Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

WWE PPV - Royal Rumble 2019 (zapowiedź, dyskusja, spoilery)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Asuka vs. Lynch - dobry, wciągający opener, bo obie zawodniczki zostały rozpisane bardzo mocno i choć szanse na wygrane Beczki były niemal zerowe, to i tak walka potrafiła mnie wkręcić swoją intensywnością. Fajnie się oglądało te wszystkie kontry i blokowanie trademarkowych akcji rywalek, nawet jeżeli nie obyło się bez kilku kiksów.

Ładny sub wykręcony przez Asukę na koniec. Kozacko to wyglądało. Rozumiem, że idą tu w "zaskoczenie" (czyli: "Lynch moczy walkę o pas, a później wygrywa turniej RR"), ale nie powinni podkładać Beczki przez odklepanie suba, skoro finalnie ma iść na Rondę podczas WrestleManii. Spokojnie jakiś roll-up'ik by tu załatwił sprawę, bez niszczenia podbudowy Irlandki.

 

2. Shane & Miz vs. Barmani - słabo się to oglądało, zwłaszcza kiedy wizualnie mający stan przedzawałowy Shane, prał młodych byczków :roll: Jedna z tych walk, którą się ogląda z facepalm'ową łapą przyklejoną do czoła. Niby szacun dla old boy'a, że przy kasie, którą posiada jeszcze mu się chce pałować w ringu, ale z drugiej strony czemu muszą go wrzucać do TV i powodować krwawienie naszych oczu?

Nienajgorszy SSP na koniec, ale i tak nie zwróci mi to minut życia poświęconych na obcowanie z tą żenadą.

 

3. Ronda vs. Banks - Kolejna dobra walka Pań. Całkiem niezłe starcie, z mocno rozpisaną Sashą, która potrafila zdrowo garować Rousey i momentami wyginać ją solidnie w subach. Oczywiście Pyza nie mogła tego uwalić, ale nie zmienia to faktu, że wysiłki Banks oglądało się całkiem przyjemnie (bo było dynamicznie i niejednostronnie).

 

4. RR Babek w telegraficznym skrócie:

- Zastanawia mnie poziom IQ kogoś (Natka), kto w walce gdzie trzeba wypierdalać rywalki z ringu, traci czas i siły na zakładanie im suba (i to jeszcze tak kalecznie)

- Wpuszczanie do ringu Liv zaraz po Mandy Rose, to niebezpieczne igranie z poziomem mojego testosteronu :twisted:

- Tak szybkie wyrzucenie Liv to zbrodnia przeciwko gatunkowi męskiemu i powinna być ścigana przez prokuraturę z urzędu :wink:

- Zabawna była ta Kairi Sane testująca boksersko wytrzymałość implantów Jabłecznikowej :twisted:

- Naomi kopiująca Kingstona? Serio??? :roll: Fajny był tylko motyw jak ją Mandy ujebała zaraz po tych całych wygibach. Tylko w tym kontekście miało to jakikolwiek sens.

- Kanalia + Lisica + Czapka... - powinni tego zabronić. Serio.

- Serio takiej ringowej żylecie jak Candice nie dali kompletnie nic pokazać ze skilla? :roll: Całkowicie zmarnowany potencjał.

- Podobała mi się współpraca Riot'ek, gdzie dwie demolowały laski poza ringiem, a Ruby za chwilę wypierdalała je wrzucone do ringu. Sprytne i logiczne. Tak powinny współpracować stajnie.

- Kurwa, drugi klon Kingstona w jednym turnieju??? Widzę, że Kreatywni wyciskają ze swoich skillsów 200% normy :roll:

- Długo pozwolili Natalce pozostać w grze. Za specjalnie nie było jej później widać, ale wytrwała niemal do końca.

- Becky za zdemolowaną Lanę... No w końcu coś ciekawego w tym smutnym jak pizda, babskim Royal'u.

- Ach ten booking robiący z lasek idiotki... Bayley ma moment kiedy dopierdala Jax, a co robi reszta? Zamiast jej pomóc i pozbyć się największego zagrożenia (jak to zwykle robią faceci w RR) - rzucają się i tłuką Przytulaskę... Brilliant!

- Serio musieli uderzać w motyw "kontuzjowana poza ringiem noga Becky", żeby ktoś choć przez chwilę uwierzył, że Beczka tego i tak nie wygra??? Czy oni czasem nie obrażają naszej inteligencji?

- Cieszy wygrana Lynch, ale przez ten durny motyw z "kontuzją", Jabłecznikowa wyszła na lamusa, który nie potrafił wykończyć kuternogi.

- Ogólnie kobiecy turniej to multum chaosu i sporo nudy. Mi się to dłużyło jak cholera.

 

5. Bryan vs. AJ Styles - nie wiem, albo to ja mam zbyt wysokie oczekiwania co do dwójki tak świetnych zawodników, albo nie potrafię dostrzec u nich wspólnej chemii, ale to kolejne PPV na którym ich starcie mnie nie porwało. Niby nie było złe (poniżej pewnego poziomu taki skład nigdy nie zejdzie), niby były i kontry i zmiany przewag, ale za cholerę nie potrafiło mnie to wkręcić, bo spodziewałem się tutaj zdecydowanie większych fajerwerków i bardziej ciekawie "opowiedzianej historii".

No i jeszcze ten denny finisz... Rowan pomaga Koziołkowi chyba tylko na zasadzie, że brodaci muszą się trzymać razem, bo innego powodu nie widzę :twisted: Oby tylko drągal nie został na stałe (tjaaaa, czuję w moczu, że niestety do tego właśnie dojdzie) ochroniarzem Daniela, bo ten tego ni cholery nie potrzebuje i do tej pory świetnie radził sobie w pojedynkę.

 

6. Lesnar vs. Balor - głupszego bookingu wymyślić już nie mogli. Rozpisali Balora niczym ratlerka ze wścieklizną, który przez 90% czasu na pełnej kurwie kąsał Lecha po kostkach, starając się udowodnić wszystkim, że "rozmiar jest bez znaczenia" - i chyba nawet największy mark, przy tego typu "scenariuszu" nie byłby w stanie uwierzyć, że Brokuł finalnie nie zgasi małego jak peta.

Na dokładkę dostaliśmy słabiutki finisz, bo Lesio po przyjęciu finiszera, od razu przechodzi do Kimury, a Finn sprzedaje go tak fatalnie, że kiedy klepie, to jedyne co mi się ciśnie na usta, to: "cooo, kurwa???" (gość niemal w ogóle nie wyglądał jakby cierpiał w tym subie, twardo drałował w stronę lin i... nagle odklepał, just like that :roll: ).

Może i Lesnar potrafi robić dobre walki z mniejszymi zawodnikami, ale nie przy tak głupawym bookingu, gdzie Balora rozpisali niczym Goldberga i przez 3/4 walki nie dawał Bestii nawet pierdnąć.

 

7. RR Facetów w telegraficznym skrócie:

- Przykro się patrzy jak taki niegdyś kosior jak Angle jest eliminowany jak byle patałach :(

- Hawkins kitra się pod ringiem... W końcu jakieś świeże pomysły :roll: Oby tylko się okazało, że Horns wypełnił już swój grafik na dzień dzisiejszy występem w RR babek...

- Wchodzi z 10-tką Rollek. Może rozrusza tą chujnię, która była do tej pory.

- Tytus znowu zalicza występ życia :lol: Przynajmniej nie rozpisali mu jakiejś - tym razem fake'owej - wyjebki.

- Najlepszym zaskoczeniem byłoby gdyby Kofi w końcu został wyjebany z ringu, bez tych swoich, z roku na rok coraz słabszych, wygibów poza ringiem i powrotów do niego.

- Fajny motyw z Drew rozpierdalającym w drodze do ringu imprezowiczów No Way Jose. Dobrze podkreśla to jego psychopatyczny gimmick.

- Kurwa, Kofi znowu kombinuje jak wrócić do ringu... No ile można wałkować to samo??!! No, ale skoro u babek ten myk był odjebany 2 razy, to jak Ojciec Pozaringowych Wygibasów mógłby być gorszy? :roll:

- Mocny występ Blacka, który wyeliminował Ambrożego (a myślałem, że tu będzie zadanie dla Rollka, co by podgrzać ich feud) i potrafił garować nawet McIntyre'a. Ładnie jak na kogoś z poza main rosterów.

- Niezły występ Mustafy Ali. Wyeliminowanie Joe było imponujące. Ogólnie fajnie się go oglądało w tym dość bezbarwnym (jak do tej pory) turnieju. Szkoda tylko, że musieli go złożyć na ofiarę Najce Jax, bo pewnie najbardziej z tego zostanie zapamiętany (że przetrzymał ofensywę męskich juggernautów, a wyjebała go gruba baba).

- Lashley tak szybko i dziwnie wypadł, że można się zastanawiać, czy czasem czegoś nie zbotch'ował...

- Czyżby Rollins został zdemolowany poza ringiem, żeby później "zaskakująco" wygrać, a'la Becky Lynch?

- Jax w turnieju? W babskim dojechały ją laski, a tutaj demoluje chłopów? Serio? Przynajmniej Randal zaorał ją z RKO, a to zawsze na propsie :wink:

- Całkiem niezły, emocjonujący finisz pomiędzy Sethem a Braunem, tym bardziej, że każdy z nich mógł to wygrać.

- Ogólnie jednak mocno przeciętny turniej bez jakichś większych fajerwerków, które można by było wspominać w przyszłości.

 

Reasumując - słaba gala. Oba turnieje RR nie wypaliły (kobiecy był słaby, a męski tonął w przeciętności), a najciekawszymi walkami tego PPV były dwa pojedynki kobiet. To chyba najlepsze podsumowanie w kwestii poziomu tegorocznego Royal Rumble, który umęczył mnie podczas tych dłuuugaśnych 5 godzin trwania. Moja ocena: 2/6.

 

[ Dodano: 2019-01-29, 23:29 ]

Ricochet.

Gość przejebał swoją walkę, nie wystąpił na RR, ale posuwa tą całą Kacy, która jest kurewsko ładna z buźki, utalentowana i ma fajne ciałko :D

 

Ja tam takich wychudzonych szprotek nie lubię. Strach się na takich kłaść, bo albo ją połamiesz w pizdu, albo Cię gnatami pokaleczy :twisted:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

  • Odpowiedzi 24
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Pavlos

    4

  • aRo

    3

  • -Raven-

    2

  • CzaQ

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  600
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Są takie gale na jakie raz na ruski rok wracam do tej khem federacji, taka gala to np RR. Mógłbym się rozpisywać, ale nie chce mi się nawet po obejrzeniu męskiego RR - rany boskie to było tak żałosne, że mózg się lasuje, wiedziałem, że fajerwerków nie mam co oczekiwac po WWE, ale że takie gówno zaserwują? Zenada to bardzo delikatne określenie na ten meczyk.
Scorpion Death Lock

  • Posty:  934
  • Reputacja:   394
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

archonus

Mogło być gorzej, radzę zerknąć na z poprzednie Royal Rumble Match, to dopiero jest tragedia.

 

Gala nawet uszła, mogło być gorzej, nie wiele oczekiwałem od WWE odnośnie tej gali.

Nastały lekko lepsze czasy w WWE, bo to co serwowali w 2018 roku to dopiero było żałosne, teraz chociaż jakoś idzie to oglądać, większość czepia się akcji Jax ale tutaj chyba o to chodziło, Vince i Spółka chcą postawić kobiety równo-równo z facetami, w końcu mamy równouprawnienie.

Trochę zaśmierdziało mi to Ruthless Aggression Erą, od jakiegoś czasu są przedziwne wątki z tej ery, większość piszę że to Attitude Era ale nie do końca, powoli mały kroczkiem wprowadzają troszkę ostrzejsze motywy ale są one nie przemyślane i rozpisywane chyba na szybko, akcja z Mandy, akcja Bliss, akcja z Jax czekam aż jakaś babka wymierzy Chairs-Shoota komuś w łeb i przypominam że Rey używa Palidrivera co Smackdown na Almasie.

Niech tam coś robią z tym produktem, może jest z tego kocioł, ale bynajmniej nie oglądam wiecznie tych samych motywów.

 

Rusev, Nakamura

Obecnie pas US'a chyba będzie dostosowany do Ladder Match'u pod WrestleManiie więc nie dziwi mnie taka szybka zmiana jeśli chodzi o posiadacza...

Nie przekonuje mnie Nakamura jako Heel w głównym rosterze, w NXT był całkiem fajny zawodnikiem i nie potrzebował żadnego mikrofonu żeby to udowodnić, czy tak trudno było mu przydzielić jakiegoś Mangera? Chłopina nie jest zły, ale na jego miejscu nie przedłużałbym kontraktu i ruszył z powrotem do Japonii...

Momentum Ruseva przygaszone, a szkoda bo był w tym potencjał...

Pas US'a dałbym jakiemuś nowemu nabytkowi z NXT bo szkoda marnować potencjał tego mistrzostwa na byle Jobberów i zawodników którzy są nie doceniani, w końcu to pas Mid-Cardowy a ma mniejsze znaczenie niż pas Cruiserweight Championship.

 

Walka Cruiserweight Championship.

Widać że tam zasterami stoi Triple H a nie Vince, więc fajnie się to oglądało...

Hideo odchodzi z WWE i to było pewne że nie zgarnie pasa.

A Buddy'ego oglądać się dobrze jako mistrza i niech tak zostanie do WrestleManii, powinni dawno już przetransferować jakiegoś zawodnika z NXT do Crusów i dać porządną promocje, nie chce walki Buddy'ego z jakimś Akira Tozawa na WrestleManii który jest mdły i nie wyróżnia się niczym interesującym.

 

Walka The Bar © vs The Miz & Shane McMahon

W sumie nie wiem co powiedzieć bo walka stała na prawdę na dobry poziomie.

W końcu pas TT na Smackdown coś istnieją, w końcu jest jakiś poziom może nie trzyma go jakimś Tag Team wyrąbany w kosmos ale pasy zaczęły coś istnieć...

Szkoda że to wszystko podwalina pod walkę Miza z Shane'em liczę na to że tu jednak McMahon przejdzie Heel Turn a Mizanin będzie tym dobrym, jeśli wprowadzają zmiany to niech czymś zaskoczą, w końcu Shane jako Face lekko się przejadł i jakoś nie chce mi się oglądać jako tego dobrego, chciałbym jeszcze zobaczyć jego intrygi z Vince'em przeciwko Miz'owi czy tam Styles'owi.

Co do walki była ona całkiem niezła tak jak pisałem a finish mnie pozytywnie zaskoczył, mimo że Shane ma 50 lat to i tak szacun za takie akcje, przypomniało mi to trochę akcje z Lesnarem i WrestleManią 19.

 

Asuka © vs Becky Lynch

Asuka jako mistrzyni dobrze się sprawuje, nie można narzekać na jej walki, może za mikrofonem nie jest wirtuozem ale jest całkiem dobrze jak na mistrzynie oby tak dalej...

Co do Becky jej postać zmieniła się o 360 stopni i robi ona teraz za takiego Steve Austina dzisiejszych czasów, publika szaleje, ona szaleje, świetnie to się ogląda nie chce żadnej Jabłecznikowej we walce z Rondą, chce solową walkę Becky z Rondą bo to jest materiał na dużą walkę...

Co do walki Asuki z Becky była ona na dobrym poziomie, fajnie się to oglądało, poziom jakiś był, ciekawe kto następny na Asukę, mam cichą nadzieje że to będzie Mandy Rosse.

 

Ronda Rousey © vs Sasha Banks

Też całkiem dobra walka i tutaj WWE próbowało nam pokazać że Sasha też nie jest bez szans, ogólnie fajnie to się oglądało, walka na przeczekanie bo pewne że Sasha i Bayley będą chasać z pasami Tag Team na RAW po Elimination Chamber.

Nie trzeba tu się dużo rozpisywać do Rondy bo wiadomo z kim stoczy walkę, a tak po za tym fajna walka na przeczekanie, Ronda ma nawet udany run z pasem Womens Championship, ale i tak czekam na debiut Shayna Baszler i jej rywalizacje z Rondą, bo wiem że to będzie udany i agresywny programik tej dwójki.

 

"Nowy" Daniel Bryan © vs "Prawdziwy" AJ Styles

Trochę dziwne to Prawdziwy AJ Styles kontra Nowy Daniel Bryan.

Może Bryan to nowy Bryan bo w końcu przeszedł przemiane i teraz jest psychopatą ekologicznym, to zrozumiałem ale nie rozumiem co WWE chciało przekazać przez prawdziwy AJ Styles? Przecież w tej walce AJ nie był tym AJ'em co kilka lat temu czy coś...

Walka może i była okej, ale już nie chce kolejny raz oglądać ich walki na jakieś gali po WrestleManii bo będzie mnie już mdliło, są zajebistymi zawodnikami ale widać że w ringu WWE nie mają ze sobą chemii i lepiej nie wciskać ich kolejnej walki na jakimś PPV po WM...

Co tu robi Eric Rowan? ;o Nie powiem zaskoczyło mnie to i to tak konkretnie i chyba nawet wiem do czego to prowadzi, chyba do walki z Wyattem na WrestleManii...

Ale ten powróci nie co inny i już chyba nie będzie takim samotnym bagnistą :D

Nawet taka walka by mi pasowało, może Harper powróci u boku Wyatta? To by nawet pasowało, ewentualnie dołączy do Bryana i otworzy się z tego jakaś grubsza stajnia.

Ale wiem że to doprowadzi do walki z Wyattem tak czy siak.

 

Brock Lesnar © vs Finn Bálor

Przez chwilę mi się marzyło żeby Balor pocisnął tego klocka ale jednakże nic z tego.

Fajna walka bo Balor nawet dominował i tak mam wywalone na Lesnara że jest niby nie zniszczalną Bestią, przypominam że go Godlberg rozgromił z 2 lata temu, 50 letni dziadek który wytrzymał w ringu co najmniej 5 minut...

Balor ładnie odżył i uważam że jeszcze kiedyś przeżyje jeden run z pasem UV, ewentualnie dostanie szanse i zgarnie pas WWE Championship, walka z Lesnarem to już coś dużego a przy tym tak ładnie go rozpisali, jakoś mnie pretensji do kreatywnych że rozpisali to starcie tak że Balor dominował, pokazali że mniejsi też mają szanse z dużymi...

Tak po za tym Lesio sam naciskał na walkę z Balorem, więc nie zdziwię się jeśli podsunął sam taki booking, bo z tego co mi wiadomo to Lesnar już miał dość walk zawodnikami o swojej posturze, dlatego w ogóle się nie dziwię że dali mu Balora :)

Tutaj Lesnar bynajmniej ma u mnie plusa.

Kto teraz na Finna, no mam małą nadzieje że ruszy po pas IC i go zdobędzie bo jakimś tytuł mu się należy jak psu buda za dobrze wykonaną robotę podczas walki z Lesnarem.

 

30 - osobowy Women's Royal Rumble Match

Nawet całkiem fajny RR Match, fajnie że Natalya została tak rozpisana i wytrzymała prawie do samego końca, nie spodziewałem się tego a jednak...

Żadnych dużych powrotów nie było, kilka gwiazdek z NXT ale miałem małą nadzieje że właśnie

Shayna Baszler się pojawi a tu nic...

Wygrana Becky mnie nie dziwi o dawna był przesłanki, fajnie to rozegrali ale ta kontuzja nogi była nie potrzebna, jak zwykle WWE wpadło na jakiś dziwaczny pomysł jak ktoś wyżej opisał, kompletnie mi to nie podeszło, ale ważne że wygrała.

Jax dostała solidne wpierdol od niej o to chodziło, nie spodziewałem się jakiś wielki cudów po tym Matchu.

 

30 - osobowy Royal Rumble Match

No szczerze mówiąc stwierdzam że ten RR Match był jednym z najlepszych...

Nie wiem skąd taka fala hejtów, radzę sobie odpalić RR Match 2015, 2016, 2017 :D

To dopiero była masakra jak się to oglądało, żadnych niespodzianek a tym bardziej wszystko było pewne od niemal pół roku kto to wygra, ten Royal Rumble Match był nie pewny bo było aż 3 kandydatów, ale wygrał jeden słuszny kandydat który zasługiwał na wygraną za dobrą robotę itd. Cieszy mnie wygrana Rollinsa...

Gościu zasługiwał na wygraną i też mi się wydaję że to właśnie Lesnar naciskał na to żeby stoczyć z nim walkę na WrestleManii 35 i nie zdziwię się jeśli Lesnar ma w planach podłożyć się Rollinsowi i go wypromować, bo taka z pewnością będzie.

WWE potrzebuje główny bohatera i face'a na RAW...

A Rollins nadaje się do tego idealnie, cieszy mnie to że dali mu szansę bo obecnie jest Over z Publiką i w końcu go nie zepchneli na boczny tor.

Nie było jakiś duży niespodzianek w RR Matchu, fajnie było widzieć Jarreta który niestety został szybko wyeliminowany i dostajemy programik Elisa z Jarrettem na bank.

2 przybyszów z NXT, ładnie Black się zaprezentował wyeliminował byłego WWE Championa, szkoda że Ambrose takim kosztem musiał się podłożyć ale ja to traktuje w imię dobrych zasad, mam nadzieje że Black będzie coś znaczył w głównym rosterze i szybko się nie skończy. Kolejna sprawa to Mustafa Alii gościu ile osób wyeliminował, co nie dawno dołączył na Smackdown a teraz jest tam głównym pionkiem...

Liczę na to że to przyszły Mr. Money In The Bank, nie mogę zmarnować jego momentum publika go kupuje, jest over z fanami zasługuje na szanse, liczę na to że dostanie szansę i że to pierwsza oznaka jego dużego pushu, tylko ta akcja Jax ale dobra mniejsza już z tym...

Wracając do akcji z Jax, haha Randy mimo wieku zawsze będzie pozytywnie zaskakiwał i to RKO było mega dla Jaxowej, niezła jazda... Dla mnie to świeży moment i nawet się uśmiałem jak to zobaczyłem :)

 

Co tu dużo jeszcze pisać o wiele lepsze Royal Rumble niż w poprzednich latach, nie było grubych shoockerów ale bynajmniej dało się to obejrzeć, nie było fatalnie :)

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png

ori_3492683_86dfca8de8bf2c0893bc553b3506a3220ee33ce0_photo-frame-collage-picture-frames-template-retro-image-montage-mock.png.e621ddc1d3a89738016122d836f29810.jpg.78214f4cc1b9a4d05cf44c58b1fa86e0.jpg


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline

Ta gala była tak słaba, że aż się musiałem zalogować i napisać tu a nie na fejsowej grupce.

 

Dawno nie widziałem tak miałkiego RR matchu. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że zapewnił mi najmniej frajdy ze wszystkich dotychczas obejrzanych, tak bardzo było to nijakie i bez emocji.

I błagam, niech Jarret już nie nosi tych gejowskich pasków z lat 90, please.

 

Aż dla odtrutki musiałem w pracy obejrzeć RR match z 2004, żeby Krispen...znaczy Vacant, podniósł mnie na duchu. Niebo a ziemia jeśli chodzi o poziom i adrenalinkę...

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  43
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2010
  • Status:  Offline

Nie do końca rozumiem narzekań na tegoroczny RRM. Jak dla mnie miał kilka plusów, których brakowało poprzednim edycjom.

 

+

Royal Rumble wygrał w końcu facet, który może być realnym main eventerem na lata. Rollins co prawda był przez pół roku mistrzem i miał swoje momentum na WM 31, ale fakt, że był cipoheelem i nie miał żadnego potężnego zwycięstwa sprawił, że ludzie zaczęli go dostrzegać bardziej jako upper mid card. Dawniej Royal Rumble było dla wielu wyróżniających się osób z rosteru przepustką do main eventu i sporego triumfu na WM i czynił z nich main eventerów na lata (Michaels, Austin, Lesnar, Batista). Często się też zdarzało, że zawodnik, który ma już jakąś dobrą pozycje i był kimś sprawdzonym wygrywał (The Rock, Triple H, Cena w 2008, Orton w 2009). A jak to wyglądało przez ostatnie lata?

 

Nakamura 2018 - Facet, który okazał się totalnym niewypałem. WWE chciało zrobić dobrze fanom Puro i Indysów zestawiając go z AJ Stylesem. Wyszedł średni feud i średnia walka. Sam Nakamura okazał się po prostu nijaki i nie nadający się na main eventy w dablju. Jedyny jego dobry pojedynek w MR jaki przychodzi mi na myśl to z Rollinsem. Pewnie niedługo poleci z WWE i wróci do Japonii.

 

Orton 2017 - Odgrzewany kotlet.Randy wygrał RR, żeby stoczyć beznadziejną walkę o WWE Title z Wyattem, który stracił pas w miesiąc. Nikt już nie pamięta tej walki, ani tego, że Bray był mistrzem. Co gorsze Orton stracił pas na następnej gali na rzecz Jindera Mahala. Super!

 

Triple H 2016 - Jego zwycięstwo miało jeszcze jakiś sens, bo chcieli go rzucić na Romana, co nie zmienia faktu, że Hunter wokół pasa nie powinien się kręcić i lepiej by było, żeby RR wygrał ktoś młodszy. Roman dzięki temu zwycięstwu i tak nie zyskał miana twarzy federacji.

 

Roman Reigns 2015 - Miało to potencjał, ale niestety w złym momencie. Roman nie przekonywał publiki. Wciąż mam przed oczami ten tragiczny finał RR z The Rockiem pomagającym swojemu kuzynowi. Lesnar, który wtedy jeszcze się nie przejadł był dużo bardziej over z publiką. WWE zrobiło dobry myk i zrobiło potem cash-in Rollinsa.

 

Batista 2014 - Wielki powrót, którym niemal nikt się nie jarał. Drewniany Batista został wepchnięty na siłe do ME, kiedy ludzie chcieli widzieć w nim Bryana. Sam run Batisty w 2014 był słaby. Reaktywowano Evolution, które wszystko umoczyło, a Batista wrócił do filmów.

 

John Cena 2013 - Zwycięstwo tylko na potrzeby dobrej marketingowo walki z Rockiem, po raz drugi.

 

Sheamus 2012 - Wygrana z Bryanem w openerze w kilka sekund. Sam Sheamus to raczej upper mid card przez całą kariere.

Alberto Del Rio 2011 - zawodnik, który miał potencjał, ale poza krótkimi runami z pasem w końcówce 2011 nic nie osiągnął. Nie wiem, co zawiodło, bo miał charyzme i skillsy. Troche za szybko ta wygrana.

 

Wychodzi, więc na to, że ostatnim naprawde dobrym zwycięzcą był Edge. Facet wrócił po kontuzji i rozpoczął feud z byłym tag team partnerem.

 

+

Kolejna rzecz, która mi się spodobała, to fakt, że czułem świeżość oglądając to RR. Większość poprzednich wyglądała strasznie podobnie. Może to też zasługa innego stage'u, ale cieszyłem się, że dano szanse wielu nowym zawodnikom. Ze starej gwardii (przyjmijmy, że są to osoby, które zadebiutowały w WWE przed 2010) był tylko Orton, Mysterio, Hardy, Lashley, Shelton i Kingston, z czego Rey, Jeff i Bobby i Benjamin byli bardzo długi czas poza federacją. Zadebiutowali Gargano i Black, którym nawet udało się kogoś wyeliminować. Mocno rozpisani Andrade i Mustafa Ali. Poza tym dobre występy Samoa Joe i Drew. Najbardziej zawiodła mnie akcja z Nią Jax, która była po prostu niepotrzebna i jeszcze wyeliminowała dobrze radzącego sobie Mustafe :(

 

Nie warto się było nastawiać na jakieś spektakularne debiuty pokroju Omegi, albo powroty (JAK JA SIĘ CIESZE, ŻE PLOTKI O BATIŚCIE SIĘ NIE SPRAWDZIŁY). No może zabrakło mi tutaj Owensa czy Zayna.

 

Reszta gali przeciętna. Dobry pojedynek Balora z Lesnarem, który okazał się jednak za krótki. Tylko dobra walka Bryana ze Stylesem. Na TLC poradzili sobie lepiej. Na plus crusierzy, których ogląda mi się ostatnio o wiele lepiej.

Edytowane przez Lord77

  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

ale bynajmniej nie oglądam wiecznie tych samych motywów.

 

Tutaj Lesnar bynajmniej ma u mnie plusa.

 

nie było grubych shoockerów ale bynajmniej dało się to obejrzeć, nie było fatalnie :)

PRZYNAJMNIEJ

 

 

Nie wiem skąd taka fala hejtów, radzę sobie odpalić RR Match 2015, 2016, 2017 :D

2016 był zajebisty. Może i przewidywalny, ale sensowny. Najlepszy od paru lat.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  2 305
  • Reputacja:   50
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Znaczy tak , jak już wszytko przestało wrzeć, woda wykipiała to owszem może nie był to najgorszy rr ewa, ale zdecydowanie jeden ze słabszych. Właściwie każdy moment miał mało wspólnego z logiką, zrobiony był perfidnie pod one night only spotfest , gdzie ciężko doszukiwać się znamiennej historii. Joe-Mustafa to wyjątek. Dzieciaczki nxt potraktowane niczym śmieci, co mi akurat pasuje w sumie, bo to przecież żółtodzioby są. Jarret mimo mojego znikomego zadowolenia, to właściwie okazał się być spot stracony. Hawkins i Titus ok do przyjęcia. Poza tym jednak- kurwa już nawet ta Nia mogła ten oklep dostać, ale nie jako nr 30...przecież ona nawet u bab jes jobberką, no litości.

 

Już nie chce mnie się nawet komentować innych postów w dyskusji to zwrócę uwagę na to tutaj. Nie sd ec nie będzie show stealerem. Bryan+ Aj =sleeper : BORTON: coraz bardziej drewniany Jeffrey: Joe , którego booking i forma jest sporą ujmą na honorze fana nwatna i ten pożal się borze ciapaty.

 

Royal Rumble wygrał w końcu facet, który może być realnym main eventerem na lata. Rollins co prawda był przez pół roku mistrzem i miał swoje momentum na WM 31, ale fakt, że był cipoheelem i nie miał żadnego potężnego zwycięstwa sprawił, że ludzie zaczęli go dostrzegać bardziej jako upper mid card
- Dobrze, że chociaż z tym się nie kryłeś - Seth jest midcarderem, on nie nadaje się na twarz fedki.
Wygrana z Bryanem w openerze w kilka sekund. Sam Sheamus to raczej upper mid card przez całą kariere.
- poprawnie prowadzony Szajba był zdecydowanie bardziej wiarygodny.

 

Alberto Del Rio 2011 - zawodnik, który miał potencjał, ale poza krótkimi runami z pasem w końcówce 2011 nic nie osiągnął. Nie wiem, co zawiodło, bo miał charyzme i skillsy. Troche za szybko ta wygrana.

- ... Myślę, że zawiodło to, że piszesz o Del rio-ten argument już starczy.

 

 

Kolejna rzecz, która mi się spodobała, to fakt, że czułem świeżość oglądając to RR. Większość poprzednich wyglądała strasznie podobnie. Może to też zasługa innego stage'u, ale cieszyłem się, że dano szanse wielu nowym zawodnikom. Ze starej gwardii (przyjmijmy, że są to osoby, które zadebiutowały w WWE przed 2010) był tylko Orton, Mysterio, Hardy, Lashley, Shelton i Kingston, z czego Rey, Jeff i Bobby i Benjamin byli bardzo długi czas poza federacją. Zadebiutowali Gargano i Black, którym nawet udało się kogoś wyeliminować. Mocno rozpisani Andrade i Mustafa Ali. Poza tym dobre występy Samoa Joe i Drew. Najbardziej zawiodła mnie akcja z Nią Jax, która była po prostu niepotrzebna i jeszcze wyeliminowała dobrze radzącego sobie Mustafe
- Tak jest od kilku lat, że w rr są nowi, po po prostu roster wypychają ludzie z dablju, bądź ci którzy pamiętają panowanie Ceny i Batisty.

 

Co do Joe to się nie wypowiem, ale Drew został tak mocno rozpisany...jak Bryan w 2015. Hurey! :roll:

Jedna różnica- Bray (rosnąca wówczas gwiazda) wyjebała Danielka , a Mekcia wywalił...Dolph...no nie mam pytań.

 

[ Dodano: 2019-01-31, 16:16 ]

Nie wiem skąd taka fala hejtów, radzę sobie odpalić RR Match 2015, 2016, 2017 :D

 

LOL - rr 2016? To właściwie zabija jakikolwiek sens dyskusji. A dla mnie nawet 15 była lepsza...

 

[ Dodano: 2019-01-31, 16:16 ]

Grins napisał/a:

ale bynajmniej nie oglądam wiecznie tych samych motywów.

 

Tutaj Lesnar bynajmniej ma u mnie plusa.

 

nie było grubych shoockerów ale bynajmniej dało się to obejrzeć, nie było fatalnie

 

PRZYNAJMNIEJ

 

 

Schane :D

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline

Unpopular opinion... od 2016 roku wszystkie Royal Rumble matche mi się podobały ;). 2016 jako rekompensata za 2 lata żenady, od deski do deski zabookowany z sensem, z pasem WWE na szali... najlepszy RR Match na przestrzeni lat. 2017 w Alamo Dome z starpowerem, którego nie miało nawet Royal Rumble 2010. Jestem w stanie zrozumieć dlaczego ludzie mogą narzekać na Rumble matche z 2018 i 2019... bo są po prostu zwyczajne... ale wciąż daleko im do chujni jaką było Rumble 2015.... nazywanie któregoś z nich najgorszym w historii to głupi żart... który bardziej robi głupka z człowieka wygłaszającego opinie ;).

 

A końcówka tegorocznego Rumble Matchu kobiet to najlepsza końcówka Rumble matchu przynajmniej od czasu mini pojedynku między Sheamusem a Jericho w 2012.


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.01.2017
  • Status:  Offline

A końcówka tegorocznego Rumble Matchu kobiet to najlepsza końcówka Rumble matchu przynajmniej od czasu mini pojedynku między Sheamusem a Jericho w 2012.

 

Z resztą wypowiedzi się zgadzam , ale tutaj wszystko by było ok gdyby Becky nie sprzedawała tej kontuzji nogi , to było głupie zagranie , Ruda nic na tym nie zyskała a Flairówna straciła od pyty , gdyby Becky czysto normalnie po wejściu pojechała z Flairową odbiór tego byłby zupełnie inny , chodzi o to że Irlandka jest tak mocną postacią obecnie że ta kontuzja nogi nic jej nie dała za to ośmieszyłą drugą co do Star Powera gwiazdę , czysto wyrównany pojedynek dwóch największych obecnie postaci kobiecych w WWE dało by lepsze wrażenie , podczas gdy teraz ja mam w głowie to że flairówna nie mogła poradzić sobie z kontuzjowaną zawodniczką , bezsens aż bije po oczach całe WWE


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Z resztą wypowiedzi się zgadzam , ale tutaj wszystko by było ok gdyby Becky nie sprzedawała tej kontuzji nogi , to było głupie zagranie , Ruda nic na tym nie zyskała a Flairówna straciła od pyty , gdyby Becky czysto normalnie po wejściu pojechała z Flairową odbiór tego byłby zupełnie inny , chodzi o to że Irlandka jest tak mocną postacią obecnie że ta kontuzja nogi nic jej nie dała za to ośmieszyłą drugą co do Star Powera gwiazdę , czysto wyrównany pojedynek dwóch największych obecnie postaci kobiecych w WWE dało by lepsze wrażenie , podczas gdy teraz ja mam w głowie to że flairówna nie mogła poradzić sobie z kontuzjowaną zawodniczką , bezsens aż bije po oczach całe WWE

 

Dokładnie o tym samym mówiłem. Ośmieszyli takim rozwiązaniem Jabłecznikową, która nie dość, że wcześniej przejebała cały feud z Beczką, to teraz jeszcze dojebała ją Lynch z jedną sprawną nogą... Kiedyś mówiło się o leszczu: "zajebałbym go jedną reką". WWE widać preferuje wersję: "skopała by jej dupę, na jednej nodze" :twisted:

A tak na serio, wypoczęta Beczka (w końcu wychodziła jako ostatnia, a Flair była już długo w turnieju) mogła dojechać Jabłecznikową bez straty na wizerunku tej drugiej, ale nie kiedy zrobili z niej kuternongę :roll:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Dzięki
      • 74 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
        • Lubię to
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
        • Lubię to
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
        • Lubię to
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 551 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

×
×
  • Dodaj nową pozycję...