Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rozmowa o walce


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  6
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.10.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

------

Costa Rica

------

 

Won Wei stoi w budce telefonicznej na jednej z ruchliwych ulic San Jose i próbuje się gdzieś dodzwonić.

 

Won Wei: Halo?

 

Odpowiada mu jakiś głos po hiszpańsku.

 

Won Wei: Halo? Poproszę międzynarodową do Chin.

 

Odpowiada mu jakiś głos po hiszpańsku.

 

Won Wei: Ha? Si, China.

 

Odpowiada mu jakiś głos po hiszpańsku.

 

Won Wei: Si senor, China, Golmud, China, please.

 

Tu chiński wrestler podaje operatorowi numer z którym chce się połonczyć. Po chwili odzywa się głos chiński, więc rozmowa przechodzi na chiński a Polscy widzowie dostają chyba napisy żeby mogli co nie co zrozumieć.

 

Won Wei: Halo? To ja Won Wei. To ty dziadku?

 

Won Fen: O! Won Wei! Jak miło! Dostaliśmy twój list z Kuby. I co? Wygrałeś?

 

Won Wei: Wyruchali mnie jak mongolską dziwkę, ale taką naprawdę tanią i bez godności.

 

Won Fen: Uuuuuuuu, to nie dobrze.

 

Won Wei: Nie dobrze, nie dobrze. Przegrywam, a to nie może się podobać. Co robić dziadku?

 

Won Fen: Musisz się skupić. Musisz być lepszym wrestlerem.

 

Won Wei: Trenuję dużo, daję z siebie wszystko, wyciskam na siłce siódme poty, latam po drzewach jak jakaś małpa. Jak żyć dziadku? Jak żyć?

 

Won Fen: No, hemoroidy trochę doskwierają.

 

Won Wei: Dziadku, ja nie tym. Jak zrobić karierę w EWF?

 

Won Fen: Musisz być cierpliwy, ciężko pracować i nigdy się nie poddawać. Słyszałem, że tam wiele osób szybko się wykrusza i to jest ich główny błąd. Napoczątku zawsze jest jest nie lekko wiem bo przecież szkolę różnych w sztukach walk chińskich od lat wielu i wiem co mówię więc ty też musisz wiedzieć bo przecież sam siedzisz w tym nie od wczoraj. Jesteś dobrym kochanym człowiekiem ale umiejętności ci jeszcze trochę brakuje.

 

Won Wei: Co takiego?!

 

Won Fen: To takiego. Myślałeś że będzie łatwo? Że wejdziesz sobie do EWF a wszyscy padną przed tobą na kolana. Nic z tych rzeczy mój drogi. Musisz uznać swoją słabość i fakt że na razie jesteś tam dziwką.

 

Won Wei: Dziwką?

 

Won Fen: Tak ale lepiej być dziwką niż darmową szmatą. A wiesz dla czego?

 

Won Wei: Dlaczego?

 

Won Fen: Bo dziwki przynajmniej dostają za to pieniądze, a szmaty puszczają się na lewo i prawo za darmo. Nie możesz być dupodajką a porządnym wrestlerem. By osiągnąć jakikolwiek sukces musisz zaakceptować swoją słabość, musisz uczynić ją częścią siebie. Na razie jesteś dziwką, ale ci za to płacą - dostajesz pensję, zbierasz doświadczenie. Jeśli odejdziesz z EWF będziesz dupodajką, więc nie możesz się poddawać! Czy chcesz by zapamiętano cię jak jakiś frajerów?

 

Won Wei: Nie, nie chce.

 

Won Fen: Więc zamknij pysk i trenuj, trenuj, trenuj, trenuj. Z kim walczysz na najbliższej gali?

 

Won Wei: To bedzie Bana i Coconout match, w drużynie, ale pary drużynowe nie są jeszcze znane. Może to być albo Craig Crawford, mój pogromca dwukrotny, albo Johnny Thornpike, doświadczony gość, który właśnie wrócił albo MaxiMasterMistrz, debiutant tak jak ja.

 

Won Fen: Z kim byś chciał być w teamie?

 

Won Wei: Z Crawfordem by pokazać mu, że zasługujem na szacunek, żem nie jest popierdółką, nie? Jestem wrestlerem!

 

Won Fen: Jesteś wrestlerem!

 

Won Wei: Dam z siebie wszystko!

 

Won Fen: Daj z siebie wszystko!

 

Won Wei: Rywale poważni, więc jest okazja by zarobić trochę cennego doświadczenia. Obawiam się tego Thornpike'a, on już walczył w 2008 roku, to w pewien sposób weteran.

 

Won Fen: O! A co wygrał?

 

Won Wei: Nic. W EWF wygrał tylko raz, a przegrał siedem razy.

 

Won Fen: To słabo.

 

Won Wei: Ale w jakiejś innej federacji szło mu już lepiej. Był tam nawet szanowanym zawodnikiem, wygrał cztery walki i należał do jakiejś stajni potężnej. Obawiam się go trochę.

 

Won Fen: To leszcz. Dawaj kolejnego.

 

Won Wei: Craig Crawford, mój nemezis. Walczem z nim od dwóch gal i nie mogem wygrać. Nie wiem dziadku, co ze mną nie tak a może ten koleś jest po prostu przekozakiem i mnie tak rozjebuje. Naprawde nie wiem bo chciałbym go pokonać i udowodnić mu że za usługe u Won Weia trzeba płacić! Teraz jednak chce być z nim w drużynie bo już go trochę znam i lepiej go mieć po swojej stronie. Szczenscie mu sprzyja bo wygrał już cztery walki z rzędu a to budzi szacunek.

 

Won Fen: Dobra, to zrób tak byś był z nim w drużynie.

 

Won Wei: Dobra. Zostaje MaxiMasterMistrz, polski nacjonalista.

 

Won Fen: Kopnij go w dupę. Za tobą stoi cała potęga Chin Komunistycznych.

 

Won Wei: Ale my nie jesteśmy komunistami dziadku przecież.

 

Won Fen: Tu chodzi o Chiny a on je obraża swoim tempym nacjonalizmem. Wszystkie narody są równe, tak gadał przewodniczący Mao.

 

Won Wei: Nacjonalizm śmierdzi, a więc MaxiMasterMistrz też śmierdzi. Masz rację dziadku, kopnę go mocno w dupę, że wyleci z Costa Rica i zatrzyma się dopiero w Kolumbii!! Nie będzie mnie Polski śmieć obrażał, co on sobie myśli. Wypatroszę go i zrobię z niego bigos, to taka polska potrawa, śmierdzi jak Maxi. Maxi, jak to w ogóle brzmi, jak reklama środku przeczyszczającego. Zresztą on mnie brzydko potraktował na ostatniej gali i trzeba się zemścić.

 

Won Fen: Musisz to zrobić! Pomścij honor rodu Wonów!

 

Won Wei: Maxi to idiota. Jak on się zachowuje, jak jakiś kmiotek ze wsi. To tak jakby tu pańszczyzny jeszcze nie znieśli i ten koleś wylazł z błota. Zrobię mu tak, że wróci do dojenia swoich krów, które będą oczywiście bardzo polskie.

 

Nagle z telefonu zaczął wydobywać się jakiś głos po hiszpańsku.

 

Won Fen: Co to?

 

Won Wei: To Costa Rica.

 

Won Fen: Co takiego?

 

Won Wei: To takie państwo, Costa Rica, tu właśnie z EWF jestem i tu bende walczył na najbliższej Wrestlepaloozie o honor i sławę rodu Wonów. To urzondzenie mówi, że rozmowa zaraz się skończy, a ja już nie mam pieniędzy.

 

Won Fen: Dobra, Wei. Trzymaj się i wygraj coś wreszcie.

 

Won Wei: Tak! Wygram!

 

Won Fen: Jak wygrasz to przyślij jakieś banany albo kokosy.

 

Won Wei: Spoko. Pozdrów rodzinę.

 

Won Fen: Cześć wnuczku!

 

Won Wei: Pa dziadku!

 

Koniec rozmowy.

 

 

 

 

 

 

 

------------

Koniec

------------

Wielkie dzięki za porady pod poprzednią pracką. Proszę o kolejne!

1061754921524ae9fb8e1ec.jpg

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Grishan

    1

  • LeeBruce

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Won Fen: O! Won Wei! Jak miło! Dostaliśmy twój list z Kuby. I co? Wygrałeś?

 

Won Wei: Wyruchali mnie jak mongolską dziwkę, ale taką naprawdę tanią i bez godności.

 

Ten tekst skradł całego erpa. Nie ma to jak trochę dystansu do samego siebie, to naprawdę pomaga w EWF ;)

 

Twoje teksty są przyjemne i tak właściwie to pozostaje Ci je tylko rozwijać, żeby tego co dobre było coraz więcej i więcej. Staraj się też poświęcać więcej uwagi przeciwnikom - im bardziej obnażysz ich słabości, tym lepiej. Zresztą ta uwaga nie dotyczy tylko Ciebie, większość nowych zawodników powinna ją sobie wziąć do serca. Pracuj nad ortografią, bo ciągle masz z tym kłopot. Fajnie, że wziąłeś pod uwagę dyskusję jaka rozgorzała po Twoim pierwszym erpie. Powoli do przodu, zwycięstwa w końcu nadejdą ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...