Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  576
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oglądasz... 87 kanał Attitude Internet TV

 

W tle uderza skomponowany i nagrany przez, a jakże, Insane Bacon Butter death-metalowy utwór a na dotąd wyciemnionym okreanie pojawiają się literki "zbudowane" z drutu kolczastego:

 

Z PAMIĘTNIKA IDIOTY cz.1

 

a ponizej drobniejszą czcionką dopisane

 

"czyli przykładowy dzień z życia Itchiego"

 

 

 

Napis zostaje na ekranie jeszcze dobrych pare sekund po czym zostaje drastycznie usunięty i zastąpiony przez materiał filmowy w którym głównym bohaterem jest Itchytude [we własnej osobie]...

 

Na dole ekranu pojawiaja się napis "5:29 - Dom Itchiego". Jak zwykle puszki i żelki porozrzucane po podłodze [i nie tylko - pare żelków doczepiło się scian]. Za oknem zaczyna świtać, ptaszki świecą, słońce śpiewa i ogólnie za oknem dzień dobry TVN. Kamera jest unieruchomiona, przez co widzowie zmuszeni są do oglądania Itchiego spiącego w swoim niewielkim łóżku [a jako do niskich nie należy, od kolan w dół wisi w powietrzu]. Po minucie odzywa się wyprodukowany w rosji zegaro-szuflado-budzik pociesznie wydając z siebie dzwięki o natęzeniu 90dB. Po kilku sekundach z łózka podnosi się rozczochrany jak zawsze Tude, i jak najszybciej wyłącza budzik, po czym spogąda która jest godzina.

 

Itchytude: 5.30?! Yaawn, ide spac.

 

Po czym rzuca się z powrotem na łóżko. Włacza się przyspieszone tempo i juz po kilku sekundach wszystko wraca do normy a na dole ekranu widnieje napis "11:46 - Dom Itchiego". Itchy, jak to ma w zwyczaju, stacza się z łóżka i ląduje na ziemi komentując zdarzenie soczystym "kurwens". Podnosi się i kieruje do łazienki, razem z nim podąrza kamerzysta. Tude staje przed lustrem, otrzepuje się, nakłada pastę na szczoteczkę do zębów i zaczyna myć wnętrze otwóru gębowego. Po kilku sekundach odwraca się do kamery i wita wszystkich słowami: "Wszowdszawm Wszywsztk Pszlaszwu!". W lustrze widzimy kamerzyste próbującego powiedziec Itchiemu zeby wyjął szczoteczke z ust bo nawet on nie jest wstanie go zrozumiec. Itchy znów patrzy w obiektyw z pianą toczącą się z ust i z wyrazem twarzy pomiędzy "ja tu tylko sprzątam" a "o czo chodzi". Po kilku sekundach namysłu odwraca się z powrotem w kierunku lustra, skupiając się na stanie uzebienia. Kamerzysta nie wytrzymuje.

 

Kamerzysta: ee... Tude?

(Itcher odwraca się w jego kierunku)

Kamerzysta: Wyjmij szczoteczkę z ust bo cie nie słychać!

(Tude wypluwa szczoteczke razem z pianą do zlewu i znów się odwraca.)

Kamerzysta: Więc co chciałes wtedy powiedziec?

 

Itchy spogląda na kamerzyste z sarkastycznym uśmiechem

Itchytude: "Pozdrawiam Wszystkich Polaków".

Po czym ruchem ręki pokazuje mu, ze ten powinien usunąc się z jego niewielkiej łazienki.

 

Następuje dramatyczne wyciemnienie obrazu i puszczona zostaje zajawka kolejnego odcinka tej epickiej serii programów dokumentalnych. Po kilku sekundach ciszy z głosników uderza theme Outbreak, przez ekran przelatuje logo "AWF Live!" i ląduje w prawym górnym rogu ekranu a my przenosimy się na... house show AWF poprzedzający Cage Revolution! Mimo ze to tylko House Show arena i tak jest wypełniona fanami sports-entertainment którzy to powoli rozsiadają się wyfodnie na krzesełkach otaczających ring. Tymczasem my przenosimy się do stolika komentatorskiego...

 

Mazur: Raz dwa, raz dwa...

Czoło: *dmucha w mikrofon*

Mazur: Dobrze, chyba nas słychac. Więc witamy państwa na dzisiejszym House Show AWF! Wyłącznie w Attitude Internet TV! Nazywam się Marek Mazur

Czoło: ...

Mazur: Może się przywitasz, Stasiu?

Czoło: ...

Mazur: ...Stasiu?

Czoło: ...Mareczku?

Mazur: ...tak?

Czoło: Zamknij się! Depresje mam...

Mazur: O, wybacz ze wypełniam swoje obowiązki. Scytherowi moze sie to nie spodobac...

Czoło: A Scyther nie podoba się mnie... jak ten człowiek się zmienił!

Mazur: ... na lepsze?

Czoło: Na gorsze! Kiedyś był poważnym biznesmanem, nie dawał sobie w kasze dmuchac i potrafił o siebie zadbac. A teraz? Już nawet nie potrafi oszukiwac...

Mazur: A więc to cie boli.

Czoło: A myslałeś ze mam okres, czy co?

 

Nagle światła przygasają a z głośników uderza theme Itchiego, co wywołuje entuzjastyczną reakcje publiczności.

 

Czoło: NIIIEE! *uderza głową w stolik komentatorski*

Mazur: Tak! To Tude! Itchytude!

Czoło: NIIEE! Dlaczego akurat on?! Dlaczego nie Backstabber? Dlaczego nie Psycho?

 

Itchytude w tym czasie kroczy przed siebie w kierunku ringu. Słysząc słowa wypowiedziane przez Czoło odwraca się w jego kierunku i pokazuje mu fingerra, co wywołuje u komentatora coś pomiędzy zwarciem a napadowym bólem głowy. Itchy wtacza się na ring, po drodze pozdrawiając swoich fanów [zwanych tez chorymi poprańcami]. Pokazuje komus z obsługi ze chciałby dostać mikrofon i po chwili ktos z obsługi mu go podaje. Itchy wyjątkowo spokojnie czeka aż cheer ucichnie, poprawiając w miedzyczasie pas wiszący na jego ramieniu...

 

Itchytude: ...HELL-o! [lekki cheer]. Jak już pewnie wiecie, chorzy poprańcy, jesteśmy jeden dzień od największego wydarzenia w tym miesiącu... i nie mam na mysli wizyty papieża. Już jutro CAGE REVOLUTION! [cheer]. I już za 23 godziny i 14 minut odbędzie się najbardziej hardcore'owa... najbardziej brutalna... najbardziej nieprzewidywalna... i najbardziej bolesna walka walka w historii tej federacji... Barbed Wire Hell In A Cell Match! [cheer]. W każdej wolnej chwili myślę o tym matchu... prawdopodbnie nikt z was nie ma pojęcia jak to jest wiedzieć, że za niecałą dobę będzie mu dane stanąć w klatce która z powodzeniem moze zakonczyc jego życie... Strach? Niepewność? Bezsilność?... Otóż nie... Czysta adrenalina... przyjemność... Ta piekelna konstrukcja uwięzi mnie i 3 innych szczęsliwców już za 23 godziny i 13 minut! [cheer]

 

Itchytude: 3 szczęsliwców... Dominus[lekki cheer], Riothamus[dość duży heel heat] i Vaclav [cheer]... Vaclav. Jedna z niewielu osób które zasłużyły na mój bezgraniczny szacunek. On nie bał się przekroczyć bariery ustanowionej przez przedawnione i bezwartościowe poglądy i zakazy... W jego oczach płonie ogień... Ogień walki. On, podobnie jak ja, nie boi się bólu... nie boi się cierpienia... człowiek z natury boi się rzeczy których nie rozumie... ja rozumiem ból, rozumiem cierpienie. Podobnie Vaclav... Ale musze cię ostrzec... "Litość stoi w przeciwieństwie do afektów tonicznych, podnoszących energię poczucia życia: działa depresyjnie. Litując się, traci się siłę. Przez litośc zwiększa i zwielokrotnia się jeszcze ubytek siły, którt już sam cierpienie przynosi życiu" * I dlatego w ringu nie okaże ci litości... [chwila ciszy]... i na tym skonczył mi się limit miłych rzeczy jakie mam dzisiaj do powiedzenia! [cheer]

 

Itchytude: Dddominus! Biskup polskiej sceny wrestlingowej... Człowiek potęzny... jednak tylko fizycznie. Jednak pozbawiony psychiki... pozbawiony woli walki. Wyjedzony i wypluty przez reguły których bał się odrzucić. Dla ciebie litość i powsciągliwośc są uczuciami najwyższymi. Dlaczego? Litość odbiera moc... Wykrada duszę i umysł. Nie może pozbawić cię siły psychicznej, nie... Ona działa od wewnątrz... I ja i ci wszyscy ludzie dobrze wiedzą, że nie będziesz w stanie wytrzymać bólu, którego doświadczysz. Zostaniesz uwięziony razem z trzema osobami czerpiącymi przyjemność z zadawania bólu... ale walczyć bedziesz głównie z psychiką... brak drogi ucieczki... brak jakiegokolwiek wyjścia... tylko cierpienie! [cheer]. Spojrz w lustro i zadaj sobie pytanie: "Czy jestem w stanie się obronić?"... Otóż nie... twój system wartości... twoje zasady... twój bóg... wszystko co uwazasz za swięte będzie cie przed tym powstrzymywac... I tylko od ciebie zależy czy przetrwasz.

 

Itchytude: I jest jeszcze Riothamus. [heel heat]. Widze ze nie tylko ja cie nie polubiłem. Ty używasz cierpienia przeciwko innym bez powodu... z przyzwyczajenia? z przymusu? z chorej ambicji? Nie obchodzi mnie to... ale ty nie rozumiesz cierpienia... ty je wykorzystujesz... Boisz się cierpienia... ale cierpienie się ciebie nie przestraszy. Ślepa agresja wobec wszystkiego co nie zostało wykonane z jedynego znanemu ci szablonu obraca się przeciwko tobie... Czy zdajesz sobie sprawę co to znaczy znalezc sie w klatce ze mną? Ja nie boję się niczego co moze mnie skrzywdzic... a ty nie boisz się tylko tego, co bezbronne... Ale role się odwrócą... to nie ty będziesz zadawać cierpienie i pozbawiać ludzi resztek godności... to ja zrobie to z tobą! [cheer]

 

Itchytude: Za 23 godziny i 9 minut, chorzy poprańcy, bedzie świadkami największego wydarzenia w historii polskiego hardcoreowego wrestlingu... Zobaczycie cztery osoby walczące w ringu do ostatniej kropli krwi. Niektórzy zrobią to dla sławy... niektórzy dla pieniędzy... ja zrobie to dla was! [cheer, uderza theme]

 

Po tych słowach Itchytude wchodzi na narożnik i pokazuje zgromadzonym w hali fingerra a w tle słychać tylko niewyraźny bełkot Mazura.

 

)))))))))))))))))))FIN(((((((((((((((((((((

 

* Cytat z ksiązki Fredricha Nietzschego "Antychryst"

 

 

No i koniec, jest jak jest i na dzien dzisiejszy lepiej nie będzie... komentarze oczywiscie mile widziane i jeszcze raz przepraszam za spóznienie xP.

72206429447c1f28e68cff.gif

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Itchy

    2

  • Big Bubbowski

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  178
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

He he he, śmiechowy ten początek :D
HardCore I.C.O.N.

877480213449ffc22ab4dc.jpg


  • Posty:  576
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A wymyśliłem sobie ze każdy RP bedze od czegos podobnego zaczynał. xP

72206429447c1f28e68cff.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...