Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się płakać ?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Od razu na wstępie pragnę zaznaczyć, że jeśli ten topic komuś na górze wyda się debilny/niepotrzebny, to może go od razu przenieść do rzeźni.

Do napisania tego tematu natchnęły mnie reakcje mojego brata po przegranych jego ulubieńców, bądź też po wygranych Johna Ceny. Otóż gdy okazało się, że Batista przegrał swoją walkę na Vengeance zaczął on płakać i drzeć mordę. Podobnie rzecz wyglądała w przypadku obrony przez Cene WWE Title z tym jednak, że tym razem to przemilczał.

Od razu pomyślałem sobie..kurde, przecież ja też taki byłem. Za pięknych czasów markowania, niejednokrotnie zdarzyło mi się popłakać z powodu przegranej ulubieńca. Pamiętam, gdy podczas któregoś Nitro Sting walczył z Goldbergiem o World Title i przez Hogana przegrał. W tamtym momencie, był to dla mnie koniec świata. Zrobiłem z tego taką tragedię, jakby to był atak terrorystyczny na Polskę.

Takich momentów było oczywiście więcej, aczkolwiek tylko ten przychodzi mi na myśl. Kolejną sytuacją w której zdarzyło mi się uronić łzy była śmierć Eddie'go Guerrero. Wprawdzie na początku nie tyle spełzło to mnie, co nie przejęło mnie aż tak bardzo, jednak ogrom tej tragedii zrozumiałem , gdy oglądałem RAW poświęcony pamięci zmarłego. Podczas tych filmików, speachy..mimo usilnych starań, po prostu nie szło powstrzymać się od łez.

Teraz pytanie do Was.

Czy przeżyliście kiedyś podobne sytuacje ? Czy to ze złości, czy to też ze smutku zdarzyło Wam się kiedyś płakać podczas oglądania wrestlingu ?

Liczę na więcej niż 3 odpowiedzi ;)

  • Odpowiedzi 59
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LegendKiller

    3

  • ReY1674325929

    3

  • pablo modjo

    2

  • Anonymus

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Raz się trochę wzruszyłem choć bez jakiś szaleństw

przy oglądaniu wywiadu z Jeffem Jarrettem na Slammiversary.

JJ opowiadał o swojej zmarłej żonie.

Ogólnie nic więcej mnie nie ruszyło, żadne feudy czy storyline'y.

Nawet za czasów totalnego markowania.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja też raczej nie, tak tego nie przeżywam ale kiedyś sie popłakałem tylko że ze złości jak Nash po zdobyciu pasa WHC na Goldbergu oddał bez walki ten pas Hoganowi. K.... x lat czekałem aż Nash dostanie pas a k.... ledwie go powąchał i zaraz temu staremu obwiesiowi oddał. Suck it kurde bele max :evil:


  • Posty:  16
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie zdarza mi się płakać podczas oglądania wrestlingu ale ostatnio po obejrzeniu jakiejś walki z Cena, którą oczywiście wygrał, strasznie się wnerwiłem na niego i zacząłem go wyzywać od takich i owakich. To chyba na tyle.


  • Posty:  1 155
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

płakać to nie, ale nieprzeciętnie smutno (blisko łezki) było wtedy o czy mówił Modjo, podczas raw tribute to eddie i jak Jarret opowiadał o swojej żonie.

Jak nic nieprzeciętnie szczerze to wygląda jak faceci występujący w wrestlingu (umówmy się żę są nie przeciętnych rozmiarów i przeważnie widzimy ich jako twardzieli nie ustępujących przed niczym) rozklejają się mówiąc o swoich najbliższych lub przyjaciołach.

max wkurw po wygranej ceny to juz standard więc tego raczej nei ma co wymieniać :P

vegaskopiavr1.jpg

wweteamfv8.jpg

92372310444b3ddbb51eb5.jpg


  • Posty:  238
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Płakać nie, ale smutno było jak oglądałem tribute o zmarłym Eddim Guerrero...

Tak to standard: Rzucanie wyrazami na K i C po całym domu, gdy Cena wygrywa :)


  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Rzucanie wyrazami na K i C po całym domu, gdy Cena wygrywa

Tia czyli co tydzień ..

Ja niestety nie miałem tej przyjemności czyt też nieprzyjemnosci płakać podczas waczingu wrestlingu ....Fakt jest taki że ostatnio płakałem jak miałem 5 lat ...i od tamtej pory ani razu mi sie nie udało chociaż próbowałem ..

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Byś dostał porządnego kopa w nos to byś od razu się poryczał :P

Żeby nie był w 100% offtop :

Widzę, że w 90 % przypadków przewija się motyw Ceny. Jeśli mam być szczery, to spodziewałem się tego.


  • Posty:  199
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja się Ceną nie przejmuje bo nie oglądam jego walk :P

Jeszcze nigdy się nie popłakałem oglądając wrestling. Tak jak już Modjo napisał wzruszyłem się przy oglądaniu wywiadu z Jeffem Jarrettem, ale do płaczu było mi daleko, tylko miałem nieprzyjemny ucisk w żołądku. Ostatni raz poleciały mi łzy z oczu, gdy umierał nasz wielki Papież Polak, ale wtedy cały naród płakał


  • Posty:  449
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi się chiało troszke płakać jak umarł Eddie , było pokazane na RAW'ie jak go ludzie inni spominają to wtedy się wzruszyłem bo doszłem do wniosku że już o nie bedzie.

Kolejnym przypadkiem jest WrestleMania 22 ! . Triple H prowadził całą walke a tu nagle Siena zrobił swoje nędzne STFU czy jakoś tak , i jak widziałem to to mnie normalnie zacieło ... byłem tak szkokowany i wkur.wiony ze byślałem że pierd.olne pierwszej leprzej osobie. Później myśląć o tym ryczeć mi się chciało jak myślałem ze HHH przegrał z takim cieciem.

 

sws.png

31576.png

 

 


  • Posty:  28
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja ostatnio obejrzalem RAW poswiecony smierci Eddiego Guerrero. Przyznam sie ze sie rozplakalem gdy zobaczylem tych wszystkich twardzieli ktorzy stali i plakali jak dzieci.

Jak to ruuuszy!


  • Posty:  1 072
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pamiętam, gdy podczas któregoś Nitro Sting walczył z Goldbergiem o World Title i przez Hogana przegrał. W tamtym momencie, był to dla mnie koniec świata. Zrobiłem z tego taką tragedię, jakby to był atak terrorystyczny na Polskę.

Kurde bele miałem ten sam problem :mrgreen: oglądałem u rodziców tą walkę, i w momencie jak wszedł Hogan i przerwał Stinga scorpiona to wpadłem w szał, a potem zacząłem płakać jak wariat! :) Moja matka patrzyła wtedy na mnie i kręciła ze mnie taką beke z ojcem że masakra! A ja krzyczałem jakie to jest nie uczciwe i takie tam! :mrgreen:

BGZ jest moją drugą rodziną!!! 


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Cyc, a ja w tej samej sytuacji wraz z Norbasem cieszyłem miche z wygranej Billa :D hłe hłe :mrgreen:

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  2
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W czasie meczu to nigdy mi się nie zdarzyło, ale jak Owen Hart i Chris Benoit zmarli, to ryczałem jak nienormalny :cry:

HBK : "...As a matter of fact, I was up(crotchchop) all (crotchchop)night(crotchchop)!!..."


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Płakać to nie, ale przyznam się, że podczas oglądania Wrestlemanii 22 przy przedstawieniu Hall of Famerów wzruszyłem się, gdy publika przez ponad minute nazwisko Eddie'go. A tak to jak Hassiek mówił....Cena wygrywa to potrzebuje chwili żeby sie uspokoić i pomyśleć, że to dla biednych amerykańskich dzieciaków tak cierpię ;)

910573292462b42a28a382.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...