Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

Attitude Wrestling Awards 2017 - Głosowanie


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku: Braun Strowman - Ten człowie... potwór robił w tym roku miazgę. Rzucał ludźmi, rzucał przedmiotami i rzucał przedmiotami w ludzi. Straszył, bił, wygrywał, bił, krzyczał i bił... do kropki nad i zabrakło tylko mistrzostwa Universal.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku: Jinder Mahal - To, że gość został mistrzem WWE to jakieś nieporozumienie. Słabe proma, spadek ratingów jak i ogólnego poziomu niebieskiej tygodniówki(z którego ta wciąż nie może się wykaraskać). Porażka WWE na każdej linii.

 

3. Najlepszy Babyface: Braun Strowman - Zdecydowałem się na Bronka bo mimo, że większość roku był heelem, reakcje zbierał jak największy face federacji. Zaczęło się od rzucania Reignsem, potem było rzucanie Lesnarem a na koniec przyszedł face turn, który ustabilizował pozycję Brązowego jako faworyta fanów.

 

4. Najlepszy Heel: Samoa Joe - Gościa trzeba nagrodzić bo to nie tylko końcówka roku gdy odwala on kawał dobrej roboty... jak tylko WWE daje mu czas antenowy, Joe pokazuje, że zasługuje na więcej i oprócz genialnej końcówki roku ma on też za sobą świetny feud z Lesnarem i jedyną rzeczą jaka może powstrzymywać przed oddaniem na niego głosu może być tylko jego pauza.

 

5. Feud/Storyline Roku: Braun Strowman vs Roman Reigns - Trwało to około 7 miesięcy a cały czas bawiło. Feud, który stworzył Strowmana jakiego widzimy dzisiaj, nie boję się tego stwierdzenia. Jest to oczywiście zasługa także Reignsa... feud bez żadnej głębi, po prostu wojna na wyniszczenie i czasem to wystarczy.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku: Jinder Mahal vs Randy Orton - Bo od tego wszystko się zaczęło... porażka SmackDown... może nawet cała tegoroczna porażka WWE. Trwało to prawie 4 miesiące... 4 miesiące beznadziejnego wrestlingu, beznadziejnych segmentów i ogólnego WTF... JINDER MAHAL POKONAŁ RANDY'EGO ORTONA W WALCE O MISTRZOSTWO WWE... nawet 8 miesięcy po tym jak miało to miejsce, wciąż brzmi to kuriozalnie... przynajmniej dla mnie.

 

7. Tag Team Roku: The Usos - ulegnę. Chciałem oddać głos na The Bar ale chyba faktycznie Usosi zasłużyli na to bardziej. Odświeżyli swoje postacie, pokazali, że dobrzy potrafią być nie tylko w ringu i właśnie tego potrzebowali.

 

8. Najgorszy Tag Team: The Ascension - nie jestem fanem tego Tag Teamu, uważam, że są tam gdzie być powinni a może nawet powinni zostać zwolnieni.

 

9. Największy Postęp: Alexa Bliss - już w 2016 była dobra ale w 2017 wzbiła się jeszcze wyżej. Jest mistrzynią Raw przez większość roku a ja wciąż nie mam jej dosyć... może to być też zasługa jej walorów wizualnych ^^

 

10. Najlepsze Mic Skillsy: Samoa Joe - niech jego promo sprzed paru dni będzie tego testamentem. Gość wierzy w to co mówi... ja mu wierzę w to co mówi. Taki zepsuty drań, który nienawidzi wszystkiego i wszystkich, sieje rozpierdol zachowaniem i za mikrofonem i jeśli utrzyma tą formę, 2018 może być jego.

 

11. Najlepszy Gimmick: King of the Cruiserweights Neville - Kolejny człowiek, który przepakował swoją postać i odnalazł siebie. Ostatecznie uznał, że WWE go marnuje ale nie można zignorować rzeczy, które robił w tym roku i postaci jaką stworzył. Był jedyną interesującą rzeczą w dywizji małpek i zdecydowanie jedną z jaśniejszych postaci w roku.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer): Neville - Patrz punkt wyżej

 

13. Najbardziej Przereklamowany: Jinder Mahal - Patrz punkt 2.

 

14. Najbardziej Niedoceniony: - Luke Harper - Po zeszłorocznym Royal Rumble myśleliśmy, że zacznie się coś z nim dziać, stoczył zajebistą walkę z Ortonem na Elimination Chamber, przez chwilę nawet kręcił się przy tytule pretendenta do mistrzostwa WWE. Potem zniknął na większość roku i skończył w Tag Teamie do którego koniec końców zawsze wraca... nie dostał nawet szansy by się wykazać. Smutne bo wydaje mi się, że zasługuje on przynajmniej na próbę.

 

15. Najlepsza Gala TV: Pusty głos. Chciałbym na coś zagłosować ale nie czuje by jakakolwiek tygodniówka zasłużyła na miano... w ogóle dobrej.

 

16. Walka Roku (podać galę): Kenny Omega vs Kazuchika Okada: Wrestle Kingdom 11 - Trzymam się swojego postanowienia. Odbyło się w tym roku dużo walk godnych tego miejsca ale wciąż uważam, że Omega vs Okada to było to... nawet jeśli nie 6 star(bo nie był to 6 star) to była to walka, której nie można niczego odebrać. 50 minut ciągłej akcji, obydwaj dali z siebie wszystko i w wyniku skradli Wrestle Kingdom jak i cały rok.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę): Punjabi Prison Match Jinder Mahal vs Randy Orton Battleground 2017 - Main Event jest wizytówką każdego PPV tak? No więc Battleground 2017 było bardzo słabym PPV a walka wieczoru mu nie pomogła... wręcz pociągnęła na dno. Beznadziejna była ta walka a wyglądała jakoś dzięki przymującym spoty braciom Singh. Nie był to najlepszy powrót konstrukcji która w gruncie rzeczy nie powinna nawet powstawać.

 

18. Odkrycie Roku: Velveteen Dream - Może wsadzamy go w trochę za duże buty bo na razie jest człowiekiem jednego feudu ale na pewno jest tam potencjał. W pojedynku z Aleisterem Blackiem pokazał, że rozumie ten biznes i może być w nim przyszłość. Jego gimmick nie jest może czymś co chcemy oglądać ale gość sprawił, że to działa i trzeba go za to nagrodzić.

 

19. Rozczarowanie Roku: Finn Balor - First ever Universal Champion... so what? Ależ oni spieprzyli powrót tego Balora. Irlandczyk miał wrócić z pierdolnięciem, prawie na sam szczyt a okazało się, że najlepszym co go spotkało w tym roku był... feud z Brayem Wyattem(którego tak BTW należy również wyróżnić w tej kategorii)... no nie był to najlepszy rok dla exDevitta.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager): Maryse - Zapewne przez wielu zapomniana ale damn it... między innymi o to chodzi w byciu menadżerem. Nie zabierać spotlightu, sprawić by klient wyglądał dobrze. Maryse właśnie to robiła, nie była bezużyteczna a przy niej Miz świecił jeszcze jaśniej.

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager): Booker T - W ostatnim czasie pojawiło się wielu słabych komentatorów... wymieniony wyżej Percy Watson, David Otunga, JBL... ale jak bezużyteczni na komentatorce by nie byli, żaden nie wywołuje u mnie takiego krwawienia z uszu co Booker. Boli mnie słuchanie tego człowieka, bolą mnie uszy... a także czoło bo w trakcie oglądania Raw i słuchania komentatorów strzelam zdecydowanie za dużo facepalmów. Człowiek jest chodzącym festiwalem botchów i odrobinę boli mnie pisanie tego bo jakby nie patrzeć piszę o legendzie.

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna): Ultima Lucha Tres - Najlepsze Ultima Lucha jakie Lucha Underground wypuściło? Maybe. Na pewno lepsze od zeszłorocznego. Wszystko zagrało, świetny wrestling, świetny storytelling, momenty godne największej gali roku/gali kończącej sezon.

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna): Battleground 2017 - Gniotów było dużo, zdecydowanie jest w czym wybierać, dobre PPV od WWE w 2017 można policzyć na palcach jednej ręki. BG to jednak według mnie szczyt wszystkiego... właśnie odświeżam sobie kartę bo nie pamiętam absolutnie niczego z tej gali poza tragicznym main eventem... i widzę, że nie odbyła się na nim ani jedna dobra walka pomimo obecności gwiazd takich jak Cena, Rusev, Nakamura, Styles i Owens. Niewypał jak większość 2017-stego.

 

24. Kobieta Roku: Alexa Bliss - Patrz punkt 9.

 

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku: Powrót Hardych na Wrestlemanii - Biłem się między tym a Jericho w NJPW... ostatecznie trzeba było coś wybrać, postawiłem na wydarzenie trochę bardziej odległe w czasie. Wszyscy czekali na ten moment i kiedy nadszedł, wybuchło nie tylko 70 tysięcy fanów w Citrus Bowl ale i wybuchłem ja przed monitorem. Wrestlemania Moment, tak można to najłatwiej określić.

Edytowane przez DashingNoMore
  • Odpowiedzi 33
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    2

  • CzaQ

    2

  • Fruki

    2

  • Pavlos

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  322
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.07.2012
  • Status:  Offline

1. Wrestler roku - Kazuchika Okada

Bez wątpienia najlepszy wrestler chodzący po tej planecie w tej chwili. Kiedy przychodziło do najważniejszych walk nie zawodził - były bardzo dobre, były świetne, w najgorszym wypadku dobre. Bez różnicy z kim czy w jakim stylu. Pod kątem kayfabe'u też nie mogło być lepiej, skoro przez cały rok trzymał złoto. 2017 był Jego.

 

2. Najgorszy wrestler roku - Nia Jax

Pod żadnym względem mnie nie przekonuje i na dobrą sprawę ciągle powinna siedzieć w NXT. Postępów nie widać i ciekawe czy nie zaczęliby tracić wiary w ten projekt gdyby była z innej rodziny. Walka z Charlotte w której dwukrotnie próbowała wysłać Flairównę do szpitala ciągle w mej pamięci.

 

3. Najlepszy babyface - Johnny Gargano

W ringu zawsze trzyma poziom, wzbudza sympatię. Dodając do tego brak jakiejś wielkiej konkurencji głos na Johnny'ego.

 

4. Najlepszy heel - Neville

Przybył. Powiedział, że zaora. Zaorał. Z gościa, który umiał skakać ale był nijaki stał się jedną z najlepszych, najciekawszych do oglądania postaci w biznesie. W 2017 najjaśniejszy punkt kulejącej dywizji gdzie (z małą 6-dniową przerwą) przez 8 miesięcy był mistrzem.

 

5. Feud/Storyline roku - Team JeriKo

Może nico zapomniany, bo na początku roku, ale na pewno warty wyróżnienia. Będąc razem dostarczali rozrywki. Mimo, iż wszyscy się spodziewali ich rozpadu potrafili wzbudzić emocje kiedy do niego doszło dając jeden z najlepszych - jeśli nie najlepszy - segmentów roku. Może ich walka na WrestleManii zawiodła, jednak to na nią czekałem najbardziej.

 

6. Najgorszy feud/storyline roku - Jinder Mahal vs Randy Orton

WWE zgłosiło kilka mocnych kandydatur jak choćby Mahal/Nakamura czy Wyatt vs Balor, ale ostatecznie głos na Mahala z Ortonem. Niezbyt porywające story, słabe walki, kretyńskie zakończenie gdzie Randal czysto pokonał na Smacku mistrza. Czy nie powinien dostać za to kolejnej walki o pas? Nie, to żebym chciał oglądać.

 

7. Tag Team roku - The Usos

Mogli być Breezango, ale WWE nie dało im szansy na bycie czymś więcej, niż żartem gdzieś tam z boku. Mogli być Bucksi nie schodzący poniżej pewnego poziomu. Usosi jednak nie tylko nie schodzili poniżej poziomu, co często byli highlightami show zarówno w segmentach mówionych, jak i w akcji czysto ringowej. Nawet, jeśli z jakiegoś dziwnego powodu postanowiono wywalić ich do kickoffa SummerSlam.

 

8. Najgorszy Tag Team roku - Hype Bros

Nie było ich pół roku, a i tak zdążyli być wystarczająco irytujący by się tu załapać. Chyba nie taki był zamysł ich postaci. I ain't hype.

 

9. Największy postęp - Braun Strowman

Neville był chyba jedyną osobą, która mogą zagrozić, ale ostatecznie głos na Brauna, który przeszedł od kolejnego dużego gościa, w którym zakochany był Vince do jednej z największych atrakcji w WWE. Z Romkiem mieli jeden z lepszych feudów w WWE w tym roku. No i nie ma już takiego strachu, że komuś coś zrobi będąc z nim w ringu - to też miło.

 

10. Najlepsze mic skillsy - The Miz

Zawsze się go dobrze słucha i nie wpada strzelić promo raz na parę miesięcy tylko udowadnia, że umie gadać praktycznie co tydzień... Jeśli akurat nie kręci filmu, ale nie ma go wtedy parę tygodni i szybko wraca pokazując jaka jest różnica między nim, a resztą rosteru. Poza paroma wyjątkami oczywiście, wiadomo.

 

11. Najlepszy gimmick - Tetsuya Naito

Nikogo nie szanujesz, to nie silisz się na sztuczność. Nigdzie się nie spieszysz, na wszystko masz czas. Twierdzisz, że w fedce jest za dużo pasów to chcesz wygrać nowy tylko po to, żeby móc go wywalić do oceanu. Próbujesz zapłacić mistrzostwem IC w restauracji. Robisz co Ci się podoba i na dobrą sprawę mógłbyś uczyć Andrade Almasa jak powinna wyglądać jego postać. Tak tak, wiem, że to La Sombra "nauczał" Japończyka - nie atakuję jego, tylko writerów. Tranquillo.

 

12. Najlepszy cruiserweight - KUSHIDA

Jeden z najlepszych wrestlerów na świecie, bez znaczenia w jakiej kategorii wagowej siedzi. Świetne walki, świetne story z Takahashim, Best of Super Juniors i pas Junior Heavyweight zdobyte w ubiegłym roku.

 

13. Najbardziej przereklamowany - Jinder Mahal

Gość jest po prostu mega słaby. Ok, nie jego wina, że wrzucili go do tytułowego obrazka tak z dnia na dzień bez większej (jakiejkolwiek) podbudowy, ale potem nie pokazał, że main eventy to jego miejsce. Na początku tragicznie się go słuchało, później już tylko słabo (czyli lepiej!), w ringu wiadomo - szału nie zrobi. Nie dziwię się, że eksperyment - przynajmniej na dzień dzisiejszy - się nie powiódł. Poza tym wszystkim trzeba mu oddać, że się starał i dawał tyle ile mógł, problem w tym, że nie ma zbyt wiele.

 

14. Najbardziej niedoceniony - Rusev

Miał być Andrade, ale w ostatnich miesiącach doczekał się pushu, więc na polu bitwy wśród faworytów pozostał sympatyczny Bułgar. Jest charyzma, na majku ok, w ringu ok, na SummerSlam job po 10 sekundach. Pod koniec roku fani zaczęli podpowiadać, żeby promować - słuchaj Vince.

 

15. Najlepsza gala TV - NXT

Powiem Wam szczerze, że czytam te kilka dodanych już postów z głosami i jestem w szoku. Najlepsze moim zdaniem wrestlingowe show obok New Japana (ale nie liczymy tu PPV, więc kitajce w tej kategorii odpadają) a ludzie (w większości) wybierają między Raw - które miało okres kilku miesięcy na poziomie dna i wodorostów - a Smackiem, które momentami nie spadało tak nisko tylko dlatego, że jest krótsze. Złota tygodniówka ma logiczny booking (czego wyżej często brakuje), ma walki wysokim poziomie i trwa godzinkę.

 

16. Walka roku - Kazuchika Okada vs Kenny Omega (NJPW Dominion)

Z każdej strony fedki zarzucały świetnymi walkami i lista honorable mentions mogłaby zająć więcej miejsca niż wstawienie samych głosów do AWA. Mój jakże cenny dostaje pojedynek, który najbardziej zaangażował mnie emocjonalnie, po którym najniżej opadła mi szczęka i do którego już kilkukrotnie wracałem. Były wysokie oczekiwania, które udało im się spełnić z nawiązką. Najlepsza walka jaką widziałem?

 

17. Najgorsza walka roku - Alexa Bliss vs Bayley (Extreme Rules)

Oh boy... Pierwsza walka feudu była przyzwoita, to w kolejnej dają im zrobić więcej i będzie lepiej? Szybko okazało się, że jednak nie, kiedy ktoś wpadł na pomysł odświeżenia jednej z genialnych idei Vince'a Russo. Walka która najprawdopodobniej dobiła postać Bayley przedstawiając ją jako największą kretynkę i frajerkę w organizacja.

 

18. Odkrycie roku - Elias

Who wants to walk with Elias?! A kto nie chce? Kto miał jakieś większe oczekiwania względem tego pana w głównym rosterze, albo tym bardziej się tego spodziewał niech pierwszy rzuci kamień. Bardzo przyjemnie się go ogląda i po daniu mu ostatnio otwierającego segmentu Raw i pół godziny z Jasiem, którego czas jest cenny wnioskuję, że na zapleczu są podobnego zdania.

 

19. Rozczarowanie roku - Finn Balor

Jeden z pierwszych picków w trakcie draftu, pokonanie Reignsa na pierwszym Raw i wygranie mistrzostwa (wszech)świata na pierwszym PPV w man rosterze - na SummerSlam nawet! Wygląda całkiem nieźle, więc pozwoliłem sobie mieć nadzieje, że po powrocie po kontuzji gość będzie traktowany jak poważny gracz. Okazało się jednak, że facet wraca na pierwszym czerwonym show po Manii i kompletnie nie mają na niego pomysłu. Przez parę tygodni obija się z jobberami, potem nie wiedzą, czy puścić go na Wyatta czy może jednak Miza, po drodze wpada jakiś Elias. Wmieszali go do wieloosobówki o pas, więc nie trzeba było przez jakiś czas kombinować co potem i... potem był Bray Wyatt. Miał być Lesnar, ale przekładali go i przeciągali wcześniejsze story, żeby ostatecznie jobnąć Finna Kane'owi i zrezygnować z walki z Bestią. Bardziej głos na kreatywnych, niż samego Irlandczyka.

 

20. Najlepszy nie-wrestler (w tym manager) - Corey Graves

Moim skromnym zdaniem najlepszy komentator jakiego tam aktualnie mają. Potrafi być zabawny, potrafi rzucić jakąś cenną uwagę i pomóc w sprzedaniu walki czy segmentu szerszej publice. Co tydzień - a od jakiegoś czasu nawet dwa razy w tygodniu - trzyma swój wysoki poziom, no i powinien dostać dodatkowe punkty za pracę z #21

 

21. Najgorszy nie-wrestler (w tym manager) - Booker T

Jakby to ujął Tomek Hajto - "Co chodzi o pierdolenie głupot, to ma ten kwalitet". Gość jest mega irytujący, zdarza mu się wyłączyć(?) i powiedzieć coś kompletnie odmiennego od tego co się dzieje, wcina się innym w zdanie ze swoimi mądrościami kiedy Ci próbują kogoś przedstawić w lepszym świetle. Niech idzie na kickoffy mówić shucky ducky quack quack i będzie spoko.

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - NJPW Dominion

Któryś z TakeOverów albo Nowa Japonia. Niech będzie Dominion - solidny undercard, im wyżej tym lepiej, absolutnie fantastyczny main event.

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - WWE Battleground

 

24. Kobieta roku - Asuka

Dominowała, dorzuciła parę bardzo dobrych walk, oddała pas niepokonana.

 

25. Wrestlingowe wydarzenie roku - Jobber mistrzem WWE

Multum świetnych walk w 2017, albo gość z bilansem 80% przegranych zbieranych przez kilka lat z dnia na dzień ze złotem. Potężny Maharaja.

16996091125824ad8c34fd6.jpg


  • Posty:  2 305
  • Reputacja:   50
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Zacznę może od tego, że rok 2017 w świecie wrestlingu to po raz pierwszy walka samym ze sobą.Wielokrotnie polegałem, muszę szczerze się przyznać. Wydaje mi się, że gorszego roku w tym biznesie nie było. Przynajmniej od czasu, kiedy stąpam po tej

ziemi. I tak o to w zeszłym roku porzuciłem przehajpowane NJPW-climax to była prawdziwa udręka. Wraz z końcem broken brilance , również zakończyłem swą współpracę ;) z tna. No i zostało już biedne, maleńkie, niewinne wwe. Gdyż wrestling to imperium Vince'a? Czyż jest inaczej?

 

1. Wrestler Roku - się zaczyna . Nikt w tym roku kompletnie się nie wyróżniał. Fakt niby Omega coś tam u Japońców wskórał, ale jaki sens jego nominacji, sugerując się legendami , wierzeniami? Podejdę więc do tej kategorii , trochę inaczej.Mianowicie postawię na człowieka, który powinien być już na samym szczycie i chyba jako jedyny autentycznie

wywołuje u mnie większe emocję. Pomijając czyste markowanie ofkors. Braun Strowman- jego rok. Trochę definiuje on jak źle się działo. Tym bardziej , że za chwilę głosy, czy też wyróżnienia otrzymają inne tego typu tuzy, za które rok temu każdy myślący człowiek by mnie wyśmiał. :D

 

 

2. Najgorszy Wrestler Roku

 

Tutaj pewniakiem byłby Gavin Spears, którego po ringname'ie nazwać bym się nie ośmielił. Za takie bluźnierstwa winni mnie wówczas wykastrować. Tye miał jednak pecha bo i nawet na taką nagrodę jest za mało ,,w dychę trafiony''. Konkurenta miał mocarnego, bo i pas trzymał i walizkę zdobył-Baron Corbin- nie mogło być inaczej. Szkoda tylko , że obaj panowie mają ,,jakieś''gimmicki , lecz tak bardzo są do bani, że aż wstyd byłoby kiedyś je wskrzeszać...a Korba jeszcze zajebioza theme dostał...stop przemocy. Mam nadzieję, że w 2018 już stawiać na niego nie będą, że wstrzymają się z ciągłymi odświeżeniami jego postaci tak jak to miało miejsce w przypadku innego nieudacznika Baretta.

 

3. Najlepszy Babyface

-Gargano, bo nikt lepszy na myśl mi nie przychodzi a i rok w rok na te same osoby głosować nie wypada.

 

 

4. Najlepszy Heel

 

Tutaj również ciężko wybrać odpowiedniego kandydata. Braun, Joe czy Miz dostają raczej pozytywną rekację a chyba nie oto tutaj chodzi. Więc jak już wspominałem wyżej doceńmy ,,tuzy''. Już takiej okazji więcej nie będzie. Mój typ-Jinder Maaaahaaal. Wkurwiał? Ano i run też na tle innych się wyróżniał, co jednak trudne niestety nie było.

 

5. Feud/Storyline Roku

 

Ciąg dalszy cudów 2017- Braun vs Roman.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku

 

Szczerze mógłbym sobie wylosować dowolny, biorąc pod uwagę walki z ppv i prawie każdy zasługiwałby na tę nagrodę. Myślałem o Ortonie z Brayem, bo co by nie mówić mistrzostwo w ich wykonaniu działo się w 2016, zaś rok temu uraczyli nas kiczem , o których każdy chciałby zapomnieć. Jednak po przeanalizowaniu waszych powyższych propozycji-bezapelacyjnie stawiam na Finn vs Wyatt. To akurat świetnie z pamięci wyparłem, bo dałbym sobie ręke uciąć , że feud trwał zdecydowanie krócej. Ku mojemu zaskoczeniu ten okaz powstał już na Summerslam. XD

 

7. Tag Team Roku

 

Muszę przyznać, że nigdy w życiu bym się nie spodziewał, iż w tej kategorii zagłosuję na Usosów. U mnie skreśleni bodaj w 2013. Naprawdę wyróżniające się postacie na smacku. Rywali zbytnio nie mieli, zważywszy na fakt, że mieliśmy około 10 tagów a połowa z nich z biegiem czasu się rozpadała. Sanity dość przeciętne z pewnym wyjątkiem.

 

8. Najgorszy Tag Team

 

Te 2 murzyny z nxt, bo bismark tak twierdzi.

 

9. Największy Postęp

 

Roman Reigns- bo w końcu da się go oglądać. Owszem nie zasługuje na bycie niczym Cenąv2, jednak odnoszę wrażenie , że już nie wszystko kręci się wokół niego. Poza tym okazał się lepszy niż jego ex towarzysze tarczy. Przynajmniej na przestrzenie roku.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy

 

Zastanawiam się czy pomyliłem portale, widząc głosy oddane na Zygę czy Setha. Z racji, że pragnę uniknąć powtarzania tych samych nazwisk głos oddaję na Miza

 

11. Najlepszy Gimmick

 

Widzę, że większość stawia na Eliasa, co mnie osobiście dziwi. Taka sztuka dla sztuki-pusty głos.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer)

 

Fakt Neville był spoko, choć ja dopiero po komentarzach zdałem sobie sprawę, że gościa od jakiegoś czasu z nami nie ma. Także zbyt wartościowy dla mnie to on nie jest. Pal licho. Rok temu wygrał Kendrick! To ja w tym postawię na jedynego człowieka, za którym stałem murem i w nxt i w gwłównym rosterze. Oooo Enzo Amooore. Świetny heel, choć po mało

zjawiskowym turnie. Ten człowiek dopiero sprawił, że dywizja lekkich dźwignęła się z jednego kolana(fakt, że jebła ponownie), zaczęła być traktowana ociupinkę lepiej np: main eventowanie raw, sprowadzanie zasieków z poza dywizji. How you doin?

Swoją drogą mam wrażenie, że piszę o tym ostatni raz, bo albo przestanę to lukać , albo po dywizji zostaną urywki w ,,ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?''

P.S Żeby nie było, że aż tak lamię , wyróżniam Zacka S. Jr. Dopiero niedawno go odkryłem i poczułem jego arsenał ciosów.

 

 

13. Najbardziej Przereklamowany

 

O Boziu. Ta kategoria sprawiła mi najwięcej prloblemów. Wiele złych decyzji bookingowych, czy powielanych schematów w tym roku przyczyniło się do licznie zmarnowanych postaci, ale też do usilengo promowania jednostek, które wałkowaliśmy już wiele razy a i tak żadnych profitów osatnimi czasy z nich nie uzyskaliśmy. Toteż strasznie przypomina mi to 2007 rok.

Wracając do meritum,pozwolę sobie podzielić grupkę niżej wymienionych postaci na 2 części. Przereklamowani mniej i bardziej-wyznacznikiem będą tyuły, nagrody i inne pierdoły.

 

W skład gr 1 wchdzą:

 

Rodrick Strong- człowiek , któremu dałem spory kredyt zaufania w tym roku, ale który i tak kończy bez większych zmian. Wciąż fenomen-gimmick o którym mówi się ,,koleś w gaciach''. No wypisz , wymaluj Strong. Jeszcze gdyby włosy ściął to byłby tym dummym , randomem z my career. Na całe szczęście tytułu od Roode'a nie przejął

 

Aleister Black- spokojnie! Oddychacie jeszcze mam nadzieję. Tu jest właśnie pies pogrzebany. Do Enda nic n...prócz theme'u nic nie mam. Chodzi mi o ten hype na jego osobę. No kuźwa. Wszyscy widzą w nim normalnie osobę , która będzie wm sprzedawać...Był już kiedyś ktoś taki w nxt-też wszyscy się nad nimi spuszczali- nazywa się Bray Wyatt.

 

Finn Balor- tradycyjnie ;), coroczny kandydat do końcowego triumfu. Nawet mi się nie chcę tego samego już pisać. Może Balor Club coś zmieni w jego postaci? Jak nie turn to nic.

 

Oto i grupa 2!

 

Brock Lesnar- czyli człowiek demolka, który zamienił się w katastrofę. Nie dość, że uwalił 2 chłopa, którzy powinni dziś stać na szczycie monday night, to dodatkowo jego pojedynki są nie do zaakceptowania. 5 minutowe squashe? Serio. Tragiczna forma Lesnara, niczym Goldberg w zeszłym roku. Nie bójmy się tych słów. Kiedyś pragnąłem by Brock pojawiał się częściej, czy to na raw , czy na ppv. No i i Wwe oddało mi niedźwiedzią przysługę.

 

Randy Orton-fanem pushkillera nigdy nie byłem. Ba nawet podczas jego absencji w 2016 twierdziłem, że mógłby być jednym ze zwolnionych podczas wiosennych czystek. Jak bardzo się wtedy myliłem! Niespodziewanie wwe odpaliło kawał dobrego story ze

setnym reunionem rodzinki Wyatta. To było coś...szkoda, że zakończyło się wygraniem rr oraz przejęciem najważniejszego pasa na najważniejszej gali podczas najgorszej walki w historii wm.

P.S-odbierzmy Randiemu RKO i z czym zostajemy? Według mnie nic już Randal nie ma do zaoferowania.

 

 

 

No coż , ale tyle złego o Randalu i dobrego o Wyaccie. Byłem w stanie zaakceptować reign Bray'a z pasem, mimo bycia naczelnym hejterem jego umiejętności, ale to co się działo(znowu!) z nim po transferze na raw zwyczajnie mnie osłabiało...tydzień w tydzień coraz bardziej.

 

14. Najbardziej Niedoceniony

 

Zostajemy przy bagniakach. Luke Harper- produkt wydawało się gotowy na main eventy, nagle zostaje odsunięty na boczne tory by potem czkekać kilka miechów na team...z Rowan'em . No nie wierzę w to, wciąż. Wygląd, umiejętności ma. Gadać średnio musi- no chociaż midcard pany.

 

15. Najlepsza Gala TV

 

 

Z bólem serca raw. Choć poziom względem poprzedniego roku nie wrósł.

 

16. Walka Roku (podać galę)

 

Jeśli pod kryterium weźmiemy to do jakiej walki najczęściej wracaliśmy, to stawiam na ledder match na wm.

Tylko przyzwoicie, szału nie było, ale odczuwam potrzebę wepchnięcia gdzieś Hardasów na siłę. :P

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę)

 

Orton vs Wyatt wm-najszybciej przyszło na myśl.

 

18. Odkrycie Roku

 

Tutaj do końca nie byłem pewny na kogo postawić. Po głosach jednak widzę, że gdzieś tam tli się nadzieja na wysoką lokatę dla Velveteen Dream'a-na niego więc głos. Takich wychowanków wwe potrzeba. Mocne wyróźnienie dla Killian'a Dain'.

 

19. Rozczarowanie Roku

 

Początkowo myślałem o nie zrealizowaniu w wwe broken brilance. Co ostatecznie miało swoje miejsce. Co prawda radzi sobie średnio, no ale. Głos ostatecznie na Niewykorzystanie najlepszego od wielu , wielu lat rosteru i dawanie nam takiego syfu przez W.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager)

Pusty głos

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager)

 

Kilka osób irytwoało podobnie. Jednak nie na tyle,żeby zagłosować. Pusty głos

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

 

pusty głos

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

 

Najbardziej rozczarowało mnie Royal Rumble, szczególnie porównując do kozaka z 2016. Summerslam również było tragiczne, ale do tego zdołałem się już przyzwyczaić.

 

24. Kobieta Roku

 

Cieszę się ,że W nie dało mi wyboru- James Elsworth

 

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku

-tak dobry rok, że aż nic nie przychodzi mi do głowy? Coś się wydarzyło? Niech będzie-przejęcie pałeczki przez Romka. Jednocześnie wskażę na part timing największej gwiazdy obecnej dekady.

Edytowane przez Caribbean Cool

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  293
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.08.2014
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku - Kazuchika Okada - Twarz najlepiej rozwijającej się federacji w przemyśle. Gedo i Jado w odpowiedni sposób go wypromowali a teraz zbierają plony które zasiali. Odpowiedni booking, odpowiedni talent na odpowiednim miejscu. Nie trzeba dodawać nic więcej.

 

AJ Styles zasługuje na wspomnienie w tej kategorii.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku - Joey Ryan - trudno atakować kogoś za to bo każdy się stara. Znajdują się jednak ludzie którzy nie powinni w tym biznesie się znajdować. Głos idzie na Joey Ryana za dick spoty i pokazywanie jaki to wrestling jest głupi i że to kompletna udawana zabawa gdzie ku uciesze widowni łapią się za jaja. Dodatkowo za założenie fedki gdzie będzie mógł promować tą zabawę w wrestling.

 

3. Najlepszy Babyface - AJ Styles - AJ'a wiele osób lubi, jego sukcesy cieszą rzeszę fanów, spora popularność, świetny babyface.

 

4. Najlepszy Heel - Trudno znaleźć dobrego heela. Nikt nie wychodzi na ring po to by zyskać prawdziwą niechęć ludzi do jego osoby tylko odgrywa rolę złego typa jak w filmie. Niechaj Minoru Suzuki będzie.

 

5. Feud/Storyline Roku - Omega/Okada - To nie były walki roku, ale rywalizacja roku jak najbardziej.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Nie przypominam sobie. ¯\_(ツ)_/¯

 

7. Tag Team Roku - Revival przez kontuzje nie pokazało potencjału w głównym rosterze. Spokojnie, jeszcze parę lat wrestlingu przed nimi. War Machine od biedy.

 

8. Najgorszy Tag Team - Nic nie było aż tak bardzo złe, by na to zagłosować. ¯\_(ツ)_/¯

 

9. Największy Postęp - Marty Scurll - zrobił w tym roku wiele starć po których pozostawiał coraz wieksze wrażenie, czy to RoH czy przejście do Japonii gdzie bardzo podobały mi się jego starcia w Turnieju Juniorów, a nastepnie i tak skończył jako mistrz dywizji. Rozwija się dalej.

 

Braun Strowman też się rozwija i pokazuje potencjał jaki ma.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy - John Cena - to tyle.

 

11. Najlepszy Gimmick - The Villain Marty Scurll - rok temu głos chyba dostał Hardy. Tym razem za najlepszy gimmick wyróżnie Marty'ego. Wielce utalentowany i pokazał, że dobry, niegłupi gimick pomaga dużo w rozwoju kariery. Dzięki temu w dwa lata stał sie jedną z większych gwiazd wrestlingu, gratuluję.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Neville - W tym roku królował w dywizji i nie było nikogo tak dobrego jak on. Wszystko zagrało w jego runie, zasługą tego także był jego nemezis Austin Aries. Świetny rok dla Króla Cruiserweight.

 

Jest wiele cruiserów wartych wspomnienia. ZSJ, Marty, Kushida, Ospreay, Ricochet, Takahashi.

 

13. Najbardziej Przereklamowany - ¯\_(ツ)_/¯

 

14. Najbardziej Niedoceniony - Każdy zasługuje na to co dostaje

 

15. Najlepsza Gala TV - NXT - RoH w TV po prostu jest, Raw dla mnie po prostu za długie, męczy w połowie, Smackdown swoje momenty miało. Ja głosuję na NXT które dało naprawdę wiele fajnych pojedynków, bez żadnych głupich pomysłów kreatywnych. Robiło też to co tygodniówka powinna robić, promowało wrestlerów, budowało powoli zainteresowanie w swoim tempie pod TakeOvery.

 

16. Walka Roku (podać galę) - Pete Dunne vs. Tyler Bate (NXT TakeOver: Chicago) - Żadna z walk Okada/Omega nie pasują do tej kategorii. Nawet tej trzeciej walki z Climaxa wgl nie pamiętam, wyleciała mi z głowy. Głos dostanie walka Pete Dunne vs Tyler Bate na bodajże TakeOverze w Chicago. Najmniej wypromowane nazwiska z karty wychodzą i cała hala potrafi wybuchnąć przez ich preformance. Takich walk można sobie życzyć więcej. Sporo walk potrafiło zauroczyć, jak np Shibata vs. Okada.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Nie pamiętam, przynajmniej próbuję nie pamiętać, to chyba najlepsze, że się takich rzeczy nie pamięta.

 

18. Odkrycie Roku - Tyler Bate oraz Pete Dunne - weszli do WWE i od razu dali jedne z najlepszych walk roku w fedce. Nie robili głupich rzeczy jakie czasami robią np. w Progressie tylko wzieli się za wrestling. W dodatku ten klasy światowej. Mają dopiero 20-25 lat i wiele przed nimi. Przyszłość przemysłu.

 

19. Rozczarowanie Roku - WarGames które nie było WarGames - Pomyśleli że gdy dadzą 2 ringi i trzy drużyny do walki stworzonej dla dwóch drużyn każdy będzie szczęśliwy. W dodatku ucięli dach i dodali zasadę, że nie można wyjść z klatki by utulić fanów, nie wspominając o tym jak wchodzili pozostali członkowie drużyn. Było to WarGames tylko z nazwy. Mogli się cieszyć pewnie Ci co nie przejrzeli żadnego WarGames, przed tą walką.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Po prostu Paul E. Dangerously. Shane robił dobrą robotę.

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - ¯\_(ツ)_/¯

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Dominion 6.11 in Osaka-jo Hall - najlepiej wspominam tą galę. Lepsze niż WK11. Miało swoje minusy, ale czas leczy rany.

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - ¯\_(ツ)_/¯

 

24. Kobieta Roku - Asuka - Jedyne nazwiska jakie pasują w tej kateogrii to Charlotte i Asuka. Jeśli Ronda zadebiutuje w kolejnym roku to będziemy mieć trzy spore gwiazdy kobiecej dywizji. Największy strach może być o Asuke którą można bookingiem najłatwiej skrzywdzić. Kompletnie nie myślałem o tym, że można zagłosować na Bliss. Ona nie jest tak świetną wrestlerką. W sportowej rozrywce może i się odnalazła, w pro wrestlingu nie za bardzo. Głosuje się na nią za osiągnięcia i za umiejętności na mikrofonie i to jakoś rozumiem, ale gdzie jest jakieś jej starcie które pamiętam? Kompletna pustka. Asuka miała niesamowity rok, możliwe, że najlepszy w jej karierze w WWE. Odprawiała konkretne rywalki w NXT budując swój streak solidnymi starciami. Główny roster to inny kierunek, nie można przewidzieć jak to wyjdzie.

 

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Cena vs. Roman - od biedy to najbardziej pasuje na wydarzenie roku.


  • Posty:  3 315
  • Reputacja:   583
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Wspomagając się Wikipedią oraz oficjalną stroną WWE wyskrobałem taką oto listę, aczkolwiek było ciężko, bo to był gówniany rok

nie licząc Japana.

 

1. Wrestler Roku

Główna kategoria i szczerze mówiąc... jest źle. Tak naprawdę chyba nikt nie zasłużył.

Łatwy wybór to AJ, ale nawet Styles miał lekkie poślizgi typu brak chemii z Owensem czy feud z Mahalem i pokazał, że nawet i on

nie potrafi z mahaladży wyciągnąć coś więcej niż (bądźmy hojni) 3*.

Z WWE można jeszcze wyróźnić Owensa, który jak zwykle stara się jak może odgrywać swoją genialną postać, a i błyszczy.

NJPW to oczywiście głównie Omega i Okada, którzy dali świetne starcia, ale jednak nie dają mi tyle entertainmentu poza ringowo.

 

WINNER : Niech będzie AJ Styles, który i tak pewnie to wygra. Jako całokształt był powiedzmy najlepszy.

 

 

2. Najgorszy Wrestler Roku

Tu za to jest łatwo. Poznęcam się nad WWE, które oglądam regularnie i najwięcej, mimo gówna w ładnym opakowaniu.

Jinder Mahal - Dżizys kurwa ja pierdole. To już nie mogli dać typowi eksperymentować z midcardowym US titlem?

Gość udowodnił niczym Barrett kilka lat wcześniej, że żaden run z pasem mu nie wyjdzie i będzie nijaki.

Heelem był niezłym, ale biorąc pod uwagę segmenty, walki oraz pozycję to klękajcie narody. (albo Paige, Paige też może klęknąć).

Big Cass - Cass, duży Cass.. pewnie ma imię na C, bo starzy dali mu po androidach z Dragon Balla. Jego robotyczny głos wraz z drewnianymi

kwestiami potrafi uleczyć insomnie. Jego największą rywalką jest Beata Szydło, która ma chyba najnudniejszy głos na świecie.

O poczynaniach w ringu nie będę się wypowiadał, bo szkoda słów. Idź pan w chuj.

Enzo - to jest kurwa fenomen. Vince chyba go w simsach robił tylko zapomniał, że ma tylko kilka punkcików do wpakowania w statystykach

i wszystko wjebał w mic skilla i zabrakło na choćby jeden punkt w ringu.

Wyatt - Jako numer 1 hejter Sraya jestem dumny. Gówniany rok, gówniany run jako champion, który niczym Mahal powinien tytuł widzieć tylko w google grafika

jak sobie wpisze w Bagnostradzie. Postać wykrowana prze Rotunde jest świetna, ale z jego poziomem umiejętności prowadzenia walk i movesetem godnym pokemonów na stare gameboye

już dawno powinien siedzieć w głębokim midcardzie gdzie jego miejsce.

Mojo - Brian Battler jest megawkurwiający i to nie jako heel, a jako człowiek. Ostatnio pokazał, że na backu potrafi skleić promo, ale szkoda, że nie potrafi sklecić dobrej walki, ba nawet średniej walki.

Randy Orton - jeśli byłaby kategoria regres roku niczym w AUA to... RKO by się nie załapał. Powinien załapać się na regres dekady. Jak z utalentowanego zawodnika można się tak rozleniwić i mieć na wszystko wyjebke

i spoczywać na laurach?? Stompy na kończynach rywala, fajnie wykonywane singature movesy oraz finisher nie zrobią walki pani Randall.

Brock Lesnar - j.w. moveset Bestii można policzyć na palcach jednej ręki chujowego stolarza. Gość jedzie na swoim nazwisku i rzadko się pojawia.

Goldberg - wróć na 5 minut, rób walki pełne botchy i udawaj bohatera. A fani i tak srajo po gaciach. :roll:

 

WINNER : JINDER MAHAL - nieadekwatne osiągniecią w stosunku do jakości.

 

 

3. Najlepszy Babyface

Johnny Gargano - szczerze nawet nie ma tutaj wyróżnień, bo wszystko było chujowe.

Wrestling jako ultimate underdog z fenomenalnymi walkami jest popowany niczym Koziołek w swoim primie.

Nikt inny w tym roku się nie umywa.

 

 

4. Najlepszy Heel

Ze skrajności w skrajność po raz kolejny. Jak face był 1 godny uwagi tak heelów jest multum.

 

Pete Dunne - punchable face, rewelacyjna gra mimiką, manieryzm oraz fenomenalne walki. W to mi graj.

Jericho - Pod koniec 2017, a teraz również na początku 2018 udowodnił, że jest legendą tego biznesu nie bez mydła.

Krzychu mimo wieku, co chwile odświeża swój charakter dodając różne elementy, a niektórzy np. z NXT nie potrafią sobie

nawet 1 catchphrase'u wymyślić.. Niech po emeryturze Y2J będzie bookerem albo trenerem.

Owens - Gdzie Krzyś tam i Kev. Kevin to fenomen jeśli chodzi o postacie - zachowanie pozaringowe, w mediach, podczas walki, w promach/ segmentach

czy też ogólnie - to miód i orzeszki.

Samoa Joe - bookingowo nawet zrobili z niego kocura i Joe pokazał pazur. Szkoda, że nic nie ugrał większego jeszcze.

Braun Strowman - w końcu Monster heel z jajami, który nie spierdala przed facem, a staje z nim w ringu i rozpierdala.

Cała postać Dauna to sprawa bookingu, bo w ringu jeszcze zielono, ale cholera dobrzez się go ogląda.

The Miz - Zawsze warto docenić Mike'a. Gość w gadce miażdży, a do tego rozwinął się tak, że nie ważne z kim będzie miał program

to zawsze to tak podciągnie żeby było warto to oglądać.

 

WINNER : KEVIN OWENS - nieczęsto udaję się komuś dojebać własnemu szefowi :D

 

 

 

5. Feud/Storyline Roku

Było kilka ciekawych godnych zapamiętania, a są to :

 

Aleister Black vs Velveteen Dream - bardzo dziwny feud, który zaciekawił swoim kontrastem i różnorodnością gimmicków i który

osiągnął swój cel - ukazał welwetkę oraz czarnego jako poważnych graczy, którzy ugruntowali swoją pozycję oraz opowiedzieli ciekawą

historię w ringu, przy czym dali bardzo dobrą walkę.

Owens vs Jericho - festiwal przyjaźni to segment, który długo zapamiętam. Do tego niezłe walki i multum świetnych prom.

Dunne vs Bate - przybyli, pokazali się, rozjebali system. Masa walk, przy których inni z rosteru W mogą sobie co najwyżej pomarzyć.

Lesnar vs Joe - bardzo ciekawy feud gdzie pokazano w końcu skurwysynowatość Dżo. Szkoda, że tak któtko, ale intesywnie.

Okada vs Omega - tak jak Bate-Dunne, tak Kazuchika i Kenny odjebali kilka niezłych walk na przestrzeni roku, po których

do dziś Meltzer próbuje usunąć nasienie z pępka.

Roman vs Strowman - zasługuje na wyróżnienie za booking i starcia tytanów, które były nieźle wypromowane.

 

WINNER : Velveteen Dream vs Aleister Black - kto by pomyślał, że coś tak bardzo odmiennego może się tak udać?

 

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku

Demon King/Finn Balor vs Bray Wyatt/sister Abigail - ależ to była szopka :roll: aż bookerzy wymiękli i przerwali to w połowie.

Trochę szkoda, bo fajnie byłoby zobaczyć Sryatta w sukience :D

Mahal vs anyone - odwrotny Midas, czyli wszystko czego dotknę staje się gównem w tym roku się postarał i nie ważne czy feudował

z AJ'em, ciocią klocią, Hugo Kołątajem czy Ortonem -zawsze był to punkt przewinięcia niegodny miana main eventu SD.

Wyatt vs anyone - nudna już postać lidera kultu dostarczyła wiele identycznych prom, nieciekawych walk czy bezsensownych rywalizacji.

Orton vs anyone - Leniwiec dojebał kilka świetnych walk z Jinderem, Brayem czy innymi Singhami. Tfu.

Enzo vs Cass - ależ to było tragiczne. DWóch gości, którzy nie powinni jeszcze wyjść poza ring perfomance center napierdala się.

Cass vs Big Show - Dwóch tuzów, którzy biją się o pietruszkę po głupkowatych segmentach i jeszcze gorszych promach.

Roman vs Cena - Jak można było tak spierdolić walkę 2 tytanów, która nawet na WM mogłaby się odbyć? Ano potraktować Cenę, tak TEGO

Cenę, który jest twarzą federacji i zabookować go jak śmieszka midcardera niczym Santino Marella w walce z następcą. Brawo.

 

WINNER : BALOR VS WYATT - rzadko bookerzy wycofują się ze swoich pomysłów, bo coś jest tak złe. Tu się udało.

 

 

7. Tag Team Roku

Usos - pamiętam ich debiut. Nie wróżyłem nic dobrego, ale to jaką ewolucję odjebały bliźniaki to jest szok. Z roku na rok coraz lepiej

aż w roku pańskim 2017 dojebali do pieca. Heelturn potrafi zdziałać cuda, w dodatku zmiana gimmicku na gangsterów (pozdro Marcin!)

i zamiast pomalowanych na ryju ciot dobrych w ringu dostajemy total package.

New Day - czasem byli nudni, czasem arcyciekawi, ale zawsze starali się dać dobrą walkę i mimo, że są stajnią już od dawna (też nie mieli miłych początków :D)

tak teraz są megagrupą, którą miło się ogląda mimo wszystko.

Sheamus and Cesaro - zlepek dwóch midcarderów, którzy po nawet ciekawym feudzie zaczęli współpracować i... pykło.

Sheamus odżył i da się go oglądać, a Cesaro ma wkońcu jakąś rolę w tym wszystkim.

 

WINNER : USOS - Dawno nie widziałem takiej przemiany. Od theme songu, po wizerunek przez gadkę i po fenomenalny skill w ringu. Gośćie są przejebani.

 

 

8. Najgorszy Tag Team

Crews and O'Neil - weź dobrego zawodnika ringowo i awansuj go bez większej historii po czym nie wiedząc co z nim zrobić nie używaj aż

wpadasz na genialny pomysł i zestawiasz go w jednej z najgłupszych stajni w federacji z gościem, który już dawno powinien polecieć.A potem przepierdalajcie wszystko jak leci. Voila.

Realest guys in the room - charyzmatycznie było, połowa była dobra na majku, a druga połowa... nic w niczym. Drużyna fajna, która niczym Wyacci - kiedy przestają gadać, a należy

stanąć w ringu.. bańka pęka.

 

WINNER : TITUS WORLDWIDE

 

 

9. Największy Postęp

Było kilku zawodników, którzy zaliczyli progres w tej czy innej kategorii :

 

Neville - w końcu coś ruszyło u niego z postacią i jako król CW świetnie poprawil się w gadce, niestety kosztem movesetu...

Sami Zayn - heelturn oraz mała promocja działają cuda. Seth Rogen niestety dopiero pod koniec roku się obudził.

Rusev - jeden catchphrase i postać odświeżona i zaczyna być wielbiona.

USOS - progres praawie we wszystkim tylko nie w ringu, bo tam zawsze było dobrze.

Pewnie kogoś ominąłem, ale w dupe i tak za dużo pisze.

 

WINNER : USOS

 

 

 

10. Najlepsze Mic Skillsy

Wyróżnienia :

John Cena

Enzo Amore

The Miz

Dean Ambrose

czyli to co zwykle - ta czwórka zawsze na niezłym poziomie. Tylko kogo wybrać?

 

WINNER : THE MIZ - tak jak wcześniej pisałem potrafi zrobić nawet z gównianego feudu coś co niekiedy warto włączyć.

 

 

 

11. Najlepszy Gimmick

Aleister Black - Tomasz Koniec, czyli milczący badass z zajebistym themem? Yes, please! W ringu też nieźle, oby nie zjebali go w main rosterze.

Elias - niby nic, ale gimmick włóczęgi z gitarą (nawet lubię jego grę i śpiew!) powoduje, że Sandowa na sterydach tu umieszczam.

Neville - Król CW pokazał pazur, ale najlepszy elf był tylko chwilę bez pasa, jako UPADŁY KRÓL to było coś!

WINNER : ALEISTER BLACK

 

 

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer)

Tu mam tylko dwóch kandydatów - jeden, który kosztem zajebistej postaci popierdolił się w ringu, a drugi który jest zajebisty w ringu, ale znowu trochę bland..

Will Ospreay

Neville

 

WINNER : NEVILLE - jednak postać dużo daje, bo bez niej byłoby się tylko utalentowanym gościem w gaciach, których jest na pęczki.

 

 

13. Najbardziej Przereklamowany

Tu za to nie mam żadnych problemów, w dodatku jakoś bez wyróżnień (no ok, Balor i Nakakurwa)

 

Revival - ależ mnie ten tag wkurwia. Południowcy ruchający kuzynki są tak przeceniani i tak wszyscy im robią laske, że to aż strach.

Kontuzjogenność uchroniła ich przed czymś co niektórzy zobaczą niedługo, czyli PRZECIĘTNOŚCI (dokładniej tak 6/10) w ringu, bo

kiedy oni pokazali coś dobrego? W walkach z genialnym American Alpha lub DIY, którzy podciągali ich w ringu :D? Czy może dzięki

genialnemu bookingowi w złotej tygodniówce, który tuszował braki. Niedługo zdemaskują ich w głównym rosterze gdzie pracują sami idioci

którzy już nie rozpisują tak dobrze walk i wyjdzie kolejny Club. Jeszcze na jakiejś gali ROH mieli specjalny sektor niczym Cesaro gdzie

wszyscy mieli karteczki FUck Revival jakby byli jacyś specjalni. Na ich obronę powiem, że przynajmniej mają jakiś tam gimmick i charakter.

Czas rozpocząć krucjatę niczym podczas wielkich wojnach Wyattowych, która ma na celu uświadamianie ludziom, że to jest średni tag.

Nadchodzę!

 

 

 

14. Najbardziej Niedoceniony

Tu jak zwykle stali bywalcy.

 

Tye Dillinger - dobra żeby nie być hipokrytą to nie będę chwalić za pracę w NXT gdzie pokazał się z dobrej strony

charyzmy, postaci, skilla na majku czy w ringu, bo transfer do głównego rosteru nieraz pokazał, że niektóre rzeczy

się zmieniają. Ale mieć gościa i nie wykorzystywać go w TV mimo, że w "rozwojówce" się sprawdził?

W dodatku już planują ponoć jego heelturn gdzie nawet nie miał dobrego runu jako face :roll:

Rusev - gość udawania po raz n-ty, że jest świetnym atletą, w dodatku teraz ludzie łykają go jak pewna angielka białą ciecz.

W ringu jest nieźle, promo potrafi dać. Vincent daj mu szansę.

Cesaro - stały bywalec, nawet nie trzeba tłumaczyć. Claudio chociaż coś z pasami tag team zrobił w tym roku.

 

WINNER : TYE DILLINGER

 

 

15. Najlepsza Gala TV

NXT - z braku laku. Żółci mieli swoje lepsze i gorsze momenty, ale teraz ustabilizowało się i mimo awansów do głównego rosteru

kluczowych zawodników oraz zielonych debiutantów łatających po nich luki jakoś się potrafią odnaleźć bookingowo i wzbudzić zainterere.

 

 

 

16. Walka Roku (podać galę)

Nie chce mi się odszukiwać gdzie dana gala się odbyła czy tam kiedy, wyróżnienia

7 star fuck you Omega vs Okada WWE United Kingdom championship match Tyler Bate vs Pete Dunne NXT Takeover Chicago

DIY vs AoP ladder match

DIY vs Revival vs AoP

Omega vs Okada WK 11

Aleister Black vs Velveteen Dream

 

WINNER : TYLER BATE VS PETE DUNNE NXT TAKEOVER CHICAGO - w niecałe 15 minut pokazać kapitalny pojedynek, w dodatku rewanż za finał turnieju Anglików, który został wygrany przez właściwą osobę.

 

 

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę)

Mahal vs Orton Backlash - bo od tego zaczęła się równia pochyła w dół u niebieskich.

Nikt nie chciał uwierzyć, że jobber wygra, ale jednak.. stało się. Nastały mroczne czasy.

 

Na wyróżnienie zasługuje pełno walk, ale chrzanić to.

 

 

18. Odkrycie Roku

Velveteen Dream - patrząc na poczynania pyszałkowatego Patricka z Tough Enough nie widziałem w nim gwiazdy.

A tu John Boyega pokazał, że walczyć umie i mimo pedałowatego gimmicku potrafi się odnaleźć i być over.

Aleister Black - Nie znam wcześniejszych dokonań Tomka i miło się zaskoczyłem, że ma ciekawy styl walki oraz świetny gimmick oraz theme song.

Roster Anglików - kto by pomyślal, że w Wielkiej Brytanii tylu świetnych zawodników? Niestety niektórzy są niczym Cruiserzy - w ringu spoko, ale niestety bez charakteru.

 

Winner - Pete Dunne. Gość jest niesamowity czy to pod względem postaci czy pod względem ringowym.

 

 

19. Rozczarowanie Roku

Booking w WWE - kiedy już masz nadzieję, że wymyślili coś fajnego to oni koncertowo to pierdolą. Albo kiedy już jest coś fajnego jak np. feud Romeo i Janusza to oni... odwalają kichę podczas walki.

 

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager)

Corey Graves - Heymana dalej cenię, ale jest już wtórny i ma mało materiału do obróbki dzięki niechceni Bestii.

Graves za to zawsze daję radę na komentatorce.

 

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager)

Shane McMahon - uwielbiam Schane'a (:twisted:), ale to jak kurewsko chamsko wpychają nam go do gardeł niczym Romualda aż wkurwia.

Niewrestler, który ciągle walczy choć powinien to robić okazjonalnie. Niestety pewnie na tegorocznej WMce zaś go zobaczymy w akcji.

Słynne punche, które mijają się z celem o 30 cm rażą po oczach, a sam młody Mac już się robi męczący kiedy zabiera spot innym pro.

 

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

To są gale, które mi się podobały albo były jakoś tam poprawne w tym roku :

 

TO Orlando

Payback

TO Chicago

Jaja ognia

TO WarGames

WK 11

 

WINNER : Takeover Chicago - każda walka trzymała przynajmniej przyzwoity poziom. W dodatku fenomenalny i emocjonujący main event

zwieńczony heelturnem i rozpadem jednego z najlepszych tag teamów.

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna)

Czyli gale, które były słabe/dnem lub był zjebany boooking/wyniki :

 

RR

EC

Fastlane

WM 33

Backlash

No Mercy

 

WINNER : Wrestlemania 33 - biorąc pod uwagę jakość/kaliber to największa scena okazała się być porażką.

Zaledwie kilka fajnych walk, reszta to dno i metr mułu.

 

24. Kobieta Roku

Wyróżnienia :

Asuka - najmocniej zabookowana laska w fedce, która jest niepokonana i jest niezła w ringu.

Alexa Bliss - Ruchable, jest jakaś, świetna na micu i zaliczyła potężny progres, fajnie się ją ogląda.

Paige - wróciła zaledwie w grudniu, a już sprawiła, że dywizja stała się ciekawa. Dodatkowo dostarczyła fajny fap materiał :D

Noelle Foley - teoretycznie nie jest związana jakoś z wrestlingiem, ale muszę nadmienić ją, bo cóż... RUCHAŁBYM. :D

 

WINNER : ALEXA BLISS - little miss bliss pokazała charakter, ciekawą telewizję i badźmy szczerze nawet niezłe walki, a nie to jest u kobiet najważniejsze.

 

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku

Mae Young Classic? Powrót Goldberga? Emerytura Undertakera? Krzyś w Japonii?

Szczerze nie wiem.. zagłosuje na ośmieszenie Ceny przez Romana i już chyba smutny koniec ery gdzie mamy nową twarz federacji

a stara jest traktowana jak ścierka do podłogi mimo, że sama to robiła z wszystkimi innymi.. :(

 

Na pewno o wielu rzeczach zapomniałem lub celowo pominąłem. Głównie oglądam WWE, więc głosy niemiarodajne biorąc pod uwagę inne fedki.

Jebać to, za rok bydzie lepiej.

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline

Również wydaje mi się, że ten rok był gorszy niż 2016 i będzie trochę ciężej kogoś docenić w niektórych kategoriach, ale coś trzeba naskrobać.

 

1. Wrestler roku: AJ Styles

Nawet dla niego ten rok był nieco gorszy, ale to wciąż najlepszy członek brandu SmackDown!. Zasłużenie cały czas ma jakiś pas na talii, bo sam z siebie po prostu nie zawodzi. W ringu klasa, na mikrofonie też dobrze posłuchać. Na pewno wyróżnię też Kazuchikę Okadę z NJPW. Japoniec odwala tam świetną robotę i nie bez kozery dostał 4 run z tytułem, który trwa już ponad rok.

 

2. Najgorszy wrestler roku: Jinder Mahal

Tutaj tradycyjnie kandydatów znacznie więcej, bo dużo mamy w samym WWE jobberów o nic nie znaczącym statusie. Jednym z nich był Hindus. Chcieli wypromować WWE w Indiach to dali pas gościowi, który może kilka razy uraczył nas całkiem przyzwoitym speechem, ale niestety ringowo jest maszyną do robienia najgorszych walk roku. Starań mu zapewne nie można odmówić, lecz niestety gość jest pro prostu słaby.

Na wyróżnienie Enzo Amore, który irytuje jak cholera, w ringu nic nie pokazuje, a dodatkowo uwala go booking robiący z niego tchórza, który kryje się za plecami kilku gości i fartem broni tytułu na niszowym PPV. Ratuje go gadka, która i tak już jest nudna.

 

3. Najlepszy Babyface: AJ Styles

właściwie mógłbym się powtórzyć. Gość jest cały czas po "jasnej stronie mocy", Vince jeszcze nie próbował go turnować zatem śmiało mogę go docenić po raz drugi.

 

4. Najlepszy Heel: Neville

Anglik raczej zakończył już niestety przygodę z WWE, chyba troszkę w stylu CM Punka. Pokazał, że coś potrafi. Zmienił się w wiecznie wkurzonego brodacza i po prostu zdominował dywizję Cruiserweight na ponad 200 dni, a potem się wypiął, bo coś mu się nie spodobało i poszedł w siną dal. Mimo wszystko doceniam, bo takiej przemiany z pozytywnym skutkiem się nie spodziewałem.

 

Wyróżnienia:

 

Samoa Joe - jego maniera jest zabójcza. Uwielbiam słuchać jak każdego zlewa, wykazuje wyższość nawet nad największymi kozakami w WWE, nikt nie robi na nim wrażenia, a on sam wygląda na takiego, co lepiej mu zejść z drogi. :D

 

Braun Strowman - za postawę totalnego monster Heela. Docenię go w innej kategorii.

 

Kevin Owens - dalej klasa, cwaniakuje, manipuluje i bije boleśnie.

 

The Miz - dalej błyszczy charyzmą i ponownie był najlepszym Intercontinental Championem na RAW.

 

Tyler Bate - Anglia zrodziła jeszcze jednego Heela, który razem z Tylerem Batem dał jeden z lepszych feudów w roku.

 

5. Feud/Storyline roku: Braun Strowman vs Roman Reigns

Romek zrobił mały postęp i jednocześnie pomógł nowej bestii jaką jest Strowman rozwinąć skrzydła i to głównie ze względu na niego wyróżniam ten program.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline roku: Jinder Mahal vs Randy Orton

Ciągnęli to długo. Połączyli beztalencie z Indii z Ortonem, który jakimś wirtuozem nigdy nie był. Ostatnio widać, że WWE nie ma na niego pomysłu, a on sam się starzeje.

 

7. Tag Team roku: The Usos

Bardzo dobry pomysł z turnem. Budzili we mnie mieszane uczucia, bo wciąż dawali dobre walki, lecz ich gimmick kompletnie się przejadł, więc przyszło zbawienie. W postaci raperskich gangoli odżyli, a ja znowu mogę ich oglądać.

 

8. Najgorszy Tag Team roku: Hype Bros

Nie wnieśli kompletnie nic. Teraz się rpozdali i jedyny pozytyw z tego taki, że Mojo pokazuje iż nawet ma dobrą, Heelową gadkę.

 

9. Największy postęp: Braun Strowman

Gość po prostu rósł w oczach. Stalowy gigant, który rzuca o po ścianach każdym wchodzącym mu w paradę. Agresywny, niebezpieczny i momentami w tej agresywności pozytywnie śmieszny. Nigdy nie sądziłem, że zajdzie tak daleko.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy: The Miz

Docenię go, bo każdego roku jest to jedyna kategoria, w której ma szansę na zwycięstwo przez swoją pozycję w fedce. Zawsze się go miło słucha. Wyróżnienia dla Samoa Joe, Chrisa Jericho i Kevina Owensa.

 

11. Najlepszy Gimmick: Aleister Black

Cały jego gimmick jak sam mówił to ukłon w kierunku Death metalu. Sam nie jestem fanem akurat tego gatunku, ale lubię ostrą muzykę i cała jego postać jest naprawdę bardzo spoko.

 

12. Najlepszy Cruiserweight: Neville

Druga nagroda dla Anglika za całokształt.

 

13. Najbardziej przereklamowany: Finn Bálor

Powrócił z przytupem i został pierwszym posiadaczem Universal Championem, a potem... Nic. Największym sukcesem to chyba to, że znowu sobie nie zrobił kuku i widzimy go dosyć często. Na wyróżnienie Shinsuke Nakamura, Baron Corbin i Cody Rhodes.

 

14. Najbardziej niedoceniony: Rusev

Gdzieś siadła jego postać na tym SmackDown!. Wciąż fani go lubią. Jest Heelem, tak się stara być znienawidzony, lecz cały czas dostaje cheer, bo jego po prostu nie da się nie lubić. Dodatkowo w prawdziwym życiu wydaje się być naprawdę spoko gościem i mógłby zostać ważnym punktem u niebieskich, ale oczywiście WWE ma wywalone. :roll:

 

15. Najlepsza Gala TV: Lucha Underground

Poziom w LU trochę spadł, ale wciąż przewyższa miałkie tygodniówki od WWE. Show już trzeci rok pod rząd wygrywa u mnie w tej kategorii. Następne 365 dni może należeć już do kogoś innego skoro pogłoski nie są zbyt optymistyczne.

 

16. Walka roku: Kenny Omega vs Tetsuya Naito (Finał G1 Climax)

Aż tak na bieżąco nie śledzę innych fedek niż WWE, ale to starcie widziałem. Zapamiętałem jako te, które mocno mi się spodobało. Starły się ze sobą dwie największe gwiazdy NJPW i przez całe 35 minut coś się działo.

 

17. Najgorsza walka roku: House of Horror - Randy Orton vs Bray Wyatt (Payback)

Były gorsze walki, ale wygrywa ta, ponieważ mocno rozczarowała. Otoczka była ciekawa. Obaj wzbudzili nadzieję na pozytywne przemiany. Orton, że zobaczymy trochę świra z dawnych lat. Granie na emocjach Wyatta, spalenie stodoły i sam Bray, który po raz pierwszy mocno to przeżył. W końcu ktoś zrobił coś, co mu siadło na bani i mogło doprowadzić do wyzwolenia jakieś mrocznej siły, siostry Abigail, cokolwiek, co by zmieniło brodacza z bagien i jedno wielkie gówno. Nudny brawl z kiepskimi efektami kamery. Jak bym oglądał niskobudżetowy amerykański horror na Pulsie. :lol:

 

18. Odkrycie roku: Tyler Bate

Ponownie nagroda dla Anglii. Gość pokazał się znikąd i od razu zyskał sympatię. Dobry w ringu, charyzmatyczny, świetny w roli Face'a i znakomite pojedynki z Pete'm Dunnem, którego tu wyróżniam.

 

19. Rozczarowanie roku: The Revival

W zeszłym roku najlepsza drużyna. W tym? mieli zdominować dywizję, a zniknęli na 5 miechów, bo Dawsonowi posypał się bicek. Może jeszcze się dobudują, lecz WWE musi pozwolić im przypomnieć o sobie.

 

20. Najlepszy nie - Wrestler: Dario Cueto

Po raz kolejny wygrywa charyzmatyczny cwaniak z LU. Program trochę stracił na jakości, lecz on dalej trzymał klasę. Chcę go nagrodzić drugi raz pod rząd, bo niestety końcówka sezonu wskazuje, że już się nie zobaczymy. :(

 

21. Najgorszy nie - wrestler: Lana

Z bólem serca głosuję na blondyneczkę, ale po oddzieleniu od męża niestety już nawet nie ma jak się wykazać jako menadżerka. Próby zrobienia z jej aktywnej w ringu zawiodły to wróciła do roli GM'a z tym, że nie wygląda jakby miała coś do gadania wśród Heelowych kobiet u niebieskich.

 

22. Najlepsze PPV: NXT TakeOver: Chicago

Karta mała, ale wszystkie walki były naprawdę dobre.

 

23. Najgorsze PPV: Fastlane

W tej kategorii WWE góruje. :twisted: Zatem tradycyjnie przejrzałem swoje oceny i po raz kolejny pada na Fastlane. Beznadziejne dwie walki zaczynające główną kartę z beznadziejnym bookingiem i sqaush w ME, od którego postać Kevina zaczęła się lekko staczać, a wszystko żeby podbić ego starego dziada. :?

 

24. Kobieta roku: Alexa Bliss

Rok temu była dla mnie odkryciem i nie zawiodła mych oczekiwań wobec swojej osoby dlatego też zagłosuje właśnie na nią. To prawda, że Asukę wręcz trzeba wyróżnić w tej kategorii, ale w głównym rosterze bije jedynie jobberów. Wiadomo, ze streak jest imponujący, lecz Alexa cieszy moje oko cały rok i nie mówię tu byle o urodzie.

 

25. Wrestlingowe wydarzenie roku: Powrót The Hardy Boyz na WrestleManii 33

Za dużo nie działo się w minionym roku, ale pamiętam, że ich powrót wywołał u mnie sporą reakcję, więc niech będzie.

Edytowane przez Pavlos

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  2 305
  • Reputacja:   50
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

  Cytat
Cały jego gimmick jak sam mówił to ukłon w kierunku Death metalu. Sam nie jestem fanem akurat tego gatunku, ale lubię ostrą muzykę i cała jego postać jest naprawdę bardzo spoko.

 

To na jaki kij dali mu metalcore'owe gówno? :roll:

Black wybaczam, jednak ct znów spierd*liło.

 

Chociaż prawdę mówiąc z tym death metalem to też tak średnio trafił, przecie aż się prosi by zapuścić jakiegoś Agollacha, Swallow the sun czy MDB

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline

Pewnie dlatego, że Death metalowcy kojarzą się ze świrami wyznającymi szatana i oblewającymi świńską krwią na koncertach swoje pomalowane na biało pyski. That's not PG. :twisted:

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  774
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.10.2015
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

1. Wrestler Roku – Żaden z zawodników nie miał wybitnie dobrego roku, w którym pozgarniałby wszystko. Na pewno ogromnie wyróżnia się Braun Strowman, jemu jednak nie udało się zdobyć żadnego tytułu, dlatego mój głos poleci do kogoś innego. AJ Styles zaczynał rok jako mistrz i z tytułem go kończył. Gdzieś tam trafiło się jeszcze mistrzostwo Stanów Zjednoczonych. Po drodze zdarzały mu się oczywiście słabsze momenty czy feudy, nie zawsze z jego winy, ale nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku – Gdyby chodziło o najbardziej wkurwiającego wrestlera mój głos od razu powędrowałby do Jasona Jordana. Mocnym kandydatem jest też Jinder Mahal, który sprawił, że moje zainteresowanie SmackDown spadło prawie do zera. Jednak mój głos powędruje do Dany Brooke. Jak nie botchuje wszystkiego jak leci to wcale się nie pojawia. Aż dziwi, że zwolnili Emmę, a nie ją.

 

3. Najlepszy Babyface – Zagłosuję tutaj nietypowo, bo poważniejsi kandydaci, jak AJ Styles, czy nawet Braun Strowman face’ami przez cały rok nie byli. Wybieram więc Setha Rollinsa. Najpierw wszedł w rolę męczennika podczas feudu z Triple H’em, a po nędznym feudzie z Wyattem znowu zaczął zbierać sporą reakcję fanów przy powrocie The Shield. I chociaż jako heel błyszczał bardziej to udowodnił, że i w takiej roli da się go oglądać.

 

4. Najlepszy Heel - Braun Strowman – chociaż teraz jest po jasnej stronie mocy, ciężko nie docenić pracy, jaką wykonywał w roli heela przez większą część roku. A robił to świetnie, takiego potwora, potrafiącego posunąć się do wszystkiego, a przy tym niebojącego się niczego było w WWE trzeba.

 

5. Feud/Storyline Roku – Seth Rollins vs Triple H – feud taki, jaki lubię. Z drogą do odkupienia, zemstą, zwieńczony walką na WrestleManii. Miał dosyć dużą podbudowę i parę dobrych segmentów, które pamiętam do tej pory. Gdyby nie kolejna kontuzja Rollinsa mógłby być jeszcze lepszy. Wyróżnienia dla story z powrotem The Shield i Strowman/Reigns, które jednak jak dla mnie trwało trochę za długo.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku – Jinder Mahal vs Shinsuke Nakamura – nic mnie tak nie wynudziło w zeszłym roku jak to zestawienie, choć SmackDown świetnie się spisało, bo mamy tutaj i okropnie przedłużaną rywalizację Ortona z Wyattem z klasykiem House of Horrors i późniejsze poczynania Maharrrrradży z Randallem, jednak po odczytaniu nazwy kategorii jako pierwszy na myśl przyszedł mi właśnie feud Mahala z Japońcem, z którego pamiętam tylko tyle, że podczas ich walk modliłam się do bogów wrestlingu o jak najszybsze zakończenie. A, były jeszcze ciągle powtarzane segmenty z wyśmiewaniem mimiki Nakamury :P

 

7. Tag Team Roku – Dean Ambrose i Seth Rollins – być może Usosi są tak świetni jak mówicie, ja z pewnością jestem do nich uprzedzona po wielu latach, kiedy to mnie nie zachwycali. W ubiegłym roku nie oglądałam SmackDown ze zbyt dużą regularnością, to co jednak widziałam w ich wykonaniu nadal nie trafia w mój gust. Być może to wina „gangsterskiego” gimmicku, który do mnie nie przemawia. Owszem, nie mogę nie zauważyć dużego progresu w ich wykonaniu, ale nadal, jeśli mam taką możliwość (czytaj: nie oglądam bezpośrednio w TV, tylko na kompie lub z nagrywarki) to przewijam. Nie wywołują we mnie bowiem żadnych emocji, te za to w nadmiarze zostały mi dostarczone przez Ambrose’a i Rollinsa. Nie byli oni co prawda pełnoprawnym tag teamem przez cały rok, jednak storyline z ich połączeniem sprawił, że znowu poczułam się jak na początku swojej przygody z wrestlingiem, kiedy to potrafiłam strasznie się czymś zajarać. Co tydzień czekałam na segmenty z ich udziałem, a oni mnie nie zawodzili. Wyróżnienie dla Sheamusa i Cesaro, którzy świetnie odnaleźli się w dywizji tag teamowej.

 

8. Najgorszy Tag Team Roku – niechaj będą to The Hype Bros. Rawley irytował, niczego sensownego nie osiągnęli, a w końcu się rozpadli.

 

9. Największy Postęp – Braun Strowman – prócz niego do głowy przychodzi mi jedynie Elias, ale to Braun zaliczył w tym roku największy progres. W 2016 roku był jeszcze członkiem rodziny Wyatta, w drugiej połowie roku co prawda widzieliśmy go już w obecnej postaci, ale dopiero 2017 wywindował go na gościa, który spokojnie może występować w main eventach i być topowym graczem.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy – Chciałabym zagłosować tutaj na Triple H’a, ten jednak występował za mało. Mój głos wędruje więc do Kevina Owensa, którego w jakiejś kategorii też wypada docenić, a który jak zwykle w swoich promach i wywiadach na zapleczu wypadał świetnie, czy to sam, czy z Jericho lub Zaynem.

 

11. Najlepszy Gimmick – Elias – wyróżnił się w tym roku na tle innych gimmickiem właśnie. Dużo mamy underdogów, potworów czy różnego pokroju szaleńców, ale facet z gitarą jest obecnie jeden. Oprócz tego daje niezłe segmenty i w miarę upływu czasu stał się stabilnym punktem każdego Raw.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) – Tutaj nie ma praktycznie żadnego wyboru i zwycięzcą może być tylko Neville, który bardzo wyróżniał się na tle innych członków dywizji.

 

13. Najbardziej Przereklamowany – Shinsuke Nakamura – fani zdają się go uwielbiać (choć po debiucie w głównym rosterze wydaje się, że trochę mniej, ale pod uwagę biorę tu cały rok), a i federacja wierzy w niego i nagradza, czy to wygraną nad dużymi graczami pokroju Ortona lub Ceny, czy title shotem. Ja tymczasem nadal nie mogę się do niego przekonać i nadal widzę tylko faceta strojącego dziwne, odpychające miny i wyginającego się w różnych pozach.

 

14. Najbardziej Niedoceniony – chyba Rusev – to też największy pechowiec, bo gdyby nie kontuzja to być może znalazłby się na miejscu Mahala. Rusev świetnie odgrywa swoją rolę i powinien w końcu dostać jakieś wyróżnienie, tymczasem w tym roku nagrodzono go kilkusekundową, przegraną walką z Ortonem :roll: Dobrze, że teraz zaczyna się coś z nim dziać, mam jednak wątpliwości, czy zaprowadzi to do czegoś większego.

 

15. Najlepsza Gala TV – Raw – tutaj nawet nie ma co się zastanawiać, bo tylko Raw (i PPV, ale to nie ta kategoria) oglądam regularnie, od razu po emisji. Inne tygodniówki tylko z doskoku, najczęściej już w TV, co dużo mówi o moim zainteresowaniu nimi.

 

16. Walka Roku (podać galę) – Dean Ambrose, Seth Rollins i Kurt Angle vs The Miz, Braun Strowman, Sheasaro i Kane z TLC – tutaj, podobnie jak w kilku innych kategoriach, zadecydowały emocje. Oglądając walkę, nie patrzę zazwyczaj na stronę techniczną, jasne, dobrze, żeby mnie nie nudziła i żeby jeden nie trzymał drugiego przez godzinę w headlocku, ale to, czy dostanie 4 i pół gwiazdki czy 5 to dla mnie sprawa drugorzędna. Jak pisałam w temacie tego PPV, w czasie oglądania przymknęłam oko na dłużyzny, bo strasznie ją przeżywałam i minęła mi w mgnieniu oka. Byłam w piekle, gdy okładano chłopaków, byłam w niebie, gdy udało im się wygrać. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze powrót Kurta i kilka przyzwoitych spotów. Ja niczego więcej nie potrzebuję.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) – Sporo tego było w tym roku, dużo sleeperów w wykonaniu Maharrrradży, Alexa vs Bayley itd., ale najgorsze chyba było House of Horrors Ortona i Wyatta z Payback. Prócz tego, że nudziło to było po prostu głupie. Lubię nietypowe walki, podobały mi się w wykonaniu TNA czy LU, ale Dablju to po prostu nie wyszło.

 

18. Odkrycie Roku – Nikogo ani niczego w tym roku nie odkryłam, oczy nie wyszły mi z orbit w zachwycie, ale jak mam na kogoś zagłosować to niechaj będzie to Pete Dunne.

 

19. Rozczarowanie Roku – Żadna konkretna osoba mnie nie rozczarowała, bo i nie miałam większych oczekiwań co do prospektów z NXT, a w głównym rosterze każdy ma w miarę stabilną pozycję. Zagłosuję więc na rozwiązanie storyline’u z udziałem Angle’a. Gdy pojawiły się segmenty, w których Angle boi się skandalu wywołanego jakąś tajemnicą liczyłam na duże wydarzenie zwieńczone feudem z Authority czy coś w tym rodzaju. Dostałam tymczasem historię rodem z Mody na sukces, gdzie Kurt boi się, że zostanie ukarany za to, że NIE WIEDZIAŁ o synu. No i jeszcze dzięki temu muszę oglądać płaczka i synka tatusia, czyli mega irytującego Jordana

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) – Corey Graves – Nie ma zbyt dużego wyboru w tej kategorii.

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) – nie wiem, niech będzie Lana, ale nie dlatego, że jest jakaś wybitnie zła, ale za duży regres w porównaniu z rokiem poprzednim. O wiele bardziej pasowała do Ruseva.

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) – Ciężko coś wybrać, bo na każdym PPV trafiały się jakieś kiepskie walki, sporo też było przeciętniaków. Niech będzie Survivor Series, przy przeglądaniu kart wszystkich gal właśnie ta wydała mi się być najbardziej przyzwoitą.

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) – Hell in a Cell – tu wiedziałam, że trzeba wybrać coś od SmackDown, ich PPV męczą mnie o wiele bardziej. Na Hell in a Cell nie było niczego godnego mojej uwagi, walka tag teamów była dobra, ale co z tego skoro mnie same te tag teamy w tym zestawieniu już nudziły. Reszta tym bardziej do zapomnienia, łącznie z main eventem, co do którego oczekiwania były większe, a który zaskoczył jedynie przeciągnięciem o dobre 40 minut, co przy oglądaniu na żywo ma bardzo duże znaczenie :P

 

24. Kobieta Roku – Nie interesuję się zbytnio dywizją kobiet, większość walk przewijam, choć zdarza mi się zerknąć na jakieś ciekawsze starcia lub segmenty, ale dla mnie nadal królowa jest tylko jedna i jest to Charlotte Flair. Może nie miała tak imponującego roku jak poprzedni, ale to jak dla mnie total package i patrzy mi się na nią jako mistrzynię z przyjemnością. Asuka jako postać też jest zajebista. Nie przemawia do mnie za to uwielbiana przez wszystkich Alexa Bliss.

 

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku – powrót The Shield – dla mnie to właśnie było wrestlingowe wydarzenie roku. Kwestię połączenia Ambrose’a i Rollinsa podjęłam już w punkcie numer 7, potem do tego wszystkiego mieliśmy jeszcze „zejście się” z Romanem Reignsem, markowałam jak głupia, koszulka od dawna wisi na wieszaku, szkoda tylko, że ten powrót był tak pechowy, można było z niego wyciągnąć o wiele więcej, ale najpierw choroba Romana, teraz kontuzja Deana. Mimo wszystko powrót Shield przyćmił dla mnie wszystko inne.

Edytowane przez Amy

I miejsce w Typerze WWE 2016

I miejsce w Typerze WWE 2017

I miejsce w Typerze WWE 2018

279305855c4b695f1deda.jpg


  • Posty:  145
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2009
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku – Jinder Mahal to co osiągnął w tym roku Maharaja wywindowało go do tego tytułu. Zdobycie pasa WWE i trzymanie go dłużej od takich tuzów jak Edge, Flair, Jericho czy Batista mówi samo za siebie. Jak by ktoś w 2016 powiedział, że Jinder Mahal zostanie mistrzem WWE, to każdy by tą osobę wyśmiał z miejsca. Nieprawdopodobne stało się prawdziwe… chyba jednak niestety.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku - Baron Corbin. Gość jest fatalny, w ringu i w gadce jest mocno przeciętnie, do tego wygląd zupełnie się mija z gimmickiem. Oby przeszedł jak najszybciej do jakiegoś TNA.

 

3. Najlepszy Babyface - The New Day. Cały rok po jasnej stronie mocy i cały rok zbierają dobrą reakcje od publiki. Dobrze ogląda się ich segmenty i walki. New Day Rocks!

 

4. Najlepszy Heel - Kevin Owens. Praktycznie to samo co wyżej... z tym że po ciemnej stronie mocy.

 

5. Feud/Storyline Roku – Hmm i tu mam trochę problem. Ponieważ inaczej rozumem Feud, a inaczej Storyline. Najlepszą rywalizacją roku była rywalizacja Tagów na SmackDown Usos vs New Day, natomiast najlepszym story było Brock Lesnar vs Samoa Joe.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Jinder Mahal vs Shinsuke Nakamura. O boże jakie to było daremne i to jeszcze ze złotem w tle.

 

7. Tag Team Roku - The Usos. Strasznie duży progres zaliczyli od czasu podziału na brandy. W tym momencie nie mają sobie równych.

 

8. Najgorszy Tag Team - The Bludgeon Brothers. Długo myślałem nad tą kategorią. Musiałem aż przejrzeć stronę wwe i wikipedie. Panowie co prawda wyskoczyli na sam koniec roku, ale ileż można wałkować tych dwóch panów w tagu? Teraz mają jeszcze obcisłe sweterki i młotki… Yikes!

 

 

9. Największy Postęp - Jinder Mahal. To samo co w kategorii wrestler roku.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy – The Miz. Facet od draftu i fantatycznego speechu w Talking Smack stał się jednym z moich ulubionych mówców. Widzę segment z Mizem… oglądam!

 

11. Najlepszy Gimmick - Aleister Black. Zupełnie subiektywny wybór.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Neville. A był tam ktoś jeszcze?

 

13. Najbardziej Przereklamowany - Roman Regins. Zdecydownie nikogo innego federacja nie wpycha nam do gardła. Do porzygu.

 

14. Najbardziej Niedoceniony - Dolph Ziggler. Facet ma za duży talent jak na pozycję w federacji.

 

15. Najlepsza Gala TV – RAW i SmackDown. Oglądają tylko WWE nie ma się wyboru w tej kategorii.

 

16. Walka Roku (podać galę) - Tyler Bate vs Pete Dunne NXT TakeOver: Chicago. O boże jakie to było dobre. Tak z ciekawości, na ile ocenił tą walkę Meltzer?

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) – nie oglądałem, ale pewnie jakaś walka Mahala lub Corbina.

 

18. Odkrycie Roku - Tyler Bate i Pete Dunne. Dwie perełki.

 

19. Rozczarowanie Roku – Shinsuke Nakamura na SmackDown. Zdecydowanie więcej oczekiwałem od tej postaci po debiucie w głównym rosterze.

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Paul Heyman. Tu chyba nie trzeba komentować.

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) – Kurt Angle jako general manager Raw. Strasznie jałowy jest. Taki bez jajeczny. Mam nadzieję, że po Wrestlemanii zobaczymy nowego managera poniedziałkowej tygodniówki.

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) – Wrestlemania. Oglądając tylko wielką czwórkę w całości ciężko wybrać obiektywnie. Wrestlemania tylko dlatego, że co roku się czeka, co roku jest świetny klimat. Road to Wrestlemania. Rozmach gali. Najważniejsza gala roku.

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) – nie oglądałem

 

24. Kobieta Roku – Asuka. Tylko jedno zdanie: Pobicie rekordu Goldberga.

 

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku – Obiektywnie patrząc to zdobycie najważniejszego pasa na SmackDown przez Mahala. Subiektywnie to Goldberg mistrzem, powrót braci Hardy i dodanie Kurta w ostatnie chwili do walki wieczoru na TLC: Tables, Ladders & Chairs.


  • Posty:  3 315
  • Reputacja:   583
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

  Fruki napisał(a):
1. Wrestler Roku – Jinder Mahal to co osiągnął w tym roku Maharaja wywindowało go do tego tytułu. Zdobycie pasa WWE i trzymanie go dłużej od takich tuzów jak Edge, Flair, Jericho czy Batista mówi samo za siebie. Jak by ktoś w 2016 powiedział, że Jinder Mahal zostanie mistrzem WWE, to każdy by tą osobę wyśmiał z miejsca. Nieprawdopodobne stało się prawdziwe… chyba jednak niestety.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku - Baron Corbin. Gość jest fatalny, w ringu i w gadce jest mocno przeciętnie, do tego wygląd zupełnie się mija z gimmickiem. Oby przeszedł jak najszybciej do jakiegoś TNA.

 

Widzę, że patrzysz na osiągnięcia, a jakby nie było to... Korba też wiele osiągnął w 2017. ;)

Wygrał walichę, potem pas US i nawet znalazł się w karcie WMki, czyli coś co Mahala nie dotknęło :twisted:

A jeśli chodzi o skill to powiedziałbym, że na majku są na równym mdłym poziomie, ale w ringu jednak Baron jest minimalnie lepszy od Mahaladży, więc dziwne Twoje zestawienie :D Ale Twój wybór :D

 

  Fruki napisał(a):
16. Walka Roku (podać galę) - Tyler Bate vs Pete Dunne NXT TakeOver: Chicago. O boże jakie to było dobre. Tak z ciekawości, na ile ocenił tą walkę Meltzer?

 

4,75 * - jak dla mnie elegancko, podobnie bym dał.

 

  Caribbean Cool napisał(a):
ytat:

Cały jego gimmick jak sam mówił to ukłon w kierunku Death metalu. Sam nie jestem fanem akurat tego gatunku, ale lubię ostrą muzykę i cała jego postać jest naprawdę bardzo spoko.

 

 

To na jaki kij dali mu metalcore'owe gówno?

Black wybaczam, jednak ct znów spierd*liło.

 

Co nie zmienia faktu, że Black ma jeden z lepszych theme'ów obecnie w WWE, a na pewno z 2017 ;) Niech dają więcej piosenek z lyricsami, bo rzygać mi się chce tymi generic nutami typu Amborse, który zasługuje na coś lepszego.

Mori fajnie rozpisał ubiegłoroczne piosenki i w pełni się zgadzam - Black, Corbin, Usosi i Street Profits mają naprawdę dobre theme'y. Sam zagłosowałbym na Korbacza :))

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  145
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2009
  • Status:  Offline

  CzaQ napisał(a):
Widzę, że patrzysz na osiągnięcia, a jakby nie było to... Korba też wiele osiągnął w 2017.

Wygrał walichę, potem pas US i nawet znalazł się w karcie WMki, czyli coś co Mahala nie dotknęło

A jeśli chodzi o skill to powiedziałbym, że na majku są na równym mdłym poziomie, ale w ringu jednak Baron jest minimalnie lepszy od Mahaladży, więc dziwne Twoje zestawienie Ale Twój wybór

Wygrał walichę, po czym zaliczył nieudany "cash in". Wygrał pas i na pierwszym PPV SmackDown go przerżnął. Co do umiejętności mówczych, to ja bym się skłaniał do tego, że to jednak Jinder jest lepszy. A może to zasługa osób piszących jego postać. Mimo wszystko zapamiętałem parę jego catchphrasów.

A co do Wrestlemanii... jak widać wtedy obaj mieli inny status w federacji. Jinder był jobberem, natomiast Baron zapewne już wtedy był szykowany na zdobywcę MitB i przyszłego WWE Champ'a. Czas jednak to zweryfikował.


  • Posty:  48
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2016
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku - Kazuchika Okada

2. Najgorszy Wrestler Roku - sorry Mahal, ale ty :twisted:

3. Najlepszy Babyface - Matt Riddle

4. Najlepszy Heel - Pete Dunme

5. Feud/Storyline Roku - Bliss vs James

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Mahal vs ktokolwiek

7. Tag Team Roku - Chosen Bros

8. Najgorszy Tag Team - Hardyz

9. Największy Postęp - Jason Jordan

10. Najlepsze Mic Skillsy - Owens

11. Najlepszy Gimmick - Marty Scurll

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Keith Lee się liczy? Jak nie to Ospreay.

13. Najbardziej Przereklamowany - Strowman

14. Najbardziej Niedoceniony - Oney Lorcan

15. Najlepsza Gala TV - Takeover: Punk City

16. Walka Roku (podać galę) - WALTER vs Zack Sabre Jr

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Survivor Series facetów

18. Odkrycie Roku - Velveteen Dream

19. Rozczarowanie Roku - WWE

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Graves

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) -obojętnie jaki komentator non Japan z NJPW

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Progress SSS16 Day 2

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) -Final Battle

24. Kobieta Roku - Toni Storm

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Mahal mistrzem

Long live the VILLAIN 'King of the Chicken Wing'

12036202605750967fdf216.jpg


  • Posty:  213
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2016
  • Status:  Offline

Cos mały ruch w tym wątku. A szkoda, bo chętnie poczytałbym posty takiego Ravena, czy Jacka Doomsaya, a nawet Johnnyego Raptera.

1. Wrestler Roku - nie ma się co zastanawiać. AJ Styles trzymał równy poziom przez cały rok. Jasne, zdarzały mu się słabsze momenty za mikrofonem, ale gość utrzymywał się na szczycie praktycznie cały rok. Fajne walki z Lesnarem, Balorem. Przyzwoity program z Owensem czy Shanem. Otworzył i zamknął rok z pasem mistrzowskim WWE.

2. Najgorszy Wrestler Roku -

3. Najlepszy Babyface - AJ Styles dostawał pop, nawet gdy był heelem. Gość jest przede wszystkim naturalny w tym, co robi. To jego największy plus.

4. Najlepszy Heel - Kevin Owens

5. Feud/Storyline Roku - Cena vs Reigns, mimo ze krótkie, to dostarczyło mi najwięcej emocji.

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Mahal vs Nakamura

7. Tag Team Roku - The Uso

8. Najgorszy Tag Team -

9. Największy Postęp - Brauuuunnnnn

10. Najlepsze Mic Skillsy - The Miz, gdyby Cena był obecny przez cały rok, to nagrodę miałby w kieszeni. Gdy tylko sie pojawiał, to beształ każdego na Micu. Styles, Reigns, a nawet Miz nie byli w stanie nawet zbliżyć się do jego poziomu. Najbliżej tego byl Miz, który trzymał poziom przez cały rok.

11. Najlepszy Gimmick - Roman "This is My Yard" Reigns, głównie za program z Takerem podczas którego Reigns pokazał, ze zasługuje na to by być twarzą federacji.

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Enzo Amore, bo gość trzyma cala dywizje na swoich barkach. Dostaje tam też najlepsze reakcje i nie widze na razie żadnego kandydata, który mógłby mu odebrać tytuł.

13. Najbardziej Przereklamowany - Nakamura, czyli jeden wielki zawód. Gość na przestrzeni roku nie zrobił ani jednej dobrej walki, o promie już nie wspominając.

14. Najbardziej Niedoceniony - Roman Reigns

15. Najlepsza Gala TV - Raw

16. Walka Roku (podać galę) - Styles vs Cena Royal Rumble 2017

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) -

18. Odkrycie Roku - Velveteen Dream

19. Rozczarowanie Roku - Reigns bez najważniejszego pasa przez cały 2017 rok

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Graves

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager)

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - Survivor Series

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) -

24. Kobieta Roku - Alexa Bliss

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Cena vs Reigns[/b]

Edytowane przez JohnBoy
6/5/2016 - matura z Angielskiego...

1401452856576993aff03a4.jpg


  • Posty:  967
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.06.2011
  • Status:  Offline

1. Wrestler Roku -AJ Styles - Kolejny dobry rok dla AJa. Drugi raz z rzędu udowodnił, że jest światowej klasy wrestlerem i nie zagubił się po przejściu do WWE. Był jedną z najważniejszych postaci przez cały rok. Czy w przyszłym roku nominuję go trzeci raz? Mam nadzieję.

 

2. Najgorszy Wrestler Roku - Big Cass - Gość, który po rozpadzie teamu z Enzo pokazał, że to on jest Martym Jannetym tego teamu. Brak mic skilla. Ring skill też marny. A w dodatku wygląda jak duże dziecko w pielusze. Plus, jeszcze ten "wspaniały" Shark Cage match.

 

3. Najlepszy Babyface - AJ Styles

 

4. Najlepszy Heel - The Miz - W porównaniu z nim z 2012 roku, to przeszedł nieprawdopodobny rozwój. Charyzmatyczny, świetny na mikrofonie zawodnik. Jego umiejętności ringowe przez ten czas także wzrosły mocno. Spokojnie mógłby być ponownie wypromowany na mistrza WWE. Teraz przynajmniej miejsce w karcie pokrywałoby się z jego umiejętnościami.

 

5. Feud/Storyline Roku - Usos vs New Day - Ciężko mi było w tym roku dać coś do tej kategorii. W ex-TNA same smuty. W ROH tym bardziej. W NJPW wiadomo jak to wygląda. Zostaje Dablju. No własnie. Też słabo. Poza moim wyborem jedynie Strowman vs Reigns warto nominować.

 

6. Najgorszy Feud/Storyline Roku - Finn Balor vs Bray Wyatt - Takich ciągnących się debilizmów to mało kto wytrzymywał. Bray Wyatt to Siostra Abigail, no przepraszam bardzo, ale to są jajca ogromne.

 

7. Tag Team Roku - The Usos - Jedyna pozytywna rzecz na Smacku. Po heel turnie stali się fantastyczni i ringowo zjadają New Dayów na śniadanie.

 

8. Najgorszy Tag Team - Hype Bros - Pamiętacie jak Mojo wygrywał ARMBAR na WMce eliminując Jindera Mahala przy pomocy Roba Gronkowskiego? Tak tylko wspominam. Sam projekt Hype Bros miałem bardzo głęboko w dupie. Ich rozpad też nie wywołał żadnych emocji.

 

9. Największy Postęp - Braun Strowman - Jedyna osoba w WWE, która przez cały czas pobytu na ekranie dawała mi rozrywkę. Braun rozwalający każdego to jest świetna telewizja.

 

10. Najlepsze Mic Skillsy - The Miz

 

11. Najlepszy Gimmick - Breezango - Głupie filmiki razem a Ascension, a często one były jedynymi pozytywami odcinków Smackdown. Poszli ostatnio w odstawkę, ale nie zapominam o nich.

 

12. Najlepszy Cruiserweight (w tym high flyer) - Neville - Dobrze byłoby tu dać także Willa Ospreay'a, ale William nie posiada ważnej cechy, którą ma Neville. Chodzi o charyzmę. Owszem, Ospreay robi bardziej efektowne fiksy i za jakieś 5 lat nic z niego już nie zostanie, ale jednak Neville przez pół roku ciągnął tą pożal się Boże dywizję cruiserów.

 

13. Najbardziej Przereklamowany - Randy Orton - Wygrał Royal Rumble z dupy, wygrał pas, przegrał pas i zrobił aż trzy okropne walki z Jinderem. Jak by zrobili czwartą to chyba spróbował bym wydłubać sobie oko tępą żyletką.

 

14. Najbardziej Niedoceniony - Luke Harper - Luke na początku roku był. Potem zniknął i wrócił na koniec roku. Co się z nim stało? Na house showach walczył. Mogliby go zamienić za Wyatta w feudzie z Ortonem. Albo zamienić za Jindera. Albo chociaż go dać do telewizji, żeby rozwalał jobberów jak Braun. Szkoda, że go pomijają, bo z byłego Wyatt Family to osoba z największymi umiejętnościami.

 

15. Najlepsza Gala TV - Lucha Underground - Z braku laku

 

16. Walka Roku (podać galę) - Kazuchika Okada vs Katsuyori Shibata - Sakura Genesis - Jebać Okada vs Omega. Jebać Dunne vs Bate. Ta walka zasługuje na sześć gwiazdek. To jest prawdziwa sztuka! Wiem, że to walka przez którą Shibata prawie umarł, ale jednak to jest walka, która przez 40 minut dawała tyle emocji, że przy paru momentach z krzesła wyskakiwałem po kick outach.

 

17. Najgorsza Walka Roku (podać galę) - Punjabi Prison Match - WWE Battleground - Nie będę opisywał poziomu walki, bo jakbym zaczął to zostałbym zbanowany za przeklinanie. Main event najlepszej gali w tym roku :P Plus jeszcze na samo zakończenie Great Khali z pasem WWE :D

 

18. Odkrycie Roku - WALTER

 

19. Rozczarowanie Roku - Bayley

 

20. Najlepszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Dario Cueto

 

21. Najgorszy Nie-Wrestler (w tym manager) - Byron Saxton/David Otunga/JBL/Michael Cole/Stephanie McMahon/Percy Watson

 

22. Najlepsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - NJPW Wrestle Kingdom 11

 

23. Najgorsze PPV (lub inna gala nietelewizyjna) - WWE Battleground

 

24. Kobieta Roku - Asuka

 

25. Wrestlingowe Wydarzenie Roku - Szmacenie głównych pasów WWE poprzez dawanie ich staremu dziadowi, part-timerowi oraz jobberowi bez talentu

 

Może kiedyś dopiszę wyjaśnienia do reszty.

 

26. Theme Song Roku - Baron Corbin - I Bring The Darkness (End of Days)

"You're just a boy in a man's world. And I'm a man who loves to play with boys" - Kurt Angle

 

1x WrestleCircus Sideshow Champion

1575015285565e157eedb15.jpg

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Lubię to
      • 74 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 551 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #287 Data: 02.04.2025 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Peoria, Illinois, USA Arena: Peoria Civic Center Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz & Tony Schiavone Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze Ring of Honor - dyskusja ogólna
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To Sakura Genesis 2025 - Dzień 3 Data: 02.04.2025 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Kofu, Yamanashi, Japan Arena: Aimesse Yamanashi Publiczność: 850 Format: Live Platforma: NJPWWorld.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • PpW
      Enigma Scramble o tajemniczą nagrodę, już 30 Kwietnia na gali PpW: Ostatnia Prosta 🤯🔥 Zasady są proste: - W walce bierze udział ? zawodników - Starcie trwa 10 minut - Punkty zdobywa się pezypinajac lub poddając przeciwników - Walkę wygrywa zawodnik, który uzyska najwięcej punktów - Zwycięzca dostanie tajemniczą nagrodę Ilu zawodnikówzmierzy się w tej walce? Kto weźmie w niej udział? Jaka będzie tajemniczą nagroda? 😵‍💫🤔 Dowiecie się już 30 Kwietnia, w samym centrum Warszawy na gali PpW: Ostatnia Prosta 🔥🔥🔥 Bilety dostępne na stage24 🎟 Przeczytaj na fanpage.
    • PTW
      IT'S OFFICIAL! Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy wczorajszy post nie był żartem z okazji Prima Aprilis - rozwiewamy je w tym momencie! ANDRZEJ SUPRON IS READY FOR PRIME TIME! Legendarny Profesor Zapasów weźmie na siebie odpowiedzialność sędziowania jednego z najważniejszych meczów w historii federacji, czyli... PREZES vs. PREZES Łukasz Okonski vs. Arkadiusz Pan Pawłowski Wychodzi na to, że pionier polskiego pro wrestlingu nigdy nie zazna spokoju w drodze do prowadzenia naszej dyscypliny do mainstreamowych sukcesów. Pan Pawłowski od 30 lat żyje pro wrestlingiem jako fan, od 16 zajmuje się nim zawodowo, ale, jak sam twierdzi - dopiero w PTW wszystko zaskoczyło i działało tak jak powinno. Do czasu. Wiele zwrotów akcji i nieprzewidywalnych zdarzeń, które byłyby materiałem na świetny film doprowadziły nas do sytuacji, gdzie Arek rozstał się ze starym wspólnikiem i nielojalną ekipą, do gry wszedł zaś nowy partner, Łukasz Okoński, który na biznesie zjadł zęby. Sielanka nie potrwała zbyt długo i teraz panom do dogadania się nie wystarczy siła argumentów, zostaje więc argument siły - i to właśnie zobaczymy 12 kwietnia! Który z Prezesów będzie górą? Arek, który raczej nie wygląda na sportowca, ale pro wrestlingiem zajmuje się całe życie, czy Łukasz, który miał okazję już walczyć w ringu PTW? Jak w tym wszystkim odnajdzie się Andrzej Supron? Tyle pytań, a wszystkie odpowiedzi poznamy już za 10 dni! PS. Nie chcecie czekać? Słusznie, my też! Już dziś o 20:30 agResivny live z Panem Pawłowskim , który zapowiada się iście dymogennie! Przeczytaj wpis na oficjalnym fanpage PTW.
    • CzaQ
      Ostatnio takie coś raz na jakiś czas mi wyskakuje :   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...