Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WSF Backstage Archiwum [before Draft]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Can



You

Dig

That

Sucka?

 

booker_t.jpg

 

Czekam , czekam i doczekać się nie mogę. Czyżby wielki Scott Steiner stchórzył? Scott stchórzyłeś? Schowałeś się za Kurtem i nie chcesz wyjść? Tyle mi obiecywałeś , że nie wyjdę o własnych siłach z hali po End of Silence , że pokażesz mi moje błędy , że będę żałował że się "zmieniłem" . Sucka you are wrong...nic mi nie pokażesz bo się po prostu boisz. Boisz się każdego wyzwania jakie się Tobie rzuci , ja rzuciłem Ci wyzwanie i nie ma Ciebie. Potrafiłeś tylko atakować znienacka , czy wyjść i powiedzieć parę słów. To Ty się zmieniłeś Scott. Bo człowiek którego znałem nigdy nie tchórzył przed walką , nigdy nie cofał się od wyzwania , dołączyłeś do MEM , też walczyłeś a teraz? Teraz to Ty się zmieniłeś sucka...rzucasz słowa na wiatr , nie chcesz je czynami poprzeć , nie chcesz albo po prostu się boisz! Wychodzę tutaj do Ciebie regularnie i proszę tylko byś odpowiedział , byś przyszedł i skonfrontował się ze mną , ale Ty do cholery nie chcesz , nie potrafisz , boisz się , sucka nie wiem już co mam powiedzieć , zrobić byś tutaj przyszedł. Mam nadzieję że chociaż na End of Silnece będziesz miał jaja by wyjść na ring i stanąć twarzą w twarz jak równy z równym. You Dig?
  • Odpowiedzi 1,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mata

    64

  • Święty

    62

  • The_Icon

    56

  • Wronek.

    49

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hogan znajduje kamerzystę za kulisami. Kieruje swoje słowa do Orton'a...

hoganwrestling.jpg

I spent 30 years poundin' these highways. I spent 30 years breakin' my body in half. I spent 30 years trying to prove what this business is all about, brother... ale teraz przyszła pora pokazania światu, że wszystko czego dokonywałem przez ostatnie lata nie poszło na marne. Że budowanie nowej wizji profesjonalnego wrestlingu oraz potęgi Hulkamanii miało sens i ma go nadal, ponieważ wiem, że to co zrobili dla zawodowego ringu Hulk Hogan i Millions of Hulkamaniacs wraca jak boomerang i udowadnia swoją wielkość kiedy tylko zajdzie taka potrzeba.

Hulkamania wciąż jest na szczycie! Hulkamania nadal króluje! Hulkamania nadal jest najpotężniejszą mocą we wszechświecie, czy to Ci się podoba czy nie! Jestem tego pewien, ponieważ przyznaje to dzisiaj każdy fan zasiadający na trybunach podczas gal WSF. Kupuje bilet, wydaje ciężko zarobione pieniądze, siada i chce obejrzeć zmagania najlepszych atletów na ziemi. Chce obejrzeć show, które dostarczy mu rozrywki, adrenaliny i niezapomnianych emocji. Podświadomie jednak każdy z tych ludzi zakłada żółto - czerwoną koszulkę i czeka tylko na jedną osobę. Cierpliwie wyczekuje na pojawienie się osoby, która jak nikt inny może spełnić jego oczekiwania...

Będąc ostatnio w Venice Beach stanąłem nad jedną z pięknych plaż tego cudownego miejsca. Spojrzałem na delikatnie falujące morze, poczułem wiatr we włosach, nadstawiłem swoje ucho i usłyszałem coś, brother... usłyszałem głosy... głosy milionów Hulkamaniacs z całego świata - proszących, błagających, modlących się o kolejne zwycięstwo, o ponowne wyniesienie Hulkamanii na wyżyny swojej świetności. Wziąłem w ręce leżący wokół mnie piasek. Był gorący, powiedziałbym wręcz rozżarzony. Słońce biło swym blaskiem prosto w niego, a on czerpał jego energię tak silnie, jak nigdy przedtem. Żar, który poczułem pozwolił przypomnieć mi żar, który miał w sobie Hulk Hogan przez ostatnie 25 lat... czułem niesamowity przypływ energii, a każde ziarnko piasku będące na mojej dłoni symbolizowało mi Hulkamaniaka. Każdy z „nich” był ciepły, oddany, ale przede wszystkim zawsze był na swoim miejscu. Ilekroć przyjeżdżałem na plażę w mojej małej ojczyźnie zawsze ten jedyny w swoim rodzaju piasek był na miejscu. Podobnie, za każdy razem gdy wchodziłem na ring Hulkamaniacs byli tam gdzie być powinni. Dopingowali mi na trybunach, przed telewizorami, a czasem nawet tylko w duchu. Jednego nie można im odmówić, byli oni tam gdzie ich potrzebuję... w moim sercu.

You know something brother, wiem, że tego typu wypowiedzi w żaden sposób Cię nie ruszają wiedz jednak, że dla mnie mają one ogromne znaczenie. O nie! Nie zaczynaj znów mówić o pieniądzach. Nie rób ze mnie drugiego McMahon'a. Pieniędzy mam pod dostatkiem i mógłbym równie dobrze siedzieć teraz w domu i je przeliczać, but I'm here not for the money... I'm here for each and every one of this Hulkamaniacs, brother!

Spójrz na te ramiona, dude! The Largest arms in the world are gonna represents a whole country of America! The 24-inch python będzie jak pocisk rodem z Amerykańskiej Armii, który strzeli prosto w Ciebie kończąc naszą zimną wojnę na korzyść Hulkamanii.

Rick Derringer śpiewał „I am a Real American fight for the rights of everyman!”. Jak myślisz dlaczego ta piosenka jest motywem przewodnim Hulkamanii, brachu?! Ponieważ Hulk Hogan jest amerykańską ikoną. Jest tym, którego ludzie chcą oglądać, tym którego wybrały miliony fanów na całym świecie. Ja walczę o słuszne cele. Przeciwstawiłem się Irakowi, Arabii Sadyjskiej, Związkowi Radzieckiemu, Japonii i innym państwom, które miały zamiar stawić czoła wielkiej potędze jaką są Stany Zjednoczone. I chociaż Ty Randy jesteś Amerykaninem będziesz traktowany jak intruz na wielkim polu bitwy.

Mówiąc o wojnie przypominają mi się lata 90. i słynne War Games matche. W 1995 roku, kiedy to byłem kapitanem teamu Hulkamaniacs zwyciężyłem nad siejącymi zgrozę The Dungeon of Doom. Grupa ta za wszelką cenę chciała zniszczyć potęgę Hulkamanii, jednakże nigdy nie udało im się tego dokonać, ponieważ nic nie jest w stanie NAS pokonać...

Podczas naszego starcia postaram sobie przypomnieć wszystkie szkody, które mi wyrządziłeś, wszystkie złe słowa, które użyłeś przeciwko moim Hulkamaniacs. Poczuję zastrzyk adrenaliny w moim ciele, z kolei stojący „w moim narożniku” Maniacs będą dopingować mnie do pomszczenia ich. Przypome sobie wtedy mecze z Andre the Giant'em, Savage'em, Slaughter'em i Bundy'm. Wiem, że każda z tych walk była dla mnie testem. Była starciem o przyszłości Hulkamanii. Nie było łatwo, jednakże każde z tych starć wygrałem, bo wiedziałem, że Hulkamania musi żyć wiecznie.

Twój terror, który siejesz w federacji swoją osobą jest niewygodny wrzód na ogromnym pośladku Hulkamanii (:D), brother! Masz zamiar przyćmić wiecznie niegasnącą sławę. Nie wiesz jednak, że nigdy nie uda Ci się osiągnąć tego co ja...

W świecie wrestlingu było wiele gwiazd, które próbowały mi dorównać... Flair, Andre, Michaels... nikt jednak nie poznał tajemnicy sukcesu, nikt nie potrafił zdobyć klucza do serc publiczności tak jak Hulk Hogan – The Man who put wrestling on the map...

Nasz mecz na End of Silence będzie kolejnym testem dla Hulk'a Hogan'a i Hulkamaniacs. Sądzisz pewnie, że będzie to ostatni test... mylisz się jednak, brother! The Hulkster uważa, że ten test będzie wielkim początkiem nowej generacji Hulkamanii. Generacji potężniejszej, większej, lepszej i bardziej żółto – czerwonej niż kiedykolwiek. Czerwone spodnie ze spandeksu, żółta koszulka z moją podobizną i czerwona bandana na głowie. Nie obejrzysz się brachu, a każdy fan wrestlingu... nie! Każdy Amerykanin będzie ubierał się w ten sposób! We are back to the 80's, brother!

At End of Silence... you're gonna feel Hulkamania... In her highest pic... In her strongest power... And when you step in the ring with me and all my 'Maniacs... and when you test the power of Hulkamania... You will be destroyed, brother!

Kiedy nadejdzie triumf Hulkamanii poczujesz jak przemawiają przez Ciebie pozytywne emocje i pozytywne uczucia, które pozwolą Ci odblokować się na świat i tak jak każdy Hulkamaniak... trenować, modlić się i jeść witaminy, dude...

Hulkamania jest standardem życia, jest potrzebą tkwiącą gdzieś głęboko w każdym z nas, jest złotem, które lśni tak pięknie jak wszystkie trofea świata połączone w jedność, to coś co sprawia, że Twoje życie jest lepsze i piękniejsze niż kiedykolwiek. Dlatego wszyscy Ci ludzie wiedzą, że ta wartość jaką jest Hulkamania nie zginie nigdy. Wobec tego nie mam innego wyjścia jak pokonanie Cię i danie milionom Hulkamaniacs radości, którą cieszą się już od 25 lat...

SO WHAT'CHA GONNA DO, BROTHER?! WHAT'CHA GONNA DO?!

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

00_stinger_kopia.jpg

Na ring wchodzi legenda WCW i nowa gwiazda WSF.

Nie wiem, czy się mnie spodziewaliście czy nie, ale jestem. Na pewno nie będę długo mówił, a wręcz przeciwnie, zamiast mówić, lepiej zacząć robić. Nie musicie mnie uroczyście przyjmować, ani krzyczeć Sting Come Back To WSF, bo to i tak się dla mnie nie liczy w żadnym stopniu. Nie będę zachowywał się jak dwuletni rozpieszczony dzieciak, który ma zamiar pokonać cały świat i być najlepszym. Nigdy nie powiedziałbym, że jestem wszechwiedzący i wszechmogący, a wręcz przeciwnie. Powiem jasno jestem nikim w WSF i moja przygoda zaczyna się na nowo. Już nigdy nie zobaczycie Stinga z WCW czy TNA cieszącego się każdym zwycięstwem. W zwykłych walkach tak na prawdę jest jak na najważniejszych walkach w karierze, walczysz z kimś, i czujesz jak odpływa i jest coraz dalej, ucieka ci i nagle pokonuje. Wy fani WSF nie wiecie co to znaczy ból, dzieci płaczą z powodu zabawki, a Ja? A My? Co my mamy na to powiedzieć? Mamy się rozpłakać i nie wyjść na ring? Mamy powiedzieć NIE? Może i ktoś powie nie, ale to na pewno nie będę Ja. Powróciłem tu po to, aby zdobyć to co ma Kurt Angle chodzi mi o pas mistrzowski federacji WSF, wiem że droga będzie trudna, ale w TNA już nie raz udowodniłem ci, że to Ja jestem gwiazdą może i mniej lubianą, ale bardziej ambitną. Niedługo w gazetach będę musiał wyczytywać bzdury, już widzę te tytuły: Sting na Gwiazdę roku? Jednak nie będę się przejmował głupimi problemami mediów, robią to tylko po to, aby mieć więcej kasy, a jak za pewne wiecie, dzienniki, miesięczniki to jedno i to samo, to jedno wielkie gówno. Sorry za użycie tego słowa. A ty Kurt? Twoje nazwisko widnieje w każdej gazecie, na każdym kanale telewizyjnym i na każdym słupie, tak na prawdę to gdzie bym się nie popatrzył jesteś Ty i te twoje zakłamane oczy. Wiem, że na razie Christian jest numerem 1 na twojej liście, ale ja będę czekał choćby miało to trwać kilka lat, to i tak się doczekam. Jestem bardzo subiektywnym człowiekiem, i wiem, że na dzisiejszą chwilę tylko ja ci mogę zagrozić, a Ty się tego boisz, nie potrafisz odpowiedzieć na wyzwanie przynajmniej tak było w TNA. Jeżeli uważasz, że uwolniłeś się i uciekłeś to się mylisz pamiętaj: You will always Sting and never give, and now regrets for his sins. Wiele było gwiazd typu Kurt Angle, ale wszyscy kończyli na wycieraczkach budynku federacji i właśnie tak będzie z tobą popcham cię do piekła, gdzie królują tacy jak ty czyli ludzie bez serca i bez duszy. Dla ciebie liczą się tylko papierki, które otrzymujesz od WSF, a ja? Ja jestem inny może i kiedyś byłem tylko dla Kasy, ale teraz się zmieniłem. A ty? Look at yourself and say whether you are a man?, Pewnie za niedługo wejdziesz na ring, ściągniesz swoje okulary i odpowiesz mi tak: You like all those who think they have federation, but this is not his brother. Jednak ja nie jestem taki jak ci wszyscy, jestem jedyny w swoim rodzaju. Wszystkim przypominam, że jestem Sing, a nie Kurt Angle, który myśli, że ma kasę i może wszystko. Zrozum to, że nie pieniądze są najważniejsze w życiu. W życiu trzeba mieć rodzinę, dzieci, żonę którzy cię kochają.



You are like the serpent who tempts another person's evil. Pamiętajcie Sting jest tylko Jeden!!!

Na EOS nie będę mógł cię zniszczyć, ponieważ masz już walkę, ale zrobię to w najbliższej wolnej okazji. Mam nadzieję, że zarząd doda mnie do brandu, w którym będziesz Ty.

Sting is like a rock can not break it.

45a87b74002711d44a059247.jpeg

 

 


  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kozlovistheman.jpg

Vladimir Kozlov stoi na ringu , z mikrofonem...

Jak już mówiłem wcześniej :

"Przychodzę do WSF tylko dlatego , że chcę walczyć z prawdziwymi przeciwnikami , a WSF może mi to zaoferować"

To jest prawda , kiedy walczyłem w za czasów WWE w ECW Evan Bourne, Swagger, Christian nie mogli sprostać moim umiejętnościom ... Nikt nie ma prawa nazywać mnie słabym na SmackDown! pokonałem Wielkiego UNDERTAKERA jak i Triple H

obydwoje byli dla mnie za słabi ... Jeśli ktoś jest ode mnie lepszy niech pokona takich zawodników z jakimi ja walczyłem i z nimi wygrałem .

Morrison może i masz rację ,że Umaga zamilkł kiedy wystraszył się ciebie , ale jest też możliwość ,że to mnie się boi i niestawia się na Backstage'u . Prawda jest taka wystraszył się lepszego , ale kto jest lepszy tego ja nie moge ocenić , za krótko jestem jeszce w WSF i nie nie miałem jeszcze walki . Myślę ,że niedługo jakąś dostanę...

Jeśli ktoś z was nie oglądał WWE za "moich czasów" to niech sobie zobaczy i nikt nie ma prawa nazywać mnie słabym!

Nie próbuje się podlizywać lepszym ode mnie , po prostu my w Rosji mamy taki zwyczaj aby okazywać szacunek dla lepszych od siebie . Jestem tak wychowany i tego się będę trzymał . Jeśli wiesz ,żę napewno kogoś nie pokonasz nie próbuj się z tą osobą kłócić lepiej odpuść sobie bo i tak przegrasz ...


  • Posty:  332
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rey-mysterio.jpg

Booyaca, booyaca 619

Booyaca, booyaca that's my pueblo

Booyaca, booyaca 619

Booyaca, booyaca Rey Mysterio

Abyss widać że przynajmniej wiesz jak obsługiwać telewizor ,lecz sorry nie przecież gdy zobaczyłeś jak cię poniżamy ,musiałeś coś zrobić bo najwyraźniej nie umiesz sie opanować ,czyżby jakaś poważna choroba psychiczna... Nie wiem i nie obchodzi mnie to ,bo teraz interesuje mnie to żeby zdobyć twój pas i po Drafcie pójść jak najdalej od nich ,czyli od stajni ,która nie wytrzyma dłużej dzięki mnie ... wiecie czemu ,temu że straciłem siłę na ciebie Evan. Podrzucasz filmy Abyssowi ,może przydało by się wytłumaczenie. Ale mniejsza z ,tym gdy tylko zdobędę pas odejdę od was ,dlatego że od dawna marzyłem o solowej karierze ,a nie o jakiejś stajni bez przyszłości. Kozlov ,lecz nadejdzie też przyjdzie pora kiedy dawni kumple ,czyli Ron ,Evan ,Jeff i ja ,pokonamy cię ,wiesz uważam że tylko się wydurniasz ,aby się podlizać Monsterowi ,który jak wiesz nie potrzebuje twojej pomocy ,bo gdyby chciał rozwalił by cię tak samo jak nas w pierwszym meczu. Ale dobra koniec tego dodania przejdźmy do meritum... Tamte słowa ,Abyss są prawdziwe i nie zamierzam ich cofać ,wiesz czemu bo jeśli Ron cię pokonał to i ja też mogę w ten sam sposób co Ron. A wiesz czemu bo masz tak bardzo mały móżdżek że każdy może cię oszukać. I nigdy nie będe mieć dla ciebie szacunku chyba powinieneś wiedzieć czemu. A jeśli nie to wytłumaczę ci to ,czyli tak pamiętasz tą chwilę kiedy toczyłem walkę z Kanem i wtedy to ty się wtrąciłeś ,a ja zostałem bezczelnie zbity ,skopany wszystko do tego pasuje i wszystko to była twoja sprawka. Chciałem rewanżu ,lecz się nie udało ,ale teraz nadszedł czas kiedy to ja wygram pas i odejdę z tej marnej stajni ,ale poczekam ,aż do gali i gdy zdobędę to cacko co teraz ty masz ,ucieknę i od nich bo jeśli tak się nie stanie ,nasza przyjaźń będzie bardzo zagrożona. Wiesz czemu ,temu że taki Evan albo ktoś inny będzie chciał za wszelką cenę zdobyć ten ,ale ja się tak łatwo nie dam i odejdę chodź wiem że popełnię straszny błąd za ,który kiedyś zapłacę ,ale wole odejść jako przyjaciel niż jako wróg. Powiem ci tak że popełnię ten sam błąd co ty ,a wiesz czemu ,temu że ucieknę w ciemny kąt gdzie nikt mnie nie znajdzie i tam nacieszę się swoim pasem ,aż w końcu nadejdzie pora kiedy to moi dawni kumple zapłacą mi karą za tamto co kiedyś zrobiłem ,a dobra skończymy z tą przyszłością ,przecież jesteśmy jeszcze w teraźniejszości i nadal jestem członkiem stajni i dziękuje wam bardzo chłopaki za pomoc ,która zawsze mnie darzyliście ,kiedy jej potrzebowałem. I za to że pomogliście wspiąć mi się na sam szczyt ,gdzie czeka na mnie pas Hardcore i to już się stanie na najbliższej gali ,czyli End Of Silience ,Abyss zostaniesz tam zniszczony przez nas i to my staniemy na szczycie ,ale to ja stanę na ich barkach i wzniosę pas w górę ,a następnie zrzucą mnie w przepaść do ,której kiedyś ty wpadłeś tracąc wszystko co kochałeś. Ale nie martw się tak mocno cię nie skopiemy ,zrobimy tak że ja cię przypnę i odliczę ,a następnie uciekne niczym tchórz ,a wiesz czemu po to żeby nikt z mojej stajni ,ani nawet ten Rusek ,Kozlov nie zabrali mi mej zdobyczy o ,która tak bardzo walczyłem i co nadal jej nie mam ,a ty chodzisz dumny po holu i możesz powiedzieć Jestem Mistrzem Hardcoru i Ekstremalności... Wiesz co powiem ci że ja bardzo dobrze rozumiem twoja rozpacz ,a wiesz czemu ,temu że WWE też miałem taki moment że szedłem na walkę jako przegrany i tak się stało straciłem to co była dla mnie najważniejsze ,lecz stanąłem na nogi i przyszedłem tutaj żeby zdobyć kolejny pas ,który zapisze w historii swojego życia tak ...

''Ja malutki Rey Mysterio zdobyłem pas w walce z największym potworem w federacji ,Abyssem pokonałem go przy pomocy moich kumpli ze stajni ,lecz to ja go pokonałem ,a nie oni i to zapisuje sie w historii pasa Hardcore ,a nie oni. Ale Abyss byłeś przeciwnikiem godnym pożałowania tej krwi ,która straciłem na mocy walki z tobą ,ale to ja jestem Hardcore Championem ,nie wiem na jak długo ,ale ja nim jestem i nikt inny i teraz nadchodzi pora by stanąć oko w oko z stajnią ,która się rozpadła tylko z mojej winy ,przepraszam was bardzo za to co zrobiłem..." I teraz moim celem jest jedynie pójść i wygrać walkę o pas z Abyssem i przeprosić kumpli ,których uraziłem tym że odchodzę ze stajni ,a także moim głównym celem jest zaczęcie Solowa Kariera ma + ... I myślę że uda mi się to spełnić ,a już teraz żegnam moich fanów ,a także przepraszam kumple byli i obecni z jeszcze naszej stajni i powiem tak na koniec ... Abyss You Lost ... Do widzenia wszystkim moim fanom ,no i jeszcze raz bardzo dziękuje moim kumplom za pomoc ,która mi dali podczas pobytu w stajni ...


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taak...

Myślisz, że odejdziesz jako przyjaciel, a nie, jako wróg... Nie. Odejdziesz jako nikt. Tak jakby Ciebie w tej stajni nie było.

Potrzebujemy jakiegoś wrestlera do naszej stajni "Bez przyszłości". A to ty, Rey, nie słyszałeś? Jesteś aż taki bezrozumny?

Nie wiesz, że najpierw mamy zamiar stoczyć walkę z Abyss'em, a potem zawalczyć o jakieś większe pasy? No shit, dude.

Straciłeś fanów, bo odchodzisz od grupy high fly'erów, którzy mieli zamiar zapisać się w historii WSF... Odchodzisz od The Skyscrapers'ów?

Więc możesz sobie zagwarantować, że jeżeli kiedykolwiek będziesz szukał pomocy, u nas jej nie znajdziesz.

Odwrócimy się od Ciebie tak samo, jak ty od nas...

Pytasz, czemu podrzuciłem tą kasetę... Chyba już przedstawiłem powody, tylko że trochę wcześniej? Tak, zrobiłem to. Aha - Chyba za dużo tych "You Lost" "Victoria" "I win", you know - Extreme Rules champem może być tylko ten, który wykorzysta pomoc reszty.

Ale jeśli dostaniesz shota, osobiście dopilnuję, żeby NIKT CI NIE POMÓGŁ W TEJ WALCE, MY BĘDZIEMY SIĘ TYLKO PRZYGLĄDAĆ, jak przegrywasz.

Ale nie tracę już na Ciebie czasu.

Na ciebie, twoją Booyakę i wszystko inne. Nie istniejesz. Ani dla mnie, ani dla Trutha, ani dla... Jeff. On może pójdzie w ślad za tobą, chyba Ciebie polubił. Czemu nie? Wtedy będzie to zwykły Tag Team, ja i Truth. Chyba, że i Ron odejdzie, ale wątpię w to...

Tak więc najprawdopodobniej zostaniemy tylko ja i Truth. Co będzie wtedy? Wtedy będziemy pojedynczym Tag Team'em, i będziemy próbowali coś zdobyć.

Taak. Ja i Truth jesteśmy doskonale zgrani, udowodnimy to jutro, na EoS.

End of Silence... Koniec milczenia... Koniec naszego milczenia. Naszego, The Skyscrapersów, dwójki lub trójki wspaniałych high fly'erów.

Hell yeah! Evan tauntuje, po czym podchodzi do jakiegoś dzieciaka.

Te, kid, jak się nazywasz?

Chłopak:M-marcus...

Tak, a więc Marcusie - Czy lubisz The Skyscrapers'ów?

Marcus:Bardzo!

A czy masz dla nas jakieś specjalne życzenie, które możemy spełnić?

Marcus:Tak, chcę, żebyście skopali dupsko Abyss'owi!

Śmiech publiczności i Evana, Bourne przybija piątkę Marcusowi, po czym odchodzi

Tak, sam widziałeś, Abyss. Zapewne zaraz powiesz, że mam poparcie tylko w dzieciach. But - Look on this.

Evan przystawia dłoń do ucha, a po chwili cała publiczność, i dorośli, i dzieci skandują: Evan Bourne!

Yep, miałem rację.

Jutro... Abyss, tomorrow we will destroy you! Ale kto ma shota? Czy to ja, czy to Truth, czy to Jeff, a może jakimś cudem Rey?

Prawdopodobnie to on, zaraz jego fani zrobią jakąś seks łan najn petycję, a przecież dzieci są słodkie, nie można im odmawiać.

Wracając do jednej sprawy: Jeżeli Jeff by został, potrzebujemy jednego wrestlera. Kogoś, kto chciałby być w naszej stajni. Kto to będzie?

Nie wiem, osobiście chciałbym, aby był to ... Umh. Jest paru kandydatów, ale nie wiem, co oni sądzą. Są to: Mr. Kennedy, Christian. Ktoś z tej dwójki.

Oczywiście wysłucham też Trutha i Jeffa. A póki co...

Woohoo!


  • Posty:  358
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Yo, finally The Rock has come back



Layin down the smack on your monkey crap candy coated ass

Enter the squared circle with the Great One

Most electrifying moves, don't change the station

Children and their children, they all chant

With the millions upon millions of Rock's fans

Get ready for the square dance, here's your chance

For a can of ass whooping, from the People's Champ

 

If you smell what The Rock's cooking

 

If you smell what The Rock's cooking

 

the_rock(jagdish-1.blogs.com).jpg

 

The Rock nie ma teraz czasu, jednak poświęci chwilę dla kogoś o imieniu James. Tak Kowboju, mówię do Ciebie. Czuj się zaszczycony że The Rock poświęca Ci swój cenny czas. A wiesz dlaczego? Zbliża się End Of Silence. I know, You know, milions and milions of The Rock's fans know that too. End Of Silence to nie tylko nazwa tej gali. Ma to również inne znaczenie. Głównie chodzi mi o słowo "End". Ciekawe co to może oznaczać. Czy to tylko przypadek że na tej gali nastąpi koniec twojego panowania? A może zarząd już wcześniej to zaplanował? It doesn't matter, 'cause in a few days The Rock will be new Intercontinental Champion. Wyobrażasz to sobie James? Miliony fanów chantujących imię The Rocka, celebrujących razem z nim jego zwycięstwo. The Rock dał Ci trochę czasu żebyś się wykazał. The Rock wraca i widzi...nic, pustka. The Rock czekał na to co zrobisz, dał Ci czas na pokazanie kim tak naprawdę jesteś. Teraz gdy The Rock wraca musi wziąć sprawy w swoje ręce. Gdy The Rock był zajęty, ty nie wykorzystałeś tej szansy. The Rock ma nadzieję że na End Of Silence skończy się twoje milczenie, tak jak wskazuje na to nazwa PPV. The Rock oczekuje wyrównanego pojedynku, lecz można spodziewać się tylko jednego. The Rock's gonna take your monkey ass down to the corner of Know Your Role Boulevard and Jabroni Drive and check you in to the Smackdown Hotel! The Rock jest w świetnej formie and there is no way...and The Rock means no way that you could ever beat me! You know why? 'Cause The Rock is 'The Most Electrifying Man in Sports Entertainment!' The jabroni beating, pie eating, trail blazing, eye brow raising, the best in the present, future and past, and if ya'll don't like me you can kiss the people's ass! If you smellelelelelelelau, what The Rock is cookin'!

11298115914c6aa0b9db48e.jpg


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

osfuid.jpg

Kozlov... Powiem ci szczerze, prosto z mostu. Przeszedłeś do WSF i już chcesz się rządzić... Tia... Zdecydowanie, chcesz...

choćby ty z Johnem Ceną lub D-Generation X

. Podobają mi się wasze Teamy i mysle , że skopiecie im tyłki ! Nie boję się SkyCrapersów bo w walce 1 vs 1 napewno dał bym sobie z nimi radę

Wypowiadasz się za nich, mówisz: Chociażby wy możecie im skopać tyłki...

Kim ty jesteś, żeby mówić innym, lepszym co mają robić? Widać jak bardzo chcesz się wszystkim dookoła podlizać. Jesteś kolejnym, który obrał sobie zły cel...

Wszyscy mi mówią:

Każdego z was Abyss mógł by zetrzeć na miazgę , ja zrobił bym z wami tak samo .

Po co chcesz nasyłać na nas tagi, skoro sam jesteś taki mocny? Jesteś pewny, że dasz radę, choćby mi? Zobaczymy co będzie, gdy naprawdę dojdzie do naszego

pojedynku...

Zgrywasz takiego cwaniaka, a tak naprawdę chowasz się za tagami, które na dodatek żyją z nami w pokoju...

W przeciwieństwie do ciebie, Abyss nie wyraża strachu, ale chęć do walki, a ty? Inne tagi mają nas "zbić" za ciebie? No to dawaj cwaniaczku.

Mogę się z tobą zmierzyć kiedy chcesz i gdzie chcesz...

Jeżeli się nie boisz, to wyjdź, nawet teraz...

Kevin... Czy ty myślisz, że jesteś taki mocny?

Oczywiście chodzi mi o R-Truth'a. Tak,tak o tego małego,słabego murzynka.

Tak, a ty łudź się dalej, że jesteś świetny, rasisto... Nie wiem czego tacy jak ty tu szukają? Podlizujesz się Abyssowi. Czyli wolałbyś krwawe rządy

Abyssa, niż Scy Crapersów? Hmmm... Współczuję tobie, a także twojej rodzinie...

Mocny to ty byłeś, ale kilka lat temu. Zamiast torować drogę innym, młodszym, lepszym wrestlerom, to mógłbyś się usunąć ze społeczności WSF.

Tak, szanowałem cię, ale teraz? Mam do ciebie zero szacunku. Nie należy ci się po prostu.

To jest cała prawda o tobie. Następny lizus, który chce wejść w dupę Abyss'owi. Bo jak inaczej to nazwać? Przychodzą nowi (w WSF) i od razu coś mają do

ScyCrapersów... A dlaczego? Bo oni mają coś do Abyss'a, który jest w ogóle sweet i wszyscy go kochają...

KONIEC! Tylko marni wrestlerzy chowają się za innymi i się podlizują! Prawdą jest, że założyliśmy stajnię, ale...

Przecież ja się za nikim nie chowam. Mogę walczyć z każdym, w każdej chwili, w każdym momencie!

Również z tym''superextraultrazajeboskim" monsterem... No i co z tego, że jest od nas silniejszy?

My za to mamy więcej umiejętności. On ćwiczył całe życie tylko siłę. My skupiliśmy się na innych aspektach...

Nas jest czterech, on jeden. Myślę, że Abyss nawet w teamie z Vladziem i Kevinem nie dałby nam rady...

Nastał koniec rządów Abyss'a. I na długo oczekiwanym przeze mnie End Of Silence udowodnię niedowiarkom,

że jestem po prostu najlepszy, jedyny w swoim rodzaju.

Evan i Rey LUDZIE!!! W tym momencie przegraliśmy walkę na End Of Silence...

EVAN!!! Czuję do ciebie żal. Żal za to, że gdy Rey zdecydował się odejść z naszej stajni w celu lepszego jutra, to ty... TY PO PROSTU ZACHOWAŁEŚ SIĘ TAK,

JAKBY BYŁ ZDRAJCĄ!!! Dlaczego? Bo wiesz, że w tym momencie jest po nas. Scy Crapers już praktycznie nie istnieją. Bo ze świadomością, że potraktujesz tak

każdego kto odejdzie... Sam odchodzę. Kiedy ujrzałem jak odnosisz się do kogoś, kto jeszcze wczoraj był twoim przyjacielem... Chłopaki! Pozbierajcie się!

Nie możecie się teraz kłócić! To jest w tym momencie najgorsze rozwiązanie.

Straciłeś fanów, bo odchodzisz od grupy high fly'erów, którzy mieli zamiar zapisać się w historii WSF... Odchodzisz od The Skyscrapers'ów?

Więc możesz sobie zagwarantować, że jeżeli kiedykolwiek będziesz szukał pomocy, u nas jej nie znajdziesz.

ZA KOGO TY SIĘ DO CHOLERY MASZ??? This is bullshit, man! Ja decyduję za siebie. Może u ciebie pomocy nie znajdzie... Może i nie, ale na moją może liczyć.

Więc się łaskawie zamknij Evan, i bierz się do treningów! Musimy pokonać Abyss'a. Ty Rey też wybrałeś sobie zły moment na opuszczanie stajni, ale cóż.

Też to już teraz zrobiłem. Zaraz po End Of Silence opuszczam ScyCrapers'ów! Ale do tego czasu musimy się zgrać chłopaki! W końcu jesteśmy (byliśmy)

ScyCrapers!


  • Posty:  360
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tya. Kolejny. Czyli zostaję sam, tak? A nie, jest Jeff. Ale jego w ogóle nie ma.

Zachowałem się tak w stosunku dla Rey'a dlatego, że odszedł z niechęci. To się daje rozpoznać. A jeżeli ty chcesz odejść - furtka otwarta.

Tylko nie wiem o czym wy myślicie, jak chcecie, żebyśmy się zgrali, skoro jesteśmy kimś, kim byliśmy, bo tak to można określić.

Ale nie możemy być zgrani, skoro odchodzicie... Dzisiaj miał być trening.

Ale to jest trening The Skyscrapers'ów, a wy formalnie już nimi nie jesteście. Then... Możecie nie przychodzić, poćwiczę sam, ewentualnie z Jeffem.

Tak jak kiedyś.. Ma być dobrze, wszyscy Cię opuszczają. Yeah...

Czy to był mój przyjaciel... nie, nie był przyjacielem. Ty nim byłeś. Rey nie, praktycznie z nim nie rozmawiałem

Pamiętam mój początek, kiedy kłóciliśmy się z Khalim. Zostaję sam. Solowa? Może jakaś stajnia będzie chciała mnie przyjąć?

Nobody knows.

Maybe... Nie, nie mam pomysłu. Może jakiś wrestler będzie chciał stworzyć ze mną Tag Team? Jestem otwarty na oferty(Lekki uśmiech)

Czy ktoś to zauważy? Don't know, maybe...

Tak czy siak nic nie zmienia faktu, że jutro mam/y walkę o pas. Kto ma shota? Ja nadal nie wiem... Ale po rozpadnięciu stajni zwycięzcą będzie Abyss...


  • Posty:  770
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

HAHA...HAHAHAHAHAHA

Światło zapala się i widać uśmiechniętą twarz Abyssa.

4lx98jn.jpg

HAHA...HAHAHA...HAHAHAHAHA

Skycrapers krótko trwała stajnia składająca się z mocno głupich ludzi... podkreślę to jeszcze raz, mocno pomylonych zawodników... przypomnijmy było ich, aż czterech, a teraz... mój śmiech odzwierciedla wszystko, absolutnie wszystko, jak już kiedyś wspominałem tak naprawdę jesteście podobni do mnie, a kto zaprzeczał ? no kto przypomnijmy sobie... sam Rey Mysterio, który jako pierwszy opuszcza swoją pożal się boże stajnie... cyrk, będzie odpowiedniejszym słowem dla tych zgrai głupców... Już Rey żegna się z kompanami, kolejny i następny... i tak koniec... żałuje, że skończyliście z sobą jeszcze przed moją walką, ale żąda tego pasa jest niesamowita...

Abyss głaszcze pas, który wisi na ramieniu.

Każdy go chce, ale nikt kiedykolwiek nie pragną tego pasa bardziej niż THE MONSTER, ABYSS... Ale wy już ze sobą skończyliście, nawet nie chce mi się o tym mówić, tylko i wyłącznie wy łudziliście się, że coś zdobędzie coś osiągniecie, a teraz ze łzami w oczach żalicie się widowni... POKONACIE ABYSSA ? widownia was wysłuchała, ale nawet oni mają was głęboko gdzieś... każdy z was płacze, nie może znieść tego, że jego idealna stajnia się rozpadła... pieprzycie coś o solowych karierach, ale o czym wy mówicie... Pfff... wy i solowe kariery chwila, chwila nie daliście rady dla jednego zapaśnika, we czwórkę... a wy chcecie rozpocząć solowe kariery, powodzenia ale mogę dać sobie rękę uciąć, że niedługo każdy z was odejdzie i polegnie gdzieś na dnie... Byłem, jestem i na pewno będę posiadaczem pasa EXTREME RULES, bo niby kto miałby mi go ukraść ? jak dobrze, że to już koniec z wami i nie będzie takich namalowanych przygłupów biegających po ringach... każdy z was wyląduje w rynsztoku... tak jak mówiłem ZNISZCZĘ WAS... i co ? rozgryzłem was w mowie, tym, że posiadam pas po prostu skłuciliście się, jak oczekiwałem i przewidywałem i wy śmiecie mnie wyzywać mnie od chorych psychicznie ? zapewniam was, że nie dość, że zmasakruję was jutro, to do tego jestem od was mądrzejszy... a nawet gdyby nie to, to zmiażdżyłbym was na End of Silence... koniec milczenia ? kogo ? co wy tam mówiliście... HAHAHAHAHA koniec milczenia Skycrapersów ? HAHAHAHAHA... nie ma na co czekać, jutro dzień ostateczny... choć wasz to rozpoczął się już na samym początku marnych karier....


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

nash.jpg

Kevin... Czy ty myślisz, że jesteś taki mocny?

Truth odpowiem ci na twoje pytanie Ja nie myślę że jestem taki mocny ja to wiem Mało kto w tej Federacji mi dorównuje, 1 wrestler na 1000000 a ty nim na pewno nie jesteś. Praktycznie jesteś laleczką do bicia. Mógł bym z tobą walczyć o każdej porze dnia i nocy.Nie boje się ciebie ani trochę.

Czyli wolałbyś krwawe rządy

Abyssa, niż Scy Crapersów

Nie będzie ani rządów Abyssa ani Skyscrapers będą moje rządy. Zacznijmy od tego że Skyscrapers są przegrani.. Nie rozumiesz tego to koniec... Nie jesteście już w takiej formie co kiedyś od kiedy odszedł Rey tylko się kłócicie... Nie długa te całe "The Skyscrapers" rozpadnie... Wasza zagłada jest już blisko (śmiech)

Współczuję tobie, a także twojej rodzinie...

Odczep się od mojej rodziny, taki jesteś mocny że tylko potrafisz obrażać moją rodzinę brawo (klaszcze), nie masz wogólę honoru.

Myślę, że Abyss nawet w teamie z Vladziem i Kevinem nie dałby nam rady..

Nie bądź taki pewien nawet nie potrzebujemy Abyss'a żeby was pokonać. Mówisz że chowam się za Abyss'em? Dlaczego ty sam nie zawalczysz z tym "Potworem" tylko cała wasza grupa ??

A co do Valdimir'a mam ogromny szacunek nie boi się mówić co naprawdę myśli. Aż że wie kto jest w tej federacji lepszy a kto przegranym to już nie jego wina. Myślę że stworzył bym z nim niezły Tag Team...

#SmartFanZone

  • Posty:  69
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Your time is up, my time is now



 

You can't see me, my time is now

 

It's the franchise, boy I'm shinin now

 

You can't see me, my time is now!
John_Cena_488852a.jpg

Poprostu,niektórych tu powinno nie być,nie mogę już słuchać tych bredni,każdy tylko i tylko mówi o sobie i przechwala się.Ile razy mam wam tłumaczyć,że nic wam to nie da???.Poprostu szkoda słów,co wy chcecie w ten sposób udowodnić???,że potraficie dobrze mówić??Męczy mnie,że ja ciągle muszę się powtarzać.Validimir,pokonałeś Undertaker'a i Hunter'a,ale czy aż z taką łatwością i czy uczciwie??Myślę,że znasz odpowiedź na to pytanie,jak ty możesz nie znać odpowiedzi,ty taka maszyna do niszczenia,terminator XXI wieku.WIem,że zaraz pewnie padnie propozycja "Skoro jesteś taki mocny w gębie to walcz",ale ja nic ci nie muszę udowadniać to po pierwsze,po drugie mam swój honor i nie chciałbym go stracić,przez walkę z tobą.Walki wygrałeś poprzez szczęscie,a nie raz przez oszustwo.Przyznaj,że jesteś najgorszą gwiazdą WSF???O...przepraszam nie chciałem cię urazić,ale powoli powodujesz u mnie wzrost ciśnienia i chyba mi cukier skoczył.

John zaśmiał się

Kozlov jesteś kolejną spadająca gwiazdą w WSF.Może masz jakieś szanse na wbicie się w górę,ale małe,lecz kto wie...Każdego chwila kiedyś przyjdzie.Nawet Moja...

John chwilę milczy

Vladimirze,mówisz,że Abyss każdego mógł by zmieść w proch.Czy ty wiesz co mówisz??.Wierzysz w to??Czy chcesz mu się podlizać,aby cię oszczędził.AAAaaa...zapomniałem to twój wymarzony mąż.Teraz w moją stronę polecą groźby i pogróżki,zresztą to to samo.Wiedz,że ja się nie boje "potworka i terminatorka",jedynie kogo się boje to Boga i tego,że mogę kiedyś skończyć karrierę.

Rey,zawidołem się,myślałem,że chociaż ty jesteś tutaj mądry,jednak od czasów w WWE,bardzo się zmieniłeś.Gdzie twoja energia z czasów WWE??Gdzie twoje poczucie humoru??Naprawdę Rey zmieniłeś się,ale ja cię będe pamiętał zawsze z czasów WWE.Nawet teraz cię cenię i uważam za godnego przeciwnika.Jesteś szybszy, sprytniejszy,zwinny i taki ja miałbym z tobą sporę problemy,naprawdę mówię to szczerze.Pokonałeś wielu samego Abyssa w WSF,The Great Khal'iego w WWE,takiego olbrzyma pokonał,przepraszam za słowo taki "kurdupel".Nic tylko podziwiać.Może kiedyś spotkamy sie na ringu.Baaaaa...napewno się spotkamy,ale ciekawe w jakiej sytuacji,ale wiedz,że jeśli spotkamy się w ringu dam z siebie wszytsko.

Ostatnią sprawą jest to,że niedługo gala PPV EoS,chciałbym poruszyć ostatni raz przed galą ten temat.Jak już wiecie wystąpie w niej ja i Dave,oczwyiście w Tag Teamie,mamy zamiar walczyć i zgotować wam takie widowisko,mówię to do wszytskich,jakiego jeszcze nie widzileście.Widzę,że Shawn,zapomniał trochę o pokoju naszym.Nie podobała mi się jego wypowiedź.No ale cóż,wszytskiego można się spodziewać po Shawn'ie nie raz udowodnił,że zdradzi najlepszego Tag Team partnera w kryzysowej chwili.Ale to przecież nie ważne.Czekajcie na Gale EoS,bo ja tam będe.Prawdziwy mistrz stoi przed wami,tylko,ze bez najwyższego trofeum.


  • Posty:  324
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

foly.jpg

 

Well... Na End of Silence zacząłem pewien etap... Zacząłem robić coś... coś naprawdę wielkiego i może... sam się boję tego, co może z tego wyjść. Zwycięstwo oczywiście smakuje cudownie. Nieważne, że przypłaciłem to kilkoma stłuczeniami. Nieważne, że by je osiągnąć musiałem wylać litry potu zmieszanego z krwią na ringach całego świata- w Japonii, gdzie C4 przypiekało mi skórę i spalało włosy, w Europie, gdzie drut kolczasty oddzielał moje mięso od kości jak kiepski rzeźnik- nierównomiernie, szarpnięciami. W końcu w Ameryce, gdzie pinezki wcinały mi się w skórę na plecach, a krzesła prawie gruchotały mi czaszkę. To nieważne... Teraz nie liczy się to, że musiałem być w trasie ponad trzysta dwadzieścia dni w roku, że z rodziną widziałem się tylko podczas świąt, o ile miałem farta. Że żona nie poznawała mnie po kolejnych wyjazdach. To nieważne... Nie obchodzi mnie już to, że często zamiast pograć z dziećmi w Play Station, pójść z rodziną na obiad, albo najzwyczajniej w świecie odpocząć, musiałem biegać na treningi... Mam gdzieś fakt, że przez pewien okres w moim życiu musiałem dawać się wręcz kroić na kawałki, spalać i ciąć w ringu, by zarobić dwadzieścia dolców na lunch w McDonalds. W tym momencie zapominam o tym, że nie mogę realizować zwykłego życia, nie mogę się w nim spełniać, nie mogę się po prostu przespać, bo muszę cały czas patrzeć w blask fleszy, biec po ringu mimo bólu mięśni i uśmiechać się, mimo, że moją twarz powinien oszpecić wtedy grymas potwornego bólu. Mam w dupie to, że straciłem cholerne ucho i kilka zębów, że po powrocie do domu z pobytu w Japonii moja żona musiała przez tygodnie znosić zapach mojego na wpół zwęglonego, zaropiałego boku, że musiała siedzieć przed telewizorem i patrzeć jak bezwładnie spadam ze szczytu klatki. Teraz, w tym konkretnym momencie to jest nieważne. Bo zwycięstwo nigdy nie smakuje tak dobrze, jak wtedy, gdy wiesz jak wielką i bolesną drogę musiałeś przejść, by je odnieść. Gdy wiesz, że na nie zasłużyłeś. Było coś magicznego w tym momencie, w którym wraz z Robem zaczęliśmy świętować naszą wygraną. Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie, to ten rodzaj sytuacji, który zapamiętujesz do końca, kodujesz sobie w mózgu i nigdy z niego nie wyrzucasz. Takie momenty tworzą historię. And now, when it's all set and done... I can tell you, that Rob Van Dam and Mick Foley have just started their job. Dopiero zaczęliśmy. Because you see... Nie jesteśmy w WSF po to, żeby wspominać. Nie jesteśmy tu po to, żeby po każdej walce wracać do domów i w fotelu, z ciepłą herbatą, przypominać sobie dawne czasy. Jeśli ktoś tego od nas oczekuje, będzie zawiedziony. Our goal here is to redefine term "tag team wrestling". A kiedy to zrobimy... Then, we are going to redefine term "legends". Moglibyśmy stać się tacy, jakby chcieli nas widzieć niektórzy... A jakimi część z naszych kolegów stała się po latach. Moglibyśmy stać się tymi jęczącymi, wiecznie narzekającymi dziadami, którzy stoją tylko z tyłu i machając laską narzekają na nowe pokolenie. Moglibyśmy leżąc w łóżku i pijąc browara przeklinać młodych wrestlerów i błagać w głębi duszy o kolejny moment świetności, o drugą szansę. Nie... My tacy nie będziemy nigdy. Zamiast wyklinać młodych, wolimy pokazać im, że jesteśmy lepsi. Tak, jak miało to miejsce na End of Silence. Starliśmy się z trzema całkiem niezłymi team'ami... Z przyszłością. Jednak... Każdy, kto wejdzie do ringu z Mickiem Foleyem i Rob Van Damem musi być gotowy na to, że nie będzie po prostu walczył... Nie będzie po prostu odwalał swojej rutyny i liczył na szczęście. Każdy, kto zdecyduje się z nami zmierzyć ma być przygotowany na to, że w ringu, będzie z nami pisał historię na nowo. Historię, która będzie zapamiętana dopóty, dopóki wrestling będzie w sercu każdego jednego fana WSF, a trzeba powiedzieć- guys, you all are great. Nie wytrzymałbym fizycznie i psychicznie żadnej walki, gdyby nie ten doping, to czasem nieśmiałe, czasem ciche krzyki "Foley! Foley! Foley". I w takich momentach, jak ten po walce na End of Silence... Wtedy czuję, że cały ten wysiłek... Wszystko to, co robię, co poświęcam... Że to nie idzie na marne i gdzieśtam w umysłach każdego widza Wrestle Show Federation, zaczął się kolejny rozdział niekończącej się opowieści, zatytułowany: "Mick Foley i jego...

 

Cactus%20Jack%20Mick%20Foley.jpg

 

... BARBEDWIRE BAT!". Tak żałuję, tak cholernie żałuję, że nie mogłem wyjąć swojego starego przyjaciela spod ringu, nie mogłem znów, ten kolejny raz poczuć trzasku w momencie uderzenia. But you know something.... That match wasn't really worth it. Mój kolega zaczeka... Tak, może spokojnie zaczekać do momentu, w którym... Wykorzystam to, co zdobyłem. W którym będę mógł stanąć oko w oko z obecnymi WSF Tag Team Championami i zobaczyć, jak nerwowo i płytko oddychają, jak kontrolują każdy mój ruch, by... ZUPEŁNIE PRZYPADKIEM... nie stało się coś... ZUPEŁNIE NIEPLANOWANEGO.... i niebezpiecznego. Tell me something, Kurt. Jak nisko może upaść wrestler, jak żenującym trzeba być człowiekiem, żeby do utrzymania tytułu, zdobytego łzami i potem, potrzebować pomocy clowna? There are no hard feelings between me and you... Bo zupełnie byś mnie nie obchodził. Naprawdę, nie obchodziłbyś mnie, gdyby nie jeden fakt. Posiadasz coś, co ja bardzo chciałbym mieć. And you know what happens when Cactus Jack wants something you have? Then there are two options- you will politely give it to him, or HE WILL KICK... YOUR.... ASS! Z oczywistych względów przyjmuję, że pierwsza opcja odpada. Jakie to są względy? Numer jeden- ty mi nie oddasz pasa w pokojowy sposób. Numer dwa- mnie pokojowy sposób nie interesuje. But... I didn't forget about you, Kane. Gdzieśtam, w zakamarku naszych umysłów, jesteśmy całkiem podobni. Ból, wiesz, to nas po prostu raduje. Lubimy patrzeć jak druga osoba krzyczy z cierpienia i nie przeszkadza nam, jeśli za ten widok będziemy zmuszeni zapłacić własną krwią. Problem w tym, jak to wykorzystujemy. Ja po prostu KOCHAM walczyć. Twarzą w twarz. I'm just sick individual, who likes when his opponent bleeds. Ty jesteś inny. Ty wolisz chować się, udawać strasznego, a gdy przychodzi co do czego, nie masz na tyle jaj, by sprawdzić się w nieograniczonym żadnymi zasadami pojedynku. Możemy z Robem upomnieć się o wasze pasy kiedykolwiek zechcemy. Na przykład... TERAZ! Heh.... Nie, dobrze wiecie, że tak się nie stanie. To nie nasz styl. Pokażcie nam trochę odwagi i determinacji... my wam pokażemy drut kolczasty, stoły, krzesła i drabiny. Oops! I forgot about something. When silence ends... Noise starts... And when noise starts... CACTUS JACK IS THERE! BANG BANG!
e916f7e946.png

  • Posty:  42
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sting31_kopia.jpg

Na ringu widzimy Stinga z uśmiechem na twarzy.

Wy mnie nie pamiętacie, widzę to, nie wiem co mam zrobić, abyście znów uwierzyli w Stinga? Na End Of Sielence widziałem wasze uśmiechy na twarzy kiedy Kurt Angle wygrał z Christianem, który znów uwodnił, że nie nadaje się do tego, aby walczyć z Anglem o pas. Christian, musisz odpłynąć długą rzeką to tych słabszych, do tych u, których masz jakiekolwiek szanse. Wiem, że to nie jest łatwe, ale musisz to zrozumieć zawsze będę pamiętał cię jako Main Eventera Chrsitana Cage'a z TNA, w WSF niestety, ale marnujesz się, a teraz pozwól mi udowodnić Kurtowi, że to nie on jest Panem i że nie tylko on liczy się w federacji. Cristian, lascia a me, e le promesse che non se ne pentirà. Uwierz w to, że jeżeli zostawisz Kurta dla mnie on już nigdy nie będzie taki wielki jak jest teraz i już nigdy nie będzie miał pasu mistrzowskiego. Kurt jeżeli myślisz, że twoje kompromitujące wejścia z trybun to coś wielkiego to się mylisz, po prostu znów się zbłaźniłeś. Angle can and you are better than Christian, but not from Sting. Ty i tak tego nie zrozumiesz, zawsze będziesz uważał, że to Ty jesteś najlepszy nawet jeżeli przegrasz znów powiesz kilka słów, a publiczność znów będzie po twojej stronie, ty kłamco. Kurt to understand that he wanted my return, and as I mentioned earlier who has something to fulfill me with this. Niedługo zaczniesz mówić, że przyszedł kolejny, który dużo mówi, a mało robi, ale tak nie jest. Zrozum to, że świat to nie tylko Ty, twoja kariera, i twoje pieniądze. Przypomnij se nasze boje w TNA i sam powiedz kto częściej był górą. Już wiesz? Czy wciąż się zastanawiasz? Jeżeli zarządowi będzie pasował pojedynek Handicap też się na to zgodzę chodzi mi tu o: Chrsitan vs Sting vs Kurt Angle ©. W WSF moje życie się zmieniło Sting zrobił się taki jak był w WCW czyli: przebiegły, sprytny i hardcorowy. Kurt you as life is great, but over time. Nawet nie potrafisz popatrzyć w oczy twoich fanów, ponieważ wolisz nosić swoje czarne okulary i udawać, że nic nie widzisz. Chociaż przyznam ci, że pasują do ciebie te okulary, w końcu jesteś pesymistą. Mam nadzieję, że doczekam się momentu w tej federacji kiedy odliczę cię do 3 i przyznasz mi racje, że: Sting is a God, Sting is the king, my king Sting. Uwierz mi, że nie chcę cię ranić, ale tylko na to zasługujesz w TNA kiedy jeszcze byliśmy kumplami w Main Event Mafii zawsze udawałeś bohatera i robiłeś za Ojca Chrzestnego, ale tak nie było gdy bym chciał to do dziś byśmy tam byli i to ja bym rządził Mafią, ale ty się lękałeś i uciekłeś do WSF gdzie miałeś nadzieję, że nic ci nie grozi i że nigdy cię tu nie znajdę, a jednak myliłeś się, już nigdy nie będziesz miał spokojnego życia, już nigdy nie będziesz popijał Whisky w swojej odpicowanej Jakuzji. Ściągniesz swoje czarne okulary i powiesz, że zgrywałeś tylko takiego twardego, a tak na prawdę masz dobre serce i jesteś człowiekiem na którym można polegać.

Sting zdejmuje swój czarny strój i widzimy kolorowe ubranie

Takiego Stinga uwielbialiście i kochaliście, może to da wam dowód, że się zmieniłem i nie jestem już człowiekiem takim jak Kurt czyli nie zgrywam pakera, ale skończmy już o Angle'u bo mi się nie dobrze zaczyna robić. Kolorowy Sting tak? To może wy też będziecie na tyle mądrzy i zaczniecie mnie tolerować, respektować i uwielbiać. Nie będę się po was spodziewał cudów, ponieważ dzisiejszy Wrestling to nie to samo co było kiedyś. Dawniej była inna publiczność i łatwiejsza praca, ale w końcu od człowieka się wymaga. Remember that I always saw in you I will be people who remember Singa, and always will say that he was a legend. Nie jesteście do mnie przekonani tak? Co mam zrobić? Przychodzi mi na myśl, że chcielibyście, abym wygrał z Kurtem i odebrał mu pas tak? Rozumiem i obiecuję, że zrobię wszystko, aby właśnie tak było, Kurt znudził wam się, ponieważ nie potrafi pokazać prawdziwego siebie i nie ma czasu na was, ma czas jedynie na swój pas i na sklepy. Zrozumcie to, że on nie jest człowiekiem, ponieważ jeszcze nigdy nie przyznał się do błędu, ani nie powiedział: Sorry, please, thank you. On takich słów nie zna, ponieważ wydaje mu się, że to wszyscy powinni mówić tak do niego. A teraz pozwólcie, że opuszczę ring, w końcu i tak nie macie zamiaru dłużej wpatrywać się w moją zamulającą osobę, ale Okey ja to wszystko rozumiem i mam nadzieję, że z biegiem czasu wszystko wróci do normy i gdy będę schodził z ringu będziecie krzyczeć Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!Sting!



Idę głosić światu, że Sting powrócił i że ma zamiar zrobić wszystko, aby zabrać pas Angle'owi, który w żadnym stopniu na niego nie zasługuje.

Sting back and do everything that you love him again as to what this is!

45a87b74002711d44a059247.jpeg

 

 


  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeff_Hardy_6623015.jpg

Jeff zdenerwowany wbiega i zaczyna krzyczeć

Co ??!! Wystarczy że zniknąłem na trochę czasu i już helloł nie ma skycrapers'ów ... co ?? Co wy odgrywacie? nie no nie rozumiem was ,przecieżmieliśmy o wspólnych siłach pokonać Abyssa a chyba skończy się na tym że abyss będzie stał patrzył jak my padniemy z sił i wtedy nas dobije o nie nie ma tak dopóki ja tu jestem

Evan mam nadzieję że chociaż my będziemy walczyć jako team i zniszczymy wszystkich naszą Techniką nie siłą mięśni ,lecz pomysłem techniką i agresją jaka w Nas jest obecna bo wiem że jest i nie ma powodów tego ukrywać i nie obchodzi mnie co tam Abyss wykombinuję

ahh abyss widzisz jednak część naszej stajni to dzieci ,które mają problem jak walczą jako stajnia o jeden pas bo nie wiadomo kto go wygra bla bla bla !! To jest głupie i dziecinne a to że ktoś chce odejść bo chce to niech odchodzi ale że ciągnie się za tym druga osoba ja nie będę to trzecią chyba że mnie wywalą albo po drafcie już nie będziemy w tym samym brandzie wiem tyle chcę pokonać abyssa razem z Evanem bo o reszcie nie wspominam trudno mam nadzieję że Evan jesteś ze mną i myślę że nie pokłócimy się o pas ja tego nie chcę. Jeżeli przejdziemy to nasze totalne dno SkyCrapers odnowią się w innym co możliwie że znaczy lepszym składzie i myślę że to nie muszą być sami high flyerzy ,ale wrestlerzy mądrzy o raz doświadczeni. Tak to jest dobry pomysł a ty abyss zostaniesz zniszczony przeze mnie i Evan'a naprawdę zostaniesz zniszczony nie będziesz mógł się przytulać do pasa nie ! Nie będzie mógł go pieścić i całować ! o nie ! a właściwie o tak ,bo nareszcie Ci go odbierzemy i pokarzemy nasze lepsze oblicze,nie to przedszkole ,ani jakaś podstawówka to wyższa szkoła jazdy za wysoka dla Ciebie bo jestem wiem, że już potrzebujesz psychiatry a dopiero jak stracisz swój pas, na rzecz mą lub Evana

End Of Silence to czas końca starych Skycrapers'ów ale początek nowych lepszych mądrzejszych oraz czas Twojej porażki Abyss !! !!

whoissuicide2.png

tonyjackaz12-black.jpeg

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • IIL
      Gabe Kidd, Clark Connors i David Finlay są w AEW... Tak się zastanawiam, czy poza odchodzącym wkrótce na emeryturę Tiger Mask IV ktoś tam jeszcze w NJPW pozostał?  
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #335 Data: 04.03.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: El Paso, Texas, USA Arena: Don Haskins Center Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur & Tony Schiavone Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze Ring of Honor - dysk
    • MattDevitto
      Dałem im szansę i rzuciłem okiem na pierwszy dzień New Japan Cup, ale znowu się zawiodłem. Strasznie przeciętne show z dwoma walkami turniejowymi, gdzie jedna z nich była po prostu katastrofą. Don Fale vs. Wolf nie powinni być nawet brani pod uwagę jako zestawienie na tym etapie, a jak dodamy do tego fatalny booking HoT to wyszła mizeria. Na cagematch z tego co widzę pojedynek walczy o świetną ocenę 1.40/1.50 i nie ma co się dziwić - ten sam szajs co zawsze. W karcie całego show było chyba 8 wal
    • Grok
      AEW ogłosiło dwa nowe mecze o pasy w ramach zaktualizowanej karty AEW Revolution. Kilka tygodni temu Thekla pokonała Kris Statlander, zdobywając AEW Women’s World Championship w Strap match. Później obroniła pas przed Thunder Rosie. Jednak po ich starciu w odcinku Dynamite z 4 marca Statlander powstrzymała Triangle of Madness (Thekla, Julia Hart i Skye Blue) przed atakiem na Rosę. Tuż potem prezydent AEW Tony Khan ogłosił w mediach społecznościowych, że Thekla broni pasa przed Statlander w t
    • Grok
      New Japan Pro-Wrestling prezentuje drugi wieczór turnieju New Japan Cup dziś w Korakuen Hall. Wcześniej zapowiedziano tylko dwa pojedynki. W półgłównej walce Taichi zmierzy się z Renem Naritą z House of Torture. Zwycięzca awansuje do drugiej rundy na starcie z Satoshi Kojimą 12 marca. W walce wieczoru Oleg Boltin zmierzy się z El Phantasmo. Zwycięzca awansuje do drugiej rundy na pojedynek z HENARE, również 12 marca. Oleg wchodzi w ten mecz po zdobyciu NJPW Strong Openweight Championship,
×
×
  • Dodaj nową pozycję...