Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Co w ringu pisczy... (1)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  105
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co w ringu piszczy (1)

Felieton ten jest pisany na temat gali TNA Victory Road 2007, więc jeżeli jeszcze nie obejrzałeś gali - nie czytaj...

Gala zaczęła się od najlepszej, w mojej opinii walki, jaką była Ultimate X Gaunlet Match. Szczerze mówiąc, na samym początku zdziwiła i rozczarowała zarazem mnie stalowa konstrukcja zamiast tradycyjnych lin - według mnie, było to za wysokie i ograniczyło zawodników, TNA głupio zrobiło. Co do samej walki - wrócił Elix Skipper, reaktywowano Triple X, ta stajnia przyda się w TNA. Walkę wygrał Fallen Angel, co także wydaje się być dobrym wyborem TNA. W nowym gimmicku prezentuje się świetnie... tylko znów strasznie wkurzyło mnie to, że zeszmacono Peteya Williamsa. Wszedł na ring, pokazał pare dobrych akcji, wykonał Canadian Destroyera i co? Wyrzucili go z ringu... strasznie się zdenerwowałem, czy to TNA musi tak szmacić tak dobrego zawodnika...? No nic, Fallen Angel pewnie wykorzysta swojego Tittle Shota i znów będzie X - Division Champem... ale mam nadzieje, że Daniels odbuduje jeszcze troche forme, bo to jednak nie ten sam Fallen Angel... jednak mimo wszystko liczę na to, że Christopher zdobędzie ten tytuł i X-Division znów powróci do "najlepszej formy", takiej, jak ta, w jakiej znajdowała się podczas dominacji Stylesa, Danielsa czy Joe'a...

Następnie, TNA zaserwowało nam VKM vs. Basham & Damaja... PO CHOLERE?! Walka naprawde tragiczna, VKM są bardzo wolni, ogólnie to nadają się już tylko do segmentów... a tutaj znowu podkładani są im Basham & Damaja... Hoyt oczywiście wychodzi sobie razem z Hemme, która po walce dostaje od tej całej Voodo Queen... i znów... WTF... po co ta Voodo Queen? Dla mnie pomysł chybiony... aż mi się na nią patrzeć nie chciało, jestem ciekawy, czy prezentuje ona jakiś poziom podczas walki... ale po co inne divy, skoro w TNA jest Gail Kim! :D

Kolejna walka, to Rhino vs. Storm... tutaj po raz kolejny wkurzyłem się nieludzko... walka zapowiadała się nieźle, a okazała się być bardzo słaba... na dodatek, Rhino znów jobbnięty... czemu oni go tak szmacą...? Przegrywa wszystkie swoje walki po kolei... a to, co zrobił z nim Storm po walce, to już w ogóle masakra... nie dość że przegrywa, to jeszcze Storm wręcz ośmiesza go po walce z tą akcją z piwem i chairshotami... masakruje nam nosorożca... pewnie dojdzie do kolejnej walki, w końcu Rhino będzie musiał się zemścić... ja tylko jestem ciekawy, ile będzie mu się chciało siedzieć w tym TNA... szmacą go nieziemsko, a to tak znakomity zawodnik... nawet nie widzę dla niego specjalnie jakiejś innej roli, niż TNA World Heavyweight Championship, a w dobie panowania Angle'a nie ma na to właściwie szans - gdyby w TNA było jakieś Hardcore Championship, Rhino mógł by zabłysnąć i w końcu ponosić jakiś pas, na co zasługuje... przecież NWA - TNA WHC miał chyba ze 4 dni... no cóż, jeśli tak dalej pójdzie, szczerze życze Rhino, aby odszedł z TNA.

Następnie Shelley & Sabin pokonują Backlund'a i Lynn'a... no, gdyby Motor City Machineguns nie wygrali tej walki to obraził bym się na TNA... ale nadal nie rozumiem... po cholere ten Backlund... dają jakiegoś niewyżytego, prawie 60 letniego świra i się podniecają jaką to on ma siłę na swój wiek. Damn, zawodnicy jak Shelley powinni być promowani, a nie, tak jak podczas Slammiversary jobbowani staruszkom... no nic, tym razem Backlund przegrał, a New School wygrało... po interwencji Nasha... więc, czyżby to prawda, ze szykuje się jakiś feud Nash vs. Lynn? Może być ciekawie... byle by Nash wygrał i powrócił na ring na dobre... i nie do tej Dywizji X... miałby się kręcić gdzieś przy World Heavyweigh Championship... co by nie mówić, Bogu dzięki, że New School wygrało tą walke... ale liczę, ze w przyszłości TNA przestanie wystawiać jakiś dziadów jak Backlund, a Motor City Machineguns będą walczyli z kimś chociażby zbliżonym do ich poziomu.

Mixed Tag Team Match... Eric Youn & Gail Kim (:*) vs. Roode & Brooks... kolejny raz... się zawiodłem. Roode vs. Young już bokiem mi wychodzi... nie dość, że marne walki to ciągną to w nieskończoność. Jedyne, co w tej walce mi się podobało, to Gail Kim. Najlepiej walcząca diva na dzień dzisiejszy. A ani dla Younga ani dla Roode'a nie widzę przyszłości w TNA... Eric dalej będzie idolem publiczności w jakiś openerach na PPV's... a Roode to nie wiem, ale on jest tragiczny... wywalić go z tego TNA, albo niech jobbuje... no po co go pushować to nie rozumiem, tak samo jak nie rozumiałem, jak mogli podłożyć mu Jarreta... Mam nadzieję, że nie będzie już pushowany, ostatnio przegrywał z Youngiem co mnie niezwykle cieszyło... pozostaje liczyć na to, że ten feud jest już DEFINITYWNIE skończony...

Christian Cage vs. Chris Harris... wyniku akurat byłem pewny. Harris znów spisał się dobrze, a Cage wygrał niesprawiedliwie... i fajnie. Tyle, że nie widze sensu pchać Harrisa w feud z Rhodesem... NO PO CO?! Liczyłem na przedłużenie feudu z Cage'm... a nie, Christiana znów pakują w walke z Abyssem, a Harris będzie feudował z Rhodesem... szkoda i Harrisa i Cage'a, ponieważ na VR moim zdaniem zrobili dobrą walkę i TNA mogło by naprawde przedłużyć ten feud... a nie, tylko miesiąc... czekam, aż Cage odzyska TNA World Heavyweight Championship, a Harris zacznie być pushowany do Main Eventów, może to wyjść bardzo ciekawie.

Tag Team Showdown Match... Abyss & Sting vs. Styles & Tomko... no, Sting wkońcu "opanował" Abyssa, po tylu próbach... Abyss przemówił nawet na iMPACIE! może nic błyskotliwego przy mic'u nie zaprezentował... ale zawsze coś. No i to czego się gdzieś w głebi obawiałem - ciąg dalszy jobbowania AJ'a i Tomko... czy Styles naprawde musi przejść Face Turn, żeby znów dostać push? Walka mimo wszystko wyszła zaskakująco dobrze... tylko zakończenie mnie rozczarowało, liczyłem bardzo na AJ'a i Tomko. Po walce Mitchell znów gada że niedługo przywlecze się ten jego Judas Messiach... czekamy na tego Banderasa i czekamy - chyba pojawi się nareszcie na Hard Justice. Więc przyszłość Stinga i Abyssa raczej jasna - jest nią feud z Judasem Messiachem (ale to durnie brzmi) a AJ i Tomko...? AJ'a do Dywizji X! A Tomko... no cóż, jak długo będzie z Cage'm, tak długo nie ma żadnych szans na jakiś większy sukces...

No i pora na... The Match of The Champions! Mega promowana walka... od początku pomysł wydawał mi się chybiony - wszystkie pasy w jednej walce... :| WTF? Wole 3 Championship Matche, niż jeden... a sama walka... tak jak się spodziewałem - KASZANA... walka wolna, stała na niskim poziomie - Joei Angle we dwóch nie zrobili dobrej walki - jak widziałem wieprza Ray'a to mi się niedobrze robilo... a jak słyszałem podczas wywiadu High Flying Ray, że chce być X Division Champem... żal. Ale - Joe wygrywa, to było do przewidzenia - tylko co dalej? Joe ma w tej chwili 3 pasy... na Hard Justice zobaczymy walkę All or Nothing... wszystkie tytuły on the line again - co za porażka... jeden zawodnik będzie miał X-Division i WHC... to już dla mnie przesada... debilny booking. Pytam się, po co to? No nic, to Joe będzie miał WHC i X - Division pewnie, bo nie widzę opcji, żeby Angle... miał X-Division Tittle... a co z Team 3D? Pewnie będzie feud z Steiners, dzięki którym 3D przegrało The Match of The Champions... i mam ogromne nadzieje na to, że The Steiners pokonają 3D i po jakimś czasie zdobędą TNA World Tag Team Tittles... publiczność napewno będzie zadowolona, legendarny Tag Team to jest... no i są wg mnie lepsi w ringu niż 3D. Co będzie - zobaczymy.

Copyright by Gigot

Jako że jest to mój pierwszt felieton i nie wiem, czy zrobiłem go jak należy, prosiłbym o wyrozumiałość... ;)

" Only God Can Judge Me " - Tupac Shakur
  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • pablo modjo

    1

  • gigot

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

tylko znów strasznie wkurzyło mnie to, że zeszmacono Peteya Williamsa. Wszedł na ring, pokazał pare dobrych akcji, wykonał Canadian Destroyera i co? Wyrzucili go z ringu... strasznie się zdenerwowałem, czy to TNA musi tak szmacić tak dobrego zawodnika...?

Zgadzam się z Tobą w 100%. Petey jest jednym z moich ulubieńców,

a ostatnio w TNA jest po prostu szmacony. Inaczej tego się nie da ująć.

Bardzo dobry zawodnik jest marnowany. W sumie jest więcej takich w TNA..

WTF... po co ta Voodo Queen? Dla mnie pomysł chybiony... aż mi się na nią patrzeć nie chciało, jestem ciekawy, czy prezentuje ona jakiś poziom podczas walki... ale po co inne divy, skoro w TNA jest Gail Kim! :D

Chyba po to że faceci mają nie lać babek w TNA ;)

nie dość że przegrywa, to jeszcze Storm wręcz ośmiesza go po walce z tą akcją z piwem i chairshotami... masakruje nam nosorożca..

Za bardzo emocjonalnie podchodzisz do wydarzeń na ringu :P

Ale to znaczy że chłopaki dobrze wykonali swoją robotę.

Szczególnie mega heel Storm :D

o cóż, jeśli tak dalej pójdzie, szczerze życze Rhino, aby odszedł z TNA.

Taaa, może jeszcze ma wrócić do WWE?

Jako mięso armatnie dla klocka ;)

a Roode to nie wiem, ale on jest tragiczny... wywalić go z tego TNA, albo niech jobbuje... no po co go pushować to nie rozumiem, tak samo jak nie rozumiałem, jak mogli podłożyć mu Jarreta.

Bez przesadyzmu :P

Podłożenie Jarretta było po prostu cudowną zagrywką!

Nikt się tego nie spodziewał. Od razu popularność face'owego JJ wzrosła.

To był strzał w 10. Niedługo Jarrett może powróci i będzie rewanżyk.

Dlatego pewnie Roode nadal jest pushowany na wielkiego heela, który

"nic nie umie ale wygrywa". Taką ma chłopak rolę i tyle.

jak widziałem wieprza Ray'a to mi się niedobrze robilo... a jak słyszałem podczas wywiadu High Flying Ray, że chce być X Division Champem... żal

Przecież to była specjalna zagrywka psychologiczna team 3D :D

Czyli niby feud między nimi. Dobrze im to wyszło. Nabrali kurde mnie :D

Ogólnie Gigot dobra robota.

Pisz dalej, poczytam se :mrgreen:

 

16476371734edf391100c30.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Nialler
      To ja dorzucę od siebie, że "Trouble" od Morganki jest dla mnie mega spoko i nawet w głowie sobie nucę po kilka razy dziennie. I dla mnie to nie jest theme stricte wrestlingowy, bo Nickelbacka słucham od gówniaka, ale theme song WM 42 - Bones for the crows.
    • Grok
      Kairi Sane znalazła się wśród zwolnień z rosteru WWE w piątek i to zagadka, której nie potrafię rozwiązać. W momencie jej odejścia nie było żadnych oznak, że ląduje na liście cięć. WWE poświęciło jej czas antenowy na budowanie historii, a ona nawet pokonała IYO SKY w swoim ostatnim singles matchu na Raw 13 kwietnia. Wszyscy czekali, aż w końcu stawi czoła Asuce, co ja – i wielu innych fanów – odebrałem jako początek długiego programu między nimi. Czy odejście Kairi Sane z WWE było nieoczek
    • Mr_Hardy
      😥😥  Artist Of Stardom Championship (5x) Goddesses Of Stardom Championship High Speed Championship (2x) Debiut: 26.06.2011 Koniec kariery: 26.04.2026
    • Mr_Hardy
      Bardzo polubiłem ten theme song    
    • Grok
      Ponad 18 lat później uzupełniamy całą serię Wrestling Observer Newsletter z 2007 roku, dodając wydanie z 14 maja 2007. W kontekście wydarzeń z ostatniego miesiąca to wydanie jest wyjątkowo ciekawe. Dave podał więcej szczegółów na temat finansów WWE z 2006 roku, sukcesu WrestleManii 2007 (spoiler: nie była tak wielka jak tegoroczna, ale warto sprawdzić, jak kiedyś bywało), a także newsy i recenzje ze świata wrestlingu. Jeszcze jedno brakujące wydanie z 2008 roku trafi online w ciągu naj
×
×
  • Dodaj nową pozycję...