Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  274
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny



Single Match:

Gail Kim pokonała Jackie Moore

 

Single Match:

Rhino pokonał Black Reign

 

Tag Team Match:

Team Pacman pokonali Team 3D (DQ, VKM zaatakowali Ron'a Killings'a)

 

Gauntlet Match:

Wygrał: Eric Young

 

8 Man Tag Team Match:

Samoa Joe & LAX & Junior Fatu pokonali Christopher Daniels & Senshi & AJ Styles & Christian Cage.
  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 12
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pawelzak1976

    2

  • gnomus

    2

  • pablo modjo

    1

  • kieska

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  583
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powrót Steiner Brothers i od razy 3D uciekają , gdy wrzeszczał Rey to mikrofonu i było dość duże zbliżenie to on naprawdę wygląda jak świnka , bardzo podobny jest :t_up:

dobrze sie stało że PaCman trafił do TNA

Kurt wkurza mnie już niesamowicie nie dość że pijak to sie za dzieci Stinga bierze , ciota jedna :t_down:

na B4G musi wygrać Sting i zniszczyć Kurta :evil: jak by podłożyli mu ikonke po tych wszystkich impact'ach to :t_down::t_down:

nic dziwnego że dywizja kobiet ma się kręcić wokół Gail Kim , jest najlepsza :!: żadna diva jej obecnie nie dorównuje

Abyss przemawia i radzi sobie całkiem całkiem jak na swoje możliwości

Meczyk nowy na PPV Abyss & Rhino vs Black Ragin & Reven

Rhino to jest siła i moc :!:

Gauntlet Match: tylu wyśmienitych zawodników a wygrywa Erica spore zaskoczenie , dobra walka takie są wszystkie dobre :t_up:

I została ostatnia walka

wchodzi AJ Stleys i Cage , mam już dość AJ u boku Christiana marnuje się i to bardzo :t_down::t_down:

kapitalna , było w niej wszystko czego oczekuję się od wrestlingu :!::!::!:

oby tylko na zbliżającym się PPV też Samoa Joe odliczył po Musculbaster'ze

Bardzo dobry pierwszy 2 godzinny IMPACT :t_up::t_up::t_up:

BRAWO TNA


  • Posty:  53
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobry Impact!

Pierwsza godzina nie byla jakos rewelacyjna (zbyt duzo brawli :-/ ), za duzo Kurta w segmentach jak dla mnie.

Mecz otwarcia przecietny i malo obiecujacy (trach bęc rollup? i brawl, ktory wylonil uczestnikow Monster's Ball, ogloszonych potem w swietnym segmencie Raven'a - czy on dolacza do stajni Mitchell'a tak jak w przypadku BR?).

Gail nie blyszczala tak oblednie jak w zeszlym tygodniu ale i tak bardzo dala rade, no i lupnela finisherem ktorego nie widzialem wczesniej.

Walka o TT Championship zabawna z zakonczeniem, ktore nie mialo sensu :| LOL czemu VKM przyszli bic Killingsa? :rotfl: Bzdura tygodnia?

Mecz numer cztery to swietny Gauntlet z duza iloscia akcji. Zdziwienie na mojej twarzy pojawilo sie po wygranej Young'a. Czy przypadkiem tydzien temu Mesias nie zrobil papki z niego? Gdzie tu jakas konsekwencja? W dodatku Eric zupelnie nic nie pokazal. W meczu tym pojawila sie dosyc duza niescislosc tygodnia podczas akcji z wyrzuceniem Kaz'a przez Bobbiego "hey! my name is Robert" Roode'a za ring przez co ten pierwszy powinien byc zdyskwalifikowany zgodnie z zasadami walki (drugi tez gdyz chwile potem sam zszedl z ringu by dosrac Traci) a tu szast prast przerwa na reklame i widac obu znow na ringu. Frankie jeszcze raz schodzil z niego by pocalowac w dlon Brooks. LOL.

Main Event najlepszy z tego Impact'a. Bardzo wysokie tempo (w przerwie na Christian'a duszacego Homicide'a), Styles fruwal (a tak btw to kiedy po raz ostatni wykonal on na kims Styles Clash? bardzo dawno tego nie widzialem od niego), Fatu o dziwo nadarzal, Hernandez rzucal Senshim jak szmaciana lalka. Wesolo bylo :D

Duzo ludzi zebranych w Impact Zone tworzylo niezly klimat. Nie moge sie doczekac BFG :D


  • Posty:  874
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.11.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TNA 04 10 2007

Black Regin vs Rhyno

Końcówka: Regin pracuje nad Rhyno i sprzedaje Stunnera pin do 2 Irish wip w narożnik i Head Lock, regin chce zrobić Suplex ale Rhyno zapiera się i robi Suplex w międzyczasie kiedy obaj leżą do ringu podbiega Raven, Rhno powala Regina Shoulder atakami Belly to Belly suplex i Rhyno szykuje się do Gore ale Raven pomaga Reginowi uciec od niego, Raven atakuej Rhyno, Regin chce zaatakować Rhyno ale wpada w Ravena roll up 1..2..3

Zwycięzca: Rhyno

Po meczu RAven i Regin biją Rhyno ale pojawia się Abyss powala Ravena i regina, Back Body slam na Reginie w międzyczasie Rhno zabiera się za Ravena, a Abyss robi Chokeslam na Reginie pojawia się James Mitchell ale po chwili ucieka Havoc uderza Abyssa z kendo ale ten nic sobie z tego nie robi i wywala Havoca, Abyss zabiera się za Mitchela ale black regin uderza go w głowę z jakiegoś kija z nożem. chce go jeszcze raz uderzyć ale gaśnie światło i pojawia się Sting, Abyss wykorzystuje sytuację i bije Regina.

Na ekranie widzimy Kurta mówi coś o footballu mówi że dziś nie będzie go na Impact. Kurt mówi, że przyszedł oglądać mecz jego syna gdy on był jego ojcem nigdy nie przeoczyłby jego meczu.

Backstage: Widzimy Black Manchismo i Sonjay Dutta, Jay mówi, że rozwali Danielsa na BfG, Sonjay zaczyna mówić o miłości ubiera okulary Jaya na JB w tym momencie wbiega team 3D i atakują Jaya i Sonjaya. Przychodzą z nimi na ring przybiega Shark Boy jednak szybko zostaje powalony przez Devona i dostaje 3D, Sonjay łapie Powerbomb z narożnika, Devon kładzie stół na ring i Jay Lethal dostaje 3D na stół.

Backstage: Sting chce widzieć Kurta każe dźwiękowcowi aby mógł z nim rozmawiać. Sting ostrzega go że jeśli coś mu zrobi Kurt będzie miał przejeba*e, Kurt mówił że przyszedł tutaj oglądać mecz a nie robić rozróbę.

Robert Roode udziela wykładu o swojej firmie, Ms.brooks nudzi się jego gadanie i zaczynają się kłócić.

Gail Kim vs Ms. Jackie Moore / James Storm

 

Zwycięzca: Gail Kim

Po meczu voodo Queen atakuje Kim ale ta bije ją pomaga jej Christy Hemme i wszystkie znęcają się nad Kim. Ta jednak ucieka i zaczynają się bić między sobą.

Backstage: Jim Cornette mówi że jest wściekły zachowaniem 3D ale da im title shota przybiega Sting i zaczyna drzeć się do JC. Widzą Kurta na monitorze ten drażni Stinga, Sting wściekły rozwala telewizor.

TNA Tag Team Championship

Team 3D vs Team Pacman

Końcówka: Ron sprzedaje devonoi Bicycle kicka i Dropkicka w narożniku atakuje Cross Body i zmienia się z Pacmanem, a Devon z Rayem. Ray daje mu piłkę do Footballu i bawi się za Pacmanem, Pac podnosi piłkę i rzuca nią Raya zmienia się z Ronem ten sprzedaje dropkick i robią What up! Ron robi Legdrop z narożnika, Ron odbija się od lin ale dostaje Clothesline Ray idze po krzesło nie trafia i dostaje bicycle kicka w krzesło które trafia w głowę, Pacman bierze krzesło na ring wbiegają VKM i biją Killingsa, Pacman biegnie za nimi, a Devon i Ray robią 3D na Roni na ring wbiegaja Steiner Brother, a Team 3D ucieka.

Zwycięzcy: Team Pacman by DQ

backstage: JB rozmawia z Ravenem mówi, że chce walczyć z dwoma osobami Rhyno i Abyssem już chce powiedzieć Raven Never.. pojawia się Abyss i mówi że to będzie Monster Ball Match

Gaulet Match for #1 contender

 

Zwycięzca: Eric Young

Backstage: AJ & Tomko chcą jechać do Tokio ponieważ Tomko będie bronił tytułu ale Cage zabiera AJ mówi że będzie mu potrzebny.

Znowu widzimy Kurta mówi że będzie pierwszym który pogratuluje jego synowi

8 Man tag team

Christopher Daniels & Shenshi & Christian Cage & AJ Styles / Elix Skipper vs LAX & Rikishi & Samoa Joe

Końcówka: Zamieszanie na ringu seria movsów. Samoa joe skacze na Cage, a Rikishi wyciera tyłek w Danielasa chce zrobić Powerslam na Shenshi ale AJ robi Clothesline z narożnik Homicide wyrzuca go z ringu. Na ringu są Cage i Joe, Christian chce zrobić Uncredibler ale Joe zakłada Choke lock, Daniels ratuje go chce zrobić Supersupelx na Homicide ale Hernadnez mu pomaga znowu seria movesów Joe szkuje się do Muscle Buster ale Christian robi Inverted DDT, Senshi nie trafia The Warrior Way, Rikisi wywala z ringu Skipera, Joe umieszcza Cage na narożniku chce zrobić MB ale Shenshi robi Dropkick ale trafia w Cage, Joe łapie senshi i robi Muscle Buster pin 1...2..3

Zwycięzca: LAX & Rikishi & Samoa Joe

Kurt mówi że robi to wszystko dlatego aby na BfG walczyć z tym Stingiem pełnym pasji i mocy tym który nigdy się nie poddaje. Widzi syna Stinga ten uderza go drzwiami ale Kurt łapie go za szyje i więcej nie widzimy


  • Posty:  53
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gaulet Match for #1 contender

Do czego #1 contender? Mi sie wydawalo ze to byla walka bez zadnej nagrody za zwyciestwo.

Dodam ze mnie bardzo rozbawil Brother Devon, kiedy udawal Killingsa z tym jego "What's Up?!?!" do publicznosci.

Devon: WHAT'S UP?!?!

Tłum: WHAT'S UP?!?!

Devon: WHAT'S UP?!?!

Tłum: WHAT'S UP?!?!

Devon (z gestem Kozakiewicza): SCREW YOU!!

:rotfl: Padłem.

Aaaaaaaaaa i nowy, przerobiony theme Samoa Joe tez daje rade :D


  • Posty:  1 751
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Rok temu kiedy Angle debiutował w TNA spodziewałem się powrotu MNW... minąl rok i zonk... TNA nie ruszyło się z miejsca...

Teraz kiedy nadarzyła się okazja - pierwszy dwugodzinny Impact mało nóg nie połamałem pedząc z pracy i ściągając debiutancki 2hour show...

i... znowu zonk... ja przynajmniej spodziewałem się czegoś więcej...

Po 12 latach od pierwszego Nitro i 10 lat po dwugodzinnym RAW myślałem, że TNA całkowicie mnie zaskoczy... no niestety... NIC szczególnego na tej gali nie wydarzyło się... powiem więcej... tylko 5 walk?! z czego połowa gali to beznadziejny backstage na którym nie wiedzialem czy mam przewijać (cały cza czekalem na jakiś debiut czy coś :P ) czy poprawiać zapałki w oczach aby nie usnąć... cieniuśko... 12 lat temu NITRO zaskoczyło wszystkich debiutem Lexa Lugera... niby nic, tylko, że kolo dzień wcześniej walczył w WWF... to był przedsmak wojny która miał się rozpocząć... 2 lata później kiedy RAW brało sie na debiutancki dwugodzinny show, przygotowano niezłą kartę, ale inne wydarzenie przyćmiło ta galę - HBK oddał pas WWF i z walki na WM z bret Hartem wyszły nici... a teraz po tylu latach kiedy kolejna federacja przygotowała wielki dwugodzinny show dostałem Kurta Angle który okłada jakiegoś dzieciaka... pffff... szkoda, zawiodłem się bo spodziewałem się jakiegoś powrotu na ring (RVD, Hall, Nash....) wyszło wielkie zero... Największym shitem okazał się Gaulet Match... o co kurde chodzi? najpierw eliminują się nad linami... a ostatni Eric Young pinujejakiegoś kolesia... zauważyłem, że TNA chyba największą wagę przyłożyło do walki kobit... walka teamu 3D z teamaem Pacman... no kur... DQ?! spodziewałem się powrotu Steinerów ale VKM trochę mnie zaskoczyło... Opening match z Rhodesem cieniuśki... a nowy main eventer Junior Fatu... kurde czyżby delikatny push?! fuck... mogloby być o wiele lepiej... a tak dostaliśmy normalnego Impacta do którego dodano dwie cienkie walki... a szkoda...

001ug2mo4.jpg

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Paweł daj se spokój z TNA.

Jak ja nie lubie masła czekoladowego to go nie jem.

Weź przykład :lol:

Obejrzałem i było nieźle :)

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ja tego marudzenia zrozumieć nie mogę.... Przecie ten impact był bardzo dobry..... no nawet bym rzekł świetny.... Nie przesadzę chyba nawet nazywając go najlepszą galą tv roku. Non-stop coś się dzieje, po każdej walce brawl, no nawet człowiek chwilki się nie nudzi (przynajmniej ja :P ) i to chyba jest najważniejsze, bo dobre walki, poparte feudami powinny zostać na PPV. W półtoragodzinnym slocie udało im się pokazać niemal wszystkie swoje gwaizdy (jak przeglądałem oficjalny roster to tylko nie pojawili się Nash, Jarett i Backlund....) czyli jednak można i nie tzreba rezygnować ze swoich największych talentów. Co do średniej karty i braku tych niespodzianek: przecież za niespełna 2 tygodnie najważniejsza gala roku! To chyba tam to wszystko powinno być pokazane i TNA byłoby chyba głupie, gdyby jakieś smaczki ujawnili już teraz (bo jestem pewien, że coś tam mają :t_up: ). Main event i Mini-Gauntlet spoko, zwycięzca tego drugiego trochę rozczarował ale przynajmniej nie ma żadnego wyraźnego faworyta do BFG... (choć osobiście uważam, że to będzie jakiś debiutant) Nawet Rhino z Reignem całkiem przyjemny dla oka mecz stworzyli (na pewno najlepszy z występów Rhodesa w TNA jako Black...) i nie powiem- ciekawie z monsters balla wybrnęli. Denerwowało tylko chyba z 5 gadek Kurta :evil: Nawet Rikishi wyglądał już lepiej niż ostatnio choć odbiegał od formy... Rzadko kiedy na gali tv znajdą się choćby takie 2 dobre walki.... Na drugi 2h impact czekam z jeszcze większym utęsknieniem niż na pierwszy bo przynajmniej wiem, że jest na co :D


  • Posty:  4 922
  • Reputacja:   985
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

iMPACT! zajebisty! :) ani chwili się nie nudziłem, cały czas Total Non-Stop Akcja! jak pisał Kieska dość dobrze wybrnęli z Monsters Ball, Raven pokazał się więcej w tv, jego ubiór przypomina starego dobrego Ravena z ECW ;) brawle między segmentami jak najbardziej na plus! Team Pacman vs Team 3D wyglądało dosyć dobrze jak na możliwości Pacmana, walka kobiet dobra, ciekawie robi się w dywizji kobiet.. gauntled match oczywiście dobry, jednak bez większych fajerwerek czy jakiś odlotowych spotów jak to miało miejsce na No Surrender, ale wiadomo to był "preview match" musieli to co najlepsze zostawić na ppv.. no i main event do całego kompletu nie pasował mi Junior Fatu, ale wyrobił się nawet, cała walka trzymała niezwykłe tępo i bogata była w wiele spotów. Teraz TNA ma czas na to by rozwinąć skrzydła!

Pawelzak1976 Tobie radze przestać oglądać TNA, nie pamiętam czy kiedykolwiek na forum napisałeś coś pozytywnego o niej.. dla mnie WWE ssało już na początku 2007 roku, przestałem ten shit oglądać i mam spokój do teraz, nie żałuje, radze zrobić tak samo :roll:


  • Posty:  1 751
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Paweł daj se spokój z TNA.

Jak ja nie lubie masła czekoladowego to go nie jem.

Weź przykład :lol:

Obejrzałem i było nieźle :)

spam :P

chodziło mi o to, że po tylu różnych przeciekach, mozliwych debiutach na TNA generalnie nic ciekawego nie wydarzyło się :P i wprowadź cycu cenzurę na złe pisanie o TNA ;) ja tylko porównałem do pierwszego Nitro i Rawa.... a od tych pierwszych gal minęło już.. ponad 10 lat :)

001ug2mo4.jpg

  • Posty:  712
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.07.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie ten iMPACT! jakos nie zachwycil, ale nie byl najgorzsy, trzymal odpowiednio wysoki poziom. Ciekawe co bedzie za tydzien, bo widac, ze dluzszy slot pomaga TNA, gdyz sa i dluzsze walki i mozna spokojnie rozwijac ciekawe feudy. Mam tylko nadzieje, ze jak najszybciej zdejma Packman'a i Rikishi'ego. Ten pierwszy wogole nie walczy, a ten drugi walczy, ale nie prezentuje zadnego poziomu :t_down: , reszta jak najbardziej na +.


  • Posty:  616
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Według mnie iMPACT bardzo dobry..Nareszcie walki sa dłuższe a nie po minucie mamy finishera i koniec..:D..Main Event świetny..Dużo efektownych akcji..Tylko ten Rikishi..:/..Gauntlet też niezły..Lekkie zdziwienie ze Eric wygrał :P..Gail jak zwykle rządzi :)..Pacman zaczal czesciej odwiedzać ring..Ale to i tak nic wielkiego :-/..Ja chce już B4G :D

 

wroneksig.png

16093.png

11524.jpg

11738.gif

 

 


  • Posty:  9
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

iMPACT badzo dobry !! Szczególnie Man Tag Team Match :t_up::t_up:

Soldiers never die his go to hell to regroup

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...