Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Snake Eyes Series #05


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

15e436979f31f4c7.jpg

Snake Eyes Series #05

Czyli Świat Wrestlingu oczami Taker-O-Maniaka

Wstęp:

Dziś troszkę dłuższy wstęp. Długa przerwa w felietonach serii Snake Eyes spowodowana oczywiście brakiem tematów. Biorąc pod uwagę ,że ogląda się tylko WWE - to w sumie nie wiele mozna napisać - opisywać każde PPV - to bardziej raport. Każdego wrestlera - to bardziej zoom czy jakaś mała notka biograficzna , więc jest to bez sensu - zauważyłem kilka problemów i je opisałem no i na tym praktycznie się skończyło , bo tak po głębszym zastanowieniu się to WWE za wyjątkiem problemów już powszechnie poruszanych rodzaju Cen , Batist i Khalich aż tak bardzo w oczy nie razi. Przyznajmy prawdę w oczy że praktycznie wałujemy ciągle te same aspekty tylko z różnych stron. "Co dalej z Khalim ?" , "Nowy Przeciwnik Dla Ceny/Khaliego" ? , "Czy Sniskty będzie nowym oponentem Ceny?" ...to wszystko przecież jest to samo ..można na dobrą sprawę zawrzeć to wszystko w jednym temacie i ciągnąć odświeżając co tydzień - czyli co kolejną Galę czy House show. Prawda jest jednak taka że to się z czasem poważnie nudzi - teraz słysząc nowe newsy o tym że Viscera dostanie nowy Gimmick oraz monster push - nasuwa się tylko jedno i wyłącznie jedno rozwiązanie - WWE zabezpiecza sobie pole. Przedraftowany na RAW Sniskty zaraz po tym jak zostanie zniszczony przez międzynarodowego terminatora zostanie zastąpiony już "Z-monster-wy-pushowanym" Viscerą a dzieci bedą miały euforię widząc po raz e-n-ty FU na kupie mięsa...Do szczytu cierpliwości WrestleFana przyczynił się także brak zawodnika dla którego praktycznie oglądał cały ten bajzel. Jak dobrze jest być markiem Ceny - taki człowiek będzie oglądał WWE zakładam jeszcze przez kilka.......dziesiąt dobrych lat. Zniesmaczony ogólnie rzecz biorąc chciałem szukać czegoś nowego. Nasłuchałem się licznych pochwał dla Ring of Honor. W sumie równie licznych jak dla TNA , ale jednak TNA jest mi już znane a ROH był czymś zupełnie nieznanym i nowym. Po za tym od osób go oglądających zebrał bardzo pozytywne opinie jako przedstawiciel wyjątkowo dobrego wrestlingu. " ..Jeśli nie interesują cię durne segmenty , gdzie General Manager , chce sobie wydmuchać divę , a chcesz zobaczyć kawał dobrego wrestlingu - ROH jest dla Ciebie i musisz to zobaczyć. Wiadomo jest jednak że bardzo trudno jest się przestawić z federacji na której mozna rzec - jako drugiej się wychowało i zdobyło całą wiedzę na cos zupełnie nowego. Już wiele razy próbowało się zmienić fed ale istniała jakaś taka wewnętrzna bariera i nie można się było dziwnie przełamać. Felieton ten poświęcony będzie pierwszym uwagom , spostrzeżeniom i opiniom - wystawianych przez człowieka , który wychowany na WCW (gdzie oglądał Hoganów , Goldbergów , Steinerów ) oglądał następnie WWE (gdzie dalej patrzył na Hoganów etc. ale także na oglądał się Lashley'ów , Cen i innych The Rock'ów) , a teraz po raz pierwszy pokusił się o pełną galę innej federacji. Jak dokonałem wyboru ? No cóż ..ponieważ nigdy tej federacji nie wiedziałem więc mogłem wybierać metodą "chybił trafił" ale niestety uzależniony byłem od serwera na którym umieszczona była gala i tak ostatecznie padło na "ROH - Chicago Spectacular Night 2 12.09.2006". Taki mały przypis w tym momencie : Jako można nieskromnie napisac trochę już doświadczony wrestlefan , dokładnie wiem że nie można oceniać całej federacji po jednej gali , bo gdybym tak był zupełnie zielony w WWE i pierwszą galą jaką obejrzał było chociażby Judgment Day 2007 - to omijał bym WWE do końca mych dni - a wiemy że potrafią jednak czasami wytworzyć coś dobrego .ot np. WM 23. W Każdym razie chodzi tu o małą statystykę porównawczą. Pierwsze wrażenia , pierwsze opinie i wnioski z analizy walk. Więc prosiłbym o brak komentarzy w stylu "Jak można oceniać Fed bla bla bla ..." Przejdę już do felietonu właściwego.

cb6d49edea1408d4.jpg

A więc to PPV liczyło sobie niecałe 3 godziny - czyli stała można rzecz stawka czasowa - bez większego zdziwienia. Oglądałem jest "na raty" , żeby móc dokładniej wsiąknąć w galę. Zacznijmy od początku - pomijam oczywiście wszelkie segmenty - bo nie o to tu chodzić miało . Celem tego "Watchingu" była analiza poziomu wrestlingu i wyłącznie wrestlingu. Oczywiście moje wymagania zawyżyły trochę opinie oglądających. I zaczęło się ...mamy pierwsze starcie zawodników o których może nie pierwszy raz słysze ale z pewnością pierwszy raz ich widzę. Colt Cabana od razu widać że Face po krótkim speech'u ma mały brawl z Jimmy'm Jacobs'em. Mówiąc szczerze pierwsze wrażenie było okropne i naprawdę miałem ochotę wyłączyć mówiąc "Co to jest?" Otóż ten komentarz może wywołać oburzenie ale "Selling" tego brawlu wołał o pomstę do nieba. Z tego z zanim rozpocząłem oglądanie zdążyłem się zorientować to Cabana jest czołową postacią ROH'a - wiec po tak znanym i głośnym gimmicku spodziewałem się jakiegoś przełomu już na samym początku gali. No cóż. Ale mimo wszystko miałem zadanie dokończenia tej gali. Co jeszcze przyciągnęło uwagę ? Otóż rozmiary owych zawodników. Ktoś odchowany na WWE od razu mógłby potraktować tekstem "Czy to jest jakaś federacja Cruiser'ów?" Faktem jest że początek gali sprawiał takie wrażenie , albowiem po małym brawlu Jacobs'a z Cabaną pojawili się też inni wrestlerzy , którzy wbiegali kolejno na ring by pomóc to jednemu to drugiemu. Pojawiły się w końcu jakieś znane twarze ..bo w końcu trudno jest przyciągnąć oko ludźmi których się w ogóle nie zna lub wcale nie kojarzy. pod koniec eskapady pojawili się Delirious i "American Dragon" Bryan Danielson. Tego ostatniego już znałem. Miałem okazje oglądać już dawniej jego walki ze względu na zainteresowanie jego warunkami fizycznymi. Otóż ROH World champion który mierzy 5,10' oraz waży 190 funtów ? Od razu skojarzyło mi się z moimi wymiarami gdzie mamy 5,8' oraz 180 funtów. Ale to tak na marginesie - dlaczego zdarzyło mi się oglądać walki Danielsona. Jak już wiec napisałem w pierwszych minutach gali poraził Selling. Ciosy zadawane przez zawodników wydawały się momentami absurdalne i przechodziły momentami całkowicie obok jako też ich przyjmowanie "bez reakcji" , "Na Khaliego" raziło po oczach. ale jedźmy dalej. Mamy pierwszy oficjalny pojedynek karty. W hali pojawia się Tank Toland. Hmm ...no z postury i wyglądu zewnętrznego to jakoś bardzo pasowałby mi do WWE , po zawodnikach których już zobaczyłem. Dopiero później zorientowałem się że nie przypadkowo. Otóż ten rozbudowany Toland to nikt inny jak znany z WWE James Dick występujący w Jobbującym wiecznie teamie "The Dicks" ..w każdym razie po mimo imponującej postury 180 cm wzrostu nie jest czymś wielkim. Jego przeciwnikiem był już typowo rozmiarowy dla ROH Ace Steel. Jego akurat nie kojarzyłem bo fakt że na Gali ROH nie ma bezpośrednich zbliżeń na twarz zawodnika. Ale mimo wszystko - okazało się że owy Ace Steel również ma związek z WWE a mianowicie - to właśnie on zagrał Donald'a Trump'a w parodii match'u z Rosie O'Donnel. Jego Theme wejściowy zwalał z nóg - po prostu to chyba jakieś Disco Polo ...no ale cóż ..nie po themie oceniamy zawodnika. Chociaż w tym przypadku raczej zaszła proporcja. Ace Steel w tej Walce zachowywał się aż Za Face'owato....po 5 minutowym HeadLock'u walka zaczęła się rozkręcać - zobaczyłem kilkanaście różnych rodzajów sprowadzenia przeciwnika do pin'u. Potem walka przybrała już bardziej typowy wizerunek Slamów , kicków i suplexów chociaż selling dalej kulał. Zdążyłem wywnioskować że walkę kreowali na techniczną ...no cóż pełno Snapmare'ów , head scissores itp. Mnóstwo także jak już wyżej wspomniałem różnych kombinacji sprowadzania do Pin'u. Walka w sumie nie zachwyciła niczym , przynajmniej mnie. Być może gdybym lubował się w technic-wrestlingu inaczej bym się temu przyglądał bo w końcu każdy z nas ogląda inny wrestling - To jest fakt którego niektórzy nie są w stanie zrozumieć. Istnieję niezaprzeczalne fakty ale są one rzadkością - Większość spraw w takim sporcie jak wrestling jest dyskusyjna. W każdym razie w moich oczach walka może być porównywalna do walk chociażby MVP vs. Chris Benoit - czyli na bardzo dobrym poziomie ale oczywiście nie umywa się do walk Banoit z Angle'm czy Malenko. Dalej mamy Six Man Mayhem Match : Trik Davis & CJ Otis & Pelle Primeau vs. Irish Airborne & Kikutaro . No cóż ...oczywiście kompletnie nie znając uczestników patrzy się na nich bardziej obiektywnie . Teoretycznie ..bo w końcu cała ta analiza tak czy kwak obchodzi wokół porównania do WWE. Co na początku zobaczyłem co przyciągnęło moją uwagę ..Wszyscy zawodnicy na początku podają sobie ręce. No hmm...dla kogoś kto przyzwyczajony do heelowskich zagrywek cos takiego jest co najmniej przykuwające wzrok. No ale pojedynek rozpoczyna się. Warto zwrócić uwagę na postać Kikutaro , grubego niskiego gościa w czerwonym dresie w jakiejś okropnie dziwnej masce , której wzór trudno określić ale jest co najmniej dziecinny i przypomina klowna. To właśnie on rozpoczyna walkę . No cóż ..standartowo Arm Wrench na początek. Ale to jak oponent sprzedaje to wykręcanie ręki ponownie woła o pomstę. Po prostu wygląda to identycznie jak Rory McCalister tłucze Hammer Punch'em Great Khaliego czyli nie wygląda to w ogóle. Nie wiem jaką role pełnił ten człowiek w tym match'u bo chyba tylko i wyłącznie robił za jakieś pośmiewisko. Co jeszcze bulwersowało bardziej niż kompletny brak sellingu u tego pana ..otóż w trakcie walki jesli można to było nazwać walką zaczął naśladować i udawać / parodiować Taunty Hogan'a. Generalnie jego osoba popsuła całe widowisko bo bracia Irish prezentowali się całkiem nieźle i można śmiało dać im miejsce wśród bardzo dobrych teamów - popisywali się akcjami zespołowymi przez całą walkę - to się podobało - ich styl generalnie opierał się na High Flyingu. Kolejna osoba warta zauważenia - CJ Otis - jak podali komentatorzy zawodnik trenowany przez Sabu - czyli z tej informacji spodziewałem się wiele. No cóż nie miał w tej walce wiele do gadania przy braciach z Teamu Irish ale jego umiejętność sellingowa już trochę poprawiała miano federacji - ale w niewielkim stopniu. Prym w tej walce wiedli fantastyczni bracia , których na pewno śmielej widziałbym w WWE jako Tag Team Champions niż takich błaznów jak Djuz i domino. Generalnie dzięki nim te walkę można uznać za bardzo dobrą co nie zmieniało faktu że Selling cały czas uderzał po oczach. Niektóre ciosy po prostu tak raziły że nie dało się na to patrzeć ...ale kiedy zaraz po takim punchu widz dostaje Leg Drop z Lin na partnera w pozycji do Firemans carry Slam'a a następnie back breaker zespołowy - fakt braku sellingu idzie w niepamięć. Następnie mamy segment gdzie pojawia się znajoma twarz - Homocide. Ma on w ringu brawl z bliżej mi nieznanym zawodnikiem a następnie wykonuje swoją popisową akcje - Cop Killah. No na to można popatrzeć bo efekt ten cios ma rzeczywiście piorunujący ..jakiś tam Impaler Christina przy tym to pikuś. Nie wspomnę o akcji Janusza , który jest PrzeCeniony. Pojawia się kolejny zawodnik w stroju trochę przypominającym a'la Big show'owski - Adam Pearce - przyjrzałem się bliżej 6'2" - 233 lbs , hmm...po mimo nikłej sylwetki kawał chłopa - również pewien związek że czołowy zaowdnik ROH - był w WWE...czołowym Jobberkiem. Dostałem info że będzie walka Homocide vs. Pearce w Klatce. Nieźle a póki co mamy walkę a której są już tylko znajomi. Samoa Joe vs. Mark Briscoe. Jeden to chyba największa icona TNA a drugi znany mi juz z pochwał fanów Ring of honor. Zadziwiała szybkosć i zwinność Joe'a przy takich rozmiarach. Publika podniosła się gdy Briscoe wykonał Suplex na Joe. No cóż , człowiek który widział już f-5 na Marku Henrym albo FU na Khalim nawet przy tym nie ziewnął. Generalnie walka na plus na Samoa Joe. Jednakowoż sądze że nie pokazał w niej szycztu swoich umiejętności. Co jednak było ważne. Ważne było to że w przypadku tej walki zapomniałem w ogóle o problemie braku sellingu niektórych w ROH. Kiedy Joe wykonuje kick'a to jest to tak realistyczne że aż widz "Drgnie" przed monitorem - i tu punktuje. Dopiero po tej walce szykował się pojedynek na który mogłem czekać z niecierpliwością. Austin Aries & Roderick Strong mieli pierwotnie walczyć przeciwko ROH Tag champion'om : Christopherowi Danielsowi & Matt'owi Sydal'owi. Lecz Sydal został zastąpiony w wyniku kontuzji przez Matt'a Cross'a. No tutaj chłopaki pokazali na co było ich stać. Walka Fantastyczna. High Flying , Techniczne Movesy , High risk także. Generalnie walka była dopieszczona pod każdym wzgledem. Przodownikiem walki był oczywiście Chris Daniels. Rzeczywiście ten człowiek umie pokazać widowisko. To co w tej walce wyprawiał Daniels nie mieściło się w głowie ...żeby takie walki tworzyli w WWE. Rzeczywiście Chris wyróżniał się w całej walki , chociaż akcje Aries'a czy Rodericka tez były niczego sobie - była to zdecydowanie walka wieczoru. Nawet Matt Cross pokazał parę ładnych akcji.

4e8fa3d23528c4e7.jpg

Nadszedł czas na walkę w klatce. No tutaj raczej nie sądziłem że ktoś może pobić w tym rodzaju WWE. Match'e z 98' czy 97' roku są trwałym uszczerbkiem na psychice każdego wrestlefana - i raczej nikt nie dorówna im choćby na jedną-czwartą. No ale czekałem na rozwój zdarzeń. Pearce wszedł w szlafroku niczym Nejczur Boj , to trochę z nie smacza - ale cóż. Walka toczyła się bez fajerwerków do mementu aż pojawił się ciekawy element mianowicie Widelec. Od razu jakoś tak pierwsze skojarzenie to Abdullah The Butcher - no ale tutaj akurat posługiwali się nim obaj - w szczególności homicide. I tutaj uwaga : Ciosy wykonane tym narzędziem wyglądały naprawdę realistycznie ..aż sam dopatrywałem się czegoś - ale nie mogłem się doczepić do niczego. Tak dopracowane , realistyczne uderzenia i "dziurawienie" czoła widelcem nie widziałem od czasu , gdzie kiedyś przewinęła mi się na You tube walka CZW. W każdym razie to była rzecz która przykuła moją uwagę do tej walki - poza tym nie świeciła ona specjalnie. Potem naszedł taki niby przerywnik ..walka Joy Briscoe vs. Davey richards. W walce przez cały czas dominował Briscoe - co również zakończyło się jego dosyć efektywnym zwycięstwem. Nareszcie Main Event : Team Delirious vs. Team Danielson. No cóż walka wg. mnie powinna być lepsza niż Teamów Danielsa i Aries'a ale zawiodła. Selling znów zaczął kuleć. Zaczęło razić błędami po gałach. ROH champion nie pokazał wiele chociaż to właśnie on został wyeliminowany na końcu przez Deliriousa. No właśnie - Delirious - postać warta uwagi. Dla Fana WWE pierwsze skojarzenie to - Podróbka Mysterio. praktycznie jeżeli chodzi o gimmick (zewnętrznie) to czysty Mysterio. Porównałem dane o debiutach i rzeczywiście Rej Tajemniczy debiutował w masce długo wcześniej - no ale oczywiście nikt tu już markiem nie jest i wiadomo że wszyscy z podgatunku luchadores mają jednakowe ubiory - ale to tak marginesowo , tym bardziej - co mnie rozśmieszyło że owy Delirious był trenowany przez Kid Kash'a. To w sumie koniec gali. Czas na wnioski i przemyślenia.

5bc9612c47563b00.jpg

No cóż. Co zdążyłem wywnioskować. Rzeczywiście Ring Of honor prezentuje wyoski poziom walk - segmenty są krótkie i opierają się głównie na speechach zawodników - bez zbędnych telenowel - a przynajmniej nie na tej gali która widziałem. Co dalej ważne - bardzo wysoki poziom walk - ale głównie High Flying. No cóż - nie oszukujmy się że brakowało przynajmniej mi czegoś. Brakowało jakiegoś 2-metrowego chłopa , który wszedł by na ring trochę wyżej niż nad pierwszą liną i Cisnał kimś o Ziemię. Brakowało mi Power Wrestlingu , Tego Brawlu , tej siły ciosów , bo poza Samoa Joe , który coś tam pokazał ale w większości uzależnił się od Briscoe i prowadził Submission Wrestling to power wrs. nie widziałem nic - i tego brakowało. Oto co potrafi zdziałać przyzwyczajenie do WWE. Nawet nie uwierzycie jak po takiej gali docenia się niektórych wrestlerów. Otóż kiedy po gali ROH - zobaczyłem w walce Lashley'a. No po prostu aż chciało się oglądać. Jak czasem chciałoby się żeby podczas walki takiego jednego z drugim wparował taki Great Khali i jednym Czopem zrobił wymiotę. Federacja jest wyraźnie nastawiona na 2 style wrestlingu - oraz szybkość i dynamikę. Co wydaje się być rajem dla osób preferujących styl chociażby Hardy'ch czy MNM czy tym podobnych. Co dalej ...Raziła mnie przeważająca ilość Face'ów....może widziałem dwóch Heeli przez cała walkę. Brakowała wyraźnych podziałów. Crusier tutaj , inni tam , heele tu , face tam. Te uściski rąk przed walkami ...brakowało mi jakiegoś czarnego charakteru który wpadnie i na trybunach będzie buczenie jak diabli. W Każdym razie nie poprzestanę na jednej gali. Być może wybor na chybił trafił nie jest najlepsza metodą a powinno się raczej staranniej dobierać galę. W każdym razie jest na plus , więc na jak już wyżej napisałem na jednej gali się nie skończy - może także teraz kiedy już "bariera" została złamana pokuszę się także o jakieś gale AAA , może CZW ....do czego innych także zachęcam bo to na prawdę daje dużo do myślenia i jest to nabywanie nowych wrestlingowych doświadczenie.

 

Snake Eyes Series 2007 ® IOOT_DZIKO Company Inc.

915802072594e34bce782c.jpg

  • Odpowiedzi 25
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IOOT_DZIKO

    7

  • Willem

    6

  • LegendKiller

    3

  • pablo modjo

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A więc to PPV liczyło sobie niecałe 3 godziny

To był House Show, pierwsze PPV ROH "Respected is Earned" nie zostało jeszcze nawet wyemitowane ;)

Ciosy zadawane przez zawodników wydawały się momentami absurdalne i przechodziły momentami całkowicie obok jako też ich przyjmowanie "bez reakcji"

Wg. mnie to jest piękne :) Jeśli chodzi Ci o akcje typu chop, punch, nie stiffowy kick, arm wrench, headlock bodyslam itd. to jest bardzo dobra sprawa. Takie akcje w ogóle nie powinny być sellingowane, bo ich jedyne zadanie to przejście do porządnej akcji. Na pewno Ci sie wydaje to absurdalne, ale to przez WWE i WCW, gdzie takie byle co jest bylo/jest/bedzie najlepszym, co niektórzy mogą zaprezentować. Pooglądasz trochę porządnego wrestlingu to się przyzwyczaisz :P A różne power/technical/aerial movesy są chyba sprzedawane jak najbardziej poprawnie ;)

Wszyscy zawodnicy na początku podają sobie ręce.

Każda walka w ROH musi się rozpocząć i zakończyć podaniem ręki, należy to do 5 fundamentalnych zasad tej federacji tzw. "Code of Honor".

Nawet Matt Cross pokazał parę ładnych akcji.

Ty się dokładnie temu zawodnikowi przyglądaj, jeśli będziesz miał okazje :) Dla mnie to po Jacku Evansie i PAC'u najlepszy high flyer w ROH.

walka Joy Briscoe vs. Davey richards. W walce przez cały czas dominował Briscoe - co również zakończyło się jego dosyć efektywnym zwycięstwem.

A o Richardsie nic nie powiesz :P Ja tego wrestlera bardzo polecam wszystkim fanom stiffowych kopnięć/Low Ki'ego. Sądzę, że jest to cudowny kicker, przewyższający pod tym względem nawet Low Ki'ego i Joe i chyba najlepszy "białas" w wrestlingu :D

A co do Deliriousa to mój ulubiony wrestler w ROH :mrgreen: Ale to tak na marginesie ;)

Co dalej ...Raziła mnie przeważająca ilość Face'ów....może widziałem dwóch Heeli przez cała walkę.

Tak się wydaje ;) Naprawdę heeli jest o wiele więcej. Ale dzięki "Code of Honor" i szacunku (czasem sympatii) fanów dla heeli wydaje się, że wszyscy to face'i :P Trzeba jednak przyznać, że walki między dwoma face'ami/heelami sie zdarzaja. ROH pod tym wzgledem jest pewnie troche wzrowane na wielu federacjach Japonii, gdzie taka "strona mocy" nie istnieje żeby móć robić jak najlepsze walki. Na przykład na Fifth Year Festival Finale była walka Jay Briscoe vs Mark Briscoe (notabene jedna z najlepszych walk jakie widziałęm ever).

Brakowało jakiegoś 2-metrowego chłopa , który wszedł by na ring trochę wyżej niż nad pierwszą liną i Cisnał kimś o Ziemię. Brakowało mi Power Wrestlingu , Tego Brawlu , tej siły ciosów , bo poza Samoa Joe , który coś tam pokazał ale w większości uzależnił się od Briscoe i prowadził Submission Wrestling to power wrs. nie widziałem nic - i tego brakowało. Oto co potrafi zdziałać przyzwyczajenie do WWE. Nawet nie uwierzycie jak po takiej gali docenia się niektórych wrestlerów. Otóż kiedy po gali ROH - zobaczyłem w walce Lashley'a. No po prostu aż chciało się oglądać. Jak czasem chciałoby się żeby podczas walki takiego jednego z drugim wparował taki Great Khali i jednym Czopem zrobił wymiotę.

Jak już mówiłem: pooglądaj troche indy to sie do tego przekonasz :)

Jakby co nie miało to na celu Cię skrytykować ;) Było to bardziej przekonywanie Cię do oglądania kolejnych gal ROH, bo z tego co widzę, nie masz może najlepszych wrażeń z tej gali ;) Osobiście jej nie widziałem, dlatego podam Ci najlepszy wg mnie tytuł: ROH Fifth Year Festival Finale :) (na forum gdzies sa linki, a takze na PWT i pewnie XWT).

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Sorrki za pomyłkę z tym PPV ...wydawało mi się że to mogło być PPV ..a nie House Show...no cóż zdarzają sie pomyłki...to była moja pierwsza gala ROH wieć w tym fedzie jestem nowicjuszem ...dzięki za komentarz..

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   998
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ring of Honor.. posiadam trzy gale tej federacji z czego jedną widziałem - Road to the Title 2002 - walki federacji stoją na bardzo wysokim poziomie i chce się je oglądać. Co do seelingu.. mnie to nie razi w oczy bo ostatnio oglądam tylko gale federacji niezależnych oraz TNA a WWE regularnie nie oglądam już od 3/4 miesięcy, chyba, że na żywo gale PPV.. więc seeling mnie nie razi w oczy, wręcz podoba mi się, w RoH nie jest jeszcze źle, w Dragon Gate - seeling jest o wiele "gorszy" a walki opierają się głównie na high fly, czyli przeróżnych dropkick`ach czy skokach z narożnika, ale taki styl trzeba lubić. Podzielam zdanie IOOT`a niech każdy spróbuje czegoś innego a nie tylko ogranicza się do gal WWE, dziękuje za felieton.


  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a niech każdy spróbuje czegoś innego a nie tylko ogranicza się do gal WWE, dziękuje za felieton

Ja tam próbuje ciągle czegoś nowego i ciągle wracam do starego, gównianego WWE bo i tak jest najlepsze. CO do tego sellingu to chyba długo będziesz musiał sie przestawiać. Ja jestem po 8-10 galach całych i dalej mnie to tak wk.... że czasem oczy zamykam i wale głową z ściane :P

a przykład na Fifth Year Festival Finale była walka Jay Briscoe vs Mark Briscoe (notabene jedna z najlepszych walk jakie widziałęm ever).

Widziałem gdzieś taką walke, nie wiem czy akurat na tym FYF ale jak to ona była jedną z najlepszych walk ever to ty pooglądaj sobie walki Chrisa Benoita a teraz będziesz miał dużo okazji do tego :P

O RCIHARDSIE - chyba najlepszy "białas" w wrestlingu :D

A Evans to czarny jest? :lol:


  • Posty:  4 932
  • Reputacja:   998
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

CO do tego sellingu to chyba długo będziesz musiał sie przestawiać.

Na nic nie muszę się przestawiać :P nie przeszkadza mi to w ogóle tak jak pisał Milos akcje jak body slam, chop itp to głównie przejścia to ważniejszych akcji. Seeling w Dragon Gate i RoH jak najbardziej mi odpowiada, widać, że uprawia się tam prawdziwy wrestling a nie jak w WWE gdzie za niedługo zabronią używać leg drop`ów z obawą o kontuzje..


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Po pierwsze, to ciesze się, że udało mi się namówić Cie na ROH.

Z tego co wyczytałem w powyższym felietonie, raczej nie zawiodłeś się. Nie ma się czemu dziwić, gale tej federacji praktycznie od początku jej istnienia stoją na bardzo wysokim poziomie i jeśli na gali pojawi się chociaż jedna słaba walka, to jest to już dziwne.

W zasadzie wszystko co miało zostać powiedziane, zostało powiedziane przez Milosa. Mam nadzieję, że nadal będzie ściągał gale tej federacji a być może i namówisz na to innych :)


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A Evans to czarny jest? :lol:

Chodzilo mi o to, ze Richards to najlepszy białas pod względem stiffowych kopnięć :P

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  1 643
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  17.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na nic nie muszę się przestawiać :P nie przeszkadza mi to w ogóle tak jak pisał Milos akcje jak body slam, chop itp to głównie przejścia to ważniejszych akcji. Seeling w Dragon Gate i RoH jak najbardziej mi odpowiada, widać, że uprawia się tam prawdziwy wrestling a nie jak w WWE gdzie za niedługo zabronią używać leg drop`ów z obawą o kontuzje..

Sorry to było do Ioota, wykorzystałem tylko twój tekst :P

WWE gdzie za niedługo zabronią używać leg drop`ów z obawą o kontuzje..

Ty sie nie śmiej z leg dropów, pamiętasz co Hogan nimi robił :D Do pewnego czasu nikt po nim nie wstawał nawet 300 kilo Andre de Dżajanta :P


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Słuchajcie ....( a właściwie czytajcie) ...sprawa wygląda tak , że nie powinno oceniac się federacji po jednej gali...ba ..nawet nie pod dwóch ..

Nawet żeby narysowac wykres funkcji - trzeba mieć conajmniej 3 punkty..(takie matematyczne porównanie :P ) . Ale z racji Ledżęd Killera i jego pochwał dla ROH - nie mogłem się powstrzymac i chyba gdyby nie on nie ściągał bym żadnego RoHa , Kocha czy inny Baldur Gejtów :lol:

Własnie dlatego żeby była to pierwsza cała gala innej federacji niż WWE którą całą oglądałem. (Nie licząc oczywiscie WCW Nitro jeszcze kiedyś na TV) chciałem się podzielić pierwszymi spostrzeżeniami...

P.S. Byłoby dobrze gdyby ktoś podrzucił temat na felieton. Bo czasem nie ma o czym pisać. 8)

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  715
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  18.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nawet żeby narysowac wykres funkcji - trzeba mieć conajmniej 3 punkty..(takie matematyczne porównanie )

Wystarczą dwa, przykład: funkcja liniowa postaci:

f(x)=y=a(x)+b.

Tyle, felieton fajnie się zaczyna, jednak nie doczytałem do końca - nadrobię braki w TNA to wtedy zacznę być bardziej aktywny.

Boję się spoilerów....... :evil:

 

 

 

chcelatooo.png

 

 


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

helluś ..mimo wszystko kłócił bym się że potrzeba 3 ...jezeli mówimy ogólnie nie podając konkretnego typu funkcji... dla liniowej owsze m...sa przypadki gdzie wystarczy dwa - to tak marginesowo.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 155
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

żeby narysowac wykres funkcji - trzeba mieć conajmniej 3 punkty

co do wykresu funkcji to popieram helcia ... wykresem funkcji może być linia prosta (odcinek) do narysowania której wystarczą 2 punkty :)

chciałbym na wstępie powiedzieć, że nigdy nie widziałem żądnej gali ROH, jedynie jakieś tam pojedyncze walki i to bardziej urywkami. może i moja wypowiedz nie powinna się tu przez to w ogóle znaleźć ale dotyczy ona wrestlingu na tamat którego mam swoje własne zdanie ...

co do felietonu dzika ... tu znowu wraca podstawowy argument ... czy ogląda się wrestling dla dobrych walk czy dla show.

mi osobiście nie podchodzi nawet TNA, bo w porównaniu do WWE "wygląda" po prostu cieniutko ... to, że oglądam tą federacje (urywkami) spowodowane jest obecnością kilku zawodników (i tylko dla tego).

po przeczytaniu felietonu tak naprawdę zniechęciłem się jeszcze bardziej do "mniejszych" federacji ...

IOOT_DZIKO napisał/a:

Ciosy zadawane przez zawodników wydawały się momentami absurdalne i przechodziły momentami całkowicie obok jako też ich przyjmowanie "bez reakcji"

Wg. mnie to jest piękne

wg. mnie absolutna porażka.

IOOT_DZIKO napisał/a:

Wszyscy zawodnicy na początku podają sobie ręce.

Każda walka w ROH musi się rozpocząć i zakończyć podaniem ręki, należy to do 5 fundamentalnych zasad tej federacji tzw. "Code of Honor".

nie ma najebki krzesłami, nieczystych zagrań, zdrad itp ... to jest część wrestlingu która jest nieodłączną częścią widowiska ... jak dla mnie.

caly czas czekam jak wróci HHH i w końcu zaje... HBK swoim młotkiem (pozdro modjo :P ) ... bez tego powrót HHH nie miał by sensu ;)

.... jakie są 4 kolejne przykazania tego kodu?

Cytat:

Brakowało jakiegoś 2-metrowego chłopa , który wszedł by na ring trochę wyżej niż nad pierwszą liną i Cisnał kimś o Ziemię. Brakowało mi Power Wrestlingu , Tego Brawlu , tej siły ciosów , bo poza Samoa Joe , który coś tam pokazał ale w większości uzależnił się od Briscoe i prowadził Submission Wrestling to power wrs. nie widziałem nic - i tego brakowało. Oto co potrafi zdziałać przyzwyczajenie do WWE. Nawet nie uwierzycie jak po takiej gali docenia się niektórych wrestlerów. Otóż kiedy po gali ROH - zobaczyłem w walce Lashley'a. No po prostu aż chciało się oglądać. Jak czasem chciałoby się żeby podczas walki takiego jednego z drugim wparował taki Great Khali i jednym Czopem zrobił wymiotę.

Jak już mówiłem: pooglądaj troche indy to sie do tego przekonasz :)

hehe jednak można w laszleju (aktualnej maszynce do rozwalania) znaleźć pozytywne strony :) ... zresztą nigdy temu nie zaprzeczałem

mówisz, żeby pooglądać troch to się człowiek przyzwyczai ... nie we wszystkich przypadkach ... oglądam wrestling już spory okres czasu i jakoś do tej pory nie przekonały mnie postacie typu Rey M czy człowiek ryba z podpisu Milosa.

Nie mówię, że mają w ogóle to skasować ... ale jeśli gala składa się z więcej niż 2 takich pojedynków (a z tego co czytam w ROH to w sumie same takie są) to nie bardzo nawet chciało by mi się siadać do takiej gali.

walki opierają się głównie na high fly, czyli przeróżnych dropkick`ach czy skokach z narożnika, ale taki styl trzeba lubić. Podzielam zdanie IOOT`a niech każdy spróbuje czegoś innego a nie tylko ogranicza się do gal WWE

no właśnie i znowu wracamy do punktu wyjścia ... ja takiego stylu po prostu nie lubię i wątpię żebym kiedykolwiek się do niego przekonał.

Ja tam próbuje ciągle czegoś nowego i ciągle wracam do starego, gównianego WWE bo i tak jest najlepsze. CO do tego sellingu to chyba długo będziesz musiał sie przestawiać. Ja jestem po 8-10 galach całych i dalej mnie to tak wk.... że czasem oczy zamykam i wale głową z ściane :P

o widzisz, zaoszczędziłeś mi tym walenia głową w ściane :P

tak uogólniając ... jka bym wiedział, że na gali ROH będzie samoa joe (lub inny osobnik) który wiem, że zrobi dobrą walkę to i może bym się skusił na oblukanie takiej gali.

ale jeśli z założenia ta federacja przedstawia "huherka" skaczące po linach, a zdarzają się walki w których selling powoduje u niektórych "walenie głową w ściane" to uważam, że to nie jest to widowisko które może mnie zainteresować.

jeśli ktoś ma jakieś pojedyncze walki ROH które mogą być "wizytówka" tej federacji to ja nawet poproszę o wstawienie linków ... kiedyś w wolnej chwili sobie obejrzę ... może nawet ciut zmienię wtedy zdanie :)

Byłoby dobrze gdyby ktoś podrzucił temat na felieton. Bo czasem nie ma o czym pisać

Goldberg w WCW i WWF/E.

vegaskopiavr1.jpg

wweteamfv8.jpg

92372310444b3ddbb51eb5.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

.... jakie są 4 kolejne przykazania tego kodu?

2) Żadnych ataków z zaskoczenia czy inerwencji z po za ringu

3) Nie ma wiliczania do 10 po za ringiem

4) Nie mieszać sędziego do walki każda walka musi zakonczyć się uczciwym wynikiem

5) Jeśli zostałes zdyskwalifikowany w swojej walce złamałed Code of Honor.

Jak szukasz najlepszych walk, to zobacz to: http://bgzforum.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=11748

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Dla mnie ROH to temat zamknięty.

Z tego powodu że gwiazdy TNA już się tam nie pojawią z powodu własnych ROH PPV.

:arrow:

Uwielbiam jak ciosy są dobrze sprzedawane,

kiedy aż czuć power uderzenia a taki zwykły zjadacz chleba łapie się za głowę.

To tak na marginesie ;)

nie ma najebki krzesłami, nieczystych zagrań, zdrad itp ... to jest część wrestlingu która jest nieodłączną częścią widowiska ... jak dla mnie.

Dokładnie, popieram.

caly czas czekam jak wróci HHH i w końcu zaje... HBK swoim młotkiem (pozdro modjo :P ) ... bez tego powrót HHH nie miał by sensu ;)

Ja też czekam z tym, że zmienił się target Trajpela tzn. John Cena :D

Boże, HHH wróć, za**b Jasiowi młotkiem i zabierz mu ten pas!

P.S.

Dziko napisz coś o Chrisie Benoit..

 

16476371734edf391100c30.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Ian McCord Pierwsza runda inauguracyjnego turnieju UNIVERSE CUP odbyła się na gali UNIVERSE MAGIC 2026 9 marca w legendarnym Shinjuku FACE w Tokio. Na karcie znalazły się 4 mecze pierwszej rundy z udziałem przedstawicieli federacji zrzeszonych w WRESTLE UNIVERSE: Pro Wrestling NOAH, DDT, Michinoku Pro, ZERO1, BASARA, Ganbare Pro, Uptown oraz MONDAY MAGIC. Pierwszy mecz turnieju UNIVERSE CUP zakończył się zwycięstwem Sanshiro Takagiego z DDT nad Great Mummy z MONDAY MAGIC po Stunnerze po
    • Grok
      Po występach w obu federacjach Swerve Strickland stawia na model wynagrodzeń w AEW, uważając go za lepszy od tego, co oferuje WWE. Strickland udzielił wywiadu dla Baller Alert przed galą AEW Revolution, zdradzając, że jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez 3-4 lata. Podoba mu się podejście AEW i Tony'ego Khana do negocjacji z wrestlerami – traktują ich jak prawdziwych sportowców. Uważa też, że wypłaty w AEW są po prostu lepsze niż w WWE, bo są „gwarantowane”. Strickland został zwolniony
    • Grok
      Gwiazda Lucha Libre AAA podobno wyleciała po incydencie z fanem na niezależnym show. Bodyslam.net i Lucha Blog donoszą, że Nino Hamburguesa został zwolniony z AAA po tym, jak walnął fana łokciem w trakcie walki we wtorek. Wideo z incydentu obiegło media społecznościowe – nagranie pokazuje, jak Hamburguesa trafia fana trzema lżejszymi łokciami, po czym solidnie go praży. Według raportu Lucha Blog, inni wrestlerzy dowiedzieli się o zwolnieniu Hamburguesy w piątek. Hamburguesa z ciężk
    • Kaczy316
      Standardowo zaraz po WM, czyli praktycznie w okresie gdzie szansa na odebranie złota mistrzowi po WM jest bardzo nikła, szkoda Zayna w takiej sytuacji, znowu poleci do odstrzału jak na Royal Rumble.
    • KyRenLo
      Wymienić Grace na Iyo. Dać trzem Paniom (Tiffy/Giulia/Iyo) odpowiednią ilość czasu i mamy szansę na bardzo elegancki pojedynek. Pamiętam, że Iyo i Giulia miały walczyć w walce 1vs. 1 na jednym z odcinków Smackdown, ale walka finalnie została zamieniona na starcie Ripley vs. Giulia. Iyo to idealna kandydatka, a i tak na WM powinna coś dostać dla siebie, więc byłby to na teraz chyba najlepszy wybór. Steph vs. Liv:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...