Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

Elimination Chamber 2018 (zapowiedz, dyskusja, spoilery)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Women's EC Match

Walka dość przeciętna, choć zabookowana z pomysłem. Zaczęliśmy od dominacji Absolution, choć szybko została przerwana przez sojusz Banksówny i Bayley. Mickie James ze spotem, ale jej występ był chyba najbardziej rozczarowujący.

Powtarzali dość mocno o powrocie jej przyjaźni i Alexy, ale potem kompletnie tego nie wykorzystano i Mickie odpadła przed wejściem mistrzyni. Pytanie czy jeszcze do tego wrócą, czy całkiem zleją temat.

Ogromny plus, że w końcu Sasha przeszła heel turn. Mamy więc ładną podbudowę pod kolejną walkę na WMce. Ogółem moment walki w którym mieliśmy 3 ostatnie panie był rozegrany bardzo zgrabnie.

Alexa, jak to ona - cipo heel na całego, ale kiedy trzeba było wykorzystała sytuację i wygrała.

 

Przyznam, że dałem się złapać na końcowe promo Alexy :D Myślałem że rzeczywiście zrobią jej face turn - pod walkę z heelową Nią Jax, albo dali jej więcej luzu w promie, bo w końcu to historyczna chwila. Plus ta Mickie James, która też mogłaby się jakoś z tym face turnem powiązać. A tu takie coś :D Pięknie zostało to rozegrane. Bliss jest genialna :D

Tak myślę (już dopisując rzeczy po gali), to była to moim zdaniem najlepsza część PPV. Niech każdy sobie dopowie co to znaczy.

 

The Bar vs Titus Worldwide

Dość standardowa (pod względem bookingu) ale i całkiem przyjemna ringowow walka drużynowa. Wprawdzie emocji nie było bo zestawienie tygodniówkowe, ale i tak zaskoczył mnie poziom.

Wręcz powiedziałbym że taki Apollo pokazał się z bardzo dobrej strony. Titusa też nie nazwałbym wyraźnie najsłabszym ogniwem pojedynku. Także może i niewielki, ale jednak plus dla tej walki z mojej strony ;)

 

Nia vs Asuka

Kompletnie nie czuję tej walki. W ogóle tego nie zbudowali i mam takie odczucie, że Nia nie zasłużyła na taką walkę (i stawkę o jaką jest). Cały ten czas w którym ją asekurowali i nie dawali jej żadnych większych sukcesów spowodował efekt odwrotny do zamierzonego i teraz zamiast czuć wobec niej respekt, totalnie jej nie kupuję.

 

Walka zła nie była. Trochę nie odpowiadał mi booking w którym Nia aż tak dominowała, bo to w końcu Asuka ma ten cały rekord. Tutaj wyglądała jak underdog i zresztą w taki też sposób wygrała.

A najlepsze będzie jak Asuka wybierze walkę z Charlotte i Nia i tak wskoczy do walki o pas. Wtedy będziemy mieć najbardziej niepotrzebną walkę w historii wrestlingu :D

 

Tak jak Romek powiedział: "Spoiler Alert: wygram pas na WMce". Ja mu wierzę :D

 

Woken Hardy vs Bray Wyatt

A miałem nadzieję, że Matt "zdeletował" też tę walkę i nie będziemy musieli jej oglądać.

Marna walka, do tego publika też nie pomogła, bo wołała bawić się piłką plażową :roll: Jedyny plusik dla Matta który troszkę nawiązał do meksykańskiej fali przechodzącej przez publikę ;)

Tak poza tym, to nie mam kompletnie nadziei że coś jeszcze będzie z Woken Universe. Ale też ciężko czegoś oczekiwać gdy NIC się w związku z tym nie dzieje. Kolejny tydzień feudu Braya i Matta. No świetnie, na pewno każdy na to czeka!

Choć jest jeden plus. Bray jest czymś zajęty i nie wrzucą go do kolejnego gówno-feudu. Który pewnie jeszcze przegrałby :D

 

Ronda i jej kontrakt

Ależ fani zniszczyli Rondę. Tak ją zagłuszyli że ta kompletnie nie dała sobie rady z promem :D Pogubiła się na maksa. Jakiś tani cheap pop z Piperem, potem teksty że nie chce być specjalnie traktowana itd. Ale fani i tak wiedzieli swoje :D

Dopiero później zaczęło się robić ciekawie. Nawiązali do WMki 31, przypomnieli nam o tym. Śmiało można robić walkę Steph i HHHa z Rodną i The Rockiem (albo Kurtem) :D

A rzut na stół wyszedł pięknie.

 

Men's EC Match

Elias zniszczył tekstem o śpiewaniu za kratami xD W ogóle ładnie się bawił z publiką.

Miz pięknie wyskoczył z "too sweet" :D

Do wejścia Romka dostaliśmy totalnie nijakie i nic nie wnoszące obijanie się z okresową zmianą przewag. Potem wszedł Romek, zdominował wszystkich, pojawił się Braun, który zrobił to samo co wcześniej Reigns tyle że dodał do tego spot z Mizem.

Problem w tym, że do tej pory poza paroma momentami było to totalnie nijakie. Zero ciekawych akcji. Nie wspomnę że przez większość walki ludzie leżeli, a jakąkolwiek akcję robiły 2-3 osoby.

Gdzieś od odliczenia do wejścia Eliasa zaczęło być trochę ciekawiej. Seria finiszerów w Strowmana - myślałem że właśnie tak się go pozbędą.

Elias miał fajny moment z pinowaniem, ale poza tym nic nie pokazał i kompletnie nie skorzystał z wejścia jako ostatni - trochę jak Mickie.

Koniec końców wyszło nam z tego budowanie Strowmana, tylko po to by Romek mógł go pojechać. To był tak oczywisty booking, że aż obrzydliwy. Gdzieś z tyłu głowy człowiek miał nadzieję, że jednak WWE zmieni zdanie i to Braun zostanie nagrodzony walką z Lesnarem.

Nic z tego.

Zresztą obczajcie reakcję publiki. Jakakolwiek mocniejsza reakcja pojawiała się gdy była szansa na to że Romek zostanie spinowany. Ludzie byli przekonani jego wygranej i tylko jakieś zaskoczenie uratowałoby tę walkę.

Pamiętam taką walkę w komorze w której jako pierwszego wyeliminowali broniącego pasa Cenę. Wyobraźcie sobie jakie emocje przyniosłaby ta walka gdyby pierwszy został wyeliminowany Reigns ;)

 

Zniszczenie Romka po walce nic tak naprawdę tu nie zmienia. Bardzo źle oglądało mi się walkę wieczoru. Niestety to samo nas czeka na WMce. Trzeba to przetrzymać.

 

Czytałem jeszcze coś o Cenie, więc odpaliłem RAW Talk po gali. Ostatnio w temacie o RAW pisałem, że podoba mi się ta lekko kreśląca się historia z Ceną walczącym o walkę na WMce. I zdania nie zmieniam, a historia podoba mi się coraz bardziej. Taki trochę "upadek bohatera". Mi się podoba. Wprawdzie wszystko wskazuje na walkę z Takerem i boję się że pójdą z tym na łatwiznę. Cena wyjdzie, powie że "lipa w chuj", wyjdzie Deadman i powie "to dawaj" i gotowe :D. Jakby chociaż obaj postawili na szali swoje kariery. Wtedy będę zadowolony.

  • Odpowiedzi 34
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • CzaQ

    4

  • -Raven-

    3

  • Grins

    3

  • feltzz

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 317
  • Reputacja:   583
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Za nami RAW przed EC.. miło, że dali nam klatki. Zaraz.. to nie była tygodniówka? Ja pierdole...

 

Kickoff - dzień wcześniej się nawaliłem, więc przespałem, a ściągać wstyd.

 

1. Kuchenna klatka

W sumie źle się nie oglądało. Do przewidzenia było, że Absolution wyjdzie naprzeciw Wieśniary i Saszetki, ale szybko odpadły. Potem myślałem, że znów dostaniemy 2 na 2, bo w końcu po coś nakreślali ten sojusz Blisski z Mickie.. i dupa. Nawet nie spotkały się w ringu. Zgodnie z planem Gang Bangs przechodzi turn (chyba?), a Lexi wygrywa. Nieźle jak na złośliwe narośle wokół cip.

p.s. w końcu wiem jak się nazywa finisher panny z ksywą jak gwiazda porno :D

p.s. 2 - o ile by było przyjemniej jakby zaczynały panny z Absolution między sobą i niczym w swoim wejściu razem się pieściły przez te 5 minut. dla mnie 5 star by był :twisted:

p.s.3 - Myszka miki jako wonder woman? LOL

 

2. Tagi

Bez szału. Tygodniówka. Dawałem szanse murzynkom, bo jak nie teraz to nigdy, a na WM pewnie multitag będzie, więc jak się inaczej załapią?

 

Wow, JoJo przytyła. Czyżby Wyatt tatuś?

 

3. Aśka vs Naja

Whatever. Suka wins lol. Zaś ten gość wysoki brunet z długimi włosami. Kto to jest, że jest wszędzie?

 

4. Wyatt vs Hardy

 

Wyatt grubasie jeden, nie dość, że na Ciebie postawiłem w typerze przez co samo z siebie mi słabo było, to jeszcze ujebałeś. W dodatku jesteś bottom 5 pod względem skilla w ringu zaraz obok Mojo, Cassa, Mahala oraz Rowana to jeszcze odpierdalacie starcie, które na superstars się nie nadaje.

Tygodniówka... whatever.

 

Segment z Rondą to była dziwna rzecz. Laska duka, ale chyba sama nie wie co, a publika o dziwo przyjmuje ją z mieszaną niczym sos do kebsa reakcją. Jednak Angle?

 

5. Przewidywalny-jak-sam-skurwesyn-main-event

Tak myślałem, że zacznie Finn z Mizem tylko nie wiedziołżem, który bydzie trzeci. Postawili na Setha.

Ogólnie walka bardzo fajna, ale co z tego jak zwycięzca znany od pół roku.

Nie podobało mi się terminatorzenie Dauna. Dostałby AA z Pałacu Kultury i Nauki na kartony po Hance Mostowiak, a i tak byłby kickout. Przeleżałby jak bezdomni na dworze przez tydzień i kickoutowałby na 2. Żesz kurwa. Miejmy już za sobą tą WM, bo kiepsko się zapowiada.

 

Wieczór płaczu - Alexa przy przemowie płacze, Sasza po walce płacze, Ronda wspominając Pipera płacze, fani płaczą przez poziom. Gdyby nie średni opener i walka wieczoru to byłaby to gloryfikowana tygodniówka.

 

Na WM tylko 1, słownie JEDEN program ruszył z miejsca. Dajcie podwyżkę bookerom za dobrą robotę.

Edytowane przez CzaQ
"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

Alexa wygrała - trochę się obawiałem, że mogą postawić na Sashę.

 

Walka wieczoru nie była zła i miała swoje smaczki, począwszy od Miza, których chciał poszydzić z zamkniętych w komorach rywali, poprzez serię finisherów, którą przetrwał Strowman, aż po jego serię eliminacji, jednak z każdą następną byłem coraz bardziej smutny, gdyby to nie było WWE, to może miałbym nadzieję, że Braun pójdzie za ciosem i pokona samodzielnie cały skład walki, ale zwycięstwo w takim stylu i uprzednie wygranie gauntlet matchu...takiej promocji to nawet Roman nie ma, a wcale bym się tego powodu nie smucił, bo rywal Brocka powinien być mocno wypromowany.

Mocno wypromowany na chwilę obecną nie jest Reigns, przegrał w Royal Rumble, przegrał czysto w gaunlecie, w EC matchu zrobił gówno, mniej niż niektórzy statyści tej walki, a idzie na Wrestlemanię. Cień nadziej to atak Brauna po walce, liczę, że jakoś sobie wykrzyczy udział w main evencie i skończymy z trzema zawodnikami w składzie walki wieczoru, chociaż ostatnie newsy na to nie wskazują.

Gdyby Braun nie został dołączony do tego pojedynku, to mam dla niego dwie alternatywy:

Cena - psioczy, że może się nie znaleźć w karcie WM, więc czemu miałby nie obwiniać Brauna o to, że zniszczył jego marzenia, poprzez eliminację na EC

Balor - bo pasują do siebie stylistycznie i ringowo, na pewno fajnie by się oglądało jakby mały dwoił się i troił, a na końcu i tak padł po jednym Powerslamie.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Kobiecy Elimination Chamber - całkiem nieźle to wyszło pod kątem ringowym, zwłaszcza kiedy odpadło całe to chujowe Absolution (skillsowo są cienkie jak sik węża, ale na Mendę to przynajmniej popatrzeć miło, w przeciwieństwie do suchoklatesowej Sońki). Z przyjemnością oglądałem popisy Banksowej, Myszki Mickie czy Bayley, które zadbały o to, żeby wizualnie dało to radę. Bliss'ka w sumie spiła samą śmietankę, ale zajebiście zagrała aktorsko dając promo po walce. Sam normalnie zacząłem się zastanawiać, czy ze wzruszenia nie wyszła z heelowej roli. Fajnie rozpisali też sam finisz, bo akurat Gang Banks była jedyną osoba, która mogła tu realnie zagrozić Mistrzyni i sporo zafundowali nam emocji zanim Alexa postawiła kropkę nad "i".

To co można zarzucić tej walce, to... dość słabe wykorzystanie samej konstrukcji Chamber'a, bo te wszystkie niby rzucanie się o klatkę miało moc pierdzącego komara na wietrze, a same skoki ze szczytu komór były wizualnie średnio destrukcyjne (ten Frog Splash Sashy był jednym z najgorszych jakie widziałem w życiu. Zero wybicia się w górę. Spierdoliła się z komory na Przytulaskę jakby skakała "na główkę" do wody :roll: ). Ogólnie jednak i tak babki dały radę, tak więc walka na plus.

 

2. Tag Team Championship - ależ to było chujowe! W tej walce centralnie nie było NIC co by mi się podobało. Nie wiem jakim trzeba byc bookerskim debilem, żeby rozpisać tak denne starcie z Bar'manami w składzie...

Jedyne co mnie przebudziło na chwilę, to zabawny motyw, kiedy Sheamus prawie się spierdolił wchodząc on the top rope, fani już włączali hejty, ale Rudi szybko się poprawił i pomachał przecząco do fanów palurem, na zasadzie: "spoko, spoko - wszystko pod kontrolą, ludki małej wiary!". Fajna, szybka reakcja Irlandczyka, który nie spiął dupy, tylko zareagował z luzem i humorem.

 

3. Asuka vs. Nia Jax - ilekroć patrzę na Jax, tyle razy myślę sobie: "jak można mieć taką twarz super dupery (nawet przy tej wadze) i tak zjebane ciało słonicy?". Bez picu szkoda dziewczyny, bo z 50 kg mniej i laska by była nieziemska.

Co do samej walki to mi się podobała. Idealnie rozpisali obie zawodniczki - Jax jako power house'a destroyera i Aśkę, jaką tą "małą, sprytną", która szybkością, unikami i techniką usiłowała zaskoczyć babskiego behemota. Fajnie rozpisali jak Nia niszczyła siłą fizyczną wszelkie próby poddań i szarże A-suki. Aż szkoda, że Jax nie była mocniej wypromowana przed tym starciem i wiadome było, że będzie stanowiła "just another victim" dla Japonki.

Oczywiście skoro sama walka była dobra, to już finisz musieli spierdolić po całości. Tak dla równowagi - co by nam się w dupach nie poprzewracało ze szczęścia :roll: Kurwa, nie można było tego skończyć po tym "latającym Armbarze" Aśki? Nie dość, że wiarygodne (bo świetnie go wykręciła), to dodatkowo byłby jeszcze lekki pstryczek w stronę Rondy Rousey. A tak? No kurwa, mała Aśka rolluje i fizycznie przytrzymuje "do trzech" babkę ważącą 2,5 Asuki? Serio??? To już kurwa repertuar na Cartoon Network jest bardziej realistyczny.

 

P.S. Przyznać się, kto widząc demolkę po walce, w wykonaniu Jax, spodziewał się wbicia do ringu Rondy? :wink:

 

4. Hardy vs. Wyatt - walka spełniła oczekiwania. Nie mogła być dobra i nie była. Tak jak pajacowanie Hardasa w TNA miało jeszcze jakiś smaczek czegoś nowego, tak to tutaj jest co najwyżej żenujące i mało zabawne. Sama walka stanowiła idealną definicję przeciętności. Jedna z tych, które za kilka tygodni pozostaną w pamięci jako te, które się odbyły i nic więcej.

Jedyny wart uwagi motyw, to Pająk Bray'a i Hardas klaszczący z uznaniem na jego widok. Zgłupiała mina Wyatta - bezcenna. Cała reszta - delete!

 

5. Kontrakt Rondy - słaby segment z Pyzą. Ronda marnie dukała na mikrofonie, a kiedy dostała mega pop od fanów, wyglądała jakby sie miała zaraz rozbeczeć (chyba faktycznie potrzeba jej było takiego uznania ze strony fanów, po wpierdolach w UFC, dla odzyskania wiary w siebie i dojścia do równowagi psychicznej, z którą ostatnio miala zdrowo na bakier). Ja rozumiem wszystko - była mistrzyni UFC, gwiazda MMA, mistrzyni olimpijska itd., ale rzucanie przez stół 120 kg koksem, to jednak lekka przesada :roll: Spełniają się mokre sny Rogana i Pyza demolująca facetów :twisted: Poza tym - Rousey dewastuje Huntera, ale nawet nie wykręca firmowej balachy na Stefce po tym jak ta sprzedaje jej liścia??? Kurwa, kto to wymyślił i co brał wcześniej?

Niestety na WM-ce dostaniemy już na bank walkę Rondy i Kurta z Hunterem i Stefą... Bez sensu, bo ten spotlight powinna dostać jakaś wschodzaca gwiazda (vide: Strowman), a nie emeryt Angle (pomimo, że go bardzo lubię).

 

6. Męski Elimination Chamber - zacny main event, który oglądało się na prawdę zajebiście i non toper coś się działo. To jak rozpisali Strowmana to normalnie masakra. Wyeliminował 5 osób i kick outował po dziesiątkach finiszerów. Wiadome było, że Romeo i tak wygra, ale na sam koniec zostawili dwójkę z największymi szansami na zwycięstwo i nawet coś próbowali "oszukiwać" widza, że Brązowy może to dźwignąć. Rzymek jednak zrobił swoje (fajowo grał twarzą jak zostali we dwójkę. Ta mina mówiąca do Brauna: "kim ty kurwa jesteś, pojebie?" - bezcenna), ale i tak bookerzy mieli przebłysk, bo rozpisali na dokładkę demolkę Strowmana na Romku po walce, tak co by po tej jego wygranej fani nie zabuczeli go na śmierć. Sprytne w swojej prostocie. Doceniam.

Sama walka podobała mi się i to zajebiście. Nie nudziłem się ani przez chwilę, pomimo, że Rzymeo był tu skazany na sukces, a więc teoretycznie emocje powinny być martwe jak Morze Martwe. Od chuja było mocnych spotów i efektownych akcji oraz kontr oraz zmian przewag. Jak dla mnie - bomba.

 

Reasumując - całkiem spoko PPV, gdzie nie zawiodły najważniejsze walki (Elimination Chamber x2) oraz babki. Hardas z Wariatem z samego założenia byli spisani na straty, a więc nie ma się co czepiać. Szkoda tylko, że zjebali walkę o Złoto dwójek, ale widać, że bookerzy mieli już tu zaćmę lub wyjebkę po rozpisaniu Chamberów. Jakby nie patrzeć, jedna z lepszych gal od Vince'a od dłuższego czasu, nawet pomimo słabiutkiego debiutu Rondy. Moja ocena: 3,5/6.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline

Cholera, zapomniałem o tym PPV. :lol:

 

Kickoff - Bo Dallas & Curtis Axel vs Luke Gallows & Karl Anderson

Club wygrywa rozgrzewkę przed prawdziwym show. Niby Miztourage miało początkowo przewagę, ale nie żebym się łudził o ich sukces ani tym bardziej interesował wynikiem tego starcia. :D

 

Ocena: 2/5

 

Pierwsza walka - RAW Women's Championship: Żeński Elimination Chamber; Alexa Bliss © vs Sasha Banks vs Mickie James vs Mandy Rose vs Sonya Deville vs Bayley

Początkowo nie kupowałem tego całego przejęcia na twarzach lasek kiedy wchodziły do komory, kiedy spoglądały na kraty wokół. Dodatkowo ten początek z Sonyą i Bayley kiedy jedna próbowała obić drugiej pysk o kratę, ale rywalka zawsze blokowała. Nie! Baby pyska se nie obiją! :D Obawiałem się, że przez całą walkę zobaczymy takie markowanie. Naturalnie nie oczekuje żeby laski opuściły arenę całe we krwi, lecz takie przesadne zagrania nie służą dobrze atrakcyjności starcia. Kolejna rzecz jakiej chciałem uniknąć to na oglądanie współpracy dwójki z Absolution cały match. Na szczęście weszła Sasha i od razu zrobiło się ciekawie, a przy okazji wyjaśniła kumpele Paige. Weszła Mickie i już było naprawdę dobrze. James ładnie pracowała cały pojedynek, chociaż długo w ringu nie zastała. Pochwalę też końcówkę. Biorąc pod uwagę ostatni okres Bayley to nie ma, co narzekać na swój udział w tym pojedynku. Trochę frajersko odpadła, ale w kontekście całości wypadła dobrze. Banks znowu z determinacją zachowuje się jak zimna suka, a Alexa na szczęście wygrywa dzięki swoim zagrywkom. Umieścili mistrzynię w EC, co niezbyt pochwalałem dlatego cieszę się podwójnie z jej sukcesu.

 

Ocena: 3/5

 

Druga walka - RAW Tag Team Championship: Tytus O'Neil & Apollo Crews vs The Bar ©

Dziwnie się ogląda Brand w walce o stawkę. :D WWE nie mogło strzelić do łba dać im tytuły. Z resztą to było naprawdę słabe i jakby wycięte z RAW. Reakcja Sheamusa na swój botch faktycznie spoko.

 

Ocen: 2/5

 

Trzecia walka - Nia Jax vs Asuka

Obawiałem się, że rozpisanie "Dawida z Goliatem" trochę zaważy na atrakcyjności starcia. Z drugiej strony taki booking był raczej potrzebny, bo w końcu Nia skoro ma być destroyerem to niech będzie wiarygodnym. Została całkiem spoko rozpisana. Siłowo przewyższała Japonkę dwukrotnie, niestety końcówka znowu pozostawiła bardzo wiele do życzenia. Zgodzę się całościowo z Ravenem. Zakończenie tego po Armbarze, który swoją drogą wyszedł kozacko byłoby naprawdę dobre. Oczywiście kreatywni WWE muszą po raz kolejny pokazać, że czasem są zbyt kreatywni jak już w ogóle przyjdzie im takowymi być. :twisted: Plus, że przegrana odbiła sobie tą porażkę nie oszczędzając rywalki po walce. Liczę iż Jax znajdzie swoje miejsce na WM'ce.

 

Ocena: 2+/5

 

"Ja Roman! Ja wygrać!". Niestety to prawdopodobne.

 

Czwarta walka - "Woken" Matt Hardy vs Bray Wyatt

Muszę powiedzieć, że całkiem spoko było promo tej walki. Hardy przy tej jasnej poświacie i ziemi w tle wyglądał jakby występował w materiale zachęcającym do wstąpienia w szeregi jakiejś sekty, zmontowanym za budżet w wysokości ceny słoika fasolki po bretońsku. :lol:

O dziwo otoczkę udało im się sprzedać. Publika reagowała. Na początku... Bo potem chantowali, co chcieli. :twisted: Walka nie była zbytnio porywająca ringowo. Miała kilka dobrych momentów i tyle.

 

Ocena: 2+/5

 

Podpisanie kontraktu z WWE przez Rondę Rousey

Faktycznie potrzebowała być doceniona. Ona nie miała miny jakby się miała rozpłakać. Ona praktycznie się rozpłakała. :P

Właściwie to Kurt z******ś. Było tak miło. :twisted: W zasadzie plus za to, że laska przerzuciła Tryplaka, ale brak odpowiedzi na "liścia" od Stefki, co najmniej dziwny. Skoro typiara potrafi rozbić o stół 120 kg chłopa to taką Stephanie powinna rozmazać po ziemi. Właściwie mixed Tag Team potwierdzony. Pytanie tylko czy Kurt czy Rock? Mimo sympatii do obu zgodzę się, że tu powinien być ktoś kto ma szansę się wybić dzięki tej walce, lecz wiadomo... Nazwiska przynoszą hajs. :roll:

 

Piąta walka - Męski Elimination chamber: Elias Samson vs Braun Strowman vs John Cena vs Roman Reigns vs The Miz vs Seth Rollins vs Finn Bálor

Fajnie się to oglądało. Może dlatego, że nie nadziałem się na spoiler, liczyłem, że Romek nie wygra i przy okazji czekałem aż Strowman wybije wszystkie pleksy używając do tego swoich przeciwników. :D I chyba zacznę od niego, bo i o nim jest najwięcej do napisania. Rzucał innymi jak szmatami. W pewnej chwili liczyłem na jakąś bardziej hardcorową akcję, że np. Wywali Miza z klatki przez szybę, gdy stali na komorze, albo chociaż wjedzie z buta w komorę Elias. Nie dostaliśmy nic takiego. Co prawda potwór sam się wpierdzielił później w komorę, lecz to nie było aż tak efektywne. Nie oznacza to oczywiście, że pojedynek jakoś wiele na tym stracił. Braun zmasowane ataki. W zasadzie te wszystkie próby wywalenia go to coś na czym się opierała ta walka. Koniec końców niestety Reigns powalił giganta, ale potrzebował do tego w sumie Powerbomby, Super Puncha, dwóch Spearów. Dodatkowo reszta również prócz Miza podarowała kolosowi swój kończący ruch, a gdzieś tam też Splash od Rollinsa się przewinął. Jakby tego było mało po walce Strowman i tak wstał, by powalić zwycięzce. Welcome to the POWERSLAM CITY! :D

Co do reszty zawodników to bardzo ładnie wypadł Finn w swoich ostatnich minutach. Porozdawał trochę kart obijając Setha i Romka. Szkoda, że praktycznie olali Eliasa. Typ właściwie nic tam nie zrobił. Już Miz był bardziej w centrum uwagi.

 

Ocena: 4+/5

 

"+"

- Bardzo dobry ME i promocja Brauna "over 9000"

- laseczki też dały radę

 

 

"-"

- poziom reszty walk pozostawił wiele do życzenia

- segment z Rondą mógł wyjść lepiej

 

Reasumując jeżeli ktoś ceni sobie czas, a jeszcze nie widział to niech włączy same komory. Co prawda ze średniej wychodzi trója z minusem, ale to chyba zasługa w sumie małej ilości pojedynków. Aż jestem ciekaw, co czeka Brauna po takim boju, bo z taką promocją to on serio może walić prosto na Lesnara, Takera, kogo tam chce. :shock:

 

Ocena końcowa: 3-/5

Edytowane przez Pavlos

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Dzięki
      • 76 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
        • Lubię to
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
        • Lubię to
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
        • Lubię to
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 553 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

×
×
  • Dodaj nową pozycję...