Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV SummerSlam 2014 (dyskusja, spoilery, komentarze)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przez natłok innych zajęć nie odczuwam zbytnio klimatu nadchodzącego PPV, jednak postaram się napisać swoje przewidywania w kilku zdaniach:

 

The Miz © vs Dolph Ziggler

Już raz dostaliśmy ten pojedynek na jednym z RAW i wyszło bardzo fajnie, wtedy wygrał Ziggy, co dzisiejszej nocy raczej mu nie grozi, Miz podoba się zarzadowi w swojej nowej postaci, a Dolph to nadal Dolph i wygrana mistrza nad nim będzie coś znaczyła, sam pojedynek pewnie dostanie dużo mniej czasu niż na tygodniówce i co najwyżej ujdzie w tłoku.

PPV, ale wszyscy wiemy, w jaki sposób się to odbyło. Moj typ to Seth Rollinstone.

 

AJ Lee © vs Paige

Jak na standardy div, ich program jest w miarę zjadliwy, jednak znając potencjał mistrzyni i skrywane jak dotąd (:D) umiejętności pretendentki spodziewałem się czegoś więcej.Zdecydowaną faworytką jest oczywiście April, ja natomiast chciałbym, by Paige zrobiła sobie prezent urodzinowy w postaci solidnej walki.

 

Randy Orton vs Roman Reigns

Faworyt jest tylko jeden i jego wygrana będzie kolejnym krokiem w mocarnej promocji, która prawdopodobnie skończy się walką Huntera na NoC...a właściwie nie skończy, bo tam też upatrywałbym zwycięstwa Romana. Na live eventach walka ta z udziałem specjalnego sędziego w postaci Rica Flaira ponoć ssała na potęgę, a raporty z oststnich HS już mówią, że był to najlepszy pojedynek gali, mam nadzieję, że nie zawiodą na SS.

 

Jack Swagger vs rusev

Kolejna zagwozdka w karcie, minimalnie skłaniam się ku Amerykaninowi, w końcu flag match, więc wypadałoby uhonorować fejsowego reprezentanta gospodarzy, a Rusev nie ucierpi, bo nie zostanie poddany/spinowany. Sam program z dnia na dzień stawał się coraz bardziej monotonny, mimo fantastycznej czasami reakcji na duo Swagger/Zeb cieszę się, że to już końcówa feudu.

 

Brie Bella vs Stephanie McMahon

Wszyscy stawiają na interwencję Nikki i wygraną szefowej, jednak czy to nie będzie za proste? Starcie ma lepszą podbudowę niż 3/4 karty, więc oczekuję nietuzinkowego finału. Oczywiście czysta wygrana Brie będzie jeszcze bardziej oklepanym schematem, mam nadzieję na tajemniczą opcję C, o ile takowa istnieje :)

 

Bray Wyatt vs Chris Jericho

Moim zdaniem wygrana Wyatta w czystej walce, bez asysty Harpera i Rowana będzie wartościowym skalpem, mimo ogromnego potencjału mikrofonowego obu panów nie dostaliśmy wielu segmentów z ich udziałem, bardziej, niż dotychczasowy feud i nadchodząca walka interesuje mnie, co bookerzy wymyślą dla nich po SummerSlam (o ile Chris nie wraca na trasę koncertową).

 

John Cena © vs Brock Lesnar

Janusz nie może tego wygrać, tym bardziej, że według najnowszych doniesień ewewntualny run Brocka skończy się wcześniej, niż na WM, pół roku z part-timerem w roli mistrza byłyby uciążliwe, 2-3 miesiące jestem w stanie znieść i chętnie zobaczyłbym Lesnara w roli Championa. Na cash-in Setha nie liczę, co nie znaczy, że tego nie spróbuje :)

 

Ogólnie gala zapowiada się ciekawie, drugi miesiąc z rzędu dostajemy najlepszą możliwą obecnie kartę, szkoda tylko, że część pojedynków nadgryziono już na Battleground, ale podbicie star poweru walkami Ceny i romka zdecydowanie to rekompensuje.

 

Jeszcze odnośnie obstawiania WWE u buka - od mojej ostatniej wizyty u Williama zdecydowanie spadły kursy na Stefkę (teraz jest już faworytem, co raczej nie dziwi), Swaggera i Paige - czyżby Vince również szykował prezent dla ulubienicy sporej części forum, a ktoś się o tym dowiedział i pograł grubo na Brytyjkę? Tak na serio, to żałuję, że nie mam tam konta, przecież 1.44 na AJ to promocja dnia :D

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg

  • Odpowiedzi 100
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DashingNoMore

    7

  • Pavlos

    5

  • -Raven-

    4

  • 8693

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  630
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE wcale nie dyskryminuje hiszpańskich komentatorów dając im zwykłą płachtę na stół komentatorski zamiast z logiem Summer Slam (btw. tych niemieckich komentatorów to więcej nie mieli).

 

1. Rob Van Dam vs Cesaro

Szkoda że taka krótka była ta walka. Cesaro fajnie prowadził pojedynek. RVD kondycyjnie wysiadał. W sumie to nie dziwie się że WWE nie daje mu dłuższych walk, bo koleś ma taki move-set że w tym wieku nie ma prawa wykręcić długiego pojedynku. Mam nadzieję że reszta walk będzie równie dobra, co starcie z pre show.

 

2. The Miz vs Dolph Ziggler

Znowu Dolph z pasem IC? Matko Boska jak bardzo Miza nie lubię tak wolę żeby to on trzymał ten pas. Ziggler będzie takim samym mistrzem jak Kofi, zresztą on już jest jak Kofi. Kolejny pas do kolekcji. Sama walka była dobra ale bez szaleństw.

 

3. Paige vs AJ Lee

Słabe to było. Trochę lepsza od poprzedniej ale nie zmienia to faktu że dupy nie urwały. Paige nie zasługuje na pas Div. W każdej jej walce trafia się jakiś botch. Zapewne AJ niedługo znowu ucieknie na przerwę (nie chce mi się wierzyć w kolejną walkę z Paige).

 

4. Rusev vs Jack Swagger

Walka była przyzwoita ale końcówka to jeden wielki bullshit. Rusev nagle zapomniał o swojej kontuzji, a samo rozwalenie Swaggera również słabiutkie. Za to hymn na koniec to coś na co czekałem.

 

5. Seth Rollins vs Dean Ambrose

Stypulacja zabiła ten mecz. Za dużo sosu, za mało dania głównego. Nie powiem że było to złe ale pozostaje niesmak że mogło być lepiej. Teraz sobie uświadomiłem że jak narazie wszystkie walki źle wytypowałem w typerze :D

 

6. Chris Jericho vs Bray Wyatt

+ za przywrócenie tego czegoś na początku wejścia Y2J'a (płaszcz też kozacki ;d). Za to o wejściu Braya nie trzeba pisać. Każdy widział jak pięknie to wygląda jak cała arena ma swoje lampki. Znowu nie potrafiłem się wkręcić w walkę. Na pewno było lepiej niż ostatnio ale nie było tego błysku. Obstawiam że jutro nie będę pamiętał tej walki.

 

7. Brie Bella vs Stephanie McMahon

Kurde...podobało mi się to :D Stephanie nie wyszła na pośmiewisko tylko dominowała przez większość walki. Jedyny minus to Tryplak muszący sprzedawać cios od Brie. Feud bliźniaczek to pewnie będzie dla WWE ogromne wydarzenie. Tylko niech nie kreują tego jako starcie dwóch takich samych sióstr, bo klatka piersiowa trochę się różni :D

 

Tak w ogóle to Mama's Boy ma idealny gimmick żeby stać się jobberem :P Mówiąc całkiem serio to gratki dla kolesia za pomysł.

 

8. Roman Reigns vs Randy Orton

Rozumiem jak Big Show wchodzi spearem w głowę rywala ale Romek? :P Miałem duże obawy co do tej walki ale były one bezpodstawne. Bardzo dobry pojedynek. Może nie miał on zawrotnego tempa ale to już kwestia stylu walki Ortona. Miłe zaskoczenie.

 

9. Brock Lesnar vs John Cena

Booking tej walki to było mistrzostwo. Brock był rozpisany jak kurwa Bóg. Z palcem w dupie jechał Jaśka przez całą walkę. Początek był bardzo dobry jak po kilku sekundach F5 z dupy. Później masakrowanie German Suplexami. Takiego Lesnar mogę wiecznie oglądać.

 

Top 3:

1. Brock Lesnar vs John Cena

2. Roman Reigns vs Randy Orton

3. Cesaro vs Rob Van Dam

 

Ogólnie Summer Slam kiepskie. Oprócz dwóch ostatnich walk reszta była miałka i nijaka. 5/10 to moja ocena tej gali.

NACZELNY HEJTER FINNA BALORA

  • Posty:  478
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tylko odniosę się do walki Ceny z Lesnarem. To było coś niesamowitego! Dawno nie przeżywałem takich emocji. Brock Lesnar wskoczył na wyższy poziom wypromowania niż wszyscy inni przed nim. Pokonał Undertakera na WM'ce a teraz rozwalił w squashu Johna Cenę. Tak to był squash. Cena wykonał tylko jedną rundkę swojego "five moves of doom" i jedną próbę STF i tyle. Resztę walki Brock był bookowany na prawdziwego tytana, bestię która zniszczy każdego. To co mówił w promach okazało się prawdą. Nie obchodzi mnie, że Lesnar używał w zasadzie trzech ciosów a wręcz przeciwnie, te suplexy budowały niesamowitą ringową psychologię i trzeba oddać Johnowi to, że sprzedał swoją rolę znakomicie. Bardzo podoba mi się obecna sytuacja i jestem ciekaw jak WWE wyjdzie z tego, bo teraz musza kogoś naprawdę kozacko wypromować, aby stał się wiarygodnym przeciwnikiem dla Lesnara. Jestem za tym, żeby Brock na kolejnych PPV wygrywał w równie przekonujący sposób z kolejnymi przeciwnikami i tym samym budował swoją legendę ;)

 

Dodam jeszcze, że Ci najmłodsi fani naszego kochanego super bohatera musieli się czuć tak samo jak Brazylijczycy podczas meczu z Niemcami na mundialu. W sumie cieszę się, że WWE brutalnie zniszczyło marzenia wielu dzieciakom, niech to będzie jedno z wielu brutalnych zderzeń z rzeczywistością z którą spotkają się w dorosłym życiu xD


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tak na szybko, bo spać trzeba :P

 

* A więc kolejny title reign Miza zaliczamy do kategorii "do dupy". Ok...

 

* Z dwóch walk pań zdecydowanie ciekawszą była ta druga. To w sumie smutne, że Stephanie pokazała znacznie więcej, niż 3/4 div walczących na co dzień, na czele ze starą-nową mistrzynią. Ano właśnie: Paige nawet po heel turnie nie pokazuje nic ciekawego, dzisiaj największym jej osiągnięciem był fakt, że fragmentów jej walki wyjątkowo nie zobaczymy w Botchamanii...

 

* Lumberjack match = duże rozczarowanie. Ambrose i Rollins wykręciliby, gdyby dać im swobodę i ze 20 minut, mecz na 5 gwiazdek. Za to coś co zobaczyliśmy nie dostaną u mnie nawet 2, tak chaotycznej bieganiny (ze zgrają najbardziej bezużytecznych "drwali" w historii) nie widziałem bowiem już dawno :evil:

 

* W walce Braya najciekawsza była jego wejściówka - magiczny moment poprzedzający mocno przeciętną (i niezbyt wciągającą) walkę. Nieznacznie tylko ciekawsza była zresztą walka o flagę, zakończona zresztą w najgłupszy możliwy sposób: potencjał face'owego Swaggera poszedł się kochać, Rusev zaś (który jakoś zapomniał o sprzedawaniu kontuzji... ok...) i tak g takim zwycięstwem zyskał.

 

* Randy z Romkiem dali walkę taką, jak raporty z house showów: marny początek i świetna końcówa :P Kontra Ortona przy spearze palce lizać. Szkoda ino zakończenia, brakło czegoś... no pierdolnięcia porządnego. Czegoś mniej tygodniówkowego, bardziej zaś pasującego do prestiżu gali.

 

* No i wisienka na torcie: Cena zesquashowany... chyba pierwszy raz w karierze :D Lata doświadczeń robią jednak swoje, do ostatniej chwili bałem się więc, że w ostatniej chwili wejdzie w opcję SuperCena :P Po tej walce szczerze liczę, że reign Lesnara potrwa przynajmniej do WM-ki - gość jest tak wypromowany, że absolutnie nikt nie jest obecnie godnym dlań rywalem i każda udana zmiana posiadacza pasa byłaby bullshitem. Z dodatkiem krwii, moczu i wymiotów :P

 

* Chyba nigdy nie zacząłem ppv od bilansu 0-4 w typerze :D

 

P.S. Dobrze, że urlop kończę dopiero we wtorek ;)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak na szybko:

 

Walk Miza/Dolpha oraz AJ/Paige nie ma co rozpisywać, koncówka wystarczy. Bardzo przyjemne zaskoczenie ze strony WWE co do zmiany pasów, od razu podwyższyło to cenę PPV. Szkoda, że Paige mało co pokazuje, ale nadal ma u mnie kredyt zaufania, natomiast Miz po powrocie prezentuje się w ringu z dobrej strony.

Lumberjack match był niemal genialny! Nie spodziewałem się, że ta stypulacja podwyższy poziom starcia, a tu psikus. Piękne akcje, niezła końcówka (Rollins nie mógł tego przegrać), drwale całkiem fajnie się pokazali, podobały mi się ich przekomarzanki, które kamera raz na jakis czas uchwycała. No i strój Sandowa, padłem :D

Chanty "You still got it" dla Stefci mówią wszystko, pokazała się naprawdę swietnie, ta druga cos tam porobiła, ale nic ciekawego. No i jej strój, Rollins approved. Końcówka do bólu przewidywalna, ale czy to mogło się inaczej skończyc?

Orton bardzo ładnie poprowadził Romana, ale ten i tak nie pokazał się wyżej, niż srednio, publika to widziała, i w wielu momentach była za Ortonem w tym starciu, zamarkowałem nieco i myslalem, że może jednak Randy wygra, niestety, kolejnego shockera nie było.

No i ME, genialne. Bardzo dobry booking, Suplexy Brocka mógł bym oglądać bez końca. Cena łapie squasha, pytanie co dalej? Z drugiej strony, każdy zapomniał chyba, jak Cena poskładał brocka rok temu :D

 

Ps. Ten dzieciak napierdalający Lets Go Cena do mikrofonu przez cały mecz XDD


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ten dzieciak napierdalający Lets Go Cena do mikrofonu przez cały mecz XDD

 

Ale to bylo wkorwiajace :D ale tak pozniej pomyslalem, ze to moglo byc specjalnie, dali dzieciaka blisko mikrofonu zeby tak piszczal, bardziej pokazalo dramaturgie idola dzieciarni.

Caly Summerslam mocno sredni, , Cesario znow przegrywa, dosc ok wypadl Ziggler z Mizem, Stefka cos potrafi, Orton pada po jednym spear to bylo kiepskie.

Main Event jednak mnie zaskoczyl, pozytywnie, ludzie darli jape boring, ale to takie mialo byc, rozwalanie powolne John Ceny.

Jeszcze Cena nie przegral w ten sposob, cala walke przewazal Lesnar, a Cena mial tylko zrywy, ktore konczyl po minucie, dwoch Lesnar i dalej wyzywanie sie.

Trzeba przyznac ze brawa dla kogos co rozpisal ta walke, owszem przez to byla ona o wiele gorsza niz ich wczesniejsze starcie, ale tu liczlo sie podbudowanie wiekszej pozycji Lesnara.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  323
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatecznie skusiłem się do oglądnięcia gali na żywo ale na pre-show zaspałem. Zaczynając od walki o pas IC to była krótka ,lecz treściwa. Może nie rozgrzała publiki tak jakby się spodziewano ale sądzę ,że nie ma na co narzekać. Walki o pas Div nie będę komentował ,bo skupiłem się na innych rzeczach podczas trwania tej walki. Zakończenie walki Jacka i Ruseva mi się nie podoba. Wątpię by walczyli jeszcze na PPV ale na RAW to pewnie nie raz. Lumberjack Match mimo wszystko co ludzie będą mówić to uznaje go za udany. Amborse, gdy wypada z ringu leje pierwszego lepszego. Tylu drwali obok ringu ,a panowie i tak zdołali uciec. Kane również się wmieszał. Wygrana Setha mnie nie dziwi ale coś czuję ,że panowie jeszcze się zmierzą. Wejście Braya i Chrisa fajne i miał swój klimat. Trochę ciężko mi się to oglądało ,bo wiedziałem kto wygra. Sama walka dobra i nic więcej. W walce Brie i Stefci można było się spodziewać interwencji. Jednak mimo wszystko Triple H wyciągnął sędziego co powinno doprowadzić do dq. Może sędzie bał się zwolnienia ze strony authority. Odwrócenie Nikki od siostry nie dziwi. Brie musi coś zrobić po SS a feud z siostrą zajmie trochę czasu. Walka Ortona i Romka mnie pozytywnie zaskoczyła. Tempo było niezbyt szybkie ale nie nudziłem się.Po tym kozacki RKO już sądziłem ,że jednak Randy wygra ,lecz terminator wersja dwa odkopał co już zabiło emocje. Orton dostał zwykłego speara i już nie odkopał. Pomijając zakończenie walka dobra. Main Event to coś miłego dla oka. Brock zrobił wszystko co powiedział. Takiej dominacji nad Cena już dawno nie zobaczymy. Cena coś tam próbował ale jego miny już zwiastowały ,że ma dość. Brock jest nie do zjechania w chwili obecnej i ten kto go "ujarzmi" będzie bardzo mocna wypromowany.

 

Podsumowując mimo wszelkich uprzedzeń do gali wypadłą w porządku. Może nie było w niej tego "czegoś". Jedni będą zadowolenia ,drudzy zniesmaczeni. Były zaskoczenia na początku więc plan WWE spełniony. Czekam na RAW jak i na NoC.

2 miejsce - Typer WWE 2015

120921668456dd549defd56.jpg


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek Summerslam taki jak oczekiwano , Hulk powiedział to co każdy chciał usłyszeć więc można w sumie to pominąć.

-Pierwsza walka dosć ciekawa z mocną końcówką czyli dwoma akcjami kończącymi ,wygrana Zigglera cieszy gdyż z pasem wyglada dużo lepiej.

-Divy dały z siebie bardzo dużo i odrazu widac że BG było galą przejściową , a dodatkowo dobre jest to że w walce div nie ma napompowanych panienek lecz całkiem naturalne zawodniczki ze sporymi umiejętnosciami technicznymi i mikrofonowymi.zwyciestwo zaskakujące gdyż byłem pewien że pogoń Paige za pasem będzie trwac dłużej.

-Para RUsev - Swagger coraz lepiej wygląda w ringu razem , mam nadzieję że ten feud potrwa jeszcze do NOC a póżniej pasowałoby jeszcze podłożyć mu Showa lub Sheamusa i dać Rosjaninowi z gimmicku pas US.

-W walce Ambrose vs Rollins , kreatywni wybrnęli doskonale ze stypulacji walki gdyż Ambrose zaatakował zawodników wokół ringu po czym przeniesiono akcję na trybuny i mogliśmy mieć zalążek ich następnej walki czyli Street Fight.

Kto wie czy nie taka będzie następna stypulacja walki na NOC.Rozpisanie tej walki było genialne tak samo jak przyjecie Clothesline'u przez Rollinsa.Zakończenie takie jak się spodziewano czyli kant i można zapowiedzieć rewanż

na następną galę.

-CO do Wyatta to załuje ze jego fartuch nie jest biały i nie ma na nim śladó krwi gdyż wyglądał by wówczas bardzo przkonująco.Ocenę samej walki pominę gdyż nie było tu zadnego zaskoczenia, ponieważ nie mogło być.

-Stephanie odmłodziła się jakieś 15 lat zarówno strojem jak i fryzurą.Od razu przypomniały się segmenty z DX i HHH. Widać że Steph jest od dziecka blisko wrestlingu gdyż wiekszośc akcji w jej wykonaniu wyglądało bardzo wiarygodnie.Niestety nie było shockera w postaci braku zdrady Nikki.

- w walce ROmana z Randym było oczywiscie wiecej leżenia niż akcji dlatego też niezabardzo jest co opisywać.Nawet Spear wyszedł nie tak dobrze jak zwykle.Ograniczyli Reignsa do kilku akcji na końcu więc któs dobrze to rozszyfrował w przewidywaniach.

-walka Lesnar vs Cena w mało wrestlerskim wykonaniu , jedno i to samo w wykonaniu obu zawodników.Czyli Brocka z pasem zobaczymy dopiero w okolicach Survivor Series , gdzie straci pas a na WM zawalczy z Taker'em.MÓWIE WAM NA WM 31 REWANŻ

TAKER vs LESNAR.

Za bardzo gnoją Umarlaka w promach zeby dac mu zakończyć karierę w taki sposób.

 

Ocena gali na plus, 2 ostatnie walki beznadziejne , reszta walk świetna.

MOJE TOP 3:

1)Ambrose vs Rollins

2)Aj vs Paige

3)Rusev vs Swagger


  • Posty:  217
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pre-Show był bardzo dziwny, zaprosili Rica Flaira aby powiedział raptem dwa zdania? Rok temu Shawn Michaels przynajmniej się dłużej wypowiadał, ale mniejsza o to. Kickoff to tylko dodatek do głównej karty. Pojedynek Cesaro z Van Damem był krótki, ale całkiem przyjemny. Nie rozumiem jednak zwycięstwa dla RVD, ten koleś podobno niedługo ma sobie zrobić kolejną przerwę od wrestlingu więc zwycięstwo nie bylo mu potrzebne, a statek z Antonio z każdym tygodniem tonie.

 

Hulkster oczywiście musiał rozpocząć największą imprezę lata. Nie przeszkadza mi to, że ciężko mu się wysławiać na wizji chociaż podczas ostatniego eventu z 2K15 radził sobie bardzo dobrze. On będzie promował WWE Network w nieskończoność i trzeba się do tego przyzwyczaić. Niemniej jednak największa ikona wrestlingu takie gale powinna otwierać.

 

Po rozpoczęciu openera właśnie sobie pomyślałem, że jednak Ziggler ma tutaj większe szanse. Pas dla Miza podczas Battleground był po prostu dany gdyż ten powrócił w nieco innej odsłonie. Teraz wydaje mi się, że Dolph doczekał się kolejnego pushu i mimo tego, że nie jest to może push na miarę Main Eventera ale zawsze to coś. Wygrana na SummerSlam znaczy bardzo dużo, o wiele więcej niż podczas podrzędnego Battle Royal parę tygodni temu.

 

Jak widać w obwodzie nie ma żadnej kolejnej divy, która mogłaby stanąć w szranki z panną Lee więc mamy przetasowanie w tym programie i będzie on kontynuowany dalej. Walka przeciętna, zresztą jak każda walka pań, a i sam w sobie program nie ma tego czegoś. Przez tą przegraną może AJ pokusi się o podobne promo jak to, które zaserwowała do uczestniczek Total Divas jakiś czas temu.

 

Mimo tego, że tutaj jakieś rozstrzygnięcie było to jednak dalej nie jestem zadowolony z prowadzenia samej walki Rseva ze Swaggerem. Panowie mimo tego, że jakąś chemię mają w ringu to tak obojętnie obok niektórych akcji przechodzą. Rusev prawie dwukrotnie ma złamaną nogę po to aby parę sekund później zapomnieć o tym i latać jak powalony, trochę realizmu panowie...

 

Tak jak spodziewałem się - Lumberjack Match niestety pogorszył to starcie gdyż mogłoby ono skraść show podczas SummerSlam. Panowie byli mocno ograniczeni i mimo tego, że udało im się wydostać to i tak niezbyt to uratowało. Czekamy na rewanż, w którym triumfalnie zwycięża Ambrose tylko aż się boję pomyśleć o następnej stypulacji. Dodatkowo końcówka, która pasowałaby gdyby nie fakt, że została użyta chyba podczas wszystkich tygodniówek...

 

Kolejne starcie było o wiele lepsze od poprzedniego tych dwóch panów. Poczuli się tutaj jak ryba w wodzie i nawet dałem się wkręcić w walkę. Jericho zaprezentował swój arsenał i podgrzał publiczność, a koniec końców w dość przekonywującym stylu triumfował Bray. To pewnie koniec tego programu bo wątpię aby więcej z niego wyciągnęli. Początkowo obstawiałem jednak, że na mikrofonie pokażą się z o wiele lepszej strony - szczególnie Y2J.

 

Nie czekałem na starcie szefowej z podwładną, ale nie było znowu takie złe. Stephanie dominowała przez większą część walki i przy pomocy Planu B pokonała Brie Bellę. Może gdyby to starcie gdzieś w tle miało ewentualną rezygnację McMahon ze stanowiska szefostwa to byłoby więcej emocji. Tutaj dostaliśmy to co portale z newsami mówiły parę tygodni temu - heelturn Nikki. Pewnie przez jakiś czas obie panie pofeudują, ale ciekawe jestem jak to zostanie ujęte w Total Divas...

 

Mimo niekorzystnych opinii na temat walk Romana z Ortonem to jestem usatysfakcjonowany. Mimo bardzo ograniczonych movesów panowie spisali się bardzo przyzwoicie. Rozkręcało się powoli, ale końcówka miała w sobie emocje i przez chwile nawet myślałem o zwycięstwie Randy'ego. Niemniej jednak Reigns zwycięża i na kolejnym PPV zmierzy się już z samym szefem czyli Hunterem.

 

Main Event czyli starcie dwóch tytanów zamieniło się w to o czym Heyman mówił w swoich promach. Ciesze się, że to tak wyglądało. To miało być najbardziej dosadne skopanie tyłka Ceny w historii. Tutaj John nie istniał, a i Brock swoją "grą aktorską" pokazał, że aktualnie w rosterze nie ma żadnej osoby, która mogłaby mu się przeciwstawić. WWE ma teraz ciężki orzech do zgryzienia gdyż ewentualny nowy mistrz WWE musi być po zwycięstwie nad Lesnarem mega dobrze prowadzony. To pewnego rodzaju worek z ogromnym pushem, który wiąże się z pokonaniem Brocka. Ten pewnie pas straci albo na Survivor Series albo dopiero na Wrestlemanii. Zależy od tego jak brak mistrza będzie wpływał na ratingi oraz wykupienia biletów na telewizyjne gale czy live eventy.


  • Posty:  71
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak jak się spodziewałem, Nicki Bella przeszła hell turn i pomogła Stephanie. Fajnie było zobaczyć Steph w innym stroju niż oficjalny. Dobrze zaprezentowała się w ringu. Przynajmniej Brie powaliła Triple H.

 

Jednak WWE mnie zaskoczyło Rusev wygrał swoją walkę i co ciekawe teraz powie Obama.

 

Bray ostatnio stał się taki ... nudny. Walka mnie nie zachwyciła.

 

Szkoda że wygrał Seth. Ma on walizkę i chyba dlatego WWE dała mu wygrać.

 

Paige mistrzynią div. Nie spodziewałem się takiego rozstrzygnięcia. Zobaczymy jak będzie prezentowała się teraz jako hell

O

rton dobrze zaprezentował się w walce z Romanem. W pewnym momencie chciałem żeby to on wygrał. Publiczność też tego chciała.

 

Walce Lesnara z Ceną to był poemat. Tu WWE mnie pozytywnie zaskoczyło. Spodziewałem się wygranej Ceny, a tu Lesnar dosłownie rozniósł Johna. Brock teraz wyrasta na czołową twarz WWE. Oby tylko teraz WWE nie zmarnowało

pozycji Lesnara

 

Moja ocena to 4+/6


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pre-Show po prostu się odbył. Cesaro jobbujący jest już niestety normalnością ale powalczył chwilę z Robem co znaczy że nie są od siebie tak oddaleni pozycją :D. Van Dama podkładają w każdej sytuacji więc liczyłem na zaskok od WWE i zwycięstwo Czarka, nic takiego jednak nie miało miejsca.

 

The Miz vs Dolph Ziggler

Pojedynek był dobry, wynik zaś mnie nie cieszy. Zachciało się WWE shockerów a ja zacząłem typera z statami 0:1 :D. Do tego całkowicie nie został wykorzystany potencjał reignu The Miza. Oto co jednak znaczy mieć poparcie u publiki, WWE na 100% kierowało się popem od smartów jaki zbiera gdy rozpisywało dla niego tytuł. Sam pas dla Zigglypuffa nie jest zły ale skoro już chcieli to zrobić to po lepszym feudzie by było jakieś pierdolnięcie.

 

Paige vs AJ Lee

Zabijcie mnie... podobał mi się ten pojedynek. Było ostro i to wystarczyło by mi go sprzedać, leciały włosy, parę ciekawych akcji też się pojawiło. Naprawdę mi to wystarczy a do tego tutaj wielki plus za to że Paige odzyskała tytuł bo myślałem że już nigdy go nie liźnie po swoim poprzednim runie. I ten buziak w policzek, mogę nawet wybaczyć WWE że znów straciłem punkt w typerze :D.

PS: Trochę dużo Paige ma tych finisherów. A tego oryginalnego wykonuje najmniej ^ ^.

 

Rusev vs Jack Swagger

Dobry pojedynek. Inna sprawa że nie był to Flag Match jakiego wszyscy się spodziewali ale to wyszło pojedynkowi na dobre. Na pewno lepiej się go takim oglądało. Dużo psychologi, Rusev naprawdę świetnie sprzedawał kontuzję kostki(do momentu) a Swagger bolące żebra. Końcówka sztampowa i nie podobała mi się wcale. Co z tego że Jack nie odklepał tylko odpłynął? Tak czy siak po prostu poległ, głupie bookowanie bohatera kontynentu w taki sposób.

No i co dalej dla Ruseva? Sheamus i US Title chyba czekają.

 

Seth Rollins vs Dean Ambrose

Dużo chaosu, akcji tyle że oczy nie nadążały, dużo drwali, dużo Ambrose'a... w ogóle Rollinsa. Zawiodłem się, było okej do momentu suplexu za ring na drwali, potem jak zaczęli się obijać na tej arenie i w ogóle... potencjał tej dwójki nie został wykorzystany w ogóle. Byłoby to okej gdyby nie fakt że w ringu spotkali się przecież dwaj bardzo dobrzy wrestlerzy. Oni nie potrzebowali brawlu, oni by dali dobry czysty wrestling. Pomijając już fakt że jak Kane przerwał pin to powinna być DQ.

 

Chris Jericho vs Bray Wyatt

Plus za przywrócenie Countdownu, budzi wspomnienia choć wejście Jericho przedłużył strasznie :D. Jego kurteczka zaś... powiedzmy po prostu że mnie rozbawiła :P. Było lepiej niż na Battleground, obijali się w lepszym tempie i ogółem podobało mi się to. Muszę jednak powiedzieć że nie czuje mocy tego zwycięstwa, mam wrażenie że pokonanie Bryana było ważniejsze. Nie mam pojęcia czemu, wszystko było zrobione dobrze.

 

Brie Bella vs Stephanie McMahon

Dużo rest holdów ale dało się to oglądać. Ringowa forma Stefci wydaje się być dobra a i pojedynek zleciał mi zadziwiająco szybko. Jak sędzia został znokautowany byłem pewien że Nikki przejdzie heel turn. Już wiem jak to jest grać rolę spoilera dla ludzi z którymi oglądasz gale :D.

 

Roman Reigns vs Randy Orton

Aż mi głupio, myśleliśmy że będzie to najgorszy pojedynek gali a był jednym z najlepszych. Po prostu bardzo dobry. Boskie RKO (miałem nadzieje że przypnie wtedy Romka ale push musi się zgadzać :P) ale szkoda że nie została wykorzystana obecność aż trzech stołów komentatorskich :D. Cóż, Romek jeszcze idzie do przodu ale i tak mam wrażenie że prędzej czy później się rozbije. Tak mic skill nie ma szans na bycie mistrzem federacji bez menadżera.

 

Brock Lesnar vs John Cena

Totalne zniszczenie. Booking ten sam co na Extreme Rules ale z innym wynikiem. Zrobili z Brocka bestię, niepodważalnie był to kolejny krok w mocarnej promocji tego gościa. Taki monster heel po prostu MUSI polec na Wrestlemanii, nie obchodzi mnie to jak jego run będzie wyglądał i czy z pasami będzie wychodzić Paul Heyman.

 

SummerSlam według mnie było bardzo dobre. Żadna walka nie zawiodła, utrzymywały się one na poziomie którego wszyscy oczekiwali a nawet wybijały się ponad niego(Roman-Randy). Nie śmiem powiedzieć najlepsze PPV WWE w roku ale z całą pewnością jedno z najlepszych.

Top 3:

1. Brock Lesnar vs John Cena

2. Roman Reigns vs Randy Orton

3. Bray Wyatt vs Chris Jericho


  • Posty:  103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.06.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja muszę przyznać, że Brock poza tym wszystkim co już napisano jest mistrzem sinienia. Takiego sprzedania STF nie sprezentowałby chyba nikt poza nim.

  • Posty:  141
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  03.04.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Lesnar wygrywa, zajebiście. Właśnie tak powinien być rozpisany Brock jako kupa mięcha nie do pokonania. Teraz tylko czekać kto się na nim wybije, oby nie Boski Roman...

 

Pojedynek Pani McMahon całkiem fajny, ale miałem nadzieję (chociaż pewne było, że do tego nie dojdzie), że Nikki przyjdzie i zacznie lizać się z HHH. Nie, nie oglądałem się za dużo pornoli, raczej skojarzyłoby mi się to z erą Attitude jak Vince był takim zdradzickim fiutem:D


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ktoś kto pokonuje na wmce undertakera i później rozkłada twarz federacji bez najmniejszego problemu po prostu nie może z nikim przegrać. Najprędzej straci go w jakimś trzy/cztero osobowym pojedynku w chwili nieuwagi. W ogóle aktualnie jest ktoś wiarygodny aby stanąć naprzeciw Brocka? Widziałbym tylko Romka który na NoC musiałby rozłożyć HHH aby choć trochę zyskać, problem w tym że on nie jest raczej odpowiednim materiałem na zebranie tak wielkiego pushu. Tak czy inaczej RAW zapowiada się ciekawie i już zacieram rączki ;)

  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Summerslam 2014

 

Czy obejrzałem DDW tylko po to aby Summerslam lepiej wchodziło? Chyba tak. Ale nawet pomimo tego że oglądałem galę live, i tak korciło mnie aby wcisnąć przycisk przewijania o te przysłowiowe 5 sekund.

 

Pre-show był mocno przeciętny, Cesaro z takim "wejściem", w tej chwili, tylko się kompromituje - syrena ambulansu, ręcznik na głowie i szlafrok jak pływaka, choć po ręczniku podejrzewałem go o kontakty z islamistami. Standardowa walka jak na pre-show - od spotu do spotu, a potem sie zobaczy co dalej. Poirytowali mnie troche w momencie kiedy Cesaro próbował superplexa - to było jak t shirt Lesnara - Uppercut, Siłowanie się z RVD, Zrzucenie z narożnika, Powtórz - i tak kilka razy. Moim zdaniem to tylko dobiło tą nic nie znaczącą walkę. Cesaro, moim zdaniem, powinien się udać na przerwę, dla jego własnego dobra. Tym jobbowaniem zabijają jego jakąkolwiek wiarygodność. Ja bym go trzymał poza ringiem do Survivor Series, gdzie mógłby wrócić z "Miracle" i czerwono-białym wystrojem, by w Elimination Tag Matchu mógł wywalić więcej niż pół ekipy przeciwnej - stary, szablonowy booking, ale wydaje mi się że to byłoby dla niego dobre.

 

Besides - na co komu 4 (?!) Niemców komentujących galę? Rozumiem, ekspansja, ale czterech?

 

Opener o pas IC. Słaba walka, którą podratowała końcówka kiedy po Fame-asserze, Miz od razu wypłacił SCF - wg mnie, to byłoby idealne zakończenie walki. I bynajmniej nie dlatego że Ziggler już mi absolutnie zwisa, ale dlatego że fajnie by to podpromowało mistrza, nadając z czasem wartości samemu pasowi IC oraz człowiekowi, który pokonałby ów mistrza, po ew. dłuższym runie. Skończyło się na tym że low-mid card przejął pas i należy się modlić że Dabju pozwoli Zigglerowi poszaleć, gdyż wygląda na to że chłop odpokutował swoje grzechy sprzed roku. A Miz? Miz to taki zawodnik, który żeruje na Bogu ducha winnim oponencie - schematyczność i sztywność tego pana mnie zadziwia. Oczywiście, pomysł na końcu walki spoko, ale szkoda reszta walki była ciekawa jak każdy kolejny film Michaela Baya.

 

Walka o pas Div - znowu, walkę musiała ratować końcówka - tak długo jak AJ będzie tak bookowana, tak długo możemy między bajki włożył sny o "dobrej walce kobiet" - Pani Brooks mocno ograniczana, podczas gdy Paige starała się wypaść jak najlepiej. Końcówka to ciekawa wymiana kontr finisherów kiedy z Paige Turner przeszły do Black Widow, a następnie do Ram-Paige - ok, tylko sam pin fall budził zgrozę - strasznie słaby ten mistrz kiedy po jednym finisherze traci pas (widać różnicę w rozpisaniu pań). Jakoś bezemocjonalnie podchodzę do zmiany mistrzyni w tej dywizji - ostatnio Paige wyglądała lepiej, ale lepiej nie zawsze znaczy dobrze - jeśli Brytyjka będzie odważniej bookowana jako mistrzyni, czyli bardziej agresywnie oraz pokaże więcej osobowości to ewentualnie nie będę narzekał.

 

Rusev vs Swagger - taki Flag Match to sobie w dupe wsadźcie. I nie mówię o tym że Swagger śmiało mógł to wygrać, ale o to że to była zwykła walka - takie coś rzeczywiście nie jest warte promocji. Tak czy siak, walka wzbudzała emocje, co prawda najwięcej ich było kiedy pokazywali Lanę (ależ ona wyglądała ...), ale i ringu coś się działo. Rusev wygrał czy źle? Absolutnie nie. Tym razem odważnie rozpisują monster-heela (ok, mamy Lesnara, ale nie musimy na tym poprzestawać), którego wręcz nie da się pokonać, co tylko zaprocentuje na przyszłość, kiedy pokonanie Ruska będzie większym skalpem (takim w sam raz dla Jaśka). Panowie zbudowali mnie swoim sprzedawaniem kontuzji, szczególnie Rusev - wyglądał jak ołowiany żołnierzyk, który musi kminić na szybko jak się poruszać na jednej nodze - szkoda że już swoich submissionów tak konkretnie nie sprzedawali, ale kulawy Rusev wywarł na mnie dobre wrażenie. A co Swaggerem? Zadam inne pytanie - czy fani Dabju chcą zobaczyć jak Swagger wygra, czy chcą zobaczyć jak Rusev przegrywa? Czy amerykańscy fani chcą by wygrał z Ruskiem dlatego że go lubią (Swaggsa), czy dlatego że chcą zobaczyć jak USA w końcu wygrywa z Rosją? Na oba pytania odpowiedź nie jest korzystna dla Jacka - Swagger nie łączy się z fanami. Oczywiście, ci lubią pokrzyczeć We the People, ale dlatego że to chwytliwy chant, a nie dlatego Swagger jest świetny. Lubię Jacka, ale pewnego poziomu nie da się przeskoczyć w taki sposób. Zaatakowano Zeba - albo Colter idzie na przerwę, albo Amerykanie będą chcieć zemsty tej bardziej personalnej, która nie ma nic wspólnego z walką międzynarodową.

 

Ten Lumberjack mocno ograniczał, ale widać że byli Tarczownicy z każdego gówna potrafią wycisnąć emocje - i to konkretne. To będzie chyba pierwszy Lumberjack który autentycznie będę pamiętał - nie dlatego że był dobry, był inny i jakiś. Kolejna walka z rzędu pada łupem heela (i dobrze, Seth musi jakoś wyglądać jako posiadacz walizki - w końcu przyszły mistrz; besides Ambrose walnie dwa proma, wygra ze dwie walki i odbije sobie każdą porażkę). Cała walka to był jeden wielki brawl, ale całkiem ciekawy, okraszony był kilkoma outside'ami - w sam raz aby trzymać publikę w napięciu. Nie sądze aby to był koniec historii - mogą spokojnie zrobić jeszcze jedną walkę (albo poczekają nawet do Hell in a Cell - świetny materiał na finalny tryumf face'a).

 

Wyatt vs Jericho - oglądając tą walkę miałem z tyłu głowy świadomość że heelowie za często wygrywają więc obawiałem się o wynik tej walki. Same poczynania ringowe bez szaleństw, ale Wyatt dalej kopie dupie charakterem, postacią i wszystkim co wokół niego. Szkoda że feud był tak nieporadnie poprowadzony, bo tak czyste zwycięstwo Braya może spłynąć po ludziach za kilka dni.

 

Stephanie vs Brie - wg mnie Steph niech idzie po pas - będzie spokój w divy-zji. Serio, szału nie robi, ale jako monster heel swojej dywizji byłaby ok. Turn Nikki mnie średnio ruszył, choć "buła i łokieć" poszły niezłe. Generalnie, dalszej historii niekoniecznie chce znać, ot, atrakcja na raz.

 

Walka Randy'ego z Romanem - tu sobie przypomniałem, że face'owie potrafią jeszcze coś wygrać. Walka miała tylko dwie rzeczy godne uwagi - powerslam i RKO. Serio, poza tymi dwiema kontrami nie pamiętam nic. Walka była schematyczna jak zawsze u Ortona - Spot, Resthold, Powtórz - tyle tylko że Randy ma finisher wręcz perfekcyjny, który można zrobić dosłownie ze wszystkiego. Reigns nie zawalił i tyle powinno mu narazie wystarczyć by utrzymywać swoją pozycję.

 

ME ... To był najbardziej interesujący squash w historii. 16 suplexów robi wrażenie ... cholera nawet nie wiem jak skomentować walke - jednostronna, nawet Punk rok temu lepiej wyglądał. Ale już rozumiem dlaczego to Lesnar przerwał streak - nie chodzi o to kto pokona streak - tylko o to kto pokona gościa, który pokonał streak - to jest bardziej udane przedłużenie streaku - Undertaker bez formy nie stanowi wielkiego trofeum więc przedłużyli legendę o streaku, przerzucając go na kogoś innego - Lesnara, którego pokonanie będzie świętem państwowym. Jaśko powinien się udać na przerwę, tak dla posprzedawania siły Brocka. Swoją drogą to świetnie się składa że Lesnar będzie mistrzem - nie będzie musiał się pojawiać w tv, bo nikt nie będzie chciał z nim walczyć, po tym jak wytarł sobie buty Jaśkiem - można to sprzedać, i nikt nie będzie płakał że pas nie jest broniony. Może możliwości są ograniczone, ale są jak najbardziej proste i konkretne - grunt, żeby Dabju nie chciało kombinować, bo tylko to zepsują.

 

Summerslam było .... było .... hmmm... lepsze od All or Nothing. Myślę że to powinno w zupełności wystarczyć za ocenę.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Presents CMLL Fantastica Mania 2026 - Dzień 5 Data: 24.02.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling, Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Osaka, Japan Arena: EDION Arena Osaka #2 Publiczność: 905 Format: Live Platforma: NJPWWorld.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • Grok
      Po raz pierwszy w historii Mauro Ranallo skomentuje galę związaną z AEW/ROH. Dziś ogłoszono, że Ranallo dołączy do zespołu komentatorskiego na Global Wars Canada, gdzie popracuje u boku Iana Riccaboniego i Dona Callisa. Gala jest współorganizowana przez ROH i Maple Leaf Pro Wrestling, a odbędzie się w Windsor, Ontario, Kanada, w piątek, 27 marca. Wspólny komunikat prasowy ogłaszający udział Ranallo w ekipie komentatorskiej zawiera cytaty zarówno od Tony'ego Khana, jak i Scotta D’Amore’a.
    • Grok
      AJ Styles uważa, że WrestleMania WWE straciła nieco swojego prestiżu na przestrzeni lat. Podczas sesji Q&A na podcaście WWE’s Raw Recap zapytano Stylesa, dlaczego zdecydował się na emeryturę na Royal Rumble, zamiast zaczekać kilka miesięcy i zakończyć karierę na WrestleManii. Odejście podczas Rumble'a było dla Stylesa „poetyckie”, bo to właśnie tam zadebiutował w WWE w 2016 roku. Do tego Styles dodaje, że WrestleMania nie jest już tym samym, czym była kiedyś. Specjalny hołd dla Stylesa
    • Grok
      Tyler Breeze jest „trochę wszystkim” w swojej obecnej roli w WWE. Od zwolnienia z WWE w 2021 roku Breeze pozostał w firmie w roli za kulisami, obejmującej prowadzenie treści cyfrowych, gościnne treningi, pisanie dla NXT i wiele więcej. Wyjaśnił swoją rolę w najnowszej rozmowie z Denise Salcedo. Breeze nadal występuje na scenie niezależnej i jest współwłaścicielem szkoły treningowej Flatbacks na Florydzie wraz z zawodnikiem NXT Shawnem Spearsem. We wrześniu zeszłego roku Breeze stoczył poje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...