Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Pot i kawowy oddech, czyli..


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  178
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Znajdujemy się w jednym z barów w Świnoujściu. Jego nazwa nie jest ważna, gdyż tak naprawdę nie o bar nam chodzi. Ale żebyśmy się źle nie zrozumieli, nie jest to bar w stylu Napierdole-Się-Do-Nieprzytomności-Porozbijam-Kilka-Kieliszków-Dam-Komuś-W-Ryj-I-Wsiąde-Do-Samochodu-Wracając-Do-Żony, tylko raczej – Coś-Zjem-Wypiję-Kielicha-Pogadam-I-Wrócę-Na-Piechotę. Warto wspomineć,że rzecz się dzieje tuż po Wrestlepaloozie, która zagościła tym razem właśnie w Świnoujściu, wracając do Polski po wojażach daleko wschodnich.

Przenieśmy się do baru. Jest już późny wieczór, praktycznie noc. Zajdźmy więc do środka, spokojnie, bez obaw. Nikt nas tu nie napadnie. Świnoujście to takie spokojne miasto.

Jesteśmy więc już w środku. Wita nas standardowy wystrój, a także całkiem spokojna i przyjazdna atmosfera. W środku niewielu klientów. Na ścianie zawieszony telewizor pokazujący urywki z pojedynków EWF. Przy barze, na stołku, ujrzeliśmy plecy odziane w koszulkę z napisem „Jestę HardCorę”. Kamerzysta usadowił się obok postaci, i naszym oczom ukazał się zmęczony Bubbowski, z kilkoma zadrapaniami na twarzy, paroma siniakami. Przy nim stała szklaneczka whisky z colą, którą powoli sączył. Obok stał talerzyk z orzeszkami. Przed Bubbowskim, za ladą, stał barman, który próbował go zagadać.

 

Barman – Panie Bubbowski, jak tam dzisiejszy pojedynek?

Bubbowski – A jaki miał być? Nie byłem w formie, żeby wygrać. Musiałem ostatnio zaniedbać trochę ćwiczenia.

Barman – Jak to śpiewają polscy kibice, „nic się nie stało, Bubbowski, nic się nie stało”.

Bubbowski – Stało czy nie stało, teraz to nie ma znaczenia. Liczy się tu i teraz.

Barman – Częstuje się pan orzeszkami, są naprawdę dobre, z „Biedronki”.

 

Bubbowski spojrzał się na talerzyk z orzeszkami, po czym spojrzał się na mężczyznę wychodzącego z toalety. Ów mężczyzna podszedł do baru i zaczerpnął garść tych orzeszków.

 

Mężczyzna – No, Stefan, to ja już będę leciał, wiesz, żona i dzieci płaczą w domu.

Barman – Spoko, do jutra.

 

Bubbowski zaczekał, aż mężczyzna wyszedł, po czym wskazał barmanowi na talerzyk orzeszków.

 

Bubbowski – Badania pokazują, że większość mężczyzn w takich barach czy restauracjach nie myje rąk po skorzystaniu z toalety. Nie będę ryzykował zjadając orzeszki z czyimiś jajkami.

Barman – A o tym nie wiedziałem, wygląda na to, że muszę przerzucić się na paluszki. No ale ale.. Panie Bubbowski, co z tą przegraną?

Bubbowski – Pan mnie pyta, a ja pytam pana. Niezbadane są wyroki niebios. Nie poszło mi, nie ma co roztrząsać się nad problemem, którego nie ma. FTW Title jeszcze wpadnie w moje ręcę.

Barman – A co z tą całą aferą w EWF, z Kravenem, Game'em, z Felipe?

Bubbowski – Panie, teraz pan mi będzie o to dupę truł? Przyszedłem tu się zrelaksować, a nie..

Barman – No dobrze. Coś jeszcze mogę panu dolać?

Bubbowski – Na razie nie trzeba, dziękuję.

Barman – Ogłosili już kartę na następną Paloozę?

Bubbowski – Chyba jeszcze nie. (patrząc na telewizor zauważył planszę z kartą na następną galę). O, a jednak. Co my tu mamy. Jakieś lamusy na początku, żadnego title shota, Crazy i Bidam, Vaclav i Franko i..... że co? (upił łyk, który zaraz wypluł) Bubba i Szakal? W tag teamie? Czy kogoś nie popierdoliło do reszty ?

Barman – Skąd takie oburzenie? Senator Szakal jest gwiazdą polskiego wrestlingu, powinien się pan cieszyć, że wystąpi właśnie z nim.

Bubbowski – A czy bezdomny cieszy się z padającego mu na głowę deszczu? Czy kierowca cieszy się z wypisywanego mu mandatu? Czy czarne jest białe, a białe jest czarne? Nie, kurwać, nie! (wstał oburzony) Czyj to pomysł, no czyj? Gdzie mój telefon? (zaczął po kieszeniach szukać telefonu, w końcu znalazł go, wybrał jakiś numer, i po niedługim czasie zaczął rozmawiać). Czy Cię Bóg opuścił, chłopcze? To Ty szykowałeś nową kartę walk?? Człowieku, z butów mnie wyjebało jak ją przeczytałem, ja i Szakal razem? To jak ogień i woda! To jak herbata i kawa, to jak paprotka i tulipan! Dałeś mnie do walki z tym pospolitym, chamskim, aroganckim kawałem gówna? Ja rozumiem, że przeciwnikami będą lamusy, które uczą się walki, ale z Boom-Shaka-Laka-Szakalem? (rozłączył się i schował telefon). No cóż.. (odetchnął głęboko). Będzie co ma być.

 

Bubbowski dopił swój drink, zapłacił i wyszedł w siną dal, prosto w ciemne i mokre ulice Świnoujścia, gdzie świnie mają swoje ujście, a psy szczekają dupami.

 

….....................................

 

Kilka dni później. Chociaż tak naprawdę nie wiadomo ile konkretnie dni później, gdyż nie jest to żaden pamiętnik. Czas płynny jest, dzisiaj jest 6 września, jutro jest 4 września. Wiadomo. Panta Rei, a jak nie, to w ryj.

Legnica. Miasto ciekawe, lecz na mapie Polski znaleźć można o wiele bardziej ciekawsze miejsca warte odwiedzenia. Chociażby Kierpajny. Albo Klewki. O tak, zwłaszcza Klewki, dla miłośników filmów szpiegowskich i teorii konspiracyjnych. Ale nie o Klewkach jest to opowieść, ani o Legnicy, więc nie będzie mu miejsca na przynudzanie o historii miasta, wklejaniu jego zdjęć czy umieszczaniu hymnów i pieśni legnickich. Od tego jest wikipedia, a nie EWF, do licha.

Hala, w której odbędzie się Wrestlepalooza. W środku zamęt i krzątanina, aby dopiąc wszystko na ostatni guzik. Korytarzem przechadza się Bubbowski, co jakiś czas pomagając jakimś technikom w noszeniu sprzętu, podłączaniu go, czy po prostu w kierowaniu nimi. Bubbowski już wcześniej rozlokował się w jednej z szatni, a jako, że przyjechał wcześniej, miał jeszcze dużo czasu. Właśnie zobaczył pracowników niosących i ustawiających automat z FelkoColą. Podbiegł do nich.

 

Bubbowski – Spokojnie, tylko spokojnie, niesiecie w rękach kawał historii EWF. Ten automat składał ręcznie jeszcze Felix Castro, pierwszy prezydent EWF, niech spoczywa w pokoju. Taaak, to kawał historii. To też jedyny automat, z którego wypadają puszki z logo P-C-W. Nigdzie indziej na świecie tak się nie dzieje. Rzec można, że każdego razu, kiedy ktoś wrzuca monetę do tego automatu, tej.. kaplicy EWF, posążka i pomnika w jednym, zdarza się mały cud. Wypada puszka z logo P-C-W.

 

Pracownicy spojrzeli się na Bubbowskiego dziwnie, postawili automat i uciekli czym prędzej. Bubbowski podszedł do automatu, wrzucił monetę. Z automatu zabrzęczało, zabuczało, po czym została wypluta puszka z colą. Bubbowski wziął ją do ręki i obejrzał. I tak oglądał i oglądał i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Zobaczył mordę Szakala z profilu, czym kamea, spozierająca na niego niczym zdziwiona łania złapana w światlo reflektorów na drodze. Bubbowski zamrugał szybko oczami i potrząsnął głową, nie mogąc uwierzyć. Na puszcze pojawiło się logo P-C-W. Sama zaś puszka powędrowała do śmietnika. Tzn. może nie „powędrowała”, gdyż to by implikowało, że posiadała jakieś cechy ludzkie, tudzież nogi, nóżki czy nibynóżki. Została wrzucona, tak będzie lepiej. Przez Bubbowskiego oczywiście. Puszka sama by się nie wrzuciła.

Wędrując korytarzami Bubbowski spotkał Jana Kowalskiego.

 

Bubbowski – Cześć, Janek, gotowy na show?

Jan Kowalski – Jak zawsze, Bubbowski, jak zawsze. Gotowy na pojedynek?

Bubbowski – Fizycznie – tak. Psychicznie, cały czas się przygotowuje. Niepokoi mnie obecność Szakala w moim narożniku.

Jan Kowalski – Wiesz co? Myślę,że Szakal ma na głowie inne problemy, jak Vaclav, i nie będzie tych problemów robił tobie.

Bubbowski – Chyba, że podczas pojedynku Vaclav zainterweniuje, skopie dupe Szakala i tym samym przegramy pojedynek.

Jan Kowalski – Jest takie prawdopodobieństwo. A wtedy wiesz, przegrana z zawodnikami typu Won Wei, Fergus Lumsden czy the Chickensaw odbije się czkawką Tobie. Ciężko będzie to przełknąć.

Bubbowski – Otóż to, otóż to. Muszę więc upewnić się, że pojedynek nie będzie przerwany przez Vaclava, i że wygramy go. Tak będzie najlepiej. Odłożyć nasze wszelkie animozje z Szakalem na bok i stoczyć po prostu dobry pojedynek. Tzn. skopać dupy.

Jan Kowalski – I to jest właśnie duch walki. Przepraszam, Bubba, muszę iść, Tony znów ma problemy z zawiązaniem krawata.

Bubbowski – Poleć mu muszkę, będzie wyglądał stylowo. Narazie.

 

Bubbowski wrócił do szatni i został sam...

 

 

--------------------------- kilka godzin później

 

Transmisja wraca po przerwach na reklamę, na ringu stoi już Bubbowski, ubrany w czarne buty taktyczne, spodnie moro w kamuflażu grom, i czarną koszulkę z napisem „Jestę HardCorę”. Cały cheer, kóry wybuchł po jego pojawieniu się przez przerwę na reklamy zdołał już lekko ucichnąć, a tym samym Bubbowski mógł zaczął przemawiać.

 

Bubbowski – Czołem Legnica! [cheer] Jak zapewne wiecie, nie wygrałem ostatnio FTW Title. Ale nic się nie stało. Pas ten jeszcze do mnie wróci. Co się odwlecze, to nie uciecze. Bidam może być w lepszej formie ode mnie, ale co nie znaczy, że taką formę utrzyma zawsze. Nie twierdzę, że jest to zły zawodnik. Twierdzę, że w ostatnim czasie dużo się rozwinął, ale nadal nie jest to poziom, który zarezerwowany jest dla największych gwiazd EWF. Dzisiejszego wieczoru zobaczymy tag team, który nigdy nie przejdzie do historii federacji. Tag Team, który jest tak jednorazowy, jak maszynki do golenia gilette czy sprawowanie władzy przez Kravena. Mówię tu o znanym gdzieniegdzie jako Boom-Shaka-Laka-Szakalu, tfu, senatorze Szakalu, miłośniku paprotek z kawą, mocnych słów oraz mającego słabość do Vaclava. Tak, mówię tu o tym samym łysolu, który od wielu, wielu lat chadza korytarzami EWF, z tubką wazeliny, wystając pod drzwiami Kravena i będąc na każde jego zawołanie. Ale siła wyższa zdecydowała, że to właśnie on zostanie moim tag partnerem w tym zdumiewającym pojedynku, w którym jeszcze nie znamy przeciwników. Wybór jest tak duży, jak po dostawie w Biedronce, a zarazem tak mały, jak małym człowieczkiem jest Kraven. [śmiechy]

 

Tony Hogański – Nieładnie jest wyśmiewać jaśnie panującego Kravena, oj nieładnie.

 

Bubbowski – Craig Crawford [WHAT?. Kimże jest ten człowiek? Czy jest to współczesny Tarzan, który pomylił lianę z wężem? Patrząc na niego zastanawiam się, czy on może bierze jakieś prochy? LSD? SLD? Może to dlatego, że jest jednym z uczestników programu Wyspa2009? Słyszałem, że ten program nieźle rył beret. Cóż, chopie. Widziałem wielu młodych wrestlerów, którzy przychodzili do EWF pełni nadziei na sukces, pełni zapału. Powiem Ci jedno – EWF niszczy. EWF nieszczy nadzieje, ambicje. EWF sprowadza do parteru, zakłada dzwignię i nie puszcza, dopóki nie połamie kości, dopóki nie poleje się krew. EWF to nie miejsce dla dzieci, EWF nie jest piaskownicą, gdzie zaczynają świeżaki. Trzeba Ci było zostać w programie Wyspa, tak powiedzmy, jeszcze z 10 lat, i dopiero kiedy dostaniesz swój pierwszy zarost, przyjść do EWF, gdzie bawią się duzi chłopcy.

 

Jan Kowalski – Wszyscy kiedyś muszą zacząć.

Tony Hogański – Ważne jak kończą, a nie jak zaczynają.

 

Bubbowski – To samo zaś tyczy się i Won Wei [WHAT?], to nie jest shaolin, to nie są firmy karate czy judo, tu jest ulica, i prawo ulicy rządzi w EWF. Silniejszy wygrywa. Bardziej brutalny wygrywa. Bardziej zdecydowany, bardziej zdeterminowany wygrywa. Tu nie ma czarnego pasa do zdobycia, tu zdobywasz złoto, złoto, które jest cenniejsze od wszystkiego, co kiedykolwiek posiadałeś. Nie wiem jakiej filozofii Ciebie uczono, Won Wei, ale tutaj rzeczy wyglądają kompletnie inaczej. Krew. Pot. Brud. To nie miejsce na sportową rywalizację, chociaż i taka się tu zdarza. To miejsce przesięknięte komunizmem, syfem stworzonym przez Game'a i udoskonalonego przez Kravena. Ale.. to i miejsce, gdzie rodzą się legendy. Czy zostaniesz taką legendą, Won Wei?

 

Jan Kowalski – Skoro mowa o legendach, warto przypomnieć Sandmana lub Snake'a.

Tony Hogański – Dla mnie legendą jestem ja sam.

Jan Kowalski – Dlaczego mnie to nie dziwi?

 

Bubbowski – Fergus Lumsden [WHAT?]. Też się zastanawiam what? Szkocki wojownik prosto ze szkockich wzgórz. Zapowiada się twardy zawodnik, ale jak to mówią, nie słowa świadczą o człowieku, a czyny. A Twoje dotychczasowe czyny niewiele mówią o Tobie. Tylko tyle, że nie lubisz Polaków [buczenie]. Tak, moi drodzy. Fergus żywi niechęć do nas, do Polaków. W końcu to my pozbawiliśmy go pracy. W końcu to my pracujemy lepiej niż niejeden Szkot. W końcu to nas doceniają. Powiem Ci jedno, chopie. W EWF jest nas mnóstwo. Żaden z Polaków nie da Tobie wytchnienia. Poczujesz, co to jest polska pracowitość i polskie kopanie dupy. I pokażesz, czyś nie pizda pod tymi kiltem, tylko czy masz jaja. Zapraszam na ring, Fergus. Ja Cię nie lubię, tak Cię jebnę. Chopie.

 

Bubbowski – A teraz gość z najbardziej debilną ksywą, jaką kiedykolwiek słyszałem. MaxiMasterMistrz. Mistrz czego? Mistrz w byciu zabawką do kopania dla starszych od siebie? Mistrz wydobywania węgla tymi oto ręcoma? Jesteś kolejną osobą, która chce zabłysnąć opowiadając o sobie tragiczne historie, jaki ty nie byłeś biedny, pokrzywdzony przez los, jak ci ten los nie wpierdolił, i chciałeś wyjść na prostą i przyszedłeś do EWF. Jakie to tragiczne, zaraz puszczę pawia. Swoją historię zachowaj do „Dlaczago ja?”, tam z pewnością miałbyś większą oglądalność niż tutaj. A Maxi to ty masz podpaski, bo żaden z Ciebie chop, a baba jęcząca.

 

Jan Kowalski – Mocne słowa.

 

Bubbowski – I ostatnie lamusy tego wieczoru. The Chickensaw i Gregor Cordial. O ile ten pierwszy już jakiś czas walczy, to jak dotąd nie tylko nie zdołał mnie przekonać, ale i każdy jego pojedynek przełączam i oglądam „Wawa non stop”, co jest wydarzeniem o wiele ciekawszym. Indianim w Polsce. No tego jeszcze nie grali. Tak samo jak nowy grajek DJ, Cordial. Co się porobiło z EWF, że ściąga do siebie albo nieudaczników, albo osoby z przypadku? DJ który został wrestlerem? Dajcie spokój, na ringu obrzuca mnie płytami? Zapoda swój nowy miks rytmów disco-techno? Byłbym zapomniał, białe rękawiczki i jazda z tym koksem! [śmiechy] Ech. Nie chce mi się o Was gadać. Ktokolwiek dzisiaj z Was nie wygra i przejdzie dalej, spotkacie się z niepowstrzymaną siłą, która zmiecie na swojej drodze wszystko. Z Bubbowskim. Spotkacie się też ze spoconą łysiną i kawowym oddechem, ale to już Szakal będzie, za niego nie odpowiadam. Bo za siebie tak. I za siłę pierdolnięcia, które przyjdzie zaraz za pięścią w waszych zębach. Tako rzecze Bubbowski. Niech Moc będzie z wami.

 

Bubbowski rzucił mikrofon i przy akompaniamencie cheeru oraz „Vendetty” zespołu Illusion, opuścił ring i udał się za zaplecze.

 

---------==================--------

Wszystkie polskie znaki zastrzeżone.

HardCore I.C.O.N.

877480213449ffc22ab4dc.jpg

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Big Bubbowski

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...