Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

UFC 215: Johnson vs Borg


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

220px-UFC_Johnson_Borg.jpg

 

Data: 9 września 2017

Miejsce: Rogers Place, Edmonton, Alberta, Kanada

Transmisja: Fox Sports / FightPass / ESC

 

Walka wieczoru

UFC Flyweight Championship

125 lbs: Demetrious Johnson (26-2-1) vs. Ray Borg (11-2)

 

Karta Główna (04:00)

UFC Women's Bantamweight Championship

135 lbs: Amanda Nunes (14-4) vs. Valentina Shevchenko (14-2)

170 lbs: Neil Magny (19-6) vs. Rafael Dos Anjos (26-9)

205 lbs: Ilir Latifi (13-5, 1NC) vs. Tyson Pedro (6-0)

145 lbs: Jeremy Stephens (25-13) vs. Gilbert Melendez (22-6)

 

Karta Wstępna (02:00)

135 lbs: Sara McMann (11-3) vs. Ketlen Vieira (8-0)

125 lbs: Henry Cejudo (10-2) vs. Wilson Reis (22-7)

135 lbs: Sarah Moras (4-3) vs. Ashlee Evans-Smith (5-2)

145 lbs: Gavin Tucker (10-0) vs. Rick Glenn (19-4-1)

 

Preeliminacje Fight Pass (00:45)

155 lbs: Mitch Clarke (11-4) vs. Alex White (11-3)

265 lbs: Luis Henrique (10-3, 1NC) vs. Arjan Bhullar (6-0)

155 lbs: Kajan Johnson (21-12-1) vs. Adriano Martins (28-8)

 

 

Demetrious Johnson Last 3: Wilsn Reis (SUB) | (DEC)Tim Elliott | Henry Cejudo (DEC)

Ray Borg Last 3: Jussier Formiga (DEC) | Louis Smolka (DEC) | Justin Scoggins (DEC)

Borg nie jest jeszcze jakimś wielkim nazwiskiem w kategorii muszej, ale bardzo dobrze, że pojawił się prospekt przynajmniej takiego kalibru, nikt jednak nie daje większych szans amerykańskiemu Meksykaninowi w starciu z Myszą, dla którego będzie to pewnie pojedynek jak 10 poprzednich pod względem sportowym, jednak bardzo ważny z innego powodu - jeśli zwycięży, zostanie samotnym rekordzistą pod względem największej liczby obron tytułu mistrzowskiego w UFC (obecnie ma taki sam wynik, jak Anderson Silva). Podopieczny Jackson Wink MMA na pewno będzie próbował sprawić sensację, chociaż nawet w parterze, który jest jego domeną nie powinien zagrozić mistrzowi, który mimo niezaprzeczalnego sukcesu, jaki osiągnął w tym sporcie, coraz bardziej zaczyna mnie irytować strachem i niechęcią przed kolejnymi wyzwaniami - starcie z Dillashawem byłoby czymś, co skłoniłoby fanów do zainteresowania się najlżejszymi kategoriami z możliwością uzyskania osiągnięć, które w dywizji muszej są poza zasięgiem ze względu na taki a nie inny poziom kategorii - np. niedawni pretendenci, Henry Cejudo i Wilson Reis znaleźli się w tej karcie w środku prelimsów, między kobietami.

 

 

Amanda Nunes Last 3: Ronda Rousey (TKO) | Miesha Tate (SUB) | Valentin Shevchenko (DEC)

Valentina Shevchenko Last 3: Juliana Pena (SUB) | Holly Holm (DEC) | Amanda Nunes (DEC)

Planowany początkowo na UFC 213 rewanż za pamiętny pojedynek obu pań z UFC 196, opisywany mianem eliminatora do walki o pas kobiet, w którym mimo początkowej kontroli Brazylijki, która utrzymała przewagę do końca drugiej rundy (na wielu kartach punktowanej wynikiem 10-8), pozwolił na wyciągnięcie wniosków co do dużego potencjału Velentiny, która będąc pod presją zawalczyła śpiewająco w końcówce, wręcz zaorała rywalkę w stójce, a pod względem kondycji sprawiała wrażenie, że przy 5-rundowym starciu przechyliłaby szalę na swoją korzyść. Jestem ciekaw, jakie wnioski wyciągnie pretendentka, a jaką taktykę zastosuje mistrzyni - agresywny atak od początku przy tak doskonałej kickbokserce jak Shevchenko może być samobójstwem, spokojne wyczekiwanie i szukanie obaleń - przy ciągle poprawiającej się w kwestii obrony sprowadzeń i lepszej kondycyjnie Ukraince także może przynieść niespodziewane skutki, na papierze rysuje się przewaga Walentyny, jednak różnica jest na prawdę niewielka i nie zdziwi mnie żaden rezultat.

 

 

Neil Magny Last 3: Johny Hendricks (DEC) | Lorenz Larkin (TKO) | Hector Lombard (TKO)

Rafael dos Anjos Last 3: Tarec Saffiedine (DEC) | Tony Ferguson (DEC) | Eddie Alvarez (TKO)

Bardzo ciekawe starcie, gdzie niepozorny ale bardzo aktywny w ostatnich latach Magny podejmie kolejnego po Hendricksie wartościowego zawodnika - o ile po Johnym zostało już tylko nazwisko, tak RDA do niedawna stanowił o sile dywizji lekkiej, w dyspozycji z walki z Fergusonem, pokonałby zapewne 90% zawodników swojej dotychczasowej kategorii, dobrze też spisał się w debiucie jako półśredni, ciężko powiedzieć czy decyzja o zmianie dywizji skończy się dla niego jakimś sukcesem, na pewno nie pomogą mu w tym niezbyt imponujące warunki fizyczne, tak sobie myślę, że gdyby doszło do ponownego zestawienia Rafaela z Donaldem Cerrone, tym razem w 170 funtach, Brazylijczyk wcale nie musiałby być ponownie faworytem. Właśnie to będzie jego główną bolączką przed i w walce z zawodnikiem z Colorado, 25(!) centymetrów mniejszy zasięg i 18 centymetrów wzrostu mniej mogą jednak sprawić, że dos Anjos chętniej skorzysta ze swoich umiejętności zapaśniczych i parterowych (czerń trzeciego stopnia w BJJ), Magny jako "tylko" brązowy pas jednak udowodnił nie raz, że potrafi bronić, a także samemu sprowadzić walkę na matę, zapowiada się interesujący, zwłaszcza pod względem taktycznym, pojedynek.

 

 

Warto też wspomnieć o starciu Stephensa z debiutującym w piórkowej Melendezem, mogą posypać się iskry...których oczekiwaliśmy w zapowiadanym na tę galę pojedynku dos Santosa z Ngannou, niestety na starcie dwóch gwiazd wagi ciężkiej musimy jeszcze trochę poczekać. Reszta - Latifi jakoś specjalnie mnie nie grzeje, inne pojedynki również, czekam na zdanie innych :)

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    4

  • N!KO

    3

  • Morison

    3

  • DonCarlos

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Jeszcze Cejudo vs. Reis może być ciekawe (o ile ktoś nie ma awersji do wag niższych), chociaż jeżeli Myszowaty pacyfikował zapaśniczo Reisa, to Cejudo powinien mu zafundować odleżyny na plerach, w tej materii.

 

Nie lekceważyłbym Borga. Jasne, stawiam w tym starciu na Demetriusza, ale Ray to niezły dzik, z mocnymi zapasami i dobrym parterem, który może sporo krwi Mistrzowi napsuć, zwłaszcza w początkowych rundach.

 

Co do Valentej i Nunes, to stawiam tak jak ostatnio - jeżeli Amanda nie skończy Szewcowej przez pierwsze 2 rundy, to Vala wykrwawi ją runda po rundzie, bo jej żelazne cardio i rozkręcanie się z rundy na rundę, będzie czymś z czym nie poradzi sobie dużo słabsza pod kątem wydolności Mistrzyni. Już w ich pierwszej walce, od 3 rundy mieliśmy pusty bak Nunes i napierającą Szewcową. Tutaj mając 5 rund, Vala jeżeli się głupio na coś nie natnie, powinna przejąć pas.

 

Ciekawe zestawienie RDA z Magnym, bo skillsy są po stronie Brazylijczyka, ale przewaga warunków fizycznych Neil'a może być tutaj X-faktorem. Jeżeli Rafał nie przypomni sobie o swoich zapasach, tylko jak ostatnio z Saffiedine'em będzie się bawił w boks, to może zaliczyć tutaj zonka.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Jak nigdy, interesują mnie muchy. Nie dlatego, że jaram się ich walką, a dlatego, że bardzo chce porażki Demetriousa. Jakoś mnie ten typ zaczął irytować tym swoim notorycznym płaczem. Co chwila czytam, jak to Johnson jest niedoceniany, czy coś tam. A jak już nie wziął walki z Dillashawem, tylko po linii najmniejszego oporu chce pobić rekord z Borgiem, to tym bardziej człowiek życzyłby sobie, żeby dostał w dziure.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

A ja tam się specjalnie DJ-owi nie dziwię. Może jest to powodowane też tym, że go lubię i jego walki także, a więc zbyt obiektywny nie jestem :wink: , ale na jego miejscu zrobiłbym tak samo. Jasne, że jako fan miałbym instant bonera na myśl o walce Myszy z TJ’em, ale patrząc z punktu widzenia Demetriusza – brałbym walkę z Borgiem (która notabene wcale nie musi być dla niego takim spacerkiem jak to fani przedstawiają). UFC od zawsze miało wyjebane na tą kategorię. Nie promowało ani jej, ani jej mistrza, który od czasu zawirowań z Bonesem, jest #1 PvP (a więc wypadałoby mu choć trochę uwagi ze strony pracodawcy poświęcić). Jasne, Myszowaty to nie Conor i na portalach społecznościach nie pyszczył (dopiero ostatnio zaczął się tam udzielać) ani nie jechał bez szacunku po przeciwnikach, dlatego też PPV’s z nim w roli głównej nie sprzedają się jak ciepłe bułki (patrząc na komentarze fanów MMA i chamskie jechanie po gabarytach DJ-a, kompletnie ignorując jego wyjebane skillsy – trudno się dziwić). Chociażby z tego tylko powodu, trudno mi się dziwić, że Myszowaty olał pracodawcę, fanów i ich „dream match” (skoro oni mieli go w dupie, to czemu on ma się teraz pałować?), a postawił na stosunkowo pewniejsze pobicie rekordu Andersona Silvy, zamiast ryzykować z Dillashaw’em. I to nie do końca jest tak, że DJ obsrał zbroję, bo sam przecież deklarował, że chętnie wziąłby walkę „Mistrz vs. Mistrz” z Garbrandtem, ale walka z TJ’em to dla niego większe ryzyko i żaden większy (niż pokonanie Borga) zysk (Snake to tylko „zwykły” fighter, a nie Mistrz swojej kategorii). Już pomijam to, że fani teraz psioczą na Myszowatego, że nie wziął tego zestawienia, a jak Conor, omijając wszelkie drabinki, poszedł od razu kategorię wyżej, z title shotem na Dos Anjosa (co nie doszło do skutku) – to były płacze i zgrzytanie zębów. A to było przecież zestawienie „Mistrz vs. Mistrz” (a więc super fight), czego nie można powiedzieć o zestawieniu Demetriusza z TJ’em, gdzie Dillashaw, nie będąc mistrzem, zmienia dywizję i z biegu dostaje walkę o pas.

Ja tam pretensji do DJ’a nie mam, choć chętnie zobaczyłbym go w walce z TJ’em. Patrząc jednak z jego punktu widzenia, jestem w stanie zrozumieć jego decyzję, a walkę z Borgiem także obejrzę bardzo chętnie.

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

A ja tam się specjalnie DJ-owi nie dziwię. Może jest to powodowane też tym, że go lubię i jego walki także, a więc zbyt obiektywny nie jestem

 

Nie jesteś. Nigdy co do niego nie byłeś :wink:

 

Jasne, że jako fan miałbym instant bonera na myśl o walce Myszy z TJ’em, ale patrząc z punktu widzenia Demetriusza – brałbym walkę z Borgiem (która notabene wcale nie musi być dla niego takim spacerkiem jak to fani przedstawiają).

 

I dokładnie takiego bonera mieliby mieć wszyscy. To było zestawienie, które wreszcie zainteresuje ludzi. A walki z Borgiem nie masz co nam sprzedawać. Jasne, że w UFC mówią, że dobry, że stanowi zagrożenie. Ale takie rzeczy to można powiedzieć o każdej walce. Przecież nie powiedzą prawdy - DJ go zbeszta. Prawda jest taka, że jakby Borg to ugrał, to by było mega zaskoczenie. Jedno z większych w ostatnich latach. Rocky.

 

UFC od zawsze miało wyjebane na tą kategorię. Nie promowało ani jej, ani jej mistrza, który od czasu zawirowań z Bonesem, jest #1 PvP

 

Miało słusznie wyjebane. Mistrz obija sobie swoich ogórków, a jak ktoś znany chce zejść niżej i zmierzyć się z nim (czyli ZAINTERESOWAĆ szerszą publikę także jego osobą), to on wybiera jakiegoś Borga, żeby tylko ugrać rekord. Ugra i co? I tak ludzie nie powiedzą o nim, że to najlepszy fighter ever, bo nikt tym jego rekordem się nie przejmował. Ranking PvP to głupota, a i nie powinni tam być uwzględnieni ludzie, którzy na myśl o walce z kimś z innej kategorii się obsrali. Jak mówimy o takim Jonesie, to nastawiamy się, że wpadnie i rozszarpie też dywizje cieżką. Jak mówimy o McGregorze, to mówimy o gościu, który miał pas w dwóćh kategoriach. Jak mówimy o Asi Jędrzejczyk, to wierzymy w jej intencje przeskoczenia wyżej, i liczymy, że i tam podbije dywizje. Jak mówimy o Johnsonie (rzadko, bo o nim nie ma co mówic :wink: ), to zastanawiamy się, czy sięgnąłby do twarzy swoich rywali z cięzszej kategorii. Jak pojdzie wyżej i poskłada Garbrandta, Dillashawa czy Cruza (z którym już moczył), to odszczekam.

 

Jasne, Myszowaty to nie Conor i na portalach społecznościach nie pyszczył (dopiero ostatnio zaczął się tam udzielać)

 

Zaczął płakać, czym chyba jeszcze bardziej zraził do siebie ludzi.

 

Chociażby z tego tylko powodu, trudno mi się dziwić, że Myszowaty olał pracodawcę, fanów i ich „dream match” (skoro oni mieli go w dupie, to czemu on ma się teraz pałować?)

 

Bo skoro płacze, że go nie promują, to mu na tej popularności poniekąd zalezy. Jakby poskładał Dillashawa, to by zyskał więcej fanów, niż jak pobije rekord z ... jakimś Borgiem. Ba, pieniedzy też by pewnie więcej zarobił. A to też go podobno boli.

 

Ja to widzę tak. Gość rozpacza, że go nie promują, że jest niedoceniany. Ok. To Dana White mówi - Hej, Dillashaw chce zejsc do Twojej wagi i walczyc o pas. Mi się ten pomysł podoba, fanom się podoba, zarobimy kupę pieniędzy, a Ty dostaniesz szum medialny, o jaki się upominasz. Dostaniesz wszystko to, czego się domagałeś! Na co Mysza odpowiada: Nie, teraz to nie chce. Chce rekord.

 

To znaczy, że co? Że jak pojdziesz na TJa to rekordu nie pobijesz? Czy Ty nie jesteś tym nr1 PvP, który powinien takiego Węża wciągnąć nosem?

 

Niech żadnego rekordu nie bije, niech go Borg poskłada, niech się zmarszczy. To jest dobra telewizja. Tego wszystkim życzę. Jedyna rzecz, która sprawi, że ludzie zainteresują się walką wieczoru. Nijak mnie nie obchodzi, że tam mają technike i że ogląda się to w przyspieszonym tempie. To ja już wole ślamazarną wagę ciężką. Jakby to ode mnie zależało, dywizja musza byłaby zakazana. To nie "Kingsajz", to nie Szuflandia.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

Widzisz Niko, niepotrzebnie się rozpisywałeś.

Walka i tak odwołana :lol:

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline

Teraz tylko jeszcze brakuje żeby Amanda znowu złapała katar i po ptokach :twisted:

 

http://forums.sherdog.com/g00/3_c-6ktwzrx78.x78mjwitl.htr_/c-6RTWJUMJZX77x24myyux3ax2fx2fktwzrx78.x78mjwitl.htrx2ffyyfhmrjsyx78x2f885uc-zkh_otmsx78ts_gtwl-oul.728864x2fx3fn65h.rfwp.nrflj.yduj_$/$/$/$


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

A walki z Borgiem nie masz co nam sprzedawać. Jasne, że w UFC mówią, że dobry, że stanowi zagrożenie. Ale takie rzeczy to można powiedzieć o każdej walce. Przecież nie powiedzą prawdy - DJ go zbeszta. Prawda jest taka, że jakby Borg to ugrał, to by było mega zaskoczenie. Jedno z większych w ostatnich latach. Rocky.

 

Nie sprzedaję tej walki, bo mam wywalone, czy ktoś jeszcze na nią czeka. Ja ją chętnie obejrzę (jak ją ponownie zestawią), a czy ktoś jeszcze na to będzie czekał jest dla mnie bez znaczenia. Jak zestawiali Garbrandta z Cruzem, to tez były facepalmy, że Dom zesquashuje młodego.

 

Miało słusznie wyjebane. Mistrz obija sobie swoich ogórków, a jak ktoś znany chce zejść niżej i zmierzyć się z nim (czyli ZAINTERESOWAĆ szerszą publikę także jego osobą), to on wybiera jakiegoś Borga, żeby tylko ugrać rekord.

 

Nie miało, bo UFC wyjebke na Myszowatego miało od zawsze, a walki odmówił pierwszy raz dopiero teraz. Z tym "obijaniem ogórków" to tez jest takie pierdolamento. To samo można powiedzieć o Aśce, bo jedyne zagrożenie dla niej to Gadelha i długo długo nic. Po prostu taka dywizja i trudno za to winić zarówno Demetriusza jak i Jędrzejczyk. Skoro dywizja jest tak słaba to każdy może zbić i odebrać im pasy, ale jakoś do tej pory ich panowanie jest niezagrożone.

 

Jak mówimy o Johnsonie (rzadko, bo o nim nie ma co mówic :wink: ), to zastanawiamy się, czy sięgnąłby do twarzy swoich rywali z cięzszej kategorii.

 

I dlatego właśnie taki DJ nie ma co się wyginać, bo cokolwiek by nie zrobił (nawet gdyby wziął tą walkę z Dillashawem), to nadal dla większości fanów będzie krasnalem, dzieciakiem, a dywizja do rozwiązania. Pewne rzeczy są niezmienne. Albo ktoś akceptuje małych gości i lubi oglądać tą dywizje ze względu na skillsy, albo nie ma się co czarować, że zmieniłby zdanie, bo Myszowaty wziąłby jakaś walkę lub nie.

 

Jak mówimy o takim Jonesie, to nastawiamy się, że wpadnie i rozszarpie też dywizje cieżką. Jak mówimy o McGregorze, to mówimy o gościu, który miał pas w dwóćh kategoriach. Jak mówimy o Asi Jędrzejczyk, to wierzymy w jej intencje przeskoczenia wyżej, i liczymy, że i tam podbije dywizje. Jak mówimy o Johnsonie (rzadko, bo o nim nie ma co mówic :wink: ), to zastanawiamy się, czy sięgnąłby do twarzy swoich rywali z cięzszej kategorii. Jak pojdzie wyżej i poskłada Garbrandta, Dillashawa czy Cruza (z którym już moczył), to odszczekam.

 

Demetriusz jest mały i ta dywizja jest dla niego naturalna. Czemu miałby na chama iść wyżej, gdzie mógłby dostać w dupę nie przez brak skillsów, ale przez przewagę warunków fizycznych rywali? To tak jakby podważać dziedzictwo Andersona Silvy, który kiedy miał prime wyczyścił swoją dywizje, ale nie poszedł wyżej żeby zaatakować drugi pas (a warunki na to miał w chuj lepsze niż DJ).

 

Bo skoro płacze, że go nie promują, to mu na tej popularności poniekąd zalezy. Jakby poskładał Dillashawa, to by zyskał więcej fanów, niż jak pobije rekord z ... jakimś Borgiem.

 

Nie zyskałby. Tak jak mówiłem, tą kategorię wagowa albo się lubi albo nie i gwarantuję, że wzięcie walki z Dillashawem nic by nie zmieniło w tej kwestii. Ci co hejtują "maluchów" nadal by to robili, czy Myszowaty by to wygrał czy nie. To jak z MMA kobiet. Są fani, którzy wyznają teorię: "baby do garów" i żaden "five star" w wykonaniu babek tego nie zmieni.

 

Ja to widzę tak. Gość rozpacza, że go nie promują, że jest niedoceniany. Ok. To Dana White mówi - Hej, Dillashaw chce zejsc do Twojej wagi i walczyc o pas. Mi się ten pomysł podoba, fanom się podoba, zarobimy kupę pieniędzy, a Ty dostaniesz szum medialny, o jaki się upominasz. Dostaniesz wszystko to, czego się domagałeś! Na co Mysza odpowiada: Nie, teraz to nie chce. Chce rekord.

 

A ja to widzę tak. UFC, jak i 90% fanów ma wyjebkę na DJ'a i tą kategorię wagową, nagle okazuje się, że olewany przez Łysego i ultrasów MMA zawodnik może zaraz pobić rekord uwielbianego przez wszystkich Spidera, to Danka wyskakuje z pomysłem na super-fight, gdzie Mysz ma więcej do stracenia niż do zyskania (Johnson sam przecież mówił, że gdyby Dillashaw miał pas mistrzowski, to nie widziałby problemu). Poza tym hipokryzja fanów jest na tyle duża, by nie mieć obiekcji, że TJ, zmieniając kategorie wagową, ominąłby wszelkie drabinki i z biegu (bez nawet jednej walki w nowej dywizji) dostałby shota na pas, gdzie Conor był za to jechany jak gówno (i słusznie, z resztą).

Stawiam, że gdyby taka propozycja padła po walce z Borgiem, to Myszowaty pewnie by to wziął. Teraz zapewne nie chciał ponosić większego ryzyka niż musiał i skoro nie może mieć szacunku Szefostwa, czy fanów, to chociaż pierdolnie sobie rekord obron pasa i (najprawdopodobniej. Bo z Borgiem też trzeba wygrać) zapisze się w historii UFC śmiejąc się w twarz hejterom. Czy jest to chwalebna postawa? Zapewne nie. Czy miał ku temu podstawy? Zapewne tak, bo TJ nie był naturalnym pretendentem i UFC mogło Johnsonowi skoczyć w tej kwestii, że wybrał starcie z Borgiem (nie mogło go ukarać jak zrobiło to z GDR, która obsrała się przed Cyborgową).

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Jeremy Stephens (26-13) vs. Gilbert Melendez (22-7) – Rzadko się spotykam z sytuacją, gdzie ktoś został zdominowany (30-26, 30-26 i 30-25), a zyskał tyle szacunku. Melendez od pierwszej rundy walczył bez nóg, a dotrwał do końca. Pokazał serducho, pokazał, że głowa jest na karku, bo mądrze i odważnie szedł do przodu, żeby utrudnić lowkicki, ale to nie wystarczyło na dobrze dysponowanego Stephensa.

 

Ilir Latifi (14-5, 1NC) vs. Tyson Pedro (6-1) – Tyson kuleje w zapasach, co Szwed wykorzystywał cały czas. W stójce Pedro może i miał kilka ciekawych technik, ale nawet tam mi się bardziej podobal Ilir. Ale znów było widać wyraźne zmęczenie. Przy tym wzroście może będzie trzeba pomyśleć o zejściu wage niżej w miarę możliwości.

 

Henry Cejudo (11-2) vs. Wilson Reis (22-8) – Deklasacja. Świetny występ Cejudo vs Gówniany występ Reisa. Tańczył, tańczył i nic nie wytańczył.

 

Neil Magny (19-7) vs. Rafael Dos Anjos (27-9) – Just like that! Zaskoczył mnie Dos Anjos. Magny nie jest jakimś ogórkiem, a za takiego mógłby zostać odebrany. Ściął nogę i poddał. Nie ma o czym pisać, a na papierze wydawała się to walka, która doczeka decyzji.

 

Amanda Nunes (15-4) vs. Valentina Shevchenko (14-3) – Stara zasada mówi, że mistrza trzeba pokonać definitywnie. Shevchenko dała wyrównany bój, ale wynik mógł iść w każdym kierunku. Słusznie pas nie zmienił posiadacza. Valentina była troche zbyt kalkulująca w pierwszych rundach.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Jeremy Stephens (26-13) vs. Gilbert Melendez (22-7) - po profesorsku rozegrał to Stephens. Melendez miał cokolwiek do powiedzenia wyłącznie na początku pierwszej rundy, bo później low kicki rywala zrobiły robotę i ustawiły cały pojedynek, gdzie Gilbert walczył bardziej z rozbitą nogą niż z przeciwnikiem, a Jeremy bezlitośnie demolował go w stójce.

Szacun dla Melendeza, że dotrwał do końca walki z tak porozbijaną nogą. Dziwię się jednak, że nie postawił wszystkiego na jedną kartę (bankowo wiedział, że "na jednej nodze" to tego nie wygra) i nie poszedł w jakiś szaleńczy brawl, gdzie miałby jeszcze szansę skończyć rywala przed czasem.

Świetny występ Stephensa.

 

2. Henry Cejudo (11-2) vs. Wilson Reis (22-8) - w pierwszej odsłonie Cejudo pokazał rywalowi, że może nim kręcić jak bączkiem w jakiejkolwiek będzie chciał płaszczyźnie. Kiedy w drugiej Reis zaczął bardzo agresywnie, chcąc zmazać kiepskie wrażenie pierwszej odsłony, Heniek pięknie go skontrował w stójce i ubił na glebie jak mięso na schabowe. Ogólnie - deklasacja.

 

3. Neil Magny (19-7) vs. Rafael Dos Anjos (27-9) - świetny występ Rafała, który szybko i łatwo obalił, rozpracował na glebie i zdusił Magny'ego jak psa. Nie pomogła przewaga warunków rywala. Neil nie miał tu nic do powiedzenia. Czyżby Brazylijczyk zaczął w końcu wracać do formy? Sądziłem, że bardziej się pomęczy z Magny'm, który nie jest przecież jakimś pierwszym lepszym pierdasem.

 

4. Amanda Nunes (15-4) vs. Valentina Shevchenko (14-3) – Wala przespała pierwsza rundę, którą umoczyła przez swoją bierność (rywalka w niej dużo więcej nie zrobiła, ale wystarczyło). Kolejne 3 odsłony to mało akcji, dużo kalkulacji, pojedynczych szarż i ładnych kontr Szewcowej, która wg mnie skradła je Mistrzyni. Piąta odsłona poszła na konto Nunes przez te obalenia.

Ogólnie zapunktowałbym to 3-2 w rundach (wszystkie rundy walki 10-9, of course) dla pretendentki, ale nie wygrywała ona tych rund na tyle wyraziście, żeby można było tu mówić o jakimś wałku.

Szkoda Walentej, ale wyszła mocno spięta i robiła swoje minimum (mało była agresywna i mało wyprowadzała akcji ofensywnych), a tak nie zdobywa się pasów mistrzowskich.

Sama walka słaba. Za dużo szachów i kalkulacji. Liczyłem, że Nunes pójdzie na początku mocno do przodu, a ona żydziła wachę jakby była na planie Mad Maxa.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

Dos Anjos wygrywa zdecydowanie mniejszym nakładem sił, niż się tego spodziewałem, pewni nawet on sam nie spodziewał się, ze ten zamaszysty lowking może utorować mu drogę do zwycięstwa, dodatkowo Rafael tak wykorzystał sytuację, że rzucając się do parteru wylądował w bardzo korzystnej sytuacji, być może powinien był zrobi coś więcej, by uwolnić się z defensywnej pozycji, a być może obaj panowie zrobili maksymalnie wiele i Brazylijczyk zwyczajnie okazał się silniejszy.

 

Walka wieczoru nie porwała, a to wszytko wina Walentyny :D Plan był taki, że pretendentka ma robić na tyle dużo, by zmuszać rywalkę do aktywności, Lioness wiedziała, że jej szansa to początkowe minuty walki, gdy jeszcze wystarczy jej siły na zadawanie bardzo znaczących ciosów. Wiem, że opisuję to dosyć pokrętnie, ale Shevchenko była na tyle bierna w swoich poczynaniach, ze Nunes mądrze rozłożyła siły, by pierwsze rundy wygrywać, ale i zachować siły na starcia mistrzowskie. Rezultat raczej bez kontrowersji, w pierwszej chwili nawet się zdziwiłem, że był tu split, a nie np. 49-46 czy 49-47.

 

Najwięcej emocji wzbudziły jednak nie walki z main cardu, a jedna niepozornie zapowiadająca się walka z prelimsów, która okazała się rzeźnią, a sędzia pojedynku powinien stanąć przed sądem za usiłowanie zabójstwa, bo to co Rick Glenn robił z Gavinem Tuckerem, trzeba po prostu zobaczyć - dla widzów o mocnych nerwach. Pierwszy raz chyba widziałem 10-7 na kartach sędziowskich, a żeby było śmieszniej, tym najbardziej racjonalnym z punktujących okazał się Sal D'Amato. Rozbieżność w wynikach też zastanawiająca - od 30-24 do 29-27 :D Jeszcze raz bardzo polecam, ostatnio tak dobrze bawiłem się oglądając "I quit" match Vince'a ze Stephanie.

https://www.mma-core.com/videos/Gavin_Tucker_vs_Rick_Glenn_Full_Fight_UFC_215_Part_1/10190123

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Zmieszany/a
        • Lubię to
      • 76 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
        • Lubię to
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 554 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • Kaczy316
      Po tak dobrym Raw, możemy liczyć na dobre SD.....prawda? xD We will see!   Zaczynamy od CM Punka! Oj tak dajcie mi jego promo, on nigdy nie zawodzi! No dobra na początek to jest lizanie dupy fanom, ale przejdzie to w coś lepszego prawda? Dobra nie powiedział nic ciekawego poza podziękowaniami i w sumie tyle wyłapałem, lecimy dalej Heyman wbija na ring! Paul głównie chciał wiedzieć jaką przysługę chcę od niego CM Punk, bo Tribal Chief nie da mu spokoju, ale Punk nie chciał powiedzieć i bardziej zaciekawiło go, że Romualda tutaj nie ma, a potem dopowiedział, że ta przysługa to nie jego biznes i żeby Heyman dał znać kiedy Romuś się pojawi, segment standardowo całkiem w porządku, ale mam wrażenie, że za wiele nie wniósł do feudu, ale no odbył się.   O kurde był Axiom to teraz Nathan wbija na SD, też żeby przegrać, bo Rey Fenix debiutuję w tej chwili, ale kurde ale waleczka odda oj odda. O kurde Punk już dzisiaj ujawni przysługę Heymana, dobra to będzie ciekawie. Ponad 8 minut świetnego pokazu umiejętności jak i jednego tak i drugiego, świetnie to wyglądało, przyjemny pojedynek do oglądania, Rey wygrywa i jego finisher to będzie Mexican Muscle Buster jak widać, udany debiucik i po walce krótki wywiad ze zwycięzcą w ringu.   Przyjemne wideo promo Drew.   Czas na Knight vs Tama Tonga! Walka powinna wyjść dobrze, Knight raczej tu wygra. Ponad 9 minut fajnej walki, raczej pewna była tutaj wygrana Knighta, w sumie nie wiem co tu dodać, ale dzisiaj poznamy jeszcze rywala Knighta, bo Braun vs Jacob w LMS będzie o pretendenta do tytułu US na WM, będzie ciekawie!   Heyman na backu cieszył się z przyjazdu Tribal Chiefa, a tu wychodzi Seth Rolins! Mimo wszystko Paul powiedział, że nieważne jaka to przysługa dla Punka to odpowiedź brzmi TAK! To w sumie ciekawi mnie co to za przysługa, skoro Paul nie będzie się wymigiwał xD.   Charlotte wbija do ringu, więc pora na face to face z Tiffany! Nie wiem czy to będzie coś ciekawego, ale trzeba mieć nadzieję. Kolejne promo o fanach, kolejne taki sam segment pomiędzy tą dwójką tylko tym razem w ringu, ten feud jest kompletnie bez pomysłu, nawet na proma dla zawodniczek, gadają co tydzień to samo, nic ciekawego, a same proma nie mają emocji i są kompletnie nieciekawe, aż zaczynam bać się o to jaką chemię te zawodniczki będą miały w ringu, ale mam nadzieję, że tam dadzą radę mimo wszystko, jak dla mnie segment do pominięcia, nic ciekawego nie wniósł.   Aldis zapowiada Women's Tag Team Gauntlet Match w przyszłym tygodniu z Tagami z Raw i SD o pretendentki do pasów WWE Women's Tag Team ok.   DIY vs Motor City Machine Guns o pretendentów do tytułów WWE Tag Team, kurde ile razy my już ten pojedynek widzieliśmy w przeciągu ostatnich kilku miesięcy xD, dość sporo mam wrażenie, ale no dobra lecimy, te dwa Tagi nie zawodzą! 9 Minut genialnego pojedynku, kurde Ci Panowie tyle razy ze sobą walczyli, że znają się jak łyse konie, każdy ich pojedynek wygląda inaczej i w każdym widać niesamowitą chemię pomiędzy tymi zawodnikami, świetnie to wyglądało, niesamowity pojedynek i MCMG wygrywają, ciekawe czy na WM zawalczą czy na jakimś SD, zobaczymy!\   Miz i Melo widzą się na backu z Pretty Deadly, nic ciekawego.   B-Fab vs Naomi, kolejna walka nie ciekawa, B-Fab znowu sobie pojobbuje, ale chociaż pojawi się w TV, może dzisiaj dostaniemy potwierdzenie walki Naomi vs Jade na WM. Dobra jednak nie dostaniemy tego pojedynku, bo Jade atakuję Naomi xD, to jednak B-Fab sobie wystąpi trochę krócej, a nie, bo ochrona od razu rozdzieliła Naomi i Cargill, a Naomi chcę walczyć, to jednak niestety zobaczymy ten pojedynek. No nie da się nic powiedzieć o tej walce xD, 2 minuty pojedynku i Naomi nawet po ataku na nią Jade to wygrywa w praktycznie squashu po jednej akcji, ale B-Fab chociaż się pojawiła xD po walce jednak znowu mamy atak na Naomi! Jade ją jedzie jak chcę ulala Aldis wbija i ogłasza ich pojedynek na WM finally, zobaczymy jak walka wyjdzie, w sumie podoba mi się ta Naomi jako heel, ale raczej Jade tu wygra xD.   Świetne wideo promo od Damiana Priesta na temat Drew, który tak naprawdę sam siebie niszczył przy swoich szansach, głównie przez obsesję na temat Punka i to Priest był tym złym pomimo, że Drew sam psuł sobie momenty.   Ulala KO będzie przemawiał, pewnie o swojej kontuzji, zobaczmy co nam powie. W ringu jest już Nick Aldis, więc zobaczmy co on nam powie, w sumie zapowiedział KO xD. No tak jak myślałem powiedział o tym, że ma kontuzję chyba szyi, będzie miał kolejne badania i nie zawalczy z Randym na WM oraz, że nie wie kiedy będzie znowu zdolny powrócić na ring, podziękował i miał wychodzić, ale na ring wbija Randy Orton! Ale chyba nie ma nic do powiedzenia Kevinowi, bo po wymianie spojrzeń Kevin po prostu leci na backstage, a Randy jest w ringu z Aldisem. Nick powiedział, że wie, że chodzi o to, że Orton nie ma już walki na WM, a Ponton po prostu sprzedaję mu RKO, kurde spodziewałem się, że w takim razie mogą pójść w Nick vs Orton, ale nie spodziewałem się, że naprawdę będą chcieli to zrobić xDDDDDDDDD.   Oj tak lecimy Jacob Fatu vs Braun Strowman w Last Man Standing Matchu o walkę o tytuł United States na WM! Ciekawe czy tutaj po prostu Fatu wygra i zawalczy o ten tytuł czy oboje przegrają, w sumie w LMS to bardzo łatwo takie coś zorganizować i chyba nie bez powodu jest tutaj Last Man Standing i dostaniemy jakiś Triple Threat lub nawet Fatal 4 Way jeszcze z Solo, ale we will see, walka powinna być bardzo dobra. Ponad 15 minut bardzo dobrego pojedynku, ale szkoda, że około połowę walki nie widzieli Ci, którzy oglądają powtórkę gali czyli ja i Ci w USA, no ale jest jak jest dwie reklamy robią swoje, pojedynek bardzo dobry, jeden z lepszych Last Man Standing Matchy i Jacob wygrywa i leci na WM walczyć o tytuł United States!   Next Week: Cody Rhodes powraca na SD! Women's Tag Team Gauntlet Match o walkę o pasy WWE Women's Tag Team na WM, no zobaczymy jak to wyjdzie. Rey Fenix vs Berto uuuu szykuję się kolejny świetny pojedynek. Priest i Drew face to face, o na to czekam. Zapowiada się spoko tygodniówka.   Heyman dalej czeka na Romana na tym samym podjeździe xD. O kurde Romuald w końcu podjechał, myślałem, że ostatnie SD było jego ostatnim pojawieniem się przed WM, tak wynikało z jego kalendarza, ale dobrze, że to się nie potwierdziło, Romuś wbija na ring! No Tribal Chief powiedział trochę na temat Punka i że niektóre rzeczy by się nie wydarzyły gdyby nie Romuald, wyzywa on Punka do pojawienia się, ale wbija Seth! No i nawet Seth Rollins czeka na to jaka to będzie przysługa, kurde tak to promują jako coś wielkiego, że naprawdę mam nadzieję, że ten pompowany balonik nie pęknie i dowiezie i będzie to coś wielkiego, a nie jakaś popierdółka xD. Punk wreszcie się pojawia i może się dowiemy co to za przysługa o ile tego nie przeciągną do czasu po WM czy coś. Kurde no powiem tak, gdyby to była singlowa walka Romana z Punkiem to byłoby całkiem interesujące albo gdyby faktycznie Heyman tak bardzo pomagał Romualdowi w walkach, ale....no Paul po prostu stoi przy ringu podczas jego walk i to wszystko, nie pomaga ani nic, po prostu go wspiera swoją osobą, więc co za różnica czy Heyman będzie przy ringu dla Punka czy dla Romana? W sumie może być dla obojga nawet, nie jest to nic małego moim zdaniem, ale no nie jestem pewny czy to jest większa przysługa niż danie Punkowi main eventu WM, Roman się ogólnie trochę zaśmiał, bo nie wierzy w to, że Paul go opuści. Tylko w sumie pytanie czy to tylko na okres WM czy po WM także? W sumie ciężko będzie to zmienić, Roman był pewny, że Heyman powie nie, ale jednak nie mógł tego zrobić, jeśli to oznacza koniec sojuszu Romana i Heymana....Kurde dobra jeśli to jest na stałe, a nie tylko na WM to będzie grubo, Seth to się tam zwijał ze śmiechu, na koniec GTS dla Romualda, a Seth z uśmiechem wycofał się z ringu, Heyman jest goatem, świetny segment, moje fantasy zakładało, że przysługa to dodanie zwycięzcy tej walki do pojedynku o tytuł Undisputed, ale wiedziałem, że to marzenie ściętej głowy, więc chyba i tak wyszli z tego najlepszym możliwym scenariuszem.   Plusy: Segment początkowy Debiut Reya Fenixa Knight vs Tama DIY vs MCMG Jade i Naomi dają radę Segment KO, Ortona i Aldisa Last Man Standing Match Segment końcowy   Minusy: Segment i feud Tiffany z Charlotte   Podsumowanie: Kurde no bardzo przyjemne Raw od samego początku do końca, może poza segiem Tiff i Charlotte, ale tak to wszystko miało sens, miało ręce i nogi, było logiczne, sporo się dowiedzieliśmy, dużo rzeczy poszło do przodu, story się rozwijają cały czas, ja polecam obejrzeć, jak widać od tego tygodnia WWE w końcu chyba ogarnęło, że mamy Road to WM xD.
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1337 Data: 04.04.2025 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Rosemont, Illinois, USA Arena: Allstate Arena Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Speed #65 Data: 04.04.2025 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Online Stream Lokalizacja: Rosemont, Illinois, USA Arena: Allstate Arena Format: Taped Data emisji: 09.04.2025 Platforma: X Komentarz: Corey Graves Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
    • GGGGG9707
      Ciekawe jak bardzo Owens jest kontuzjowany. Bo jeśli nie jest w gipsie czy coś zawsze mogą go postawić na nogi na tyle żeby był w stanie przyjąć RKO, punk kick czyli szybki squash i Owens może iść się leczyć a po powrocie wznawiają feud.  Słabo robić squash z tej walki ale lepiej to niż porzucać feud i na szybko coś dla Ortona sklejać, aby Owens był w stanie wejść na ring i rko przyjąć
    • PpW
      Gala Hardcore Friday 2, już dostępna na naszym VOD 🔥🔥🔥 Przeżyj na nowe takie legendarne starcia jak: Olgierd vs Gabriel Queen, Dostawczak Match, Gustav & Isnorr vs Samson & Johnny Blade i wiele innych ! 🤯🔥 Nasze VOD znajdziesz wlisujac: ppw-ewenementpl.vhx.tv Przeczytaj na fanpage.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...