Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Empty (żużel)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

==============

 

Wiślica, noc

 

siłownia

 

==============

 

 

Kilka dni po Wrestlepalozie. Chickasaw był szczęśliwy, bo wygrał walkę z Batemanem. Zwycięstwa to jest to. Od razu w nich zasmakował jak w młodych dupkach lasek z Luizjany. Zamierzał wygrywać, bo wygrywanie jest najlepsze na świecie. Teraz jednak trenował, bo żeby wygrywać trzeba trenować, a bez treningów i do tego ciężkich treningów, nikt nie jest w stanie osiągnąć dobrych wyników i zadowalających rezultatów. Jimmy musiał trenować w nocy, bo był za dobry dla miejscowych drechów i dlatego oni czuli się smutni, bo nie dawali sobie rady. Właściciel poprosił, żeby trenował w nocy. Jimmy zgodził się, ale tylko pod warunkiem, że dostanie 60% rabatu. Negocjowali chwilę i stanęło na 50 procentach. Wypili też taką wódkę, co ma podobną ilość procentów, bo Jimmy wiedział, że żeby zrobić w EWF karierę trzeba pić, a najlepiej dużo pić. Zwłaszcza, że jego partnerem na najbliższej gali może być największy spitus w historii środkowoeuropejskiego wrestlingu. Człowiek, który sprzedałby własną matkę, babkę, brata, ojca, dziada, pradziada, a także oddał Ruskim Wilno i Lwów, nie biorąc w zamian Wrocławia i Gdańska. Taki to był typ ten Vaclav. Dobry wrestler, tylko miernota moralności. Jimmy wyciskał ile wlezie, aż w końcu zasnął, bo się zmęczył, a było tam wygodnie. Obudził się rano, a zrobiła to jego menadżerka Mia.

 

Mia: Jimmy! Get up!

 

The Chikasaw: Woooooooo!! Dlaczego mnie obudziłaś, baby?

 

Mia: Czas na nas. Jedziemy do Moskwy.

 

The Chickasaw: Do Moskwy? Przecież gala in Novosibirsk, not Moscow!

 

Mia: Nie udało mi się kupić biletów, sorry, a EWF nie chciało dać, bo minął jakiś termin na zgłoszenia. Pojedziemy z Ruskimi z targu, co wracają do kraju z handlu, a z Moskwy łapiemy samolot.

 

The Chickasaw: Wooooooooo!! Ok!

 

 

===============

 

Kilka godzin później

 

w ruskim busiku do Moskwy

 

==============

 

 

The Chickasaw czyta gazetę w rosyjskim alfabecie:

 

The Chickasaw: I don't understand a damn thing!

 

Mia: Spox Jimmy, ja przeczytam.

 

The Chickasaw: A ty umiesz po rosyjsku?

 

Mia: Spasiba.

 

The Chickasaw: Co to znaczy?

 

Mia: To po rosyjsku.

 

The Chickasaw: Aha.

 

Jimmy rozgląda się po busie i widzi dużo Rusków i jakieś dziwki.

 

The Chickasaw: Mam nadzieję, że nie weszłaś do spółki z tymi whores, co tam siedzą.

 

Mia: Nigdy Jimmy! Never!

 

The Chickasaw: Walczę z Batemanem, trzeba go rozjebać.

 

Mia: Uda ci się, już raz z nim wygrałeś.

 

The Chickasaw: Woooooooooooooo!! I'm the best!

 

Mia: Yes, you are!

 

The Chickasaw: Bateman to jaszczurka, która myśli, że jest Sknerusem. Co robimy z takimi gadami? Miażdżymy je! Rozdeptujemy! Bateman jest śmieciem, dlatego musi wylądować w śmietniku. Ja osobiście założę mu śmietnik na głowę i spuszczę go rzeką, no jak tam rzeka się tam nazywa, taka big, very big, ja czytałem w Wikipedii, Ob! Chcesz poznać smak Obu Bateman? Pewnie jest marny, bo to zadupie rosyjskie, radziecki związek mieli, bieda, wszystko zanieczyszczone, zniszczone. Wejdziesz do takiej rzeki, to możesz nie wychodzić, bo zdechniesz i zginiesz marnie. Słyszysz mnie Bateman? Mówię poważnie. Rozjebałem cię na drobne kawałeczki w czasie ostatniej gali. Zniszczyłem cię, ośmieszyłem, zmieniłem w gówno i udowodniłem, że jesteś marnym gówniarzem, który nigdy nie zrobi kariery. Zawsze będziesz matołem, zawsze zginiesz, zawsze przegrasz. Uciekaj ile sił w nogach do twojego skarbca i tam zostań. Myślisz, że jesteś świetny? Nie jesteś. Żadnej walki do tej pory nie wygrałeś ty łamago. Wszystko przegrywasz, kolejna gala i kolejna porażka. Powienieneś odejść z honorem z Piratami do Bhutanu i tam zostać. To byłby dobry koniec kariery dla ciebie, ale nie. Ty jesteś jak jaszczurko-pijawka. Pętasz się pod nogami, pętasz i pętasz. Przyczpiłeś się jak cholerna pijawa i nie chcesz odczepić. Nie rozumiem, po co się męczysz? Dlaczego niszczysz swoje życie? Przecież mógłbyś żyć spokojnie i radośnie, gdzieś w Radomiu, Warszawie, w Somalii, w swoim skarbcu, w Bhutanie albo w dupie tego Bane'a, bo słyszałem, że jest bardzo pojemna. Jesteś zakałą wrestlingu, ośmieszasz ten najpiękniejszy ze sportów. My, wrestlerzy, dajemy z siebie wszystko, wyciskamy na siłowni ile się da, trenujemy, zapierdalamy, zostawiamy na ringu pot, poświęcamy się, krwawimy dla naszych fanów, bo musimy, tak jak kobiety krwawią, bo muszą. Nie mamy innego wyjścia, bo chcemy być lepsi. A ty co Batmanku? Co z tobą? Przynosisz nam wszystkim wstyd. Ośmieszasz nam. You're a disgrace to whole professional wrestling! Taki właśnie jesteś! It's true, it's true, it's damn true! Matoł z ciebie i niedojda. W walce z koziołkiem matołkiem nie miałbyś szans, bo taki biały koziołek w czerwonych portkach rozpieprzyłby cię. Wziął na rogi i pozbawił życia. Słyszysz?! Do you hear me?!!!! Nie tylko pozbawiły cię sukcesu, ale także życia! Taki koleś jak ty nie zasługuje na nic. Nie zaśługuje na bycie w Extreme Wrestling Federation. EWF to wspaniałe miejsce, znalazłem tu wszystko czego potrzebowałem. EWF to spełnienie marzeń wrestlera. Nie m lepszego produktu po naszej stronie kuli ziemskiej od EWF! A ty jakość tego produktu niszczysz! Słyszysz? Niszczysz, zaniżasz, obniżasz! Obniżki czasem som dobre, jak na przykład obniżki podatków. Ale w tym przypadku ty obniżasz cały poziom. Jesteś do dupy, taki jesteś. Będziesz pił z Obu i zdechniesz. Już ja ci to obiecuję! Tak cię potraktuje! Tak cię zniszczę! Tak cię pozamiatam! Trup będzie słał się gęsto i będzie to twój trup ty idioto!!! Jesteś wstydem dla EWF. Obrażasz swoich rodziców, wiesz? You know? Jakbyś miał dla nich szacunek to byś zrezygnował z EWF, bo im jest przykro, gdy oglądają taką niedorajdę na ringu. Hańbisz swoje rodowe nazwisko! Na pewno twoja matka żałuje, że cię nie wyskrobała, bo tak byłoby lepiej dla wszystkich! Ty skrobaczko! Skopię ci dupsko! Taki jest twój los! Takie jest twoje przeznaczenie! Taka jest twoja przyszłość! Woooooooooooooooooooo!!

 

Ruski: Wooooooooooooooooooooooo!!

 

Mia: Wooooooooooooooooooooo!!

 

The Chickasaw: Wooooooooooooooooooooooooooo!

 

Wszyscy się cieszą. Jakiś Rosjanin wyciągnął wódkę.

 

The Chickasaw: Nagrało się?

 

Mia: Pan Borys wszystko nagrał. To podobno prawdziwy ojciec Bane'a.

 

The Chickasaw: Naprawdę?

 

Mia: Tak. Zobacz jaki podobny.

 

The Chickasaw: Faktycznie. A co? Bane go nie kocha?

 

Mia: Nie, bo się pokłócili, że jego tata pracuje w Polsce przerzucając gnój i nie chce się tu przenieść, bo woli mieszkać w Moskwie. Tam lepiej, mówi. I tego Bane'a to boli.

 

The Chickasaw: A to chamidło!

 

Mia: Porozmawiaj z nim w czasie walki.

 

The Chickasaw: Porozmawiam.

 

Borys (zapłakany): Spasiba.

 

The Chickasaw: No problem, bro!

 

Mia: Ostatnie słowo do Batemana.

 

The Chickasaw: Bateman... are you ready?

 

 

===============

 

Nowosybirsk, Rosja

 

jakaś zapyziała hala

 

===============

 

 

Marnie to wszystko wygląda, jak to Rosja. Brudno, wszyscy piją, butelki wódki walają się tu i ówdzie, Władimir Putin przemawia w TV, niektórzy trzymają jego portrety, inni zdjęcia Lenina, Stalina i cara Mikołaja I i jego tragicznie zmarłego syna wraz z całą rodziną. Zaczyna grać "Tom Sawyer" kapeli Rush i na ring wychodzi The Chickasaw. Towarzyszy mu Mia. Jimmy dostaje mikrofon, a do tego zaczyna fikać koziołki by pokazać swój styl native-lucha. Kibice dają mu pop. Jimmy trzyma w ręku podobiznę Koziołka Matołka w skali 1:1.

 

 

The Chickasaw: Yo Russia! Yo Siberia! Yo Novobisirsk!

 

Pop!

 

The Chickasaw: Nie bardzo rozumiem i umiem gadać, po waszemu, ale spróbuję. Dziń dybry!

 

Pop!

 

The Chickasaw: Wiedziałem, że mnie zrozumiecie you russian boys and girls. A teraz do rzeczy. Na najbliższej Wrestlepalozie walczę z Batemanem! Nagadałem się już o tym kolesiu. Rozpierdolę go w drobny mak, bo Sknerusy nie dostają wiz do Rosji! Kreml ich im odmawia, bo to głupie batony są! Bateman zostanie zniszczony, a ja wrzucę go po walce do tej rzeki, co tu macie, do Obu!

 

Mega pop, bo lubią rzekę!

 

The Chickasaw: Zwycięsca tej walki będzie walczył w tag teamie z Vaclavem. Słuchaj Vacku, nie mam cierpliwości do takich jak ty. Jesteś chamem i gnidą. Tak, ostatnią gnidą. Pastwisz się nad bezbronnymi. W niczym nie różnisz się od Franza, który myśli, że jak ma tragicznie zmarłego brata i zdjęcie papieża to może wszystkimi pomiatać. Zapoznałem się z twoją karierą, ale daj spokój, koleś. Walczysz od lat, od 2002 roku czy 2003. Co ty wygrałeś? Nic. Przegrywasz wszystko jak leci, bo jesteś zapijaczoną moczymordą, ale to nie wszystko. Ty po prostu nie masz talentu, ale dziwnym trafem wciąż tu jesteś i nie chcesz z EWF spieprzać. Wygrałeś Evolution Title, FTW Title, Tag Team Title i co? Na tym samym ringu jest Franko, który pojawił się w EWF dobre sześć lat po tobie i wygrał prawie to samo. A ty ziomek uważasz się za main-eventera. Don't make me laugh. Co za żart z ciebie. Jesteś wybrykiem natury, jak SeBa. Żłopiesz te swoje piwska i jesteś tak spasiony, że już żadnej ryzykownej akcji nie wykonasz. Jaki Adwokat Ekstremy człowieku. Ty na narożnik nie wejdziesz, bo dupa i grawitacja ściągnom cię na dół. Powienieneś walczyć z Tugboatem i Fat Boyem i razem z nimi wpierdalać orły. Idź poszukaj, bo Ruscy mają dwugłowego orła, to może go wpierdolisz. Jesteśmy drużyną, ale nie rób żadnych sztuczek. Ty jesteś przeszłością, która nigdy kariery nie zrobiła, wygrywała pas w jakiejś podejrzędnej federacii, sprawdziłem cię, co nie. Dupa z ciebie nie zawodnik. Ja jestem przyszłością. Idę w górę po drabinie i zdobędę kiedyś EWF. Nie wtrącaj się więc i nie przeszkadzaj, bo skopię ci dupę!!

 

Mega pop!!!!

 

The Chickasaw: Pomówmy teraz o Franko. I can't help but feel a little resp... hell, who am I kidding? Franek jest dwulicowy. Za chuja to on urządza te porwania, to na pewno jego i tej jego lafirynda sprawka. Dlaczego nikt go nie podejrzewa? Przecież on nie jest porządny. To Rzeźnik! Sam siebie tak nazywa. Jak jest rzeźnikiem, to chyba umie odrąbać palec, co nie? Nie ma bata, to on porywa. A pomaga mu w tym Bane.

 

Publiczność krzyczy: What?

 

The Chickasaw: Mam taką teorię, że oni tylko udają konflikt. Tak naprawdę to wiedzą, że ich miłość jest zakazane i są pierwszymi gejami w polskim wrestlingu. Że też was dupy nie bolą, wy obleśni degeneraci!!! Wstydźcie się! Shame! Tak młodzież polską i rosyjską deprawować! Wsadzajcie to sobie gdzie indziej,a nie w EWF!

 

Mega pop!!!!!

 

The Chickasaw: Z takimi oto kolesiami przyjdzie mi walczyć. Staną na ringu i będę udawać wrogość, kiedy tak naprawdę wtykają sobie języki w nieprzyzwoite miejsca!!

 

Mia spaliła cegłę, słysząc to, bo jest wrażliwa.

 

The Chickasaw: Nie wiem co takiego robicie tym Azjatom, ale przestańcie! Bądźcie porządnymi ludźmi! Wracając jednak do Franko. Mimo jego knowań i udziału w porwaniach jest to świetny wrestler. Zawsze mi kibicuję, bo ma w sobie to "coś" i nie chodzi wcale o Bane'a, nie, nie. To zupełnie coś innego. To boska moc. Franko to prawdziwy twardziel, dobry, ale twardziel, z poczuciem sprawiedliwości. Z takim można konie kraść i wiem, co mówię, bo w naszym plemieniu surowo karaliśmy koniokradów. Może nie jestem przykładem Indianina, który żyje zgodnie ze wskazaniami przodków, ale mam w sobie indiańskiego wojownika. Mam też kulturę typowo amerykańską, płaczę na na naszym hymnie i uwielbiam przygody Hucka Fina, a także przejął mnie brak kształtnych cycków Angeliny Jolie - po tym świat nie będzie już nigdy taki sam. Franko jest polskim Indianinem, tzn. ma duszę wojownika. To wielka przyjemność stanąć z nim na jednym ringu. To zaszczyt dla mnie, bo cenię go sobie wysoko. To nie tylko porządny człowiek, mimo jego drobnych słabości, ale fantastyczny wretler. Co z tego, że jest trochę ociężały i powolny? Wykonuje świetną pracę, każda jego walka pełna jest niesamowitej chemii ringowej. To cała przyjemność je oglądać i nie bez powodu jest on Evolution Champem. Osobiście uważam, że to dopiero początek. Ten jego kumpel Bidam nie wygra FTW Title, ale Franko już tak. Później przyjdzie kolej na mistrzostwo świata, bo Franko to nie tylko ostoja EWF, ale także przyszłość tej federacji. A ten pas odbiorę mu ja, bo ja jestem większą przyszłością! Brak mi trochę ogłady, trochę ringowego cwaniactwa też by się przydało, to i oto trzeba jeszcze odpicować i poprawić, ale jestem nadzieją polskiego biznesu wrestlingowego! It's me, it's me, it's Chickasaw!!!

 

Wielki pop!

 

The Chickasaw: Wykorzystam swoje atuty w tej walce. Franko jest wolny, a jestem szybki. Nawet nie zauważy gdy go załatwię. Postaram się to zrobić, mam duszę wojownika. Jego kumpel Bane jest szybszy, ale zbyt przemądrzały. Gadaniem nadrabia braki ringowe. Jakby trochę posiedział na siłowni, potrenował, to okazałby się o nie bo lepszym zawodnikiem. Obecnie ma swój styl, ale to jego wulgarność załatwia sprawę. Wygrał Daemusin Title, to ważny pas i ja wcale nie lekceważę tego faktu. Ale Bane jest tu dopiero od kilku miesięcy. Nie ma pleców w szatni, nie ma wsparcia u szefostwa. Zupełnie jak ja. Nasze możliwości nie są może jeszcze podobne, ale to tylko kwestia czasu. Nie boję się ciebie Bane!! Słyszysz? I'm not afraid!!!! I'm not afraid at all!! Suckaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!

 

Duży pop!

 

The Chickasaw: Możesz sobie mędrkować Bane, spuszczać kible w palcach i palce w kiblach. Mało mnie interesuje, gdzie wtykasz swoje palce, choć wszyscy wiemy gdzie! We know, yes, we know!!! Hell yeah!!!

 

Publika odpowiada: Hell yeah!!!

 

The Chickasaw: Prezentuję lucha style, ale to nie jest zwykłe lucha, bo indiańskie lucha, native-lucha, śmiercionośna kombinacja, która potrafi zmieść każdego z powierzchni ringu. Nie okażę litości, ale też nie będę się bał. Postaram się dać z siebie wszystko. Co z tego, że wy macie pasy? Ja mam zapitego Vaclava. On na was narzyga!!! Wyobrażasz to sobie Bane? Twój nienagannie skrojony kombinezon ringowy, twoje portki za tysiące dolarów, które i tak ukradłeś Psycho! Wszystko to obrzygane przez Vaclava! Wielką breję na ciebie spuści i będzie to robił i robił i robił i robił. Jego ryj ma nieograniczone możliwości, bo on jest jak fontanna. Najpierw dużo się napije, oby prohibicji tego łysego posła nie było, a później zniszczy was swoimi wymiotami. Tego się nie spodziewacie, co boys? Vomit attack suckaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!

 

Pop!

 

The Chickasaw: Na koniec o SeBie. Ty spaślaku. Jesteś jeszcze grubszy od Vaclava, ale Vaclav jest lepszy, bo mój i bo wygrywa walki. Ty wygrałeś puchar, gratuluję. Vaclav narzyga ci do niego, gwarantuje ci to. Puchar znaczy wiele, ale to był mój debiut, teraz jestem lepszy i odważniejszy. Na Kwietniowej Anarchii VI byłem wystraszony, bo to była moja pierwsza walka w EWF, a dotego w dalekim Bhutanie, kraju na końcu świata, w Himalajach!! Teraz wiem na co mnie stać. Pokażę na co mnie stać. Na pewno nie dam się pokonać takiej beczce na piwo jak ty SeBa! Przecież ciebie łatwiej przeskoczyć niż obejść. Ruszasz się na ringu wolniej od Franko, a do tego śmierdzisz. Tak. Umyj zęby czasem po piciu, to pomorze ci. To moja trzecia walka w EWF, a zobacz jak się rozwijam! Czuję się lepszy, jestem lepszy! Rosnę, bo trenuję i jem zdrową żywność. Nie niszczę siebię tak jak ty to robisz Sebek i tak jak robi to Vaclav. Popatrz na moje ciało! Yeah! My body!! It's marvelous! A real piece of art! A ty co? Spod koszulki wystaje ci włochaty bebzol. Powoli przestajesz się nawet mieścić w swój pruski hełm. Wiem SeBa, jesteś legendą, przeszłą i przyszłą, ale popatrz ziomek co z siebie zrobiłeś. Marność nad marnościami.

 

Publiczność popuje!!!

 

The Chickasaw: Na koniec jeszcze Franz. Masz coś do mnie? Ty agresorze i brutalu. Brat ci umarł i co stego? Obrażasz go swoim zachowaniem. Myślisz, że on chciałby byś tak się zachowywał. Dostałeś zdjęcie papieża Franciszka, świątobliwego człowieka, i dałeś je sobie ukraść. Podejrzewam, że nie masz wiele mózgu w głowie. Może wyspawałeś sobie komórki mózgowe by zrobić więcej miejsca dla jabłek? Co? Na pewno tak jest. Gardzę tobą, bo ty gardzisz innymi. W twoim konflikcie z SeBą kibicuje grubej świni SeBastianowi, a nie tobie. Nie jesteś wcale taki oryginalny jak mówią, po prostu nie zdajesz sobie sprawy, jak żałosny jesteś. Wszyscy się z ciebie śmieją koleś. Popatrz na siebie i zastanów się. Nie będę dużej pozwalał siebie obrażać. Nie będę dawał sobą pomiatać. Na pewno nie pozwolę by robił to ktoś taki jak ty. Jesteś drugą zakałą wrestlingu obok Batemana. Twoje miejsce też jest w Obie. Wiem, że nie będzie mi łatwo cię tam wysłać, bo mimo wszystko jesteś lepszą pokraką, ale postaram się uprzykrzyć ci życie. Sprawię by życie twe było nieznośne. Nie zaznasz spokoju w czasie tej walki. Żadnego pasa nie wygrasz, bo będę cię prześladował. Będę cię ścigał i dopadnę cię. Koniec z dobrym Indianinem. Nie będzie siły spokoju. Poznasz mój gniew, gdy uwolnię na ciebie duchy przodków. Mam cię serdecznie dość Franz, naprawdę. Jesteś nieokrzesanym, głupim gburem. Ja przyjechałem ze Stanów, yeah from USA, i znam lepiej język polski niż ty. Nic dziwnego, że nie zrobiłeś kariery w Belgii, bo tam nie ma języka belgijskiego! Sprawdziłem! Mówią po francusku, flamandzku i walońsku! Głupku! To tylko pokazuje jakim idiotą jesteś. Nie ma dla ciebie miejsca w EWF. Pewnie zagrzejesz jeszcze kilka gal, lecz ostatecznie odpadniesz, bo kariery nie zrobisz. Nie ma w tobie determinacji, yeah man, no determination, nic nie ma. Jesteś pusty jak żuzel. To masz w głowie, ten czarny piach. Wrestlerem jesteś nijakim. Udowodnię ci, że jestem lepszy. Do zobaczenia! Zmiażdżę cię!!

 

Pop!

 

The Chickasaw: That's all folks! I love Russia!

 

Mia: That's right!

 

The Chickasaw: Woooooooooooooo!

 

Mega pop!

 

The Chickasaw: Wooooooooooooooo!

 

Pop!

 

The Chickasaw: Mia, let's go!

 

Publiczność szaleje. Gra "Tom Sawyer" Rusha i Chickasaw wraz z Mią opuszczają ring. Po drodze Jimmy rozdaje żetony do kasyna, co bardzo cieszy Rosjan. The Chickasaw wierzy w siebie i swoje możliwości. Widać to po jego wyrazie twarzy i ruchach.

 

 

 

==============

 

Koniec

 

==============

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PerfectPunk

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...