Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

W Jakie Gry Teraz Gracie...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 149
  • Reputacja:   1 420
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

8 godzin temu, Tomos napisał(a):

Otóż sprawiłem sobie ostatnio za darmo (pozdrawiam pana z olx) mały telewizor kineskopowy i w końcu mam na czym ogrywać klasyki z PS1

Mówisz PS1 to od razu widzę przed oczami godziny spędzone przy Crushu:D To byli czasy:diabel:

  • Lubię to 1

...


  • Posty:  571
  • Reputacja:   354
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Złote czasy pierwszej Trylogii Tekkenów :3 

Skoro poruszamy temat co gramy, hm... Przeszedłem jakoś w wakacje GTA 3 na 100% Teraz cisnę w GTA Vice City z podobnym zamiarem, a w planach są dalsze części serii. Może V-kę skończę zanim VI wyjdzie :P

  • Lubię to 1

wrestlers-on-the-road.jpg


  • Posty:  4 149
  • Reputacja:   1 420
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

18 minut temu, HeymanGuy napisał(a):

Może V-kę skończę zanim VI wyjdzie

Piątka to jedyna gra w życiu, którą kupiłem na premierę. Niestety przez multi nigdy nie skończyłem fabuły do końca:D 

  • Haha 1

...

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  571
  • Reputacja:   354
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Ograłem sobie ostatnio klasyk - GTA San Andreas w wersji Definitywnej, która nie przyprawia o aż tak odruch wymiotny, jak przy okazji jej premiery parę lat wstecz - ale po kolei.

GTA San Andreas to klasyk, legenda, złoty graal mojego dzieciństwa. Dlatego, gdy Rockstar ogłosił Definitive Edition, poczułem jednocześnie ekscytację i niepokój. No bo jak tu odświeżyć coś, co jest świętością? Niestety, to, co dostaliśmy na premierę, było nie remasterem, a totalnym nieporozumieniem. Zamiast triumfalnego powrotu, zaserwowano nam technicznego potworka, który nawet po tylu aktualizacjach wciąż wywołuje mieszane uczucia. Ale po kolei.

Pamiętam pierwsze odpalenie San Andreas w Definitive Edition. Zaczynałem pełen nadziei, że nostalgia i sentyment wynagrodzą wszelkie niedoskonałości. Ale wtedy gra zaczęła się crashować. Potem CJ zapadał się pod mapę. A gdy już jakimś cudem udało się przejść kilka misji, włączał się „tryb PowerPointa” z liczbą klatek na poziomie prezentacji szkolnej. W skrócie – tragedia. Jak to mówi klasyk: „Ten remaster nie powinien ujrzeć światła dziennego.”

Na szczęście po roku i kilku aktualizacjach zaczęło być znośnie. Gra w końcu przestała się wysypywać, a ja mogłem przejść całą fabułę bez większych ekscesów. Fizyka dalej robi z siebie żart (serio, uderzenie w latarnię, która kręci się jak karuzela, to jest mem sam w sobie), ale przynajmniej teraz da się w to grać. Czy to wysoki standard? Nie, ale na tle premiery – skok jakościowy. Gdy patrzę na nowe modele postaci, mam ochotę zapytać: „Rockstar, serio?” Niektóre postacie wyglądają jak wyjęte z kreskówki, a tekstury momentami przypominają coś, co zaprojektował pięciolatek. Jasne, aktualizacje poprawiły co nieco, ale dalej zdarza się, że widzisz coś, co łamie immersję na pół.

Do tego ten dziwnie podkręcony poziom trudności. NPC strzelają z dokładnością snajpera, a ja ginę, zanim zdążę się ukryć. Może to miało być „realistyczne,” ale w praktyce to tylko frustruje. A skoro już mowa o NPC – Woozie, stary, dlaczego stoisz w miejscu i psujesz mi misję? Skrypty misji są jak złośliwe duchy – nigdy nie wiesz, kiedy coś pójdzie nie tak, jednak nie przeszkodziło mi to w ukończeniu gry na 100%. Po tych wszystkich aktualizacjach Definitive Edition to już nie totalny niewypał, ale dalej nie jest to produkt, na jaki ta seria zasłużyła. San Andreas to wciąż nieśmiertelny klasyk, a nowa wersja wprowadza pewne ulepszenia (graficzne poprawki, stabilność). Ale prawda jest taka, że gdyby Rockstar od razu wypuścił coś na tym poziomie, gracze nie wylaliby wiadra pomyj.

Za pełną cenę? Nigdy. Na promocji? Może. A jeśli masz abonament z grą w zestawie, to już w ogóle czemu nie – nostalgia robi swoje. Jednak, jak dla mnie, Rockstar powinien wziąć tę lekcję na klatę i pamiętać, że z taką marką nie można iść na łatwiznę. Grove Street zasługuje na więcej. Definitive Edition San Andreas to jak jazda rozwalonym BMX-em po Los Santos: niby jedziesz, niby wspominasz stare czasy, ale co chwilę coś się psuje. Jeśli masz sentyment do serii, możesz spróbować – ale na własną odpowiedzialność.

  • Lubię to 1
  • Dzięki 1

wrestlers-on-the-road.jpg

  • 1 rok później...

  • Posty:  571
  • Reputacja:   354
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Odświeżam sobie ostatnio serię AC i o ile jedynka i dwójka była okej, tak Brotherhood mnie urzekło całkowicie, po raz kolejny zresztą. To jest tak niesamowita gra w połączeniu z muzyką, że masakra. Lubię klimat tych gier, przyjemnie się chodzi po Włoszech. Lubię jak przeplatane są ze sobą czasy teraźniejsze i przeszłe. Włączyłem włoskie audio dla lepszego klimatu i było warto. Miałem ochotę na właśnie takie renesansowe Włochy i bałem się, że źle to się zestarzało i o ile AC1 i AC2 trochę takie wrażenie zrobiły, tak Brotherhood się świetnie zestarzał. Podobno z trylogii Ezio Collection to najlepiej przypadła ludziom do gustu właśnie ta część, już wiem czemu. Rzym podobał mi się trochę mniej niz Florencja i Wenecja z 2, ale nadrobiło innymi aspektami. Tylko ta końcówka fabuły mogłaby być lepsza, nie potrafili kończyć za dobrze tych pierwszych części. Pewnie po tym zabiorę się za Revelations.

  • Lubię to 3

wrestlers-on-the-road.jpg


  • Posty:  571
  • Reputacja:   354
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Śladami kolejnych części z serii AC zasięgnąłem w ostatnim tygodniu po Revelations. Nawet się z tym uwinąłem, bo tak mnie wciągnęło, że potrafiłem do późna nad tym siedzieć. Nowości za wiele w stosunku do poprzednich części nie było - jest mini gierka niczym w tower defense, gdzie bronimy swoich siedzib, rozstawiając żołnierzy, ustawiając barykady (zagrałem w nią całe 2 razy - jest spoko, ale na dłuższą metę znudziłbym się, chcąc robić grę na 100%). Dodatkowo jest możliwość tworzenia bardziej zróżnicowanych bomb, które mają nam pomagać w rozgrywce (z nich też nie korzystałem tak często, wolę metody konwencjonalne). Dodatkowo ostrze z hakiem, zjeżdżanie po linach i podręczna wersja spadochronu. Chyba tyle. Co mi się za to podobało - więcej tutaj narracji w stosunku do Desmonda oraz wspomnienia ukazujące dalsze losy Altaira, którym z resztą możemy w krótkich sekwencjach kierować. Wątek współczesny w tej części nie istnieje prawie wcale i w sumie tutaj odbieram to jako pozytyw. Konstantynopol, choć ja wolę nazywać to miasto jak Turcy - Stambułem fajnie łączy architekturę wschodu i zachodu w sobie. Obrona tych kryjówek była ciekawym pomysłem, ale w tej odsłonie lekko niedopracowanym. I to w sumie tyle. Trylogia Ezio Auditore jest po dzień dzisiejszy niesamowicie grywalna, wciągnęła mnie niesamowicie pomimo 15 lat na karku. Każdemu kto nie miał okazji zdecydowanie polecam, warto do takich gier wracać.

  • Lubię to 3

wrestlers-on-the-road.jpg

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  571
  • Reputacja:   354
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

spacer.png

Pozdrawiam wszystkich fanów TES :P

Edytowane przez HeymanGuy

wrestlers-on-the-road.jpg


  • Posty:  2 713
  • Reputacja:   1 267
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ostatnio (No powiedzmy, bo to było jeszcze w końcówce lutego).DMC2.thumb.png.1112b6c330038270377f0c31a92aca4d.png

Najsłabsza ze wszystkich części bez dwóch zdań. Irytująca w wielu względach.

  • Lubię to 2

WeAreSoBack.png


  • Posty:  726
  • Reputacja:   930
  • Dołączył:  21.06.2018
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

19 minut temu, KyRenLo napisał(a):

Najsłabsza ze wszystkich części bez dwóch zdań. Irytująca w wielu względach.

To jest dwójka? DMC ogólnie jako seria była spoko, ale faktycznie druga część taka najmniej zapadająca w pamięć.

Top 3 Walk 2k18

 

1.Kenny Omega vs Chris Jericho(Wrestle Kingdom 12)

 

2.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll vs Will Ospreay vs Kushida(Wrestle Kingdom 12)

 

3.Johnny Gargano vs Andrade Cien Almas(NXT Takeover: Philadelphia)


  • Posty:  3 447
  • Reputacja:   709
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Zauważyłem ciekawą rzecz w serii DMC - części nieparzyste są dobre, a parzyste słabe :P

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: DDT Naniwa Fighters 2026 Data: 08.03.2026 Federacja: DDT Pro Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Osaka, Japan Arena: 176BOX Format: Taped Data emisji: 11.03.2026 Platforma: Wrestle Universe Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • CzaQ
      Zauważyłem ciekawą rzecz w serii DMC - części nieparzyste są dobre, a parzyste słabe
    • Grok
      Michael Hayes skontaktował się z Chelsea Green, by przeprosić za uwagi, które wygłosił w drugim sezonie „WWE: Unreal”. Serial dokumentalny Netflixa pokazał klip, w którym Hayes stwierdził, że Green — choć zabawna — nie ma budowy na main event jak Charlotte Flair czy Tiffany Stratton. Dodał, że jej rola w WWE to wspieranie gwiazd z czołówki karty, takich jak Flair i Stratton. W najnowszym odcinku Nikki & Brie Show Green opowiedziała, że rozmawiała o tym z Hayesem. Podzieliła się też tym,
    • Grok
      Po ponad sześciu latach AEW w końcu ma własny kanał FAST dzięki nowemu partnerstwu z dostawcą technologii streamingowej Kiswe. To może oznaczać koniec współpracy z Trillerem. Ogłoszona w poniedziałek platforma MyAEW zapewni fanom immersyjny dostęp do wydarzeń na żywo i na żądanie poza USA i Kanadą, dedykowany kanał FAST z reklamami dostępny na całym świecie oraz wiele ekscytujących nowości w najbliższej przyszłości. FAST to skrót od free ad-supported streaming television. Na MyAEW.com dostęp
    • Kaczy316
      To jest dwójka? DMC ogólnie jako seria była spoko, ale faktycznie druga część taka najmniej zapadająca w pamięć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...