Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV Night of Champions 2014-dyskusja,zapowiedź,spoilery


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ło kurde, Raven Załacki, gratuluję, to się nazywa fejm :D

 

 

Najlepsza walka wieczoru, ale trochę do dupy, że Rollins stracił walizkę. Chociaż pewnym było, że on nie będzie mistrzem do następnego MiTB, i tak by ją kiedyś stracił.

 

A druga najlepsza dla mnie walka to pojedynek div. Nie wiem czy tak dobrze sobie radzą panie, czy reszta rosteru tak ssie, ale feud AJ i Paige jest serio ciekawy, a i walka jak na laski w WWE stała na dobrym poziomie.

 

Powinno być Zawadzki. Ale Jerry próbował, to się liczy :-D

 

Rollins nie stracił walizki, nie było gongu - nadal może ją cashować. Co do lasek, szkoda mi Paige, uwielbiam ją, a walka... Cóż. Nikki Oscara nie zgarnie.

Wszystkie PPV WWE na żywo - $9.99

Kilka tysięcy godzin archiwalnych materiałów - $9.99

Usłyszeć, jak Jerry Lawler próbuje przeczytać twoje nazwisko na żywo na PPV NoC - bezcenne!

187956670454078732cb4b8.jpg

  • Odpowiedzi 72
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    7

  • DashingNoMore

    7

  • yahoomlody

    5

  • Raven69

    5

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 394
  • Reputacja:   349
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

WWE Tag Team Championship Match

Nadspodziewanie dużo czasu dostali i wykorzystali to. Do poziomu walk z The Wyatt Family bracia Uso się nie zbliżyli, ale było dobrze. Szkoda tylko, że dość długo panujących mistrzów pokonał duet, z którego 1/2 niedługo zakończy karierę, a 2/2 to wiecznie niedoszły mistrz świata, który skończy zapewne jako błazen z farbą zastępując brata...

 

WWE United States Championship Match

Słabo się to oglądało, gdy Sheamus próbował robić z siebie mistrza trudnej sztuki, jaką jest tarzanie się po ringu przy jednoczesnym zaciekawieniu widza. Walka nabierała kolorów, gdy atakował Cesaro. Szkoda, że Szwajcar przegrał i to w tak uwłaczający sposób...

 

WWE Intercontinental Championhip Match

Komentatorzy śmiali się w najlepsze, a ja się nudziłem oglądając tę walkę. Dolph Ziggler znowu się starał, ale tym razem nie było tak dobrze jak na PPV SummerSlam. Damien Sandow udający Miza opierającego się o bandę to mój personalny moment gali...

 

WWE dobrze rozegrało powrót Deana Ambrose' a. Niezły zabieg z kolejną wygraną przez forfit Setha Rollinsa, a potem brawl, który rozgrzał mnie bardziej niż większość walk. Hell in a Cell Match czeka na ten duet...

 

Rusev kontra Mark Henry

Jacka Swaggera w tej samej otoczce obok Ruseva oglądało mi się o wiele lepiej. Niech Ruseva skasują albo odejdą od polityki i patriotyzmu przy prowadzeniu jego postaci, bo on nie jest nawet ringowym średniakiem wrzucanym do nudnych historii...

 

Randy Orton kontra Chris Jericho

Chris Jericho zakończył kolejny run z WWE naprawdę niezłą walką. Wynik walki do przewidzenia, bo choć Randy Orton nieprędko będzie mistrzem to musi mieć dość mocną pozycję nawet w kontekście promowania innych...

 

WWE Divas Championship Match

Nikki Bella odstawała od swoich rywalek pod każdym kątem. Walka mogła się podobać, choć wynik mi się nie podoba. Lubię AJ Lee, ale nie wiem, co da jej wygrana. Paige po heel turnie przyjemnie się oglądało, ale WWE znowu zdjęło z niej tytuł. To już nawet wygraną Nikki bym zrozumiał, bo feud sióstr z pasem w tle dostałby dużo czasu antenowego. No i gdzie była Brie Bella?

 

WWE World Heavyweight Championship Match

Jednorazowe besztanie Johna Ceny przez Brocka Lesnara na SummerSlam oglądało się nieźle. Tutaj squash nudził. John niby miał więcej do powiedzenia, ale tak naprawdę wyszedł na jeszcze większego nieudacznika. Attitude Adjustment to obecnie popierdółka, a nie finisher. Wejście Setha Rollinsa kompletnie bezsensowne. Wyszedł na jakiegoś wybawcę Lesnara. Porażka Brocka też mu nie pomogła, nawet jeśli było to DQ, dzięki któremu zachował tytuł. Jedynym pozytywem tego rozwiązania jest to, że WWE może pójść w różne strony. John Cena, The Authority i Brock Lesnar są teraz ze sobą wyjątkowo blisko. Najpewniej skończy się jednak na trzeciej walce Jasia z Brockiem, ale tym razem w Hell in a Cell...

 

Karta PPV Night of Champions wyglądała blado. WWE postanowiło chyba dodać jej kolorów niespodziewanymi wynikami. Nie wyszło...

 

Najgorsze walka: Rusev kontra Mark Henry

Najlepsza walka: Randy Orton kontra Chris Jericho

Cena.jpg


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Podzielam pogląd, że walka o TT była podobna do tej z Takeover. O ile dostali sporo czasu, tak do finishu podeszli trochę po macoszemu. Sama walka to typowy tygodniówkowy TT match w którym żadna ze stron jakoś nie kwapi się do zdobycia przewagi, ożywiając się dopiero po jednym z hot tagów. W końcówce były co prawda nearfalle ( a właściwie jeden) który pozwolił uwierzyć, że Usosi zatrzymają pasy ale było ich zdecydowanie za mało. Niekonwencjonalny finish i tyle.

 

Będę chyba jednym z niewielu, który sądzi, że walka Sheamusa z Cesaro była tym co najlepsze na tej gali. Takie walki nie potrzebuj podłoża czy budowania historii. Widząc naturę obu zawodników, najważniejsze jest to, że chcą zadać jak największy ból i uporać się ze swoim przeciwnikiem. Walka przypomniała mi ostatni G1 podczas którego było kilka podobnych walk (oczywiście zachowując odpowiednie proporcje). Początek wolny, gdzie każdy próbuje zdobyć przewagę, z czasem wyrafinowanie ustępuje miejsca desperacji i przerzucenia się na prostsze aczkolwiek bardziej bolesne punche. Przyczepić można się jedynie do końcówki. Brakowało przełamania tego Brogue kicka.

 

Pas US po tej gali zyskał, natomiast IC stracił i to bardzo dużo. Do samej walki nie można się przyczepić bo było to kolejne solidne starcie Zigglera z Mizem ale to co działo się za stołem komentatorskim woła o pomstę do nieba. Po cholerę wciskali tam jakiś zespół country? Walka traciła na tym całkowicie bo komentatorzy całkowicie ją pomijali. JBL natomiast przechodzi samego siebie. Kiedyś ceniłem go jako komentatora, teraz nie da się jego słuchać.

 

Cieszy mnie to co zrobili z nieobecnością Romana. Takiego rozwiązania sobie życzyłem. Pojawił się Ambrose ku uciesze publiczności, jeszcze bardziej podgrzewając atmosferę przed HIAC.

 

Ponadto dostaliśmy kolejny cholernie mocny booking Ruseva. Henry dominuje dużą część czasu, po czym następuje comeback Ruseva i pokazuje, że wcale takim ułomkiem nie jest. Booking a'a underdog tym, że służy on heelowi. Nie mam nic przeciwko Rusevovi, zalicza kolejne solidne starcie ale kłuje w oczy jednowymiarowość gimmicku.

 

W walce Jericho z Ortona dostaliśmy masę signature movesów, nawiązań do przeszłości obu zawodników i chemii...której w tej walce nie było. Nie podobała mi się ta walka. Nie widziałem tego czucia a kilka razy mogli mnie przyprawić o zawał widząc tą statyczność w ringu. RKO tradycyjnie ratuje Ortona i postrzeganie tej walki.

 

Tower of Doom i to głośne odliczanie to chyba największy WTF moment Night of Champions. Wykonywane botche wchodzą na kolejny poziom. Już chyba ten nieszczęsny pin Cameron mnie aż tak bardzo nie zdziwił. Co można powiedzieć o tej walce? AJ zdobyła pas po słabej walce w której to nowa mistrzyni i Paige starały się dopasować poziomem do Nikki a ta z kolei poziomem do ringowego narożnika. W zasadzie jej obecność była tylko małym "uatrakcyjnieniem" a jej obecność miałaby sens gdyby doszło do interwencji Brie.

 

Main Event podobał mi się ze względu na historię samej walki i próbę wyciągnięcia wniosków przez pretendenta. Znał wszystkie sztuczki i mocne strony Lesnara więc starał się ich uniknąć. Musze przyznać, że WWE ma jednak talent. Lesnar wychodzi na jeszcze większego terminatora a Cena niemal na amatora gdy okazuje się, że najmocniejsza akcja zawodnika nie robi żadnych obrażeń. Lesnar przetrwał 4xAA + curb stompa a tymczasem Lesnar dalej kończy PPV. W całej tej walce niezrozumiała była jedynie interwencja Rollinsa a przynajmniej nie w tym momencie. Wszystko wskazuje na walkę na HIAC a Rollins ponownie odejdzie w odstawkę?


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powinno być Zawadzki. Ale Jerry próbował, to się liczy

I Vince dał Network do Polski i teraz wie że to dobra decyzja :grin: Ciekawe czy tym krótkim tweetem nie załatwiłeś nam gali w Polsce, której Vince znów pewnie nie chciał u nas organizować, ale zmieni decyzję bo w końcu jakaś kasa leci do niego z naszego kraju :P Miałeś farta że spośród tylu Tweetów wybrał akurat ten. No ale cóż, może lubi wspierać mnie rozwinięte kraje :grin:

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cholernie mocno rozczarowałem się wynikiem main eventu Night of Champions. Takie na siłę przeciąganie czegoś mnie po prostu mdli. Cena powinien zostać udupiony i historia zakończona finalnie, to ci wpadli na światły pomysł, by wmieszać tam Rollinsa - to tak, jakby miało dojść do walki Mayweather vs. Pacquiao i nagle pojawiłby się Zenek spod monopolowego i zaczął się rzucać bo obu. Autentycznie zażenowało mnie to, bo o ile przeciąganie jakiegoś feudu można zrobić nawet nieźle - Rollins vs. Ambrose - to to przeprowadzili po prostu strasznie. Nie podoba mi się też ta frustrująca niekonsekwencja - zróbcie z Lesnara killera po to, by miesiąc później od porażki uratował go Seth Rollins... I w ogóle czemu Rollins przerwał ten pin? Przecież każdy logicznie myślący człowiek poczekałby na koniec walki i dopiero wtedy zaatakował mistrza, a nie rzuca się w teorii na obu - totalny syf, nie podobało mi się to.

 

Swoją drogą Lesnar dość często szukał kimury i przez chwilę myślałem, że jakaś historia będzie z tym związana. Tak sobie myślę, że Cena to never give up - streak padł, squash był, to może teraz czas na odklepanie przez Jasia?

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  95
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To raczej chodzi o treść tweeta. Plugowałem najważniejsze dla nich rzeczy. Network, cenę, kraj i galę. Jeżeli przyniesie to jakąś korzyść dla sceny w Polsce, to super. A ja dostałem zajebisty prezent, moje nazwisko na PPV mówione przez jednego z moich idoli.

Wszystkie PPV WWE na żywo - $9.99

Kilka tysięcy godzin archiwalnych materiałów - $9.99

Usłyszeć, jak Jerry Lawler próbuje przeczytać twoje nazwisko na żywo na PPV NoC - bezcenne!

187956670454078732cb4b8.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kickoff - Peep Show

początek sympatyczny. Christian i Y2J pogadali i pożartowali, aby w końcu przejść do sedna i ataku Ortona na Jericho. Randy via satellite wypadł jak zwykle. Ponabijał się również z Kapitana Charyzmy jak to w zwyczaju ma Heel. Nic nadzwyczajnego w tym segmencie, ale Chris jak dla mnie najlepiej wypadł.

 

Pierwsza walka - Tag Team Championship: The Usos © vs Goldust & Stardust

Dla mnie faworytami byli złoci i mimo, że początek feudu należał do nich to ostatnio sukcesy zaczęli odnosić Usosi, a Jimmy czysto pojechał Rhodesa na ostatnim Smacku. Niezły pojedynek. Początkowo Goldust z rywalem nie zbyt wciągali, a Stardust po wejściu nawet trochę obniżył poziom znęcaniem się nad leżącym rywalem. Od Powerslamu za ringiem w wykonaniu Goldusta na szczęście oglądało się o niebo lepiej. Cody i bliźniaki ożywili całkowicie walkę.

 

Ocena: 3-/5

 

Ziggler pewny wygranej nad Mizem. Mam niepewność czy, aby na pewno Dolph zatriumfuje.

 

Druga walka - US Championship: Cesaro vs Sheamus ©

Bardzo dużo czasu dostali, a sama walka ożywiła się pod koniec. Cesaro pokazał pokaz siły licznymi wyniesieniami Irlandczyka. Znieważenie Sheamusa tymi "liściami" to był spoiler. Celtic Warrior wbity w narożnik, oszołomiony po Big boot'cie i gradzie ciosów ostatkiem sił musiał wypalić bohatersko Brogue kicka. :roll:

 

Ocena: 2/5

 

Segment z Big Showem i Henrym aż przesadzony. Było w nim więcej patriotyzmu niż przez całe budowanie feudu. W każdym razie spodobała mi się ta scenka. Po za tym skoro są tag Team partnerami to ich wspólny segment powiedziałbym był nawet konieczny.

 

Trzecia walka - Intercontinental Championship: The Miz vs Dolph Ziggler ©

Tak myślałem, że Miz skończy z tytułem. Jak teraz patrze to na tygodniówkach Dolph górował praktycznie cały czas. Ich konflikt raczej jeszcze się nie kończy sądząc po sposobie w jaki Mizanin odniósł sukces. Trzeba było postawić na niego w typerze. :P

Walka mizerna, a najlepszym momentem to zdecydowanie Sandow tarzający się jak Miz. Rola jego życia. :lol: Szopka z R-Zigglerem i Mizdowem jeszcze potrwa.

 

Ocena: 2+/5

 

Przemowa Seth'a Rollinsa

WWE miało rzekomy plan na wypadek gdyby Romek nie mógł wystąpić. W ogóle ciekawe, że mieli nosa. Albo Romek narzekał na zdrowie albo zarząd widział, że coś mu dolega. Jak się okazało najbardziej banalna opcja stała się faktem. Dean wraca i serwują brawl. Mr. MiTB zbiera ostre cięgi, a Ambrose znowu daje upust swojej szalonej naturze. Jestem ciekaw, co dostaniemy na RAW i czy Tryplak wystosuje jakieś konsekwencje dla powracającego.

 

Czwarta walka - Mark Henry vs Rusev

Aż jestem zdziwiony, że aż tak podeszli do tej walki, ale początek... to było spoko. Naprawdę Garcia zaśpiewała bajecznie, a Henry super sprzedał emocje. Jak dla mnie zrobili to bardzo fajnie. Jestem ciekaw czy to podziałało na widzów i czy aby na pewno nie było to zmarnowanie tego motywu, bo materiał pasowałby na ważniejszy pojedynek.

Sama walka taka sobie. Chcieli wzbudzić emocje i niepewność, co do wyniku dając Markowi m.in. uciec z dźwigni. Niestety jeśli o mnie chodzi to świadomość wygranej Bułgara była większa.

 

Ocena: 3-/5

 

Piąta walka - Chris Jericho vs Randy Orton

Od początku do końca Randy był faworytem. Rozumiem, że Chris zjawia już tylko, aby się podłożyć i promować innych, ale mogliby zrobić go mocniejszego w ringu. Sprawia wrażenie dobrego gwiazdora, który zawsze jak przyjeżdża staje się celem ataków Heeli i do tego z nimi przegrywa. W trakcie walk również od samego początku przeważają rywale, a Y2J jedynie się broni. Gdyby Jericho wyglądał pewniej, wygrana nad nim również byłaby pewniejsza. Pojedynek nie był najgorszy, Chris znowu dzielnie się opierał, ale końcówka to już do znudzenia. Ile można oglądać RKO na kimś kto skacze z narożnika? Zrobiło to wrażenie na Bournie na RAW parę lat temu i na Punku na WM'ce, ale co za dużo to niezdrowo.

 

 

Ocena: 3/5

 

Czyżby Brie miała przerwać pojedynek?

 

Szósta walka - Diva's Championship: AJ vs Nikki Bella vs Paige ©

Meh... znowu pierwsza myśl lepsza. Kiedyś zginę nie ufając dalej intuicji. Lee wygrywa całkiem przyjemną walkę, gdzie na szczęście Nikki była tylko dodatkiem i praktycznie nic tam nie zrobiła. AJ razem z Paige zrobiły dobrą walkę jak na dziewczyny. Podobno konflikt między nimi ma mieć podtekst seksualny... Śmierdzi mi to historyjką dwóch lasek, które biły się o miano mistrzyni i najlepszej Divy aż tu nagle... spodobają się sobie nawzajem.

 

Ocena: 2+/5

 

Siódma walka - WWE World Heavyweight Championship: John Cena vs Brock Lesnar ©

Musiały być momenty całkowitej dominacji Brocka, ale Jasiu rozpisany tak, żebyśmy widzieli, że może powalczyć z obecnym mistrzem. Seria AA i STF, łokcie powaliły bestię chociaż osobiście nie czułem tego, że Lesnar nie ma sił wstać. Dla mnie trochę za mało. Zupełnie niepotrzebna próba cashu. Oczywiście to była logiczna okazja do tego, bo obrońca tytułu nie mógł się podnieść, ale nie pod pasowała mi ta końcówka. Przez moment myślałem, że Rollins dostanie kimurę albo F-5 i pożegna się z walizką, ale to by było zniszczenie jego postaci. Wolałbym widzieć zamiast próby inkasowania jakąś szybką odpowiedź Brocka, która zakończyła, by walkę. Dostaliśmy, co innego i chyba o to chodziło, żeby przed porażką Lesnara uratowała interwencja Setha, a Jasiek wyszedł na kogoś kto może stawić czoło podopiecznemu Heymana. Mieszane mam odczucia, bo końcówka mi nie podeszła, ale walka była już ciekawsza ringowo od poprzedniej, gdyż cena starał się walczyć. Ponad to trzeba było pokazać, że Jasiek ma szanse zatem innej opcji niż interwencja chyba nie było.

 

Ocena: 4/5

 

"+"

- walka wieczoru. Zadanie spełniła i mimo, że nie czułem przewagi Jaśka to sprawili wrażenie, że może się równać. Sam pojedynek był także lepszy z punktu widzenia samej walki od tej z SS

- motyw z hymnem USA przed walką Henry - Rusev

- powrót Ambrose'a

 

"-"

- ogólnie poziom reszty walk. Dałem im dobre oceny, ale każda miała bardzo nudne momenty przez pewien okres. Cesaro vs Sheamus było najgorsze, bo całkowicie mi nie podeszło

 

Ocena końcowa: 3-/5

 

Kolejne WWE od wuja Vinniego trzymające taki sobie poziom. Były fajne segmenty i fajne momenty, ale w większości walk panowało sporo nudy. Do wątków humorystycznych można dodać Sandowa, udającego Miza i Lawlera walczącego z nazwiskiem kolegi Ravena69. :P

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  111
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Uso vs Goldust & Stardust

 

Spoko walka, denerwuje mnie tylko ten sztampowy booking walk TT w WWE. Najwyższy czas na zmianę pasów z Wyattami zrobili mimo wszystko lepsze walki.

 

Sheamus vs Cesaro

 

Najlepsza walka na gali wydaję mi się że było kilka nowych movesów od Cesaro oglądając walkę trochę szkoda mi było że nie dali mu pasa Us bo nie wydaję mi się by zrobili z niego ME a raczej żadnego planu na niego też nie mają i wciąż mam nadzieję że WWE zrobi z pasów Us i IC pasy dla tych którzy nie mają gadany ale jak najbardziej mogą wyjść raz w miesiącu i skraść show.

 

Dolph Ziggler vs The Miz

 

Jebać to

 

Fajny speech Rollinsa i genialne wejście Ambrose'a swoją drogą te ataki Ambrose'a na Rollinsa przypominają mi ataki Austina na Breta Harta z 97 propsuje. Nie chcę zapeszać ani nic ale mam takie dziwne uczucie że jeśli podczas Road to Wrestlemania postawią na Reignsa to fani mogą się domagać Ambrose'a (oby) mój problem z Reignsem jest taki że według mnie wyciąga może z 40% z tego co mu dają natomiast Dean wyciąga 200%

 

Mark Henry vs Rusev

 

Lana <3 Propsuje podejście by wychodziła w coraz bardziej skompych strojach :3 no i ktoś tam chyba się tarzał w ringu.

 

Randy Orton vs Chris Jericho

 

Solidna walka ale na początku mnie uspali jak się rozkręcili było już spoko co dalej z Ortonem? Nie mam pojęcia.

 

Paige vs Aj lee vs Nikki Bella

 

Ależ te Bellaski są chujowe moje oczy krwawią gdy widze cokolwiek co robią niech zostawią je w tym Total Divas jak Eve Marie bo wcale nie są lepsze. Paige zajebiste promo przed walką, napaliłem się na Paige vs Aj Lee jeszcze przed debiutem pierwszej ale nie ma między nimi chemii a mimo wszystko jak na Divy dostawały sporo czasu w ringu.

 

Brock Lesnar vs John Cena

 

Więc jednak wybrali najgorszą możliwą drogę czyli heroiczny John który oczywiście wygrał by gdyby nie interwencja Rollinsa który pewnie zostanie pogrzebany jeszcze dzisiaj daję sobie łape upierdolić że ME Raw to będzie Rollins vs Cena. Wypadałoby zrobić Hell in a Cell pomiędzy Brockiem a Ceną.

 

Gala bez żadnej podbudowy za wyjątkiem jednej walki, Cesaro i Sheamus moim zdaniem skradli show tą galę mogły uratować wyniki ale i tu zjebali sprawe na całego nie mogę się oprzeć wrażeniu że dali na SummerSlam wszystkim to czego chcieli bo trzeba było przełożyć umowę na Network a dzień po SummerSlam znów same old shit i Raw is Cena swoją drogą gdzieś czytałem że podobno po NoC dużo osób zrezygnowało z subskrybcji Network i Vince był sfrustrowany nie wiem na ile w tym prawdy ale poprawiło mi to humor.

 

Top 3

1. Sheamus vs Cesaro

2. Randy Orton vs Chris Jericho

3. Brock Lesnar vs John Cena

 

Ocena: 2/5

287901358542b42156905d.jpg


  • Posty:  3 835
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Gdyby nie poziom rozpisania całej gali to nawet można by nią jakoś przełknąć. Zwłaszcza segment z powrotem Ambrose'a mnie rozwalił. Nie dość, że dostał zerową niemal reakcję od publiki to gdy Rollins zrobił "open challenge" niemal pewne było, że Dean zaraz wpadnie. Najbardziej mnie rozwaliło... że wjechał jak nigdy nic taksówką. Może to po części pasuje do jego obecnego gimmicku... ale taksówką chyba nikt jeszcze nie powrócił.

 

Pierwsza walka i od razu małe zaskoczenie. Rhodesi w końcu odzyskują pasy tag team. Jeżeli utrzymają je na Hell in a Cell to można spodziewać się ich feudu z Ascension, co może być nawet ciekawe. W końcu Goldust nie dawno gdzieś powiedział, że będą mieli rywalizację z debiutantami z NXT. Ciekawi mnie jednak w jaką stronę pójdą Usosi. Jest jeszcze jedna opcja. Uso's odzyskują pas na hiacyncie, bronią na Survivor Series i przegrywają z Ascension rewanż na TLC. Na Royal Rumble znowu Rhodesi odzyskują pasy, potem tracą na EC znowu na rzecz Ascension, by w trakcie RTWM doszło do rozpadu i ich walki na WMce. Zanotujcie to sobie w pamięci, bo za pół roku mogę okazać się jasnowidzem :))

 

Walki o US i IC jakoś mnie nie rozgrzały, a ni nie pobudziły, bo oglądałem galę live. Po prostu przemknęły mi bez specjalnych emocji. Wkurzyło mnie tylko odzyskanie pasa IC przez Miza, bo teraz kolejny miesiąc musimy oglądać program jego z Zigglerem, a jak Ziggi odzyska pas na Hiacyncie to jeszcze jeden miesiąc i będzie się tak to dłużyło w nieskończoność. Miałem nadzieję, że Miz przegra, bo wtedy stworzyłby szybko tag team z Breezem, co byłoby nawet ciekawe, choć pewnie niektórych wnerwiające. Sheamus a'la John Cena. Otrzymał mnóstwo ciosów, by jednym kopnięciem załatwić rywala w końcówce. Czaruś chyba nigdy nie doczeka się pushu i wcześniej skończy na scenie niezależnej niż Vince da mu title shota... Natomiast dałem się oszukać po wyniku walki Divek. W typerze postawiłem chyba na Paige, a czytając ostatnie newsy można było wyciągnąć wniosek, że WWE zrobi coś, by przeciągnąć jeszcze miesiąc ich feud. Nikki była... i tyle. Szkoda, że nie było interwencji Brie, a jedynie wywiad no ale to daje wątpliwości, czy do ich walki w końcu dojdzie, czy nie, skoro mają pogodzić się w Total Divas.

 

Walka Ruska z Henrym też bez historii. Mareczek szybko tapnął, a ja mam wrażenie, że Amerykańce niedługo wpadną w depresję, bo nikt Ruska nie jest w stanie zatrzymać. Pewnie Jasiek dopiero jak przestanie kręcić się wokół pasa to skopie mu dupsko i będzie tyle. Natomiast w walce Jericho z Ortonem spodobał mi się właściwie tylko finisher wężyka. RKO jako kontrę na akcje w locie zawsze miło się oglądało. Szkoda tylko, że nie było Punt Kicka, bo wtedy to jakoś podkreśliłoby, że Jericho odchodzi na jakiś czas, a potem ewentualnie można by wrócić do tej rywalizacji.

 

No i długo oczekiwana walka wieczoru jako ta, która miała być pokazem niezłego wpierd**** Cenie. Tymczasem rozpisanie pojedynku mnie zaskoczyło. Myślałem, że przez dwadzieścia minut Jasiek będzie dostawał baty i w końcu się podda. A tymczasem wykonał 4XAA i kilka razy próbował STF, a Bestia nic. Nie do ruszenia. Tu rzeczywiście brawa dla kreatywnych, bo przynajmniej przy tej walce się postarali. Cashing Rollinsa odbieram raczej jako przypomnienie, że on ma walizkę i w przyszłości ją zrealizuje gdy pozbędzie się Ambrose'a. Nie wiem... może na Romku po WMce, gdy ten odbierze pas Lesnarowi? Mnie bardziej obecnie jara opcja zobaczenia Ambrose vs Rollins w Hell in a Cell niż kolejny rewanż Cena vs Lesnar, zwłaszcza po tym co zaserwowali nam na SummerSlam.

 

Podsumowując. Gala bardzo średnia. Zdecydowanie słabsza od SummerSlam, ale chyba z kolei nieco lepsza od Battleground. Wkurza mnie tylko przerzucanie się pasami między zawodnikami/zawodniczkami i kolejny miesiąc oglądania nowych feudów. Mam nadzieję, że w okolicach Survivor Series/TLC w końcu odświeżą się nieco rywalizacje, a zwłaszcza o główny pas. Dziękuję za uwagę.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kickoff - Peep Show

 

Odbył się, tyle. Panowie pogadali, pośmiali się, było miło i sympatycznie.

 

Bracia Xero vs Bracia dziwni

 

Najlepszą częścią tej walki jest jej wynik. Usosi stracili pasy (po niby roll-upie...) o kilka miesięcy za późno, lepiej jednak późno, niż wcale. Zobaczymy jak wyglądać będzie drugi run Rhodes'ów... póki co Goldust zaprezentowały nowy make-up, robi się z niego Blackdust powoli...

 

Kane dla ubogich vs Rudy

 

Nie ma to jak zajobbować na śmierć jednego ze swoich najlepszych zawodników... Tylko czekać na tag team Cesaro z Wyattem. Nazwiemy ich "The Losers"

 

Fajnie, że zawodnik będący w fedce od nastu lat udaje stremowanego debiutanta. Swoją drogą czuję, że kolejnym rywalem rosyjskiego Bułgara będzie Big Show...

 

Kolega Trutha vs Kolega Sandowa

 

Tak, tylko tych pseudograjków udających muzyków country tu brakowało... kiedyś Motorhead, dziś takie gówno... już wolałem, gdy Intelektualista dostawał lanie od Jackmana, on chociaż gra twardzieli.

 

Co? Była tu jakaś walka? A tak, była, choć grajkowie nie zwracali na nią za bardzo uwagi. Zresztą i tak była mocno słaba, jak całe ppv dotąd.

 

Pan z walizką vs walkower

 

Najlepsze starcie dotąd, przynajmniej nie zdążyło znudzić.

 

Powrót Moxleya tyleż wyczekiwany, co rozczarowujący. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby dać Rollinsowi triumfować tylko po to, by popsuć mu szyki później, pod koniec gali... ale widać na to nie wpadli, Romek popsuł im plany. Cóż, szkoda - efektu zaskoczenia nie było od dawna, teraz dodatkowo brakło pierdolnięcia...

 

Patriota z odzysku vs Zielony Ludzik z Bułgarii

 

Ładna otoczka i... squash. Z perspektywy czasu trzeba docenić wiarę kreatywnych w Swaggera, on Rusevowi wyrządził 10x więcej szkód. Cóż, rewanżu raczej nie będzie, powstaje pytanie kto następny? Stawiam, jak już pisałem, na Big Showa...

 

Swoją drogą sporo wygranych heeli dzisiaj...

 

Rockman vs Randy Oreo

 

Podsumujmy bilans Jericho w tym runie: feud z Wyatt'em, który bardziej brodaczowi zaszkodził, niż pomógł. Kilka walk o których nikt nie pamięta. A na koniec niezbyt imponująca (choć fajnie zakończona, mimo lądowania na kolanach) porażka z Ortonem. Starć o pasy brak, dobrze wypromowanych rywali brak, zapadających w pamięć momentów... no samo pierwsze wejście było fajne, skok z klatki na Raw również. Ale generalnie słabo, oj słabo... oczekiwałbym więcej. Cóż, za krótki to był pobyt by pokazać więcej...

 

Punk's Girl vs Cena's Girl vs Sabinq's Girl

 

Paige drugi raz traci pas, wystarczy - mam nadzieję, że trzeci raz już go raczej nie dostanie. Nie powinna, dwa tragicznie słabe reigny na kredyt wystarczą. Zresztą... o czym my tu w ogóle mówimy: choćby początek walki pokazał, która z pań stanowi tutaj mistrzowski materiał.

 

Ach, zobaczyć starcie AJ ad 2014 vs Lita ad 2004... wrażenia ringowe przebiłyby wrażenia wizualne...

 

And our Main Event

 

Więc tak to rozegrali. No w sumie... Jasia drugi raz zeszmacić nie chcieli, Brockowi zaś odbierać w chwili obecnej pas byłoby głupotą porównywalną z daniem złota Davidowi Arquette. Do tego otworzyli sobie furtkę do starcia numer trzy, co pozbawia nas chwilowo problemu pt. "kto następny na Bestię". Zresztą starcie nie było złe, zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że była to najlepsza walka na tej gali. Jakkolwiek by o tej gali nie świadczyło...

 

No i Lesnar znowu wyszedł na terminatora - wyłapał kilka finisherów, kozacko przyjął curb stomp (10/10) a na koniec i tak wstał... good, tak to właśnie powinno wyglądać.

 

Ale generalnie całe ppv do niczego, nie polecam 8)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Usos vs Gold & Stardust – Kilka ciekawych wymian nie wystarczy, żeby mnie ustatysfakcjonować. Szczególnie, że mam świadomość iż stać ich na wiele więcej. Braciaki jacyś ociężali mi się wydawali. Zmiany pasów się spodziewałem, i się z niej cieszę. Złotka to ciekawszy projekt na ten moment. Nabrali kolorków po turnie. Psychol, a pocieszny psychol z sąsiedztwa, to różnica.

 

Sheamus vs Antonio Cesaro – Niby wszystko spoko, ale zabrakło tam jakiejś historii. Ten feud jest totalnie bezemocjonalny, nic się w nim nie dzieje, a oni walczą, bo ktoś o ten pas walczyć musiał. Obaj wycisnęli z tego materiału maximum, a Cesaro znów pokazał się z bardzo dobrej strony, i znów zda mu się to pewnie na nic.

 

The Miz vs Dolph Ziggler – Nabijanie rekordów. Na poprzednim PPV wykręcili lepszą walkę. Tutaj były jakieś zbędne dodatki w tle – choć Sandow jest dobry w tym co robi – na czele z jakimś anonimowym zespołem rockowym, który dostał swoje 5 sekund. Niby pomagali Zigglerowi, ale jak przegrał, to mieli na to wyje...

 

Rollins zabrał za dużo czasu, ale wejście Ambrose’a to jeden z większych plusów tego PPV – jak nie największy, obok tych wstawek wspominkowo-zdjęciowych przed walkami mistrzowskimi. Bardzo mi się podoba, jak gościa bookują. On takimi akcjami zyskuje cholernie dużo.

 

Mark Henry vs Rusev – Dlaczego Rosja nie dostala swojego hymnu? Mogli przywrócić Nikolaia, może by zebral taki heat jak za swych najlepszych lat. Walka słabiutka, ale lepszej to oni pewnie nie zrobią. Teraz Big Show dla Ruseva.

 

Chris Jericho vs Randy Orton – W sumie wyszła z tego fajna mieszanka styli, przy czym nie było to aż tak ślamazarne, jakby Orton sobie życzył. Jericho dał fajny występ na koniec kolejnego kontraktu, ale uważam, że tak duże gwiazdy nie powinny walczyć w takich feudach pisanych na kolanie. Gdyby wstrzyknąc im tu odrobinę historii, żeby ludzie się bardziej przejmowali, to jeszcze lepiej by się to oglądało.

 

Nikki vs Paige vs AJ – Kolejne nabijanie rekordów. AJ była akurat dla mnie najmniej prawdopodobna do triumfu, bo i czemu? Paige dopiero zdobyła, a Nikki mogłaby przenieść złoto na ten ważniejszy dla WWE feud sióstr. Pojedynek jak na Panie bardzo dobry. Sporo się działo.

 

John Cena vs Brock Lesnar – Uwielbiam walki Lesnara. Nie tyle chodzi o moc, którą czuć w każdym chwycie, a o to, jakim „specjałem” potrafia być. W tym całym part-timerowych destroyerze są pozytywy. Walki Brocka zyskują na wartości, kiedy jest ich mniej. Tempo tutaj było bardzo dobre, german suplexy za sprawą pierwszej walki wiele znaczyły, a i emocji nie zabrakło. Kulą u nogi była końcówka. Zbędne zamieszanie, które przede wszystkimi miało sprawić, że Jaś drugi raz nie umoczy. Teraz będzie się bawił z Sethem. Pytanie, kto dla Lesnara? Znowu Big Show jest kandydatem. Pytanie, które destroyera przyjdzie mu wypromować :wink:

 

Top 3:

1. John Cena vs Brock Lesnar

2. Chris Jericho vs Randy Orton

3. Sheamus vs Antonio Cesaro

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

na czele z jakimś anonimowym zespołem rockowym, który dostał swoje 5 sekund.

 

Drobne sprostowanie: Florida Georgia Line to nie był zespół rockowy (to byłaby obraza dla rocka) a najpopularniejszy obecnie zespół country w USA... choć kiepskie (i w sumie obaźliwe) to country, skoro ich największy hit to duet z raperem Nellym :P W każdym razie goście grali już na ostatnim Raw Country (również w Nashville-stolicy country), tym samym, na którym pas IC zdobył Big E...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Może i gadali o pierdołach, ale dobrze mi się słuchało Jericho i Christiana. Oby ten drugi znów nie przepadł, lubię gościa.

Szkoda, że na kickoffie nie doczekaliśmy się ani jednej walki. Trwało to aż godzinę, dłużej niż zwykle, a i tak tu nawalili promami, by zapełnić czas. Gdzie Slater vs Bunny? :(

 

-Usos vs Gold/Stardust- Dostałem więcej, niż oczekiwałem. Lepsze od tygodniówkowych bojów, więc nie będę narzekał. Nowi mistrzowie - za wiele to nie zmienia, czekam na coś nowego, np. Ascension.

 

-Sheamus vs Cesaro- Nic ciekawego... No, niech będzie, że fajnie nam Szwajcar kontrował akcje Rudego pod koniec. Tyle że zakończyli to debilnie. Cesaro wyszedł na totalnego lamera. Trzaska co się da, by dostać jednego buta i adios amigos.

 

-Ziggler vs Miz- Jak mam się interesować starciem, w którym ważniejsi wydają się Florida Georgia Line? Dostali wejściówkę, komentatorzy woleli ich od wrestlerów, a na dodatek się wtrącili, powalając Mizdowa. Późniejsza zmiana mistrza już mnie nie obchodziła. To nie IC Champ był gwiazdą.

 

Ambrose przyjechał taksówką, by sprać Rollinsa. Uwielbiam go, wreszcie coś naprawdę ciekawego na tej gali.

 

-Rusev vs Henry- Ale nudy... Do tego rozśmieszyła mnie otoczka wokół walki. Mark ryczy podczas śpiewu Garcii, a ja już wiem, że za chwilę całe Stany będą ryczeć :D WSM strasznie szybko odklepał, co wzmocniło efekt.

 

-Orton vs Jericho- Nie dość, że wejście Vipera się dłuży jak nie wiem co, to jeszcze starcie zabija tempem. Pamiętam Codebreakera z zaskoczenia - tyle.

 

-Paige vs AJ Lee vs Nikki Bella- Z czystym sumieniem stwierdzam, że dla mnie to walka gali. Jedyna, która mi się serio podobała. Nawet Nikki nie była w stanie tego zepsuć. Na tle reszty karty - poezja... Żeby nie było, że to ideały - kickouty były tragicznie słabe.

 

-Cena vs Lesnar- Brak konsekwencji... Nie oczekiwałem kolejnego squasha. I do pewnego momentu to się prezentowało bardzo fajnie. Ale koniec to ewidentne ocalenie Bestii przez Setha. Nawet przez moment uwierzyłem, że ten cash in może wypalić, co było fajne, ale i tak mam spory niesmak. Jak widać, zejście Jasia z pozycji 1 w WWE nie może trwać zbyt długo. Tak, Brock przetrzymał 3xAA, ale potem Cena by wygrał, gdyby nie Mr MITB. Największy rozpieprzacz miał fuksa. Ale widzę, że tylko mnie to wadzi :P

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na wstępie kilka rzeczy, o ktorych w trakcie pisania pewnie bym zapomniał:

Primo: co w pierwszym rzędzie widowni robił Arnold Boczek?

Secundo: kim był ten chudy Jericho i chudy mniej rudy klon Slatera, którzy 'komentowali' walkę o IC?

Trzeciundo: przyznać się, który z was, userów, to "Załacki" o którym wspominał Jerry? :twisted:

 

Tag Team titles: The Usos © vs Gold & Stardust

W zasadzie część walki do czasu hot taga można z czystym sumieniem pominąć, po zmianie bliźniaków dostaliśmy kilka akcji, ktore liczyłem zobaczyć, wiarygodne wymiany - conajmniej 2 spoty wzbudziły we nie przekonanie, że to już koniec, no i zmiana mistrza, którą wyczuwano - bardzo dobrze, Goldusty to obecnei najciekawszy twór dywizji TT, a Usowie, mimo iż zasługiwali na ten run, nigdy moimi idolami nie będą i prawdopodobnie nie wzbiją się na poziom wyższy od Kingstona z solowymi tytułami.

 

US title: Sheamus © vs Cesaro

Panowie prezentują zupełnie inny styl, niż ich poprzednicy, a początek również był klasycznym męczeniem buły dla zabicia czasu. Walka na dobre zaczęła się od dwóch heroicznie wywalczonych akcji Szwajcara, przy ktorych pojawiła się iskierka nadziei, że pretendent przetrzyma kontratak mistrza i wykończy go swoim finisherem, jednak bookerzy postawili na standardowy scenariusz - Antoni dał z siebie 120%, a i tak wystarczyła jedna akcja, by go pokonać. Szkoda.

 

IC title: Dolph Ziggler © vs The Miz

Najkrótsza i najsłabsza walka jak dotąd, zaskakująca końcówka, gdzie myślałem, że pozbyliśmy się dublerów na dobre, a ostatecznie jeden z nich mocno pomaga skończyć starcie. Gimmick Miza jednak góruje nad skillsami Dolpha, który pewnie znowu zniknie w czeluściach midcardu. Bywa.

 

Mark Henry vs Rusev

Lilian pięknie śpiewa, ale mimo wszystko nie kupuję tych wymuszonych łez WSM'a...nigga please! Sama walka jeszcze bardziej mnie zniesmaczyła, zero dynamiki, dominacja Ruska nie do zakwestionowania, liczyłem na coś więcej niż heroiczny Strongest Slam, przy takim obrocie sprawy jak dla mnie trwało to nawet zbyt długo.

 

Rollins na poskładanie Ambrose'a (Battleground) i Reignsa (NoC) potrzebował razem około 20 sekund - i kto jest najlepszym Szildem ever? :D Wraca Dean, a żywiołowa reakcja na niego dobrze rokuje na przyszłość, zapewne nie tylko ja wyczekuję zakończenia ich konfliktu w Hell in a Cell matchu. That's gonna be legen...

 

Apropo HiaC - od Summerslam do wczorajszego PPV było 5 tygodni przerwy, teraz kolejne PPV za następne 5 tygodni - nie lepiej wyjebać jakieś Battleground z kalendarza i robić wszystkie duże gale w takim odstępie czasowym?

 

Chris Jericho vs Randy Orton

Tak wczoraj w przewidywaniach odnośnie PPV narzekałem na ten pojedynek, że podczas oglądania gali zupełnie o nim zapomniałem, i podczas wejściówki Gwiazdy Rocka ucieszyłem się niezmiernie, bo mógł być to pojedynek, który mocno odniesie wartość gali i po części spełnił swoje zadanie. Jestem pełen podziwu dla formy, jaką mimo swojego wieku i braku regularnych występów prezentuje Y2J, walka trzymała poziom, przebiła opener, w końcówce nawet byłem skłonny uwierzyć, że Jericho odliczy rywala po tym Codebreakerze, ale gdy odkopał, a Chris zaczął wdrapywać się na 3. linę, takie efektowne RKO było pewniejsze niż śmierć.

 

Divas title: Paige © vs AJ vs Nikki Bella

Zajebisty był ten materiał przed walką, nawet heelowy Punk takich nie miał :D Mówcie, co chcecie, ale ja się wkręciłem w ten pojedynek, dobrze wyważono role każdej z zawodniczek, raz dostawaliśmy 'powerhouse'owe' akcje bliźniaczki, chwile potem heelowe zagrywki mistrzyni, następnie coś bardziej efektownego w wykonaniu AJ, wszystko okraszone superplexem (1..2..3 - aż dziwne, że to ta najmniej doświadczona instruowała koleżanki) i solidną wymianą akcji w końcówce. Szkoda Paige, która pod postacią tej złej rozkręcała się z gali na galę, wygranej Punkówny w życiu bym się nie spodziewał, może to nie koniec ich programu, na co liczę, bo w dywizji posucha - one more match!

 

WWE title: Brock Lesnar vs John Cena

Walki Lesnara są nie dla każdego, nie wszyscy lubią taki stiff, ale mnie, jako wielbiciela KSW owy styl jak najbardziej odpowiada, zwłaszcza wtedy, gdy ofiarą pada Felix ;) Tym razem nie mogło być takiego meczu do jednej bramki, ale Brock i tak nic nie stracił - zostal gościem, którego nie złamie 4xAA i 5 minut trzymania w STF, końcówka była mieszanką dwóch scenariuszy, o których spekulowano, WWE znowu (chcący, bądź nie) zabija momentum Mr. Money in the Bank, jednak muszę zgodzić się ze stwierdzeniem, że nie jest to najlepszy czas na wykorzystanie walizki. Średnia końcówka średniego PPV, 5,5/10

 

1. Orton vs Jericho

2. Lesnar vs Cena

3. Divas title/Tag Team title

 

 

AD3. rozwiązane - przeczytałem komentarze, i muszę przyznać, że to zapytanie powyżej pisalem bardziej humorystycznie, nie spodziewalem się, że ta osoba może być wśród nas - gratulacje stary, przeszedłeś do historii :D

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na wstępie kilka rzeczy, o ktorych w trakcie pisania pewnie bym zapomniał:

Primo: co w pierwszym rzędzie widowni robił Arnold Boczek?

Secundo: kim był ten chudy Jericho i chudy mniej rudy klon Slatera, którzy 'komentowali' walkę o IC?

Trzeciundo: przyznać się, który z was, userów, to "Załacki" o którym wspominał Jerry? :twisted:

Primo: To Boczek już sobie na galę pojechać nie może? :twisted:

Secundo: Florida Georgia Line - zespół Country.

 

Nie ma za, co. :P

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Presents CMLL Fantastica Mania 2026 - Dzień 5 Data: 24.02.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling, Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Osaka, Japan Arena: EDION Arena Osaka #2 Publiczność: 905 Format: Live Platforma: NJPWWorld.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • Grok
      Po raz pierwszy w historii Mauro Ranallo skomentuje galę związaną z AEW/ROH. Dziś ogłoszono, że Ranallo dołączy do zespołu komentatorskiego na Global Wars Canada, gdzie popracuje u boku Iana Riccaboniego i Dona Callisa. Gala jest współorganizowana przez ROH i Maple Leaf Pro Wrestling, a odbędzie się w Windsor, Ontario, Kanada, w piątek, 27 marca. Wspólny komunikat prasowy ogłaszający udział Ranallo w ekipie komentatorskiej zawiera cytaty zarówno od Tony'ego Khana, jak i Scotta D’Amore’a.
    • Grok
      AJ Styles uważa, że WrestleMania WWE straciła nieco swojego prestiżu na przestrzeni lat. Podczas sesji Q&A na podcaście WWE’s Raw Recap zapytano Stylesa, dlaczego zdecydował się na emeryturę na Royal Rumble, zamiast zaczekać kilka miesięcy i zakończyć karierę na WrestleManii. Odejście podczas Rumble'a było dla Stylesa „poetyckie”, bo to właśnie tam zadebiutował w WWE w 2016 roku. Do tego Styles dodaje, że WrestleMania nie jest już tym samym, czym była kiedyś. Specjalny hołd dla Stylesa
    • Grok
      Tyler Breeze jest „trochę wszystkim” w swojej obecnej roli w WWE. Od zwolnienia z WWE w 2021 roku Breeze pozostał w firmie w roli za kulisami, obejmującej prowadzenie treści cyfrowych, gościnne treningi, pisanie dla NXT i wiele więcej. Wyjaśnił swoją rolę w najnowszej rozmowie z Denise Salcedo. Breeze nadal występuje na scenie niezależnej i jest współwłaścicielem szkoły treningowej Flatbacks na Florydzie wraz z zawodnikiem NXT Shawnem Spearsem. We wrześniu zeszłego roku Breeze stoczył poje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...