Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

The Great American Bash - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  500
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

United States Champion MVP pokonał Matt Hardy



 

Hornswoggle wygrał a Cruiserweight Open (nowy champion)

 

Carlito pokonał Sandmana

 

Women's Champion Candice Michelle pokonała Melina

 

Intercontinental Champion Umaga pokonał Jeff Hardy

 

ECW Champion John Morrison pokonał CM Punka

 

Randy Orton pokonał Dusty Rhodes (Texas Bull Rope Match)

 

World Heavyweight Champion The Great Khali pokonał Batiste i Kane'a (Triple Threat Match)

 

WWE Champion John Cena pokonał Bobby Lashley'a

 

slipknotte1.jpg

userbar467027qt4.gif

  • Odpowiedzi 27
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • badziewiarz

    7

  • IOOT_DZIKO

    5

  • kaszak

    2

  • Andre.

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

GAB przewidywalne całkowicie na maxa, nie oczekiwałem niczego innego, niż właśnie pzeczytałem. To że Khali obroni pas było przecież pewne, odliczył Kane'a pewnie? Tylko ten Hornswoggle... kolejny mega - shit wymyślony przez WWE, kaszana na maxa! No, ale co zrobić... no i wszystkie wyniki w typerze trafiłem... 8)

" Only God Can Judge Me " - Tupac Shakur

  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepsze było k.... jak wchodze na jakieś newsy wrestlingowe a tam drukowanymi literami pisało że Cena przegrał w Bobbym. Tak sie ucieszyłem że w pracy ogladałem GABa normalnie i patrze a tu FJU i po sprawie, 10 minut nie mogłem dojśc do siebie do k..... nędzy :cry: Do teraz mi sie żygac chce :evil:


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepsza była akcja z hornswoglem wszyscy na ircu mówili tylko co to ku'wa było :lol: Niczym polscy kierowcy rajdowi 8)

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 169
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.02.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

U.S. Title Match - MVP vs. Matt Hardy

Walka naprawdę niezła. Prowadzona w dość szybkim tępie, było kilka ciekawych zwrotów akcjim więc ogólnie opener udany. Coraz bardziej przekonuje mnie do siebie M.V.P. Naprawdę świetny wrestler z niego, bardzo szybko zdobywa doświadczenia. To ,że Matt przegra było dla mnie raczej wiadome, choć dziwi mnie ,że Montel wygrał czyściutko. Według mnie Matt zdobędzie pas od Porter'a w okolicach Summerslam, teraz pewnie trochę MVP go pomęczy na Smack'ach :mrgreen:

Carlito vs. The Sandman

Walka słaba, nudna , a końcówka mnie kompletnie zaskoczyła. Byłem pewien ,że po sięgnieciu kija Sandman rozwali Carlito :wink: A tu unik i Backcracker.. obydwaj wrestlerzy są szmaceni od dłuższego czasu, więc pewnie raz będzie wygrywał ten, raz ten - bez większej przewagi danego wrestlera.

Women's Title Match - Candice Michelle vs. Melina

Obydwie divy są niezłe w ringu . Do tego na Great American Bash obydwie wygladały wręcz olśniewająco :twisted: Walka niestety już taka kolorowa nie była, choć jak na divy to raczej średnia :P W typerku to był już mój trzeci punkt ,więc jak narazie jestem zadowolny z wyników.

W międzyczasie rozwalił nas na Ircu segment z Hardyz, Candice i Ron'em Simmons'em :mrgreen: Miny braci wręcz rozbrajały (heh, nie dziwie im się :mrgreen: ) no i DAMN!

To im się udało :wink:

Cruisweight Championship Match

Walka stała na przyzwoitym poziomie, choć można było się spodziewać czegoś lepszego. Z bardzo dobrej strony pokazał się znów Jimmy Yang Wang :)

Wynik walki tak jak mówił Damian Dziki - na Ircu wszystkich wręcz rozbroił :mrgreen:

Któżby się spodziewał ,że Hornswoggle będzie Cruis Champem :mrgreen: Heh, śmieszny był ten frog splash :) Ciekawe jak dalej potoczy się los karzełka, nie mogę się doczekać Single Matchy z jego udziałem :mrgreen:

Intercontinental Title Match - Umaga vs. Jeff Hardy

Według mnie walka gali. Bardzo wierzyłem w zwycięstwo Hardy'ego, do końca match'u były emocje. Po tym Swantonie na końcu byłem niemal pewien ,że "We have the new Intercontinental Champion" ,ale Umaga skickoutował :P Szkoda tylko ,że wynik tej walki znowu jest na korzyść Samoańczyka. Mogliby choć raz dać Jeff'owi wygrać ,bo w starciach tych dwóch panów jest bilans chyba z 6-0 nie licząc House Show'ów.

Jednak match jak najbardziej na plus.

Texas Bullrope Match - Randy Orton vs. Dusty Rhodes

Najnudniejszy match na gali. Przed tą walka spodziewałem się nudnego pojedynku (na zmiane Headlocki z bajonikl Elbołami) i było podobnie :P Zwycięstwo Randy'ego było raczej pewne, bo ponoć ma wrócić do gimmicku Legend Killer'a...

ECW World Title Match - John Morrison vs. CM Punk

Shit, tutaj się zawiodłem cholernie. Walka była mierna, a końcówka znowu tragiczna. Jakoś nie trawię Nitro w nowym gimmicku Morrisona, wygląda jak kiepska podróba Edge'a. Denerwuje mnie to, że Punk znowu jobbuje, mam nadzieję ,że na Summerslam zdobędzie pas i będziemy mieć wreszcie porządnego ECW championa.

World Heavyweight Title Match - The Great Khali vs. Kane vs. Batista

Spodziewałem się kichy, jednak Kane i Batek dali radę. Mało kto pewnie wierzył w zwycięstwo tego pierwszego. Tak też się stało... heh ale walka nie była zła. W pewnej chwili nawet myślałem ,że wygra Kane.. jednak potem było już tylko gorzej... ciekawy jestem kto odbierze w obecnej sytuacji pas wspaniałemu....

WWE Title Match - John Cena vs. Bobby Lashley

Walka dobra. Lashley dość sporo wycisnął z jaśka, ładnie prowadził walkę. Końcówka walki niezła, nie powiem - FU na narożnika to było coś :P Ale na ircu sporo wyrazów typu kur%$@ ,chu%^#$ itp itd poleciało w kierunku Siny. Już poprostu nie mogę patrzeć na tego sześciana z pasem :twisted: Tfu, wracaj Trajpel, Wracaj!

Cała gala wypadła lepiej niż się spodziewano, napewno ciekawsza była od Judgment Day 07... Na ircu było dość sporo osób, przez co było wesoło, fajnie sie komentowało i dyskutowało :P Klimacik^^


  • Posty:  401
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W sumie GAB do przeiwdzenia zaskoczylo mnie zwyciestwo Carlito chociaz tutaj byl strzal

Litle czampionem :lol: w sumie to podobny czemp do kaliego


  • Posty:  439
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skomentuję galę na świeżo, póki jeszcze emocje (no właśnie, czy były jakieś emocje?) nie minęły.

U.S. Title Match

MVP vs. Matt Hardy

Pisałem już w którymś temacie o ankiecie na stronie WWE, gdzie zdecydowana większość głosujących była przekonana, iż obaj bracia Hardy zwyciężą swoje walki na GAB. Nie wiem, czy to naiwność, czy też próba wywarcia jakiegoś wpływu na WWE, aby przypushowali nieco popularnych braci. Na pierwszy ogień poszła walka nie byle jaka, bo o pas US. Montel jest świetnym wrestlerem, dysponuje dobrą techniką i umiejętnością prowadzenia pojedynku. Playmaker wyszedł mu jednak niezbyt dobrze, ale na mój gust to ewidentna wina Matt'a, który nieco się spóźnił z reakcją. Co do samej akcji kończącej MVP, nie podoba mi się. Jakiś niemrawy ten finisher. Zawodnik o takiej pozycji w roosterze powinien mieć coś bardziej widowiskowego, albo w ostateczności jakiś dobry submission, w końcu Montel swój styl walki opiera na technice. Jeżeli chodzi o Matta, zrobił w tej walce swoje. Wydaje mi się, że wcześniej był pushowany na przeciwnika dla Edge'a, ale wobec kontuzji byłego mistrza, plany te legły w gruzach. Hardy więc może wrocić do roli jobbera dla upper midcarderów, bo jako przeciwnik dla Khaliego zupełnie się nie nadaje. Szkoda go trochę, chociaż muszę przyznać, że przyzwyczaiłem się do takiej jego doli. Przydaliby się jeszcze jacyś face'owie na SD!, bo jak na razie przewaga heelów jest przytłaczająca, i po feudzie z Hardym dla MVP może braknąć przeciwników.

Cruiserweight Open Challenge

Dywizja cruiserów w obecnym roosterze jest bardzo uboga. Chavo nie walczy już tak efektownie jak kiedyś, lepszy zdecydowanie jest Jimmy Wang Yang, ale jest to typowy zawodnik do samych walk, bo charyzmy nie ma za grosz. Niemniej jednak, trochę szkoda go, bo o pas rywalizuje bez skutku już od długiego czasu. Przydałaby się jakaś postać z wyrazistą osobowością wśród latawców. Co do rezultatu, było zabawnie, ale title run tego kurdupla nie powinien trwać zbyt długo. Od pewnego czasu jest zatarg między Wang Yangiem a Finlayem, być może zrobi się z tego jakiś porządny feud z udziałem również konusa. A Frog Splash był bardzo dobry.

Carlito vs The Sandman

Jedyna walka na gali, w której się pomyliłem w typerze. Wydawało mi się, że na PPV wygra face, natomiast Carlito zemści się później. Ale wygląda na to, że będzie dokładnie odwrotnie, teraz Sandman w teamie z Hacksawem skopią portoryka i Regala. Co do pojedynku, słabiutkie to było. Typowa zapchajdziura, mogliby jej kosztem przedłużyć walkę o ECW Championship. Myślałem, że pałka pójdzie w ruch i zobaczymy buźkę Carlito skąpaną w czerwonej posoce. Tymczasem skończyło się zaskakująco bezbarwnie.

Women's Title Match

Candice vs Melina

Gdybym był sędzią tej walki, udałbym, że tracę przytomność. Ciekawe, która pierwsza rzuciłaby mi się na pomoc. W sumie we dwie też by mogły. Candice bardziej podobała mi się z ciemnymi włosami i bez tej dziwacznej fryzury. Bardzo przypadł mi jednak do gustu jej strój, muszę się rozejrzeć za czymś takim... . Co do Meliny natomiast, ten jej szpagat pobudza moją wyobraźnię.

Segment: Hardyz, Candice, Farooq

Fantastyczny segment, aż przypomniał mi dawne czasy WWF, gdy "życie backstage'owe" kwitło. Swoją drogą pamiętacie segmenty parodiujące różne sceny filmowe? Czasami brakuje mi tego rodzaju jaj w obecnym WWE. Co do samego segmentu, Matt robi niezłe miny, do tego pić mu się zachciało:D Tak to jest, jak atmosfera robi się zbyt gorąca.

Intercontinental Title Match

Umaga vs. Jeff Hardy

Czyżby na Summerslam Umaga podjął tych patałachów z Jackassa będąc wciąż IC Championem? Oby nie wyszło z tego coś jak z Santino, że pas trafi w ręce kogoś totalnie wcześniej nieznanego. Gdyby jakiś komik z MTV przypadkiem został mistrzem interkontynentalnym, sytuacja byłaby równie żałosna, jak ta gdy David Arquette został WCW Champem. Tylko teraz nasuwa się pytanie, jak odebrać pas Umadze, żeby ten nie stracił na wiarygodności? Już raz stało się to, gdy klusek feudował z Lashleyem. Tym razem jednak nie ma kto zainterweniować. Może jakiś Four Corners Match na RAW, gdzie Umaga przegra, choć spinowany zostanie ktoś inny. Zastanawiam się, co dalej z Jeffem. Do ME się nie nadaje, w ECW by był skazany na Johnniego Nitro (ups, pardona, Johna Morrisona:D ), z którym już się nawalczył za wszystkie czasy. Osobiście dałbym go na Smacka, pomógłby trochę bratu, bo panuje tam zmasowany atak heelów ;]. No i nie ma żadnego dobrego face'owego tag teamu, bo Majorsi jak na razie wywołują zerową reakcje publiczności.

ECW World Title Match

CM Punk vs Johnny Ni...John Morrison

Dalej nie wiem, co Johnny ma wspólnego z legendarnym wokalistą Doorsów:D No dobra, wiem, że jestem w zdecydowanej mniejszości, ale naprawdę kibicuje nowemu ECW Championowi. Na razie nie wywołuje wielkiego odzewu publiczności, ale ma prawdziwy potencjał. Wygląda rewelacyjnie, nie jest przekoksowany, jego sześciopak wygląda jakby go sam Michał Anioł wycharatał (jak by to powiedziała barmanka ze Shreka:D). Nie to, że mi się podoba, gustuję raczej w kobietach. Ale Johnny ma w sobie coś, co sprawia, że w moich oczach pasuje do main eventów. Potrzebna mu jest lepsza promocja, więcej segmentów i...lepszy finisher. Ten obecny to jawna kpina. Walka z początku była bardzo dobra, prowadzona w szybkim tempie. Fakt faktem, końcówka była beznadziejna. Zmartwiła mnie bardzo reakcja widowni. Nie myślałem, że będzie tak cicho podczas walki ulubieńca tłumów, CM Punka. To kolejny wielki talent, a nie miał jeszcze w WWE żadnego pasa. Liczę, że kiedyś zobaczę go triumfującego na Wrestlemanii w walce o któryś z najważniejszych tytułów. Być może za kilka lat to się spełni, bo jak na dzisiaj to marzenia ściętej głowy.

Texas Bullrope Match

Randy Orton vs. Dusty Rhodes

Co za okropność. Dusty nie pasuje swoim stylem walki do dzisiejszych czasów. Orton dwoił się i troił ale co miał zrobić, skoro przeciwnik ruszał się jak mucha w smole, uderzenia zadawał po kilkusekundowym namyśle (podczas którego Randy czekał cierpliwie, chociaż mógłby już zadać w tym czasie z 5 ciosów w odwecie). Zdecydowanie najgorsza walka wieczoru. Nie jest to oczywiście wina Ortona, Teraz szykuje się obrona honoru rodziny przez młodego Codiego. Podobno mają walczyć już na RAW, oby tylko nie dali takiego pojedynku na Summerslam. Cody jest jeszcze "człowiekiem z nikąd", jak by to wyglądało? Na Summerslam w zeszłym roku Orton zmierzył się z samym Hulkiem Hoganem, a teraz miałby mieć za przeciwnika chłopaczka, który ledwo co wyrwał się z rozwojówki?

World Heavyweight Title Match

The Great Khali vs. Kane vs. Batista

Walka świetna z markowego punktu widzenia, absolutnie nie z czysto wrestlingowego ;]. Oczywiście spinowany musiał zostać Kane, tego byłem pewien. Wydaje mi się, że w przeszłości otrzymywał znacznie większy pop od widowni, teraz słyszałem doping głównie dla Batisty (niestety). Teraz pewnie w No.1 contendership match Batek pokona Kane'a i rozpocznie już solową rywalizacje z wielkoludem. Szkoda trochę tej sytuacji. Widać było, że zarząd chciał delikatnie odsunąć Animala od walk o WHC. Jednak najpierw kontuzja Takera, potem Edge'a, ciągle krzyżuję te plany. W obecnej sytuacji chyba nie pozostaje już nic jak oddać tytuł Batkowi na Summerslam. Szkoda, że nie otrzyma go Kane, ale z jego zdrowiem nie jest podobno najlepiej. Już od dłuższego czasu słyszałem, że chce sobie zrobić przerwe. Zadziwiające więc, że wciąż godzi się występować, chociaż służy tylko jako mięso armatnie.

WWE Title Match

John Cena vs. Bobby Lashley

Czy ktoś się spodziewał czego innego?:D Szkoda, że Lashley został wysłany do z góry przegranego feudu z Jaśkiem. W takim starciu nie ma żadnej dramaturgii bo wiadomo, że Cena i tak wygra. Moim zdaniem nie Orton, nie Triple H, a Kennedy ma szanse w przyszłości odebrać pas naszemu mistrzowi od siedmiu boleści. Tylko zanim to nastąpi, jeszcze wielokrotnie gale WWE będzie kończyć wciąż ta sama muzyczka. Ależ by się przydała jakaś odmiana.

Następne PPV to Summerslam. Gala o wiele bardziej prestiżowa. Przydałoby się nieco lepiej przygotować feudy. Trochę osobistych porachunków, jakieś gimmick matches. W zeszłym roku SS było w moim odczuciu bardzo dobre. No i na koniec...a gdzie Rey Mysterio? Po raz kolejny zawodnik widniejący na plakacie w ogóle nie pojawia się.

Zapraszam do mojego diary

WWF 1998: Here comes the crap!

10921402264bd2c1c1cf977.jpg


  • Posty:  639
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  04.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie jestem po gali. Nie będę się rozpisywał, bo szkoda słów. Najlepszym pojedynkiem na gali była walka Umagi i Jeffa. Obaj pokazali parę ciekawych chwytów, nie nudziłem się przy niej. Koniec walki bardzo mi się podobał, bo samoan spike wyszedł świetnie. Walka o Cruiserweigh Title nawet mi była fajna dopuki na ringu nie pojawił się ten konus. Odmiana Khaliego tylko, że 4 razy mniejsza. MVP vs Matt - jak na ich możliwości to nawet niezła. Ale spodziewałem się czegoś lepszego. Nie będe komentował walki Sandmana i Carlita. Po co wogóle przenieśli Sandmana na RAW? Żeby Carlito miał kogoś do bicia? Texas Bullrope Match - lol. Uśmiałem się. Walka bo jeśli można to tak nazwać do dupy. Lepiej w ringu spisałaby się moja babcia :P

John Morrison vs CM. Punk - pierwszy raz widzę Johna w takiej szopce. Wygląda teraz jak pedałek :lol: Szmacenie gwiazd takich jak Punk to w WWE codzienność. Cena vs Lashley - walka zła nie była. Ciesze się tylko, że Bobby nie tapował bo ktoś kto ro*jebał masterlocka nie powinien. Jak zobaczyłem mine Cenyt na końcu walki to chciałem wyje*ać w monitor. Walkę o WHC chciałem komentować na końcu ponieważ najbardziej się wkurwi*em. Mam ochotę teraz bluzgać przekleństwami, w prawo i lewo :evil: Great Khali - ta świnia nawet nie umie markować ciosów. Takiego beztalencia jeszcze w ringu nie widziałem. Co za poj*b sprowadził go do federacji. Nosz ku*wa. Oburzyłem się jak ch*j. Nawet jego finisher to ja lepiej wykonuje. Niech lepiej koleś się rozje*ie gdzieś albo jaką kontuzję złapie bo już wytrzymać nie mogę. Chyba koń go robił. Krzyżowiec jeba*y. :evil:

Jeżeli masz ponad 2 metry i ważysz 200 kg, to w WWE osiągniesz wszystko.

Gala wyszła słabiutko. 2/10 :evil:


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Nic mnie na tej gali nie zaskoczyło.

Nic nie zdziwiło. Nic mi się nie spodobało.

Żenada. WWE SUX.

Ogólnie straciłem jakąś godzinę (bez przewijana to byłyby tortury :mrgreen:

Najlepsze z całej gali było promo Triple h puszczane po raz 469.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  16
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Także nic mnie na tej gali nie zaskoczyło. Nawet,nawet były walki Hardysów i Lashleya . Reszta była nudna i to bardzo. :(


  • Posty:  160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Arghhh.... Czara goryczy się przelała :evil: . Tym razem miałem malutką nadzieję, że może podłożą w końcu Cenę... Chociaż No Contest... Nie! Gdzie tam! Sama walka niezła, ale kiedyLashley wyrwał się z eSTeeFjU już myślałem, że może niespodzianka... Nigdy w życiu. Pierwszy raz bluzgałem na Cenę... Chociaż to nie jego wina, tylko wina bookerów... A sądząc po niektórych odgłosach na hali, już nie tylko my mamy tego wszystkiego dość... Cóż... Teraz jedyna nadzieje w Triple H, bo Lashley pewnie znów ze dwa razy padnie, pewnie potem dadzą mu Snitskiiiiiiiego... Kennedy jako WWE Champ - kuszące, ale nierealne. Nie mogę się doczekać powrotu Tripla!

WHC - nosz kurde no... Wiadomo było, że wygra Khali albo Batista z dużą przewagą na Khaliego. Batista i Kane zrobili dobrą walkę, był spinebuster i chokeslam na Giancie... Ale drzewo znowu wygrało. Mam mimo wszystko nadzieję, że Batista odbierze mu pas, bo o Kanie nie ma co marzyć.

Reszta walk... Texas Bull Rope Match - zieeew... Jedyne, co cieszy, to wygrana Ortona. US Championship - dobra walka, od dawna obserwuję z podziwem MVP, od paru tygodni mój ulubieniec :P. Tylko ten playmaker nie wyszedł, ale to raczej wina Matta... Sandman vs.Carlito... WTF? :shock: Co to miało być? Tak żenującej walki się nie spodziewałem. Divy - fajnie się patrzyło na Meline (:*), ale przegrała niestety... IC - bardzo dobra walka, szkoda jedynie, że Jeff nie wygrał... Cruserweights - :lol: . Hornswoggle nowym mistrzem. Kondzio, cieszy sie? :D Walka niezła, ciekawe, jak karzełek sobie teraz poradzi. ECW Championship jak dla mnie słabiutkie, beznadziejny jest ten nowy gimmick Nitro. Świetny segment z Candice i "DAMN!" :lol:

Ogólnie gala niezbyt dobra...

Ostatnio regularnie oglądam TNA i podług tych gal, które widziałem, WWE ssie na całej linii... Dlatego niedługo rubryczka " Ulubiona federacja: WWE" pod moim avatarem może się zmienić w "Ulubiona federacja: TNA". I jak tak dalej pójdzie, stanie się to niebawem...

abaaac02cbde00d8.jpg

Na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje.


  • Posty:  764
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  28.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MVP vs. Hardy

Hm no tak myślałem, że Hardy wygra, ale cóż wypadło na MVP. Walka taka sobie nie była najgorsza bo było kilka walk o wiele, wiele gorszych. Tak więc nawet jakąś ją obejrzałem.

Hornswoggle wins a Cruiserweight Open

:shock: kurde już myślalem i liczyłem, że Jimmy wygra bo pokazał się naprawdę z dobrej strony, a tu co? wchodzi ten zielony konus i frog splash? cholera on to wygrał heh ciekawe co pokaże teraz na SD hehe pewnie Finlay bedzie mu na ratunek przylatywał hehe

Carlito vs. Sandman

Nuuuuda w dodatku wygrał Carlito ueh :/ szkoda Sandmana

Candice Michelle vs. Melina

Ups przewineło mi się :lol:

Segment: całkiem, całkiem :P

Umaga vs. Jeff Hardy

No najlepsza walka jak by nie patrzeć dużo się działo nie nudziłem się, nie ziewałem, ale końcówka w wykonaniu Umagi konkretna. Szkoda troche Jeff'a po Swantonie myślałem, że to on wygra, ale niestety było ciutke inaczej. Tak czy siak walka konkretna najlepsza na GAB

Morrison vs. CM Punk

Kur*a ja się chyba nie doczekam Punka jako champa ja pierdziele w dodatku walka stała na marnym poziomie wolna i w ogole shit ;/

Orton vs. Rhodes

Czemu to tak długo trwało ;/ odrazu powinien tym dzwonkiem mu przypier*olić i było by po kłopocie! tak czy siak dobrze, że Orton wygrał.

Khali vs. Kane vs. Batista

Liczyłem na Kane'a, ale skoro do pasa dorwał się grejt to było wiadomo, że szanse Kane'a zmalały praktycznie do zera. Ciekawe jak długo będziemy oglądać tego pacana z pasem ;/ oby jak najkrócej bo to co pokazuje w WWE to jest porażka ;/

Cena vs. Lashley

No walka całkiem całkiem Lashley dawał radę. Dobrze, że nie padł po stfu bo tu już by było totalne dno, ale na szczęście tak się nie stało. Cóż to było do przewidzenia, że Cena wygra ueh zwykłe FU się znudziło ludziom po 2 latach to teraz będzie FU z narożnika robił ...

 

Shawn Michaels - R.I.P 29.03.1998

 

 

 

WWF - R.I.P

 

 


  • Posty:  1 751
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Gala taka sobie - nie pamiętam, żeby którekolwiek GAB mnie zachwyciło. Aczkolwiek kilka walk mimo wyników (ach to markowanie) nie było zrobione najgorzej. Walka o IC, US czy nawet WWE title były nawet na przyzwoitym pozomie. Ale cóż nie da się wszystkich zaspokoić. :P Cena nadal ma pas... kurde, miałem cień nadziei... ale pocieszam się, że nic nie jet wiecznie i w końcu ktoś tego leszcza pyknie.

001ug2mo4.jpg

  • Posty:  1 155
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W międzyczasie rozwalił nas na Ircu segment z Hardyz, Candice i Ron'em Simmons'em :mrgreen: Miny braci wręcz rozbrajały (heh, nie dziwie im się :mrgreen: ) no i DAMN!

To im się udało :wink:

lałem ze śmiechu :mrgreen: ... to było jedne z lepszych DAMN! :)

nie chce się powtarzać ale gala na tyle przewidywalna, że można było spokojnie wytypować wszystkie wyniki ... mimo, że zapomniałem o typerze to nie trafił bym wszystkich bo głosował bym na laszleja ... może to i głupie ale po cichu wierzyłem, że rozwali jaśka ... no nic pozostało czekać na HHH.

Co do Laszleja ... na prawdę zadziwia jego szybkość!

Nie myślałem , że jakakolwiek walka z udziałem Kalasa mi się spodoba ale ten triple threat był nawet fajny.

Ogólnie GAB nie był aż taki zły ... jedynie wygrana liliputa wykrzywiła mi strasznie minę ... to mocne przegięcie.

vegaskopiavr1.jpg

wweteamfv8.jpg

92372310444b3ddbb51eb5.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  128
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JOHN CENA RULES!!!!!!!!!

Candice jest ladniejsza od meliny i dlatego wygrala!!!!!!!!

Trupek

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...