Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

W Jakie Gry Teraz Gracie...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Czy ktoś z tu zebranych, skończył kiedyś Deadly Premonition? Już zdążyłem wywnioskować, że poziomem od Silent Hilla to odbiega, ale wciąż ta gra potrafi intrygować. Historia przedstawiona może okazać się niezła - w niektórych kręgach tę gre zwyczajnie wielbią - a to dla mnie najważniejsze. Problem w tym, że wszystko inne, jest mocno kontrowersyjne. O grafice wolałbym się nie wypowiadać, bo chyba o ładniejsze gry ocierałem się, kiedy miałem Nintendo 64. Wszystko jest takie... mocno Japońskie, powykręcane, dziwne. Nie do końca do mnie przemawia. System strzelania, to też prehistoria, a model jazdy trzyma jego poziom. Niby jest tu otwarty świat, kupowanie zbędnych pierdół, ale to wszystko sprawy opcjonalne. Poziom trudności jest znikomy, a co za tym idzie survival horror z tego, jak na razie żaden. Czy fabuła będzie aż tak dobra? Męczyć się dalej, czy zwyczajnie odpuścić?

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Humble Bundle Weekly: Team 17 - jedna z fajniejszych paczek, jakie się ostatnio pojawiały. Za 1$ dostajemy Wormsy Armageddon, Blast, Crazy Golf, Pinball i Ultimate Mayhem + Superfrog HD. Warto dla samych Armageddonów - możecie się zdziwić, patrząc na datę ostatniego update'a - ta gra nadal żyje, a w multi nawala w nią więcej osób niż we wszystkie nowe części. Ciągle szalenie grywalna. A jedyny crap w tej paczce to właśnie Żaba. Jeśli mówi to taki "koneser" platformerów jak ja, to wiedzcie, że coś jest na rzeczy ;) Nie spodziewałem się, że można to tak spierniczyć.

 

Aha, jeśli ktoś kupował już od nich paczki, to może się zdziwić. Teraz nie dostajemy kluczy do gier, tylko łączymy się z kontem Steam, gdzie automatycznie aktywują nam wszystkie gry z paczki. Jeśli już miałeś którąś z tych gier, nie dostaniesz extra keya do oddania/wymiany/sprzedania/itp. Niby od zawsze pisali, że klucze są tylko do osobistego użytku, ale teraz przenieśli to na inny poziom. Przeboleję - za dolca brałbym nawet pojedyncze gry z paki.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jestem w Matrixie, mam deja vu. Ktoś stworzył kilka misji i uznał to za pretekst do wydania kontynuacji. Sniper Elite: Nazi Zombie Army 2, to nic innego, jak Sniper Elite: Nazi Zombie Army. To samo menu, ta sama grafika, te same błędy, Ci sami przeciwnicy. Mapki tylko nowe, ale cele pozostały bez zmian - przetrwaj oblężenie -> idź do schronu. Och przepraszam, jak pada deszcz i zagrzmi piorum, to ekran się robi czarno-biały - tego sobie nie przypominam z oryginału. Niby to z założenia mała gierka, która zyskała sobie popularność ze względu na KillCama, Co-opa i ekterminacje Zombie, ale pewien niesmak pozostaje. Twórcy po prostu machnęli kilka nowych miejscówek - i tak średnio się wyróżniają na tle pierwszej częsci - i w Halloween sprezentowali ludziom coś, co przy tytule z najwyższej półki byłoby DLC. Jak ktoś lubił pierwszą część, dostanie bodajże 5 misji, na nieco ponad 3-godziny grania. Ja jak zobaczyłem ponownie tego samego bossa, czyli zombie generała, z czaszkami latającymi wokół niego - powiedziałem pas.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  47
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wciąż korzystam z pożyczonej konsoli od kuzyna i właśnie dzisiaj ukończyłem główną fabułę i wszystkie misje poboczne w Red Dead Redemption. Muszę przyznać, że gra bardzo mnie urzekła, aczkolwiek spodziewałem się bardziej hollywoodzkiej/luźniejszej interpretacji Dzikiego Zachodu w grze (coś jak w serii Call of Juarez). Dostaliśmy za to bardziej realistyczną formę, trochę inną, czy lepszą? Trudno mi powiedzieć, bo nie grałem w Call of Juarez (jedynie widziałem co nieco na YT). Myślę też, że nie potrzebnie rozgrywkę osadzono na początku XX w. kiedy to ten "Old West" już prawie umarł.

Zupełnie też nie potrzebnie starano się wprowadzać gracza w uniwersum Undead Nightmare (chodzi mi o te misje np. z Sethem, czy sytuacje, gdzie koleś trzyma zmarłą żonę w mieszkaniu). Choć może i to dobrze, że twórcy starali się by ich dzieło było inne niż wszystkie.

Najbardziej irytowały mnie jednak ekrany ładowania, w takim GTA V jakoś można było się bez nich obejść, a tutaj nie. Było jeszcze parę bugów, ale one są w każdej grze.

Poza tym do niczego się nie mogę przyczepić, klimat czarującego Dzikiego Zachodu (choć w późniejszej formie) został jak najbardziej zachowany. Ogólnie to podczas grania się nie nudziłem, były co prawda nużące misje, ale szybko wracaliśmy do akcji. Ponadto otrzymaliśmy naprawdę mocno nacechowane postacie.

 

Moja ocena: 10-/10

"I will give you a show like you have never ever seen before...why?... Because I can" - Shawn Michaels

"Wrestling is ballet with violence." - Jesse Ventura


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Pobawiłem się trochę w Talisman: Digital Edition, ale klimat już nie ten sam, co za młodu. Dla wszystkich, którzy nie kojarzą po angielskiej nazwie, w naszym kraju ta seria planszowych RPG nazywała się "Magia i Miecz". Siedzenie przed monitorem, to nie to samo, co przed planszą, a i cała rozgrywka jest momentami za szybka. Nasze karty są ładnie eksponowane, ale jak już do słowa dochodzi komputer, to wszystkie wydarzenia jakie napotyka - często odgrywające jakąś rolę na naszej postaci - migają nam tylko na ekranie. Jak ktoś nie zna na pamięć, co oznaczają obrazki, to nijak się nie dowie, co się właśnie dzieje. Poza tym, dość skomplikowane zasady są krok po kroju objaśniane, a kolejne części pewnie wyjdą w formie DLC. Czy odniesie sukces? Szczerze wątpie. Tamte chwile nie zostaną odtworzone.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jakie "tamte" chwile? Nadal fajnie jest pograć z kumplami. Na normalnej planszy z figurkami itd., a nie w Digitala, oczywiście. Wgl i tak dobrze, że wybrałeś tą wersję, bo jest jeszcze Prologue, gdzie... jest tylko single player. I to bez żadnych kompów. TO jest dopiero nudne.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  389
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.04.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Korzystając z Humble Bundle udało mi się wreszcie zagrać w Scribblenauts Unlimited. Większość osób pewnie nie wie o co w grze chodzi, więc w skrócie można przybliżyć zarys tej gry. Kierujemy tam bohaterem o imieniu Maxwell, który posiada bardzo fajny "artefakt" tj. notatnik w którym każde zapisane słowo pojawia się obok. Z pewnych powodów naszym zadaniem jest pomaganie innym postaciom znajdującym się na zróżnicowanych planszach. Gra jest świetna,głównie ze względu na ogromną różnorodność i swobodę, rzeczy jakich możemy przyzwać jest multum: od zwierząt, przez hipsterów, auta, budynki na nyan cat'cie kończąc. Problemy postaci również można rozwiązać na wiele sposobów. Plus miła, kolorowa grafika, do spółki z wesołą muzyką, bardzo uprzyjemniają rozgrywkę.

 

Jeśli ktoś lubi pograć w gry inne niż obecne produkcje AAA (następne Call of Duty, które wygląda identycznie :P polecam znaleźć filmik porównujący intro CoD Ghosts do zakończenia MW2 :P) to Scribblenauts Unlimited może być właśnie taką miłą i wesołą odskocznią. Ja ze swej strony bardzo polecam, tym bardziej, że jest częścią bardzo dobrego Bundla i można ją nabyć za błahe pieniądze.

11210267854ec833ae4df82.jpg


  • Posty:  19
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niko apropo Dedly Premotion. Ja ją skończyłem. I powiem szczerze bardzo mi sie podobała. Mimo bardzo słabej grafiki modelu jazdy i tak naprawde wszystkiego to fabuła moim zdaniem jest świetna i tylko dzięki temu warto w nią zagrać do końca. Takie jest moje zdanie. A ja gram teraz w GTA5 na ps3.

  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Mark of the Ninja

Taka miła odmiana od ciągłego, zwykle bezmyślnego siekania. Ekstra platformówkowa skradanka. Jak się ktoś uprze, to można przejść całość bez walki, ale mi większą satysfakcję sprawiało załatwienie każdego z ukrycia. Poza tym - bardzo ładna grafika, fajne audio[nie tyle muzyka, co przeróżne odgłosy, bo to one mają tu znaczenie], a nawet fabuła nie jest tragiczna, końcowy wybór to ciekawa sprawa.

 

Ocena: gra jest jak dobre ciacha - dobre, ale ciut za szybko się kończy[czekam na promocję DLC].

 

Korzystając z Humble Bundle udało mi się wreszcie zagrać w Scribblenauts Unlimited.

Bardzo fajna gierka. Warto dać jej szansę i nie zrażać się tą trochę dziecinną otoczką :P Nawet angielski sobie można podszkolić, jak będziemy szukali w słowniku rzeczy, które chcemy przywołać.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nawet angielski sobie można podszkolić, jak będziemy szukali w słowniku rzeczy, które chcemy przywołać.

 

Oj tak :D A najgorsze jest to, że akurat jak potrzebujemy danego słowa, to choćby było to coś prostego, to na bank wyleci nam z głowy i i tak trafimy do słownika :D Ale co by nie mówić gra zacna. Ja akurat kupiłem ją w letniej wyprzedaży steama, dodatkowo kupiłem ostatnio (też po promocji) oba Batmany, także tego Bundle'a odpuściłem (ale przyznaję, wkurzyłem się , że tydzień po wydaniu ok 8euro za dwie gry okazało się ,że teraz mogę je + parę innych dostać za o wiele mniej -.-)


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Niko apropo Dedly Premotion. Ja ją skończyłem. I powiem szczerze bardzo mi sie podobała. Mimo bardzo słabej grafiki modelu jazdy i tak naprawde wszystkiego to fabuła moim zdaniem jest świetna i tylko dzięki temu warto w nią zagrać do końca.

 

Dzięki za info, ale już sobie Deadly Premonition darowałem. Niuanse fabularne podejrzałem na YouTube, i nie wydają się w moich klimatach. Oczywiście, podejrzenie na YT, to nie to samo, co przeżywanie tego grając, ale zebyście widzieli moją minę po zobaczeniu końcówki Castlevanii Lords of Shadow. Przez nią ta gra dostała ode mnie bonusowe szanse, ale za każdym razem kończyło się tak samo - uninstall :wink:

Ostatnio zagrałem chwilę w How To Survive, ale ta chwila mi wystarczyła. Nie dość, że mam straszną alergię na oferowane tam sterowanie, to jeszcze wszelakie uderzenia przyprawiały o mdłości. Elementy RPG wrzucone na siłe, tak jak zrobienie historyjki. Gra tylko do coopa, choć nawet z kimś u boku, nie przedłużyłbym zabawy o wiele dłużej. Strasznie nudne to się wydaje.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  203
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jako, że mój komputer ostatnio przegrzewa się przy pierwszej lepszej grze (problemy z kartą graficzną) i nie mam wielkiego wyboru w grach, postanowiłem wypróbować mało wymagające od PCta Duel of Champions i o dziwo przy mojej dotychczasowej niechęci do karcianek gra mi się przyjemnie. Mechanika gry nie jest trudna, wszystko jest do ogarnięcia w 20 minut, zasady również są proste: każdy gracz podczas walki ma dwa "szeregi" z miejscami na 5 kart i swoją talię. Między graczami jest 5 miejsc na różne zaklęcia, jak blokowanie ataków na danym obszarze. Główny cel to zniszczenie talii przeciwnika, która kryje się za dwoma szeregami z miejscami na karty i bronienie swojej. Gra wydaje się być prosta patrząc na te zasady, jednak ilość kart i ich kombinacji jest tak wielka, że jedna gra z przeciwnikiem na podobnym poziomie może potrwać ponad 30 minut. Walki są na prawdę trudne i wymagają dużo "pomyślunku".

  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Burial at Sea, to fabularne DLC do Bioshocka Infinite, które zostało podzielone na 2 części - pierwsza ukazała się teraz, druga zostanie wydana w przyszłym roku. Znów wcielamy się w Bookera, znów towarzyszy nam Elizabeth, ale nie Columbia stoi przed nami, a pamiętna podwodna metropolia Rapture. Hołd w kierunku pierwszych odsłon można uznać za... odbębniony. Z finalnym osądem trzeba się wstrzymać do drugiego epizodu, ale ten pierwszy zaskakująco po mnie spłynął - zaskakująco, bo podstawka przypadła mi do gustu. Całość zajmuje nieco ponad godzinę, a gdy historia nabiera rumieńców, zostawiają nas w oczekiwaniu na kontynuacje. Minąłem się z klimatem. Obecne Rapture już nie urzeka tak jak kiedyś, co pewnie jest winą hybrydy, która powstała z tego DLC. Niby stare śmieci, ale nowe sztuczki.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sniper Elite: Nazi Zombie Army 2

Nie będę się rozpisywał. Nasz bohater - amerykański snajper - Karl Fairburne dalej próbuje uciec z Berlina, opanowanego przez zombie. Jeśli gramy w coop to pomagają mu po raz kolejny niemiecki oficer i naukowiec oraz sowiecki żołdak. Z fabuły dowiadujemy się tylko tyle, że Hitler zdobył artefakt, który spowodował cały bajzel. Wszystko jest identyczne jak w "jedynce". Nowe misje polegające na tym samym + wyjaśnienie fabuły. Niestety lokacje rownież znane. Wszystkie miejsca jakie odwiedziliśmy są z podstawki. Pomysł ciekawy na swój sposób, bo twórcy chcieli umieścić wątek emocjonalny. W czasie wojny wszystko było zniszczone, ale miało szanse na odbudowę, a teraz jest już spowite mrokiem, ogniem i przypomina piekło. :roll: Dodano nawet sporo rodzai umarlaków - to na plus, oprócz jednego. Pamiętacie szkielety, którym trzeba było zasadzić kulkę w serce, zawieszone między żebrami? Teraz mamy także opancerzone szkielety w zbroi na klacie. :? Zmieniono również kolory symboli w menu głównym na żółty i tyle jeśli chodzi o nowości. Gra ponownie krótka tak jak pierwsza część.

 

"+"

- rozwinięcie fabuły w miarę sensowne

- nowe rodzaje stworków (oprócz szkieletów)

- klimat pozostał na niezłym poziomie

- tryb kooperacji

- kill cam'y dalej cieszą

 

"-"

słabe strony takie same jak w poprzedniczce:

- brak polskiej wersji

- czasem nierealistyczne loty kuli

- sieczka, którą stanowi rozgrywka męczy po dłuższym czasie

 

Gra nie zmieniła się aż tak bardzo, dlatego wystawiam ocenę taką samą, jaką dałem "jedynce".

 

ocena: 3+/5

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wreszcie na PC-ta swą drogę odnalazła gra Injustice: Gods Among Us, studia Netherrealm, odpowiedzialnego za ostatnie Mortal Kombat. W zasadzie mógłbym przekopiować tutaj swojego posta o wyżej wspomnianej odsłonie klasycznych bijatyk, bo Injustice oferuje te same zalety, z rozbudowanym Story Mode na czele. Gameplay jest podobny, choć względem MK trochę bardziej chaotyczny - przynajmniej takie sprawia wrażenie. Wolałem spokojne czajenie się z MK, niżeli szarże, jakich się najczęściej dopuszczam tutaj - po prostu są najbardziej skuteczne. Roster też mnie lekko zawiódł, co było niemiłym zaskoczeniem. Myślałem, że do superbohaterów poczuje większy sentynement, niż do postaci z mordobicia. Myliłem się. DC Universe, to jednak nie Marvel, a tutejsze Aquamany, Nightwingi, czy Shazamy, to niekoniecznie bohaterowie, których chciałbym przetestować - na szczęście, wraz z roszerzoną edycją, dostajemy na starcie Lobo. Historii jeszcze nie skończyłem, ale tutaj również bardziej przypadł mi do gustu turniej z MK. Dostajemy dwa inne wymiary, czyli podwójne wersje każdego herosa, gdzie największym antagonistą jest Superman. Ma to swoje wytłumaczenie, ale obawiam się, że wszystko prowadzi do walki Superman vs Superman w finale, co jest dalekie od satysfakcji - podwójna dawka jednego z gorszych superbohaterów ever. Nie zrozumcie mnie źle, to wciąż jest genialna bijatyka i absolutny top na blaszaki - i konsole pewnie też - tylko jest słabsza od Mortala. Srebrny medal też dobry, a mi się oderwać od tego ciężko - Joker still rlz.

50608915156a3743c1fa34.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • CzaQ
      Wybacz nie umiałem się powstrzymać
    • Grok
      Bron Breakker jest obecnie poza ringiem z powodu kontuzji, ale wszystko wskazuje na to, że wróci w sam raz na WrestleMania 42. Chociaż do WrestleManii zostały tylko dwa miesiące, Fightful donosi, że źródła w WWE są optymistyczne i uważają, że Breakker wróci w porę. Jego plany na ten event nie zostały jeszcze ogłoszone. PWInsider dodaje, że przepuklina Brona Breakera doskwierała mu od dawna, ale o konieczności operacji zdecydowano dopiero po jego segmencie w ostatnim WWE Raw. W tamtym odci
    • Grok
      Ostatni czwartkowy odcinek TNA Impact przyciągnął średnio 241 000 widzów na AMC, co oznacza wzrost o 20% względem poprzedniego tygodnia i jest najlepszym wynikiem programu na tej sieci od czterech tygodni, odkąd przeniósł się na nową stację telewizyjną. Program zanotował średnio 0,05 w demo 18-49, co stanowi wzrost o 25% w porównaniu z zeszłym tygodniem i najwyższy wynik w tej grupie od debiutu 15 stycznia. Odcinek zajął ex aequo 58. miejsce w nocnych rankingach kablowych w prime time. Niels
    • Grok
      W najnowszym odcinku swojego podcastu Kliq This Kevin Nash wyjaśnił, dlaczego w 2011 roku nigdy nie doszło do jego starcia z CM Punkiem. Segment, w którym Nash zaatakował Punka, miał miejsce na SummerSlam 2011 i zdawał się zapowiadać walkę między nimi. Jednak w głównym evencie Night of Champions w kolejnym miesiącu Punk zmierzył się zamiast tego z Triple H. Triple H pokonał Punka w tym starciu, co wielu fanów uznało za poważne zahamowanie momentum Punka w jednym z najgorętszych okresów jego ka
    • Kaczy316
      Jak na Romualda to źle nie wygląda, Punkster będzie teraz zajęty przez najbliższe 3 Raw feudem z Balorem, a po EC Reigns pojawi się na 5 z 7 Raw w drodze do WM, ja jestem pod wrażeniem, pamiętam jak był mistrzem obydwu tygodniówek to potrafił pojawiać się na 2-3 galach w drodze do WM, a wtedy mógł się pojawiać zarówno na Raw jak i SD, więc wyglądało to okropnie, także jest progres i mnie to satysfakcjonuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...