Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW 15th Anniversary 10/12/2007


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

1. Match



WWE Intercontinental Championship: Leiter Match

Jeff Hardy © pokonal Carlito

 

2. Match

Rob Van Dam pokonal Santino Marelle

 

3. Match

6- Mann Tag Team Match:

Evolution (Triple H, Ric Flair & Batista) pokonali Rated RKO & Umaga przez DQ

 

 

4. Match

Rewanz za Survivor Series :

Hornswoogle vs. The Great Khali (w/ Singh) zakonczyl sie No Contest

 

 

5. Match

15-Mann 15th Anniversary Battle Royal:

Uczestnicy: Al Snow, Bart Gunn, Doink The Clown, Repo Man, Steve Blackman, Pete Gas, Bob Backlund, Gangrel, The Goon, I.R.S., Flash Funk, Scotty 2 Hotty, Skinner, Jim "The Anvil" Neidhart, Sgt. Slaughter & Gillberg

 

Wygral Milion$ Man Ted DiBiase!!!

 

6. Match

World Tag Team Championship:

Hardcore Holly & Cody Rhodes pokonali Lance Cade & Trevor Murdoch © i zostali nowymi mistrzami!!!

 

7. Match

Mr. Kennedy pokonal Marty Jannettiego
MichelleMcCool01.gif

 

 

  • Odpowiedzi 14
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pablo modjo

    2

  • pawelzak1976

    2

  • Święty

    2

  • The_Icon

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 751
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Podchodziłem do tego Raw z mieszanymi uczuciami (ostatnie takie szopki przyprawiały mnie o senność). Tym razem WWE sprawiło (przynajmniej mi staremu oldsqlowi) miłą niespodziankę z kilkoma "powrotami" paru wrestlerów. Pierwszy segment nawet ujdzie ;) Sunny nadal sie trzyma :P mimo swoich latek.

opener match nawet niezły. Szkoda, że kilka akcji było wymęczonych ze scenariusza, ale Carlito w kilku miejscach pokazał że jednak coś potrafi. :t_up:

powrót RVD!!! no tu mnie WWE całkowicie zaskoczyło! zanim zaczaiłem czyja to muza ukazał sie RVD! szkoda tylko, że mecz do du... za krótki... :/ mam nadzieję, że RVD zdecydował się na powrót.

Evolution reunion - no, no nawet nieźle, szkoda tylko, ze następny mecz za krótki no i zakończenie... pfff.... ale WWE atmosferę potrafiło podkręcić :)

The Great Khali vs.... Hogan?! no kurde, prędzej bym się spodziewał Rocka ale ten stary łysy ził który jeszcze rok temu kombinował przeciwko WWE pojawił sie na ringu! damn! każdego można kupić ;) Nie wiem na czym polega do dziś fenomen Hogana... ale chyba nie wzbudził takich emocji jak kiedyś ale ludziska mało sie nie posrali.... pffff...

15-Mann 15th Anniversary Battle Royal... takie gówienko jak na WM XVII... szkoda, że mimo pojawienia sie kilku świetnych wrestlerów (Al Snow, Blackman) zakończenie było do d... myślałem, ze wygra Anvil co dawałoby wkońcu możliwośc reaktywacji Hart Foundation... a tak kolejny zonk...

World Tag Team Championship to chyba największe rozczarowanie wieczoru... :t_down: Lance Cade & Trevor Murdochśmigali Hardymi, WGTT a tu zostali pyknięci przez najgorszy team w historii WWE... :-/ lol

Ostatni mecz uszedł (dzięki Bogu nie pozwolili Jennetemu wygrać)

Segment z Bishoffem taki sobie... generalnie nic nie wniósł... tylko tyle, że Y2J sprzedał mu klaska...

No i na koniec wieczny stunner... i imperzka z laskami Godfathera :P

Mam pytanie dla uważnych (wcześniej kiedy oglądałem wrestling na kompie uszło to mojej uwadze a teraz lansuje się prze 42 calakiem :P ) czy HBK ma szklane oko czy na nie poprostu... niedowidzi...? :| Wcześniej myślałem, ze to zwykły zez, a odkąd HBK powrócił i skrywa twarz po kapeluszem wzudziło to moją ciekawość. Oko HBK (przyjrzałem sie uważnie) jest... jakby nieruchome... ma też inną barwę... nie wiem czy jest szklane (:P ale chyba to wykluczyłoby jego dalszą karierę, chociaż w stanach mają moze inną technikę ;) ) ale wyglada mi to na poważne uszkodzenie gałki ocznej... co o tym sądzicie? bo patrząc na HBK nogi mi ostatnio wacieją...

001ug2mo4.jpg

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Najlepszy moment:

Wyjscie Gillberga (Norbas o mało się w majty nie posrał z wrażenia że to GOLDBERG!).

Przy wyjsciu jacyś kolesie trzymali w rękach zimne czy też sztuczne ognie (LOL!) do tego z taśmy leciały okrzyki "giillbeeeeerrg gillberrrgggg!". Parodia na całego! :D

Po raz kolejny przekonałem się, że powracający Metro-Jericho (żeby nie powiedzieć gejo-jericho) niezbyt dobrze się prezentuje.... Sorry boss, ale to jak dla mnie niewypał totalny. Jedny plus to jego filmik przy wyjscówce :lol:

No nie powiem gadane też ma, ale tu nic się nie zmieniło..

Co do Hogana to nawet tym razem nie zerwał koszulki bo chyba nie ma kompletnie już co pokazać :lol:

Dobrze, że nie dostał zawału :t_up:

RVD z kopa i finisher? Łodafak? Szczerze to zdziwł mnie jego występ.

Spodziewałem się jego raczej w TNA. Choć niezbyt dobrze wypadł w ringu.

Jakiś taki przygaszony.

World Tag Team Championship masakra konkretna.

Już widze ten feud Cody'ego z Hollym.... Przewidywalne.

Co do HBK to na swoim monitorze 18' zobaczyłem co najwyżej zeza :P

Chwalipięto :t_down:

Ogólnie RAW ten trochę mnie rozczarował...

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na ten RAW czekałem jak na największe 4 PPV WWE w roku i jeszcze bardziej, niż na wszystkie gale TNA razem wzięte, odkąd oglądam tą federację.

Gala jak najbardziej spełniła moje oczekiwania. Świetnie było znów zobaczyć kilka starych twarzy. Bardzo ucieszył powrót RVD, który wydaje się, że już na stałe będzie występował w WWE. Trochę dziwna ta jego walka ale to pominę.

Segment początkowy bardzo dobry do połowy. Wszystko zepsuło pojawienie się HHH a w zasadzie jego zapowiedzi po wejściu. Meline, Sunny i Young mogę jeszcze jakoś zmieść, ale dalszy ciąg...sorki ale to już śmieszne nie było. Sunny nadal się świetnie trzyma i aż pozazdrościłem Hornswoglowi, jak się do niej przytulił ;) Wejście Godfathera fajne, oczywiście na nim się za bardzo nie skupiałem...i znów zazdrościłem Hornswogle :D

Ladder Match wypadł bardzo dobrze. Były trzy fajne spoty, dosyć szybkie jak na WWE tempo. Ogólnie walka mi się podobała. Mogłaby być trochę dłuższa ale narzekał nie będę.

15-Man Battle Royal wyszedł trochę gorzej niż myślałem, poza tym miałem nadzieję na pojawienie się większych nazwisk w tej walce. Ucieszyło mnie szczególnie uczestnictwo w tej walce Snowa, Blackmana i Neidharta. Fajne zakończenie z DiBiase, który kupił sobie wygraną.

Walka o pasy Tag Team..jak zobaczyłem ,że Dusty Rhodes siada komentować walkę to już wiedziałem co się kroi. Nie rozumiem, dlaczego WWE push***je Cody'iego. Gdyby nie ojciec, to pewnie Cody nawet by się nie załapał do OVW, a co dopiero pasy w WWE wygrywał. Człowiek, na którego nie reaguje praktycznie publika, przy mikrofonie jest kiepski, w ringu jeszcze chyba gorszy...i taki ktoś ma być World Tag Team Championem ? Nie rozumiem tego kroku WWE i absolutnie nie kupuje Rhodesa jako championa. Pasy Tag Team jeśli były mało warto do poniedziałku, tak teraz straciły jeszcze bardziej na wartości...niestety. Tyle Tag Teamów na samym nawet RAW, a Holly i Rhodes wygrywają pasy..Bullshit. Chyba jedyny rzecz, która mi się absolutnie nie podobała i której nie zaakceptowałem na tej gali.

Pojawienie się Trish i Lity jak najbardziej na plus. Jak zobaczyłem je razem w ringu to zaczynałem żałować, że ich już w WWE nie ma. Jednak zawsze uważałem obie za najlepsze divy ever. Segment pomiędzy nimi i Jillian, i później pomiędzy Litą, Kanem i Simmonsem bardzo dobre.

Uratowanie Hornswoggle po raz kolejny już oklepane, ale wejście Hogana już nie. Ciekawiło mnie, dlaczego nie wszedł w barwach czerwono-żółtych ale to taki mały szczegół. Hogan dostał ładny pop, ale jednak coś w nim brakowało. Publika nie reagowała tak, jak jeszcze parę lat temu.

No i przyszedł czas na końcówkę gali i segment końcowy. Tak myślałem, że to Vince sam siebie ogłosi najlepszym wrestlerem w historii RAW. Liczyłem jednak na coś więcej po jego speechu. Wejście Mankinda ? Ok, nieźle jak na początek, w końcu Foley to też gwiazda, którą należy szanować i której należy się ten tytuł. Undertaker...kolejny dobry wybór gdyby nie to, że musiał iść do tego ringu zamist pojawić się przy zgaszonych światłach. Patrzyłem ile zostało do końca gali i nie mogłem patrzeć, jak Taker marnuje czas tego RAW :) Tak czy inaczej on także zasługuje na tytuł najlepszego wrestlera w hostorii RAW więc dobry wybór. No i spodziewany Stone Cold Steve Austin...fajny segment ale już tak oklepany, że każdy wiedział co się stanie. Na końcu wielki Beer Bash...bardzo dobry pomysł razem z oblewaniem piwem Vince'a. Looknijcie na Hornswoggle w samej końcówce jak leje piwo na McMahona :D

Ogólnie RAW wypadł bardzo dobrze. Gala była godna tego jubileuszu. Gdyby nie nowi Tag Team Championi, to uznałbym ta galę za świetną. Brakowało oczywiście kilku gwiazd. Chodzi mi tutaj głównie o Rocka, Harta, może Randy Savage'a.

910573292462b42a28a382.gif


  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RVD z kopa i finisher? Łodafak? Szczerze to zdziwł mnie jego występ.

Spodziewałem się jego raczej w TNA. Choć niezbyt dobrze wypadł w ringu.

Jakiś taki przygaszony.

A ty modjo piłeś coś przed oglądaniem? RVD niezbyt dobrze wypadł w ringu? Przygaszony? Tak szczęśliwego i uśmiechniętego Roba nie widziałem od czasu upadku old ECW!!! A w ringu? jak mozna dobrze lub źle wypaść zadając kopa i frog spasha? Ty weź lepiej TNA idź ogladaj :t_up:

Po raz kolejny przekonałem się, że powracający Metro-Jericho (żeby nie powiedzieć gejo-jericho) niezbyt dobrze się prezentuje.... Sorry boss, ale to jak dla mnie niewypał totalny. Jedny plus to jego filmik przy wyjscówce :lol:

No nie powiem gadane też ma, ale tu nic się nie zmieniło..

Tak jakby zemsta fana TNA na zawodnikach którzy olali jego ulubioną federacje bo wiedzieli że do kurnika idą tylko odpady i słaby na umyśle Angle. MOże Y2J nie jest genialny ale po 2 latach nieobecności w której jedynym jego wysiłkiem było pewnie pisanie biografii ździwiłabym sie gdyby od razu prezentował wszystko co potrafi ale i tak pod wieloma wzgledami zarówno on jak i RVD biją o lata świetlne tych twoich Cageów i Jarrettów.

Ogólnie co do gali to pozostaje mi poprzeć bobka. Ladder Match niezły choć nie lubie takich pierdoł, jak ja widze jak Hardy odbija sie do liny a Carlito specjalnie przesuwa sie bezsensu tak żeby upasc prostu na drabine to mnie skręca. Ale kilka spotów fajnych, zakończenie dość szybkie ale też dobrze bo lepsze to niż żeby sie 5 minut pykali na tej drabinie. Później Evolution, wprostu fantastycznie to ułożyli. Jak usłyszałem że bedą walczyć to sobie pomyślałem jak te debile pomieszają w jedym teamie HHH z Ortonem a tu taka ładna niespodzianka. Walka może nawet nie dobra ale zajebista końcówka wynagrodziła te kilka minut męczarni z Nejczurem w ringu. Te dwa spajnbastery i jak Umaga został na końcu sam to było genialne :rotfl: Reszty nie ma co drugi raz opisywać bo bobek to ładnie nakreślił. Kilka segmentów może naprawde zbytnio przedłużyli, wyjście do rodzinnego zdjęcia tych starych patafianów i tym śmierdzielem grubym to już była przesada (Sunny nie tyl;ko nadal świetnie sie trzyma ale nawet jest lepsza niż kiedyś :) i bije na głowe większość tym młodych cipek co wyszły póżniej). Ogolnie świetna gala, troche czasami przesadzali ale ja sie tam lepiej bawie jak wpada Hogan i razem z Horswoglem 5 minut robią "uszka" niż miałby oglądać jakąś walke z TNA typu tam Steiners vs 3D o kurnik Tag Team Champion :)


  • Posty:  1 751
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Co do HBK to na swoim monitorze 18' zobaczyłem co najwyżej zeza

bo sam masz zeza i nie dowidzisz :P przypatrz się uważnie - na tym RAW widac dokładnie - oko HBK... jest bieruchome jak u porucznika Colombo... :P

Wyjście Gillberga faktycznie zawsze mnie rozbrajało 8) ale wczoraj sam łyknąłem, ze moze to być Goldberg. Ucieszyło mnie jeszcze pojawienie sie na ringu Trish i Lity. Fajnie sprzedawały chopy :D

001ug2mo4.jpg

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Tak szczęśliwego i uśmiechniętego Roba nie widziałem od czasu upadku old ECW!!!

Pewnie znowu był na dragach :P Jeśli chodzi o tego frog splasha to ledwo doleciał :P

ale i tak pod wieloma wzgledami zarówno on jak i RVD biją o lata świetlne tych twoich Cageów i Jarrettów.
Kwestia gustu :P Skoro Tobie się podoba ten Metro-Jericho to cóż... :lol:

Nie musisz przedstawiać jakiś dziwnych aluzji co do TNA. Cóż widocznie masz jakiś uraz :P

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  1 072
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Muszę przyznać, iż gala bardzo mi się podobała! Bardzo dużo było w niej zaskoczeń i powrotów byłych wrestlerów, brakowało mi tylko The Rock-a i Goldberga a byłbym w siudmym niebie!:D

Co do walk to wypadły już znacznie gorzej co do całego show :(

Jeff Hardy Vs Carlito

Pierwsza walka była jak dla mnie zrobiona na siłę wogóle bez pomysłu, jedyne co można było zaliczyć tam do udanej akcji to powerbomb Carlito na Jeff-ie z drabiny, :t_up: reszta to już same dno, nie wspominając o ostatniej akcji w walce, co to kur*a było, takiej żenady w ladder match-u nie powinno być!!! :t_down: A już napewno jak występuje osoba która jest w sumie najlepsza w tych walkach czyli Jeff.

Rob Van Dam Vs Santino Marella

A co tu dużo pisać jeden bucik potem Frog Splash i tyle co do walki, :t_down: jedyne co mogło się podobać to iż może powrócił do WWE RVD. :t_up:

Evolution (Triple H, Ric Flair & Batista) Vs Rated RKO & Umaga

Walka taka sobie jedyne co mi się widziało to Spinebuster w wykonaniu Batisty i HHH jednocześnie na Rated RKO :t_up: Końcówka jak zawsze mnie nie zaskoczyła w wykonaniu Rated RKO poprostu nawiali jak zawsze zostawiając biedną Łamagę samego :D który jak ostatnio przystało poczuł Pedigree. :t_up:

Hornswoogle Vs The Great Khali (w/ Singh)

Tutaj spodziewałem się, że będzie No Contest bo jak mogło by być inaczej! :-/

Spodziewałem się, że znowu wskoczy I love to fight a tu m iła niespodzianka, jak usłyszałem melodie to pomyślałem, że mi się wydaje lecz gdy już zobaczyłem Hulk-a to normalnie przypomniały mi się stare dobre czasy kiedy jeszcze byłem dzieckiem i wierzyłem, że Taker naprawdę po Tombstone-ie ich zabijał i chował do grobu! :rotfl: Bardzo miło było znowu zobaczyć You! :D

15-Mann 15th Anniversary Battle Royal

Walka nudna jak flaki z olejem jedyne co mi się widziało to wpadnięcie Ted-a oraz Gilbert :rotfl: Jak zobaczyłem wejście mówie o ku*wa Norbi ocipieje z radości, lecz po chwili pierdo*nąłem się banią w biurko ze zdziwienia jak zobaczyłem 1/10 Goldberga! :rotfl: Jedyne co mi przyszło wtedy na myśl to jak Pablo wyje ze śmiechu ze zdziwionego Norbiego :rotfl: Beka na maxa, już zapodałem sobie wejście na komórę!!! :rotfl:

Hardcore Holly & Cody Rhodes Vs Lance Cade & Trevor Murdoch

Walka wypadła średnio w skali jeden do pięciu dałbym jej dwa. :t_up: Tak naprawdę zaskoczył mnie tylko wynik, bo jak można dać tytuł takim słabizną jak nowi mistrzowie! :t_down: Mam nadzieje iż stracą je bardzo szybko! :D

Mr. Kennedy Vs Marty Jannetty

Raczej było pewne, że wygra przed PPV Kennedy i tak się stało, stary dobry Marty coś tam jeszcze potrafił na starość ale nie wystarczyło to na Mister-a! :)

Na koniec można jeszcze dodać jak biedny Vince został pojechany przez Taker-a i Stone Cold-a, :t_up: bekowny był momencik jak Hornswoogle udając, iż gada z HHH wylewał na leżącego Vince-a browara, co wzbudziło śmiech Triple H i Stone Cold-a! :t_up:

BGZ jest moją drugą rodziną!!! 


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Całą gale oceniam pozytywnie.Zaskoczył mnie bardzo powrót RVD. Jego walka mogła być troche dłuższa i ciekawsza mam nadzieje że nareszcie powróci na stałe :t_up:

Zdenerwowała mnie walka oldbojów tak naprawde to zepsuła atmosfere bo gdy zobaczyłem Doniga ,scotty 2 hotty to myślałem że moze pojawi sie The rock albo ktoś inny a tu klapa :t_down:

Następnym zdziwieniem było pojawienie sie Hogana :D:D Bardzo mi sie to spodobało :D:D

Walka Evolution vs RKO and Umaga była dość dobra choć dla mnie za krótka troszkę.

Szkoda że Raw nie postarał sie aby pojawił sie Goldberg the Rock Bret Hart

pezetvi7.png

  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

bo gdy zobaczyłem Doniga ,scotty 2 hotty to myślałem że moze pojawi sie The rock albo ktoś inny a tu klapa :t_down:

No tak, postacie pokroju 2 Hotty'ego czy Donika to zdecydowanie ta sama liga co Rock ;)

Szkoda że Raw nie postarał sie aby pojawił sie Goldberg the Rock Bret Hart

A to Ci RAW :!: Nie sprowadził 3 wrestlerów w jednej osobie, karygodne !


  • Posty:  381
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

LegendKiller wiem że to nie to samo ale bardzo podobały mi sie numery które robił Doing.A The Rock to legenda WWE

pezetvi7.png

  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Na dzień dobry walka o IC Championship, widząc że Carlito walczy powiedziałem sobie "No to jednak Vince przekonał Carlito". Walka bardzo dobra. Kilka momentów na prawdę świetnych, szkoda tylko że Jeff wygrał :P. Powrót RVD o matko, mark mode ON. Tauntowałem wraz z nim.

Jeśli chodzi o tego frog splasha to ledwo doleciał
głupstwa gadasz, chyba oglądałeś nie tą walkę. Frog Splash pierwsza klasa, szkoda że walka nie była dłuższa. Evolution vs Rated RKO/Umaga , najlepsza walka na gali. Mogłaby być ciut dłuższa. Evolution to było coś....ech *rozmarzył się*. Hogan przy Khalim, Hogan wydawał się być jakby taki mniejszy. Nie chodzi mi o wzrost ale pamiętając jego wejście na WM w hollywood był taki większy jakby, ale cóż. Hornswoggle znowu został uratowany. Battle Royal, spodziewałem się większych nazwisk, jedyne co mi się podobało to W O R M no i "Każego można kupić" xD. Tag Team championship, widząc Dustego obok ringu miałem złe przeczucia, które się ziściły. WTGG ani hooligans nie dali rady a jakiś Holly z słabiakiem Rhodes'em juniorem odbierają pasy TT, WTF ? Marty Jannety vs Kennedy dobrze że skończyło się jak skończyło. I na koniec pokaz fajerwerków DX. W między czasie, wszystkie flashbacki były genialne. Pierwszego segmentu trochę nie zrozumiałem ale cóż. Ważne że pojawił się Goodfather :). Polewe miałem z segmentu Lita & Kane & Simmons. A na koniec, Mankind i mr. Socko , Taker no i......Stone Cold....ech ile można widzieć to samo? Ale okej Stunner. Biedny Vince. Później wszyscy piwko. BTW wydawało mi się że Regal ma cole a nie wodę.

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Na początek segment ze zdjęciem rodzinnym McMahonów :rotfl: Kapitalny segment, najpierw wpada Hornswoogle, chwile potem Triple H który wprowadza osoby które Vince kocha/kochał :lol: Rozumiem Melina, Sunny, ale to próchno Mae Young :-O brr...

Po tym wszystkim Triple przeprasza Hornswoogla za zepsucie tak ważnej dla niego uroczystości... i to w jaki sposób :D The Godfather :D

Walka Hardego z Carlito :-/ Szczerze mówiąc strasznie średnia... jedyne co ciekawe w tej walce to powerbomb z drabiny :t_up:

RVD returns :D Zauważyłem że Marella wita powracających np. Stone Cold, Y2J :P

Walka Evolutions z Rated RKO + Łamaga... kurde można było tą walkę lepiej zabookować i wstawić na ME :t_up: Obydwa teamy(może z wyjątkiem Mr.Wooooo) napewno pokazałyby kawał świetnego wrestlingu :D

Khali vs. Hornswoogle :-/ Hmm... a co tam robił Hogan :?: Czy On rozwalił Khaliego :| Nie wiem co palą bookerzy WWE, ale to jest mocne :rotfl:

Battle Royal... już myślałem że to Goldberg odstawił sterydy :lol: Jak tylko wypadł Gilldberg(mój faworyt :D ) to przewinąłem do końca :t_down:

Występ Erica jakoś mnie nie poruszył, za to pierwszy raz od dawna miałem przyjemność obejrzeć Walls of Jericho :t_up:

Fajnie było znowu popatrzeć na Lite i Trish :D

Wieśniaki vs. Holly & Rhodes :( Ten clothesline Codego... aż się płakać chcę :t_down:

Kennedy vs. Marty... lipa... to miałbyc ME :?: żal.pl :P Dużo ciekawiej było po walce, DX w akcji :D

No i najważniejszy moment gali ogłoszenie najlepszego wrestlera w historii RAW... czemu się nie zdziwiłem że to Vince :rotfl: Wpada Mankind :lol: Chwile potem 30 minut wchodzi Taker :lol: No i oczywiście Stone Cold :D Piękny Stunner :D A na koniec Beer Bash... Hornswoogle lejący piwo na McMahona wymiatał :rotfl:

Ogólnie pomimo strasznie nudnych walk, RAW dzięki świetnym segmentom oraz flashbackom strasznie mi się podobał :t_up:


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ja zawsze uważałem, że te wszystkie 3 godzinne RAWy = 3 godziny ostrego ziewania... aż do teraz. Ładnie to wszystko oskubano, upieczono i podano.

Nie walki na tym RAW były najważniejsze, tylko to, co się działo poza nimi (wszelkie komentarze, że zawsze tak jest, lepiej sobie TNAowcy darujcie :P ) Wszelkie fimiki ukazywane bardzo często sprawiły, że... patrz trochę wyżej

Na początku rodzinka McMahonów z Hornswogglem na czele i z interwencją HHH. Bardzo dobrze.

Później mamy ladder match... hmmm... krótkie? Toż to trwało 20 min, no bez przesady, ile to miało trwać? Godzinę? Bardzo dobra walka, zresztą zdziwiłem się, kiedy zapowiedziano, że to będzie ladder :t_up: Powerbomb, upadek Carlita na drabinę po dropkicku też fajne. A i tak najlepszy był podświetlony pas, wyglądało to całkiem najs :D No i jeszcze nietrafiony Swantom.

Na ringu Marella... i już czekam, aż wbije Stone Cold i zrobi "swoje", aż tu nagle wchodzi RVD, OMG, największe zaskoczenie na tej gali, Frog Splash - pierwsza klasa. Choć z tego, co napisał LK i co przed chwilą przeczytałem, z jego powrotu raczej nic nie będzie... uuuu :t_down:

Evolution... hehe, yeah, też byłem ciekaw, jak rozegrają sprawę z Ortonem i... dobrze, dobrze to rozegrano kurde :) Myślałem, że wejdą, coś powiedzą i pójdą, a tu im walkę zrobili. Bardzo dobra swoją drogą.

Hornswoggle vs. Khali - czekałem, aż wejdzie Finlay i pomoże małemu, aż tu nagle...

Przerwa na reklamę...

aż tu nagle... tam-tam-tam-tam-tamtamtamtaaaam... i me serce skacze jak oszalałe, bo oto on... Hulk Hogan. Tym razem "black" ale to nic, bo - jak zwykle - pokazał, że kto, jak kto, ale on rozgrzać publikę potrafi. Wielka szkoda, że nie zeslamował Khalasa* i nie rozerwał koszuli, ale cóż... jak się robi, co się nie ma, to... ehh.

*Khalas pada po Clothesline'ie jak długi.

Batle Royal - bieda. Chwała WWE, że to tak krótko trwało, bo inaczej byłoby naprawdę źle, a tak nawet dało się tę gorzką pigułę przełknąć. Inna sprawa...

Kiedy zobaczyłem, że ten dźwiękowiec/kamerzysta puka w te drzwi, o mało co nie spadłem z krzesła... Kiedy jednak się otworzyły, już pod tym krzesłem leżałem. Brawa dla WWE za ten motyw, po prostu genialny. Tylko, że do tej pory mogliśmy się łudzić, że Bill jeszcze się w ringach WWE pojawi, a tak, gdy to pewnie obejrzał... "to się w grobie przewraca" :rotfl:

Eric Bishoff - nuda, Jericho z Ortonem - nic ciekawego.

Walka tag teamów... Żart? taaa, taaaaa, to żart jest na pewno, nie może być :P

Tych całych Murdoków nie lubię, nie trawię ich, oglądać ich w ringu - to samo, pasy TT w ich rękach to zniewaga kruszcu, z którego zostały zrobione... tylko, że teraz jest jeszcze gorzej. Dlaczego? Bardzo ładnie napisał to Bobek.

Następnie "powrót" Trish i Lity - bardzo dobre... ekhm, te "powroty" ofkoz :) No i jeszcze Lita i Kane na backu hehe, fajne.

Kennedy vs. Marty Jannetty - WWE nie powinno dopuścić do tej walki, dno, dno, dno, a najlepszą odpowiedzią dlaczego, jest wsłuchanie się, jak walkę "przeżywają" kibice... głucho wszędzie, cicho wszędzie, urwać ucho temu mendzie**

** - ten, kto doprowadził do tej walki.

I na samym już końcu przemówienie Vince'a. Bardzo dobre zakończenie gali, wejście Mankinda i mr socko. Ale to jeszcze nic. Kiedy słychać dzwony ludzie sikają, a ja razem z nimi, bo oto wchodzi Undertaker :t_up: który sprzedaje Chokeslama McMahonowi :t_up::t_up: I jako ostatni wchodzi Stone Cold, który - już tradycyjnie - piwko + Stunner - też niezłe.

I na samym końcu x2 wbijają wszyscy wrestlerzy i zaczynają się naparzać :D

Przyjrzyjcie się Austinowi, kiedy to oblewa piwem Vince'a wraz z Hornswogglem :D

RAW bardzo dobry. Myślałem, że to 3 godzinne show okaże się klapą, że przez te 3h będę ziewał/spał i nudził się strasznie. W końcu zapełnić sensownie 3h... Tymczasem WWE zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Otoczka święta (masa filmików - wspomnień, że tak to nazwę :) ) sprawiła, że aż chciało się tam być, brawa.

Najlepszy wrestler WWE - :t_up:


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw ogólnie dość fajny wszystko przez segmenty :P

Dobrze, że walk było mniej :)

Powrót Hogana zapowiadany zresztą, ale dość fajny (nawet) liczyłem, że podniesie Grejta, ale niestety niedoczekałem się.

RVD mógłby wrócić na dłużej :) symboliczny występ z Morelą hehe Frog Splash fajnie było znowu zobaczyć....

Powrót Trish i Lity też jak najbardziej na plus :)

Kane i Lita + DAMN hehe

Hardy vs. Carlito - zwycięsca był oczywisty, ale meczyk całkiem, całkiem im wyszedł..

Powrót Evolution i RKO też miłobyło pooglądać :)

15-Mann 15th Anniversary Battle Royal: tutaj to normalnie większość wapniaków wyskoczyła :rotfl:

Hardcore Holly & Cody Rhodes vs Lance Cade & Trevor Murdoch - no tutaj niestety dnoooo co to za tag team? pfffff nazwisko zrobiło swoje :/:t_down:

Mr. Kennedy vs.l Marty Jannettiego - tutaj akurat mniejsza o walkę liczył się powrót DX na chwilę :D

Kupa konkretnych starych segmentów miłobyło powspominać te lata, szkoda, że teraz to już nie to samo ....

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...