Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

UFC Fight Night 111: Holm vs Correia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

220px-UFC_singapore.jpg

 

Data: 17 czerwca 2017

Miejsce: Singapore Indoor Stadium, Kallang, Singapur

Transmisja: Fight pass / ESC

 

Walka wieczoru

135 lbs: Holly Holm (10-3) vs. Bethe Correia (10-2-1)

 

Karta Główna (14:00)

265 lbs: Andrei Arlovski (25-14, 1NC) vs. Marcin Tybura (15-2)

170 lbs: Dong Hyun Kim “Stun Gum” (22-3-1) vs. Colby Covington (11-1)

170 lbs: Rafael dos Anjos (25-9) vs. Tarec Saffiedine (16-6)

 

Karta Wstępna (10:30)

155 lbs: Takanori Gomi (35-12, 1NC) vs. Jon Tuck (9-4)

265 lbs: Cyril Asker (8-2) vs. Walt Harris (9-5)

145 lbs: Alex Caceres (12-10) vs. Wang Guan (15-1-1)

125 lbs: Justin Scoggins (11-3) vs. Ulka Sasaki (19-4-2)

145 lbs: Li Jingliang (12-4) vs. Jonathan Meunier (8-1)

135 lbs: Kwan Ho Kwak (9-1) vs. Russell Doane (14-7)

125 lbs: Naoki Inoue (10-0) vs. Carls Jon De Tomas (6-0)

135 lbs: Lucie Pudilova (6-2) vs. Ji Yeon Kim (6-0-2)

 

 

Holly Holm Last 3: Germaine de Randamie (DEC) | Valentina Shevchenko (DEC) | Miesha Tate (SUB)

Bethe Correia Last 3: Marion Reneau (DEC) | Jessica Eye (DEC) | Raquel Pennington (DEC)

Porywający main event, jedna pani totalnie się rozsypała, tak jakby jeszcze nie obudziła się po odpłynięciu w walce z Tate, nie pomógł otrzymany po dwóch porażkach z rzędu title shot - tej szansy również nie wykorzystała i w walce z de Randamie wyglądała jakby nie bardzo chciała tego pasa. Rywalka? Przeceniana aż do walki z Rondą, gdzie ówczesna mistrzyni obnażyła jej podstawowe braki, od tamtej pory radzi sobie w kratkę, przegrała rewanż z Penninton, a ostatnio zremisowała z 40-letnią Reneau....chociaż nie każdy lubi patrzeć w swoją metryczkę a o tym, że wiek nie gra roli przekonujemy się w UFC regularnie.

Zgodnie z logiką najlepsza bokserka w dywizji powinna poradzić sobie z zawodniczką, której stójka nigdy nie była zbyt błyskotliwa a garda dosyć dziurawa, chyba tylko jakiś agresywny zryw zakończony powodzeniem mógłby przechylić szalę zwycięstwa w na korzyść Brazylijki.

 

 

Andrei Arlovski Last 3: Francis Ngannou (TKO) | Josh Barnett (SUB) | Alistair Overeem (TKO)

Marcin Tybura Last 3: Luis Henrique (TKO) | Viktor Pesta (KO) | Timothy Johnson (DEC)

#Tyburmusisz. Patrząc na ostatnie występy Andreia, nawet fakt, że to kategoria, w której wszystko może się zdarzyć, specjalnie mnie nie przekonuje, Marcin wydaje się być zdecydowanym faworytem, mimo, że nie porywał w ostatnich starciach, a do pokonania rywala wystarczał jeden cios/zryw, taką taktykę powinien też zastosować przeciwko Pitbullowi, który mimo doskonałego przygotowania taktycznego ze strony teamu Grega Jacksona, prędzej czy później popełnia błędy lub zbytnio się odkrywa i jest łatwym celem, zwłaszcza mając na uwadze jego legendarną już szczękę. Moim zdaniem w żadnej płaszczyźnie Tybura nie powinien obawiać się Białorusina, wygrana z jednej strony jest jego ustawowym obowiązkiem, z drugiej jednak nazwisko Arlovskiego nadal działa na wyobraźnię fanów i jest w stanie przynieść duże profity w ogólnym rozrachunku.

 

 

 

Tarec Saffiedine Last 3: Dong Hyun Kim (DEC) | Rick Story (DEC) | Jake Ellenberger (DEC)

Rafael dos Anjos Last 3: Tony Ferguson (DEC) | Eddie Alvarez (TKO) | Donald Cerrone (TKO)

Jest też ciekawe starcie dos Anjosa z Saffiedinem, obaj panowie zeszli ze zwycięskiej ścieżki, dos Anjos miał jednak zdecydowanie trudniejsze przeszkody na swojej drodze, o ile porażkę z Alvarezem można uznać za mocno pechową, tak w pojedynku z Fergusonem pokazał że nadal na wiele go stać i minimalna porażka z będący w życiowej formie Boogeymanem na pewno nie przynosi ujmy. Belgowi wiedzie się znacznie gorzej i może tylko pomarzyć o osiągnięciach, jakie zdobył Brazylijczyk, Saffiedine od czasu przejścia ze Strikeforce buja się w okolicach 10-15 miejsca w rankingu i to chyba odzwierciedla jego rzeczywiste możliwości, sztab Rafaela zdradził, że ten mocno pracował nad utrzymaniem skuteczności sprowadzeń, którą imponował m.in. w starciu z Pettisem, gdzie przejął tytuł mistrzowski, jeśli wprowadzi swój plan w życie, Tarec będzie mógł dokładnie zapoznać się z konstrukcją dachu hali w Singapurze.

 

 

Karta wstępna to przede wszystkim azjaci o których ciężko powiedzieć coś konstruktywnego, a nawet gdy znajdzie się wśród zestawień jakiegoś afroamerykanina, to ten musi mieć pseudonim "Bruce Lee(roy)" :)

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

  • Odpowiedzi 14
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    6

  • N!KO

    3

  • Arkao

    2

  • Morison

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  600
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Jakoś nie lubię nigdy tego jak nasz jest faworytem... to się często żle kończy. Oby tym razem było całkiem inaczej.
Scorpion Death Lock

  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Nie rozumiem, jak jeszcze Holly wywindowali do walki wieczoru. Strasznie by chcieli, żeby pogromczyni Rondy kogoś interesowała, ale czy ona przypadkiem nie przegrała ostatnich 2 (3?) walk z rzędu? Correia też była jakoś wypromowana, tylko przed walką z Rousey.

 

O Tybura jestem spokojny. Nie wiem czemu. Najpewniej to ostatnia słabość Arlovskieo, który moczy z kazdym. Nie inaczej będzie tym razem. Nie dać się zaskoczyć, nie wdać w się w brawl i spokojnie dowiezie się pozytywny werdykt. Top 10 dla Polaka?

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Moim zdaniem w żadnej płaszczyźnie Tybura nie powinien obawiać się Białorusina

 

Serio? W bokserskiej też nie? Wg mnie kurs na Polaka jest mocno przesadzony. Co jak co, ale ze stójką Arlovskiego zawsze się trzeba liczyć i w tej materii to Białorusin dupą wciąga Tyburę. Jasne, że Marcin jak dobrze trafi to może zafundować Andrzejkowi posypanie się szkła, ale jeżeli nie skończy tego przed czasem, to wg mnie - na punkty tego nie wygra. Boksersko Arlovski na luzie jest w stanie go wypunktować, a jego parter jest na tyle dobry, by nie dać się tam poddać Tyburowi, nawet jeżeli walka trafi na glebę (choć uważam, że zapaśniczo to Polak też tu nie poszaleje).

Trzymam za naszym, ale po tym co Tybur pokazał w ostatniej walce i jak dość szczęśliwie ją wygrał, to gdybym był hazardzistą, to przy takim "mało obiektywnym" kursie buków - grałbym na starego lisa (choć oczywiście liczę na KO w wykonaniu naszego).

 

Nie rozumiem, jak jeszcze Holly wywindowali do walki wieczoru.

 

Ano tak, że jej nazwisko dla amerykańskich Januszy = nadal "Pierwsza Pogromczyni Rondy", a przy tak słabej (dla Januszy) karcie, gdzie nie ma nazwisk-magnesów, Łysy postawił na to co ich przyciągnie przed ekrany TV i na galę, bo z pewnością nadal mocno anonimowe w USA nazwisko Tybury (w starciu z Arlovskim) bardziej tego nie zrobi.

 

Najpewniej to ostatnia słabość Arlovskieo, który moczy z kazdym.

 

Andrzej moczył, ale z dużymi nazwiskami + z Ngannou, który ze swoim pierdolnięciem, był dla niego niczym łobuz z procą dla właściciela sklepu z szybami.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

Serio? W bokserskiej też nie? Wg mnie kurs na Polaka jest mocno przesadzony. Co jak co, ale ze stójką Arlovskiego zawsze się trzeba liczyć i w tej materii to Białorusin dupą wciąga Tyburę. Jasne, że Marcin jak dobrze trafi to może zafundować Andrzejkowi posypanie się szkła, ale jeżeli nie skończy tego przed czasem, to wg mnie - na punkty tego nie wygra

 

Andrei ostatnio jest w stanie wypunktować tylko rywala, który jest jeszcze bardziej ospały i bez chęci do zwycięstwa niż on sam, wiadomo, że w ciężkiej każdy każdego może ubić w każdym momencie, ale są zawodnicy, po których można spodziewać się albo bardziej agresywnego stylu, albo stawiania na jeden zryw, team Pitbulla doskonale zna jego słabości i Arlovski jest na tyle przygotowany i uczulony, że w starciach z najgroźniejszymi stójkowiczami każdy bardziej dynamiczny ruch przeciwnika kończył się ucieczką Białorusina na drugi koniec klatki, co na pewno nie pomoże mu w zdobywaniu punktów u sędziów, a liczę na to, że sztab Andreia uważnie analizował ostatnie walki Tybura i poza ogólnym wrażeniem wzięli właśnie pod uwagę fakt, że Polakowi wystarczył praktycznie jedne porządny atak by wygrywać.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Tybura nie jest jakimś kozackim strikerem i szybkością też nie grzeszy. Arlovski mając o wiele bardziej techniczną i poukładaną stójkę, przy dobrym game planie, na spokojnie może go w tej materii wypunktować. Jasne, że jego team będzie się obawiał tego jednego, przysłowiowego, nokautującego luja, ale Arlovski to zbyt stary wyjadacz, by tylko uciekać przy każdej szarży Polaka. Andrzejek ma słabą szczenę, ale np. potrafił przyjąć i nie paść po strzałach ciężko bijącego Travisa Browne, a później jeszcze go uwalić, tak więc też nie zakładałbym że na 100% wystarczy ta jedna trafiejka Tybura by pozamiatać (chyba, że Marcin faktycznie trafi w punkt).

Trochę się bawię w adwokata diabła, ale dziwi mnie jak wiele osób uważa, że Tybura może to wygrać w jaki tylko zechce sposób. Akurat ja uważam, że na punkty będzie mu cholernie ciężko wygrać z tak doświadczonym i poukładanym uderzaczem jak Arlovski i lepiej żeby to skończył przed czasem, bo w innym wypadku może być niefajnie.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline

Andrzejek ma słabą szczenę, ale np. potrafił przyjąć i nie paść po strzałach ciężko bijącego Travisa Browne, a później jeszcze go uwalić, tak więc też nie zakładałbym że na 100% wystarczy ta jedna trafiejka Tybura by pozamiatać (chyba, że Marcin faktycznie trafi w punkt).

Tyle że walka z Travisem była trzy nokauty temu.

 

Co prawda też nie skreślam kompletnie szans Pitbulla w tej walce, aczkolwiek widać że w ostatnich walkach nie było trzeba wiele żeby położyć go na deski. Jeśli Marcin rozegra to mądrze to powinien wyjść z tego zwycięsko bez większych problemów, oby tylko się nie podpalił po jakimś lepszym trafieniu i nie wpadł na kontrę, bo o ile Andrei wciąż potrafi trafić via walka z Barnettem.


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Co z tego, że 3 nokauty temu? Przecież już wtedy zarzucano mu udziały w największych fabrykach szkła na świecie :wink: , a jednak nie dał się położyć w kimę.

Jakoś po ostatniej walce Tybury, gdzie dość fartownie wygrał (do momentu przerwania sromotnie to moczył na punkty) z w chuj przeciętnym rywalem, tylko dlatego że ten się spompował i nie bardzo już miał siłę się bronić - nie jestem w stanie powiedzieć, że Marcin będzie tu robił Andrzejka jak chciał.

Tybura powinien rozstrzygnąć to przed czasem, bo na punkty będzie wg mnie miał w chuj ciężka przeprawę, kompletnie nieadekwatną do kursów bukmacherskich.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline

Raven ma sporo racji, bo jednak te ostatnie porażki Arlovskiego były z absolutną czołówką. Miocic, Overeem, Nganou to jednak obecnie bardzo znaczące nazwiska. Białorusiń doskonale wie, że jeżeli ma się odbić od dna to Tybur jest idealną okazje. Lubie Polaka, ale szanse według mnie to 60/40 dla Andrzeja.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Już po ważeniu... Warto pamiętać gdzie się odbywa gala i że jutro od g. 14.00 (naszego czasu) zaczyna się karta główna (tak co by się nie wjebać na spoilery)

Holm strasznie wysuszona (od razu skojarzyła mi się z Badurek przed swoim debiutem w UFC). Mam nadzieje, że nie wpłynie to na jej cardio i spacyfikuje brazylijską szczekaczkę.

Colby Covington pospinany jak baranie jaja (a niby taki zgrywus w social mediach). Mam nadzieję, że Kim mu pokaże miejsce w szeregu, bo nie trawie ego-maniaka (choć zapaśniczo to straszny kocur).

Pomiędzy Tyburem i PitBull'em pełny szacun. Arlovski dość wyluzowany jak na kogoś, dla kogo ta walka to być albo nie być w Dana-Landzie (ale takie, przyparte do muru, osoby bywają najbardziej niebezpieczne).

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Rafael dos Anjos (26-9) vs. Tarec Saffiedine (16-7) – Rafael bardziej wszechstronny. Lepsze, groźniejsze ataki dały zwycięstwo. Z początku miałem wrażenie, że Tarec będzie przeważał siłą, jednak szybko stracił wszystkie argumenty. Trzecia porażka z rzędu. Jego zapasy w UFC na nikim nie robią wrażenia.

 

Dong Hyun Kim (22-4-1) vs. Colby Covington (12-1) – 30-25? To był gwałt? Było to jednostronne i bardzo nijakie. Ileż można mieć plecy i się przytulać? Dominacja, ale bez przesady (przyznaje bez bicia, że tylko na walkę zerkałem, ale co zerknąłem, to pozycja była dokładnie taka sama). Kim zszedł o własnych siłach. Z Colbyego będą jeszcze pieniądze. Heel im się narodził.

 

Andrei Arlovski (25-15, 1NC) vs. Marcin Tybura (16-2) – Brakowało trochę paliwa po pierwszej rundzie, ale udało się dociągnąć tym obaleniem z trzeciej. Paradoks polegał na tym, że po dominacji w parterze, to Marcin miał problem żeby wrócić do narożnika po 5minutach. Andrei zaserwował typową dla siebie końcówkę, kiedy widz zastanawia się, jak to mozliwe. Stójka Tybura pozostawiała sporo do życzenia na tle Białorusina, ale mimo tego zdobył największy skalp w karierze. Koniec Andreia w UFC? Czy może teraz Daniel Omielańczuk? Tez mogłoby być spoko :wink:

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Rafael dos Anjos vs. Tarec Saffiedine - wolna i mało porywająca walka. Obaj człapali i wymieniali pojedyncze uderzenia, bojąc się mocniej pójść do przodu. Belg miał dobry początek i połowę pierwszej rundy, później coraz bardziej aktywny stawał się Brazylijczyk, który cały czas napierał i choć skutecznością trafień nie grzeszył, to Saffiedine ze swoich kontr także za wiele czystych trafiejek nie zaliczył.

Werdykt nie oddaje przebiegu tego starcia, bo choć Rafał wygrywał te rundy (ewentualnie pierwsza mogła iść na remis), to robił to w słabym, mało dominującym stylu, nie pokazując niczego, czego byśmy sie spodziewali po byłym Mistrzu.

 

2. Dong Hyun Kim “Stun Gun” vs. Colby Covington - walka może i mało przyjemna dla oka, ale pokazała potencjał (efektywność) tkwiący w krzykaczu, który nie dość że zdominował Koreańczyka zapaśniczo, to jeszcze mu nawciskał w stójce. Solidne, sukcesywne realizowanie game planu.

Kim wyglądał tu anemicznie jakby nie wypił porannej kawy. Latał z opuszczoną gardą i kompletnie nie potrafił wykorzystać przewagi zasięgu, samemu głupio skracając dystans. W ogóle ten jego myk na początku pierwszej rundy gdzie sam poszedł w klincz z zapaśnikiem, to była perełka bezmyślności. Koreańczyk jakby kompletnie nie miał pomysłu na rywala, a ten za to miał skuteczny plan i zrealizował go z żelazną precyzją.

 

3. Andrei Arlovski vs. Marcin Tybura - uwielbiam się mylić w tego typu starciach :wink: Piękna pierwsza runda w wykonaniu Polaka, gdzie kręcił na glebie Andrzejkiem jak bączkiem i był bliski skończenia go. Dramat zaczął się pod koniec tej rundy, bo Tybur kompletnie sie wystrzelał i Białorusin zaczął go trafiać w stójce. W drugiej odsłonie wyszło wypalenie i brak serca do walki Arlovskiego. Miał Tyburę jak na widelcu, Marcin ledwo stał na nogach, a striking Białorusina wchodził jak w masło. Nie wiem co sobie pomyślał Arlovski, ale obstawiam, że zamiast dobić słaniającego sie rywala, postawił na nudne przytulanki pod klatką żeby bezpiecznie wypunktować Polaka i nie nadziać się na coś przypadkiem.

Totalnie zemściło się to na nim w ostatniej odsłonie, bo Tybur w ostatnim zrywie obalił go i pacyfikował na glebie do końca rundy, pokazując zajebiste serce do walki (facet jechał na kompletnie pustym baku i spokojnie mógł po prostu wyleżeć Białorusina w tej trzeciej odsłonie, a on do samego końca próbował go skończyć. Jak dla mnie - szacun!).

Najcenniejsza wygrana w polskim HW MMA i Marcin słusznie zwalnia Arlovskiego z UFC, bo facet pokazał, że ogień już się w nim nie pali i nie ma czego szukać na tym poziomie rywalizacji.

 

4. Holly Holm vs. Bethe Correia - nudy jak na grzybobraniu. Przez dwie rundy trafionych uderzeń było jak na lekarstwo, a Panie zadowalały sie tańcowaniem dookoła, przez większość czasu nie wyprowadzając nawet akcji (słusznie sędzia je upomniał).

Piękny finisz :lol: Uwielbiam kiedy ktoś zaczyna pajacować i zostaje za to skarcony (pozdro Spider). Piękne TKO (kapitalnie na powtórce było widać jak Holly podczas wyprowadzania tego kopnięcia zatrzymuje je w połowie toru i zmienia kąt, aby minąć gardę Fiony), a dobitka jak najbardziej słuszna, bo Brazylijka nie padła na glebę, tylko siadła na dupsko, a więc konieczne było postawienie kropki nad "i" (poza tym, należało się jej za całokształt jej debilnego pierdolamento).

 

Słaba to była gala, oj słaba (a przynajmniej karta główna, bo wstępna mnie jakoś nie zainteresowała)

 

Jego zapasy w UFC na nikim nie robią wrażenia.

 

Bez przesady, Tarec ma na prawdę mocne zapasy defensywne. Zobacz, że dos Anjos nie dał rady go zdominować zapaśniczo, a Brazylijczyk w tej materii to nie jakiś ułomek.

 

Z Colbyego będą jeszcze pieniądze. Heel im się narodził.

 

Mieli już takowego wcześniej. Kevin Lee się zowie i jest podobnie wkurwiający :wink:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Bez przesady, Tarec ma na prawdę mocne zapasy defensywne. Zobacz, że dos Anjos nie dał rady go zdominować zapaśniczo, a Brazylijczyk w tej materii to nie jakiś ułomek.

 

No tak, tylko w SF to on tymi zapasami wygrywał. Tutaj może conajwyżej oszałamiać defensywą, a porażki się na koncie mnożą.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Sęk w tym, że on w UFC bazuje głównie na swoich skillsach strikerskich i zbyt często nie sięga po zapasy ofensywne, dlatego tez ciężko mówić, że na poziomie UFC jego zapasy nagle przestały działać. Dla mnie Belg odkąd przeszedł do UFC, to walczy jak typowy stójkowicz-kicker.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline

Walka Polaka była mocno podobna pod względem scenariusza do niedawnego starcia Klic zki z Joshuą. Młody gniewny dobrze rozpoczął, ale weteran doszedł do siebie i gdy mógł wszystko skończyć to dał rywalowi odpocząć. Myślałem na początku drugiej rundy, że Tybur nie ma wielkich szans, ale Białorusin jak ostatni kretyn skupił się na dociskaniu do siatki. Dzięki temu Polak odpoczął i wygrał na punkty.

 

Ogólnie był to chyba największy męski sukces w historii polskiego mma. Teraz Tybura wskoczy pewnie do 10 i po trzech wygranych z rzędu będzie mógł się bić z kimś ważnym. W głowie miałem kilka zestawień, które mogłbyby nawet kończyć galę w Polsce. Jeżeli Browne pokona Oleinika i odbije się od dna to będzie chyba świetnym kandydatem

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Dzięki
      • 78 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 555 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • MattDevitto
      Ta walka kobiet to akurat taki pojedynek w sam raz na pre-show
    • KPWrestling
      KPW ARENA 29 20.06.2025 START 18:00, WEJŚCIE od 17:00 KLUB NOWY HAREM 81-342 Gdynia, 3 Maja 28 KARTA GALI: Więcej informacji wkrótce! Przeczytaj na stronie KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Sakura Genesis 2025 Data: 05.04.2025 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Ryogoku Kokugikan Publiczność: 6.640 Format: Live Platforma: TV Asahi Komentarz: El Desperado Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KyRenLo
      Po Smackdown dwie kolejne walki w karcie: Walka o pas US Panów. Trzeba przyznać fajnego rywala dostał LA Knight: Jade vs. Naomi: Plus wiemy też, że Liv i jej kumpela Raquel zawalczą w obronie złota. 
    • KPWrestling
      We wczorajszym wystąpieniu p.o. prezesa KPW Rosetti ogłosił, że na gali KPW Arena 28: Zły Omen odbędzie się zaprzysiężenie nowego prezesa federacji KPW. Gala Wrestlingu: KPW Arena 28 11 kwietnia 2025 Nowy Harem Gdynia BRAK WOLNYCH BILETÓW Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...