Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Day 1


MattDevitto

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 464
  • Reputacja:   714
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Fani WWE : Jesteśmy już zmęczeni mając co chwilę Lesnara i Romana w tytułowym obrazku...

WWE :

 

f8b94-16343015226666-1920.jpg

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png

  • Odpowiedzi 17
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • MattDevitto

    6

  • CzaQ

    2

  • Mix77

    2

  • Grins

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 400
  • Reputacja:   434
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

1. Usos vs. New Day - walka, która wyglądała tak, jakby bookerzy pochylili się wyłącznie nad samą końcówką (notabene niezłą i trzymającą w napięciu), a że była ona długa, to w jakiejś mierze uratowało to - do tego momentu - bezbarwne, tygodniówkowe starcie. Sporo dramaturgi i ładnych near falli na finiszu, co zrobiło tutaj robotę. Fajnie, że promują Woodsa i to on był tutaj "ratownikiem", a nie jak zawsze wcześniej Kawowy. Szkoda, że nie postarali się z bookingiem od samego początku, bo z takim składem potencjał był na killera.

 

2. McIntyre vs. Moss - tygodniówkowa popierdółka, gdzie Szkot nie miał prawa tego przegrać, a bookerzy nawet nie starali się nas oszukać w tej kwestii.

 

3. Street Profits vs. RKBro - kolejny klon większości walk RKBro, gdzie Bosy odpierdala całą robotę, a Happy Orton (ten wąs, ten wąs... nie jedną pizdą trząsł :twisted: ) zgarnia wygraną. Bez większych fajerwerków, bez większej dramaturgii. Kolejna walka dzisiaj (po openerze) skończona przez 3D? Co to, jakiś tribute dla Dudley Boys, czy Vince podpisał Bubbę Ray'a? :D

 

4. Edge vs. Miz - całkiem niezła waleczka, bo niegłupio rozpisali Miza, przez co nie wychodził na pizdeusza na tle dużo mocniej wypromowanego Edge'a. Nie jestem fanem Mike'a, a więc spodziewałem się, że wyjdzie to gorzej, a obiektywnie patrząc - było tam na czym oko zawiesić, bo były płynne zmiany przewag i kilka całkiem niezłych near falli. Interewncja Feniksowej przewidywalna, w przeciwieństwie do jej nowej fryzury :roll: Stylistka Rondy nadal nadaje - parafrazując klasyka (Stawka większa niż życie).

 

5. Morgan vs. Lynch - niby rozpisali Liv'kę mocno i miała momenty solidnej dominacji nad rudą, ale ani przez chwilę nie udało się bookerom ściemnić, że Morganka jest tam tylko po to, żeby jobnąć Beczce. Przez powyższe dramaturgii było tam tyle co w Akademii Policyjnej i pomimo całkiem niezłej strony ringowej, trudno było się w to jakoś mocniej wkręcić. Linczująca fajnie sprawdza się jako heelka (potrafi wkurwiać), ale tutaj chyba zjebała coś na finiszu, bo podejrzewam, że ponownie miała podeprzeć się nogami na linach, ale coś do tych lin - pomimo prób - nie mogła dosięgnąć. Dziwnie to wyszło.

 

6. Fatal 5-Way - konkretny main event. Szybki, efektowny i z dobrym bookingiem. Świetnie rozpisali sojusz Rollka z Steenem, przez co garowali oni dużo mocniejszych rywali. Dobry patent z doginaniem Lesnara, nie dając mu chwili na reaktywację (realistycznie to wychodziło), jako eliminowanie największego zagrożenia. Bardzo dobrze mi się to wszystko oglądało, aż przyszedł finisz i się zesrało. Kurwa, jaki sens miało przerzucanie Złota na żula, skoro ten ma niedokończony feud z Romeo? Mam nadzieję, że nie planują zrobić im walki Mistrz vs. Mistrz :roll: Szkoda Big E, bo nie dali mu się rozwinąć jako Champ, a chłop stawał się coraz bardziej over z publiką. Bezsensowny ruch i znowu part timer z pasem :roll:

 

Reasumując - gala, która utonie w oparach zapomnienia. Niby nie było jakoś specjalnie źle, bo main event i Miz z Edge'em dali radę, a opener i walka babek - miały swoje momenty, jednak większego szału tu nie zanotowano i podejrzewam, że za kilka miechów nie będę nawet pamiętał kto tutaj z kim walczył na karcie. Moja ocena: 2,5/6

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 464
  • Reputacja:   714
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Interewncja Feniksowej przewidywalna, w przeciwieństwie do jej nowej fryzury

 

Bez kitu, ale jak pokazywali jej twarz to nie ogarniałem kto to dokładnie jest... czy to Beatka czy Lita? A potem zobaczyłem napis na ubraniu, że to Feniks.

Swoją drogą trochę zjebali ten "zaskok" nawet muzyka pojawiła się dopiero po kilku chwilach jak szczerzyła zęby zamiast iść pomóc Adasiowi.

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Miło widzieć znowu TMDK, lubiłem ten tag-team w NXT mimo iż był mocno generic, byli po prostu poprawni - ba, nadal są. Mają określony status w NJPW, widać że coś tam znaczą, jak ktoś wie coś więcej to niech się wypowie, bo nie zagłębiałem się aż tak mocno, ale w ROH/AEW muszą też coś zacząć znaczyć, a przegrana z RPG Vice to nie jest to. Walka spoko, ale jej wynik nie robił wielkiej różnicy, bo oba teamy są nijakie z tym, że RPG Vice należą do rodzinki DCF - i pewnie dlatego wygrali. Ta zmi
    • HeymanGuy
      Luna widzę u góry, że odeszła, tymczasem na Impact zaczyna coraz więcej znaczyć xdd nie wiem kiedy zaczęła coś znaczyć, pewnie od rozpadu TT z Threat. Jednak ta dywizja potrzebuje świeżej krwi i to nie w postaci wypełnień rosterowych z NXT w stylu Grace, czy Kelani. Przydałoby się zacząć poważniej traktować np. taką Stone. BDE chyba jeszcze nie wygrał singlowej walki w TNA i nic nie wskazywało na to, że w walce z Kazarianem się to zmieni. Czas Elayny w TNA nie jest jakiś świetny, ot co
    • HeymanGuy
      I teraz kiedy w zasadzie nie ma już po co grać, Detroit Chicken Wings się budzą, gdzie była drużyna miesiąc temu kiedy trzeba było utrzymać pewne miejsce w play-offach? Choć jak tak patrzę to jeszcze jakieś matematyczne szanse chyba są na te play-offy, musieliby wszystko od dechy do dechy wygrać, sport nie takie rzeczy widział, ale w takie cuda to ja nie wierzę. Potrzebują chyba sześciu zwycięstw z rzędu - powodzenia...
    • HeymanGuy
      LeBron wraca do składu Lakers i od razu rządzi i dzieli jeszcze z synem u boku  Bezzębnych Warriorsów ciąg dalszy, choć trochę zrozumiałe, wyszli na Lakersów bez Curry'ego, Horforda i Porzingisa, ewidentnie oszczędzają siły na play-offy, więc jakoś ta porażka mnie nie gryzie. Podziemski robił co mógł, zresztą jak zawsze, ale sam meczu nie wygra, to nie jest Steph. GSW skończą z pewnością sezon na tym 10 miejscu i w pierwszym meczu fazy play-off czeka ich spotkanie na wyjeździe z LA Clippers, lub
    • GGGGG9707
      Ja tam dalej daję sobie wyzwanie obejrzeć jak najwięcej meczów, wyzwanie nie możliwe ale katuję się oglądając WWE na dobre i na złe to i wytrzymam to (ach te Kongo - Uzbekistan o 1:30 w nocy 🤣)   Dokładnie, to przyznać trzeba że mecz był wyrównany a gdyby Barcelona miała wykończenie lub Atleti gorszego bramkarza to wynik mógł pójść w drugą stronę przed czerwoną.    Jego ktoś musi utemperować bo co z tego, że ma talent jak jego charakter go zniszczy i albo wyjdzie z tego d
×
×
  • Dodaj nową pozycję...