Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

UFC Fight Night 69: Jędrzejczyk vs Penne


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

200px-UFN_Berlin_2015_poster.jpg

 

 

Data: 20 czerwca 2015

Miejsce: The O2 World, Berlin, Niemcy

Transmisja: Fox Sports 1/Fight Pass/Extreme Sports Channel

 

 

Walka wieczoru:

UFC Women's Strawweight Championship

115 Ibs: Joanna Jędrzejczyk (9-0) vs. Jessica Penne (10-2)

 

Karta główna (21:00)

145 lbs: Dennis Siver (22-10) vs. Tatsuya Kawajiri (33-8-2)

170 lbs: Peter Sobotta (14-4-1) vs. Steve Kennedy (22-6)

155 lbs: Nick Hein (11-2) vs. Łukasz Sajewski (13-0)

 

Karta wstępna (18:00)

145 lbs: Makwan Amirkhani (11-2) vs. Masio Fullen (10-4)

155 lbs: Mairbek Taisumov (23-5) vs. Alan Patrick (12-0)

145 lbs: Alan Omer (18-4) vs. Arnold Allen (9-1)

145 lbs: Niklas Backstrom (8-1) vs. Noah Lahat (8-1)

185 lbs: Scott Askham (12-1) vs. Antonio dos Santos Jr. (6-2)

155 lbs: Piotr Hallmann (15-3) vs. Magomed Mustafaev (11-1)

135 lbs: Taylor Lapilus (9-1) vs. Yuta Sasaki (18-2-2)

 

 

Joanna Jędrzejczyk Last 3: Carla Esparza (TKO) | Claudia Gadelha (DEC) | Julianna Lima (DEC)

Jessica Penne Last 3: Randa Markos (DEC) | Nicdali Rivera-Calanoc (SUB) | Michelle Waterson (SUB)

Po kapitalnym występie, jakim Joanna zapewniła sobie tytuł mistrzowski, czas na pierwszą (według niektórych - najtrudniejszą) obronę pasa, która czeka ją nieco wcześniej, niż początkowo zakładano, a i dobór rywalki był dla naszej zawodniczki zapewne równie zaskakujący, co dla większości fanów. Jessica Penne to jednak znacząca postać w dywizji słomokowej - mająca za sobą występy w Bellatorze i Invikcie, półfinalistka TUFa, gdzie dopiero po dogrywce uległa przyszłej mistrzyni - Carli Esparzie, wszechstronna zawodniczka, z kickboxingiem na dobrym poziomie, nie obawia się też przenoszenia walki do parteru. Wbrew pozorom wcale nie musi to być dla Asi łatwa przeprawa, jak wskazują opinie ekspertów, fanów (94% na Tapology), lub kursy z serwisów bukmacherskich (ok. @1.15 na Jędrzejczyk), liczę jednak, że nasza mistrzyni udowodni swoją klasę i rozprawi się z następną przeszkodą.

 

 

Łukasz Sajewski Last 3: Igor Egorov (SUB) | Kamil Gniadek (DEC) | Alexander Heinrich (SUB)

Nick Hein Last 3: James Vick (TKO) | Drew Dober (TKO) | Michael Erdinc (SUB)

Walka w której wszystko może się zdarzyć, a kluczem do sukcesu będą prawdopodobnie poczynania stójkowe - gdzie nasz "Wookie" z każdym pojedynkiem robi wyraźne postępy, ale mimo to można znaleźć w tej płaszczyźnie wiele niedociągnięć. Hein boksersko nie porywa - jest dosyć przewidywalny i statyczny w oktagonie, rzadko korzysta z kopnięć, pewnym utrudnieniem dla Sajewskiego może być odwrotna pozycja Niemca, dla którego podstawowy gameplan to oczekiwanie na ruch rywala i próba wykorzystania jego ewentualnych błędów. Podstawowym "finisherem" Łukasza stała się ostatnio balacha, jednak Hein to utalentowany judoka, który w parterze radzi sobie bardzo przyzwoicie, więc próby sprowadzeń wcale nie muszą kończyć się powodzeniem.

Za faworyta uznawany jest reprezentant gospodarzy, co nie oznacza jednak, że Sajewski jest bez szans - moim zdaniem Hein to zawodnik w jego zasięgu, dobre przygotowanie kondycyjne (aby przetrwać klincze, które tak lubi Niemiec) i psychiczne może finalnie zaowocować i dać wygraną w debiucie Łukaszowi.

 

 

Piotr Hallmann Last 3: Gleison Tibau (DEC) | Yves Edwards (SUB) | Al Iaquinta (DEC)

Magomed Mustafaev Last 3: Abubakar Nurmagomedov (TKO) | Amirkhan Adaev (KO) | Andrei Koshkin (SUB)

Powracający po 9-miesięcznej banicji "Płetwal", który podobno do walki przygotowywał się w tajskim Tiger Muay Thai, otrzymuje walkę z debiutującym w UFC zawodniku z kraju krasnodarskiego, o którym tak naprawdę niewiele wiadomo - z dostępnych materiałów można wywnioskować, że tak jak każdy rusek jest groźny w parterze, jednak częciej swoich rywali kończył poprzez KO/TKO, uwielbia wdawać się w ryzykowne wymiany, poza jednym występem na M-1 nie wyjeżdżał poza Soczi, ale można znaleźć informacje o jego powiązaniu z ATT.

Powinien to być mniej wymagający rywal niż Iaquinta w formie z przed 2 lat, czy nieco wypalony już Tibau, myślę, że większe doświadczenie nabyte na galach formatu UFC i lepiej poukładana stójka mogą dać naszemu wojownikowi wygraną przez decyzję, chociaż zagadką jest forma, w jakiej wyjdzie do oktagonu Piotrek po dosyć długiej przerwie.

 

 

Szkoda, że z karty wypadł czwarty z naszych zawodników - ostrzyłem sobie zęby na walkę Krzyśka Jotki, bez względu, czy zmierzyłby się z Brunsonem, czy Hallem. Karta interesująca, ale tylko dla Polaków, o ile do gali w Krakowie podchodzono chyba zbyt optymistycznie i wygraną większości naszych zawodników traktowano jako pewnik, tak teraz nie zdziwi mnie komplet polskich zwycięstw, w co bardzo mocno wierzę.

W pozostałej części karty dosyć interesująco zapowiada się co-main event, warto też zwrócić uwagę na takie nazwiska jak Mairbek Taisumov, czy bohater ostatniej gali w Szwecji - Makwan "8 sekund" Amirkhani.

Zapraszam do dyskusji.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    2

  • N!KO

    2

  • Morison

    2

  • krk37pl

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Szkoda, że z karty wypadł czwarty z naszych zawodników - ostrzyłem sobie zęby na walkę Krzyśka Jotki, bez względu, czy zmierzyłby się z Brunsonem, czy Hallem.

 

Z jednej strony szkoda, bo to zawsze dodatkowe emocje. Z drugiej... cholera, on w jednym i drugim przypadku miałby baaardzo trudną przeprawę. Wręcz zaskoczony byłem, że jest rozpatrywany dla takich rywali. W końcu to już pukanie do Top 15

 

Jędrzejczyk zgaruje Penne w drugiej rundzie. Jessica bardziej jawi mi się jako pretendent na szybko, bo nikogo innego nie było w obwodzie. Prawdziwe obrony przyjdą do Asi niebawem, zaraz po walce Aguilar vs Gadelha.

 

Sajewski to dla mnie taka sama zagadka, jak rywal Hallmana. Nie widziałem gościa, opieram się głównie na jego statsach. Jasne, zawsze są wielkie nadzieje przy debiucie polaka, a później musimy szybko zejść na ziemię. Hein na szczęście nie jest nie do przeskoczenia. Oby tylko Wookiego nie zeżarł stres. Debiut, główna karta, lokalny rywal. Wielu kozaków mówiło, że w ogóle na to nie patrzy, a później byli sparaliżowani w klatce.

 

Tak jak pisałem, przeciwnik Hallmana to zagadka. Jednak jest z Rosji, więc jestem na 95% pewny, że będzie miał niedźwiedzią silę i dobre zapasy :wink: Będzie też pewnie dążył do obaleń i przeleżenia Piotrka. Oby procentowało doświadczenie w UFC. Oby się Rusek też sparaliżował w największej lidze.

 

Lapilus z Krakowa pewnie uwali kolejnego Azjatę, Sobotta poskręca Kennedyego, Siver okopie Kawajiriego. Więcej walk nawet nie ruszę.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  396
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.05.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

115 Ibs: Joanna Jędrzejczyk (9-0) vs. Jessica Penne (12-2) - Gładka wygrana Aśki, myślę, że ubije Jessice już w pierwszej rundzie, góra drugiej. Zgadzam się z N!KO, prawdziwe obrony pasa dopiero nadejdą. Efektowna wygrana w pierwsze obronie umocni pozycję JJ. Tylko błagam, niech Aśka nie robi więcej takich żenujących spektakli jak na ważeniu. Wiem, że chce się jak najbardziej wypromować medialnie, ale to było po prostu słabe, by nie powiedzieć, że żenujące.

 

155 lbs: Nick Hein (11-2) vs. Łukasz Sajewski (13-0) - Sercem za Wookie'm! Jeśli tylko presja go nie zje, to ja jestem spokojny. Okej, Nick to solidny rywal, ale Sajewski w parterze naprawdę zamiata i jeśli poradzi sobie z Judo rywala to powinien go przemielić na ziemii. Wygrana przez poddanie na korzyść Polaka. WAR!

 

155 lbs: Piotr Hallmann (15-3) vs. Magomed Mustafaev (11-1) - Rywal Płetwala to wielka niewiadoma, ale intuicja podpowiada mi, że to będzie cholernie trudny rywal z mocnymi, poukładanymi zapasami. Jednak jeśli chodzi o formę i nastawienie Piotrka to jest chyba dobrze, więc myślę, że powinien ogarnąć Ruska i liczę na komplet zwycięstw Polaków.

 

Na propsie Jotko na ważeniu, świetny pomysł z tą koszulką, uśmiałem się. :)

 

Z innych walk to Siver oraz Sobotta powinni łatwo ogarnąć swoich rywali, trzymam kciuki za Sobottę, przyjemny gość. Amirkhani też powinien na luzie wygrać. Taisumov jest faworytem w walce z Alanem, ale nie skreślam Patricka. No i rzucę okiem też na Niklasa Backstroma. Aaa i Lapilus pewnie dostanie łomot od Azjaty. (edit: a jednak Azjata dostał od Lapilusa xD)

Edytowane przez krk37pl

  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Taylor Lapilus (10-1) vs. Yuta Sasaki (18-3-2) – Zdziwiło mnie, ze tak dużo płacili za Lapilusa. W końcu jego przeciwnik jest Japońcem, więc wiadomo, że umiejętności ma najwyżej nijakie :wink: Zapowiedziałem Schoopowi chwile przed walką, że tak to się skończy. Sasaki był na wstecznym od początku, a Lapilus dał się poznać kolejny raz jako dynamiczny stójkowicz (i niezły zapaśnik). Yuta nie miał na niego argumentów.

 

Piotr Hallmann (15-4) vs. Magomed Mustafaev (12-1) – Słabo, kiedy walka kończy się w taki sposób. Hallman w końcu cechuje się bardzo mocną szczęką, jednak lekarz był innego zdania. Przyznam, że widziałem tu odwrotny przebieg – tj. Piotrka trafiającego częściej, a Magomeda trzymającego naszego rodaka w dominującej pozycji w parterze. Jak się okazało, Mustafaev nie tylko opiera się na zapasach. Bardzo kąśliwe były te łokcie przy wyjściach z klinczu, a Płetwal był nimi zaskoczony za każdym razem. W parterze wygrywał, jednak nie dominował jakoś szczególnie. Praca łokciami umożliwiła pozostanie w pozycji leżącej, bo inaczej sędzia pewnie by ich podniósł. Szkoda. Ciekaw jestem przyszłości Hallmana. Niby rekord 2-3 w UFC, więc jeszcze przyzwoity, ale Danka i spółka mogą wziać pod uwagę znaczenie tej walki – przegrał z debiutantem na dnie karty – jak i ostatnie zawieszenie.

 

Nick Hein (12-2) vs. Łukasz Sajewski (13-1) – Od początku nie było widać argumentów na Niemca. Sajewski szedł do przodu, ale głównie po to, żeby jeść ciosy swojego rywala. Mocno spięty, choć starał się tam tańczyć rękoma. Poza tym, wyglądało to trochę jak pojedynek zawodnika wagi lekkiej z wagą piórkową. Sporo mniejszy Wookie, co miało wyraźne przełożenie na siłę ciosów. Kombinacje Heina sprawiały realne zagrożenie, te Sajewskiego nie robiły nic. Gdyby punktowali kontrole octagonu, to 30-27 dla naszego rodaka, bo Hein był ciągle na wstecznym, ale w ogóle mu to nie przeszkadzało i kontrował większość szarż Sajewskiego.

 

Peter Sobotta (15-4-1) vs. Steve Kennedy (22-7) – Tu powinien być Moraes. On byłby wyzwaniem dla Sobotty, podczas gdy zastępstwo w postaci Kennedy’ego, od początku zdawało się być formalnością. Mimo przerwy, Peter bardzo ładnie wszedł w walkę, szybko dobrał się do pleców, a tam Steve mógł odliczać tylko sekundy do końca. Parterowiec pokroju Sobotty nie przepuści takiej okazji.

 

Dennis Siver (22-11) vs. Tatsuya Kawajiri (34-8-2) – Efektowne starcie. Byłoby jeszcze bardziej efektowne, gdyby Kawajiri ogarnął przy 57 nieudanej próbie obalenia, że nie ma co się więcej z tym Siverem szarpać. Sporo było tego siłowania, gdzie faworyt mogł być tylko jeden. Niestety, poza tymi obronami obaleń, Dennis nie pokazał nic. Ociężały, stary, gdzie ta klasyczna obrotówka nie stanowiła zagrożenia.

 

Joanna Jędrzejczyk (10-0) vs. Jessica Penne (10-3) – Asia jest potworem. Nie dziwię się, że dają jej zapaśniczki, bo tylko takie mogą się łudzić na jakieś sprowadzenie. Stójka z Jędrzejczykową nie ma sensu. Te kombinacje są zabójczo szybkie, silne i celne. W drugiej rundzie to była jakaś masakra. Frontal, łokieć na nos, kolana - Penne nie miała już twarzy (gdzie ten lekarz, co wykluczył Hallmana!). Mąż nie będzie chciał całować przez jakiś miesiąc. Mistrzyni walczy niezwykle efektownie. Nic dziwnego, że UFC ją ubóstwia – warto podkreślić, że nauczyli się wymawiać jej nazwisko prawie bezbłędnie. Ciekawe kiedy zaczną marzyć o superfightcie u kobiet :wink: POLISH POWER.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Piotr Hallmann vs Magomed Mustafaev - widziałem gorsze rozcięcia, po których zawodnik kontynuował walkę, ale decyzji lekarza niestety już nie odwrócimy. Pierwsza runda na konto Płetwala, który co prawda przyjął kilka mocnych ciosów, ale nawet się po nich nie zachwial, 2 ostatnie minuty spędzone w pozycji dominującej, więc 10:9 dla niego, potem zaczęły sie problemy - rusek trafiał silnymi łokciami coraz częściej i mam obawy, że gdyby nawet nie zakończono walki przedwcześnie, to Magomed mógłby odrobić straty i wyrwać decyzję, o ile starczyłoby mu sił. Szkoda Piotrka, bo po bardzo udanych pojedynkach, a potem wpadce dopingowej i dzisiejszej porażce będzie musiał odbudowywać swoją pozycję od zera.

 

Łukasz Sajewski vs Nick Hein - żołnierz pokonał Polaka w najprostszy możliwy sposób. O ile przez pierwsze 2 minuty pojedynku Łukasz trzymał dystans, tak potem Hein świetnie go skracał, omijał ataki Sajewskiego (o ile takie były, bo często po prostu szedł do przodu nawet bez próby ciosu) i konsekwentnie punktował go klasycznym prawy-lewy.

Kiepski występ Wookiego, który nie pokazał praktycznie nic, może poza przepychaniem się w klinczu na początku walki, Hein bez większego trudu zrobił swoje i zasłużenie wygrał. Nadzieja w Dżoance.

 

Peter Sobotta vs Steven Kennedy - łatwa przeprawa dla Piotrka, rywal nie postawił zbyt trudnych warunków, duży plus za podziękowanie fanom po polsku.

 

Joanna Jędrzejczyk vs Jessica Penne - Aśka to jest kurwa potwór. Właściwie walka powinna zakończyć się po drugiej rundzie, gdzie nos Penne po tym frontkicku i dewastujących łokciach był w mocno opłakanym stanie, tak jak i psychika pretendentki, która wiedziała, że przegrywa co najmniej 3 punktami i zaraz znowu dostanie solidny łomot od Polki. Potem mieliśmy typową zabawę w kotka i myszkę, a gdy udało się zagonić zwłoki Jessiki pod siatkę nie pozostało nic innego jak dokończyć dzieła. Do tego jej potencjał marketingowy, pomijając różne głupie rzeczy, jakie robi podczas ważenia, stale rośnie - kolejna perełka z Europy, jaka trafiła się federacji w ostatnim czasie. Na koniec pojadę klasykiem - who's next?

 

 

11536033_915729695156932_3598976278974688754_n.jpg?oh=5a0d7e7d4e06807800c60a372ea98b05&oe=56237923

 

 

Oprócz tego żałuję, że podczas walki Alan Patrick nie był już tak żywiołowy, jak na ważeniu, żałuję, że postawiłem na Sajewskiego, a nie Kawajiriego, dużym wygranym może czuć się również Almighty Allen, który wszedł do karty na ostatnią chwilę a uporał się z solidnym Omerem. Dobry start anglika.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

1. Piotr Hallmann vs Magomed Mustafaev - wydymał ten jebany konował Piotrka, bo chłopak do momentu przerwania prowadził na punkty (parter dla niego, a i w stójce, pomimo kłopotów, także potrafił ładnie zapunktować), a to jego rozcięcie to był pikuś w porównaniu z tym, jak porozcinani byli czasem zawodnicy i nikt walki nie przerywał (taki Diego Sanchez wg tego klucza, to 3/4 walk nie powinien dokończyć). Na dokładkę rywal był już zdrowo zmęczony w momencie przerwania.

Szkoda, bo Płetwal ma obecnie 2 porażki z rzędu i wpadkę na koksie, a więc jest teoretycznie zagrożenie (choć wątpię, bo walki daje dobre, a Danka jest czuły na takie przerwania lekarskie "z dupy"), że może polecieć z UFC.

 

2. Łukasz Sajewski vs Nick Hein - tak jak lubię Łukasza, tak tutaj zawalczył kompletnie bez pomysłu, stójka szwankowała po całości i nawet za specjalnie nie używał swoich koronnych zapasów oraz parteru (a więc jak chciał to wygrać?).

Niemiec także nic wielkiego nie pokazał (Sajewski nie był zagrożony), ale punktował jak chciał i był lepszy w każdej płaszczyźnie. Wystarczyło.

Jeszcze jeden taki bezbarwny występ i Wookie poleci z DanaLandu jak z procy. I pomyśleć, że to jest koleś, który kiedyś wygrywał z Heldem...

 

3. Peter Sobotta vs Steven Kennedy - Piotrek odprawił rywala jak amatora, zdominował w stójce, szybko sprowadził i zdusił jak psa. Tak to się robi w Chicag... w Berlinie! :D

Bardzo lubię Sobottę (przesympatyczny człowiek) i cholernie cieszy mnie każdy jego sukces w klatce.

 

4. Dennis Siver vs. Tatsuya Kawajiri - nudy jak cholera i blamaż Sivera, który miał zdominować Japończyka w stójce, a dał się udupiać w klinczach i sprowadzać.

Dobra robota Crusher'a. Wykonał swój plan koronkowo. I choć trąciło to nudą, w klinczach niewiele się działo, a te próby sprowadzeń "za jedną nogę" - trąciły amatorszczyzną - na dzisiejszego Dennisa w zupełności to wystarczyło.

Nie powiem, że taki wynik mnie smuci, bo Kawajiri'ego lubię, ale na papierze Siver był dla mnie murowanym faworytem w tym starciu (straszliwie zakulał tu jego TDD).

 

5. Joanna Jędrzejczyk vs Jessica Penne - świetny występ naszej Mistrzyni, która nie dała rywalce cienia szansy i niemal zamordowała ją w stójce. Penne nie potrafiła sprowadzić Aśki a w pionie była na tle Polki niczym dziecko we mgle (piękne były te seryjne kombinacje pod siatką), przez co po walce jej twarz przypominała abstrakcyjny obraz jakiegoś surrealisty.

Jessica powinna podziękować Sędziemu za to przerwanie, bo teoretycznie nie było ku temu podstaw (nie odpływała, jakoś tam się jeszcze zasłaniała), a rozpierdol twarzy jaki zapodawała jej Jędrzejczyk jeszcze na długo odstraszałby od babki nawet najbardziej napalonego chłopa :D Po prostu Reff skrócił jej cierpienia i chwała mu za to.

 

Ciekawe kiedy zaczną marzyć o superfightcie u kobiet :wink: POLISH POWER.

 

Oby nie prędko. Ja wiem, że to Nasza, że jest killerska i w ogóle super, ale bez hurra-optymizmu. Aśka dopiero po raz pierwszy obroniła tytuł, a na horyzoncie jeszcze są Gadelha (z którą - wg mnie - Jędrzejczyk wygraną zawdzięcza wyłącznie prezentowi od Sędziów) i Jessica Aguilar, z którymi JJ wcale nie będzie takim faworytem.

Poza tym, jeżeli chodzi o super-fighty, to już wolałbym Aśkę zobaczyć z Cyborg (stójka vs. stójka), bo skoro Jędrzejczyk potrafiła sprowadzać Gadelha, to Ronda jak już by obaliła, to nie wypuściłaby JJ do stójki "z całą ręką".

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jessica powinna podziękować Sędziemu za to przerwanie, bo teoretycznie nie było ku temu podstaw (nie odpływała, jakoś tam się jeszcze zasłaniała)

Czy ja wiem? Od połowy drugiej rundy sędzia co chwile przypominał jej że ma się bronić, nie ma stać w miejscu i ma walczyć. Tak naprawdę to była już któraś sytuacja pod siatką gdzie Penne liczyła tylko na to że JJ się wypstryka i da jej chwilę oddechu żeby gdzieś tam uciec. Tyle że między rundami ktoś w narożniku Asi chyba powiedział jej żeby darowała sobie ten grad ciosów w takich momentach, bo Jessica wciąż się całkiem nieźle zasłania, a sędzia w ten sposób raczej tego nie przerwie. W tej akcji Jędrzejczyk nie szalała, tylko spokojnie trzymała rywalkę pod siatką co chwilę wrzucając coś mocniejszego i to przekonało sędziego. Poza tym warto też spojrzeć na reakcję Penne - też na początku myślałem że przerwanie trochę z dupy, ale Amerykanka nie protestowała ani przez moment, chyba wręcz trochę odetchnęła z ulgą że to już koniec :roll:

 

Ciekawe kiedy zaczną marzyć o superfightcie u kobiet

Długa droga do tego. Asi do skreślania zostały jeszcze na 100% nazwiska jak JAG, Gadelha, Torres, Waterson, Rose. Kolejna walka pewno pod koniec roku ze zwyciężczynią JAG/Claudia, chyba że się jakoś mocno połamią i będzie trzeba wpuścić Tecię która chyba jest kolejna w rankingach. Do tego walka z Torres byłaby chyba najlepsza z punktu widzenia UFC gdzie warto podpromować Naszą mistrzynię i rzucić jej Małe Tornado na pożarcie, gdzie nie trzeba byłoby się zbytnio trząść o wynik, a i pewno trzymałoby to poziom : )


  • Posty:  240
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy jak wejdzie do UFC jakaś dobra bokserka z obroną obaleń to pozamiata 99% każdej dywizji? Chodzi o sam fakt posiadania siły która może nokautować. Nie oglądałem dużo walk, ale w każdej poza mistrzowskimi to widać, że większość z tych lasek praktycznie nie ma obrony sensownej na górze, chyba nie trenują tego i wychodzi jakaś szczurzyca z rekordem 15-0 w muay thai i nie potrafi wyprowadzić dwóch celnych strzałów na mordę.

  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Jessica powinna podziękować Sędziemu za to przerwanie, bo teoretycznie nie było ku temu podstaw (nie odpływała, jakoś tam się jeszcze zasłaniała)

 

Czy ja wiem? Od połowy drugiej rundy sędzia co chwile przypominał jej że ma się bronić, nie ma stać w miejscu i ma walczyć. Tak naprawdę to była już któraś sytuacja pod siatką gdzie Penne liczyła tylko na to że JJ się wypstryka i da jej chwilę oddechu żeby gdzieś tam uciec. Tyle że między rundami ktoś w narożniku Asi chyba powiedział jej żeby darowała sobie ten grad ciosów w takich momentach, bo Jessica wciąż się całkiem nieźle zasłania, a sędzia w ten sposób raczej tego nie przerwie. W tej akcji Jędrzejczyk nie szalała, tylko spokojnie trzymała rywalkę pod siatką co chwilę wrzucając coś mocniejszego i to przekonało sędziego. Poza tym warto też spojrzeć na reakcję Penne - też na początku myślałem że przerwanie trochę z dupy, ale Amerykanka nie protestowała ani przez moment, chyba wręcz trochę odetchnęła z ulgą że to już koniec :roll:

 

Amerykanka nie protestowała, bo ktoś przerwał jej cierpienia i nie musiała okazać się pizdą pokroju Najmana, która odklepuje po ciosach :wink: Penne już wiedziała, że tego nie wygra (Aśka kompletnie złamała ją psychicznie) i mogła tylko więcej przyjmować na twarz, a że to kobiety i taka a nie inna kategoria wagowa, to o czyste KO jest tu trudno i sędzia miłosiernie zlitował się nad bidulą, pozwalając jej zachować resztki... twarzy.

 

Czy jak wejdzie do UFC jakaś dobra bokserka z obroną obaleń to pozamiata 99% każdej dywizji?

 

A czy nie tak samo jest w ciężkiej, gdzie świetny bokser (JDS) z bardzo dobrym TDD (dla mnie Jędrzejczyk to taki jego kobiecy odpowiednik) jest w absolutnym TOP3 dywizji (jak nie w TOP2, bo wg mnie Werduma mógłby ponownie pozamiatać) i lata świetlne od całej reszty "peletonu"?

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  396
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.05.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Raven- napisał/a:

 

Czy jak wejdzie do UFC jakaś dobra bokserka z obroną obaleń to pozamiata 99% każdej dywizji?

 

A czy nie tak samo jest w ciężkiej, gdzie świetny bokser (JDS) z bardzo dobrym TDD (dla mnie Jędrzejczyk to taki jego kobiecy odpowiednik) jest w absolutnym TOP3 dywizji (jak nie w TOP2, bo wg mnie Werduma mógłby ponownie pozamiatać) i lata świetlne od całej reszty "peletonu"?

 

Zgadzam się z Ravenem w 100%.

Edytowane przez krk37pl

  • Posty:  240
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Raven- napisał/a:

Jessica powinna podziękować Sędziemu za to przerwanie, bo teoretycznie nie było ku temu podstaw (nie odpływała, jakoś tam się jeszcze zasłaniała)

 

Czy ja wiem? Od połowy drugiej rundy sędzia co chwile przypominał jej że ma się bronić, nie ma stać w miejscu i ma walczyć. Tak naprawdę to była już któraś sytuacja pod siatką gdzie Penne liczyła tylko na to że JJ się wypstryka i da jej chwilę oddechu żeby gdzieś tam uciec. Tyle że między rundami ktoś w narożniku Asi chyba powiedział jej żeby darowała sobie ten grad ciosów w takich momentach, bo Jessica wciąż się całkiem nieźle zasłania, a sędzia w ten sposób raczej tego nie przerwie. W tej akcji Jędrzejczyk nie szalała, tylko spokojnie trzymała rywalkę pod siatką co chwilę wrzucając coś mocniejszego i to przekonało sędziego. Poza tym warto też spojrzeć na reakcję Penne - też na początku myślałem że przerwanie trochę z dupy, ale Amerykanka nie protestowała ani przez moment, chyba wręcz trochę odetchnęła z ulgą że to już koniec :roll:

 

Amerykanka nie protestowała, bo ktoś przerwał jej cierpienia i nie musiała okazać się pizdą pokroju Najmana, która odklepuje po ciosach :wink: Penne już wiedziała, że tego nie wygra (Aśka kompletnie złamała ją psychicznie) i mogła tylko więcej przyjmować na twarz, a że to kobiety i taka a nie inna kategoria wagowa, to o czyste KO jest tu trudno i sędzia miłosiernie zlitował się nad bidulą, pozwalając jej zachować resztki... twarzy.

 

Czy jak wejdzie do UFC jakaś dobra bokserka z obroną obaleń to pozamiata 99% każdej dywizji?

 

A czy nie tak samo jest w ciężkiej, gdzie świetny bokser (JDS) z bardzo dobrym TDD (dla mnie Jędrzejczyk to taki jego kobiecy odpowiednik) jest w absolutnym TOP3 dywizji (jak nie w TOP2, bo wg mnie Werduma mógłby ponownie pozamiatać) i lata świetlne od całej reszty "peletonu"?

możliwe, ale waga ciężka teraz to chyba najmniej utalentowana dywizja w całej ufc. poza tym tu moze sie trafic jakis lucky punch a u kobiet chyba w calej historii nie bylo czegos takiego, predzej w wwe.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Pierwszą rundę rozłożono na dwa dni: 6 i 7 marca. W tym roku do walki stanie 32 zawodniczki. Dziś STARDOM ogłosiło wszystkie pary pierwszej rundy turnieju Cinderella 2026. Mecze pierwszej rundy zaplanowane na 6 i 7 marca w Nagoi to: 6 marca: Hanan vs. Momo Kohgo Waka Tsukiyama vs. Ranna Yagami Maki Itoh vs. Kikyo Furusawa Saori Anou vs. Fuwa-chan Aya Sakura vs. Fukigen Death HANAKO vs. Yuria Hime Yuna Mi
    • Grok
      Pierwsze dwa mecze New Japan Cup 2026 rozegrano w środę. W półgłównej walce wieczoru w Korakuen Hall Don Fale z House of Torture pokonał olimpijskiego złotego medalistę Aarona Wolfa w otwierającym turniejowym starciu single-elimination. Kilku członków House of Torture zaatakowało Wolfa już przy wejściu i ingerowało w pojedynek przez cały match. W pewnym momencie wydawało się, że Wolf zgarnie wygraną po Angle Slamie, ale sędzia został wyrzucony z ringu, zanim zdążył odliczyć do trzech. Ostatecz
    • Grok
      Bieranie na siebie coraz większej odpowiedzialności to główny cel Gunthera w WWE. W najnowszym odcinku podcastu „What Do You Wanna Talk About?” Cody Rhodes zapytał Gunthera, co chce osiągnąć dalej w WWE. The Ring General wyjaśnił, że nie ma tradycyjnej listy celów. Chce się po prostu rozwijać i pokonywać kolejne wyzwania. Gunther przyznał, że wrestling to zawsze było to, co chciał robić. Przez całą karierę dobrze się bawił w każdej ze swoich walk, nawet jeśli przed gongiem nie czuł się naj
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 23 lutego Mai Sakurai, Natsumi Showzuki i Erina Yamanaka zapisały się w historii, zostając pierwszymi mistrzyniami Marigold 3D Trios Championship. Źródło zdjęcia: Marigold Tuż po ich historycznym triumfie na ring wkroczyła Komomo Minami, która w imieniu swojego teamu z Mayu Iwatani i Victoria Yuzuki rzuciła wyzwanie nowym mistrzyniom. Mecz jest już oficjalnie potwierdzony – 14 marca Sakurai, Showzuki i Yamanaka po raz pierwszy obronią Marigold 3D Trios Championship przed
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT #827 Data: 03.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: The CW Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dysk
×
×
  • Dodaj nową pozycję...