopiero się zaczęła. Na dodatek, Era Punker'a, to jedyna era, która ma początek, a nie ma końca.

Wygląd uważasz za ważną rzecz, wygląd uważasz za ważną rzecz, na którą zwraca uwagę każdy wrestler ? To się w tym liczy ? Wygląd ? Wątpię, wygląd tutaj nikogo nie obchodzi, obchodzą umiejętności w ringu, nie jakiś tam wygląd. Poza tym, chyba nie wiesz, ale nie liczy się to, co widać na wierzchu, liczy się to co ma się w środku...

 

A teraz do wszystkich tutaj zebranych, i'm CM Punk, i'm Straight Edge Superstar, i to moja era właśnie się rozpoczęła, i nigdy się nie skończy ! Yeah !

 

website-profiled-pp.jpg

 

 

 

Hay gente que confunde la Lucha Libre con la Ucha Libre.

Steve Winters


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

96079484.jpg

 

Let me tell ya something, brother! Zanim otworzysz te swoją niewyparzoną gębę i powiesz to co ślina przyniesie Ci na język lepiej rozejrzyj się i zauważ, że nie jesteś tutaj sam... Zanim zdecydujesz się wziąć w te swoje plugawe łapska mikrofon spójrz lepiej kto tutaj jest... obejrzyj się, bo Hulkamaniacs z czterech stron świata obserwują Cię. Patrzą na to co robisz, słyszą co mówisz i cierpią gdy obrażasz człowieka, który dostarcza im radość i szczęście... krytykujesz tego, dla którego Ci ludzie siadają z tygodnia na tydzień przed telewizorami, żeby oglądać jego poczynania... stawiasz w złym świetle mężczyznę, dla którego w pewnym sensie jesteś dłużnikiem... obrażając tych Hulkamaniacs, obrażasz także mnie! Hulkamania to przeszłość? Jesteś w ogromnym błędzie, brachu! Now... HULKAMANIA IS RUNNING WILD LIKE IT'S NEVER RAN BEFORE! Jak śmiesz nazywać przeszłością zjawisko, które obróciło oblicze wrestlingu o 180 stopni?! Jak możesz nazywać przeszłością coś co połączyło ludzi całego świata?! Dlaczego nazywasz przeszłością NAJPOTĘŻNIEJSZĄ MOC WE WSZECHŚWIECIE?! Hulkamania była... jest... i będzie! I w przeciwieństwie do Twojej nic niewartej kariery... HULKAMANIA WILL LIVE FOREVER!!!

 

Hulk Hogan całe życie pracował na należyty szacunek. Przechodząc trudne chwile w mojej długiej i pięknej karierze Hulkamaniacs zawsze byli ze mną. Byli ze mną gdy po raz pierwszy walczyłem o mistrzostwo... byli ze mną kiedy toczyłem w ringu prawdziwą wojnę z Andre... byli ze mną gdy toczyłem batalię z Ultimate Warrior'em... byli przy mnie kiedy stawałem oko w oko z Ric'em Flair'em... Teraz Hulkamaniacs są ze mną po raz kolejny, bo tym razem mam do załatwienia kogoś kto ma problemy ze sobą! Randy, pamiętam jak w roku 1992 stanąłem na ringu w Indianapolis, a moim przeciwnikiem był niejaki Sid Justice. Ten chory umysłowo zapaśnik uważał się za przyszłość zawodowego ringu. Sądził, że wszystko co dzieje się wokół świata wrestlingu należy do niego. Wydawało mu się, że jest na tyle dobry, iż jest w stanie powstrzymać The power of 24-inch pythons, brother. Podobnie jak u Ciebie ego przewyższyło umiejętności. Według niego na Wrestlemanii VIII miał nastać słynny koniec Hulkamanii. Ostatecznie okazało się jednak, iż Sid się mylił. Mylił się tak jak Ty, dude! Justice miał bardzo poważny problem, podobny do Twojego, Panie IED... Cierpiał on na zaburzenia psychiczne, a jego największym przeciwnikiem był Twój największy przeciwnik... ON SAM.

 

Na najbliższym T.N.B. Ten dowcip się zakończy. Tak się składa, że oprócz Ciebie w WSF jest jeszcze jeden gość, który uważa, że facet w moim wieku nie ma szans na ringu – Dolph Ziggler. Wiem dudes, że każdy ma swoją generacje... każdy chce być najlepszy w swoich czasach, złości się na tych starych, ma ambicje i uważa, że może kiedyś nauczy się od starszych kolegów i dojdzie do tego co oni. Jest tu kilku uczciwych gościów jak Chris Hero, Rey Mysterio, Hurricane czy choćby CM Punk, który biorąc przykład z prawdziwych gwiazd tego biznesu rozpoczyna Erę Punker'a, która dzięki sumienności, pracy i pielęgnacji może trwać wiecznie... jak Hulkamania. Są jednak tacy, którym nie chce się czekać. Niecierpliwi i niepokorni... nie mają zamiaru walczyć o swoją przyszłość, a chcą jedynie przyspieszyć czas i przyszłość przyciągnąć do teraźniejszości. Na całe szczęście w federacji pojawił się tu ktoś taki jak Roddy Pipper. Jeden z najlepszych w tym biznesie. We wtorek Hot Rod i Hulkamania połączą swoje siły w jedność i sprzeciwią się Waszej dwójce. Randy, The Hulkster ma zamiar wyjaśnić Ci pewną sprawę. Myślisz, że ja krytykuję młodych wrestlerów?! W normalnych okolicznościach pomagałbym osobie w Twoim wieku wzbić się na szczyt. Jednakże w tym przypadku nie chodzi jedynie o wymianę zdań... to jest wojna, brother. Wojna, w której wygrać mogą tylko lepsi... w naszej walce Orton, Ty wraz z Ziggler'em macie młodość, szybkość i charyzmę oraz chęć zwycięstwa. To czyni Was bardzo dobrymi. Jednak pamiętaj, że nawet gdybyśmy z Roddy'm mieli po 150 lat na karku... to i tak zawsze będziemy o krok lepsi od Was, brother!

 

What'cha gonna do, brother?! When Hot Scot and Hulkamania runs wild on you?!

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TIme TO PLAY THE GAME !

foty.png

Jesteśmy na Backstage gdzie razem z Hunterem jest już nasz człowiek a mianowicie Todd Grishman :

Todd : Hunter na początku chciałbym Cię zapytać jak skomentujesz rozpad FIMRY, stajni która tak naprawdę bardzo przyzwoicie się zapowiadała, a jednak szybko sie rozpadła.Jaki był powód ? Może jakieś spięcia na linii członków ?

HHH : Todd, ja wiem, ty wiesz i wszyscy fani wrestlingu na świecie wiedzą że aby być dobrym liderem stajni trzeba mieć szacunek i zaufanie wśród jej członków. Liderem FIMRY był Jericho, który błagał nas na kolanach żeby móc poczuć się Wielkim Wodzem, jaki był tego efekt ? Taki iż grupa który miała panować w WSF rozpadła się ! I wiesz mi Todd to nie nasza wina, Tylko właśnie Chris'a który podjął się czegoś co go przewyższało 100- krotnie....

Todd : Zaraz,zaraz Hunter czyli chcesz powiedzieć że to przez Chrisa Jericho stajnia rozpadła się ?

HHH: Tak dokładnie tak.

Todd : To jak w takim razie wytłumaczysz Pediegree na Randym na ostatnim TNB ?

HHH : Todd już wtedy wiadomo że nic z tego nie będzie, a to był idealny moment na to żeby Orton przekonał się że są od niego lepsi. Powiedzmy że to był taki mały prezent odemnie(szyderczy uśmiech)

Todd : Wszyscy mogliśmy zauważyć że ostatnimi czasy skupiłeś się na innej postaci, a mianowicie, na nowym IC Champions James Storm..

HHH : Taa, to prawda, a wiesz dlaczego ? Bo ten śmieć nie zasługuje na to co ma w ręku, popatrz tylko na niego, czy on wygląda jak mistrz ?

Todd : W sumie...

HHH : W sumie to wygląda jak menel z pod Biedronki który zagryza do tego Top Chips'y za 1.99$..

Todd : Czy to znaczy że chcesz odebrać mu pas i stać sie nowym IC CHAMP ?

HHH : Chce ?? Ja jestem pewny że tego dokonam, a wiesz dlaczego ?

Todd: ???

HHH : Bo wkońcu zajmę się swoimi sprawami w WSF, a nie ciągłym chronieniem dupy Chris'a który boi sie nawet mrówek...

( Triple patrzy prosto do kamery )

HHH: James, jeśli to oglądasz pewnie wiesz że to co masz na ramieniu nie długo będzie gościć na moim, i wierz mi na słowo że nastąpi to szybciej niż się tego spodziewasz....

Todd: Naprawdę myślisz że dasz rade ??

( Na twarzy Huntera widać złość)

HHH : Tak naprawdę myślę że dam sobie rade, baa jestem pewny...

Triple nie oczekiwanie łapię głowę Todd'a i uderza o telewizor który znajduje się za nimi, ekran się rozbija a głowa Todd'a jest w środku....Grishman krwawi....

HHH: Todd pytasz czy jestem pewny? TAK JESTEM O TYM PRZEKONANY....

Widzisz to Storm ? Niedługo Ciebie też to czeka.....

pezetvi7.png

  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

You think you know me...



 

wwe-edge_2008_1203974512.jpg

 

So... Teraz wszystko jest kryształowo jasne. Main event for Light in Darkness... World Heavyweight Championship Match... 6 man Hell in a Cell! Ludzie mówili mi... żebym na siebie uważał... Mówili, że coś złego się stanie. But... but... ja mówię... jeśli coś złego ma się wydarzyć, to niech się wydarzy! Niech się wydarzy na Light In Darkness! Hell in a Cell... szczerze, cieszy mnie fakt, że martwią się o mnie. Ale jednak... still... dlaczego? Dlaczego martwicie się o mnie? Dlatego, że coś złego miałoby się mi stać w tym meczu? Czy myślicie, że czuje strach? Czy myślicie, że boję się tego meczu? Jeśli tak myślicie... to jesteście... Wrong... wrong! Wrong wrong wrong wrong WRONG! Bo widzicie... to ja chciałem tego meczu. Cały czas gdy byłem niedostępny w WSF myślałem o tym meczu. Myślałem o tym, że będę musiał przejść piekło, by zostać mistrzem. Teraz chciałbym zaznaczyć... Byłem już w Hell in a Cell... gdy patrzę na mnie, i na swoich rywali, to uważam, że jeśli jest ktoś, kto mógłby wygrać ten mecz, to jestem JA! Bo byłem już w tym piekle, wiem, jak działać. Wiem, co znaczy łykać swoją krew, wiem... nie jest mi to straszne. Kiedy postanowiłem wrócić do Wrestle Show Federation, byłem świadom tego, że prędzej czy później czeka mnie coś takiego. Guess what... I am ready! Nie straszna mi konstrukcja o wysokości 15 stóp, zimne, bezlitosne żelazo... W końcu znam swoich wszystkich przeciwników... więc pozwólcie, że zacznę od... The Rocka... Rock... spotkaliśmy się w przeszłości... szczerze mówiąc... znamy się szmat czasu... Gdy ja zaczynałem w WWF ty byłeś już na szczycie. Gdy ja zdobywałem swoje pierwsze World Title, ty wolałeś poświęcać się karierze aktorskiej... Here we are in WSF right now. Jestem pewien... I'm damn sure... że jestem tam masę ludzi, całe setki, tysiące, a może tak jak ty to mówisz miliony... które cieszą się z faktu, że The People's Champion znowu występuje i daje z siebie 110%. Przez te wszystkie lata dużo się uczyłem... nauczyłem się, że nie można nikomu ufać... wiesz dlaczego? Bo myśli, słowa... to wszystko są kłamstwa. Ale nauczyłem się też innej rzeczy. Że jest coś, czego nie można oszukać... Nie można oszukać historii. Myśli, opinie, emocje... tak... ale nie fakty. Wiesz, do czego zmierzam Rock? Fakty są takie. I am Nine Time World Heavyweight Champion... Eight Time WWE Heavyweight Champion and First Ever WSF World Heavyweight Champion... Natomiast ty... ty Rocky... swój ostatni pas indywidualny mistrza posiadałeś 6 lat temu... 6 lat! Podczas, gdy the Great One tworzył swoją karierę na wielkich ekranach, The Ultimate Opportunist przebywał na szczycie. Jestem tego typu osobą, która lubi być w centrum uwagi, ale mam do tego powody. Zawsze, kiedy powracam nie trwa długo, aż znowu zdobywam pas, by reprezentować federację. Więc... Rocky. Jeśli myślisz, przez jedną sekundę, że skopiesz mi mój "Candy Ass"... Try Me... Bo widzisz, teraz, kiedy wróciłem jestem jeszcze szybszy! Jestem silniejszy! Jestem mocniejszy! Jestem jeszcze lepszy... The Rock... co próbuje powiedzieć... Zanim rozpędzisz się ze swoimi catchphrase'ami... stań przed faktami... bo ich nie oszukasz. That brings me to... Kurt Angle... Jeśli miałbym zaczynać, to Kurt... znamy się... oh come on! Nie zamierzam robić kolejnego wykładu. Nie będę przypominam wszystkim, jak to ogoliłem twoją głowę, jak ośmieszałem cię over, over, and over again! Bo to nie jest punkt. Punktem jest fakt... że gdy wróciłem tutaj, do Wrestle Show Federation... to po to... by ocalić ci życie... Może cie to zdziwić... Pozwól, że uzupełnię swoją wypowiedź. Widzisz... gdy mnie nie było, to ty starałeś się zabrać pas Chrisowi Jericho... I na prawdę, ale to na prawdę... było mi żal już patrzeć na to, jak week after week Chris Jericho kopał twój zad po całym Wrestle Show Federation. Za każdym razem, gdy chciałeś zabrać mu pas, to on i tak wychodził z tego... zwycięsko. Dlatego Kurt... teraz odpręż się, uspokój. Weź głęboki oddech, może napij się czegoś? Don't worry... cause the Real Champion is here! Teraz to ja się zajmę Chrisem Jericho... przybył twój wybawca, Kurt. Na następnej Tuesday Night Boom możesz przyglądać się, jak wygląda prawdzie "Ass Kicking". Udowodnię ci tym samym jak wygląda prawdziwy No.1 Contender. Kurt... miałeś swoją szansę... gdy mnie nie było. Teraz wróciłem i możesz zejść mi z drogi... Innymi słowy Kurt... Give me the spotlight, 'cause this is my Night and I'm gonna shine... unlike you. Next... Ladies and Gentlemen... the Immortal... Hulk Hogan... Hulk... wiesz, jak jest. Wiesz, że gdy byłem dzieckiem byłem największym Hulkamaniakiem w Kanadzie. Wierzyłem w ciebie całym swoim sercem, duchem... Byłeś moim idolem. Wiesz o tym wszystkim... dlatego przejdę prosto do sedna. Hulk... musisz wiedzieć, że szanuję cię... na prawdę tak jest. Na pewno, deep inside my heart... ciągle jesteś moim bohaterem... Hulk... to było dwadzieścia lat temu... Ciągle szanuję cię, i podziwiam co zrobiłeś dla tego sportu... ale musisz wiedzieć, że nie jestem już tym samym chłopcem, co dwadzieścia lat temu... I am the MAN! Jestem mężczyzną, który zasłużył na miano Championa. Jestem... Rated R Superstar... Hulk... mam na dzieje, że nie obrazisz, jeśli teraz powiem coś, co na za pewne cię za boli... na przełomie tego czasu... stałem się lepszy od ciebie... Stałem się większą gwiazdą, wartościowszym mistrzem i... Simply... Better Man... Zostałeś jeszcze mi ty... Jericho. To chyba ty mówiłeś, że dobre rzeczy przytrafiają się tylko dobrym ludziom... Po raz pierwszy w swoim życiu mówiłeś prawdę. You see... gdy na prawdę czegoś chcesz ,to dostajesz to. Na następnej gali Jericho, ty i ja... jeden ring... Nowhere to run, nowhere to hide... Gdy staniemy one on one na tym ringu... to nie będzie mecz... that... that one is personal... Jericho... Tuesday Night Boom... Your Ass belongs to me! Like it or not... Chciałbym, abyś teraz przypomniał sobie, jak mama śpiewała ci kołysanki na dobranoc, jak dostałeś swoją pierwszą szótkę w szkole, twój pierwszy pocałunek z dziewczyną, twój ślub, narodziny dziecka... Rób to, puki masz okazję... Jericho... po tym, co stanie się na Tuesday Night Boom... I will leave you broken man... broken body... Wszystko w tobie, co sobie cenisz pęknie... I to nie będzie nic dziwnego, Jericho... bo w ten sposób ja żyje... w ten sposób oddycham... w ten sposób modlę się... Jericho... See you at Tuesday Night Boom... Możesz się nie martwic o swój występ na Light in Darkness... bo możesz w ogóle nie dotrwać do Pay-Per-View...

Hmmm... Jestem prawie pewien, że o kimś zapomniałem... jeszcze jedna osoba w Hell in a Cell... damn, nie mogę sobie przypomnieć jego imienia...
jrthqr.jpg

  • Posty:  709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane_00handout.jpg

John Morrison... Dziecinko... za wysoko mierzysz... Od razu widać, że jesteś dzieckiem z bogatej rodziny... Wychowany stylem bezstresowym! Potrafisz mówić tylko "ja chce!" i musisz to mieć. Chcesz się zmierzyć z najsilniejszym tag teamem w WSF? Najwidoczniej brakuje Ci albo Rozumu, albo wyczucia. Ale skoro chcesz walczyć o WSF Tag team Titles... Brakuje ci bólu? Masochista... czy Głupiec? Chyba jedno i drugie... Zobaczysz już wkrótce, jak wielki ból i straszliwe cierpienie może wyrządzić rozpędzony Big Red Monster! Jeśli dalej uważasz, że wraz z tym śmiesznym stworzeniem, co nazywa się Miz chcesz walczyć o WSF tag team titles, spotkamy się między linami ringu... Przygotuj się John... Pain is coming soon... Ale pamiętaj: Jeśli będziesz szedł w ciemności... Obserwuj, co dzieje się za tobą...

Kanea! k&*%$a wpieprzył się , pobił ludzi którzy chcieli padać mi do stup i ukradł , noo wziął moją własność. A teraz śmie twierdzić , że chce być moim partnerem. Jakaś paranoja!

(...)Kane przecież tworzymy zbyt silny Tag Team , by ktokolwiek mógł z nami konkurować ...Więc słuchaj mnie uważnie

(...)MUSISZ GO ZNISZCZYĆ!!! Nazywa mnie przegranym i nie okazuje należytego szacunku ... Kane jeśli Ty i ja...Wiesz co masz zrobić!!!

Kurt Angle... Paranoją... Mógłbyś nazwać swoją decyzję o odrzuceniu mojej propozycji... Jeśli nie chciałbyś utworzyć ze mną tag teamu... Nazwałbym cię głupcem! Mimo wszystko wykazałeś, że posiadasz jakąś namiastkę mózgu... Wybrałeś prawidłowo, wybrałeś najlepszego z najsilniejszych, najsilniejszego z najlepszych...Mimo wszystko Kurt, śmiesz mi grozić? MI? Big Red Monsterowi?! I Pamiętaj... Nie przyjmuję poleceń od nikogo! Słyszysz? OD NIKOGO! Obojętnie, czy to będzie JBL, Ty - Kurt, czy Morrison... Rozkazywać możecie swoim przyjaciołom, żonom, rodzinie... ale nie mi! Decyduję sam za siebie i walczę za siebie... Nie myśl, że będę cię bronił, gdy będziesz w kłopotach... Mówisz, że wziąłem twoją własność? pasy tag team?... teraz to nasz wspólna własność i nie odpowiadasz już za cały tag team, jak to było z tym pajacem, MVP, tylko za twoją część tagu... Karzesz mi zniszczyć Johna Morrisona?! Pozwól, że sam będę decydował o tym, co ja zrobię z tym pięknisiem... Obaj wiemy, że nie będziemy się ze sobą słuchać, więc staraj się wykonywać tylko to, co do ciebie należy, bez zbędnych gier... Mój Tag team partner nie może mi przeszkadzać w walce... Za niedługo bronimy pasów tag team przeciwko Mizowi i Morrisonowi... Stawisz się na ringu... A jeśli będziesz się bał stoczyć walkę... albo przyniosę cię na ring i zmuszę do udziału w pojedynku... albo wygram tę walkę sam w handicapie... ale wtedy już nie będzie odwrotu i stracę litość w stosunku do ciebie... Uważaj więc...

Shawn Michaels... mówisz, że jak za dawnych lat będziesz walczył i jak za dawnych lat zwyciężysz... Ja mówię: Jak za dawnych lat przegrasz. Nie jesteś żadnym wyzwaniem dla Mnie, Kane'a - Big Red Monstera. Sama twoja postura nie może przeciwstawić się cierpieniu, jakie dostarczę ci podczas walki... Pamiętaj, że obraziłeś mnie. Ja też to zapamiętam, a odwdzięczę się na następnym T.N.B.! Masz nadzieję, że JBL nie pozwoli mi być WSF Tag team championem... Nadzieja matką głupich Michaels! Może jeszcze mi powiesz, że ty zasługujesz na bycie w tagu z Kurtem?! Angle słyszałeś to? Masz wybór...(psychodeliczny śmiech) Zastanawiam się, dlaczego akurat ja miałbym z tobą przegrać w fatal four way'u. Nie będziesz moim głównym celem podczas walki na T.N.B. Będziesz celem podrzędnym... Na więcej nie zasługujesz... nazywasz mnie oszustem... Zabrałem, co moje i co mi się należy... Ostatnie T.N.B oglądałeś przed telewizorem... Po naszej walce już wszystkie gale będziesz musiał oglądać w telewizorze, nie wykluczone, że w szpitalu...Sprzeciw stawisz mi się? Obawiam się, że nie...

W tym Fatal four way'u wystąpi jeszcze Rey Misterio... Chwila... to ten maluszek w zabawnej masce? A tak tak, pamiętam... Z tobą rozprawię się na początku, żeby nie męczyć cię przez całą walkę... Choć może?... Twój los jest teraz w moich rękach...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Grok
      WWE podpisało kontrakt z siostrzenicą kontrowersyjnego polityka Roberta F. Kennedy'ego Jr., co sam sekretarz Departamentu Zdrowia i Usług Humanitarnych USA ujawnił osobiście. Podczas czwartkowego wystąpienia na University of Florida’s College of Medicine Kennedy przedstawiał sekretarza Edukacji USA Lindę McMahon, kiedy zdradził, że Zoe Hines „niedawno podpisała kontrakt z WWE, by zostać zawodniczką”. Następnie zażartował: „Naprawdę nie mogę się doczekać, aż poznam tylu dobrych lekarzy, którz
    • Grok
      Big Boom AJ z The Costco Guys ogłosił w czwartek, że wkrótce wróci na ring AEW – dokładnie w przyszły weekend. W krótkim wideo na Instagramie 50-letni Andrew Befumo Jr. odpowiedział na pytanie z X: „kiedy twój następny występ w AEW?”. Podnosząc ciężary, stwierdził, że zamelduje się w ringu w przyszłą niedzielę na AEW Revolution. Jak dotąd nie było żadnego build-upu do jego meczu ani na AEW TV, ani na ROH TV, ani w social mediach firmy. AJ ostatni raz pojawił się u boku QT Marshalla w odcin
    • Grok
      przez Noah Leatherland Drugi dzień turnieju New Japan Cup w NJPW rozegrano w Korakuen Hall, gdzie czterech kolejnych wrestlerów biło się o awans do drugiej rundy. Z grona pretendentów dalej przeszli Boltin Oleg i Ren Narita. Boltin Oleg stanął twarzą w twarz z El Phantasmo – dwoma wrestlerami, którzy mieli zupełnie różne wyniki na gali The New Beginning USA. Oleg wkroczył do Korakuen Hall na fali euforii po pokonaniu Tomohiro Ishii i zdobyciu pasa NJPW STRONG Openweight Champion, podczas gdy E
    • Grok
      Braun Strowman oficjalnie rozpoczął produkcję drugiego sezonu programu „Everything on the Menu”. Stacja USA Network opublikowała w czwartek wideo, w którym ogłosiła, że Strowman (Adam Scherr) wrócił na plan zdjęciowy i zaczął prace nad nowym sezonem swojego kulinarnego show. Nie podano jeszcze daty premiery, ale oczekuje się, że zadebiutuje na początku lata 2026. Zobacz ten post na Instagramie Post udostępniony przez USA Network (@usanetwork) Drugi sezon będzie liczył 12 odcinków, o czt
    • Grok
      Były mistrz świata Ring of Honor, Rush, wraca na ring w sobotnim odcinku AEW Collision. Nasz Bryan Alvarez podaje ekskluzywne szczegóły jego decyzji o rezygnacji z operacji. Pod koniec listopada szef AEW Tony Khan ujawnił, że Rush nie otrzymał zgody medycznej z powodu kontuzji kolana i musiał zostać wycofany z zaplanowanego meczu z mistrzem świata ROH Bandido. Niedługo potem Alvarez poinformował, że Rush zmagał się z tą kontuzją od lat i prawie na pewno musiałby się jej poddać. W czwartek Al
×
×
  • Dodaj nową pozycję...