Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

KSW 44: The Game


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ksw_44.jpg?1523349481

 

Data: 9 czerwca 2018

Miejsce: ERGO Arena, Gdańsk/Sopot

Transmisja: PPV

 

Walka Wieczoru

120 kg: Mariusz Pudzianowski (12-5) vs. Karol Bedorf (14-3)

 

Karta główna (20:00)

90 kg: Michał Materla (25-6) vs. Martin Zawada (28-14-1)

120 kg: Tomasz Oświeciński (1-0) vs. Erko Jun (0-0)

68 kg: Kleber Koike Erbst (23-4-1) vs. Marian Ziółkowski (19-6-1)

66 kg: Filip Wolański (11-2) vs. Daniel Torres (7-3)

70 kg: Gracjan Szadziński (7-2) vs. Paul Redmond (14-7)

93 kg: Chris Fields (12-7-1) vs. Wagner Prado (13-3)

 

Karta wstępna (19:00)

66 kg: Łukasz Rajewski (7-3) vs. Leo Zulic (7-1)

61 kg: Dawid Gralka (6-1) vs. Sebastian Przybysz (3-1)

 

 

To już za 3 dni :o KSW sra w tym roku galami jak nigdy, na szczęście teraz przerwa do października, a na Londyn na pewno zarząd przygotuje lepszą kartę, bo tym razem wyraźnie brakuje starpoweru, sam Pudzian i ew. Bedorf gali nie pociągną, tak samo jak koleś z M jak Miłość nie przyciągnie tłumów, chociaż na pewno pozytywnie przełoży się na ilość wykupionych PPV. Oprócz nich trzymam kciuki za Materlę, by szybko pozbierał się po pechowej przegranej z Askhamem, a pod względem czysto sportowym największe nadzieje pokładam w pojedynku Koike z Marianem, po cichu liczę na niespodziankę i wygraną Polaka, który faworytem w tym starciu nie jest. Kartę uzupełniają nie wszystkim jeszcze znani zawodnicy, ale niektórzy mogą w przyszłości stanowić motor napędowy dla federacji.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    2

  • Morison

    2


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Karta bez szaleństw. Gdzieś tam mam nadzieję, że Pudzilla ustrzeli Bedorfa. Złudne, ale lepiej się będzie oglądać trzymając z underdogiem :wink:

 

Materla z Zawadą może być fajną wojną, jeśli Michał uwierzy w swoją stójkę i będzie szedł na wymiany. Jak zejdzie po nogi, to je dostanie. A jak będzie w pozycji dominującej, to już nie wypuści.

 

Fajnie będzie zobaczyć Ziółkowskiego w nieco innym środowisku, ale przywitanie do najmilszych nie będzie należeć. Mimo przewagi warunków, Kleber ma obowiązek to ugrać, a potem czekać na Zombiaka.

 

I Jun wygra :smile:

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dawid Gralka (6-2) vs. Sebastian Przybysz (4-1) – Gralka uwierzył w swoją stójkę. Dobrze zaczął, ustrzelił kilka lowkicków, parę kombinacji, poczuł luz i... został zgarowany. Przybysz poza tym ciosem pokazał niewiele. Ba, miałem live i dwie powtórki, a dalej nie widziałem tego ciosu :twisted: Tak byłem skupiony tym zamachowym Gralki, że za kazdym razem miałem wrażenie, że jego akcje pokazują.

 

Łukasz Rajewski (8-3) vs. Leo Zulic (7-2) – Kolejny szybki finisz. Kolejny zaskakujący. Skrętówka w wykonaniu kickboxera. Co ważniejsze, wyglądała ona płynnie. Zulic myślał, że w parterze będzie bezpieczny.

 

Nie wiem, kto tam tańczył na otwarciu, ale straszne nieudaczniki. W tempo to tam nic nie było. Jeden ciąle spoglądał co robi reszta. Mega choreografia...

 

Chris Fields (12-8-1) vs. Wagner Prado (14-3) – Mimo kiepskiej przygody (2 porażki i 1 NC) z UFC, Wagner może się podobać. Idzie do przodu, niewiele kalkuluje, sypie kombinacje sierpowymi – bajka :smile: Fields fajnie okopywał, ale to tylko momenty. Swojego parteru nie mial okazji pokazać, bo nawet jak obalił, to Wagner bardziej zagrażał. Siła fizyczna zapewniła tu wygraną.

 

Gracjan Szadziński (8-2) vs. Paul Redmond (14-8) – Nie wierze. Nie wierze, ze znowu dostawał taki wpierdol i ugrał zwycięstwo. Redmond wyglądał jak z innej galaktyki. Punktował, unikał, dla Gracjana wydawał się być nieuchwytny. Szadziński ma jednak ten power w rękach i znów obraca walkę na swoją korzyść jednym ciosem.

 

Filip Wolański (11-3) vs. Daniel Torres (8-3) – Dziwnie się chłopak rusza, trzeba przyznać. Czasami to wygląda jakby się nie umiał bić. Filip miewał momenty, gdzie nabierał wiatru w żagle. Nawet po połowie pojedynku te mocniejsze ciosy należały do niego. Przeważał może nie w ilości wszystkich trafiejek, ale jak już dochodziły celu, to konkretniej. Twarze opowiadały jednak całkowicie inną historię. Wygrana Torresa zasłużona. Wolański trzecią trochę odpuścił. Z czasem tych jego mocniejszych akcentów zaczęło zwyczajnie brakować.

 

Kleber Koike Erbst (24-4-1) vs. Marian Ziółkowski (19-7-1) – Ciężko się w tym odnaleźć. Skurwiel się tak tam kręci, że tylko czekasz, kiedy przeciwnik zacznie klepać. Marian niestety nie pokazał absolutnie nic. Nawet nie wiem, czy wyprowadził jakiś celny cios. Nie było widać tej postawy „nie mam nic do stracenia”.

 

Tomasz Oświeciński (1-1) vs. Erko Jun (1-0) – Już się bałem, że Erko popsuje tak prosty pojedynek. Taktyke miał banalną – okopywać i przetrwać. Czas działał na jego korzyść, ale z tą ucieczką nie zawsze było kolorowo. Dał się raz złapać i gdyby Oświeciński miał mniejszą masę i większą koordynacje, to by pewnie to zakończył. Może i dobrze wyszło, bo Bośniak pokazał, że inaczej niż inni tego typy zawodnicy, nie padnie po pierwszym mocniejszym. Walka niezbyt widowiskowa, ale KO ładne. One shot – kill. Bez dobijania. Normalnie Mark Hunt!

Spuchłem na wywiadzie przy tym confident :wink: Erko wiedział co to znaczy (czytane) po polsku i pewnie zyskał paru fanów.

 

Michał Materla (26-6) vs. Martin Zawada (28-15-1) – Gdyby Materla uwierzył w swoją stójkę, to Zawada miałby szansę go ustrzelić. W momencie, gdy Michał zdecydował się na parter, dla Niemca był to koniec. Na glebie nie miał żadnych szans. Do jednej bramki

 

Mariusz Pudzianowski (12-6) vs. Karol Bedorf (15-3) – Zejść do parteru z Bedorfem – średni pomysł. Z drugiej strony, stójka nie wskazywała, że może los się do Pudzilli uśmiechnąć. Niby „to już czas”, ale prawdę powiedziawszy nigdy nie było czasu na to zestawienie. Niby po cichu liczyłem na Pudzianowskiego, ale już na ważeniu było widać, że on tego nie ugra.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wygląda na to, że nie miał znaczenai czas i miejsce pojedynku Pudziana z Bedorfem - czy byłoby to wczoraj, rok, czy 3 lata temu, to i tak skończyłoby się tak samo, bo Mariusz być może nigdy nie był lepszy, a już na pewno nigdy nie będzie. Dla Karola to dobre przetarcie w drodze do kolejnego title shota.

 

Materla jak zwykle nie był pewny w stójce i gdyby nie skuteczne sprowadzenia, to pewnie tym razem również swoje na machę by przyjął. W parterze to jednak inna bajka i Zawada nie miał nic do powiedzenia, przy odrobinie szczęścia i większej ilości czasu na zegarze, skończyłby to już w pierwszej. Dla niego również ważna wygrana i mam nadzieję, że wróci na właściwe tory, dałbym mu rewanż z Askhamem w październiku.

 

Jun wypadł lepiej niż myślałem, w sumie nie wiem nic o tym człowieku więc to "myślenie" było wróżeniem z fusów, a mimo to Oświęcimski prawie miał go na widelcu. Nokaut bardzo efektowny, nie zdziwiłbym się, gdyby wybrano go na cios wieczoru.

 

Drugim superefektownym skończeniem był popis Koike, któremu do przekrojowych zawodników wiele brakuje, ale w swojej płaszczyźnie należy do czołówki, nie chcę pisać, że światowej, bo tyle jest talentów na scenie, że jednoznaczna ocena jest niemożliwa, ale w KSW chyba nei ma drugiego takiego, co w ciągu sekundy jest w stanie zakręcić przeciwnikiem na 3 różne sposoby.

 

Warto też wspomnieć o pozostałych skończeniach, bo zarówno Szadziński, który wyszedł z dużych opresji, Rajewski, jak i Gralka, wychodzili z klatki w bardzo dobrych nastrojach i nie było to bezpodstawne.

 

Wspomniano też o KSW 45 w Londynie - będzie Popek, myślałem, że już dał sobie spokój, będzie Akop, który sam mówił, że dał sobie spokój, mam też nadzieję, że Janikowski dostanie poważniejsze nazwisko, niż poprzednio.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Wielkość WrestleManii często otwiera drzwi dla zaskakujących powrotów – czy to legend, czy gwiazd, które w pełni wyleczyły kontuzje. Dla jednych to szansa na kontynuację tam, gdzie przerwali, dla drugich – na spektakularne starcie z talentem z innego pokolenia.  Każdego roku WWE stara się przebić poprzednie edycje pod względem szokujących powrotów i momentów, które zapadają w pamięć. Mając to na uwadze, oto kilka nazwisk, których comebacks w ten weekend idealnie wpasowałyby się w kartę.  Kevin
    • Grins
      Ja się już nie rozpisuje bo ostatnio się rozpisałem i w sumie nie muszę nic dodawać, pierwszy dzień będzie ciężki do przebrnięcia ale walka Fatu/Drew mocno odda, niestety Main Event będzie gówniany no chyba że będzie tam jakaś niespodzianka w co wątpię.  Co do samego stage'u mi się podoba, nie rozumiem ludzi którzy piszą że gówniany? Czemu? Wszyscy się przyzwyczaili do tych wielkich stage'ów a mi to nie siadło, po pierwsze długie wejściówki, po drugie zajmowały sporo przestrzeni przez co za
    • Grins
      Boże jest tak źle że musieli aż ściągnąć Punka w garniturze na SD żeby coś jeszcze zdziałał, aż strach to dziś oglądać ale dla walki Fatu/Drew obejrzę. 
    • KyRenLo
      Słusznie. Rozsądne podejście. Ja osobiście nie oglądałem i nie będę zerkał nawet na skróty, aby moje oczy miały w pamięci jedynie ostatnie RAW. Przeczytałem twój raport i mi starczy. Oby WrestleMania pozytywnie zaskoczyła albo jak kto woli nie zawoiodła zbyt bardzo.
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE World At WrestleMania 42 - Dzień 2 Data: 17.04.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Event Lokalizacja: Las Vegas, Nevada, USA Arena: Las Vegas Convention Center Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...