Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  599
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  13.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dziś w ROH TV wieloosobowe starcie dwóch ekip: po jednej stronie Bullet Club, po drugiej Los Ingobernables de Japon. Kto wyjdzie z tego zwycięsko ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Walka nr 1: Kenny King vs Chuckie T

Chuckie chciał uścisku ręki, zaś Kenny wolał się przytulić. Kenny musiał się zadowolić jedynie uściskiem dłoni. Panowie na początku pobawili się trochę w technikę, po czym panowie przeszli do Arm Dragów. Chuckie T dał się namówić na przytulaśkę, ale wykorzystał to cwanie na wykonanie Belly to Belly Suplex.

Po przerwie reklamowej Chuckie spudłował z Moonsaultem, co napędziło Kinga do kontrataku. Wykonał on m.in. Spinning Heel Kick, a także Twisting Planchę poza ring, po czym........ chciał wykonać sobie z fanem selfie, ale gościowi nie działał sprzęt ^^ Chwilę później Chuckie T podszedł do tego samego gościa i zdjęcie zrobiła im inna osoba.

Chuckie złapał rywala na Powerbomb, ale tylko 2 count. Wykonał także Falcon Arrow, ale to też było za mało. Kenny odpowiedział Spinebusterem, a następnie przymierzał się na Royal Flush, lecz zamiast tego Chuckie wymierzył Snap Piledriver. Przymiarka na Awful Waffle, jednak King zdołał to zablokować. Mamy Enzuigiri, mamy Royal Flush i mamy pinfall.

 

Zwycięzca: Kenny King

 

 

 

 

 

 

 

 

 

The Briscoes stwierdzili że na Best in the World Young Bucksi mogą sobie sprzedawać swoje koszulki i nagrywać video na Youtube, ale pasy tag teamowe zostają przy nich.

 

 

 

 

 

 

W ringu Shane Taylor, który przypomniał o tym iż jakiś czas temu Josh Woods go pokonał dzięki ingerencji jego kumpla, Kinga Mo. Shane oznajmił że wygrałby tą walkę gdyby King Mo nie wtykał nosa w nie swoje sprawy. Dziś to udowodni.

 

 

Walka nr 2: Shane Taylor vs Josh Woods

Woods starał się atakować kopniakami, ale ani to, ani Belly to Belly Suplex mu nie wyszło. Starcie przeniosło się poza ring, gdzie Shane w szarżą poleciał na rywala na barierkę dla widzów. Do tego doszedł też Leg Drop na krawędzi ringu.

Po przerwie reklamowej Josh trzymał oponenta w Rear Naked Choke, który zwieńczył German Suplexem. Woods atakował rywala serią ciosów w rogu, aż sędzia musiał go przystopować. Taylor zaskoczył rywala KO Punchem....... który okazał się być wystarczający na pinfall.

 

Zwycięzca: Shane Taylor

 

 

 

 

 

 

Dalton Castle dołączył do stolika komentatorskiego na walkę wieczoru.

 

 

Walka nr 3: Bullet Club (Cody, Marty Scurll, Adam Page i The Young Bucks) vs Los Ingobernables De Japon (Tetsuya Naito, Sanada, EVIL, Bushi i Hiromu Takahashi)

W pierwszych minutach mieliśmy różne kombinacje w ringu - co chwilę dochodziło do zmian po obu stronach. Doszło do sytuacji że cała dziesiątka znalazła się w ringu i zrobił się jeden wielki brawl. Warto przy tym wspomnieć że Marty i Cody - będący przeciwnikami na Best in the World - zgodnie tutaj pracowali. Takahashi użył do ataku swego kotka i szło mu dobrze, póki nie nadział się na Superkick od Bucksów. Uwaga sędziego została odwrócona i Evil użył krzesła, by zdobyć kontrolę nad Mattem Jacksonem.

Matt Jackson uwolnił się od Sanady za pomocą Superkicku i wpuścił Scurlla, który ruszył do długiej wymiany ciosów z Takahashim. Marty miał pełną kontrolę, nokautując też pozostałych rywali, zaś po Gourdbuster uzyskał 2 count. Takahashi łatwo skontrował próbę Chicken Wings i nadział rywala Throw Suplexem w narożnik. Nastąpiły zmiany i Nick Jackson samotnie radził sobie z Evilem i Sanadą. Pierwszego próbował odliczyć poprzez Facebuster, ale drugi przerwał pin. Matt Jackson włączył się do pomocy i już po chwili ujrzeliśmy podwójne założenie Sharpshootera. Takahashi i Naito szybko to przerwali, ale sami zostali załatwieni przez Slingshot Clothesline od Page'a. W tym momencie zjawił się Punishment Martinez, z którym Page wdał się w bójkę, zatem Bullet Club musi sobie radzić z jednym mniej.

Wracamy po reklamach, Bushi wymierzył Missile Dropkick Mattowi. Chwilę później dostał on Low Dropkick aż od 4 rywali jednocześnie. Pozostali włączyli się do akcji; jeden drugiego eliminował z ringu. Matt Jackson zostałby zapewne odliczony po Magic Killer od Evila i Sanady, gdyby nie to że Nick wyciągnął sędziego z ringu. Cody poleciał ze Springboardem na Evila, tymczasem Burnard the Business Bear pomógł Nickowi w uwolnieniu się od Takahashiego i wymierzeniu mu Moonsaultu. Za karę Bushi plunął mu w pysio swoją mazią. Cody przytrzymał Bushiego, ale ten w odpowiednim momencie się odsunął i parasolką od Marty'ego dostał właśnie Cody. Naito załatwił Marty'ego poprzez Destino, ale Young Bucksi niemal wszystkim przeciwnikom wymierzyli podwójne Superkicki. Na koniec Bushi otrzymał Meltzer Driver i mamy pinfall !

 

Zwycięzcy: Bullet Club

 

 

Na koniec przegląd karty Best in the World PPV, które odbędzie się 29 Czerwca.

 

 

 

 

 

 

 

Oczywiście main eventem ten odcinek stoi. I choć wyglądał dość nieźle, to jednak bardziej zwróciło moją uwagę, że choć ten epizod jest na 2 tygodnie przed Best in the World, to słabo czuć promocję tej gali. Wieczny brawl Martineza i Page'a, przypadkowe ataki Cody'ego i Marty'ego, low blow Bully Ray'a dla Flipa Gordona. Dziś za to mieliśmy dwie walki z udziałem wrestlerów, którzy - na ten moment - nie są nawet zabookowani na BITW. Choć pewnie niektórzy liczyli na obecność Austina Ariesa po walce Kenny Kinga, z nadzieją że panowie umówią się na pojedynek na Best in the world. Nie traćmy nadziei, choć pewnie prędzej by to było na tapingu TV.

 

 

Za tydzień Bullet Club w składzie The Young Bucks i Adam Page podejmie ciekawie złożoną drużynę: do The Briscoes dołączy do tego pojedynku Punishment Martinez.

 

 

Oglądajcie Ring of Honor !

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • KL

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

  • KL

    KL 1 odpowiedź

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Podsumowanie aktualnego poziomu WWE: tydzień przed WM najlepszą rzeczą na SmackDown jest Danhausen 😅 Żeby nikt było, bardzo go lubię i uważam że świetnie odnalazł się w WWE no ale tydzień przed taką galą najbardziej można się zachwycać goście z który nie jest w karcie. Swoją drogą nawet Rusev znalazł swoje miejsce na WM a Carmelo, Dragunov czy Black nie. Nie mogli już zrobić wieloosobowej walki o US Title ?
    • MattDevitto
      Chyba tak, bo gdzieś czytałem, że Zero Hour startuje o 1 w nocy
    • Grins
      Karta solidna, z pewnością dziś odpalę trzeba zobaczyć wielką reaktywację legendarnego TT Christian & Edge przepraszam Christian Cage & Adam Copeland po tylu latach to właśnie Khan dał nam to na co wszyscy czekali powrót tego legendarnego Tag Teamu, o wynik się nie boje bo wiem że wygrają pasy.  O 02:00 zaczyna się gala, nie? 
    • Kaczy316
      Jest to jakiś plan, tylko żeby TKO nie wpadło wtedy na pomysł, żeby to Pat zakończył przygodę Gunthera z gimmickiem Career Killera.
    • Kaczy316
      Oba Femi vs Brock Lesnar to zdecydowanie jedna z najlepiej o ile nie najlepsza rywalizacja w drodze do WM, ale ja równie mocno co na Oba vs Lesnar czekam na Reigns vs Punk, ta rywalizacja od początku mnie kupiła i mega mi się podoba, jedyne co mi się nie podoba to to, że nie ma już wymian słownych, a czekałem na to, aż Punkster wypomni Romanowi posłuchanie się Jeya na jednym z Raw kiedy Reigns posłuchał Jeya, żeby atakować Punka, to mogłoby wyjść ciekawie, ale zobaczymy, może na ostatnim Raw jes
×
×
  • Dodaj nową pozycję...