Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Federacje Indy i Japonia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Moim zdaniem ROH nadal prezentuje zajebisty, równy, wysoki poziom . IILku, dla Ciebie tamto ROH jest lepsze, ponieważ jak sam stwierdziłeś występowało tam wiele gwiazd TNA czyli federacji której markujesz : ) Widziałem już gale z każdego roku działalności i praktycznie co jakiś czas trafia się jakaś perełka. Walki Dragon vs Styles, Joe vs Punk 2, Joe vs Kobashi w wiele, wiele innych zapiszą się a stałe w historii wrestlingu.

  • Odpowiedzi 52
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • IIL

    14

  • L.A.

    10

  • dch99

    8

  • LegendKiller

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ale przyznaj sam, że star power już nie ten co kiedyś. Gale wg. mnie nie są takie jak poprzednio, gwiazdy TNA w tym pomogły, ale to nie tylko o to w tym wszystkim chodzi, rok 2006 napędzany był przez storyline CZW vs. ROH, w tym roku tego brakowało, bo chyba nie powiesz, że był nim Resillience vs. No Remorse Corps... brakuje też konkretnego mistrza i storyline o niego, wielkim znawcą nie jestem, ani nie widziałem wszystkich gal w tym roku, ale pamiętam konkretniejszy storyline tylko w walkach Danielson vs. Morishima, inne to były typowe squashe, gdzie Mori niszczył innych.


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

IIL'u, nie oglądam ROH na bierząco od bardzo dawna, ale z tego co pamiętam to tych typowych squashy nie było wcace tak wiele. Przypominam sobie w tej chwili matche z Hwitmerem i Ravem- ok, to były może nie typowe, ale jednak squashe. Może było ich tam troche więcej ale jakoś sobie nie przypominam. Ale oprócz tych wyrównanych walk z Dragonem Mori toczył też naparawdę wyrównane boje z zawodnikami znacznie mnijeszej klasy jak np. Steen, Stevens, Albright, Shingo no i oczywiście z McGuinessem, Joe, Homicidem, i praktycznie w każdym z championship matchy z udziałem ww już wydawało się, że pas zmieni właściciela to jakiejś mocnej akcji bądź kilku a mori się wykopywał... Zwykle trwały ~15 min albo i więcej i o jakiejś cięgłej dominacji w ringu Shimy nie było nawet mowy.

Nawiązujęc jeszcze do tego poziomu walk- ja uważam, że tak mniej więcej od 2002 do jakiejś połowy czy końcówki 2004 był nieznacznie słabszy niż w latach poprzednich. Uważam też, że od togo roku 2004 czy 2005 opoziom utrzymuje się na równi aż do dziś. Owszem, mieli w tym roku 2005 najmocniejszy roster w historii i także mam wielki sentyment prócz do dzisiejszych TNAowców także do innych, którzy wkrótce po tym roku odeczli jak Gibsona, Punka czy Spanky'ego, ale obecne gwiazdy niewiele im ustępują pod względem umiejętności ringowych, tyle, że są i można powiedziec byli większymi gwiazdami. Ale za to w tym roku roster też został bardzo poważnie wzmocniony i ja tam nie narzekam. Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Jeszcze co do storylineu napedzającego federację to się zgodzę, The Resiliance vs. NRC czy Briscoes vs Steen&Generico to nie to samo co CZW vs. RO, ale za to obecnie rozkręca się nam niesamowicie mocno rozpoczety program Briscoesów vs Age of the Fall, a to mogłoby chyba ją pociągnąć...


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Ale przyznaj sam, że star power już nie ten co kiedyś.

Moim zdaniem jest porównywalny :) Wprawdzie nie ma już Joe, AJ'a, czy Gunsów, aczkolwiek wypłynęły inne postacie które bardzo dobrze tę lukę wypełniają.

ne to były typowe squashe, gdzie Mori niszczył innych.

Mylisz się IIL :) Walki z Airesem, pierwsza z Nigelem, te z Dragonem,ze Strongiem, ze Steenem, z Albreightem, z Castagniolim, z Jayem Briscoes na pewno nie były squashami. Ba, większość z nich była naprawdę bardzo dobra i emocjonująca.


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Nie zrozumieliśmy się :) mi nie chodzi o to czy te walki były dobre, bo w 99% były, pamiętam przecież te zacięte boje z Claudio Castagnoli'm, Albright'em, etc. ale te walki nie miały podłoża storyline'owego, że tak to nazwę, ktoś był w tabelce najwyżej i dostał shota, ktoś wygrał jakiś turniej, jak Race to the Top Tournament, czy też title shota i z nim walczył, inaczej sprawa się miała z Danielson'em i po części z Nigel'em, którzy mieli jakiś większy storyline, a nie, że walka na jedną galę i spokój.


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Hm, teraz już wiem o co Ci chodzi. Mnie osobiście takie rozwiązanie się podobało, ponieważ było to związane z prowadzeniem postaci Morishimy w ROH. Był on kreowany na niezniszczalnego, którego naprawdę nie idzie pokonać. Dlatego też, praktycznie co galę walczył on z innym przeciwnikiem i były to swego rodzaju open challenge z małymi wyjątkami takimi jak wygrywający Race to the Top Castagnioli.


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

No tak, promowali go i to dość mocno.. ale czy się opłaca promować z tak wielkim naciskiem Japońską gwiazdę NOAH, która po straci pasa możliwe, że nie wróci już do ROH, albo będzie występować w ważniejszych galach, jak np. Naomichi Marafuji ? Mori zdominował ROH przez ten rok, jednak wątpię, aby było to opłacalne, po pierwsze nie jest to wychowanek ROH, mogli zainwestować w kogoś "swojego", jak BJ Whitmer'a czy Claudio Castagnoli - którzy spokojnie utrzymaliby na swoich barkach brzemię trzymania pasa, bo wiadomo byle kto go nosić nie może.. no i po drugie, czyli to co poruszyłem już wcześniej, brak jakiegoś mocniejszego storyline wokół tego pasa, ten rok należał do dywizji tag team, jednak moim zdaniem dla pasa ROH World był rokiem straconym. Wasze zdanie ?


  • Posty:  2 264
  • Reputacja:   58
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Wiesz, ja również sądzę, że dawanie pasa Morishimie było zbyt pochopne. Po pierwsze, to był on niedługo po swoim debiucie w ROH a po drugie, to już wtedy był ogrom wrestlerów którzy zasługiwali na to wyróżnienie o wiele bardziej. Wydaje mi się, że danie pasa Morishimie było bezpośrednio związane z promocją ROH w Japonii, w końcu federacja ta właśnie w ubiegłym roku zawitała tam po raz pierwszy i dla Japończyków na pewno istotnym faktem było to, że ktoś 'od nich' trzyma pas.

dla pasa ROH World był rokiem straconym

Mimo wszystko nie : ) Morishima mógł otrzymać pas zbyt szybko, jednak jako mistrz robił bardzo dobre walki i pod tym aspektem nie można mu niczego zarzucić. Ponadto, dzięki swojej promocji na bank nie osłabił on rangi tego pasa.

"swojego", jak BJ Whitmer'a

Zauważyłem ostatnimi czasy jakąś fascynację Whitmerem :) Jak dla mnie to jest on po prostu jednym z wielu i sam osobiście pod żadnym pozorem nie dałbym mu world title. Jego walki mimo tego że są dobre, to raczej nie wyróżniają się ponad przeciętność. Poza tym Whitmer nie jest tak over z fanami jak chociażby Danielson, McGuiness, Hero, CC, Strong, Aires i jeszcze kilku innych potencjalnych kandydatów do World Title.


  • Posty:  332
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli chodzi o pas dla Moriego to troche mnie to wkur..zyło jak zabrał pas dla Homicide'a, który to zdązył bronić pas "aż" 3 razy no ale z tego co pamietam było to równierz wziązane z tym, że 187 powoli odchodził z ROH... mimo, że powiedział, że jak zdobędzie pas ROH to federacji nigdy nie opuści. Jednak z gali na gale przekonywałem się do niego jako mistrza (mimo, że go lubiłem już z NOAH) bo robił świetne walki i obok Samoa Joe pokazał się jako bardzo dominujący champ co w pewnym sensie umocniło pozycje pasa... pas był broniony przez Moriego w Japoni nie licząc gali Live in Tokyo to dotakowo w federacji GAPW i NOAH, gdzie też zrobił spoko walki. W moich oczach wypromował równierz McGuinness'a jako mistrza, Mori pokonał go 2 razy w między czasie jak pisałem wcześniej zdominował każdego challenger'a i Niguel odebrał mu go za 3cim razem po zaciętym pojedynku. Ogólnie title run Moriego dla mnie jak najbardziej na plus i jeśli nawet miałby występować już tylko okazyjnie na galach ROH (ROH będzie mieć kogo innego z NOAH kto będzie regularnie występwać w ROH... przypominający młodego Kobashi'ego Go F'n Shiozaki ^^)

Co do storyliności pasa ROH to Ill w 2006 roku było podobnie tak szczerze mowiąc były dwa feudy o pas Dragon vs. Niguel i Dragon vs. Samoa Joe no i w sumie jeszcze Road to the Homicide, ale to w większej mierze był feud z szefostwem niż bezpośrednio z mistrzem a reszta walk podobnie jak w 2007 roku była wybierana "rankingowo" i tak w sumie było od początku ROH. Mi to odpowiada, bo lubie jak mistrz na każdej gali broni pas przeciwko komu innemu ;).

Ganso Puro Czub :).

53373727349a4521b35993.jpg


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

No mamy swój własny kąt ;) jak podobało się wam ostatnie ppv ROH ? mam zamiar zabrać się za ściąganie, a słyszałem mieszane komentarze nt. gali.


  • Posty:  332
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie zdecydowanie najgorsze PPV ROH ever... co nie znaczy, że było słabo... po porostu ROH przyzwyczaiło mnie do takich PPV " :shock:" a poziom tego był taki przeciętny jaki nieraz gali wydanej na DVD, ale warto sciągnąc bo w końcu ważny main event ;).

Ganso Puro Czub :).

53373727349a4521b35993.jpg


  • Posty:  424
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim skromnym zdaniem jak na ROH PPV też raczej słabe. Szczególnie rozczarowałem się na Aries vs Strong, która była po prostu strasznie nudna (może prócz ostatnich 5 minut), a prezentowała się w karcie chyba i jako najbardziej interesujący pojedynek, na który długo oczekiwałem. No i main evencie (tu nie było źle, ale spodziewałem się jeszcze czegoś więcej; no i zdecydowanie za dużo lariatów). W sumie to po porównaniu tego PPV do 3 poprzednich to Undeniable wypada najgorzej...

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Undeinable... gala wzbudziła we mnie mieszane emocje, były walki całkiem dobre, nawet bym powiedział że prawie bardzo dobre ale były też walki średnie :roll: przykład? Strong vs Aries może i końcówka była dobra, ale walka bardzo wolno się rozkręcała, chwilami była nawet nudna co w ROH jest rzadkością. Dobry ME chociaż troszkę za dużo lariatów poleciało, ale ogólnie walka była na poziomie ROH :) AotF wygrywają z Volture Squad... jakos nie przepadam specjalnie za VS, a z Age of the Fall jest wręcz przeciwnie, więc cieszy mnie wynik, sama walka była dosyć dobra, toczona w niezłym tempie, zakończona po End time z tego co pamiętam... czego chcieć więcej :P Walka kobiet jakoś nie zachwycała, ale dało się patrzeć... Danielson vs Hero... walka sama w sobie była średnia, ale miała coś w sobie, że chciało się oglądać, Danielson wygrywa... w sumie to wolałbym żeby wygrał Chris, którego coraz bardziej zaczynam lubić, nie dość że ma dobry gimmick, Sweeney u boku, który nadrabia mic-skillami, w ringu jest dobry, finisher nawet fajny... materiał na przyszłego ROH World champa :applause: Co tam jeszcze było :thinking: A Hangman 3 vs Delirious i Steenerico, walki nawet specjalnie nie pamiętam co znaczy że nie była jakaś specjalna, Hangman Three wygrywają z tego co pamiętam, ale jak już pisałem galę oglądałem trochę czasu... ogólnie chyba najsłabsza gala PPV ROH

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   995
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

l_b456a9ab99be71ac8d4da34090fa099e.jpg

Wkrótce nastąpi reaktywacja hardcore'owej federacji Xtreme Pro Wrestling, która zakończyła swój żywot w 2003 roku, gala będzie nosić nazwę XPW Cold Day Hell i odbędzie się 24 maja w Redondo Beach, stan Kalifornia. Zapowiedzi co do tego show wyglądają dosyć obiecująco, mianowicie na gali ma pojawić się wiele legend, z co ciekawszych na uwagę zasługuję Raven, który liczę zagrzeje tam pozycję main evenetra, a także miejsce będzie mieć historyczna reaktywacja legendarnego tag team'u The Gangstas, w składzie New Jack i Mustafa Saed, obaj nie walczyli wspólnie od ponad dziesięciu lat. Mimo iż poprzednie gale XPW jakie miałem przyjemność oglądać zbytnio mnie nie zachwycały to po tą galę sięgnę z przyjemnością.


  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na pierwszy rzut oka... jakieś gwiazdy są, z tym, że ich obecna forma jest mocno wątpliwa. Druga sprawa to rozpisanie karty. Wiem, że XPW musiało przypomnieć o sobie właśnie w ten sposób, czyli pokazując starych hardcorowców, ale nie widzę w tym większego sensu na dłuższą metę. Moim zdaniem gala będzie przeciętna, czyli rzucic okiem na wyniki i zapomnieć. Każdy z tych wrestlerów jest po większej lub mniejszej przerwie, a to nie wróży niczego dobrego.

A jeżeli miałby to oznaczać powórt XPW, to brak młodych wrestlerów (którzy ewentualnie byliby zainteresowani wystepami na późniejsych galach), jest również bezsensowny. Jeżeli już, to comeback musi być przemyślany i solidny. Czy w ewentualnej walce Sabu vs. Sandman ktoś liczy na choćby namiastkę Stairway to Hell?

Nie ten czas i niestety, już nie ci ludzie.

4143166924a5dc43430e70.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Powrót Penelope Ford na ring może jeszcze trochę potrwać, według szefa AEW Tony'ego Khana. W nagraniu przed AEW Collision opublikowanym na platformie X, Khan wyjaśniał szczegóły nowego meczu na show (Toni Storm & Mina Shirakawa vs. Megan Bayne & Lena Kross), kiedy podał aktualizację na temat Ford, która również jest częścią tej grupy. Khan stwierdził: „Wygląda na to, że niestety Ford będzie poza grą z powodu kontuzji – może przez tygodnie, ale możliwe, że nawet miesiące.” Według na
    • Grok
      Dwa mecze o tytuł zostały ogłoszone na galę NXT w Houston pod koniec tego miesiąca. Na Vengeance Day Jacy Jayne wyszła i cutowała promo o swojej drodze do Women's Championship. Robert Stone przerwał jej, oznajmiając, że chodzi o wyłonienie jej następnych pretendentek. Gdy Zaria i Sol Ruca wyszły, by заявить swoje претенzje, Stone wkroczył ponownie i ogłosił triple threat match o pas na 17 marca. Później za kulisami Jayne wkurzała się na triple threat match, a reszta Fatal Influence knuła, ja
    • Grok
      Na odcinku AEW Collision z 7 marca pojawił się weteran WWE i WCW Adam Bomb, znany również jako WRATH. Znany z występów w WCW jako były dwukrotny WCW World Tag Team Champion, Adam Bomb, czyli Bryan Clark, był obecny na najnowszym odcinku Collision. RJ City z AEW opublikował zdjęcie w mediach społecznościowych z Clarkiem i napisał: Sean Ross Sapp z Fightful również potwierdził obecność Adama Bomba / WRATH-a na Collision poprzez aktualizację w mediach społecznościowych. Jego obecność na ty
    • Grok
      Do wtorkowego odcinka NXT dodano nowy match. Na NXT Vengeance Day Charlie Dempsey odrzucił propozycję dołączenia do nowej stajni Lexisa Kinga. King próbował go przekonać do zmiany zdania, przypominając, że ich ojcowie – William Regal i Brian Pillman – byli dawnymi mistrzami światowymi i utorowali im drogę do sukcesu. Wtem Tavion Heights przerwał Kingowi, po krótkiej wymianie zdań stajnia Kinga opuściła ring. Heights zasugerował Dempsey'owi reaktywację No Quarter Catch Crew na jedną noc, by roz
    • Grok
      AAA on Fox dzisiejszego wieczoru to go-home show przed przyszłotygodniowym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Zaplanowano trzy pojedynki, które zostały wyemitowane w dzisiejszym odcinku. Nagrano go w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Dzisiejszy odcinek zawierał finałowy qualifying four-way match do Rey de Reyes z udziałem Santos Escobar vs. Mr. Iguana vs. Psycho Clown vs. Abismo Negro. Ponadto odbył się singles match pomiędzy dwoma zawodnikami, którzy już zakwalifi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...