Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

W Jakie Gry Teraz Gracie...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 091
  • Reputacja:   1 383
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

8 godzin temu, Tomos napisał(a):

Otóż sprawiłem sobie ostatnio za darmo (pozdrawiam pana z olx) mały telewizor kineskopowy i w końcu mam na czym ogrywać klasyki z PS1

Mówisz PS1 to od razu widzę przed oczami godziny spędzone przy Crushu:D To byli czasy:diabel:

  • Lubię to 1

...


  • Posty:  543
  • Reputacja:   322
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Złote czasy pierwszej Trylogii Tekkenów :3 

Skoro poruszamy temat co gramy, hm... Przeszedłem jakoś w wakacje GTA 3 na 100% Teraz cisnę w GTA Vice City z podobnym zamiarem, a w planach są dalsze części serii. Może V-kę skończę zanim VI wyjdzie :P

  • Lubię to 1

wrestlers-on-the-road.jpg


  • Posty:  4 091
  • Reputacja:   1 383
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

18 minut temu, HeymanGuy napisał(a):

Może V-kę skończę zanim VI wyjdzie

Piątka to jedyna gra w życiu, którą kupiłem na premierę. Niestety przez multi nigdy nie skończyłem fabuły do końca:D 

  • Haha 1

...

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  543
  • Reputacja:   322
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Ograłem sobie ostatnio klasyk - GTA San Andreas w wersji Definitywnej, która nie przyprawia o aż tak odruch wymiotny, jak przy okazji jej premiery parę lat wstecz - ale po kolei.

GTA San Andreas to klasyk, legenda, złoty graal mojego dzieciństwa. Dlatego, gdy Rockstar ogłosił Definitive Edition, poczułem jednocześnie ekscytację i niepokój. No bo jak tu odświeżyć coś, co jest świętością? Niestety, to, co dostaliśmy na premierę, było nie remasterem, a totalnym nieporozumieniem. Zamiast triumfalnego powrotu, zaserwowano nam technicznego potworka, który nawet po tylu aktualizacjach wciąż wywołuje mieszane uczucia. Ale po kolei.

Pamiętam pierwsze odpalenie San Andreas w Definitive Edition. Zaczynałem pełen nadziei, że nostalgia i sentyment wynagrodzą wszelkie niedoskonałości. Ale wtedy gra zaczęła się crashować. Potem CJ zapadał się pod mapę. A gdy już jakimś cudem udało się przejść kilka misji, włączał się „tryb PowerPointa” z liczbą klatek na poziomie prezentacji szkolnej. W skrócie – tragedia. Jak to mówi klasyk: „Ten remaster nie powinien ujrzeć światła dziennego.”

Na szczęście po roku i kilku aktualizacjach zaczęło być znośnie. Gra w końcu przestała się wysypywać, a ja mogłem przejść całą fabułę bez większych ekscesów. Fizyka dalej robi z siebie żart (serio, uderzenie w latarnię, która kręci się jak karuzela, to jest mem sam w sobie), ale przynajmniej teraz da się w to grać. Czy to wysoki standard? Nie, ale na tle premiery – skok jakościowy. Gdy patrzę na nowe modele postaci, mam ochotę zapytać: „Rockstar, serio?” Niektóre postacie wyglądają jak wyjęte z kreskówki, a tekstury momentami przypominają coś, co zaprojektował pięciolatek. Jasne, aktualizacje poprawiły co nieco, ale dalej zdarza się, że widzisz coś, co łamie immersję na pół.

Do tego ten dziwnie podkręcony poziom trudności. NPC strzelają z dokładnością snajpera, a ja ginę, zanim zdążę się ukryć. Może to miało być „realistyczne,” ale w praktyce to tylko frustruje. A skoro już mowa o NPC – Woozie, stary, dlaczego stoisz w miejscu i psujesz mi misję? Skrypty misji są jak złośliwe duchy – nigdy nie wiesz, kiedy coś pójdzie nie tak, jednak nie przeszkodziło mi to w ukończeniu gry na 100%. Po tych wszystkich aktualizacjach Definitive Edition to już nie totalny niewypał, ale dalej nie jest to produkt, na jaki ta seria zasłużyła. San Andreas to wciąż nieśmiertelny klasyk, a nowa wersja wprowadza pewne ulepszenia (graficzne poprawki, stabilność). Ale prawda jest taka, że gdyby Rockstar od razu wypuścił coś na tym poziomie, gracze nie wylaliby wiadra pomyj.

Za pełną cenę? Nigdy. Na promocji? Może. A jeśli masz abonament z grą w zestawie, to już w ogóle czemu nie – nostalgia robi swoje. Jednak, jak dla mnie, Rockstar powinien wziąć tę lekcję na klatę i pamiętać, że z taką marką nie można iść na łatwiznę. Grove Street zasługuje na więcej. Definitive Edition San Andreas to jak jazda rozwalonym BMX-em po Los Santos: niby jedziesz, niby wspominasz stare czasy, ale co chwilę coś się psuje. Jeśli masz sentyment do serii, możesz spróbować – ale na własną odpowiedzialność.

  • Lubię to 1

wrestlers-on-the-road.jpg

  • 1 rok później...

  • Posty:  543
  • Reputacja:   322
  • Dołączył:  12.10.2021
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

Odświeżam sobie ostatnio serię AC i o ile jedynka i dwójka była okej, tak Brotherhood mnie urzekło całkowicie, po raz kolejny zresztą. To jest tak niesamowita gra w połączeniu z muzyką, że masakra. Lubię klimat tych gier, przyjemnie się chodzi po Włoszech. Lubię jak przeplatane są ze sobą czasy teraźniejsze i przeszłe. Włączyłem włoskie audio dla lepszego klimatu i było warto. Miałem ochotę na właśnie takie renesansowe Włochy i bałem się, że źle to się zestarzało i o ile AC1 i AC2 trochę takie wrażenie zrobiły, tak Brotherhood się świetnie zestarzał. Podobno z trylogii Ezio Collection to najlepiej przypadła ludziom do gustu właśnie ta część, już wiem czemu. Rzym podobał mi się trochę mniej niz Florencja i Wenecja z 2, ale nadrobiło innymi aspektami. Tylko ta końcówka fabuły mogłaby być lepsza, nie potrafili kończyć za dobrze tych pierwszych części. Pewnie po tym zabiorę się za Revelations.

  • Lubię to 3

wrestlers-on-the-road.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
    • Grok
      WWE opublikowało w niedzielę wideo, w którym gwiazdy federacji typują Super Bowl. Super Bowl w tym roku pomiędzy Seattle Seahawks a New England Patriots odbędzie się na Levi’s Stadium w Santa Clara w Kalifornii, który wcześniej gościł WrestleMania 31 WWE w 2015 roku. Seahawks i Patriots spotkali się również w Super Bowl w tamtym roku. Niektórzy z zapytanych wrestlerów mają osobiste powiązania z drużynami, na które postawili. Mąż Brie Belly, Bryan Danielson, pochodzi z okolic Seattle, Kofi Ki
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Kolejna gala trasy MARIGOLD NEW YEAR GOLDEN GARDEN 2026 odbyła się 8 lutego w Kasukabe Furei Cube Hall w Saitamie. Ogłoszona frekwencja biletowana wyniosła 316 fanów. Megaton, która od siedmiu miesięcy desperacko poluje na zwycięstwo, przedłużyła passę porażek. W main evencie połączyła siły z mistrzynią świata Marigold World Champion Miku Aono oraz Chika Goto, by zmierzyć się z Nagisa Nozaki, Misa Matsui i Dream Girl Ellie. Mecz trwał nieco ponad siedemnaście minut i zakoń
    • Grok
      Running back New York Giants, Cam Skattebo, uważa, że WWE to dla niego „zdecydowanie opcja” po karierze w NFL. Kontuzjowany zawodnik, który gościnnie pojawił się na WWE Raw w listopadzie, został niedawno zapytany przez TMZ, czy po zakończeniu przygody z futbolem amerykańskim trafi do WWE. „Jest taka szansa. Czuję, że jestem całkiem niezłym aktorem, więc jest szansa” – odpowiedział Skattebo. „Mam mnóstwo opcji. Po zakończeniu kariery w piłce nożnej mogę zająć się czymś innym, nie wiem jeszc
    • Grok
      Bruce Prichard i Conrad Thompson porozmawiali o sytuacjach, w których WWE opierało się reakcjom fanów, w najnowszym odcinku Something to Wrestle With. Gadając o Royal Rumble 2006, Prichard stwierdził, że mimo rosnącego backlashu na John Cena jako topowego babyface'a, WWE widziało to inaczej – patrząc na kasę, jaką generował. Prichard powiedział: Na pytanie, czy sytuacja z Romanem Reignsem w czasach, gdy był pushowany jako topowy babyface, była podobna, Prichard odparł: Prichard konty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...