Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Elimination Chamber 2015 | Zapowiedź, dyskusja, spoilery


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  116
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sorry ale jakby nie popatrzeć na historię, to każdy topowy wrestler, był topowy dlatego, że potrafił się odnaleź i sprzedać po jasnej jak i po ciemnej stronie mocy.

Ta teoria zdaje się być obalona, kiedy wspomni się takiego dziadka, który pół życia nie golił twarzy i ubierał się w strój zakrwawionego kurczaka. Face it - Hogan w momencie turnu był gotowym produktem, wobec którego nie trzeba było pytać klienta "czy chce", tylko "ile dokładek chce".

Kevin facem? Wy to naprawdę potraficie czasem wymyślić takie herezje, że aż boję się, że Vince w końcu wpadnie na to samo :twisted:

Twój opis (poza dziadkiem) świetnie pasuje do jednego polskiego kurczaka :D

 

A co do tematu, to skoro krążą plotki, że wujek Vince chce przeciągnąć w niedługim czasie na jasną stronę Brocka Lesnara - tak, tego Brocka Lesnara, człowieka, który przerwał streak Takera i w ciągu ostatnich lat zmiótł wszystko co się dało, pojawiając się jako part-timer, obecnie największego monster heela i Bad-assa, jakiego można sobie wyobrazić - nie zdziwię się jeśli kiedyś, gdy Kevin Owens zaliczy już wszystkie możliwe misje jako ten zły, postanowią zmienić i jego charakter.

14258523465499f40071f7b.jpg

  • Odpowiedzi 113
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    9

  • Rebellion

    9

  • Lacio

    8

  • rockydoggy

    7

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  190
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

E tam takie pieprzenie. Jak zadebiutowała Tarcza to było gadanie, że Ambrose to heel forever, a Rollins face i co teraz mamy? Obaj spisują się zajebiście w obecnych rolach. Kevin tak samo będzie świetnym destroyerem jak i potulnym, face'owyn misiem. Edytowane przez Ambrose Joker

  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chodzi o to, czy to będzie miły, przybijający piątki z fanami gość, czy facet, który będzie smarkał na dzieciarnie z widowni. Kevin jako face może się spisać, jasne, bo w ringu prezentuje rzeczy, które są przyjemne dla oka, a jak wiemy, to jest to domeną tych "dobrych" w WWE (ta, Jasio :twisted: ).

Kevin ma aparycję kolesia od rozdziewiczania zakonnic, więc nie róbcie z niego drugiego Jasia, czyli superbohatera według amerykańskich standardów.


  • Posty:  348
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kevin to w ogóle ma ostatnio przerąbane. Feud z Johnem Ceną, feud z Samoa Joe, niejako feud z pretendentem do pasa NXT Finnem Balorem. Działa na wiele frontów. Strasznie zarobiony jest chłopak, a przecież w federacji jest niecały rok. Ile on sobie narobi wrogów za parę lat :D... Trzeba też ostrożnie robić odcinki NXT, które są nagrywane do przodu, żeby nie doszło do jakichś niezgodności z odcinkami RAW.

  • Posty:  789
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Kevin facem? Wy to naprawdę potraficie czasem wymyślić takie herezje, że aż boję się, że Vince w końcu wpadnie na to samo :twisted:

 

Pan powyżej nie rozumie, że dobry gimmick badassa może się sprzedać jako Faceowy, jeśli dobrze poprowadzony.

Pan poniżej nie ma klapek na oczach :D Po prostu wierzymy w potencjał i umiejętności Kevina, ot co.

 

Nie chodzi o to, czy to będzie miły, przybijający piątki z fanami gość, czy facet, który będzie smarkał na dzieciarnie z widowni. Kevin jako face może się spisać, jasne, bo w ringu prezentuje rzeczy, które są przyjemne dla oka, a jak wiemy, to jest to domeną tych "dobrych" w WWE (ta, Jasio :twisted: ).

 

 

E tam takie pieprzenie. Jak zadebiutowała Tarcza to było gadanie, że Ambrose to heel forever, a Rollins face i co teraz mamy? Obaj spisują się zajebiście w obecnych rolach. Kevin tak samo będzie świetnym destroyerem jak i potulnym, face'owyn misiem.

 

Generalnie, żeby znaleźć dobrego Face'a nie trzeba szukać kogoś o potencjale na drugiego Cenę. Jeśli Cenę porównać do Hogana, a dzieje się to często na tym forum, to jest to dopiero taki drugi osobnik w ostatnich 30 latach wrestlingu (gimmick super hero, say your prayers, eat vitamins drink milk, love USA). Więc spokojnie z tym zastępstwem.

"Plaga dysleksji wśród mlodzieży, jest tylko, uprawomocnioną lekarskim stemplem, plagą lenistwa umysłowego"

 

"Kwestię wolności w internecie można włożyć Ad ACTA" - 25 January 2012

 

Now Heaven Has Some LATINO HEAT

1326192738437791faa06bf.gif


  • Posty:  380
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Owens jako face może się sprzedać, nie ma o czym dyskutować. Jego postać może wyglądać jak heel, z tym że zamiast obijać face'ów będzie obijał tych złych. Tak samo ewentualnie z Lesnarem, nie stanie się osobą która będzie przybijała piątki fanom, ale będzie kopał dupy ludziom z Authority. Heyman będzie mniej dokuczał publice, a będzie jeździł po Tryplaku/Stefci. Za dużo zmian w charakterze nie ma, a i tak jest przejście "na tą dobrą stronę mocy".
...

16454446905728fca76830a.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tak jak napisał Alacer - przecież Owens-face nie musi być przesłodzonym do wyrzygu face'em w stylu Jacha czy Hogana. Taki Stone Cold (tego typu agresywny gimmick, jako face, Steen wycisnąłby jak cytrynę do lemoniady) czy Rock - nigdy nie byli świętoszkowatymi face'mi, tylko potrafili przyjebać zarówno tym złym, jak i czasem innym face'om, a ludzie łykali ich jeszcze bardziej, bo takie gimmicki mają pazur i podobają się jeszcze bardziej poprzez swoją niejednoznaczność.

 

Owens jako face może się sprzedać, nie ma o czym dyskutować. Jego postać może wyglądać jak heel, z tym że zamiast obijać face'ów będzie obijał tych złych. Tak samo ewentualnie z Lesnarem, nie stanie się osobą która będzie przybijała piątki fanom, ale będzie kopał dupy ludziom z Authority. Heyman będzie mniej dokuczał publice, a będzie jeździł po Tryplaku/Stefci. Za dużo zmian w charakterze nie ma, a i tak jest przejście "na tą dobrą stronę mocy".

 

Dokładnie tak.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  116
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszystkie dyskusje na temat Owensa jako face'a można zamknąć argumentem, że każdy niezależnie od obecnego gimmicku może być po jasnej stronie i dobrze się sprzedawać, jeśli tylko ma odpowiednie umiejętności mówcy i potrafi nie nudzić w ringu. To samo dotyczy obecnych baby-face'ów - Jeśli Vice zechciałby, aby Bryan nie był lubiany przez publikę, umiałby do tego doprowadzić. Tak samo Hunter mógłby to uczynić względem Samiego Zayna. Dobrym przykładem jest Punk, który pod koniec swojej kariery wrestlera był facem, ale nie w typie "słodko pierdzącym" - w ten sam sposób sprzedadzą się Owens, Brock i każdy kolejny monster heel, który potrafi gadać (lub ma managera z tą umiejętnością, jak w przypadku Lesnara).

14258523465499f40071f7b.jpg


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nie mogę się z zgodzić z tym, że "każdy", bo, no cholera, nie zapinajmy, że to WWE, a tak pierwsze skrzypce gra Vince, drugie grają dolary dla Vince'a, a trzecie zaś kreatywni, którzy wchodzą w tyłek Vince'a, więc to nie taka nonen omen wolna amerykanka, hehehe.

 

A zaczepiając kwestię, która była gdzieś wcześniej poruszona - Lesnar vs Kevin (tweener vs tweener) poproszę 7346 in lifetime 8-)


  • Posty:  116
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nie mogę się z zgodzić z tym, że "każdy", bo, no cholera, nie zapinajmy, że to WWE, a tak pierwsze skrzypce gra Vince, drugie grają dolary dla Vince'a, a trzecie zaś kreatywni, którzy wchodzą w tyłek Vince'a

To prawda, zastosowałem chyba zbyt duże uogólnienie. Chodziło mi o to, że Vince mógłby zrobić z każdego, kogo by chciał, face'a. Wiadome jest, że sami zawodnicy nie mają w tej kwestii dużo do powiedzenia, gdyż liczy się głównie kasa wpływająca na konto federacji. To samo miałem na myśli mówiąc o Zaynie - tu decydujący głos miałby Hunter, który jak wiadomo rządzi żółtym brandem.

 

Co do konfrontacji Lesnara z Owensem również jestem za, ale jeszcze nie teraz. Owens dopiero wszedł do MR, i mimo że już pozamiatał Ceną, chciałbym aby narobił jeszcze trochę bałaganu przed podjęciem lub rzuceniem wyzwania bestii. Na razie,gdy wchodzi Owens nie czuję jeszcze tego "czegoś", które czuję podczas wejścia Brocka. Jest to jednocześnie poczucie powagi sytuacji i oczekiwanie na to co za chwilę ma nastąpić - najprościej mówiąc jest to uczucie wejścia destroyera i prawdziwego bad-assa. Przy wejściu Owensa brakuje mi tego, więc wolałbym poczekać jakiś czas, aż Kevin będzie u mnie budził podobne emocje, a wtedy konfrontacja między tymi dwoma zawodnikami i radość z niej byłyby nieziemskie. Swoją drogą nie mogę oprzeć się myślom o słownych potyczkach KO z Heymanem... :D

14258523465499f40071f7b.jpg


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Napisałem "zapinajmy"? Ech... ;-)

 

Nie wiem, czy będziesz czuł podobne emocje (dziwnie to brzmi) przy wejściu KO na rampę, bo - co bu nie mówić - nie będzie drugiego takiego gościa jak Brock. Koleś, który nie przyszedł się bawić w klaskanie, tańczenie, buty ze świecidełkami, czy jakieś gówniane króliczki przy akompaniamencie muzyczki z reklamy Mountain Dew. Brock to facet, który swoją posturą sprawia, że mało kto chciałby krzywo na niego spojrzeć, jego "postać" jest zbudowana jak bestia, a on sam wyje się być z tego zadowolony, a to co daje nam w ringu wygląda jak "Goliat miażdży Dawidów". Jak dla mnie facet jest niepowtarzalny i KO może być podobny w WWE, ale aparycji nawet Vince mu nie doda. I nawet nie chodzi, czy teraz, czy jutro. WWE może chcieć nam kogoś sprzedać, ale z jakim skutkiem, to się dopiero okaże, jednak ani nie powstanie drugi Jasio, a tym bardziej drugi Brock. Oczywiście ma to swoje i dobre strony, ale... o nich dowiemy się w przyszłości.


  • Posty:  116
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Racja, drugiego Brocka nigdy nie będzie, ale pewne analogie między innymi postaciami a nim istnieją i dają powody do porównywania tych zawodników. Kevin nigdy nie będzie wyglądał jak Brock, co jest dobre, ale postać jaką kreuje ma pełnić podobną funkcję jak Lesnar. Porównuję obu zawodników na tej samej zasadzie, co porównywani są Cena z Hoganem - pierwszego nie ubierają przecież w żółto-czerwone stroje i nie ma on siwych włosów, nie jest więc Hoganem, ale jego gimmick odgrywa obecnie taką rolę, jaką kiedyś pełnił Hulk - jest proamerykańskim baby-facem, który żyje według jasnych, uczciwych zasad i wierzy w sprawiedliwość. Jak już mówiłem Kevin nie będzie nigdy Brockiem, ale jego charakter ma wyglądać podobnie (przynajmniej wszystko na to wskazuje), czyli ma niszczyć wszystko co stanie na jego drodze, ma być bezlitosny, po prostu ma zostać destroyerem. Porównywanie go z Lesnarem ma więc sens, tak samo jak porównywanie go choćby do innego destroyera - Lashleya. Na tej samej zasadzie zestawiani są Cena i Hogan, Zayn i Bryan, czy Ambrose i Austin. Żaden z nich nie wciela się dosłownie w postać tego, z którym jest porównywany, lecz podobieństwa w gimmickach i funkcjach pełnionych w federacji pozwalają na zestawianie ich na tym tle. Oczywiście wszystkie postaci posiadają też cechy, które je odróżniają, na przykład Owens potrafi sam gadać i robi to dobrze, a za Lesnara gadać musi Paul. Jednak te różnice nie sprawiają, że nie powinno się ich porównywać, za to dodają kolejną dziedzinę, w której to z kolei można by porównać Owensa z jakimś innym dobrym mówcą.

Nie oczekuję więc, że Kevin będzie budził dokładnie te same emocje, które w rywalach i publice wywołuje Brock, lecz emocje, które powinny wiązać się z wejściem każdego prawdziwego destroyera.

14258523465499f40071f7b.jpg


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

emocje, które powinny wiązać się z wejściem każdego prawdziwego destroyera

100% poparcia, są tylko trzy "ale": W, W i E. Więc liczmy na to, że koncertowo tego nie spierdolą, co - niestety - jest bardzo możliwe, gdyż przed Kevinem ciągle jest ściana z napisem "Jasio", a jak wiemy, ten mur nadal nie jest do przebicia.


  • Posty:  380
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pamiętajcie również o nie nadużywaniu zwrotów "drugi Jasiu" czy też "drugi Brock". Każdy wrestler, czy to Sami czy Owens kreuje własną personę i nie będzie drugich Jasiów czy Brocków. Mogą być jedynie następcy największych twarzy federacji, największych face'ów/heelów czy coś w tym stylu. :)
...

16454446905728fca76830a.jpg


  • Posty:  116
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gaca, wygrana Ceny w ich rewanżowym starciu jest bardzo prawdopodobna i na to się nastawiam, ale jeszcze gdzieś z tyłu mojej głowy tli się iskierka nadziei, że będziemy świadkami niemal niemożliwego i Hunter wystarczająco ciśnie Vince'a by ten zgodził się podłożyć swoją perełkę po raz drugi. Niestety moja nadzieja ma bardzo znikome szanse na spełnienie i jestem przygotowany na przyjęcie porażki Owensa, o ile mocno odbije się w przyszłości na kimś innym, a co do tego nie mam żadnych wątpliwości, dlatego ewentualna porażka z Ceną na początku drogi nie powinna mu aż tak bardzo zaszkodzić, bo ma jeszcze dużo czasu i wiele potencjalnych ofiar, czy jakby to nazwał Owens: "nagród". Jestem więc o przyszłą pozycję Kevina spokojny.

 

wybielaczz, o tym pisałem w ostatnim poście. To prawda Cena to nie "drugi Hogan", a po prostu zawodnik o pozycji i charakterze w pewnych dziedzinach (większości) podobny do Hogana.

14258523465499f40071f7b.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
    • Bastian
      Gdyby nie kontuzja Bronsona Reeda, mogło być inaczej. 
    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
×
×
  • Dodaj nową pozycję...