Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV - Money in The Bank 2017


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. MITB Babek - jakoś nie bardzo mi to podeszło. Za dużo było chaosu, głupawych zagrywek (od chuja drabin dookoła ringu a dwie laski przez minutę wyrywają sobie jedną z nich, bo "to moja!" :roll: ), botchy (Jabłecznikowa niemal się zabiła skacząc za ring z tego narożnika, bo partnerki zamiast przyjąć ją na siebie, to "wpuściły" ją pomiędzy), wykorzystanie drabin było mało kreatywne, timing chujowy (często laska będąca na szczycie drabiny zdążyłaby zdjąć walizkę i pomalować sobie jeszcze paznokcie, zanim ją stamtąd strącono) no i zakończenie mega debilne, które chyba musiał rozpisać ktoś będący na ciężkim kacu. Nie dość, że pas zdejmuje osoba nie biorąca udziału w walce (równie dobrze któryś z fanów mógłby tam wparować, ściągnąć walizę i dać zawodniczce, którą lubi), to jeszcze przy wątpliwościach sędziów, Ellsworth na bezczela sam ogłasza zwycięzce i... już. Tfu, tfu i zaklepane. Dawno nie widziałem czegoś tak idiotycznego :roll:

 

2. New Day vs Usos - słaba walka, która trochę nadrobiła fajnym, zakręconym i dramatycznym finiszem, który znowu został spierdolony przez durny finał, robiący z Mistrzów typowe pizdy (a Usosi raczej nie tak są kreowani). Ogólnie widać, że potencjał był, ale pierwsza połowa walki zamulała za mocno, aby druga uratowała całokształt (zwłaszcza przy tym głupim rozstrzygnięciu i ucieczce Champów).

 

3. Lana vs. Naomi - słaba walka bo w większości prowadziła ją bardziej zielona niż Hulk - Lana. O dziwo, chociaż dupera Ruseva nie pokazała nic specjalnego, to to co pokazywała, wykonywała dość poprawnie. Ogólnie jednak ciężko się to oglądało. Fajna podpucha Karmelowej, która chyba teraz będzie często tak straszyć Mistrzynię, aby w końcu uśpic jej czujność.

 

4. Bennetowie - gówniany gimmick dostali i ja bym ich widział jak rywalizują z Maryśką i Mizem, ale to raczej mało prawdopodobne, bo jedni i drudzy są obecnie heelami (i występują w różnych brandach). Maraja nadal niezła dupera. Giry ma pierwsza klasa.

 

5. WWE Title Match - gówniana walka, gdzie albo Randal się pastwił nad Maharadżą, albo Gender katował nogę Ortona. Finał dokładnie taki jak przewidywałem (czas chyba zacząć łupać w totka :D ), robiący po raz kolejny z Randolfa kretyna (ma walkę o Złoto a zajmuje się ratlerkami Mahala, po raz kolejny lekceważąc rywala. Jak to mówią - tylko głupiec popełnia dwa razy te same błędy).

Tak na marginesie Jinder ma niezłą ginekomastię. Pewnie to od tego nie brania sterydów :twisted: Swoją drogą Mahal to inteligentny kolo. Zapytany w jakimś wywiadzie, że wiele osób zarzuca mu koksowanie, odparł (zgodnie z prawdą), że wielokrotnie go sprawdzali i nigdy nic nie wyszło na testach (niby zaprzeczył, ale nigdzie nie powiedział, że nie brał. Dobry dyplomata :wink: )

 

6. Breezango vs. Ascension - kurwa, Ascension??? To oni jeszcze żyją? :twisted: Walka bez żadnej historii (typowy przerywnik, by sie wylać lub skoczyć po kolejnego browca). Więksi popastwili się nad mniejszymi żeby później ujebać - czyli bookingowe innowacje Kreatywnych u Vince'a :D

 

7. MITB Chłopy - zajebista walka, gdzie cały czas się cos działo i nie sposób było się nudzić. Było efektownie i dramatycznie. Były świetne spoty i solidne bumpy. O dziwo nawet timing wejść na drabinę za bardzo nie szwankował.

Słaby myk z Korbą i Nakamurą. Chyba tylko najmłodsze dzieci na hali uwierzyły, że Japoniec już nie wróci... aby i tak ujebać.

Kapitalnie rozpisany Zayn, który miał od groma mocarnych momentów. Do teraz zachodzę w głowę, dlaczego Vince nie zrobił z niego drugiego uderdoga, pupila publiczności, który zasypałby dziurę po Danielu Bryanie? Po wygranej z Owensem, Ex-Generico był na fali, ludzie za nim szczali, był efektowny w ringu, miał charyzmę i warunki typowe dla underdoga. Aż się prosiło to pociągnąć, ale te debile musiały spierdolić postać Zayna robiąc z niego popierdółkę, którą ludki popuja, ale wiadomo, że finalnie i tak dostanie w pierdol i niczego konkretnego nie wygra.

Solidne rozpisanie Corbina, który ładnie odegrał tu power house'a robiąc niezłe rozpierduchy i sprytnie wygrywając w myśl zasady, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta (choć bardziej by go wypromowało gdyby wbił do ringu, zdemolował i Stylesa i skosa, a później z cygarkiem z zębach, spacerkiem poszedł po neseserek :wink: ).

Świetna wojna na wyniszczenie pomiędzy Nakamurą i AJ'em. Chyba każdy ma erekcję na myśl o feudzie tej dwójki w przyszłości. Ja tam miałem :wink: Jeżeli wówczas rozpiszą ich tak równorzędnie jak tu, to możemy być świadkami czegoś wielkiego.

To czego mi zabrakło, to większej ilości Owensa, który pełnił tu marginalną rolę i nie dali mu się zbytnio pokazać.

 

Reasumując - PPV jednej walki, czyli main eventu, który był na prawdę zajebisty. Cała reszta to mniejsza lub większa kiszka, włącznie z MITB Kobiet, po którym spodziewałem się dużo więcej. Moja ocena: 2/6 (bo main event na prawdę mnie wkręcił, ale to mimo wszystko tylko jedna walka na 6)

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    7

  • N!KO

    5

  • CzaQ

    3

  • TheVillain

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Teraz mnie tak naszło... czemu nie Mike Bennett, a Mike Kenelis? Może dlatego, że łatwo to opatentować - w przypadku opatentowania nazwiska Bennett Mike i tak mógłby występować pod nim poza WWE. Ciekawe czy WWE boi się szybkiego odejścia Mike'a, po tym jak będzie gównem, czy woli "swój" produkt na szczycie? A może to jednak tylko zwykłe, stare podejście, gdzie każdy ring name patentują...

 

W końcu Kanellis była już w WWE i jest to nazwisko kojarzone. Gość i tak dobrze trafił z ringnamem na start. Mogło być o wiele gorzej. Po co ich promować jako Bennettów, skoro można użyc czegoś już rozpoznawalnego i naszego?

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

W końcu Kanellis była już w WWE i jest to nazwisko kojarzone. Gość i tak dobrze trafił z ringnamem na start. Mogło być o wiele gorzej. Po co ich promować jako Bennettów, skoro można użyc czegoś już rozpoznawalnego i naszego?

 

Poza tym, jasno to pokazuje na sprowadzeniu kogo zależało WWE bardziej. Pewnie Benneta wzięli w doublepacku z Marają, coś na zasadzie: "dobra, przyjdę na tą waszą imprezę, ale pod warunkiem, że idzie też ze mną Kryśka!" :D

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Zacznę od tego, że to kolejne PPV od WWE w którym mam wrażenie że dostajemy więcej niż kiedyś prom przed walkami. Czyżby nie było czym zapełnić czasu :)?

 

Women's MitB - walka trwała dopiero parę minut, panie nic nie pokazały a publika krzyczy "This is awesome"... czyli już wiemy jakiego typu widowni się spodziewać. Tylko potwierdzili to "holy shitem" po skoku Charlotte. Skoku, który okazał się największym spotem walki, a był słabiutki. No dobra, reakcja na wygraną Carmelli była naprawdę masywna :D

Ogólnie walkę oceniam dość nisko. Pierwszy MitB powinien być godny zapamiętania i to nie tylko ze względu na zwyciężczynie, ale i również przez walkę. Tutaj tak naprawdę już chwilę po walce nie pamiętałem nic konkretnego. Za dużo było tu chaosu, a pomysłu na walkę też za bardzo nie było.

Oczywiście najbardziej kontrowersyjny był sposób wygranej walizki. Naczytałem się wiele narzekań, że to obniża wartość tej walki, obniża wartość kobiet i generalnie jest seksistowskie. A dla mnie takie gadanie to bullshit. WWE zrobiło genialną rzecz której się nie spodziewaliśmy. Było to też typowe zagranie dla heela. Carmella to taki trochę kobiecy Miz i mi to w stu procentach pasuje.

 

Usos vs New Day - szkoda, że Bigiemu nie wyszło to złapanie jednego z braci. Byłaby piękna akcja. Ogólnie bardzo dobra walka. Lubię oglądać w ringu i New Day i Usosów (nawet heelowych) także musiało się to udać. Wprawdzie początek powolny i dość standardowy jak na walki TT, ale na szczęście jak przyśpieszyli to tempo utrzymali do samego końca. Szkoda że musieliśmy dostać count out by pozostawić Usosów z pasami.

 

Lana vs Naomi - ring gear Lany <3 Pierwsze rzecz w sprawie Lany w ringu, to jest ona strasznie głośna. Co chwilę było widać i słychać jak się komunikuje z rywalką. Przynajmniej można powiedzieć że prowadziła walkę (inna sprawa czy to dobrze) :P Sama źle nie wyglądała w ringu, wręcz spodziewałem się czegoś gorszego. Z drugiej strony mimo iż wierzyłem że Lana to wygra, to jakoś żadna jej akcja nie spowodowała że pomyślałem "to teraz". Mam jednak nadzieję że trochę w Lanę zainwestują i stanie się solidnym wzmocnieniem kobiecego rosteru.

Widzimy też, że Carmella już straszy walizką. To znak, że cash in nadzejdzie szybko. I dobrze.

 

Fajnie że wróciła Maria. Bennetta w sumie nie znam (w sensie nie widziałem go jeszcze w akcji), ale widziałem o nim raczej pozytywne opinie więc chyba spoko. Nie wiem tylko co myśleć o gimmicku jaki prezentują. Jakoś nie wróżę im sukcesu.

 

Mahal vs Orton - Orton u siebie? No to znamy wynik :D Walka była słaba. Podobało mi się jednak że booking walki był dość wyrównany. Nie było tak, że jeden przeważał w wyraźny sposób. Końcówka trwała trochę za długo (Mahal wstałby już 1000 razy w tym czasie), ale i tak mi się podobała. Typowo heelowa, ale i w jakimś tam stopniu promująca finiszer Jindera. Na ten moment jeszcze nie przeszkadza mi że Mahal ma dalej pas (mimo iż ciężko powiedzieć żeby jego tutle run był jakiś super). Chcę zobaczyć go w jeszcze jakimś innym feudzie.

 

Breezango vs Ascension - trochę jestem zawiedziony, że to Ascension okazało się odpowiedzialne za te akcje na naszych modowych policjantach. Takie coś powinno nam dać jakiś ciekawy program, a nie walkę z jobberami. Zresztą walkę bez historii, jak z preshow. Trochę szkoda, bo na ten moment wygląda to tak, że z jednej strony WWE chce coś im dać, a z drugiej to co daje to trochę lipa.

 

MitB - trochę narzekałem na to, co zrobili z Nakamurą, ale muszę przyznać że jego powrót i to co pokazał po tym spowodowały że zmieniłem zdanie. Generalnie to wszyscy uczestnicy walki zaprezentowali się z super strony. Chyba największe wrażenie zrobił Zayn, co daje nam jakąś nadzieję, że może nadejdą dla niego lepsze czasy. Na ten moment widać, że przynajmniej WWE docenia go jako workera. Najmniej pokazał chyba Owens, tyle że tutaj można to wytłumaczyć przyjętymi bumpami.

Cieszy spotkanie Nakamury i AJa. Widać, że WWE ma świadomość czego chcą ludzie :)

Świetna walka która troszkę poprawiła notowania tego przeciętnego PPV. Nie odpowiada mi zwycięzca (którego tak BTW. ponownie dobrze wytypowali bukmacherzy), ale zobaczymy co z tego będzie.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Oczywiście najbardziej kontrowersyjny był sposób wygranej walizki. Naczytałem się wiele narzekań, że to obniża wartość tej walki, obniża wartość kobiet i generalnie jest seksistowskie. A dla mnie takie gadanie to bullshit. WWE zrobiło genialną rzecz której się nie spodziewaliśmy. Było to też typowe zagranie dla heela. Carmella to taki trochę kobiecy Miz i mi to w stu procentach pasuje.

 

Głupie to było i pewnie doprowadzi do tego, że Karmelowa będzie musiała obronić prawo do walizy w jakiejś walce (stawiam, że Shane lub Koziołek coś takiego zaordynuje). Być może właśnie z Becky Lynch, której to Ellsworth przeszkodził w zdjęciu neseserka.

Jajca to by były gdyby Shane albo inny Danielson zarządził, że skoro to Ellsworth zdjął walizkę, to właśnie on, a nie Carmella dostaje shota na pas kobiet :twisted: Byłby to dobry test dla ich... związku :D

Co do samego myku, można przecież było zrobić żeby było heelowo, ale bez łamania reguł. Wystarczyło żeby blond-przydupas wziął ledwo żywą Karmelową na barana i wlazł z nią na drabinę, tak co by sama ściągnęła walizkę. Mielibyśmy heelowy kant, ale mieszczący się w granicach "dobrego smaku".

 

Nie daje mi tylko spokoju myśl, jak bardzo lepsze by to było, jakbym tam był zamiast Mike'a :wink: :twisted:

 

A jak bardzo jeszcze lepsze mogłoby być jakbyś tam był zamiast Marychy? :D

 

ten powrót był kolejnym przykładem na to, że logika leży i kwiczy. Corbin jest na drabinie, może ściągać walizkę, ale nie. Shinsuke gdzieś tam pełznie, a ten zamiast najpierw zebrać walizkę, a potem zabić wroga, wypuszcza wygraną z rąk i rzuca w Japończyka drabiną :roll:

 

O tym samym myślałem, że jak wielkim trzeba być deklem, żeby zamiast ściągać walizkę (a Nakamura lazł tak wolno, że Korba ściągnąłby neseser i jeszcze zdążył małego komara przyciąć, zanim Japończyk wbiłby do ringu), rzucać się do bitki (gdzie wrogowi dokopać można przecież było już po zdjęciu MITB z haka). Ale cóż, wrestling i logika nieczęsto w parze chadzają.

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A jak bardzo jeszcze lepsze mogłoby być jakbyś tam był zamiast Marychy?

 

Twoj gust czasami mnie przeraża :grin: ... ... Z drugiej strony Billy i Chuck byli spoko :lol:

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Twoj gust czasami mnie przeraża :grin: Z drugiej strony Billy i Chuck byli spoko :lol:

 

No i czyj gust powinien tu przerażać? :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Co do samego myku, można przecież było zrobić żeby było heelowo, ale bez łamania reguł. Wystarczyło żeby blond-przydupas wziął ledwo żywą Karmelową na barana i wlazł z nią na drabinę, tak co by sama ściągnęła walizkę. Mielibyśmy heelowy kant, ale mieszczący się w granicach "dobrego smaku".

 

Jasne że można by. Jednak już teraz widać po wpisach Daniela Bryana i Shane'a na TT, że zrobią z tego jakąś historię. Możliwe, że tak jak piszesz prowadzącą do obrony walizki przez Carmellę, albo walki Elswortha z Becky o której mówi się przecież od dawna. I w sumie dlaczego nie? Nie mam nic przeciwko. Zawsze to jakiś dodatkowy program by wypełnić czas antenowy.


  • Posty:  87
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.08.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Kobiecy Ladder Match - *** 1/4*

New Day vs The Usos - *** 1/4*

Naomi vs Old School Female Wrestler - **

Ginger Mahal vs Randy Orton - ** 3/4*

Prawdziwy Ladder Match - **** 1/2*

 

 

Opener wypadł nawet nawet, ale podobnie jak to było z hiacyntą między Charlotte a Sashą Banks - obie stypulacje nie nadają się do walk kobiecych. Ponownie zabrakło tego, co tak charakteryzuje walki z cyklu MiTB - spotów. Wszystko odbywało się ostrożnie (musiało, bowiem kobitki nie mają takiej muskulatury jak faceci), może z jeden spot się tam gdzieś uchował, zaś resztą nie wybiła się ponad solidność. Ale z drugiej strony po prostu na taką solidność wybić się nie mogła. Mam nadzieję, że więcej takiej walki nie zrobią. Zakończenie zaś głupie. A w kontekście ostatniego SD nawet bardzo głupie. Ale cóż zrobić - dablju ostatnio nie grzeszy bystrością umysłu.

 

Po tag-team'ach można było spodziewać się więcej, a wyszła tygodniówkowa walka z przyśpieszeniem na koniec i rejteradą mistrzów. Szkoda jedynie, że jak już to się rozkręcało, to postanowiono całość przerwać. Feud będzie kontynuowany i tu będę liczył na mocniejsze atrakcje. To, co zobaczyłem postrzegam bardziej jako przystawkę przed większym daniem.

 

Oglądając walkę Naomi z Laną poczułem się jak w dawnych latach, gdzie walki div były tartaczne, ograniczające się do dwóch akcji na krzyż i kociej szamotaniny. Lana jest zielona jak koperek na wiosnę, ale coś tam w ringu może zrobić. Za rok powinna być z niej przyzwoita zawodniczka. Teraz to za wysokie progi. Dużo za wysokie.

 

Ale to starcie o pas WWE nudne było, ja pierdolę...już pomijając fakt, że Gingera słabo bookują w tych starciach, to zastanawiającym musi być fakt, że to podczas ofensywy Randalla cokolwiek się działo. A to jeszcze bardziej uwidacznia mizerotę obecnego champa. Ginger nie ma mic-skilli, nie ma ring-skilli, nie ma promocji, a jedyne co ma to faktycznie konkretny wizerunek. Dobrze się prezentuje z pasem, ale samą prezencją dobrego title-runu się nie zrobi. Im prędzej Jaś przejmie od niego pas tym lepiej dla biznesu.

 

ME wypadł tak, jak miał wypaść. W jego świetle opener prezentuje się jeszcze bardziej blado, ale to już na marginesie. Były spoty, było mocne tempo, wygrał ten który miał wygrać. Warto podkreślić rolę Keva. Chłop przyjął tyle spotów, że aż żal mi się go zrobiło. Miotali nim na lewo i prawo. Zaś jeśli chodzi o mego ulubieńca Sami'ego to prychnąłem śmiechem, jak zobaczyłem jego atak na Corbina w pierwszych sekundach walki. Wyglądało to naprawdę zabawnie XD "Co z tego, że mi wpierdol spuszczasz raz za razem? Odgryzę się, odgryzę się!" No kurna - realizm level hard XD Również fajna była zajawka na potencjalną walkę AJ vs Nakamura. Całościowo bardzo dobry ME. Można? Można!

 

Mimo jednak tego ME, cała gala wypadła ledwie poprawnie. Trzeźwym okiem patrząc by takiej karcie lepiej chyba wypaść nie mogła.

Szaleństwo to metoda, to geniusz.

  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ludzie słuchajcie tego! Podczas MITB musiało wydarzyć się coś strasznie nudnego bo przyśniło mi się że na arene weszła Maria Kanellis z Mikiem Bennettem i dali jakieś promo o miłości niczym Piekny Kawaler. Jaka schiza.

 

 

 

Nie podoba mi się pewna zasada w wrestlingu. Chodzi o to kiedy mistrz ucieka i zostaje mistrzem. Jaki to ma sens? Rozumiem, nie możesz zostać mistrzem jak nie pokonasz mistrza przez pinfall albo subek. Ale teoretycznie mistrz mógłby walnąć suplexa i uciec z areny i dalej byłby mistrzem więc jaki sens ma wrestling? Moim zdaniem pas powinien zmieniać posiadacza przy wyliczeniu poza ringowym.

 

 

 

Co do walki Orton vs Jinder. Przewinąłem do końca i oni dali to samo zakończenie co ostatnio. Jeśli byłbym kimś kto patrzy na wrestling tylko pod względem opowiedzianej historii to stwierdziłbym że Randy to jest po prostu jebany idiota :D

 

[ Dodano: 2017-06-22, 00:03 ]

Jeszcze dodam że super wyszedł segment z Talking Smack w którym ucieszony MAHARADZIA gadał po PUNDZIABI a tu nagle walizka na stole i przychodzi Corbin. To mi się podoba. Nie ma heelów i face'ów. Są postacie!

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  2 332
  • Reputacja:   61
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

Z racji sesji nie miałem możliwości zobaczenie ppv od razu, ale co ciekawe ,jeszcze kilka razy zdążyłem o nim zapomnieć. To co za tydzień kolejne? :twisted:

 

 

Ludzie słuchajcie tego! Podczas MITB musiało wydarzyć się coś strasznie nudnego bo przyśniło mi się że na arene weszła Maria Kanellis z Mikiem Bennettem i dali jakieś promo o miłości niczym Piekny Kawaler. Jaka schiza.

 

Nie wiem do k*rwy nędzy kim jest Maria, żeby promowali jej powrotem ppv...ale ta tandetna historyjka , kiczowaty gimmick , irytujący theme=ja to kupiłem. :D

Owszem, też wydaje mi się, że Nikodem byłby lepszy od przypakowanego Slatera, no ale cóż...trzeba się cieszyć, tym co się otrzymuje od życia. Skoro mowa o ewentualnych przydupasach głupiutkiej ,rudowłosej to teraz już wiem, czemu Benett to Miracle. Auetntycznie to cud, że ktoś tak słaby dostał się do wwe...i to jeszcze bez poczekalni u żółtodziobów.

 

 

Mitb kobiet to coś co należy skomentować ... Ellsworth w końcu się na coś przydał. Znakomite podsumowanie divas revolution! Jestem wzruszony.

 

 

Cały czas śmialiśmy się, co to się nie stało do czasu powrotu Emmy.

 

A więc przeanalizujmy co stało się od czasu rychłej zapowiedzi, powrotu Ruseva.

 

-Kurt i Hardasi zdążyli wszystkim się przejeść

-Nakamura odbył swój premierowy pojedynek, analogicznie Sampson.

-DiY zostało rozbite

-powrócił Strowman i kochasie na mitb

-Jinder zdobył pas

-Itami przeszedł turn

-otrzymaliśmy najgorszy segment ever i najniższy rating

 

Póki co lista niekompletna. :lol:

163870508457e2d890447a3.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: AJPW Excite Series 2026 - Dzień 4 Data: 23.02.2026 Federacja: All Japan Pro Wrestling Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Ota City General Gymnasium Publiczność: 2.237 Format: Live Platforma: AJPW.tv Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Grok
      Zdobyć przynajmniej jeden więcej WWE World Championship to wielki cel dla Randy'ego Ortona. W sobotę Orton weźmie udział w Elimination Chamber match, który wyłoni pretendenta do walki z Drew McIntyre'em o WWE Championship na WrestleMania 42. Dziś Orton był gościem programu ESPN Get Up, gdzie promował to PLE i zdradził, jak wiele dla niego znaczyłoby ponowne zdobycie World Championship. Orton, Cody Rhodes, LA Knight, Je’Von Evans, Trick Williams oraz Bronson Reed, Original El Grande America
    • Grok
      W nadchodzący weekend Ring of Honor zorganizuje samodzielny TV taping w Jacksonville na Florydzie. Jak podaje strona AEW, WJCT Studios w Jacksonville zorganizuje popołudniowe nagrania ROH w niedzielę, 1 marca. Mecze te trafią do przyszłych odcinków programu ROH TV na platformie HonorClub. Bilety na to wydarzenie są darmowe – każdy, kto wcześniej się zarejestruje, dostanie do czterech wejściówek. To bilety ogólne (general admission), a miejsc jest ograniczona liczba. Gdy hala wypełni się po brz
    • Grok
      Pełny roster WWE 2K26 właśnie został ujawniony. Premiera gry zaplanowana jest na 13 marca. Największy roster w historii serii! Obejmuje setki postaci – od obecnych gwiazd po legendy, a także niebojowników w rodzaju menedżerów, komentatorów i sędziów. Oto pełna lista: Roster WWE 2K26 A: Abyss Adam Pearce Adrian Butler (referee) Afa AJ Lee AJ Styles Akira Tozawa Alba Fyre Aleister Black Alex Shelley Alexa Bliss Alicia Taylor (ring announcer) Alundra Blayze Andre Chase Andre
    • Grok
      Autor: Ian McCord Finał 2026 NOAH Jr. Tag League został ustalony po gali NOAH’s LETHAL ODYSSEY TOUR 2026 w Fukuoka 23 lutego. Członkowie Team 2000X, Alpha Wolf i Kai Fujimura, zmierzą się z Dragon Bane i Alejandro w Korakuen Hall 1 marca, by wyłonić zwycięzcę 2026 NOAH Jr. Tag League. Alpha Wolf i Fujimura zakończyli fazę ligową na pierwszym miejscu z 6 wygranymi i 1 porażką (12 punktów). Dragon Bane i Alejandro, którzy połączyli siły po zdradzie ze strony swoich byłych partnerów Wolfa i Fuji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...