Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Przygody Biznesmena #5


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

- Produkcja idzie w najlepsze. Myślę, że jutro pierwsze partie mety będą gotowe do rozesłania. Mam nadzieję, że Twoi ludzie są gotowi, bo umówiłem się już z kilkoma konkretnymi dillerami i nie chcę zawieźć ich zaufania. - powiedział Quentin.

 

Don, Quentin i Stefano stali w laboratorium pełnym pracowników produkujących amfetaminę. Don spojrzał do jednego z kubłów... była w kolorze zielonym.

 

- Dlaczego zielony kolor, a nie klasyczny, biały? - spytał Don Camillo.

 

- To będzie nas znak rozpoznawczy. Ludzie będą wiedzieli, że zielony koks będzie najlepszej jakości i tylko od nas będą kupować. - odpowiedział Quentin.

 

- A to nie spowoduje, że będziemy łatwiejsi do wytropienia dla policji?

 

- O to się nie martw, mam już swoje sposoby na psy. Dość długo siedzę w tym biznesie. Twoja rola, a raczej rola Stefano jest prowadzenie klubu, bo na niego jest zarejestrowany. Pod przykrywką lokalu będziemy wspólnie produkować amfetaminę i prowadzić agencję towarzyską. Przez rok zarobimy na tym kupę szmalu. A jak ludzie z którymi współpracuję się dowiedzą się, że moim wspólnikiem jest wrestler... będą mieli pełne gacie.

 

- Taaaa...

 

- Produkcja jest gotowa. Nasza trójka może rządzić nie tylko we Włoszech, ale dzięki temu, że pozyskasz kontakty walcząc po świecie... możemy być potęgą międzynarodową. Przewiduję, że za dwa, góra trzy lata będziemy mieli tyle hajsu, że spokojnie będziesz mógł rzucić w cholerę ten swój wrestling...

 

- Dobra, nie zapędzajmy się tak. Czyli wszystko postanowione... ja zajmuję się wrestlingiem i agencją towarzyską, Stefano ogarnia klub, a ty nasz narkotykowy biznes.

 

- Lepiej bym tego nie podsumował...

 

Quentin poklepał Dona po plecach, a ten spojrzał na Stefano. Po chwili cała trójka opuściła podziemne laboratorium. Udali się na zewnątrz "lokalu" (mało powiedziane, to był spory klub wewnątrz pałacu) i pożegnali Quentina, który odjechał swoja limuzyną.

 

- Jak interesy z Pollą? - spytał Don.

 

- Nadal nie chce współpracować. Grozi, że ktoś na pewno ją znajdzie... - odpowiedział Stefano.

 

- Miała jakieś nadajniki przy sobie? Sprawdziłeś wszystko? Przeszukałeś brodę?

 

- Proszę, szefie... Polla jest czysta... przynajmniej pod tym względem...

 

- Zatem Polla Kinzler staje się największą trakcją wśród moich dziwek! Oczywiście nie dla mnie... dla tych co lubią takich pomyleńców... zresztą wiesz, że ja preferuję klasyki, ewentualnie Azjatki lub murzynki... kurde, po co w ogóle Ci o tym mówię?

 

Stefano wzruszył ramionami...

 

- Zrobić z nią coś?

 

- Na razie nic. Może w końcu przełamie się...

 

 

 

 

 

 

Około godzinę później Don wypoczywa w swoim biurze na górze klubu. Do środka z pudłem przychodzi Stefano.

 

- Przyszła jakaś paczka, chyba z Kołobrzegu, więc wiadomo od kogo...

 

- Kuźwa, nie mów, że to od Bosmana? Ciekawe co mógłby mi przysłać, zwłaszcza mając na uwadze, że walczymy ze sobą... (Stefano spojrzał na Dona), a nie powiedziałem Ci jeszcze? Dzisiaj dostałem maila... w listopadzie w RPA zmierzę się z Bosmanem w Banana & Coconut Matchu, czaisz to? Będziemy się obrzucać owocami jak jakieś małpy... zresztą, nieważne.

 

Don otworzył pudło... a z niego wyciągnął jakieś zioło. Dopiero po chwili zauważył karteczkę z boku pudła, którą wyrwał...

 

- Po naszym udziale w turnieju tag teamowym zebraliśmy mnóstwo pochwał, a moja pozycja zarówno w EWF jak i w moim kraju wzrosła. W ramach podziękowań przesyłam Ci ten mały podarunek i do zobaczenia w RPA. W takim razie spróbujemy... - entuzjastycznie krzyknął Don...

 

- Mogę? - spytał nieśmiało Stefano...

 

- Nie! Jesteś w pracy! Lepiej idź na dół pilnować interesu...

 

Stefano chcąc nie chcąc opuścił biuro, a Don rozkoszował się paląc zioło... po chwili poczuł kompletny odlot i uśmiechnął się szeroko jakby żył w świecie bez problemów. Mijała godzina... dwie... trzy... Don chyba całkowicie rozpłynął się, ale nagle... usłyszał wybuch! Don reagował jak przez mgłę... do jego biura wparował Stefano i próbuje go pobudzić...

 

- Szefie! Szefie! Chcą odbić Pollę! Ktoś próbuje wpić się do naszej siedziby! Szefie? Szefie?!

 

Stefano spojrzał do pudła... Don wypalił niemal całą konopie! Camillo spojrzał jeszcze niewyraźnie na Stefano, zrobił zeza i ponownie odpłynął... zrozpaczona, prawa ręka Dona zaczęła sama działać...

 

 

 

 

 

 

 

 

Tym razem widzimy jak Don leży w łóżku i otwiera oczy. Prawdopodobnie jest w szpitalu. Podrywa się gwałtownie, by usiąść, ale poczuł ból z boku brzucha... w końcu zareagował Stefano, który siedział obok czytając gazetę i wstał...

 

- Co? Jak? Gdzie... co do cholery jasnej?! - krzyknął Don.

 

- Spokojnie szefie, jest Pan w szpitalu...

 

- Spokojnie?! Jakie spokojnie?! Ja Ci zaraz... - zaczął się wiercić, ale w końcu Stefano uderzył go z liścia i przycisnął do łóżka, by uspokoił się.

 

- Przepraszam, musiałem...

 

- To jedyny raz, gdy Ci to wybaczę... co się wydarzyło do cholery?

 

- Ledwo szefa doprowadzili do funkcjonowania... był Pan blisko śmierci... Pamięta szef cokolwiek?

 

- Ostatnie co pamiętam to powrót z Lwowa...

 

- No tak... z dwa dni po powrocie z gali dostał Pan paczkę. Było to jakieś zielsko. Myśleliśmy, że to prezent od PepsiBosmana, ale okazało się, że to od ludzi Polli... wiedzieli, że to szef zapali i szef najpierw totalnie odleciał, a potem był bliski przejścia na drugą stronę przez to jakąś ilość tego gówna szef wyjarał...

 

- Polla... Polla... Polla! Co z nią?!

 

- No właśnie. Tego samego wieczora zaatakowano naszą siedzibę i niestety udało im się odbić Pollę, choć dwóch załatwiłem...

 

- Nie... nie... nie... wszystko to... wszystko poszło w pizdu... znowu...

 

- Spokojnie, dorwiemy ją w RPA... o ile szef wydobrzeje...

 

- Kur*wa, gala! Jaki dzień dzisiaj mamy?!

 

- 24 września...

 

- To za trzy dni! Załatwiaj na jutro bilety! Tam ją na pewno dopadniemy! O ile się pojawi...

 

- A co z sze...

 

- Wypisuję się... dojdę do siebie w trakcie podróży do Pretorii. Muszę dorwać Pollę, kolejny raz wyruchała włoską mafię, a tak się nie robi...

 

-

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Giero

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • estevez
      Może źle się wyraziłem wcześniej, ale w tym co pisałem wyżej nie miałem koniecznie na myśli tego co wrzuca @ VictorV2  ale ogólnie proces twórczy w którym jest się zależnym tylko od siebie (czy to wspomniane diary, czy już w ogóle zwykłe opowiadanie itp).  Zgadzam się w stu procentach. To jest esencja i faktycznie fajnym wyzwaniem staje się dopasowywanie planów i storyline'ów do tego co dostarczą (lub nie) gracze. RPGi co prawda znam tylko z youtube'a (bo wciąż nie udało mi się samemu zag
    • Grok
      Ogłoszono nową obronę tytułu dla mistrza TNA International, Mustafy Ali. Podczas gdy Mustafa Ali zmierzy się w obronie tytułu TNA International z Adamem Brooksem w odcinku TNA Impact z 30 kwietnia, ogłoszono właśnie kolejną obronę pasa. Ali ogłosił w mediach społecznościowych, że będzie bronił tytułu TNA International przeciwko tajemniczemu rywalowi na tapingu TNA Impact 15 maja w Sacramento w Kalifornii. Ali dodaje, że delikwent, który przyjął wyzwanie, dzierży obecnie ważny pas mistrzowski
    • Grok
      Tematem wtorkowego NXT były nowe twarze. Na starcie show Shawn Michaels, Matt Bloom i Robert Stone zasugerowali, że na wtorkowym epizodzie zadebiutują świeże twarze – międzynarodowi talenty oraz wrestlerzy z Evolve i LFG, gotowi zrobić sobie nazwisko. Pod koniec wieczoru wszystko stało się jasne. Po tym, jak Myles Borne obronił tytuł NXT North American w walce z Saquonem Shugarsem, przerwał mu Tristan Angels, który wyszedł z tłumu. Przedstawił się jako „Mr. England” i ostrzegł Borne’a, że będz
    • Grok
      Po krótkiej przerwie była mistrzyni świata kobiet AEW, Jamie Hayter, została dopuszczona do powrotu do ringu i ma już zaplanowaną następną walkę. We wtorek ogłoszono, że Hayter wystąpi w tag teamie z Alex Windsor na środowym AEW Dynamite. Brawling Birds zmierzą się z jeszcze nieustalonymi przeciwniczkami. Windsor ostatni raz walczyła na kwietniowym Dynasty, gdzie przegrała z panującą mistrzynią Thekla w wyrównanym starciu. W programie AEW Windsor wspomniała, że Hayter jeszcze nie była gotowa
    • Grok
      Wzrostem 7 stóp, weteran WWE i AEW Paul Wight niedawno ujawnił, że przechodzi inspirującą przemianę, tracąc na wadze. W rozmowie z TalkSport przed galą PPV AEW All In na Wembley Stadium w Londynie 30 sierpnia 2026 roku Wight otworzył się na temat swojej przemiany fizycznej i utraty wagi. Kiedyś prezentowany jako „mierzący siedem stóp i ważący ponad 400 funtów”, Wight teraz zdradził swoją aktualną wagę. Kontynuując temat swojej przemiany, 54-letni zawodnik wyjawił nowy cel: zostać modelem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...