Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 104
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

1. Match



Triple H & Jeff Hardy pokonali Umage & Snitskiego

 

2. Match

Cody Rhodes, Super Crazy, Jim Duggan & Hardcore Holly pokonali The Highlanders, Lanca Cade & Trevora Murdoch

 

3. Match

Chris Jericho pokonal Santino Marelle

 

4. Match

Mr. Kennedy pokonal Briana Kendricka

 

5. Match

Number One Contenders Match o Women´s Title

Mickie James pokonala Meline

 

6. Match

Ric Flair pokonal Randy Ortona
MichelleMcCool01.gif

 

 

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • cromsky

    1

  • badziewiarz

    1

  • xazax5

    1

  • Sejbla

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  439
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odniosę się tylko do jednej sytuacji, a mianowicie wystąpienia Flaira. Kiedy z dumą oświadczył, iż "nigdy nie zamierza przejść na emeryturę", byłem załamany. Do jasnej cholery, czy ten człowiek nie umie powiedzieć sobie dość? Ja już wolę oglądać Khali'ego w ringu, gdyż przynajmniej można sobie popatrzeć na mierzącą 220 cm kupę mięśni. W przypadku Flaira nie ma już totalnie co oglądać. Mówię oczywiście o roli wrestlera. Jako manager, Ric byłby dalej fantastyczny. Dalej ma tę charyzmę w głosie i tego mu nikt nie zabierze. Ale upływu lat nie da się zatrzymać. Nieważne, jak bardzo starałby się uchwycić czas w garść, ten i tak spłynie mu między palcami (że tak niefortunnie to ujmę).

Teraz został wplątany w angle, gdzie pierwsza porażka oznaczać będzie koniec kariery. Oczywistym więc jest, że przed Wrestlemanią do niczego takiego nie dojdzie. A że Rysiek zaczął z grubej rury, bo od samego WWE Champa, to mogę się spodziewać, że i Edge w niedalekiej przyszłości mu jobbnie. Ta myśl napawa mnie wręcz obrzydzeniem. Napewno nie będę chciał na to patrzeć.

Ostatnia moda na deprecjonowanie młodych talentów (Carlito, London, Kendrick) i pushowanie blisko 60-letnich dziadków (Jerry Lawler czysto wygrywający z Santino, teraz powracający Ric Flair), czy też ośmieszanie zawodników (Noble, Carlito ) porażkami z karłem w gimmicku leprechauna (jeszcze tylko fajki mu brakuje), trochę mi odbiera ochotę na oglądanie kolejnych gal RAW.

No ale żeby nie było tak dramatycznie, zawiązuje się całkiem fajny feud Triple H'a i Jeffa Hardiego. Obu zawodników lubię oglądać w akcji, Jeff bardzo urósł w moich oczach ostatnio. Oby nie zmarnował tego pushu jakimś głupim wybrykiem na backstage, bo napewno zarząd nie będzie dla niego tak wyrozumiały jak dla Ortona. Triple H wyraźnie zrywa z wizerunkiem typowego face'a, przypominając co galę, jakiż to z niego bad ass :evil: I bardzo dobrze, bo drugiego Ceny na RAW nie trzeba.

Zapraszam do mojego diary

WWF 1998: Here comes the crap!

10921402264bd2c1c1cf977.jpg


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Początek gali, na dzień dobry taka walka. Dla mnie bomba, nawet Snitskiego można było oglądać. Lecz nadal nie został spinowany na RAW, czyli swój streak zachował. No i zapowiedź walki na Armagedon HHH vs Hardy, może być ciekawie. Kolejna walka, 4vs4 tag team match, porażka totalna, jeszcze gdy słyszę Duggana to mnie mdli. Chris Jericho vs Santana,Santico,Santaclaus, uśmiałem się słysząc tą wymianę zdań, sama walka jednak nie taka emocjonująca, mam nadzieję że Y2J się poprawi. Kendrick zajobbował Kennedy'emu, czyli Hooligans jobują, znowu. No i ME (divy przewijam) , wszyscy się czepiają Flair'a, ja się z tym nie zgadzam, oglądać Khalasa zamiast Ric'a ? Wolne żarty, Ric pomimo swojego wieku walczy lepiej niż nie jeden wrestler w WWE czy TNA. Może nie jest już zbyt szybki czy wytrzymały, ale świetny i tak. A sama walka, myślałem kto mu pomoże, HBK,HHH czy Y2J, jednak ten ostatni, bardzo dobrze. Gala wg. mnie średnia, przez słaby 4man tag team match przede wszystkim.


  • Posty:  2
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Żałość ogarnia gdy się ogląda RAW ostatnio, które trzyma równy nisko poziom. Wyraźnie widać że nie ma kto walczyć. Naogół sie zdarza jedna dobra walka, na tym rawie był to pierwszy pojedynek. Jednak ileż można oglądać HHH który pokonuje Umage śmiesznie łatwo. Oby to sie w końcu zmieniło, uważam że to śmiesznie że drugi najmocniejszy heel na rawie nic nie potrafił wygrać. Supermocny zarąbiście łatwo wykonywalny pedigree jest nadskuteczny, stawia to HHH na rawie zdecydowanie nad Ortonem w tej chwili. Nie miałem okazji oglądać HHH jako heela, więc pokładam nadzieje że coś sie ruszy na RAWie. Ze Snitskiego teraz zrobią tyracza (w końcu dostaje powoli push) bo jakież znaczenie ma wiecznie pokonany Umaga.

Drugiego meczu nawet nie ma co komentować. Śmiać mi sie chciało gdy w pewnym momencie wszyscy weszli na ring a pare sekund później było pusto prócz pozostałej dwójki walczącej. Poza tym obsada też nieciekawa, Highlandersi sie za mało pokazali, a detny tag team z Codym na czele znowu góruje. Dobrze chociaż że Holly skończył te walke a nie młodzian.

Segment jako gadka Jericho z Marellą fajne, tylko pierwszy rywal nienajwyższej klasy. Widać w tym wypadku jak i przy powrocie Flaira że roster Rawa jest bardzo ubogi, albo bookerzy nie maja pomysłów. Tak samo podstawienie Kennediemu osoby z tag teamu. Walki wyjątkowo krótkie i mało ciekawe, chyba i tak lepiej niż tydzień temu. Finisher Jericho? Rko nogami :rotfl: mi tam sie podoba, byle nie było zbyt skuteczne na Armageddonie i tak pewnie będzie jakieś DQ..

Pojedynek pań - uwielbiam oglądać Mickie, tym razem też sie nie zawiodłem walka bardzo skondensowana jeśli chodzi o ilość rzutów i ciosów, całkiem ciekawych. Mocne dwa ciosy Mickie kończą drugą najmocniejszą heelke na raw Meline. Troche jej to zbyt łatwo poszło, no ale odrobina pushu nad resztą prócz Beth nie zaszkodzi Mickie w zdobyciu tytułu :D .


  • Posty:  285
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  30.07.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsza walka najlepsza, tylko oglądając po raz kolejny HHH i Umagę na jednym ringu chce się rzygać. Ile można? Zapowiedź walki Jeffa z HHH na Armageddon. Bardzo dobrze.

A następnie mamy Flaira na ringu :rotfl: Jego taniec brzucha mnie rozwala :rotfl: i to jego Woooo

I teraz jest najgorszy moment na tym RAWie. Mecz teamów mógłby być najlepszą walką na gali, a stał się gniotem. Czemu? Bo na ringu mamy ku*** ośmiu wrestlerów, a walka trwa 3 min. Hell Yeah! :rotfl:

Hehe, Jericho powraca, by pofeudować z Marellą, jeeeeee, tego mi było trzeba. Co do walki, to Chris'owi mogliby zmienić finisher, bo ten jest biedny jak nasz prezydent.

Dwie fajne akcje to trochę za mało.

Potem mamy walkę Kendricka z Kennedy'm... 1 min. 20 s.... bez komentarza

I na samym końcu rarytas - ME :rotfl: Ja rozumiem, że Flair już wkrótce kończy karierę i że tę karierę trzeba by było zakończył w jakiś konkretny sposób, ale dawać mu na "dzień dobry" do zjedzenia WWE Champa, to jakiś absurd. HBK, ba, nawet Jasiu Sina przegrywali z Ortonem, a tu wchodzi dziadek i (jakby tego było mało :D ) bez problemów przetrzymuje RKO, Hell Yeah! x2 :D

RAW słaby, prócz segmentu z Hornswoggle'm i Carlito - który mnie nawet rozbawił - na gali nie działo się nic ciekawego. Opener niezły, ale... HHH, Umaga - wiadomo, no i dobrze, że Chris zmienił strój i (odrobinę) fryzurę, bo wyglądał fatalnie.

Ric Flair pokonal Randy Ortona

No nie mogę... :rotfl:


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tak staruszek powrócił :/

W sumie zaszczyty w jego strone to racja, ale ileż można?

Wszyscy tylko "thanks" co do jego walki się nie wypowiem bo napewno ciekawa nie była.... licze, że nie dostanie nasz poczciwy dziadzio jeszcze pasa na dowidzenia bo ty by było totalne przegięcie pały :/

HHH i Hardy nawet fajny team tworzyli :) ale cóż teraz przeciwna strona będzie match 1 vs. 1 HHH musiał zrezygnować z WWE title przynajmiej na razie bo pojawił się Y2J.

Reszta RAW powiem krótko - nie ma nic do komentowania

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  128
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.10.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW średniawy...

Najlepsze momenty oczywiście podczas walki nr 1

Nie moge się juz doczekać walki HHH sv Jeff na PPV :)

Dobra równiez była cała ta sytuacja Y2Ja z Marellą (lepszy segment niż walka ale i ta nie była zła)

Reszty albo nie pamiętam albo szkoda mych słów bo znów napisał bym to samo (patrz Flair)

Najbardziej szkoda walki Kennedy;iego z Kendrickiem

Taka dobra walka mogła by być... Taka efektowna i ciekawa...

Echh nie wiem czemu oni to robią...

Pewnie by Flair albo taki Cody mieli swoj czas w najważniejszym brandzie WWE...

endabliuovr6.gif

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Big E rozumie, dlaczego fani tak ostro krytykowali rozwój wydarzeń po jego rozstaniu z The New Day. W grudniu 2024 roku doszło do angle'a, w którym Kofi Kingston i Xavier Woods zdradzili Big E i wyrzucili go z New Day. Fani liczyli, że ten wątek doprowadzi do czegoś więcej, ale nie doczekali się znaczącej kontynuacji, bo Big E nie może wracać na ring po złamaniu szyi w 2022 roku. Big E, w rozmowie z The Takedown on SI, przyznał, że wziął udział w tym wątku, mimo że zdawał sobie sprawę, iż pr
    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...