Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Bound for Glory 2007


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 155
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

to była najlepsza oprawa na gali TNA jaką kiedykolwiek zrobiono :P nie będę porównywał do WWE bo TNA jest o 15 lat w tej kwestii do tyłu.

dokładnie, tylko zastanawia mnie czemu tak jest ... rozumiem na impaktach maja mala sale i może słabą wentylacje ale przecież teraz byli w sporej hali ...

co do samej gali ... jak przedmówców tak i mnie zaskoczyła pozytywnie ta gala.

Nie oglądałem TNA już ze 2 miesiące ... i szczerze to liczyłem na kolejną porażkę ...

Jeśli to miała być najlepsza gala roku no to się udało i chętnie wstrzymam się od oglądania tej federacji żeby zobaczyć równie dobry produkt TNA ... dopiero za rok ;)

vegaskopiavr1.jpg

wweteamfv8.jpg

92372310444b3ddbb51eb5.jpg

  • Odpowiedzi 23
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LegendKiller

    3

  • pablo modjo

    2

  • IIL

    2

  • Kojot

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale ocenę walnąłeś LK :D U mnie to ta gala tak wysoko na pewno nie wyląduje ;) PPV oglądałem live, a później jeszcze raz w domu XviD, żeby zobaczyć jeszcze raz najlepsze momenty gali :)

Ultimate X Match:

Hernandez praktycznie zdominował walkę i wyszło to jej jak najbardziej na dobre :) Kilka fajnych spotów Wariors Way, Border Toss poza ring czy Neckbreaker Homicide. Najlepsza akcja walki to chyba Crossbody z samego szczytu konstrukcji w wykonaniu Skippera. Ogólnie szybkie tempo walki, publika świetnie się przy tym zachowywała i dobrze wprowadziła się w galę. Ogólnie tak jak mówili poprzednicy: tylko to wiszenie na linach w środku walki Hernandeza skopane... Ogólnie 9/10

Fight for the Right:

Ta walka była...dramatyczna. Ale nie pod względem dramaturgii ale pod względem poziomu. Szzcerze to ja dawno nie widziałem tak słabej walki w TNA. Kompletnie nic sie nie działo i praktycznie nie wiem jak mi się udało nie zasnąć przy tej walce. Zwycięzca to też kompletna kpina. Dobrze, że to jednak nie było o No 1 Contender bo tego bym nie zdzierżył...Ocena 2/10

Tag Team Championship:

Spodziewałem się kolejnej szopki w wykonaniu Pacmana ale pozytywnie się zaskoczyłem. Dobrze, że dali do tej walki jakiegoś innego gościa szczególnie, że zaprezentował się on całkiem nieźle. Walka była dość dobra głównie dzięki AJ. Dobrze, że nastąpiła zmiana pasów tylko jakoś ten Tomko mi nie pasuję do pasa w TNA...No ale niech będzie ;) ...Ocena 7/10

X Division Championship:

Wychwalacie tą walkę a ja wam powiem, że to ona była największym rozczarowaniem gali. Nie Monster Ball, który wiedziałem, że nie będzie dobry przed sam skład, ale właśnie ta walka. Strasznie nudny początek. Obaj rozkręcali się długo a jak już się zaczęli dobrze zamiatać po ringu to się walka skończyła. Daniels chyba nie jest w takiej formie, jak przed rokiem bo trochę odstawał od Lethala. Ten drugi zaś...no ścierpię go w tym gimmicku. Zakończenie walki dosyć ciekawe, bo wreszcie nie musieliśmy oglądać, jak ktoś podkłada się pod ten Elbow Drop Machismo... Ogólnie 6/10

2 out of 3 falls Table Match:

Kolejne rozczarowanie ale tym razem na duuuuuuuuży plus ;) Świetna walka w wykonaniu obu teamów a Frankensteiner po prostu wymiot. Pełen respekt dla Scotta za tą akcję. Szkoda, że Świnka nie poleciała trochę bliżej, bo stół się troszkę kijowo złamał. ALe to nie ma znaczenia. Akcja genialna. Kolejne eliminacje standardowe chyba, chociaż ten Bulldog także fajnie wyglądał. Trochę zaskoczyło mnie zwycięstwo Steinerów, co oznacza, że Team 3D chyba niedługo opuszcza TNA. Żałował nie będę bo jakoś ich nie trawię ;) ...Ogólnie 8/10

Knockout Gaunlet Match:

No tutaj się jakiś zajebistych akcji nie spodziewałem więc... akurat wtedy postanowiłem sobie kanapki zrobić ;) I takim oto cudem nie widziałem eliminacji Konga a co za tym idzie...tej jej niemoralnego występu ;) Zwyciężczyni spodziewana, szkoda, że tak mało Christy było :D ...Ogólnie 7/10 jak na kobiety

Samoa Joe vs Christian - genialna walka w wykonaniu obu panów. Przez całą walkę były emocje i było widać jak niesamowite umiejętności ringowe posiada i Samoa Joe i Christian. Porażka tego ostatniego cieszy, bo wreszcie ktoś go czysto pokonał w Single Matchu. Po wtargnięciu AJ i Tomko i zajęciu przez nich Morgana już myślałem, że jeszcze ktoś wleci i pomoże Christianowi. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. No co tu dużo mówić... świetna walka ...9/10

Monster Ball Match:

Nie było niespodzianki i walka średnia. Sam skład nie powalał. Wystarczy żałować, że Judas Mesjah (czy jak on się tam zwie) nabawił się kontuzji i nie mógł uczestniczyć w tym pojedynku. Emocji jak i bumpów praktycznie nie było. Wiadome było, że w tym składzie zwycięzca może być tylko jeden a i Black Hole Slam na szkła, Elbow Drop Ravena na stół, czy Gore na jakąś barierę jakies powalające nie było, żeby wstać z krzesła i powiedzieć: "O kur... to było zajebiste" :D ...Ogólnie 5/10

TNA Championship:

Na początku średnio szczerze mówiąc to wyglądało, ale głównie dzięki Stingowi walka się rozkręciła. Dzięki temu, że tempo było coraz szybsze ja, jak i publika coraz żywiej reagowały na walkę. W końcówce działo się bardzo dużo jak to w Main Eventach największej gali federacji powinno być. Interwencja Nasha spodziewana i nie wiem dlaczego dla was to niespodzianka była. Kurt wykonał coś dziwnego, czego jeszcze u niego nie widziałem (coś jak 450 Wariors Way :D ) i mimo wszystko respekt dla niego za tą akcję (w zasadzie przez tą akcję przypomniał mi się main event WM19 ). Sama końcówka niezła tylko sędzia mógłby się bardziej tarzać po macie... Jeszcze więcej dramaturgii by było jakby liczenie było wolniejsze ;) Ogólnie zaskoczyło mnie zwycięstwo Stinga, z czego się oczywiście bardzo cieszę.... Ocena 9/10

Ogólnie cała otoczka gali, jak napisali moi poprzednicy, chyba największa w historii TNA. W samym ringu dosyć dużo się działo, ale mogło być o wiele lepiej. Do walki wieczoru kandydują 3 walki: Opener, Joe vs Christian i Main Event. Co kto lubi, mi akurat najbardziej do gustu przypadła ta ostatnia walka przez swą dramaturgię i mimo wszystko wynik. Ogólnie całą galę mogę ocenić...hmm 8/10. Mogło być lepiej ale mogło być też gorzej.

910573292462b42a28a382.gif


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Przyznam, że długo czekałem na Bound For Glory, w poniedziałek miałem napięty dzień w szkole i nie mogłem zawalić nocki na obejrzenie gali live, jednak przewracałem się z boku na bok i tak niemal do rana, następnie w poniedziałek na xwt było tak mało seedów i trzeba było długo czekać.. zwykle zaglądałem w wyniki gal, tym razem jednak darowałem sobie i postanowiłem oglądać na czysto, wieczorem pojawiło się więcej seedów, więc nastawiłem gale na noc, rano gdy wychodziłem do szkoły gala już spoczywała na dysku, w szkole cały czas odliczałem aż skończą się lekcję i wreszcie będę mógł zasiąść do tej gali.. w końcu znalazłem się w domu zaopatrzony w prowiant by przyjemnie się oglądało, specjalnie kupiłem płytkę dvd i wypaliłem na nią gale, ponieważ lepiej ogląda się gale na dvd przed telewizorkiem, po nagraniu płytki zobaczyłem opis u LK "BFG niesamowite!" z racji tego, że znam jego nastawienie do mojej ulubionej federacji co sam zresztą wyżej napisał, postanowiłem zaklikać do niego i spytać czy rzeczywiście Bound For Glory spełniło wymagania osoby markującej RoH, LK napisał, że gala dorównała Driven (a pamiętam, że pisał kiedyś, że żadna obecnie federacja nie jest w stanie podnieść tak wysoko poprzeczkę jak Driven PPV) więc pozytywnie zachęcony usiadłem fo gali. Bardzo podobała mi się żywa publika, pamiętam jak np. na LockDown czy nawet po części na Slammiversary mimo tylu ludzi na hali było cicho, tutaj jednak publika żywo zagrzewała wrestlerów do walki i nie raz posypało się z ich ust "This is awesome!" - zresztą mieli powody ku temu by skandować akurat tą formułkę, to tyle słowem wstępu. Walka otwierająca tą epicką gale to Ultimate X, który jak wyżej napisano zagrzał publikę, walka spełniła w pełni moje wymagania, kilka spotów i cieszący wynik, byłem pewien, że TNA wyjdzie ponownie z metalową konstrukcją, tym razem jednak znów powrócono do lin i dobrze, więcej akcji można na nich wykonać, następnie Fight for the Right, który był dobrą walką, jednak nie w takim składzie jak być powinno, mianowicie zabrakło Harrisa, Storm został od razu wyeliminowany i nie pojawił się Jeff Jarrett, na którego czekałem do końca.. wynik zadziwiający, zwłaszcza iż Young wygrał Fight for the Right preview na przedostatnim iMPACT!, World Tag Team Championship mnie zaszkoczył w 100%, Pacman został zastąpiony jakimś kolesiem z indy, który bardzo dobrze walczy i ma ciekawy gimmick, walka bardzo dobra, AJ w końcu polatał, Tomko również wypadł dobrze, wreszcie AJ zdobył jakiś pas, mam nadzieje, że jego "era jobbowania" dobiegła końca. Walka o pas X była również dobrym pojedynkiem, rozkręcali się pomału, ale w końcu nabrali dobrego tępa, Daniels już dawno nie zrobił tak dobrej walki 1 na 1, końcowy spot zajebisty, dobrze, że Lethal wygrał bo to wielki plus dla dywizji x, po tym jak pokonał Angle`a i uwiarygodnił mistrzostwo na Bound For Glory, 2 out of 3 Tables dobry, spodziewałem się słabej walki, ale jak widać stypulacja zamaskowała niedoskonałości obu wrestlerów tak, że było na co popatrzeć, łamanie stołów dobrze wyglądało, szczególnie akcje Steiners`ów. Womens Championship słabiutki.. na iMPACT! kobiety z TNA pokazały o wiele więcej, wszytsko przez Kong, która wyeliminowała wiele utalentowanych zapaśniczek, końcówka również nie ciekawa, pin po zwykłym przewrocie, jak na tej wagi pojedynek powinien to być jakiś spot, już mi sie ta dywizja kobiet zaczyna przejadać.. no, ale jedźmy dalej - There Must Be A Winner - wg. wielu walka gali, jak i również roku w TNA! sądziłem, że pokażą więcej niż na No Surrender, ale nie więcej niż na Destination X, na szczęście to starcie przebiło oba wcześniejsze starcia po wielokroć, szybkie tępo i wielorakość spotów to jest to! szczerze wolałbym, aby Cage wygrał, jednak Joe należało się takie zwycięstwo, ponieważ w tym roku nie źle jobbował.. przedostatnia walka gali, czyli Monsters Ball króciutka, napaliłem się na nią po tym co pokazali nam na iMPACT!, walkę "jadłem oczami", Raven pokazał, że potrafi jeszcze walczyć, odegrał kluczową rolę w tej walce, skoczył na stoły oraz przyjął mocnego bumpa na szło i pinezki, wynik z góry znany, walka i tak wypadła dobrze, jak na skład, gdyż wiadomo, że oryginalnie miał tam walczyć Mesiah. No i oczekiwana walka wieczóru, która za dramaturgie i wynik została moją walką gali, ciągłe interwencję, kickouty po finisherach czy niesamowity 450 sprawiły, że pociłem się przed telewizorem! Gala spełniła moje oczekiwania w 100% i daje jej 10/10, dawno nie oglądałem już tak dobrej gali w ogóle! TNA WE ARE WRESTLING!


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Mam nadzieję że wszystkie redakcyjne pipki więdzą co mają zrobić i nie muszę ich poganiać PWtkami? :P

Czekam na komentarze do Wr3stlezinu.

IIL, Alek, Hellner do Was mówie :P

Jak ktoś się jeszcze skusi to znacie moje PW :t_up:

Gala - miodzio :D

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

pablo modjo, rozpisałem się wyczerpująco w poście powyżej, nie mam już co więcej na temat gali do napisania.


  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala - miodzio :D

Raczej Gala - modjo :-/:t_up:

Samoa Joe i Christian. Porażka tego ostatniego cieszy, bo wreszcie ktoś go czysto pokonał w Single Matchu

:):t_up::clap: 8-} :-h :applause::fak3::fak2::fak::cheers::omg::gpost::girl1: Jejejejeje, jedyne co pamietam z tej boskiej gali na której przysypiałem i co mi sie niesłychanie podobało nie czepiając sie już tego że takich serii nie powinien przerywać koleś który wcześniej przegrał z Cagem 27 razy :table:


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Willem, 27 razy? Śniło Ci się coś chyba.

Z tego co pamiętam to RAZ w walce o WHC.

W drugim starciu było DQ a w 3 wygrał Joe.

Także? :lol:

IIL, nikogo nie zmuszam. Nie to nie. :t_down:

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

PPV wg mnie świetne, najlepsza w tym roku w TNA i chyba w ogóle... Tegoroczna Wrestlemania czy jakże wychwalane przez wszystkich No Mercy się chowają. Konkurowac może co najwyżej Driven... Spodobała mi się do tego stopnia, że obejrzałem ją dwa razy (czego nie robiłem jeszcze nihdy wcześniej).

Hala ponoć nie była wypełniona nawet w połowie, a jednak tłum był bardzo głośny. Rampę też bardzo ładnie przyozdobili i dobrą pirotechnikę odwalili (oczywiście jak na standardy TNA).

1. Ultimate X

Opener strasznie mnie podjarał na resztę gali, był taki jaki powinien być... Szybka akcja (mimo iż było tylko 4 uczestników kamera nieraz nie nadążała za akcją), mnóstwo świtnie wykonanych spotów (m. in. Cross body, Warriors way, Neckbreaker z lin, Crackerjacki itd.). Najlepiej zaprezentował się wg mnie Hernandez, a te 15 sekundowe wiszenie na linach- ehhh... w sumie to chyba bardziej niż on zawinił Skipper, który strasznie zwlekał z tym drop kickiem (czy co to by tam nie było, bo nie pamiętam za dobrze...). Jedyną wadą tego matchu było to, że był on za krótki... :t_down: Kiedy akcja rozkręciła się dopiero na dobre wszystko się skończyło... Gdyby potrwało to choć z 5 minut dłużej uznałbym ją walką gali, a tak zasługuje tylko na drugie, może trzecie miejsce... 8/10

2. Fight for the right

Czy to nie miał być czasem gauntlet?! W karcie nazwa tej walki widniałą jako gauntlet, preview na iMPACT'cie też było takowym więc czemu taka zmiana? Z racji zasad z góry wszystko było skazane na porażkę, gniot tego PPV... Tak też się stało. Liczyłem na powroty/debiuty czy jakieś inne niespodzianki właśnie w tej walce; ba ja byłem przekonany, że w niej się 'coś' stanie- atu kupa. Jako, że wszyscy wyszli na samym początku o tych ww. niespodziankach nie było już mowy... Chociaż nie, jak mogłem zapomnieć- był jeden powrót! I to jakże istotny- Slick Johnson.... :rotfl: Tiaaaa.... Przejdę do samych wydarzeń na ringu: Harris,niby faworyt nawet nie włazi na ring- niby WTF!? Jednak jakby tu się głębiej zastanowić to najoczywistrza odpowiedź na to zagranie to to, że TNA szykuje mu jakiś ważniejszy/większy feud/walkę na Genesis, a mecze tournamentowe na impactach by mu na to nbie pozwoliło. Dalej. Z tych, którzy dostają się na ring właściwie w nikim nie widzę gościa do walki o WHC... Jakby na nich nie patrzeć nikt mi jakoś nie pasuje... Sam poziom walki raczej cienki, wszystko niesamowicie sztucznie wyglądało i jedyne, na co wartu tu rzucić okiem to chokeslam Hoyta i tych kilka double team movesów w wykonaniu MMG.

Jeszcze jedno- w ubiegłym roku miał miejsce identyczny turniej i odbywał się chyba nawet w tym samym czasie, tj. zwycięzca inkasuje shota na Genesis PPV. Wygrał go Abyss, tak samo jak i te rumble czy jak to nazwać czyli 1st step. Czy nie było tam czasem tak, że zmierzył się ze zwycięzcą serii późniejszych walk turniejowych, nie uczestnicząc w nich samemu? Zmienili zasady, czy po prostu coś mi się popieprzyło :?::| 3+/10

3. Tag Team Championchip

Ładnie to wyszło, choć było strasznie krótko. W sumie to i dobrze, że ten 'Black Rocky' Paca zastąpił- jest całkiem niezły, ja na miejscu TNA wwaliłbym go do x-div. Styles pokazał się z bardzo dobrej strony, to już był prawie ten stary, dobry AJ, ale jednak tylko prawie. Nie ma co tu się właściwie co rozpisywać- walka niezła, wygrali ci, co wygrać mieli i tyle. Jeszcze finish- dziwne, że zaserwowali go na Ronie, a nie tym nowym i tak właściwie to trochę dziwnie im wyszedł- czy zrobili go dobrze i tak miał wyglądać czy spalili... hmmmm.... trudno mi powiedzieć.... 6/10

4. X Division Championship

Z początku lekko zawiało nudą, a potem było już tylko lepiej i lepiej. Wygrał ten, który powinien do moim zdaniem zajebistym 2nd rope Lethal Combination. 7/10

5. Steiners vs. 3D

Jak już pisali właściwie wszyscy moi poprzednicy- spodziewano się kaszany a wyszło coś bardzo przyjemnego. Przed walką w wywiadzie Scott rozbroił mnie tekstem "(...) You can't run couse you've got fat asses" czy jakoś tak :t_up::rotfl::rotfl::rotfl: Walka obfitowała w brawl, który bardzo lubię, tym bardziej w tłumie. Piwko się polało dwukrotnie :rotfl: W ringu też nie było gorzej. 3D, frenkensteiner i bulldog czyli alcje łamiące stoły wykonane bardzo ładnie. Heh, polewałem, kiedy stół się ugiął pod Scottem- wszystkie te stoły wydawały mi się jeszcze bardziej tekturowe, cienkie niż w WWE. Wtargnięcie w końcówce MMG zwiastuje , a właściwie zapewnia ich match z 3d na genesis. 7+/10

6. Knokouts gauntlet

Chyba tylk mi się podobał 8) Bawiłem się tu lepiej niż chociażby podczas fight fot the right czy monsters ball.... Nawet nie miałem za bardzo sposobnosci ocenić umiejętności nowych babek, bo wszystkie szybciorem wyleciały... No poza Awesome Kongiem (Czy na impact'cie poprzednim nie nazywała się czasem Amazing Kong!? Tiaaa, udała im się ta zmiana...). Jak kaciła Christy myślałem sobie 'ożyszzzzz ty kur**!' Uwierzyłem w tą kontuzję Kryśki, bo sponiewierała ją ostro.... Dobrze, że okazało się, że wszystko OK :t_up: . Gail nie poczarowałą umiejętnościami tak jak w tym preview matchu, który teoretycznie nie powinien być lepszy...

pin po zwykłym przewrocie

Jak na mój gust to było kompletnie spóźnione->zepsute Schwein.

Jakiśtam niesmak pozostawił widok jakże obleśnych... no tych.... wałów Konga... 5/10

7. Joe vs. Cage

Match of the gala :D Ale czy match of the year (w TNA) to musiałbym się głębiej zastanowić, a teraz nie mam na to ochoty. Styl, w jakim był prowadzony bardzo przypomina walki toczone w ROH. W tych piętnastu minutach zawarli 100% akcji, wszystkie spoty pięknie wykonane (może z wyjątkiem tego śmiesznego DDT Cage'a na podłogę po staniu na rękach przy linach). Christian pokazał niedowiarkom także, jaki z niego wrestler. Czy to dobrze, ze Joe w koncu przerwał ten streak? Dobrze. Po pierwsze, że przerwał, a po drugie że zrobił to właśnie on. 9/10

8. Monster's Ball

Krótko i niezbyt hardcore'owo. Z Judasem pewnie wyszoby to dużo lepiej, no ale coż można zrobić.... Jedyne 2 akcje co mnie ruszyły to Black Hole Slam na pineski i szkło i jak Raven wpierdzielił się do wóżka :rotfl: , nie żadne tam perwidne Gore'y w tekturkę czy śmieszny flying elbow... I jeszcze jeden zawód- Reign nie ujawnił zawartości pudełka, nawet go nie wziął ze sobą... Pewnie chowa tam jeszcze ze 3 dodatkowe szczury :P 5/10

9. WHC Sting vs. Angle

Sporo panowie 'popalili', jednak całość była bardzo emocjonyjąca i nie odniosły te akcje jakiegoś gorszego odbioru walki. Początek słaby, później coraz lepiej. Nash interweniując pokazał, jak to się nie nadaje do czynnego uprawiania wrs... Choc jak się słyszy jego powrót i to w zasadzie do ringu jest nieunikniony.... Chociać włoski by pofarbował to już by lepiej wyglądał... Podczas walki Angle wykonał akcję, którą mądrzy panowie z Wrestling Observera

w artykuje, który czytałem nazwali samersoult knee drop... Dla mnie to było po prostu zepsute 450... Ale jak wpieprzył się tymi kolanami na bebech Stinga.... Szczerze mówiąc to się aż przestraszyłem nie na żarty.... Ogólnie to się podobało 8/10

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  2
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie, bardzo dobra gala. Najlepszy był Ultimate X match, oprawa gali też OK, najbardziej mnie rozczarował Monster Ball, głównie przez black reigna ktorego nie lubie i jak zwykle nic ciekawego nie pokazał.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Nawet bez tego nie uwierzyłbym w ten ruch, bo nie ma sensu dla samego AJa. Styles nie po to zdecydował się kończyć by ponownie musiał być w ciągłych rozjazdach. Pieniądze ma, lata swoje też i może spokojnie powiedzieć pas. Zresztą z wieloma zawodnikami AEW walczył na różnych etapach swojej kariery.
    • Grok
      Reżyseria debiutanckiego filmu fabularnego i lot w kosmos to niektóre z jego osobistych marzeń Darby'ego Allina. W wrestlingu chce jednak przede wszystkim pomóc podnieść prestiż AEW na należny jej poziom. Allin był gościem najnowszego odcinka podcastu Insight with Chris Van Vliet, gdzie zdradził, co jeszcze jest na jego liście po planowanej wspinaczce na Mount Everest w 2025 roku. Obecnie jego największym marzeniem jest przekształcenie własnego scenariusza w pełnometrażowy film. Allin uważ
    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...