Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Ulubiony komentator


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  99
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skoro tak narzekacie na Duet Supron-Borkowski(ja osobiście bardzo lubie ten duet),to co powiecie na gości co komentowali W Pon o 21 00 wrestling na Eurosporcie? O ile ten gościu a'la supron coś wiedział o WWE to ten gościu a'la Borkowski dowiedział się że będzie komentował wrestling chyba 1h przed i poczytał coś na WIKI.

 

 

 

A "To ładne" :P

czekam na 20 00 dziś na Raw

  • 1 rok później...
  • Odpowiedzi 93
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    4

  • Ceglak

    3

  • -Raven-

    3

  • Urbi

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Osobiście lubię Suprona jako komentatora :) A najlepszy jest Jerry Lawler. Ten szaleńczy śmiech :D

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  417
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.05.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Siedząc godzinę na WIKI można się sporo nauczyć ;]

Ja osobiście bardzo lubię duet z ESC, nie mniej jednak ciężko mi wyobrazić sobie tych panów komentujących TNA, ROH, czy CZW (uuu, tu byłoby "Whoopa" na okrągło).

Poza tym dużo brakuje im do amerykańskich komentatorów, którzy (z wyjątkami) potrafią zrobić niezły klimat podczas gal. I tu od razu nasuwa mi się duet West/Tenay, oglądanie gal z nimi to czysta przyjemność (piskliwy Tenay FTW).

No i Japończycy. Potrafią swoimi głosiczkami budować niesamowity hype, niestety potrafią cały klimat zepsuć - tu dobrym przykładem jest wejście Great Muty podczas Hustle '07

Ogólnie Komentatorzy są bardzo ważni, informują na bierząco, nastawiają odpowiednio widza (polecam końcówkę niedzielnego BFG - tak po Jeffie Hardym jeszcze nie jechali), uzupełniają szoł. Dzięki nim nie zasypiamy. Dlatego niektórzy tak jadą po tych dwóch panach. Nie potrafią zrobić odpowiedniego klimatu, podchodzą do tego jak do zwykłego sportu.

Czyli w skrócie: Moi ulubieni panowie to Tenay i West

No i gratuluję ciekawego tematu ;]

Edytowane przez Rei Ashikaga

Jak uzbieram na czołg to macie przejebane

The Antichrist of Attitude

20403598514e52bccf88146.jpg


  • Posty:  79
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JR & The King - Duet który najlepiej wspominam, Jerry i jego zachwyt gdy była mowa o Divach

JBL i Cole - Od czasu do czasu potrafili "ożywić" show swoimi komentarzami

Pamiętam jeszcze Tazz'a jego momenty m.in.: Gdy ring sie rozsypywał

 

Jeżeli chodzi o rodzimych komentatorów to troce im brakuje do któregoś z wyżej wymienionych duetów


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

zdecydowanie stary dobry JR jego komentarze sa poprostu legendarne xD i nawet lubilem JBL'a jako komentatora :P

17445980564dced72010824.jpg


  • Posty:  492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1.Joey Styles-za "Oh my God!!!!!" i za oddanie dla oryginalnego ECW(chyba jedyny,co sam komentował galę raz czy tam ile razy)

2.Jim Ross-klasyka jednym słowem

3.Mike Tenay i Tazz-dzięki nim mi się chce oglądać TNA


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z polskich komentatorów to oczywiście najlepszy jest Andrzej Supron. :D

A z zagranicznych moim ulubionym jest Jerry "The King" Lawler. :)

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zdecydowanie najlepszym i najciekawszym komentatorem jest Michael Cole ponieważ :

- Jako komentator heel spisuje się znakomicie, świetnie sprawdza się w tej roli

- To wchodzenie w tyłek i podlizywanie się do Miz'a czy Alberta wygląda bardzo naturalnie

- Odczytywane E-maila :) od GM'a woła o pomste do nieba i wywołuje ogromny cheat- zresztą wiadomo o co chodzi

11857704334d265061cafed.jpg


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatnio przypadł mi do gustu Michael Cole.To jego heel'ostwo, kłócenie się z JR'em na RAW Old School oraz przebranie się w segmencie z Mizem za jednego z duchow Opowiesci Wigilijnej itp.

  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja po prostu uwielbiam komentarze Suprona, jego powiedzonka, przejęzyczenia, wtrącenia o synu Pawełku i to "łohohohoo!" :D. Bardzo pozytywny.

Jeśli chodzi o zagranicznych to chyba Josh Matthews + Michael Cole. Bywają dość zabawni, a zwłaszcza te ich docinki.


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczywiście pan Supron. Gdy jeszcze byłem markiem (a nie było to aż tak dawno, wrestlingiem zainteresowałem się jakieś 4 lata temu) jego komentarze uważałem jako co najwyżej średnie. Częste przejęzyczenia, mylenie zawodników, nieznajomość podstawowych akcji. Patrząc jednak w tej chwili w perspektywie czasu, i tak miał niesamowity wpływ na moje markowanie - okres, który jest bodaj najpiękniejszy w życiu większości fanów wrestlingu. Ważne jest to, że w jego głosie nie ma krzty sztuczności, co jest wg mnie wielką sztuką. Przy komentowaniu koleś po prostu zamienia się w marka i komentuje w sposób, w jaki komentowałby mark - czego nie mogę powiedzieć o Borkowskim. Mimo wszystko duet Boryss&Supron moim zdaniem znakomicie się uzupełnia. Ten pierwszy potrafi czasem wybronić heela, nie popełnia dużo pomyłek, jest po prostu solidnym komentatorem, momentami wręcz dziennikarzem. Pan Andrzej za to wprowadza niesamowity klimat i pozwala wszystkim markom wczuć się w to co oglądają. Te "łooohooo" tylko nadaje smaczek i w ogóle mi nie przeszkadza przy oglądaniu. Przyznam szczerze - od czasu, gdy zacząłem ściągać gale z internetu, jedyne co trzymało mnie przy oglądaniu opóźnionego o miesiąc WWE na Extreme były komentarze właśnie p. Suprona - byłem ciekawy, jak jego markowa dusza będzie reagowała na różne sytuacje, które widziałem przecież już miesiąc wcześniej. Ba, nadal jestem i nadal oglądam ESC.

 

Z zagranicznych Matt Striker. Wolałem go wcześniej, gdy komentował w pełni heelowo. Teraz jakby odrobinę stracił pazur, ale mimo wszystko nadal jest świetny. Chociaż ta pomyłka po Survivor Series z Ceną była taką jedną z niewybaczalnych. Ale podobno dostał za to od Vince'a i mam nadzieję, że już mu się takie coś nie zdarzy. Dalej to myślę, że Michael Cole. I dokładnie odwrotna sytuacja niż u Strikera. Przed WM'ką/zaraz po niej był czasami nie do zniesienia, a teraz gdy przechodzi powoli ten heel turn (chociaż nadal markuje troszkę Cenie :roll: ) naprawdę mnie zaskakuje. Jedna z najbardziej pozytywnych zmian w WWE ostatnimi czasy. No i oczywiście King, jego dialogi i to docinanie sobie nawzajem z Colem są po prostu mistrzowskie.

 

Ogólnie komentatorzy mają moim zdaniem bardzo duży wpływ na odbiór danej gali. Wyobrażacie sobie jakieś RAW, albo PPV bez komentarza? Ja nie. Moim zdaniem, mają z 70% wpływu na klimat - dopiero reszta to publiczność, hala, pirotechnika i oprawa muzyczna. I, na moje, dzięki bardzo dobremu komentarzowi nawet coś, co zwykle uznałbym za nudę w ringu może stać się ciekawe i tej nudy po prostu nie zauważę. Ich praca jest bardzo ważna i wątpię, czy umiałbym oglądać jakiś produkt w języku, którego nie rozumiem.

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  195
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Andrrrrrrrrrrrrrrrew Supron-why!? "zainkasował potężny prawy' ale serio to lubię jego styl komętowania :D

WWF = Wrestling Was Fun.

 

WWE= Worst Wrestling Ever.

14412284634dceda93a5870.jpg


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zdecydowanie Supron i duet Jerry Lawler & Jim Ross. Supron buduje fajny klimat. Zachowuje się jak całkowity nowicjusz w tematach wrestlingu i fajnie się go słucha dzięki temu. Ma się wrażenie, że wrestling nie jest reżyserowany. Z kolei duet King i JR to duet dla mnie kultowy. Jak oni się emocjonowali walkami. Wchodzi The Rock i teksty typu The Great One is Here! The Rock is Here! Coś pieknego :smile:

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  452
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  18.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Moim ulubionym komentatorem był JBL. Bardzo podobało mi się jego "lekceważące" podejście do komentowania. Przejawiało się to m. in. w tym, że, celowo bądź nie, nie znał nazwisk zawodników, którzy aktualnie walczyli. Tyczyło się to szczególnie nowych. W takich sytuacjach potrafił wymyślać dla nich własne nazwy. Dodatkowo jako heel, często trzymał stornę tych złych, co mi się jeszcze bardziej podobało.

Dzisiaj, podobny styl prezentuje Kenny Bolin. Potrafi jednym słowem lub zdaniem skomentować sytuację na rignu albo czyjąś wypowiedź. Komentarz ten jest zawsze niezwykle celny, a często bardzo zabawny. Bolin również jest heelem, co jeszcze bardziej nakręca atmosferę.

Człowiek przede wszystkim.

  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bolin również jest heelem, co jeszcze bardziej nakręca atmosferę.

cięzko powiedzieć czy Bolin gra heela, czy po prostu jest skończonym BUCEM. Po słuchaniu who`s slammin who, stwierdzam że to drugie.

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Fani WWE poznali Rey Fenix w marcu zeszłego roku. Nie minęło dużo czasu, odkąd jego brat, Penta, pojawił się w głównym rosterze WWE. Bracia zostali przydzieleni do przeciwnych brandów: Penta do Raw, a Fenix do SmackDown. Penta wygrał Intercontinental Championship na Raw w zeszłym tygodniu, co było jego pierwszym tytułem w firmie. Z kolei Fenix walczył o United States Championship kilka razy, ale nie udało mu się zdobyć pierwszego pasa. Bracia zbudowali już reputację jako jeden z najlepszych ta
    • Bastian
      Nie przesadzajmy już z tym profesjonalizmem Ceny. Może i nie walczył pod wpływem jak Jeff Hardy, ale jak każdy gwiazdor w swoim fachu, wykazywał się gigantycznym ego. Rok temu CM Punk nawinął Jasiowi w twarz, parodiując go, że "Cena zakopał więcej talentów niż Undertaker"  Po sławetnym heel turnie sprzed roku Teddy Long wypalił, że pracował z Ceną i wie, że to prawdziwy heel  Dużo się mówiło o tym jak Cena torował wrestlerom drogę do pushu. Pamiętam o Aleksie Rileyu i Kennym Dykstrze. Nawet nied
    • HeymanGuy
      Podobno Tony Khan na powrót Willa Ospreaya który ma wypaść na okolice All In 2026 planuje zrobić Ospreay vs Omega.  No przydałaby sie kolejna odsłona, w PWG w 2015 było mega, w Japonii jeszcze lepiej, więc tym razem też by nie zawiedli. 
    • Bastian
      Nadrabiamy RAW z Seattle... Gdy tylko Usosi weszli na ring z żądaniem przeprosin od CM Punka, obawiałem się, że WWE cofnie się o krok i Punk faktycznie przeprosi. Tymczasem Brooks zrobił to, co potrafi najlepiej - zachował się jak skurwiel i podpalił rodzinkę  Jeśli w Las Vegas Punk i Roman odepną wrotki w ringu tak jak przy mikrofonie to 5 star murowany, ale na to się niestety nie zanosi.   Mówiło się o walce Finn - Dom już na WM41. Poczekać na to trzeba było cały rok, do kolejnej WM-
    • HeymanGuy
      Po zakontraktowaniu LaBrona Kozone MLW nie może się nacieszyć jakiego zawodnika z potencjałem mają u siebie. Niech mu dadzą chwilę pobyć u siebie zanim go będą wynosić pod niebiosa. Na razie to pamiętam go tylko z tego, że wygląda jakby miał zaraz wokół tego pasa zrobić Spinaroonie. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...