Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WSF Backstage Archiwum [before Draft]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-superstar-vladimir-kozlov-1.jpg

Na ring zmierza , uśmiechnięty Vladimir Kozlov.

Hehe, hehe ...

Nie moge się powstrzymać od śmiechu , kiedy widzę was SkyCrapers . Wy ? Wy chcecie pozbawić Abyssa pasa Extreme Rules Championship !?

To chyba jakieś żarty , nie dorastacie Abyssowi do pięt . Okażcie mistrzowi trochę szacunku , Mama was nie nauczyła .

Każdego z was Abyss mógł by zetrzeć na miazgę , ja zrobił bym z wami tak samo .

Chcecie być odważni ? Pomiędzy odwagą a głupotą jest cienka granica ...

Więc radze wam się zastanowić , bo ośmieszycie się tylko przed widzami WSF.

Teraz udajecie takich cwanych, gorzej jak wyjdziecie na ring z Abyssem posikacie się w majtki .

na miejscu Abyssa wogóle bym z wami nie walczył jesteście poprostu SŁABI !!!

A ty Umaga co zamilkles , wystraszyłeś się kiedy przyszedłem do WSF . Szczerze ani troche się temu nie dziwie , zawsze byłeś słaby i zawsze słaby pozostaniesz.

Vladimir Kozlov opuszcza ring z szyderczym uśmiechem.

  • Odpowiedzi 1,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mata

    64

  • Święty

    62

  • The_Icon

    56

  • Wronek.

    49

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  69
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Your time is up, my time is now



 

You can't see me, my time is now

 

It's the franchise, boy I'm shinin now

 

You can't see me, my time is now!
John_Cena_488852a.jpg

Czas zastanowić się nad nadchodzącą galą PPV,bo zapowiada się bardzo ciekawie,wszyscy wiemy już,że będzie to Fatal 4 Way Match ja też tam będę.Cieszycie się???.W każdym razie myślę,że tak,a to dlatego,że będe miał szasnę udowodnić,że jestem tutaj,może nie najlepszy,ale wybity w górę tych najlepszych.Spójrzcie na mnie,te efekty to ciągła praca na siłowni,dzięki nim mogę teraz zrobić STF-U,zamknąć w moim uścisku każdego,kto stanie mi na drodzę,poprostu lubię to.Ludzie się zmieniają jak nie jeden powiem,lecz to nie prawada,taki Abyss jaki był taki był nic się nie zmienił...

John Uśmiecha się.

Zmienił,w jeszcze większego potwora jakim był,ojojo...teraz pewnie sobie zbieram u Abyssa kolejne minusy,no ale cóż zrzuciłem to z siebie,więc jestem zadowolony.To jak zrzucić kamień z serca,lepsza chwila niż zabawa w Dineeyland'zie.Ostanio oglądając wiadomości w telewizji wzrosła ilość przemocy,kogo to wina???.Oczywiście,że kraju,ale również nasza,ale ja już nie potrafię ciągle na każdej gali tłumaczyć im "Nie róbcie tego w domu",może oni to rozumieją to tak

'W domu nie można,ale na podwórku można".Dziwne rozumowanie.

John robi zdziwioną minę.

Będe musiał pogadać...co ja mówię będe musiał natychmiast porozmawiać,abym zmienił ten tekst na inny,bo jeszcze będe złym przykładem a tego nie chcę.

Kolejna sprawa to podzielenie na Brandy,ciekawy jestem co stanie się ze mną,mam nadzieję,że trafię do jakiejś lepszej Brandy,aby mieć z kim walczyć,mógłbym wiele takich osób wymieniać,ale lepiej nie będe tego tutaj robił,jeszcze ktoś się obrazi,przyjdzie do mnie,albo zaczepi mnie na korytarzu i powie "Ja wcale nie jestem słaby",znana śpiewka od lat,mogliby ją zmienić.Ale po co???.Już wiem,chcą udowodnić mi to slowami,nie wiem dlaczego każdy się tak przechwala i mówi jak to on jest,a w ringu stara się nie myśleć o walce,tylko kieruję się stopniem agresjii zwanym dzisiaj wścieklizną.Aż im piana z pysków bucha,gorzej niekiedy nawet na siebie plują.Lubią takie zabawy,a szczególnie po walce,może im się to podoba??.

Dave,jeżeli zostaniemy podzieleni na Brandy,wtedy ustalimy co dalej z nami,znaczy z naszym Team'em,nie można go rozwiązać,żeby wam coś głupiego do głowy nie przyszło.Broń was Boże,tutaj niektórzy naprawdę jeszcze z przedszkola nie wyszli.Więc Batista po Drafcie to ustalimy,krok po kroku.Niektóre osoby wymagają tutaj wychowania,widać,że rodzice ich dobrze nie wychowali,przecież każdy wie,że starsi mają pierwszeństwo.A to świntoszki.


  • Posty:  650
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oznajmiam, że End of Silence pojawi się na forum dopiero za kilka dni. Powód? Dajemy Wam więcej czasu na pisanie na backstage. Forum długo nie działało, więc te dni wykorzystajcie na backstage. Proszę nie zadawać mi pytań, kiedy będzie gala.


  • Posty:  135
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batista.jpg

Batista podchodzi do Johna

Brawo John ładny monolog. Wspomniałeś o teamie i brandach. Mam nadzieję, że trafimy do jednego brandu. Jeżeli jednak nie, to nic się nie stanie. Jak dla mnie nadal moglibyśmy być kumplami i tworzyć tag team. Występowalibyśmy wtedy razem na PPV. Ja mam już pewien ustalony plan co do naszego tagu lub ewentualnej stajni. W końcu tak jak powiedziałeś trzeba tu kilka osób nauczyć szacunku i kilku inny przyadtnych manier i reguł. Poobserwowałem sobie tutaj kilku zawodników i wiem już z kim jeszcze chciałbym ewentualnie wpsółpracować. To jest jednak kwestia przyszłości, draftu i nas obu. Dziś wiczorem usiądę przed TV i dokładnię przestudiuję walki naszych przeciwników. Mimo, że z DX już walczyliśmy to ich walki też sobie pooglądam. Tobie John radzę odpocząć i zrelaksować się by być w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Taktykę i rozpracowanie przeciwników zostaw mnie. Muszę się przywitać z nowym wrestlerem w WSF.

Batista szuka Kozlova po budynku. Znajduje go.

Odważny jesteś koleś. Wyzywasz ScyCrapersów, a oni byle kim nie są. Widzę, że próbujesz też feudować z Umagą. Radzę Ci: nie narób sobie zbyt dużo wrogów na początek, bo potem będzie coraz trudniej o przyajciół.Zastanwia mnie jedno. Czemu podlizujesz się Abyssowi? Wybrałeś sobie chyba najgorszego sojusznika jakiego mogłeś. Znaczy nie jesteście jesze sojusznikami i znając naszego potworka nie będziecie. Start miałeś kiepski kolego. Przynajmniej w gębie. Może na ringu jesteś lepszy.

Batista idzie do Joe

Nie rozumiem Cie. Po co wogule bierzesz udział w tag team meczu, jeżeli nie lubisz swojego partnera i chcesz go skrzywdzić ? Znając Ciebie pewnie będziesz walczył na koszt Mick'a i Rob'a co w pewnym sensie powiedziałeś. Zał mi Eddiego gdyż jest dobrym wrestlerem, ale miał pecha i trafił na Ciebie. Nie rozumiem twojego toku myślenia. Jeżeli chcesz być psychopatycznym heelem to załóż straszną maskę, przywdziej kaftanik i ogól głowę.


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I hear voices in my head



They come to me

They understand

They talk to me

 

Fala buczenia pojawia się na trybunach, słychać theme „Voices”, na ringu jednak ku uciesze Hulkamaniacs nie pojawia się Randy Orton, ale Hulk Hogan. Ma na sobie gacie w stylu Orton'a, na jego koszulce widnieje napis „Legend Killer”, na głowie ma założoną perukę imitującą ciemne włosy. Wchodzi powolnym krokiem na ring co chwila wynosząc ręce w górę (czyt. taunt Orton'a)

 

Tony Himel: Ladies and Gentleman! Please welcome „The Legend Killer” Handy Horton!

 

Hogan patrzy na widzów wzrokiem żmii co u wielu fanów wywołuje śmiech. Po chwili bierze do ręki mikrofon.

 

Przychodzę dzisiaj na ring, aby popatrzeć na tę marną, nic nieznaczącą hołotę w żółto - czerwonych strojach... aby zobaczyć bandę głupców, którzy oddają cześć swojemu pseudo bohaterowi... śmieszycie mnie swoją postawą, a jednocześnie wzbudzacie we mnie żal... ponieważ wiem, że już na End of Silence nastąpi legendarny koniec Hulkamanii... ujrzycie swojego idola, która pokonany będzie leżał na ziemi i cierpiał z bólu jaki zadam mu w tej walce... Po najbliższym PPV nikt już nie będzie pamiętał tego jak Hulk Hogan wykonał Body Slam na Andre i jak pokonał Roddy'ego Piper'a... po End of Silence każdemu w pamięci zapadnie tylko jedno nazwisko... Handy Horton, The Legend Killer...

 

Pojawiają się chanty „Orton Sucks”.

 

Shut Up! Nie odzywajcie się kiedy przemawiam (pokracznie wykonuje taunt Orton'a). Teraz mam dla Was bardzo ważną wiadomość... coś, o czym każdy z Was, wstrętnych Hulkamaniaków, musi wiedzieć... Bardzo cieszę się, że gala End of Silence została przełożona... pytacie dlaczego? Odpowiem Wam...przez ostatnie dwa tygodnie po mojej głowie nie chodziło nic innego niż Hogan! Boję się!... nie, nie! Ja wręcz panikuję! Dzień w dzień, noc w noc mój tatuś Bob musi zmieniać mi zmoczoną kołderkę i przebarwione na brązowo majteczki! Na całe szczęście mój kochany ojczulek jest odważnym kowbojem i dzięki temu udaje mi się zasnąć w nocy przy nim i przy mojej lampce w kształcie misia. Jednakże nawet mój tatko nie jest na tyle odważny i silny by przeciwstawić się nieśmiertelnej potędze Hulkamanii! Najchętniej zabrałbym ze sobą na ring moją całą rodzinkę. Wiem jednak, że ani mój tatuś, ani mamusia, ani wujaszek, dziadulek i ciotunia ze strony ojca nie daliby rady pokonać najlepszego zapaśnika w historii. Oh, okrutny losie, dlaczego ja! Dlaczego wybrałeś właśnie mnie! Cóż takiego złego wyrządził słynny Handy Horton? Dlaczego spotkała mnie taka kara i to właśnie ja muszę walczyć przeciwko niemu... Panie Hogan! Proszę! Błagam o litość! Niechże będzie Pan na tyle łaskawy i da mi się od razu odejść jako przegrany.

 

Publika pęka ze śmiechu. Śmiech jednakże szybko zmienia się w owacje, bo w tym momencie Hogan zrzuca perukę i rozrywa koszulkę, pod którą ma swój czerwony T-Shirt Hulkamanii.

 

hulkhogan25.gif

 

Dobra, dosyć wygłupów, brothers. You know something, przed chwilą poznaliście prawdziwe oblicze mojego przeciwnika. Dowiedzieliście się w oryginalny sposób co naprawdę myśli sobie Randy Orton! Ten koleś uważa, że ja „The Greatest of All Time”, „The One and Only”, „The Immortal” jest głupim starcem... ja uważam, że jest on tchórzliwym małolatem, który boi się przyznać do tego, że obawia się „The Strongest Force in the Universe”! Gra pozorów nic mu nie da. Może udawać pewnego siebie jednakże w głębi duszy jest dokładnie taki sam jak Handy Horton, Maniacs!

Let me tell ya something Randy Orton dude... ja wiem, że nadal jestem najlepszym wrestlerem na świecie i wiem, że WSF stoi przede mną otworem, bo chociaż to Ty jesteś młodą gwiazdą to spaliłeś się na samym starcie, ponieważ nikt nie wychodzi cało ze starcia z 24-calowym pytonem, brother! Wejdę na ring, zerwę koszulkę i dam Ci poczuć efekty treningu, modlitwy i jedzenia witamin, trzech podstawowych zasad każdego Hulkamaniaka. To będzie the most exciting match in the history of WSF. Stawka jest ogromna, na szali leżą Hulkamania i tytuł „Zabójcy Legend”. But look at this – The pythons are pump, The Maniacs are running wild dude, I've got the red & yellow back on, and I guarantee ya... I'm gonna kick your ass, brother. Nie zdołasz nawet położyć na mnie swojej małej, śmierdzącej ręki, ponieważ Hulk Hogan i Millions of Hulkamaniacs rozłożą Cię swoją nieśmiertelną potęgą. Potęgą wolności, prawdy i zwycięstwa. Hulkamania is still alive brother and you know it! The Power of The RKO is nothing compared to The Power of Hulkamania! Pamiętaj! Ja kocham tych Hulkamaniacs, a oni kochają mnie. I dają mi siłę, so...

 

WHAT'CHA GONNA DO?! WHEN THE POWER OF HULK HOGAN AND ALL THIS HULKAMANIACS RUNS WILD ON YOU?!

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

s400

Batista! Wcale nie chciałem i nie chcę podlizywać się Abyssowi , po prostu chcę aby SkyCrapers okazali trochę szacunku Mistrzowi "Extreme Rules Championship" dla każdego nawet najbardziej nielubianego mistrza należy się trochę szacunku . ScyCrapers

za bardzo chcą być tym kim nie są i nalegam by jakiś Tag Team skopał im tyłki, choćby ty z Johnem Ceną lub D-Generation X

. Podobają mi się wasze Teamy i myślę , że skopiecie im tyłki ! Nie boję się SkyCrapersów bo w walce 1 vs 1 na pewno dał bym sobie z nimi radę . A Umaga ? Haha... tu przyznam ,że mnie rozbawiłeś jak ten gruby , mało inteligentny , brutalny arogant mógł by pokonać mnie ? Kiedy Walczyłem jeszcze w Rosji takich jak on miałem na porządku dziennym .

Bardzo bym się ucieszył gdyby Umaga był by w moim rosterze po drafcie , może w końcu dostał bym z nim walkę i roztarł na proch tego głupiego grubasa z Wysp Samoa!


  • Posty:  69
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

center]Your time is up, my time is now

You can't see me, my time is now

It's the franchise, boy I'm shinin now

You can't see me, my time is now![/center]

John_Cena_488852a.jpg

Validimir,od kiedy ty grasz rolę dobrego samarytanina??,dlaczego się o nas tak troszczysz??Masz napewno w tym jakiś cel,znam cię i znam twoje zagrywki.Twój uśmiech jest fałszywy,jak dolary robione przez chińczyków,nie jesteś tutaj dość długo,a ja i owszem.Nie boisz się SkyCrapersów,coś ci nie wierzę,tylko tak mówisz,a jak nadejdzie prawdziwa walka,to zamliczysz.Coraz więcej takich ludzi jest w federacji jak ty,przechwalaja się jak już wspominałem,ale będe się powtarzał.Dopóki nie wejdzie wam to do waszego łba,mam nadzieje,że nie pustego.Wiele osób z tej federacji myśli,że są panami,a tak nie jest.Panem jest tutaj tylko Prezes.Wczoraj na Video obejrzałem walki Hulk'a,muszę powiedzieć,że najlepszy nie jesteś,ale masz mój szacunek napewno.Parodiując Ortona narobiłeś sobie tylko w kasze,poprostu teraz nie będzie ci łatwo przejść spokojnie po korytarzu,bo będzie na ciebie czychać Orton.A z drugiej strony świetnie ci to wyszło,masz do tego talent,jedno wiem teraz Orton jest lekko poddenerwowany i chyba będzie chciał się odegrać na kimś.Ja wiem co mam robić,będe próbował osiągnąć ten Cel.

DaveNasz występ na gali PPV,musi być obiecujący,nie może zawieść ludzi,wkońcu dla nich to robimy,przecież dla nich jest to widowisko,oni nas za to kochają.Dam z siebie wszystko na gali i wymagam tego samego od ciebie,nie możemy pokazać,że jesteśmy tylko napakowanymi ludzikami,udowodnijmy im to,że to osiągneliśmy przez pracę i to bardzo ciężko i nie po to znaleźliśmy się tu,aby o nic nie powalczyć,ja mam zamiar tutaj zdobyć najwyższe tytuły sam,a z tobą Tag Team,wkońcu chyba o tym myślimy??.W każdym bądź razie ja mam wielkie intencje co do mojego pobytu tutaj,to nie są wakacje.To jest federacja wrestlingu,nie zapominajmy co to Wrestling.

Przeglądając moje stare walki w WWE,aż w niektórych momentach płakałem,nie mogę naliczyć ile zrobiłem FU I STF-U,to było piękne.Lata WWE to najlepsze lata mojego życia,tak samo mam zamiar zrobić tutaj to będą moje najlepsze lata.Nie raz pokoazałem,że jestem w stanie zrobić wszystko.Nawet pokonać olbrzyma z bagien.Nie raz wlaczyłem w dziwnych Tag Team'ach,nigdy się w głowie nie śniło o tym filozofom.Zdobyłem tam tylu fanów,uwielbiali mnie,gdy wchodziłem na Ring wołali Cena i pokazywali "You Can't See Me" to było piękne.Tutaj mam nadzieje będzie tak samo nie długo.Wkońcu nie jestem byle kim,czasami daje radę,czasami nie,ale każdy ma swoje dobre i słabe momenty.Nie czas na słabości ja tu mam zamiar działać,a nie oglądać Video i wspominać,trochę to piękne powspominać,ale zajmuje to masę czasu.Nawet nie zauważyłem kiedy zleciały pięć godzin,jak ten czas szybko biegnie,nie odwrócisz się,a już będziesz na skraju śmierci.Całe twoje życie to walka,walka w której musisz coś osiągnąć.Gdyby nie szkoły nie byłoby teraz Wrestlingu,a ludzie nie wiedzieliby co to jest Noga.Wydaje sie dziwne,ale to prawda.Wiele dzieci narzeka na szkołę,wiem coś o tym bo w latach dzieciństwa też narzekałem,ale cóż zrobić dorosłem i zrozumiałem sens życia,jakie niebezpieczeństwa czychają na mnie i co mam robić.


  • Posty:  775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shawnmichaels18.png

 

Shaw wchodzi na ring i jest wyraźnie podekscytowany i nakręcony przed walką na EoS

 

Jak wszyscy wiedzą już niedługo EoS. W trakcie tej gali odbędzie się pojedynek między czterema drużynami które się zmierzą o miano pretendenta do pasów drużynowych.

Jedna drużyna to Batista i Cena. Dwóch napakowanych kolesiów, którzy mają olbrzymią siłę i czasem potrafią ją wykorzystać, ale nie trzeba się czego bać bo są tylko mocni w gębie a na ringu mało co pokazują.

Już was raz pokonaliśmy i zrobimy to jeszcze raz. My, DX niby z wami zakopaliśmy topór wojenny, ale pamiętajcie przed nami walka z wami i zrobimy wszystko co w naszych siłach żeby was pokonać i

nie będziemy mieli z tym najmniejszych problemów.

 

Następna drużyna, jeżeli w ogóle można nazwać ich drużyną to Joe i Kongstone? Kongstone?Kengstone? Kingstone? Nie wiem, nie pamiętam. Skąd w ogóle się wziąłeś? Kim w ogóle jesteś?

Dobra jak już Joe powiedział nie chce on walczyć w tej walce więc będziesz sam, co raczej Ci nie daje jakiejkolwiek szansy na wygraną.

 

Kolejna drużyna i chyba najwięksi faworyci oprócz DX to Rob Van Dam i Mick Foley. Rob jeden z najlepszych technicznie zawodników, Mick jedna z największych legend Hardcoru.

Lecz zachodzi do głowy pytanie czy jesteście na tyle zgrani by wygrać ten pojedynek. Hmm. Chyba nie. Ale nie wiem nie przypominam sobie byście kiedykolwiek razem walczyli w drużynie.

Jest jeszcze jedna sprawa. Przyszliście sobie do WSF i od razu dostaliście szansę by walczyć w walce o miano pretendentów. Ale czy to nie za szybko aby od razu stawać do takiego pojedynku?

Nie powinniście wcześniej się "rozgrzać" , rozkręcić? Wiem że będzie z wami bardzo ciężko wygrać, ale uda nam się to i to My będziemy pretendentami do pasów TT.A pokona was kto?

To powiem wam przez jednych jest nazywany The Showstopper, przez innych The Headliner, a przez kolejnych The Main Event, a jeszcze przez innych The Icon lub Mr. WrestleMania, a jeszcze przez innych

The Heartbreak Kid. Lecz ja wam to powiem inaczej. Jestem to ja czyli Shawn Michaels. Pamiętajcie wygrani mogą być tylko jedni i będzie to HBK i X-Pac.

 

Niedługo draft, zbliża się coraz większymi krokami. Mam nadzieje że zarząd WSF nie będzie na tyle głupi by rozdzielać najlepszy tag team w tej federacji - DX. Cóż zobaczymy co się stanie, wszystko w rękach zarządu.

Mam nadzieje że trafię do brandu gdzie będę mógł rywalizować z najlepszymi zawodnikami w federacji.Mam też nadzieję że John Morrison trafi do tego samego brandu co ja, widzę robisz co raz większe

postępy na treningach i Twoja technika jest co raz lepsza, szkoda tylko, że wszyscy zrobili w gacie gdy trafiłeś do DX i boją się z Tobą walczyć.

 

And if you're not down with that, we got two words for yah!

SUCK IT!!!

  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I hear voices in my head



They come to me

They understand

They talk to me
randyorton.jpg

Hulk...Mówi się, że parodia to najlepszy sposób na wyrażenie podziwu dla kogoś...Jednak nie wiem czy mogę uznać to za pozytyw, skoro robi to taki błazen jak ty...Starasz się rozweselić swoich Hulkmaniaków przed tym co zbliża się wielkimi krokami? Powiem ci że to i tak jest gówno warte...Już niedługo nic nie będzie w stanie poprawić humoru twoim żałosnym fanom...Mówisz o tym, że spaliłem się na samym starcie...Wolne żarty...Hulk..Choćbyś parodiował samego Hitlera to i tak nic nie zdziałasz...Najwyżej przylgnie do ciebie etykieta nadwornego pajaca..Jeśli cie to satysfakcjonuje to nie mam nic przeciwko..Jednak pozwól, że zanim spełnisz swoje niezbyt wygórowane marzenia, to najpierw Legend Killer skopie ci twój spróchniały tyłek na End of Silence...Rozweseliłeś ten plebs tekstami o tym jak bardzo boje się i panikuje na myśl, że muszę z tobą walczyć...To twoja kolejna propaganda? Starasz się wmówić im po raz kolejny, że wszystko będzie dobrze, że samo twoje nazwisko spowoduje, że mnie pokonasz...Hulk..Tymi swoimi żałosnymi występami..

Twoim żałosnymi parodiami...Pokazałeś jak bardzo się mnie boisz...Pokazałeś jak bardzo boisz się tego co stanie się na End of Silence...

A wszyscy wiemy, że to będzie twój marny koniec...Starałeś się, za wszelką cenę pokazać jaki to jesteś wyluzowany przed naszą walką...Starałeś się udowodnić tymi marnymi popisami, że jestem tak słaby, że nie jestem w stanie ci nic zrobić...Pomyśl jednak czy to był mądry ruch?...Gdy już cię pokonam, to wszystko obróci się przeciwko tobie..Wszyscy będą mieli w pamięci jak to próbowałeś w ostatniej chwili się ratować, a jednak wyszło tak jak miało wyjść...Wielkim wygranym zostaje Randy Orton..A ty wtedy możesz najwyżej otworzyć teatrzyk z pacynkami i rozśmieszać małe dzieci...Chociaż to co prezentujesz obecnie jest wystarczającym powodem do śmiechu...Wspomniałeś o tym, że będę prosił o litość...Masz rację..Proszę cię zmiłuj się nad nami i nie próbuj udawać kogoś wielkiego i niepokonanego...Proszę daj nam odpocząć od widoku takiego pajaca, jakim niewątpliwie jesteś...Jestem ostatnią osobą, która poniży się do tego stopnia i będzie prosiła o twoją łaskę...Prosiła o litość przed twoim 24 calowym pytonem..Hulk..Cokolwiek miało to znaczyć...

Nie wiem, może załóż jakieś biuro matrymonialne dla kochających inaczej i tam chwal się swoim pytonem, ale zlituj się po raz kolejny, nie chwal się tym przed nami...Piszesz, że jestem w głębi duszy taki jak Handy Orton...Gdy tak słuchałem twojej błazenady, doszedłem do wniosku, że jest to dokładny opis twojego alter ego...Tchórzliwy, udający przed światem kogoś wielkiego, kogoś kto jest w stanie zrobić i osiągnąć wszystko, jednak dobrze wie, że jego przeznaczeniem jest klęska..Handy Orton...Hulk...Dobrze wiesz, że już niedługo w bólu będziesz powtarzał moje imię i nazwisko...I mogę ci obiecać, że już nie będziesz taki skory do żartów...Będziesz robił to, co chcesz abym robił ja...Będziesz błagał o litość...Będziesz starał się z tego wykręcić...Zrzucać winę swojej porażki na wszystkich, oprócz na siebie...

Jednak to nic nie da...Zostaniesz zapamiętany jako błazen z wybujałą fantazją...Fantazją, która przekroczyła granicę dobrego smaku...

Bo jak nie jesteś w stanie czegoś osiągnąć to po prostu się za to nie bierz...Jednak ty u schyłku swojej kariery, starasz się zrobić coś co cię przerasta...Starasz się wygrać rywalizację z osobą, która jest przede wszystkim bardziej utalentowana niż ty, sprytniejsza, bardziej przebiegła...Tą osobą jest Legend Killer...Na End of Silence zrozumiesz znaczenie tego przydomka...Na własnej skórze przekonasz się o jego prawdziwości...Wspomniałeś, że nie będę w stanie podnieść na ciebie swojej małej, śmierdzącej ręki...Hulk...Nawet nie jesteś w stanie pojąć jak będzie mi ciężko...Jak ciężko będzie cię znaleźć za tymi wszystkimi, śmiesznymi Hulkmaniakami...Będziesz starał się za nimi schować...Byleby uratować swój nędzny tyłek...Wtedy oni zobaczą twoje prawdziwe oblicze...

Oblicze, które tak bardzo chcesz ukryć...Jednak to ci się nie uda...Świat zobaczy twój piękny dla mnie upadek...Wtedy wszyscy odetchną z ulga...Nikt nie będzie już musiał, słuchać bezpodstawnych przechwałek, starego, świrniętego pajaca...Nikt już nie usłyszy o twoich wielkich wygranych...Wygranych, które zdarzyły się tak dawno, że wielu już dawno o nich pozapominało...Teraz wszyscy żyją tym co przynosi im najbliższy dzień...Dlatego nie będą pamiętać twoich wygranych z Andre...Będą pamiętać tylko to jak upokorzyłem cię na End of Silence...Wszyscy będą podziwiać to z jaką łatwością pokonałem "wielkiego" Hulka Hogana...I naprawdę rozumiem twój ból...

Chociaż nie do końca...Zgubiła cie słabość do takich ulotnych rzeczy jak sława i pieniądze...I właśnie przez nie jesteś teraz w punkcie wyjścia...Jesteś bezsilny wobec tego co się dzieje teraz i wobec tego co stanie się na End of Silence...I nie pomogą ci już, żadne parodie, choćbyś nie wiem jak bardzo pajacował to i tak nie odwrócisz tak zlej dla ciebie karty...Nie oszukasz przeznaczenia Hulk...

Ono chce twojej klęski...I ja mu w tym znacząco pomogę...Jednak nie w całości...Bo to nie jest potrzebne...

Ponieważ zniszczyłeś się sam...Przez swoje kłamstwa, które są oznaką tchórzostwa...Przez chęć do przypomnienia za wszelką cenę swojego nazwiska...Myślałeś, że to ty rozdajesz karty...Jednak prawda jest taka, że byłeś przegrany już na samym początku...

Z każdym naszym kolejnym spotkaniem, ty byłeś coraz bardziej pewny swojej wygranej, choć fakty mówią same za siebie...

Za każdym razem dostawałeś nieźle po dupie...Za każdym razem to ja mogłem ukazać swój gest zwycięstwa, który ty parodiowałeś tak nieudolnie...Zrobię ci przysługę i zakończę twoje żałosne występy...Raz i porządnie...Nawet nie wiesz jak bardzo będziesz mi potem dziękował...

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  159
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.09.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hulkhogan5454hr4.jpg

 

Hulkster wchodzi na ring w dobrym humorze. Fani witają go jak zwykle bardzo ciepło. Rozrywa koszulkę i zaczyna przemawiać.

 

Let me tell ya something Randy Orton! Radzę Ci jak najszybciej zamknąć gębę i odwołać wszystko co właśnie powiedziałeś na temat mnie i moich fanów, dude. Pomyśl... za każdym razem kiedy Ty wchodzisz na ring, robisz to dla siebie, dla Randy'ego Orton'a... ja w przeciwieństwie do Ciebie pojawiam się tutaj cały czas z powodu each and every one of this Hulkamaniacs, brother! Co ja słyszę? Pajac? You know something... to określenie dobre dla Ciebie, brother! Na End of Silence to Ty zbłaźnisz się przed grupą TYCH ludzi, because I'm gonna kick your ass!

You know Orton, ja w tej chwili mogę pozwolić sobie na takie zachowanie. Pozwala mi na to fakt, że to ja wybiłem ten biznes na wyżyny... fakt, że to ja położyłem wrestling na mapie... fakt, że w świecie tego sportu nie będzie drugiej takiej osoby jak Hulk Hogan... i oczywiście fakt, że na End of Silence Hulkamania runs wild one more time, brother!!! Wiem, że pomimo sędziwego wieku to ja wciąż jestem lepszy od Ciebie i nie mam zamiaru w żaden sposób upokarzać się przed Tobą, dlatego uważam, że „Handy Horton” był tutaj jak najbardziej na miejscu, dude! Nie obawiam się Ciebie, bo jesteś jedynie żałosną namiastką wrestlera, choć jeszcze nawet o tym nie wiesz. Przekonasz się o tym jednak już niedługo, bo PPV zbliża się wielkimi krokami.

Od momentu kiedy tu przyszedłeś, przejrzałem Twoje plany, brachu... Kiedy wszedłeś na ring WSF, kiedy spojrzałeś na moją twarz... Hulk Hogan od razu wiedział, że nie będziemy przyjaciółmi! Wiedział, że będziemy parą wrogów, która może walczyć ze sobą bardzo, bardzo długo. Tak też się stało, jednak już od naszej pierwszej wymiany zdań Ci zgromadzeni tutaj Hulkamaniacs stanęli za swoim bohaterem i robią to dalej, because Hulkamania is still alive, brother! Ja nie muszę niczego udawać, nie potrzebuje niczego udowadniać... I'm the greatest wrestler of all time, dude! I nie dasz rady mnie pokonać... nie zrobisz na nadchodzącym PPV, nie zrobisz tego za miesiąc, za rok, a nawet za kolejne 5 lat, a wiesz dlaczego? Ponieważ Hulkamania nie umiera nigdy! Ona będzie żyć wiecznie! To nie jest mój wymysł. God created the heaven, he created the Earth, he created all of this Hulkamaniacs and of course he created the set of the 24-inch python, brother! Posłuchaj tylko... Czy Hulkamania nadal żyje?!

 

Nadstawia ucho i otrzymuje ogromny cheer.

 

Tak więc bracie... trenuj, módl się i jedz witaminy! Jestem gotowy do naszego starcia bardziej niż kiedykolwiek, dude! The largest arms in the world can handle you any time! Wspomniałeś o oszukiwaniu przeznaczenia. Jeśli mowa o przeznaczeniu... ostatnio wsiadłem na mojego Harley'a Davidson'a i postanowiłem pojechać przed siebie! Chciałem w ciszy i spokoju pomyśleć porozmyślać nad tym co czeka mnie w najbliższej przyszłości. O naszym starciu na End of Silence, o nadchodzącym drafcie i ewentualnych kolejnych przeciwnikach, o tym co działo się kiedyś i co stanie się teraz. Pędząc na motorze przez Amerykę postanowiłem wrócić do mojej małej ojczyzny, do Venice Beach w Kalifornii. Wróciłem do domu i zrobiłem to samo co 19 lat temu. Stanąłem i wykrzyczałem pod niebiosa to samo pytanie, które zadałem mojemu Panu przed walką z Ultimate Warrior'em. Spytałem „God! What is the destiny of Hulkamania?!”. On spojrzał w dół, popatrzył na mnie z góry i rzekł „Hulkster! You're born to rule! Hulkamania will never die!”. Sprawienie Ci bólu... pokonanie Cię na oczach moich Little Hulksters to jedyne czego w tej chwili potrzebuje... Po naszym pojedynku na End of Silence, kiedy największe ramiona na ziemi zostaną wyniesione w górę w geście zwycięstwa, kiedy największy cień na świecie pokryje wielką halę poznasz prawdę. Staniesz w cieniu tych bicepsów i już na zawsze zostaniesz zapamiętany jako jedna z moich ofiar. Zezłościsz się, znienawidzisz mnie jeszcze bardziej, będziesz pałał zemstą potężniejszą niż kiedykolwiek. Jednakże kiedy z góry zaświeci wielkie światło Hulkamanii, światło treningu, modlitwy i witamin, zadziała to na Ciebie jak lecznicza woda. Jak źródło, które ukoi Twój ból i wyniszczy zło, które bez przerwy ciągnie się za Tobą. Usłyszysz głosy Hulkamaniacs, krzyki radości i wolności. Schodząc z ringu jako przegrany nie będziesz czuł się źle z tym co się stało, ponieważ Hulkamaniacs okażą szacunek Tobie, jeżeli Ty okażesz szacunek Hulk'owi Hogan'owi. Po tym starciu nie będą Cię już nazywać „The Legend Killer”, po naszej walce zostaniesz zapamiętany jako „The Ultimate Hulkamaniac” i sam przekonasz się, że lepiej było od samego początku przejść na naszą stronę, brother!

You know, w roku 1984 kiedy Hulkamania ujrzała światło dzienne, wiedziałem, że jest ona prawdą, nieśmiertelną prawdą, która będzie przekazywana z pokolenia na pokolenie. Nie minęło wiele czasu, a Hulkamania stała się najpotężniejszą mocą we wszechświecie i jest nią do dzisiaj. Teraz ja i moi Hulkamaniacs wkraczamy na ring WSF z misją... tą misją jest podtrzymywanie nieśmiertelnej tradycji, czczenie legendy, oddawanie hołdu dla dnia 23 stycznia 1984. Minęło 25 lat, a my wciąż jesteśmy najsilniejsi Orton! Każdy z siedzących tutaj Hulkamaniacs jest wielkim człowiekiem. Dla nas liczy się pokój, miłość, zwalczanie zła, podtrzymywanie tradycji i droga do nieśmiertelności, którą z dnia na dzień budujemy. Tu nie chodzi o pieniądze czy też sławę jak Ci się wydaje, dude. Tu chodzi o coś więcej niż materialne podejście do sprawy. W Hulkamanii jednoczymy się. Nie ma tu podziału na klasy, na nacje, na rasy, każdy w tej społeczności jest sobie równy, tak jak mówi deklaracja niepodległości. Wszyscy moją tutaj jasno postawiony cel i jednego bohatera, w którego wierzą bez końca. Może i Hulk Hogan nie jest mistrzem WSF (co nie znaczy, że nim nie będzie), ale jest championem serc... serc each and every one of this fans, brother. My nigdy się nie poddajemy, nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. Nie robią na nas wrażenia rozmiary Andre the Giant'a, nie dziwią nas ofiary leżące na cmentarzu Undertaker'a, nie są w stanie zaskoczyć nas nawet dziwaczne kolory bielizny Cody'ego Rhodes'a :D . Jak powiedziałem, jesteśmy stworzeni po to by zwalczać zło, którym niewątpliwe jesteś, dude, dlatego wydaję mi się, że zakończenie moich „żałosnych” występów nie wchodzi w grę. W grę wchodzi jedynie kolejny legendarny triumf Hulkamanii! A Ty... zrób mi przysługę i odpowiedz na pytanie...

 

WHAT'CHA GONNA DO, BROTHER?! WHEN HULKAMANIA RUNS WILD ON YOU?!

banner004.jpg

2363kw0.jpg

1372dy0.gif

1426cq7.gif

1504cp9.gif


  • Posty:  135
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

batista.jpg

Na ring wchodzi Batista

Jak już wcześniej wspominałó kilku wreslerów, na najbliższym PPV odbędzie się fatal 4 way tag team match. Będzie to mecz o prawo no# 1 contenderów do pasa tag team.Jeżeli nie wiecie po co teraz wyszedłem, bo niedawno był tu mój tag team partner John Cena. A no wyszedłem tu po to by powiedzieć wam kto tu jest mocny w gębie, a w walce przegra. DX! Albo inaczej... Shawn Michaels! Twierdzisz, że nic nie pokazujemy, że na nic nas nie stać i jesteśmy tylko dobrzy w gębie. Wiesz kto nam powiedział, że jesteśmy dobrzy? Wiesz kto powiedział, że możemy godnie tworzyć main event? A wreszcie kto powiedział, że mimo porażki i tak jesteśmy dobrym tag teamem? Ja Ci powiem kto. Wy D - Generation X! To było o koło dwa tygodnie temu, kiedy wraz z X - Paciem podaliśmy sobie ręce na zgodę. Powiedział wtedy te słowa.

Batista zakłada ręce na ręce i mówi dalej, lecz już na inny temat.

Co do samej walki. Będzie to fatal 4 way. Czyli kompletna sieka. To będzie 8 zawodników na ringu i obok niego. Zdażyć się morze wszystko i nawet tag, który w przegrywał, może w jednej chwili wygrać. Nie wszystko zależy tu od umiejętności, tak jak w meczu 1 vs 1. Tu potrzebna jest taktyka, tak by w jakimś momęcie nie zostać rozbitym o stół i już nie móc potem czynnie uczestniczyć w walce. Ja i John taki plan mamy. Nie mówię, że uda nam się go wcielić w życie, ale posidamy tak owy.

Co do samej gali End of Silence. Odbędzie się na niej wiele ciekawych meczy. Między innymi 4 vs 1 handicap o hardcore champion. Także walka Kurt Angle vs Christian będzie świetna. Stawką tutaj będzie WSF tilte. Ma nadzieję, że i nasi komentatorzy będę na wysokim poziomie opowiadać o walkach.

Teraz przejdźmy to tematu, o którym mówi się już jakiś czas. Mianowicie: podzielenie na brandy. Nikt z nas nie wie jak będą się nazywać, jak odbędzie się sam draft i czy brandy dostaną swoich GM. Wiadomo natomias, że brandy będą dwa. Jeden program będzie nadawany tak jak zwsze we wtorek z tą samą nazwą jaką ma. Natomiast drugi będzie w czwartki, z nieznaną jeszcze nazwą. Wszyscy mówią, że chcieli by być wlepszym brandzie itp. Ja natomiast powiem, że brandy powinny być równe, chyba, że zarząd wymyślił sobie, że jeden będzie taką jakby rozowjówką, a drugi będzie dla tych "mistrzów".

Batista schodzi z ringu i żegna się z kibicami


  • Posty:  583
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2wg5ctw.jpg

End of Silence ... Christian... Już nie długo. Już za kilkadziesiąt godzin , a może nawet za kilkanaście. To wiem tylko i wyłącznie ja WSF World Champion Kurt Angle. Nawet będąc najlepszym na świecie popełniłem błędy. Kiedyś nie uczyniłem najważniejszej rzeczy, nie zrobiłem czegoś co dawniej wydawało się błahe , wydawało się nie potrzebne czy też zbyteczne. Nie minął rok czasu , a znów dwaj odwieczni rywale , dwaj zapaśnicy ze ścisłej, światowej czołówki. Kurt Angle vs Christian ... To nie będzie nasze pierwsze spotkanie... Walczyliśmy już kilkakrotnie. Nic nie zmieniło się od tamtych czasów. Angle był mistrzem , Christian wygłaszał mowy jaki to on jest świetny , jak to on pokona mnie i stanie się nowym mistrzem wagi ciężkiej... To już się stało naprawdę nudne ale poczułem coś , poczułem cholerny przypływ adrenaliny. Twierdzisz , że stałeś się jeszcze lepszym , stałeś się jeszcze bardziej wytrzymalszym , obserwowałeś mnie i odkryłeś złoty środek na dokonanie tego co nie udało się jeszcze nikomu... Jesteś silniejszy niż dawniej wiem to , przekonałem się o tym na kilku ostatnich TNB... Siły dodaje Ci zemsta , to ona kieruje tobą! Miałem cię kiedyś na tacy , mogłem zrobić z tobą wszystko. Gdybym posunął się o jeden krok do przodu nie byłoby cię tu i teraz... Christian nie byłoby cię tutaj ani nigdzie!

Poczułem to uczucie , poczułem , że aby pokonać mnie zrobisz bardzo wiele . Jednak czy będziesz wstanie zrobić wszystko aby osiągnąć swój cel? Ja będę , zrobię , dokonam wszystkiego aby nigdy więcej przeszłość nie zmieniała się w teraźniejszość! Już nigdy mi nie uciekniesz. Na End of Silence nie będziesz mógł schować się za publicznością , nie będziesz mógł uciec poza ring , nie zakamuflujesz się na backstage! I'm the Olympic Gold Medalist! Znajdę cię wszędzie , zawsze dostawałem tego czego chciałem! W swojej karierze zdobyłem pasy mistrzowskie TNA, WCW , WWE , a teraz jestem posiadaczem pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej WSF!! Zrozumiałem coś, uświadomiłem sobie pewną rzecz ... Stałeś się moją obsesją . Jestem łowcą , ty w mojej grze będziesz zwierzyną! Niektórzy myślą , że wiedzą do czego jestem zdolny. Dopiero na End of Silence przekonają się o tym. Przekonają się o mojej wielkości i zobaczą nowego jeszcze bardziej bezwzględnego człowieka który dla realizacji swoich celów gotów jest zrobić dosłownie wszystko...

Jeśli musiałbym szukać określenie aby określić kim jesteś obecnie , ciśnie mi się od razu jedno.... tak tylko jedno! Zaś jakże dobitne słowo śmieć! Za sceną grywasz w gry wideo ze swoimi znajomymi , z przyjaciółmi , a chciałbyś zając moje miejsce w czubie federacji, stać się wiecznym Main Eventerem i zostać mistrzem wagi ciężkiej. Chciałbyś stać się kimś takim jak ja! Tacy ludzie jak ty jednak nigdy nie pozostaną długo w czubie . Może byłeś świetny , pokazywałeś wiele w ringu , posiadałeś nawet pasy mistrzowskie jednak zawsze byłeś alternatywą dla innych! Byłeś , jesteś i zawsze będziesz śmieciem! Jedyną Twoja drogą by zabłysnąć w tym biznesie jest wejście w konflikt z kimś takim jak JA! Dopiąłeś tego, udało ci się to doskonale! Jednak czy dzięki temu masz większe szanse na pokonanie mnie? Christian! Czy kiedykolwiek okazałeś mi należyty szacunek? Wyobrażasz sobie w ogóle czego dokonałem w tej federacji?! Wyobrażasz to sobie?!!

Kiedyś zacząłem od zera , nie miałem zupełnie nic . Dzięki chorej pracy , po przez okrutny trening , obiema swoimi rękami doszedłem do tego co ma obecnie. Nikt ani nic NIGDY nie dał mi za darmo. Wszystko własnoręcznie wyrwałem od innych ludzi. Z dnia na dzień nie stałem się gwiazdą , pracowałem na ten status od dawien dawna . Gdy wreszcie w 1996 w Atlancie dopiąłem swego cały świat dowiedział sie kim jest Kurt Angle! Cały świat poznał mnie!

Na End of Silence ...Dopadnę ...Zniszczę!

It's real! It's damn real!


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I hear voices in my head



They come to me

They understand

They talk to me
randy-orton-wwe-champion.jpg

Hulk...Widzę, że znudziło ci się już pajacowanie...Choć jesteś w tym niezły, to jednak WSF nie jest odpowiednim na to miejscem...

Możesz co najwyżej gościnnie występować w przedszkolach, zabawiając dzieci...To nawet nie jest najgorszy pomysł. Po tym jak skończę z tobą na End of Silence, będziesz miał chociaż jakieś perspektywę na dalsze życie...Marną bo marną, ale lepsze to niż te twoje żałosne starania...Starasz się powrócić na miejsce, które już nigdy nie będzie ci dane...Z każdym dniem uganiasz się, za zdobyczą...

Porównywałeś się kiedyś do myśliwego...To nawet dobre porównanie...Jednak warto dodać, że jesteś myśliwym nieudolnym...

Nie potrafisz złapać swojej ofiary, nie potrafisz zdobyć tego czego pragniesz najbardziej...Każdego dnia zadajesz sobie pytanie - "Dlaczego za każdym razem jestem przegrany"...Odpowiedź jest banalnie prosta...Twój blask już dawno przeminął...Teraz już nikt nie drży na sam dźwięk gdy wypowiadane jest twoje imię i nazwisko...Nikt już nie boi się Hulka Hogana...A jeśli są takie osoby, to niech nie zgrywają twardzieli i się przyznają...Bo tak się odróżnia ludzi silnych psychicznie, pewnych siebie od zgrai tchórzliwych frajerów...

Hulk zgadnij do której ty grupy należysz? Odpowiedź jest niezwykle prosta...Należysz do grupy zakłamanych tchórzy...Nie jesteś w stanie przyznać, że to Legend Killer rozdaje karty..Nie potrafisz wyznać swoim ukochanym fanom, że nic już nie jesteś w stanie zrobić...

Choćbyś im puszczał każdego dnia taśmy ze swoimi walkami, którymi tak ciągle się chwalisz...Pochwal się nawet swoim 24 calowym pytonem...Tylko uprzedź dzieci, żeby wyszły, bo twoja kariera przedszkolanki może się szybko skończyć...Każdego dnia zapewniasz swoich Hulkmaniaków, że to ty będziesz górą...Próbujesz wmówić im że nadal są potęgą...Może kiedyś gdy byłeś na samiutkim szczycie, można było tak o nich mówić...Jednak przez te lata, kiedy każdego dnia walczyłeś ze swoją zazdrością...Zazdrością do tych którzy nadal są w tym fachu i nadal są wysoko w wrestlingowej hierarchii...Przez ten czas wszyscy ci twoi Hulkmaniacy znaczyli tyle co nic...Nikt się z tym nie obnosił, że jest twoim fanem...Każdy bał się, że zostanie uznany za głupca...Nie można wiecznie żyć przeszłością...Ty nie jesteś w stanie tego zrozumieć, w przeciwieństwie do mnie...Gdybym miał za każdym razem wspominać swoje wygrane, to dawno popadłbym w samozachwyt...Poczucie własnej wartości i pewność siebie to cechy bardzo pomocne, ale przestają nimi być gdy przekracza się pewną granice...Granicę, która oddziela realia od fantazji...Ty ją przekroczyłeś już na samym początku...Teraz już tylko co raz szybciej oddalasz się od realizmu...Gubisz się we własnym, wykreowanym przez siebie świecie...Myślisz, że dalej wszystko kręci się wokół ciebie...

Jednak daleko temu do prawdy...Gdy ty zamiast wygrzewać swoje stare kości, każdego dnia myślałeś jakby tu powrócić do wrestlingu, jakby tu z powrotem przypomnieć o sobie...W tym czasie świat wrestlingu już dawno o tobie zapomniał...I wbrew twoim wymysłom, wrestling nie stał się gorszy, wszystko było po staremu, wszyscy odczuwali pewną ulgę, poczucie świeżości...Zrozumieli w końcu, że twoje wieczne przechwałki, samozachwyt i wieczne kłamstwa to było to czego najbardziej chcieli się pozbyć...I gdy ty postanowiłeś zakończyć tzn. chwilowo zawiesić swoją karierę, wrestling znów zaczął tętnić życiem...Teraz gdy wróciłeś, razem z tobą już nie wróciły stare stereotypy. Już nikt nie zakłada, że jest z góry przegrany, gdy musi się z tobą zmierzyć...Teraz gdy nie znaczysz już tyle co kiedyś, ci którzy mają jaja czują się faworytami...Ja do nich należę Hulk...Dla mnie nie jest istotne z kim walczę...Zawsze mam poczucie tego, że jestem lepszy i wystarczy to tylko udowodnić...Jednak różnie się od wielu tym, że nie mam żadnych zahamowań...Jestem w stanie zrobić wszystko aby poniżyć swojego przeciwnika...Pokazać mu jakim jest idiotą skoro myśli, że jest w stanie mi się przeciwstawić...I kimś takim jesteś ty Hulk...Wiele razy wspominałem ci, że zrobię wszystko aby wskazać ci twoje prawowite miejsce..Miejsce na którym jednak nie zagościłeś zbyt długo, bo musiałeś spełnić swoje żałosne ambicje...To miejsce to twój dom...Bo zamiast uganiać się w ringu i robić z siebie pajaca przed milionami widzów, powinieneś teraz kosić swój trawnik, pograć w golfa lub posiedzieć z rodziną...Z rodziną...O czym ja mówię..Przecież wszyscy się od ciebie odwracają...Mówisz o wartościach, które są dla ciebie najważniejsze..Gówno prawda...Nigdy dla ciebie nic nie znaczyły...Taka prawda, że sprzedał byś nawet swoją najbliższą rodzinę byleby znów być pępkiem świata, jednak na End of Silence zrobię wszystko, a może jeszcze więcej aby wyrwać tego, ciążącego nad nami chwasta...Nie robię tego dla kogoś, nie robię tego dla całej tej zgrai nieudaczników, robię to dla siebie...Robię to po to aby udowodnić wam wszystkim, że to właśnie Legend Killer jest teraz na szczycie...Żadna siła nie powstrzyma mnie, aby zmieszać z błotem ciebie i wszystko co kochasz...Kochasz? Czym są dla ciebie twoi fani? Nie, nie odpowiadaj...Ile razy możemy słuchać tych kłamstw o jednej wielkiej rodzinie, o potędze którą stworzyłeś i oni też są jej udziałem...Dla ciebie liczą się tylko pieniądze i sława...Twoim Hulkmaniacs są tylko po to aby mieć te dwie ukochane przez ciebie rzeczy...Mając taki potencjał ludzki, możesz sprzedać wszystko, od pampersów z twoją twarzą po wykałaczki...Wiadomo, że mając taką okazje, tylko skończony idiota mógłby to zaprzepaścić...Jednak śmiać mi się chce gdy słyszę, że robisz to wszystko dla nich, że są dla ciebie najważniejsi...Ich możesz oszukać, mnie nie...Bo nigdy nie zakantujesz oszusta...Legend Killer potrafi wyczuć na kilometr, gdy ktoś udaje...Gdy ktoś stara się być jego kopią...Ciągle wspominasz o tym gdy zobaczę te tłumy twoich fanów na hali to nie będę w stanie zrobić ci najmniejszej krzywdy...Jednak to co uważasz za swój atut, jest w praktyce twoim największym problemem...Tysiące twoich fanów, każdy oczekuje twojego zwycięstwa, zwycięstwa którego tak naprawdę nie jesteś w stanie osiągnąć...Jednak oni nie są w stanie tego zrozumieć i przez to wywołują u ciebie presję...Presję, która będzie ci towarzyszyć przez każdą sekundę naszej walki...Będziesz starał się ukryć swoją słabość, jednak choćbyś nie wiem jak się starał ona wyjdzie na wierzch, a wtedy to ja będę miał poważny problem..

Jaki zapytasz...Będę miał poważną sprawę do obmyślenia...Pokonać cię szybko i bez bólu czy wręcz na odwrót, delektować się każdą oznaką bólu jakiego doznajesz...Cieszyć się tym jak bardzo cierpisz...Wiesz...Rozwiązałem ten problem znacznie szybciej niż myślałem...

Ty masz ich znacznie więcej...A czasu na ich rozwiązanie coraz mniej...Radzisz mi abym szukał wsparcia w modlitwie...W tej chwili jest ona potrzebna tylko tobie...I gdy po raz kolejny Bóg ci się objawi...Czy aby nie wspominałem abyś zmienił dilera?...

Ale skoro już miałeś wizje...To jeśli ci się znowu objawi, to zapytaj się za jakie grzechy zostałeś tak ukarany...Za jakie grzechy musiałeś spotkać kogoś takiego jak ja.. Za jakie grzechy zostałeś tak upokorzony...Tak więc Hulk, do zobaczenia na End of Silence...

Możesz być pewny jednego...To będzie przełomowa gala...W końcu świat ujrzy prawdziwą twarz Hulka Hogana, nie skrywaną za maską stworzoną z jego własnych kłamstw...W końcu nastąpi era Ortona, która zaczęła się już dawno temu, jednak wszyscy boją się to wyznać...Gdy słyszę ciągle na backstage głosy wrestlerów rozmawiających zbliżającym się drafcie, gdy mówią o swojej niepewności, chce mi się śmiać i zarazem płakać...Jeśli jesteś twardy i znasz swoją wartość to nie obchodzi cię gdzie trafisz i z kim będziesz walczył...Liczy się tylko zwycięstwo i chęć upokorzenia każdego kto stanie ci na drodze...Dlatego nie zamartwiam się tym do jakiego brandu trafię i z kim przyjdzie mi się zmierzyć..Jestem pewny swego i wiem, że obojętnie gdzie trafię to i tak będzie trwała tam dominacja Legend Killera..

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  75
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na korytarzu tłum paparazzi i fanów wrestlingu, krzyczących "Nowa gwiazda w federacji".Wśród nich przepycha się jakaś wielka postać. Mężczyzna podchodzi do kamery:

the-big-show.jpg

- Yo!Yo!Yo! Jasiu? Chyba nie myślałeś że w WWE był koniec? Nie,nie, Big Show jest teraz w WSF, a wiesz co to oznacza? Jak w "Avans", Cena spada! Na szczęście papa Show pozwoli Ci wybrać jak chcesz zostać zniszczony. Dostaniesz klepę i to JA będę śpiewał You can't see me! Your eyes are subjugated.

Odchodzi.

Wygląda na to że do WSF dochodzi kolejna gwiazda! Wielki Champion WWE, Biiig.....Shoow!

Po dłuższej chwili Big Show oficjalnie ogłasza:

- Wszyscy chyba mnie pamiętają z WWE. Właśnie podpisałem kontrakt z WSF! Ogłaszam, że przybyłem aby zdobyć wszystkie tytuły. Moim celem jest pozostać w historii wrestlingu i nie boję się nikogo z was. Możecie mnie wyzwać, ale najpierw wiedzcie, kim jestem! 218 cm wzrostu! 204 kg wagi! Musicie wiedzieć że zdobyłem: ECW Championship, WWE United States Championship, WWF/E Championship, WWF Hardcore Championship, WWF/E World Tag Team Championship!

I'm BIG....SHOW!

A Ty Randy nie bądź taki pewny siebie....

http://www.picshot.pl/pthumbs/large/247335/TNT%20Userbar.gif

  • Posty:  839
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

untitled-1.jpg

( Na ring wchodzi uśmiechnięty John Morrison i o dziwo wita się z publicznością...)

Witam was wszystkich zgromadzonych na tej sali oraz witam miliony przed telewizorami.Jak już wiecie już niedługo zaczyna się

End of Silence...Ja jako wrestler z jednego z najwspanialszych teamów w całym wrestlingowym świecie czyli D-Generation X wystąpię

podczas tej gali.Nie będe niestety walczył ale będe wspierał moich starszych ale za to jak doświadczonych przyjacieli z Teamu.

Stanę podczas tej walki w narożniku D-X aby mieć ta przyjemność widzieć na własne oczy jak HBK-ey oraz X-Pac pokonują rywali....

Dla nas liczy się przede wszystkim dobro fanów.A wszyscy fani na świecie pragną aby D-X wygrali walke i zdobyli pas.

Gdy patrze na karte Gali EoS i widze przeciwników naszych to zaczynam coraz bardziej wieżyć w pas dla moich kolegów.

Żaden z Teamów rywalizujących z nami niema tak zgranych jak i mocnych wrestlerów co my.Shown Maichels i X-Pac zawsze mogą

coś nowego dorzucić do walki aby wygrać.Każdy z was na publiczności jest za D-X (publiczność skanduje nazwe D-Generation X)

Sami widzicie że to my jesteśmy czarny koniem tej rywalizacji.

Dla mnie przygoda z WSF dopiero się zaczęła, a już mogę pochwalić się dużą znajomością Showna i X-paca i mogę was

zapewnić że oni nie znają słowa porażka i mogę was zapewnić że zrobią wszystko aby wygrać i zdobyć pas.

Ja osobiście bardzo się cieszę że wstąpiłem do tego teamu ponieważ niejestem już zwykłym bezinteresownym wrestlerem...

Teraz dzięki temu ciesze się większym szacunkiem w szatni....

Hehe....słysząc cię Kozlov nie mogłem się opętać od śmiechu...Myślisz że Umaga zamilkł bo przestraszył się ciebie....

To ty chyba nie śledzisz losów tej federacji...Umaga umilkł po tym jak wstąpiłem do D-X...Wyrażnie przestraszył się tego

(zresztą nie tylko on) a nie jakiegoś pajaca z Rosji....Mówisz że niepodlizujesz się nikomu a każde twoje słowo to jest zwykłe

podlizywanie się lepszym od ciebie.Dziwie się że jeszcze nie podlizywałeś się mnie....Wyraznie masz coś do SkyCrapers.

Ja choć niejestem jakimś wielkim fanem ich, to mogę ci powiedzić z całym przekonaniem mogę ci powiedzieć że każdy wrestler

z tego teamu jest parę razy lepszy od ciebie....

Big Show chcesz zniszczyć Cene???Nie uważasz że to trochę nie ta liga???Jeżeli niechcesz się ośmieszyć to radze nie zardzierać

z o wiele lepszymi od siebie....Ale to nie moja sprawa ja tylko ci tak doradzam....haha ty masz jeszcze coś do Randego Ortona

teraz to naprawdę nie wiedziałeś co ty powiedziałeś. Dzięki Big Show za świetne żarty przynajmniej mogę opuszczać ten ring w

bardzo dobrym humorze.

(John Morrison opuszcza ring żegnając się z publicznością)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • IIL
      Gabe Kidd, Clark Connors i David Finlay są w AEW... Tak się zastanawiam, czy poza odchodzącym wkrótce na emeryturę Tiger Mask IV ktoś tam jeszcze w NJPW pozostał?  
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #335 Data: 04.03.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: El Paso, Texas, USA Arena: Don Haskins Center Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur & Tony Schiavone Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze Ring of Honor - dysk
    • MattDevitto
      Dałem im szansę i rzuciłem okiem na pierwszy dzień New Japan Cup, ale znowu się zawiodłem. Strasznie przeciętne show z dwoma walkami turniejowymi, gdzie jedna z nich była po prostu katastrofą. Don Fale vs. Wolf nie powinni być nawet brani pod uwagę jako zestawienie na tym etapie, a jak dodamy do tego fatalny booking HoT to wyszła mizeria. Na cagematch z tego co widzę pojedynek walczy o świetną ocenę 1.40/1.50 i nie ma co się dziwić - ten sam szajs co zawsze. W karcie całego show było chyba 8 wal
    • Grok
      AEW ogłosiło dwa nowe mecze o pasy w ramach zaktualizowanej karty AEW Revolution. Kilka tygodni temu Thekla pokonała Kris Statlander, zdobywając AEW Women’s World Championship w Strap match. Później obroniła pas przed Thunder Rosie. Jednak po ich starciu w odcinku Dynamite z 4 marca Statlander powstrzymała Triangle of Madness (Thekla, Julia Hart i Skye Blue) przed atakiem na Rosę. Tuż potem prezydent AEW Tony Khan ogłosił w mediach społecznościowych, że Thekla broni pasa przed Statlander w t
    • Grok
      New Japan Pro-Wrestling prezentuje drugi wieczór turnieju New Japan Cup dziś w Korakuen Hall. Wcześniej zapowiedziano tylko dwa pojedynki. W półgłównej walce Taichi zmierzy się z Renem Naritą z House of Torture. Zwycięzca awansuje do drugiej rundy na starcie z Satoshi Kojimą 12 marca. W walce wieczoru Oleg Boltin zmierzy się z El Phantasmo. Zwycięzca awansuje do drugiej rundy na pojedynek z HENARE, również 12 marca. Oleg wchodzi w ten mecz po zdobyciu NJPW Strong Openweight Championship,
×
×
  • Dodaj nową pozycję...