Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się płakać ?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  75
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Owszem, ale ze śmiechu. Oglądałem Mini Royal Rumble. Kane "robi chockeslam" na Hornswooglu.

http://www.picshot.pl/pthumbs/large/247335/TNT%20Userbar.gif
  • Odpowiedzi 59
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LegendKiller

    3

  • ReY1674325929

    3

  • pablo modjo

    2

  • Anonymus

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nigdy przy walkach nie płakałem .

Najbardziej byłem ucieszony po walce Takera vs. HBK na WM25 i jak Batista powrócił ;-)


  • Posty:  185
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Łzy kręciły mi sie w oczach przy żegnaniu Eddie'go Guerrero... łzy poleciały mi dopiero kiedy mrugnąłem.

A poza tym chyba nic...

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  6
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Łza zakręciła mi się w oku wtedy gdy oglądałem RAW poświęcone śmierci Eddiego Guerrero. Ta sama sytuacja miała miejsce po walce HBK z Flairem i na następnym RAW na pożegnaniu Flaira. A pewnie rozpłaczę się jak bóbr jak Undertaker skończy karierę.

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  18
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się popłakałam jak zmarł Eddie Guerrero (dobrze napisałam?). Trochę tam łezka poleciała przy pożegnaniu Rica Flaira (bo go bardzo lubiłam) ale wiedziałam że wróci więc nie płakałam tyle. Popłakałam się i zaczęłam wyzywać jak CM Punk zabrał pas Jeffowi Hardyemu, albo mocno i to bardzo się wkur :censored: iłam jak Big Show wałnął Chokeslema Johnowi Cenie na reflektor.

P.S: Wy piszecie że nie lubicie jak John Cena wygrywa, bo nie umiecie być lepsi. Cała prawda :D:5 .

 

:** <33 =]

52365658.png

beznazwyz.png


  • Posty:  302
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Witam.

Trochę denerwują mnie te wypowiedzi o Januszu.. Owszem nie jest najbardziej uzdolniony, ale ma serce do tego biznesu..

Ale wracając do tematu dyskusji, to rzeczywiście.. zdarzyło mi się parę razy popłakać..

Było to podczas Hall Of Fame 2008, gdy Triple H zaczął zapowiadać Nature Boy`a, a potem ten przemawiał. Jak zobaczyłem płaczącego Edge`a i przede wszystkim Big Show`a, to płakałem jak bóbr. Płaczę za każdym razem jak wracam do oglądania tej ceremonii.

Płakałem też w czasie pożegnalnej walki Naitch`a. A gdy HBK wypowiedział 'I`m sorry, I love you'. to znowu zacząłem ryczeć.. jak dwa bobry. Potem jeszcze Ric dziękował fanom i swoje rodzinie.... Mam łezkę w oku nawet jak teraz o tym piszę..

Kolejnym razem, gdy łzy mi pociekły, to Armageddon 2008 - wygrana Jeffa Hardy`ego i zdobycie pasa WWE Championship. Były to łzy szczęścia :applause:

Popłakałem się też 5 dni później, jak oglądnąłem SmackDown!`a, jak było pierwsze wystąpienie Jeffa jako mistrza..

Ostatnio ściągnąłem również pożegnania Eddiego i Chrisa B. Nie pozostało mi nic innego, jak nie kryć się przed łzami. 5cio letni brat płakał ze mną, choć znał Eddiego tylko ze SmackDown! vs. Raw 2007, ale nie wiedział, że on nie żyje i że miał w sobie taką charyzmę i dobroć w oczach.. Zobaczył tylko płaczącego mnie i Batistę..

R.I.P. [*]

 

2n9vzaf.jpg

 

 

 

 

Zapraszam do Ligi Bookerów!

http://bgz-wrestling.pl/viewforum.php?f=268

 

 


  • Posty:  6
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Witam :D J a z kolei płakałem jak dziecko (zresztą nadal ryczę :D) .po obejrzeniu Hall Of Fame 2005 gdy Hulk Hogan został wprowadzony i oczywiście jeszcze retrospekcja :) I jeszcze płaczę za każdym razem jak fani dają mu owacje, niezapominanie przeżycie. i oprócz Hulka: Eddie Guerrero Retrospekcja jak leci ten utwór zwany "Reach For The Stars" oraz wprowadzenie. Dużo by tu wymieniać, ale większość związana z Hulksterem, nie wiem czemu tak jest, po prostu to jest jakaś siła moim zdaniem, bo inaczej tego nie umiem określić.

Pozdrawiam :t_up:

Dodano:

Ja też raczej nie, tak tego nie przeżywam ale kiedyś sie popłakałem tylko że ze złości jak Nash po zdobyciu pasa WHC na Goldbergu oddał bez walki ten pas Hoganowi. K.... x lat czekałem aż Nash dostanie pas a k.... ledwie go powąchał i zaraz temu staremu obwiesiowi oddał. Suck it kurde bele max :evil:

Stary to ty jesteś, on ma wiek, pamiętaj ty też kiedyś będziesz takim "starym obwiesiem". A wiesz o co wogóle chodziło??

Wyjaśnię. Nash specjalnie przegrał ten pojedynek:d Dlatego się "podłozył" Hulkowi.

Kapisi?

hulkhogannwo19d.jpg

 

1372dy0.gif

2363kw0.jpg


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Puściłem łeske ja dowiedziałem się o śmierci Eddie Guererro.Byłem jego fanem.Lubiłem go za ten przypływ adrenaliny taki jagby krótki taniec.No cóż co się stało to się nie odstanie.

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  410
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja oglądałam ceremonie poświęconą Eddiemu na YT, ponieważ wrestlingiem interesuje się tylko od 2007r i zrobiło to na mnie wrażenie. Co do płaczu to gdy pierwszy raz Cm Punk wszedł i wykorzystał walizkę to przeszły mnie ciarki i poleciała łezka i jak na Unfrogiven zaatakowało go Legacy.


  • Posty:  272
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powiem szczerze, że... nigdy :P

Serio, nigdy nie spotkała mnie taka sytuacja, maksymalnie mogłem być na max'a wściekły po zwolnieniu Umagi :P

Aż tak tego nie przeżywam :x

2nqz7s6.jpg

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hm... Dziś oglądając Monday Night Raw wzruszyłem się i łezka się w oku zakręciła... Chodzi mi tutaj o moment, kiedy Lilian Garcia żegnała się ze swoimi fanami i federacją. Uwielbiam tą babkę, jest śliczna, a na dodatek moim zdaniem jest najlepszym ring announcerem ever. Stąd bardzo ubolewam nad jej odejściem... Przez te 10 lat robiła świetną robotę. Mam nadzieję, że ta blond cizia godnie ją zastąpi.

"Announcing never looked so good" :(

  • 5 tygodni później...

  • Posty:  29
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przynam sie ze troche sie poplakalem w momencie pozegnania Rica Flaira na RAW,

A poza tym to chyba nie, Akurat z porazek moich ulubiencow nie plakalem,

Dodano:

No i czasem gdy ogladam segmenty zmarlych wrestlerow to lezka sie w oku kreci.

7606230484c6ac01ca2e1b.png


  • Posty:  100
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jedyna sytuacja przytrafiła się na ceremonii pożegnania Eddiego ( [*] R.I.P "Viva La Raza").To chyba jedyna sutuacja w której uroniłem łzę.

 

ewcC.png

 

 

 

 

'Każda chwila to szansa, by wszystko zmienić'

 

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  28
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jedyna sytuacja przytrafiła się na ceremonii pożegnania Eddiego ( [*] R.I.P "Viva La Raza").To chyba jedyna sutuacja w której uroniłem łzę.

Ja bardzo podobnie, co prawda dziwiło mnie, że wtedy śpiewał nam Mr. McMahon, aczkolwiek uroniłem łezkę...

do tego mogę dodać walkę na WM'ce kiedy Shawn Michaels wypowiedział słynne słowa "I'm Sorry, I Love You" po czym wykonał na Ric'u Sweet Chin Music, no i to wszystko, co prawda jak przypomnę sobie śmierć Owena Hart'a i atmosferę wtedy ogólną to także robi się smutno ...

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ruszyły mnie dwie rzeczy : Wywiad z Jeffem Jarrettem na youtube (dotyczący jego kariery , zmagań i śmierci żony) oraz DVD Sting - Moment of Truth opisujący zmagania Steva jego życie , problemy i prawdziwą naturę wrestlingu. Kto nie oglądał to polecam. Niedługo dorzucę film na mój kanał na youtube : http://www.youtube.com/user/sporpigal.

GORE ! GORE ! GORE !

Bryan_Danielson_Violent_by_SwitchbladeArtwo6a1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...