Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV - Money in The Bank 2017


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  104
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.12.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Plusy i minusy bo ostatnio mi taki styl "oceniania" gal odpowiada.

 

+ Świetny poziom ringowy starcia tag teamowego. Moze początek nie zachwycał, ale szybko sie rozkręcili, a Kofi chyba po jakims wojaku był, bo jakies dziwne rzeczy odpierdalał podczas tego meczu.

+ Bardzo fajny ME, ale inaczej być nie mogło, Sami powinien dostać nową ksywkę na SD, czyli "The Murderer" bo nikt mi nie powie że on autentycznie nie chciał zamordować Owensa i Zigglera, szalony typek, ja bym sie bał tych dwóch akcji przyjąć autentycznie

+ Zwiastun meczu Nakamura vs AJ Styles. Nie moge sie doczekac Summerslam.

 

- Chujowe finisze w dosłownie każdej walce. Pierwszy w historii kobiecy MITB konczy sie sciągnięciem walizki przez faceta, i chuj że to było heelowe, już do konca historii tej federacji bedzie pamiętane, że PIERWSZY w historii kobiecy MITB skonczył sie sciągnięciem walizki przez faceta-pajaco-menago. Tag Teamy tak samo, mistrzowie sobie wychodzą, walka o pas kobiet, co to było kurwa? Komentatorka pruje morde że "distraction", ale przecież po wejsciu Carmelli Lana TAK CZY SIAK wróciła z ofensywą, więc gdzie tutaj odwrócenie uwagi? xD Pas WWE to samo, Orton wyszedł na debila i jednostrzałowca, MITB znowu to samo, po prostu zrzucił typków z drabiny i z bani, bezpłciowe. Dobry booking.

- TRAGICZNY poziom walki o pas WWE, o skurwesyn, chyba dosłownie najgorszy mecz Ortona w WWE. 10% starcia to fake RKO, i mahal tańczący za ringiem, 80 KURWA JEBANYCH KURWA PROCENT to Orton leżący na posadzcie i Mahal kopiący albo robiący jakąś chujogenną pseudo akcje raz na 30-60 sekund, sprzedawanie kontuzji poziom arcygówno, i 10% Orton rozpierdalający jobberów, i schodzący na JEDNEGO HITKA od innego jobbera xD Co za gówno...

- Cieniutki MITB kobiet. Pomijając gówno finish, tylko jeden spot szarlotki OK, a reszta to totalna lipa.

- Słaby mecz kobiet, Lana can't wrestle i chuj, aczkolwiek przynajmniej fajny ma ring gear, stringo spodenki, nie wiem co to było ale nawet na propsie.

- Filer w postaci walki TT, z jednej strony useless, ale chyba rozumiem zamysł WWE, to miała być przerwa na kupienie żarcia/pójście do kibla przed ME.

 

-+ Na neutral debiuto/powrót który widzieliśmy na RAW. Gimmick jest zajebiscie Cringe, ale momentalnie wytworzył się spory heat, a obviously para będzie grała heelów. Narazie ani pozytywnie, ani negatywnie nie jestem do tego nastawiony, zobaczymy jak to poprowadzą.

 

Ogólnie troche lipa, warto tylko obejrzeć tagi i ME, reszta to smutny, żałosny żart, 3/10

  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    7

  • N!KO

    5

  • CzaQ

    3

  • TheVillain

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

I ja to lukałem na żywo :? Pod względem rozpisania gali, przynajmniej gdzieś do połowy to była wielka masakra.

 

MITB Kobiet - jak na laski, to dały z siebie akurat sporo w tym pojedynku. Wkurzała mnie jedynie Natalya, która dość często spowalniała tempo walki. No i sama końcówka... nie wiem co mam o tym myśleć. Z jednej strony wiadomo było, że jakoś skorzystają z Ellswortha, ale już miałem nadzieję, że np. Becky walnie nim o drabinę. A on jak nigdy nic wbija po walizkę i ogłasza Carmellę zwycięzcą. Kim on jest kuźwa, by robił takie rzeczy? Tak samo zniesmaczyło mnie nieco to kłócenie się sędziów... logiki w tym zero.

 

New Day vs Usos - walka przyzwoita, ale znowu zdenerwowało mnie rozwiązanie. Co to miało być? Rozważałem jakieś nieczyste wygranie, ewentualnie po dq, lecz takie ot pójście sobie w pizdu to znowu słaby koniec.

 

Słyszę tajemniczą muzykę i mega zaciesz. Wychodzą Bennetowie, tfu Kannelisowie i jeszcze większy zaciesz. Wszystko zniknęło jak zobaczyłem te serduszka i usłyszałem ich promo. Nawet taki moment dablju potrafi spierdolić. A Mike przy dużym szczęściu na Smacku może pokręcić się przy pasie US.

 

WWE Title Match - RKO w stół, rzut Mahalem w ojczulka i wiecznie ucieszony Flair. W sumie tyle pamiętam z tego pojedynku.

 

Fashion Vice - sam segment skradł show. Ale większość pewnie nakręciło się na coś więcej niż The Ascension. Dobrze przynajmniej wiedzieć, że żyją. BTW - Fandango i Breeze właściwie w co-main evenie :roll:

 

MITB Match - sporo czasu potrzebowali na rozkręcenie się, ale później już wszelkie spoty spowodowały, że bez problemu zrobili z tego najlepszą walkę na gali. Tylko ten motyw z Nakamurą... dla mnie mocno niepotrzebny, w stylu robienia kogoś na siłę bardziej Strong. Ode mnie jednak plusik za motyw z muzyką przy powrocie do ringu. Trochę takie wejście smoka ;) Zwycięzca niestety przewidywalny. Pomyśleć, że gdyby nie ten cały podział na brandy, to nie mielibyśmy w głównym obrazku takich Mahalów i Corbinów... niech się kończy ten rok.

 

Czytałem na grupie, że niby sporo osób dobrze bawiło się przy tej gali. Jak widać dablju już tak mocno przyzwyczaiło ludzi do słabego poziomu :cry: Dla mnie maks 4/10 z wskazaniem, że będę miał kandydata nawet na najgorszą galę roku.


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hype Bros vs. The Colons – pierwszy raz w życiu poczułem chociaż minimalny hype na Hype Bros. Tzn. na połowę Hype bros – powrót Zacka cieszy, choć wiem, że za max. miesiąc przestanie mnie ruszać ten człowiek jak kolwiek, chyba, że przestanie się włóczyć z Mojojojo, ale na to bym nie liczył. Ocena: ** i 1/4*

 

Woman's Money in the Bank – wiele się po tej walce nie spodziewałem. Wiele w ringu (i obok niego) też nie dostaliśmy, jednak wiele (tak wiem, że powtarzam to słowo) furtek się otwarło... może być cashing jeszcze dziś, Becky może jednak zawalczyć z Ellsworthem... brakło tylko jakiegoś chair shota dla Jamesa, a byłbym szczęśliwy. Ocena: ** i 3/4*

 

The Dew Day vs. The Usos – nawet spoko. Czemu ND nie goniło US? Dlaczego? Dali im odejść i patrzyli na nich jak debile... z drugiejstrony fajnie, że ND wraca. Nie tęskniłem, ale teraz wydają się nie być już nudni. Pewnie przez miesiąc. Ocena: ** i 3/4*

 

Lana vs. Naomi – Po dwoch minutach otworzyłem piwo. Na trzeźwo się nie da. Walka słaba, pokazówka Carmelli też bez sensu. Jeżeli ktoś pisze, że Lana powinna to wygrać, to chyba dalej żyje 2009 rokiem, bo Lana to klasyczny przykład divy z tamtych lat. Ocena: * i 1/2*

 

Fashion Files świetne jak zawsze, a potem shocker. Mimo wszystko nie spodziewałem się tej pary dziś. Gimnick wygląda dziwnie, ciekawe co z tego urodzą, ale póki co jestem sceptyczny...

 

Jinder Mahal vs. Randy Orton - #RandyMusisz... albo i nie. Rozwałka braci Sihra – jedyny pozytyw tej walki. Zdecydowanie gdyby nie to wahałbym się nad daniem chociaż 3*. Ocena: *** i 1/*4

 

Tyler Breeze&FanDanGo vs. Ascention – pomyślałem nad róznymi opcjami. 1.Authors of Pain. 2.Sanity 3.heelowy American Alpha 4.jakiś powrót 5. Ascention. Pierwsze cztery byłyby fajne. Myślałem... byle tylko nie opcja 5... za to, jak mnie zawidliście... Ocena: **

 

Baron vs. Sami vs. Dolph vs. Kevin vs. Aj vs. Shinsuke – piekne odniesienie do Nakamura-Styles. Walka niezła, aczkolwiek... tylko niezła. Ocena: *** i 3/4*

 

Średnia gali: 2,61

 

 

 

TOP 3 gali:

1. Money in the Bank Match (3,75*)

2. Mahal vs. Orton (3,25*)

3. Usos vs. New Day (2,75*)

 

SHAME 3 gali:

1. Lana vs. Naomi (1,5*)

2. Fan&Breeze vs. Ascention (2*)

3. Hype Bros vs. Colons (2,25*)

 

 

 

Ranking gal:

1.NXT TakeOver: Chicago: 3,80

2.NXT TakOver: Orlando: 3,55

3.NXT TakeOver: San Antonio: 3,42

4.SmackDown: BackLash – 3,03

5.WrestleMania 33 – 2,98

6.SmackDown: Elimination Chamber – 2,97

7.Royal Rumble – 2,91

8.RAW: Payback – 2,78

9.RAW: Extreme Rules – 2,68

10.SmackDown: Money in the Bank – 2,61

11.RAW: FastLane – 2,60

Edytowane przez TheVillain

  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja rozumiem, że Corbin wygrał, ale, że ten długowłosy łysol nie przyjął żadnego bumpy (przy jego 150 kg to pewnie by drabiny z łatwością łamał) to zakrawa o parodie. On ma jakiś kontrakt, że nie może przyjmować bumpów, czy go WWE oszczędza bo po karierze futbolowej jest ze szkła? Bo nie pamiętam kiedy ostatnio Corbin coś przyjął.

 

 

Gość wyglądał jak Curt Hawkins

 

Bo on tak wygląda. Jeden z najbardziej przereklamowanych "skarbów Indy", który Hawkinsowi to może buty czyścić co o czymś świadczy.

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  31
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kick-offu oczywiście nie oglądałem, wiadomy zwycięzca.

 

 

MITB Kobiet ogólnie spodziewałem się trochę więcej, nie był to zły match, ale brakowało chociaż jakiegokolwiek spotu z drabinami. Wygląda na to że spotem walki był spot Charlotte, w którym nie użyto nawet drabiny...

No i co do końcówki, dużo ludzi widzę że hejtuje, a ja myślałem że coś takiego się stanie. Bardzo fajne heelowe zagranie, i chuj w to że walizke MITB kobiet zdejmuje James, on i tak dostaje lanie nawet od takiej Becky, także dużej rożnicy nie ma :lol: Ocena: ***

 

Tag Teamy , kurde podobała mi się ta walka. Na początku trochę przymulali, ale jak zaczęły się near-falle, to naprawdę się wkręciłem. Cieszę się że Usosi mają nadal pas, szkoda że zakończyli to w taki sposób. Już wolałbym nawet jakiś chujowy roll-up. Ocena: *** i 3\4*

 

 

Lana vs Naomi , no to Bayley i Alexa mają wiarygodnego przeciwnika o tytuł najgorszej walki kobiet w 2017 :D , Walka wolna, Lana widać że jest zielona w ringu (ale ten strój :twisted: ), a no i ten moment z Karmelką mi się nawet podobał mimo wszystko. Ocena: * i 1\2*

 

 

Mahal vs Orton , fajne miejsce w karcie :lol: , wiedziałem że to będzie nudna walka. W sumie to była bardzo podobna do tej z Backlash, tylko może Mahal sobie na więcej pozwalał. Końcówka też podobna, znowu pieski Mahala dostają wpierdol. W ogóle ten finisher Mahal jest taki dobry, że Orton zawsze pada po jednym? :shock: Ocena: ** i 3\4*

 

 

Brezzango vs Ascension , to już sobie odpuściłem, chociaż segment Brezzango był jak zwykle dobry.

 

Main Event , Nakamura wpierdol na początek, wiadomo że wróci :D , Zayn naprawdę mocarnie był dziś rozpisany, zresztą podobnie - chociaż było widać że Owens i Ziggler to raczej Ci od przyjmowania bumpów, szczególnie ten pierwszy dużo przeleżał.

Walka miała naprawdę fajne tempo, parę fajnych spotów (i ten wiszący Styles :D ), comeback Nakamury i jego spotkanie z AJem, no i lekko końcówka bezpłciowa, tam jak jeszcze Corbin się wspinał to mógł wpaść Zayn albo Owens lepiej by to wyglądało Ocena: ****

drink it in man

92214206157e11dc32014b.jpg


  • Posty:  967
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MITB Kobiet

Czy to oznacza, że w WWE żadna kobieta jeszcze nie wygrała ladder matchu? Kobiety zrobiły dobrą (oczywiście patrząc przez pryzmat ogólnej chujowości tej gali) walkę, a tu przychodzi taki finisz. Chociaż największym plusem jest to, że nikt się nie zabił. Carmella oraz Ellsworth to osoby, których najbardziej nie znoszę w WWE. Carmella jest słaba w ringu, nie dostaje żadnych reakcji, ale i tak będą ją puszować. W ogóle genialny motyw z tym, że trzech sędziów się wykłóca, przychodzi bezszczękowiec, ogłasza zwycięzcę i wszyscy nie mają z tym problemu :???:

 

Usos vs New Day

Było nawet spoko, końcówka mówi, że feud się będzie ciągnął dalej, a na szczęście New Day'e nie wygrali, bo znowu by dostali pasy na milion dni.

 

Naomi vs Lana

Nie było źle, zwłaszcza, że niczego nie oczekiwałem. Lana w jej debiucie nie wypadła aż tak słabo. Zwłaszcza po tym jak się nastawiłem po wieściach z NXT, że to jest totalne beztalencie.

 

Gość wyglądał jak Curt Hawkins

 

Bo on tak wygląda. Jeden z najbardziej przereklamowanych "skarbów Indy", który Hawkinsowi to może buty czyścić co o czymś świadczy.

 

Żeby on jeszcze w tych indysach był skarbem. Każdy się domyśli, że WWE ściągnęło Marię, a on przyszedł na doczepkę.

 

Jinder Mahal vs Randy Orton

Walkę skradł Flair. Najpierw się cieszy jak Orton rzuca Maharadżą w legendy, a 5 minut później śpi :grin: . Powtórka z poprzedniej gali jakkolwiek ona się nazywała. Orton bije hindusa, bije mini hindusów i dostaje wpierdol.

 

Breezango wygrali. Jupi!

 

MITB facetów

Początek to w sumie padaka totalna, ale im dalej w las tym lepiej. Nakamura dostał już na początku oklep, ale wrócił i chociaż dostaliśmy miłą, krótką powtóreczkę z Wrestle Kingdom 10.

 

Po takich galach ciśnie się jedno na usta: WWE proszę zbankrutujcie.

"You're just a boy in a man's world. And I'm a man who loves to play with boys" - Kurt Angle

 

1x WrestleCircus Sideshow Champion

1575015285565e157eedb15.jpg


  • Posty:  323
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

1. Women's Money in the Bank Ladder Match - Charlotte vs. Becky Lynch vs. Natalya vs. Tamina vs. Carmella (6)

 

Niezły opener, sporo się działo. Całkiem nieźle wykorzystały stypulacje, spodziewałem się że wykorzystają drabiny tylko do wspinaczki a tu było kilka spotów, więcej niż się spodziewałem. Zwycięstwo Carmelli przy pomocy Ellswortha przewidywalne, jak dla mnie na plus skrajnie heelowe to było. Chociaż z drugiej strony pierwszy MITB kobiet a walizkę ściąga facet…

 

2. WWE SmackDown Tag Team Championship - The Usos © vs. The New Day (6)

 

Niezła walka tagów, obawiałem się że schemat będzie trwał zbyt długo jednak myliłem się. Początek dość nudny potem się rozkręcili, kilka ciekawych akcji było. New Day wygrywa przez count-out, po typowym dla heeli finiszu czyli zobaczymy ich walkę na następnym PPV.

 

3. WWE Women's SmackDown Championship - Naomi © vs. Lana (2)

 

Fatalna walka, brak wykorzystania walizki zaskoczył ale po co był ten cyrk. Jedyny plus tej walki to wygląd Lany, niestety poziom ring skilla zerowy. Przypomniało mi się czemu kiedyś przewijałem walki kobiet…

 

Jak dla mnie słaby debiut, i ten beznadziejny theme song…

 

4. WWE Championship: - Jinder Mahal © vs. Randy Orton (4)

 

Było lepiej niż ich ostatnie starcie ale dalej była to słaba walka. Początek niezły potem nuda, końcówka przewidywalna. Orton przegrywa „ratując” swojego tatę i niszczy pomocników Mahala, szkoda bo Jinder dalej ma pas...

 

5. Breezango vs. The Ascension (2)

 

Niepotrzebny zapychacz mogli ten czas przeznaczyć, na coś innego. Na tygodniówkę z tym

 

6. Money in the Bank Ladder Match - Baron Corbin vs. Shinsuke Nakamura vs. Sami Zayn vs. Dolph Ziggler vs. Kevin Owens vs. AJ Styles (7)

 

Dobry MITB, Corbin atakujący Nakamurę całkiem spoko. Po gongu było nieźle z każdą minutą coraz lepiej, trochę wolno się rozkręcali. Było kilka fajnych spotów, każdy miał swoje 5 minut, no może poza Owensem i Dolph’em. Wejście Nakamury całkiem spoko, spotkanie 1 vs 1 Shinsuke z AJ fajny motyw, obyśmy zobaczyli kiedyś ich walkę w WWE, tej z NJPW raczej nie przebije ale poziom debiutu Japończyka w NXT, raczej gwarantowany. W myśl przysłowia gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, Baron Corbin wygrywa walizkę(spodziewał się ktoś innego wyniku?), szkoda Sami byłby lepszą opcją…

 

Strasznie nierówne PPV, z niezłym początkiem, beznadziejnym środkiem gali i dobrym ME. Wyniki kompletnie nie zadowalające i przewidywalne. Jak ktoś nie ma za bardzo czasu polecam zobaczyć MITB matche i TT, na resztę szkoda czasu.

 

Ocena końcowa: 5

5098708654e2b2a2fd00e6.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wracam do Main Eventu w oddzielnym poście, bo... nie spodziewalem się.

 

Świetne, po prostu świetne. Były spoty, ale pojawiły się też momenty. A przecież o momenty w tym wszystkim chodzi. Po pierwsze mądrze to zabookowali. Bardzo dobrze zaprezentował się praktycznie każdy, choć siła takiego Owensa tkwiła w zbieraniu najwiekszych bumpów :wink: Corbin po raz pierwszy mi się podobał. Zaprezentował się jak prawdziwy Lone Wolf. Bardzo fajnie wyszła akcja z Dolphem, gdzie najpierw do teamu uwalili kogoś tam, a potem Ziggler dostał jeszcze od niego po mordzie, jak się zaczął bratać. O to właśnie chodzi. Wykluczenie Nakamury też wyszło im na dobre, bo gość mógł wejść jak terminator, a i publika znów wywindowała go do rangi mistrza nad mistrzami (nucenie melodii wciąż robi wrażenie). A najważniejszym momentem był AJ i Shinsuke. To spojrzenie, to odstawienie drabiny. Teraz już muszą ich zestawić na dużej gali. Wszyscy dali znać, że na to czekają. Tempo może siadło delikatnie na koniec, ale to nie przesłania mi pozytywnej oceny całości. Uratowali mi tą przeciętną galę.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kickoff - Primo & Epico Colons vs The Hype Bros

Najpierw kiepska komedia, a potem hot tag. Chyba dalej promują Mojo. Zack i tak cieszy się wystarczającą sympatią.

 

Ocena: 2/5

 

Pierwsza walka - Money in The Bank kobiet

Tak jak podejrzewano pierwszą Miss MiTB zostaje Carmella. Sama walka mogła się nawet podobać, bo nie była zła. Becky została dosyć mocno wyeksploatowana i przy okazji poobijana. Charlotte wydawało mi się, że dostanie więcej tym czasem zabłysnęła jedynie skokiem na rywalki poza ringiem. Już więcej dali Natalii w ringu, chociaż ograniczało się to głównie do wyrywania sobie drabiny z rąk z Lynch. Końcówka... To też było do przewidzenia, że Ellsworth sobie wejdzie i ją zdejmie. Niby jest NDQ i tak dalej, ale niesmak pozostaje. To, co zrobili później to już kompletny bezsens. Sędziowie się kłócą czy wznowić pojedynek czy zakończyć, a James bierze mikrofon i od tak ogłasza kumpelę zwycięzca? Jest tu jakaś władza w ogóle?

 

Ocena: 3-/5

 

Lana się odgraża, a ja się boję jej występu. :P

 

Druga walka - SmackDown! Tag Team Championship: Kofi Kingston & Big E vs The Usos ©

W ringu po stronie "Nowego Dnia", jednak Kingston, a nie Xavier. To był dobry wybór. Początkowo przynudzało obijanie Kofiego, ale po wtargnięciu na ring Big E zrobiło się bardzo dobre widowisko. Powrót do ringu Kingstona, osłabienie jego nogi (wyglądało dosyć niebezpiecznie) i skontrowanie dźwigni Jaya to najlepszy fragment pojedynku. Byłem gotów wystawić wyższą ocenę i ponownie zwalili końcówką. "Dobra, walić spadamy brachu". ND nawet nie próbowało ich zatrzymać. :?

 

Ocena: 3-/5

 

Trzecia walka - SmackDown! Women's Championship: Naomi © vs Lana

Tak jak podejrzewałem. Lana pięknie wygląda i na tym koniec. Kompletnie zielona w ringu, mozolna i bojąca się spotów, a dodatkowo bez sensu drąca buźkę przy każdej akcji. :? Szkoda, bo Naomi zdaje się tego dnia była w formie. Jej ciosy wyglądały dosyć wiarygodnie, a i entrance był naprawdę spoko.

 

Ocena: 2-/5

 

Fashion Police poprawiło mi humor. Mamy dodatkowy pojedynek w karcie ogłoszony poprzez segment w klimacie kryminału lat 80. :D

 

Segment z małżeństwem KANELLIS

Gimmick pary nie powinien dziwić, bo w końcu naprawdę są razem. Jeśli podarują nam nagminnego miziania to może będzie ok.

 

Czwarta walka - WWE Championship: Jinder Mahal © vs Randy Orton

Najlepsze z tego było rozwalanie po stołach komentatorskich pomagierów Jindera. Oczywiście motyw z atakiem na ojca Ortona musiał być. Śmiesznie tak patrzeć jak nikt tam siedzący nie kiwnie palcem. Ja rozumiem, że skrypt i stare dziadki, ale żeby to chociaż ciut wiarygodniejsze było. Randy wraca do ringu, finisher znikąd i koniec. Kto, by się spodziewał. :roll:

 

Ocena: 2/5

 

Piąta walka - Breezango vs The Ascension

No tak... Co mogłoby być tu innego. :lol: Tajemniczy "przestępcy" okazują się być jobberami, więc i wynik nie mógł być inny. Jeszcze końcówka przez Roll.

 

Ocena: 2/5

 

Szósta walka - Money in The Bank mężczyzn

Nakamura dostaje na starcie wpierdziel, więc będzie heroiczny powrót w kulminacyjnym momencie. :D Szkoda, bo liczyłem, że go zobaczę od samego początku i będzie jednym z głównych aktorów tego pojedynku. Nie zmienia to faktu, że dali mu porozdawać wiele finisherów, nawet nie liczyłem, a moment 1v1 z AJ skradł show. Plus za rozpisanie Zayna. Musieli wcisnąć "śmieszny" segment z połamaną drabiną przez, co Zayn wyszedł chwilowo na głąba, ale całokształt dobry. Sami namęczył się mocno, odpowiadając za najlepsze momenty pojedynku, głównie z Owensem, który sporo przyjął na swoje biedne plecy. Też jestem zdania, że mogli to ciut jeszcze przedłużyć. Baron powinien kogoś więcej odepchnąć i dopiero wtedy zdjąć walizkę, lecz z drugiej strony pojedynek i tak był bardzo długi.

 

Ocena: 3+/5

 

"+"

- Męski MiTB zdecydowanie najlepszy z całej gali

- kobiety mimo końcówki też się jakoś postarały

- Tag Team na dobrym poziomie, chociaż koniec również bez sensu

 

"-"

- zakończenia większości starć kompletnie bez sensu, co zmniejsza ocenę

- środek karty nudny i bezpłodny (Lana póki, co to Eve Marie v2, Jinder i Orton bez polotu, a Breezango tylko zapchało czas z Ascension).

 

Gala mogła nawet wypaść nieźle, ale niestety jest bardzo nierówna. Pojedynki, które były niezłe, rozkręcały się powoli i miały kiepskie zakończenie, a reszta była po prostu bardzo słaba.

 

Ocena końcowa: 2/5

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  322
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest sobie Carmella. Carmella jest heelówą. Jej postać polega na tym, że nie do końca umie w wrestling, ale jest atrakcyjna i owinęła sobie wokół palca przygłupa, który ma pomagać Jej wygrywać. Heelowie oszukują. Carmella wygrywa walkę kantem dzięki przygłupowi co zgadza się z rolą "tej złej" i idealnie pasuje do odgrywanej postaci. Lud się burzy.

 

Co do samej walki: miałem małe wymagania i się zawiodłem. W segmencie który do niej doprowadził Charlotte zrobiła moonsaulta za ring, po czym rozwaliła Natalką stół komentatorski. Dzisiaj nie widziałem ani rozwalonego stołu (a były tam ze 3!), ani jednej rozwalonej drabiny, a Flairówna ograniczyła się do Twisted Bliss(!). Nie, żebym spodziewał się jakiegoś spotfestu czy czepiał się którejkolwiek z zawodniczek. Tutaj zarzut do bookerów, bo one pewnie by problemu nie miały. Becky i Natalya kłócące się o trzymaną drabinę?

Jeszcze jedno trzeba WWE przyznawać - jakiej kupy nie daliby na tygodniówkach, to potem potrafią z tego zrobić świetny filmik przed walką.

 

Wychodzi Dean Ambrose - w każdej walce dive. Wychodzi Seth Rollins - w każdej walce dive. Wychodzi Big E - w każdej walce dive! Usosi nawet kilka superkicków dołożą. Damn you indysy! Czekałem z jakiegoś powodu na atak mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem starcia. Nie mogli tego przegrać w pierwszej walce z New Daysami, więc wzięli zabawki i poszli do domu. Just like that. Mogli końcówkę inną rozpisać, ale było minimum ok. Przy 2.9999999 councie mnie mieli. Czekam na więcej.

 

Jeśli Lana ma ukraść Evie Marie gimmick i wygrywać z przypadku to spoko, ale czemu w takim razie jest bookwana tak mocno, że momentami zamiata mistrzynią? To miał być cash in, żeby nie wpadli na Smacku na jakiś idiotyczny pomysł z odebraniem Carmelli walizki. Nie powinni, ale to WWE, you never know.

 

Spodziewałem się czegoś w stylu Miza i Maryse a nie serduszek i nauczania o potędze miłości, ale nie oglądałem ani jego ani jej regularnie, więc mają u mnie czystą kartę.

 

Pojedynek o mistrzostwo WWE z Randym Ortonem w składzie na gali w St. Louis w midcardzie. Nie, żebym narzekał - odkąd Mahal dołączył do tytułowego obrazka chyba tylko raz zamykali tygodniówkę, a tak są tam Owensy, Nakamury i Stylesy, więc tam ich miejsce. Walka się odbyła.

 

Elias u czerwonych, Fashion Police u niebieskich. Segmenty na PPV przestają być czymś niespodziewanym. Takie dobre speciale robią. Na rysopisie na SD widziałem American Alpha. Co tu robią Ascension?

 

Panie i panowie, zabijaka z Japonii wreszcie dotarł do głównego rosteru. Wszedł i zaczął wszystkimi zamiatać - jak powinien. Piękny obrazek jak KO nie chciał puścić drabiny a Shinsuke poszedł go dobić za ringiem. Jeśli to był test przed "zwyczajną" publiką czy będzie zainteresowanie Stylesem z Nakamurą, to Vince chyba ma odpowiedź. Niestety wygrywa Corbin. A mogli dać AJ'owi odpiąć walizkę i wspiąć się z nią na sam szczyt po tym czymś na czym wisiała. Taka szansa.

 

Odpalić, przewinąć do tagów, potem do ME i wyłączyć. Wtedy dobra gala.

16996091125824ad8c34fd6.jpg


  • Posty:  815
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.02.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Po słabiutkim Extreme Rules od RAW, nadszedł czas na SmackDown. Tym razem też nie było wybitnie, ale raczej i tak przyjemniej niż wtedy. Ale po kolei…

 

Ladder Match kobiet był raczej poprawny. Nie było to nic rewolucyjnego, ani rewelacyjnego, ale oczy po seansie nie krwawiły. Wynik jak najbardziej ok, ale sposób w jaki zakończyła się walka był głupi. Na pewno da to jakiegoś tam heelowego kopa Carmelli, ale logika podpowiada, że wynik nie powinien być uznany. Walizkę ściągnął Ellsworth, który nie brał udziału w walce. Już to dyskwalifikuje rezultat. Następny idiotyzm miał miejsce chwilę później. Sędziowie kłócą się odnośnie decyzji, a w tym czasie James ogłasza wynik. A kim on, przepraszam bardzo, jest, że ma taką moc? Gdzie był McMahon? Walka poprawna, ale wydarzenia po niej kompletnie kretyńskie. Przynajmniej rezultat zadowalający. A, no i Ellsworth zrzucił z drabiny Becky Lynch. Jest furtka do zorganizowania ich walki, o której przecież się mówiło.

Daniel Bryan ma się odnieść do sytuacji, gdy pojawi się na SmackDown. Podejrzewam, że walizeczka będzie jeszcze broniona w singlówkach.

 

New Day wygrywa, ale przez Count out. Wilk syty i owca cała. Niby pozycja New Day nakazuje przerzucić pasy na nich, ale The Usos radzą sobie tak dobrze, że szkoda ograbić ich z tytułów. Samoańczycy nacieszą się nimi pewnie do kolejnej dużej obrony. Summer Slam?

 

Świetny strój Lany :shock: W ringu nie było fajerwerków, ale błędów też nie. Naomi ostatecznie broni. Lana z taką prezencją mogłaby być mistrzynią i to jeszcze przez dobrych kilka lat. Bardziej medialnej osoby nie znajdą. Przy okazji pojawił się już najlepszy element obecności walizki, czyli straszenie cash-inem.

 

Fashion Vice to już przebicie samych siebie. Przy okazji idziemy do przodu w czasie, już nie noir, tylko 80s. „Property of Paul E.” na telefonie – miód :D

 

No i faktycznie wbił Mike Bennett (Kanellis) z żoną. Zrobiłoby to większe wrażenie, gdyby internet nie trąbił o tym od kilku dni Takie :roll: uroki ery internetu. Maria już robi to co robiła zawsze, czyli irytuje mnie. Power of love? Mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś porządnego, chociaż śmiem mieć obawy.

 

Walka o pas WWE na papierze nie dawała nadziei na MOTY, a na domiar złego poszli w obijanie nogi :roll: Gdy walka o najważniejsze mistrzostwo jest jedną z najsłabszych na gali i momentami nie da się oprzeć pokusie przewijania chwilę do przodu, to jest źle. Najciekawszym momentem było mordowanie małych Hindusów. Tak jak się mówiło, była interakcja z Bobem Ortonem i Mahal niestety obronił. Gość daje radę tylko wizerunkowo. PO WYPROMOWANIU mógł uderzać po srebro, ale gdzie pchać go do main eventu i jeszcze obarczać głównym złotem…

 

Znalazł się czas na walkę z dupy i przy okazji odkurzenie The Ascension. Jeden z najfajniejszych projektów w historii NXT w roli gości jobbujących i to tylko od wielkiego święta. Przynajmniej Breezango zaliczyło sobie zwycięstwo.

 

Pięknie pominęli dwukrotnego posiadacza walizki w promie przed main eventem.

 

Main Event był bardzo dobry. Zdecydowanie najlepsza walka na gali, na pewno godna miana ME. To był ten lepszy z Ladder Matchów, co nie powinno dziwić. Dużo było bumpów i fajnych spotów, a całości dopełniły smaczki jak face-to-face Stylesa i Nakamury. Przy okazji Nakamury, wiadomym było, że wyeliminowany zawodnik wróci, ale ten powrót był kolejnym przykładem na to, że logika leży i kwiczy. Corbin jest na drabinie, może ściągać walizkę, ale nie. Shinsuke gdzieś tam pełznie, a ten zamiast najpierw zebrać walizkę, a potem zabić wroga, wypuszcza wygraną z rąk i rzuca w Japończyka drabiną :roll: Ostatecznie Baron Corbin dopadł walizkę, co akurat mnie cieszy. Nie podobał mi się tylko bezpłciowy finał starcia. W ogóle tym co zawsze razi mnie w tego typu walkach, jest głupi booking, na zasadzie dwóch w ringu, reszta śpi.

 

Reasumując, nie było tragedii, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to najlepsze PPV od WrestleManii, ale to wcale nie znaczy, że było dobrze. Seans zleciał mi dość szybko, chociaż obiektywnie, oprócz ME gala leżała. Warto zobaczyć Ladder Match o niebieską walizkę i walkę o pas kobiet, ale tylko dlatego, że Lana 8)

I Miejsce - Typer NXT 2017

  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Obejrzalem debiut Kanellisów z 10x pod rząd i zacząłem się z tym oswajać. Śmierdzi to dalej jakąś zwycięską parą Randki w Ciemno, która wraca z Karaibów, ale przynajmniej theme song mi się spodobał. Czekam na SmackDown. Wróże, że na walkę trochę poczekamy. WWE pomęczy nas gadką tych gołąbków. Nie daje mi tylko spokoju myśl, jak bardzo lepsze by to było, jakbym tam był zamiast Mike'a :wink: :twisted: Edytowane przez N!KO

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Obejrzalem debiut Kanellisów z 10x pod rząd i zacząłem się z tym oswajać. Śmierdzi to dalej jakąś zwycięską parą Randki w Ciemno, która wraca z Karaibów, ale przynajmniej theme song mi się spodobał. Czekam na SmackDown. Wróże, że na walkę trochę poczekamy. WWE pomęczy nas gadką tych gołąbków. Nie daje mi tylko spokoju myśl, jak bardzo lepsze by to było, jakbym tam był zamiast Mike'a :wink: :twisted:

 

Aż żal, że nie są na RAW, tam byłby już motyw do feudu z Karlem ;)

Edytowane przez Giero

  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz mnie tak naszło... czemu nie Mike Bennett, a Mike Kenelis? Może dlatego, że łatwo to opatentować - w przypadku opatentowania nazwiska Bennett Mike i tak mógłby występować pod nim poza WWE. Ciekawe czy WWE boi się szybkiego odejścia Mike'a, po tym jak będzie gównem, czy woli "swój" produkt na szczycie? A może to jednak tylko zwykłe, stare podejście, gdzie każdy ring name patentują...

  • Posty:  967
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mike Bennett to jego prawdziwe imię, więc odpada. Mi się wydaje, że w tej parze rządzić twardą ręką będzie Maria, a Michael będzie jej pieskiem co będzie dla niej robił wszystko. Łącznie ze zmianą nazwiska na Kanellis.

"You're just a boy in a man's world. And I'm a man who loves to play with boys" - Kurt Angle

 

1x WrestleCircus Sideshow Champion

1575015285565e157eedb15.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 23 lutego All Japan Pro-Wrestling zorganizowało finałową galę touru EXCITE SERIES 2026 w Ota City General Gymnasium. AJPW podało frekwencję na poziomie 2237 osób. Na karcie znalazły się trzy walki o pasy oraz długo wyczekiwany powrót Rei Saito po kontuzji. Głównym daniem była obrona AJPW Triple Crown Title, w której Kento Miyahara zmierzył się z Jun Saito w ramach piątej obrony pasa. Miyahara pokonał Saito dokładnie pięć miesięcy wcześniej, 23 września 2025 roku, rozpoczyna
    • Grok
      Ostatni odcinek WWE Raw przed nadchodzącym Elimination Chamber odbędzie się dziś w State Farm Arena w Atlancie, w stanie Georgia. Program zawiera hołd dla rodowitego Georgijczyka AJ Stylesa, który został zmuszony do przejścia na emeryturę po porażce z Guntherem na Royal Rumble. Styles nie pojawił się na TV od tamtej pory. Dzisiejszy odcinek wyłoni ostatnich uczestników Elimination Chamber w męskich i damskich triple threat matchach. Męski starcie obejmie Jey Uso, Bronsona Reeda i The Origina
    • Grok
      Paul Heyman stawia poprzeczkę wysoko dla Austin Theory. W wywiadzie z Busted Open Heyman porównał najnowszego członka The Vision do jednej z największych gwiazd w historii WWE. Zwrócił uwagę, że chłopak ma odpowiedni rozmiar i dyscyplinę, by stać się wielką gwiazdą. „On jest jak Shawn Michaels, kiedy Shawn Michaels był w The Rockers” – oświadczył. „Przepraszam Austin Theory, jeśli to zbyt niska poprzeczka. Dlaczego nie? Dlaczego nie? Jeśli ten chłopak nie potrafi zrozumieć, co robi źle, i po
    • Grok
      Taka Michinoku stoczy walkę o tytuł w marcu podczas rzadkiej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Miesiąc temu Michinoku — który spędził lata walcząc w USA, gdy występował dla WWE pod koniec lat 90. i na początku lat 2000. — ogłosił, że będzie w stanie Indiana 27-28 marca i chciał walczyć. Black Label Pro ogłosiło właśnie, że Michinoku zmierzy się z Kevinem Ku o BLP Championship na ich evencie Squared Circle Expo IV w ten weekend. NOWE POJEDYNKI OGŁOSZONE Kevin Ku obroni Black Label Pro Champion
    • Grok
      Zeszłotygodniowy odcinek AEW Dynamite przyciągnął średnio 692 tys. widzów na TBS – to wzrost o 14,6 proc. w porównaniu z poprzednim tygodniem. To najlepsza widownia programu od 6 sierpnia zeszłego roku. Dynamite utrzymał wynik 0,12 w demo 18-49, taki sam jak tydzień wcześniej. To drugi najlepszy rezultat w tej grupie od gali Grand Slam Mexico we wrześniu. Program rywalizował bezpośrednio z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi na NBC, Peacock i USA Network, a mimo to zajął 6. miejsce w primetime
×
×
  • Dodaj nową pozycję...